Remis Bayernu Monachium z Vikingiem Stavanger (3:3) w Lidze Mistrzów pozostawił spory niedosyt. Jak informuje niemiecki dziennik „Bild”, szczególnie sfrustrowany po końcowym gwizdku był Serge Gnabry, który całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych.

Według doniesień 31-letni skrzydłowy jako pierwszy zawodnik Bayernu opuścił okolice stadionu i udał się do klubowego autokaru. Jego zachowanie miało świadczyć o niezadowoleniu z obecnej sytuacji w zespole.

Pod nieobecność kontuzjowanego Jamala Musiali trener Vincent Kompany zdecydował się wystawić na ofensywnej pozycji młodego Lennarta Karla. Po przerwie zastąpił go Ismael Saibari, jednak żaden z zawodników nie zdołał wyraźnie wpłynąć na przebieg spotkania.

Gnabry ponownie nie otrzymał szansy występu, choć po długiej przerwie spowodowanej kontuzją stopniowo wraca do pełnej dyspozycji. W obecnym sezonie zanotował dotychczas jedynie dwa krótkie występy.

Niewykluczone jednak, że decyzja Kompany’ego była podyktowana względami zdrowotnymi. Niemiec przez kilka miesięcy zmagał się z urazem, a spotkanie w Stavanger rozgrywano na sztucznej murawie.

Na razie nie wiadomo, czy frustracja Gnabry’ego wynikała wyłącznie z braku minut na boisku. Bayern musi jednak odpowiednio zarządzać powrotem zawodnika do regularnej gry.

Źródło Bild
Udostępnij