Podczas środowego spotkania Bayernu Monachium z Arsenalem (2:2) w Lidze Mistrzów uwagę zwróciła postawa Toma Bischofa i Aleksandara Pavlovicia. Młodzi pomocnicy stworzyli duet w środku pola pod nieobecność Joshuy Kimmicha, który nie wystąpił z powodu śmierci bliskiej osoby w rodzinie.
Ich występ skomentował selekcjoner reprezentacji Niemiec, Juergen Klopp, który podczas przerwy meczu rozmawiał z dziennikarzami „DAZN”.
– Tom Bischof i Aleksandar Pavlović znakomicie ze sobą współpracują. Już w reprezentacji pokazali, jak dobrze potrafią grać razem, a teraz świetnie prezentują się przeciwko Arsenalowi – powiedział Klopp.
Selekcjoner podkreślił jednak, że dobra dyspozycja młodszych zawodników nie powinna prowadzić do podważania pozycji Kimmicha.
– Joshua jest znakomitym piłkarzem o wyjątkowych umiejętnościach. Pokazał to niedawno przeciwko Lipskowi – zaznaczył.
Kimmich nadal ważny dla reprezentacji
Klopp zwrócił uwagę, że reprezentacja Niemiec potrzebuje szerokiego wyboru zawodników, a rywalizacja w środku pola jest jej atutem.
– Potrzebujemy więcej niż dwóch piłkarzy na każdą pozycję, którzy potrafią grać na takim poziomie w reprezentacji. To świetnie, jeśli Kimmich może występować z Nmechą, a Pavlović z Bischofem. Możemy rotować składem i wprowadzać również takich zawodników jak Mika Baur czy Jannik Engelhardt – wyjaśnił.
Selekcjoner nie krył również irytacji próbami łączenia występu młodego duetu z sytuacją Kimmicha.
– Uważam, że poruszanie tego tematu właśnie dzisiaj jest absolutnie niestosowne. Nie możemy o tym rozmawiać bez robienia z tego później sprawy Kimmicha – podsumował Juergen Klopp.
Jego stanowisko pozostaje jednoznaczne: rozwój Bischofa i Pavlovicia zwiększa możliwości reprezentacji Niemiec, ale nie oznacza utraty zaufania do Kimmicha.




Komentarze [0]
REKLAMA
REKLAMA