Przyszłość Dayota Upamecano w Bayernie Monachium pozostaje niejasna. Po meczu głos zabrali Max Eberl oraz sam francuski obrońca.
Temat przyszłości Dayota Upamecano ponownie wrócił po ostatnim spotkaniu Bayernu Monachium. Negocjacje kontraktowe z francuskim stoperem wciąż się przeciągają, a w klubie rośnie napięcie związane z koniecznością podjęcia decyzji.
Do sprawy odniósł się dyrektor sportowy Bayernu, Max Eberl, który jasno zaznaczył, że klub działa według ustalonych zasad.
– Wiem, że musicie pytać o takie sprawy. Sposób, w jaki faktycznie działa komunikacja między nami, pozostaje między nami. Oczywiście, i to jest całkowicie jasne, w pewnym momencie trzeba podjąć decyzję – podkreślił Eberl.
Dodał również, jak ważną postacią w zespole jest Upamecano.
– Jest wysoko ceniony przez zawodników. Wie, że go cenimy, że jesteśmy świadomi jego umiejętności i że go potrzebujemy – dodał.
Sam piłkarz nie był jednak skory do rozmów na temat swojej przyszłości. Zapytany po meczu o negocjacje kontraktowe, stanowczo odmówił komentarza.
– Proszę, nie zadawajcie dziś żadnych pytań – podsumował Dayot Upamecano.
Milczenie Upamecano tylko podsyca spekulacje. Bayern chce jasności, by móc spokojnie planować kolejne miesiące, ale na ostateczne rozstrzygnięcie trzeba będzie jeszcze poczekać.
Komentarze