Dla wielu kibiców rekordowego mistrza Niemiec informacje „L’Equipe” oraz Fabrizio Romano były szokujące – Eric Dier od lata 2025 roku zostanie nowym zawodnikiem AS Monaco.

REKLAMA

Szok jest na tyle duży, że jeszcze nie tak dawno temu, w mediach można było przeczytać, że nowa umowa dla Anglika w Monachium jest tylko kwestią czasu. Dlaczego jednak doszło do tak nieoczekiwanego zwrotu? Z odpowiedzią na to pytanie śpieszy niemiecki „Bild”.

Za krótki kontrakt i brak gwarancji gry

Jak poinformował Christian Falk, Bayern rzeczywiście przedstawił byłemu reprezentantowi Anglii nowy kontrakt, ale w ostatecznym rozrachunku Eric zdecydował się wybrać ofertę AS Monaco.

Jeśli mowa o propozycji „Bawarczyków”, w grę wchodził tylko kontrakt do końca czerwca 2026 roku, podczas gdy w monakijskim klubie otrzyma on umowę na dwa lata z możliwością jej przedłużenia o kolejny rok. Co więcej – Francuzi są w stanie zagwarantować mu regularną grę, co w Monachium było niemożliwe.

Sam Anglik żałuje jednak, że jego drogi z FCB rozejdą się, zwłaszcza że w Bawarii pozostanie jego wieloletni przyjaciel, czyli Harry Kane.

Źródło Bild
Udostępnij