Luis Diaz ma za sobą kolejny świetny występ w barwach Bayernu Monachium. Kolumbijczyk popisał się tym razem hat-trickiem w starciu z TSG Hoffenheim.
Występ Luisa Díaza przeciwko Hoffenheim nie pozostał bez echa również w gabinetach przy Saebener Strasse. Kolumbijczyk był twarzą zwycięstwa 5:1, a jego wpływ na grę Bayernu docenił członek zarządu ds. sportu, Max Eberl.
– Luis Díaz zrobił dziś różnicę – był kluczowym zawodnikiem, mimo że wygraliśmy jako drużyna. Luis zawsze gra z pasją i determinacją. Potrafi też czasami pokonać kilku zawodników. Jesteśmy niezwykle szczęśliwi, że tu jest – podkreślił Eberl po końcowym gwizdku.
Słowa te dobrze oddają rolę, jaką Díaz pełni w obecnym Bayernie. Nie jest jedynie egzekutorem akcji ofensywnych, lecz piłkarzem nadającym tempo, rozrywającym linie rywala i zmuszającym defensywę do ciągłych korekt. W meczu z Hoffenheim jego bezpośredniość i odwaga w pojedynkach jeden na jednego były kluczowe dla przełamania oporu trzeciej drużyny ligi.
Eberl szybko jednak skierował uwagę na kolejne wyzwanie, które czeka monachijczyków już w środę.
– W środę liczy się awans z Lipskiem. Od dawna nie graliśmy w finale pucharu. Obie drużyny prawdopodobnie nie są obecnie na najwyższym poziomie, ale pokazały to już w tym sezonie. To będzie fascynujące spotkanie – podsumował Max Eberl.
REKLAMA
Bayern wysłał w weekend jasny sygnał. Teraz musi go potwierdzić w Pucharze Niemiec.
Komentarze