Przyszłość Maxa Eberla w Bayernie Monachium budzi coraz większe wątpliwości, mimo udanego sezonu sportowego i kilku bardzo dobrze ocenianych decyzji transferowych w klubie.
Temat przyszłości Maxa Eberla staje się coraz bardziej
gorący w otoczeniu Bayernu Monachium. Choć klub zakończył sezon z dubletem i
długo liczył się w walce o potrójną koronę, sytuacja członka zarządu ds. sportu
pozostaje niejasna.
Dodatkowe kontrowersje wywołały wypowiedzi Uliego Hoenessa
dotyczące przyszłości działacza jeszcze przed finałem Pucharu Niemiec.
Wielu kibiców zwraca uwagę, że Eberl odpowiadał za kilka
bardzo dobrze ocenianych ruchów kadrowych. Duże uznanie zebrało sprowadzenie
Vincenta Kompany’ego, Michaela Olise, Luisa Diaza, Toma Bischofa oraz Jonasa
Urbiga.
Szczególnie transfer młodego bramkarza oceniany jest jako
przykład skutecznego wyszukiwania talentów i planowania przyszłości zespołu.
Mimo pozytywnych ocen pracy na rynku transferowym, władze
Bayernu mają zastrzeżenia do sposobu prowadzenia negocjacji kontraktowych oraz
komunikacji Eberla. Krytycznie na tę część jego działalności patrzą między
innymi Karl-Heinz Rummenigge oraz Hoeness.
Obecna umowa Eberla obowiązuje jeszcze przez rok. Jeśli
Bayern nie zdecyduje się jej przedłużyć, utrzymanie go na stanowisku w kolejnym
sezonie może okazać się bardzo trudne dla obu stron i całego projektu
sportowego klubu.
Komentarze