Obok zaprezentowanego Nathaniela Browna, na konferencji prasowej pojawił się również Max Eberl, który odniósł się do wielu bieżących spraw związanych z kadrą pierwszego zespołu, przygotowaniami do sezonu oraz sytuacją zdrowotną poszczególnych piłkarzy.

REKLAMA

Eberl przekazał między innymi, że na azjatyckie tourneenie polecą Serge Gnabry, Lennart Karl, a także Jamal Musiala, który ma być do dyspozycji trenera po powrocie zespołu z wyjazdu.

– Jamal ma - miejmy nadzieję - za sobą ostatni krok związany z usunięciem płytki. Stracił nieco swoją lekkość, choć jego statystyki nie są złe. Brakuje trochę jego magicznych momentów, ale jesteśmy bardzo pewni, że to wróci. Zaopiekujemy się nim i ponownie go odbudujemy. Musimy go sprowadzić z powrotem na jego poziom – wytłumaczył Eberl.

Podobnie sytuacja wygląda z nowym nabytkiem “Die Roten”, Ismaelem Saibarim.

 — Chciał już pojechać na tournee, ale najpierw musi przejść rehabilitację. Potem ma dołączyć do zespołu.

Najbardziej zdecydowane słowa ze strony dyrektora sportowego padły w kontekście zawodników, którzy mogą wkrótce opuścić Saebener Strasse. Eberl postawił sprawę niezwykle jasno.

– Mamy trzech graczy, w przypadku których jesteśmy otwarci na ich odejście. Nie mają przyszłości w Bayernie. Jeśli będą chcieli u nas zostać, będzie im ciężko, ponieważ z nimi nie planujemy. Wtedy nie będą odgrywać żadnej roli. Dotyczy to Sachy Boeya, Joao Palhinhi oraz Bryana Zaragozy – nie ukrywał.

Jednocześnie Eberl zaznaczył, że klub właściwie zakończył już prace nad wzmocnieniami pierwszego zespołu i spokojnie przygląda się dalszym doniesieniom medialnym.

– Bardzo szybko obsadziliśmy nasze pozycje. Właściwie jesteśmy gotowi, jeśli chodzi o wzmocnienia. Śmieszą mnie te plotki – skomentował krótko.

— W przypadku Alphonso Daviesa mogę wykluczyć transfer, Konrad Laimer i Josip Stanišić też pomagali na tej pozycji z lewej strony obrony. Z Luisem Diazem, Arijonem Ibrahimoviciem, Nene i Daviesem mamy mocno obsadzoną lewą stronę. Pierwotnie chcieliśmy coś zrobić z lewej strony ataku, ale ostatecznie z tego zrezygnowaliśmy. Dzięki Ismaelowi Saibariemu i Brownowi staliśmy się jeszcze bardziej elastyczni.

REKLAMA

Nie mogło oczywiście braknąć pytań o ostatnie plotki wokół Michaela Olise, którego długo łączono z transferem do Realu Madryt.

– Mieliśmy z Michaelem ciągły kontakt, również podczas Mistrzostw Świata. Zapytaliśmy go, czy chciałby wziąć numer 11, tak jak w reprezentacji. Chciał jednak zachować 17. Spekulacje były raz po raz podkreślane, ale nic w tym nie ma i po urlopie wróci do nas zupełnie normalnie. Jesteśmy po prostu szczęśliwi, że mamy takiego gracza – wyjaśnił Eberl.

Źródło fcbayern.com
Udostępnij