Bayern Monachium był bliski pokonania Arsenalu w trzeciej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Bawarczycy odrobili straty po golu Eberechiego Eze, a następnie wyszli na prowadzenie dzięki trafieniom Alphonso Daviesa i Harry’ego Kane’a. Ostatecznie Declan Rice doprowadził do remisu 2:2 w 82. minucie.
Bayern miał lepsze okazje
Choć Arsenal częściej utrzymywał się przy piłce (53,9% do 46,1%) i oddał więcej strzałów (14:13), to monachijczycy stworzyli groźniejsze sytuacje.
Wskaźnik oczekiwanych goli (xG) wyniósł 2,51 dla Bayernu i 1,40 dla Arsenalu. Gospodarze wypracowali cztery stuprocentowe okazje, podczas gdy londyńczycy zaledwie dwie.
Szczególnie imponująco wyglądała przewaga Bawarczyków pod względem jakości sytuacji tworzonych z otwartej gry – 1,72 do 0,50 xG.
Kane ponownie liderem
Jednym z bohaterów spotkania był Harry Kane. Anglik asystował przy bramce Daviesa, a następnie wykorzystał rzut karny.
Napastnik Bayernu strzelał gole w dziesięciu kolejnych występach w Lidze Mistrzów, zdobywając w tym okresie 13 bramek i notując cztery asysty.
Kompany może być zadowolony
Pomimo straty dwóch punktów Bayern udowodnił, że potrafi dostosować swoją grę do wymagającego przeciwnika.
Bawarczycy nie dominowali w posiadaniu piłki, ale skutecznie wykorzystywali przestrzenie za linią obrony Arsenalu.
Po trzech kolejkach Bayern ma pięć punktów. Kolejnym wyzwaniem będzie niedzielne spotkanie Bundesligi z SC Freiburg.




Komentarze [11]
REKLAMA
REKLAMA