Prezydent Bayernu Monachium, Herbert Hainer, w zdecydowany sposób odniósł się do wycofania się szefa FIFA, Gianniego Infantino, z mocno krytykowanego pomysłu sprzedaży udziałów w Mistrzostwach Świata zewnętrznym inwestorom.

REKLAMA

Po fali oburzenia i zapowiedziach twardej reakcji ze strony UEFA, światowa federacja poinformowała w nocy z piątku na sobotę o porzuceniu projektu. 72-letni sternik “Die Roten” przed wylotem drużyny na azjatyckie tourne nie ukrywał ogromnej ulgi z takiego rozwoju wypadków.

– Przede wszystkim muszę powiedzieć, że to szczęście, iż ten strach minął równie szybko, jak się pojawił, i że ten absurdalny pomysł zniknął z stołu – przyznał otwarcie Hainer.

– Myślę, że UEFA wyraźnie zaznaczyła, iż brakuje jej przejrzystości i mówiła wręcz o utracie zaufania. Jeśli sobie wyobrazić: nikt nie był wcześniej wtajemniczony. Wszystkie związki były zaskoczone, a sprawa pojawiła się z dnia na dzień na stole – dodał.

Hainer podkreślił, że włączenie prywatnych inwestorów do zarządzania najważniejszymi turniejami stwarzało realne zagrożenie dla tożsamości dyscypliny.

– Futbol musi pozostać futbolem. FIFA jako najwyższa federacja ma za zadanie organizować piłkę nożną. Jeśli zewnętrzni inwestorzy chcą mieć wpływ na decyzje, zawsze istnieje ryzyko, że podstawowe zasady i struktury futbolu zostaną zaatakowane – zaznaczył szef monachijskiego klubu.

– Jestem naprawdę głęboko przekonany i bardzo rad, że zwłaszcza UEFA podeszła do tego w taki sposób, aby ten strach został zakończony – zakończył prezydent FCB.



Źródło Sport1
Udostępnij