Anglik we środowy wieczór pokazał to, do czego już zdążył przyzwyczaić kibiców “Die Roten” i nie ograniczał się do pojedynków z obrońcami w pobliżu pola karnego. Często cofał się po piłkę i pomagał w rozegraniu. Jego ustawienie, szczególnie przy grze bez piłki, zwróciło uwagę obecnego na stadionie Juergena Kloppa.
– Harry Kane jest dzisiaj wszędzie. Kiedy drużyna ma piłkę, uważam to za coś dobrego, ale co z grą bez piłki? – zastanawiał się.
– Kiedy widzę Harry’ego Kane’a w ostatniej linii, i to nie przy niskiej obronie, tylko przy pressingu w środkowej strefie, to po prostu… Jeszcze raz: nie jestem piłkarskim papieżem, każdy może robić, co chce. Ale do końca tego nie rozgryzłem! – dodał Klopp.
Na tym nie zakończył swoich uwag dotyczących organizacji gry monachijczyków.
– Do dziś nie zrozumiałem do końca, co Bayern robi bez piłki. Po prostu chcę się dalej uczyć – powiedział.
Vincent Kompany nie zamierzał szerzej komentować tych wypowiedzi. Zapytany o słowa Kloppa, odpowiedział krótko.
– Następne pytanie.




Komentarze [3]
REKLAMA
REKLAMA