Wydaje się, że 70 milionów euro wydane latem na Luisa Diaza spłaca się z nawiązką. Po świetnym występie przeciwko St. Pauli, Bawarczycy podkreślają, jak ważnym zawodnikiem w ich układance jest Kolumbijczyk.
Wczoraj to właśnie Kolumbijczyk miał wielki wkład w końcowy sukces “Die Roten”. Najpierw w 44. minucie, asystował przy pierwszym golu, który doprowadził do wyrównania. A potem w doliczonym czasie gry sam wbiegł w pole karne i strzałem głową zapewnił zwycięstwo gospodarzom.
Po meczu z St. Pauli pochwał dla Kolumbijczyka, który nie mógł wystąpić w jedynym — jak do tej pory — przegranym spotkaniu w Londynie, nie było końca.
— Myślę, że w środę w meczu z Arsenalem było widać, że nam go brakowało. Jest po prostu niesamowitym pracusiem, który pracuje w obronie i w ataku, gdzie nieustannie nęka obronę rywala – stwierdził prezydent Herbert Hainer.
Sam Vincent Kompany przyznał na konferencji prasowej, że “nienawidziłby grać przeciwko takiemu zawodnikowi”.
— To absolutny typ zwycięzcy. Zawsze jest skupiony. W prawie każdym meczu daje z siebie wszystko. Nie załamuje się, gdy idzie trudniej lub gdy zmarnuje okazje. Od samego początku mówiliśmy, że to dla nas topowy transfer — nie szczędził komplementów Christoph Freund.
REKLAMA
Freund podkreślił, że Diaz ma umiejętności, których “nie można się nauczyć”.
Komentarze