Bayern Monachium po odejściu Leona Goretzki nie planuje wielkiego transferu pomocnika. Klub chce wykorzystać własne zasoby.
Po rozstaniu z Leonem Goretzką, Bayern Monachium nie
zamierza wykonywać nerwowych ruchów na rynku transferowym. Jak wynika z
najnowszych informacji, władze mistrza Niemiec są przekonane, że obecna
kadra wystarczy do zabezpieczenia środka pola i nie widzą potrzeby
sprowadzania nowego, znanego nazwiska.
Według „Sky” jedynym rozważanym ruchem jest definitywne
pozyskanie młodego Bary Sapoko Ndiaye. Poza tym Vincent Kompany ma korzystać z
zawodników, których już posiada w składzie.
Florian Plettenberg zdradził, że podstawowy plan zakłada grę
środkiem pola złożonym z Joshuy Kimmicha, Aleksandara Pavlovicia oraz Toma
Bischofa, który po udanym pierwszym sezonie w Monachium ma otrzymać
znacznie większą odpowiedzialność.
W przypadku problemów kadrowych Bayern ma kilka alternatyw.
Konrad Laimer może wystąpić na różnych pozycjach, a Nathaniel Brown również
jest postrzegany jako zawodnik mogący w razie potrzeby pomóc w środku pola.
Największym zaskoczeniem jest jednak możliwość wykorzystania
Jamala Musiali. Bayern nie wyklucza, że reprezentant Niemiec mógłby zostać
przesunięty bliżej centrum boiska, podobnie jak młody Lennart Karl.
Taki scenariusz pokazuje ogromne zaufanie klubu do obecnej
kadry. Pomimo plotek o zainteresowaniu Fabianem Ruizem z PSG, Bayern na ten
moment nie planuje kolejnego transferu pomocnika.
Komentarze