Po remisie Bayernu Monachium z Arsenalem 2:2 Vincent Kompany odpowiedział na pytania dotyczące swojego stanu zdrowia, nietypowych rozwiązań taktycznych oraz nieobecności Lennarta Karla w wyjściowej jedenastce.
Kompany o problemach zdrowotnych
– Czuję się już lepiej. To normalna, ludzka sprawa. Jako trener chcesz robić wszystko samodzielnie. Nie słuchałem swojego organizmu i w pewnym momencie moje ciało powiedziało mi: „Człowieku, teraz stop!”. I tyle. Teraz czuję się lepiej, inaczej nie byłoby mnie tutaj – przyznał szkoleniowiec.
Dlaczego Davies zagrał w ofensywie?
Belg wyjaśnił również okoliczności wyboru wyjściowego składu.
– Występ Lucho stał pod dużym znakiem zapytania, Michaela nie było, Jamala również. Rozważaliśmy wykorzystanie Nene Browna w ataku. Wiedzieliśmy jednak, że w takich sytuacjach możemy postawić na Phonzy’ego i że potrafi nam pomóc na tej pozycji. Rozmawialiśmy o tym z Maxem i Christophem. Obecnie mamy wystarczająco dużo obrońców, dlatego zdecydowaliśmy się wykorzystać go właśnie tam. Wiedzieliśmy, że taki moment kiedyś nadejdzie, i skorzystaliśmy z tej możliwości – tłumaczył Kompany.
Kompany spokojny o Karla
Trener został także zapytany, dlaczego Lennart Karl nie rozpoczął spotkania, mimo że wielu kibiców spodziewało się jego występu w miejsce Michaela Olise.
– Rytm meczowy i odpowiednia dyspozycja przyjdą. Nie prezentuje obecnie poziomu, jaki pokazywał w poprzednim sezonie, ale to też jest w porządku. Wie, że takie rzeczy się zdarzają, i wie, że jesteśmy wobec niego cierpliwi. W pewnym momencie nadejdzie jego chwila i zobaczymy Lennarta Karla, którego wszyscy znamy. Nadal jest młody, miał kilka kontuzji. Wszystko przyjdzie z czasem. Nie martwię się o niego – podsumował trener Bayernu.




Komentarze [3]
REKLAMA
REKLAMA