Harry Kane znajduje się w gronie kandydatów do zdobycia Złotej Piłki. Angielski napastnik Bayernu Monachium przyznał, że z niecierpliwością oczekuje poniedziałkowej ceremonii, choć stara się przede wszystkim koncentrować na najbliższych spotkaniach swojej drużyny.
– Organizatorzy chcą, żeby wszyscy przyjechali, żeby pojawiły się największe nazwiska. Jeśli ludzie nie wiedzą, kto wygra, więcej osób będzie oglądać galę, więc potrafię to zrozumieć – powiedział Kane.
– Oczywiście wolałbym wiedzieć wcześniej, żeby nie musieć czekać przez cały wieczór. Ale to ich decyzja, na którą nie mam wpływu. Musimy po prostu cieszyć się wydarzeniem i postarać się nie stresować zbyt mocno – dodał.
Najpierw Bayern, później gala
Anglik podkreślił, że mimo emocji związanych z plebiscytem jego priorytetem pozostają obowiązki klubowe.
– Staram się o tym nie myśleć, choć oczywiście trudno tego uniknąć. Zawsze pojawiają się różne plotki, od których próbujesz się odciąć. Mamy dziś ważny mecz, a w niedzielę czeka nas kolejne istotne spotkanie przed poniedziałkową galą. Na tym się skupiam – wyjaśnił.
– Oczywiście postaram się jak najlepiej wykorzystać poniedziałkowy wieczór. To wielkie wydarzenie, więc pozostaje nam poczekać i zobaczyć, co się stanie – dodał.
Kane nie ukrywa jednak, jak wiele znaczyłoby dla niego indywidualne wyróżnienie.
– To byłby ogromny zaszczyt i wielkie osiągnięcie. Poniedziałkowy wieczór może być dla mnie osobiście wyjątkowy. Nie mogę się doczekać – podsumował napastnik Bayernu.




Komentarze [8]
REKLAMA
REKLAMA