Remis Bayernu Monachium z Vikingiem Stavanger (3:3) w drugiej kolejce Ligi Mistrzów wciąż wywołuje sporo emocji. Szczególnie głośno komentowane jest zachowanie Michaela Olise, który w drugiej połowie został wyrzucony z boiska.

Francuz w 74. minucie otrzymał żółtą kartkę za przewinienie na rywalu. Chwilę później dał się sprowokować kapitanowi gospodarzy, Zlatko Tripiciowi, rzucając mu piłką w twarz. Arbiter pokazał skrzydłowemu Bayernu drugie upomnienie, a następnie czerwoną kartkę.

Po spotkaniu głos zabrał Kristoffer Askildsen, pomocnik norweskiej drużyny. W rozmowie z telewizją TV2 nie ukrywał, co pomyślał, obserwując zachowanie reprezentanta Francji.

– Co za idiota! – pomyślałem, kiedy rzucił piłką – przyznał Askildsen.

Osłabienie Bayernu miało ogromne znaczenie dla dalszego przebiegu rywalizacji. Monachijczycy prowadzili wówczas 3:2, jednak nie zdołali utrzymać korzystnego rezultatu. W końcówce gospodarze doprowadzili do wyrównania.

Konsekwencje zachowania Olise wykraczają poza stratę dwóch punktów. Francuz będzie bowiem musiał pauzować w kolejnym spotkaniu Ligi Mistrzów przeciwko Arsenalowi.

Dla Vincenta Kompany’ego oznacza to utratę jednego z najważniejszych zawodników ofensywnych przed wymagającym pojedynkiem. Sam Olise będzie natomiast musiał wyciągnąć wnioski z sytuacji, w której emocje wzięły górę nad sportową rywalizacją.

Źródło TV2
Udostępnij