DieRoten.pl

Coman: Obawiałem się, że po transferze Sane będę grał mniej

05.01.2021, 08:54:05
FotoOlimpik

W najnowszym wydaniu niemieckiego tygodnika „Sport Bild” znajdziemy obszerny wywiad z Kingsleyem Comanem, czyli bohaterem Bayernu Monachium z finału Ligi Mistrzów w Lizbonie.

Wszystko wskazuje na to, że francuski skrzydłowy ma już za sobą poważne problemy zdrowotne i kontuzje, które męczyły go latami. Co więcej w ostatnich miesiącach Francuz stał się jedną z kluczowych postaci w zespole „Gwiazdy Południa”, o czym też świadczą jego liczby w tym sezonie.

Mimo wszystko w rozmowie dla „Sport Bilda” Coman zdradził, że latem myślał o transferze, zwłaszcza że do klubu sprowadzony został Leroy Sane. 24-latek nie ukrywa, że fakt zainteresowania ze strony licznych klubów dodatkowo podbudował jego pewność siebie. Niemniej jednak Kingsley w pełni skupia się na FCB.

− Miałem wrażenie, że po tym transferze Leroya będę grał znacznie mniej. Mam dopiero 24 lata, zaś to wiek, w którym muszę grać. Na całe szczęście moje obawy nie spełniły się – powiedział Coman.

− Fakt, że inne kluby były mną zainteresowane latem sprawił, że nabrałem dodatkowej pewności siebie. Mimo wszystko mój kontrakt z Bayernem obowiązuje do 2023 roku i myślę tylko o FCB. Wszystko jest w porządku – mówił dalej.

Kingsley Coman nie ma również wątpliwości, że Sane prędzej czy później odnajdzie się w Monachium, zwłaszcza że „Bawarczycy” grają inną piłkę w porównaniu do Manchesteru City. Ponadto 24-latek wskazał na różnice dzielące Bayern, Juve oraz PSG, gdzie miał też okazję grać w przeszłości.

− Leroy jest bardzo dobrym piłkarzem. Gramy całkiem inną piłkę niż Manchester City. Leroy musi najpierw zaadaptować się i wchłonąć nasze DNA. To nie jest kwestia kilku dni. Sam również nie miałem łatwo, kiedy trafiłem tutaj dodał.

− Niezależnie od tego czy jest to Juve, Paryż lub Bayern, to zawsze musisz odnosić zwycięstwa w tych klubach. W Bayernie różnica polega jednak na tym, że po 3:0 nie ma relaksu, nie możesz pozwolić sobie na zluzowanie. Tutaj zawsze się gra tak, jakby było 0:0 – podsumował Leroy Sane.

źródło: Sport Bild

KONKURS TYPERA

DieRoten.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z DieRoten. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (11)

reklama



06.01.2021 12:01
W takim klubie musi istnieć ciągła rywalizacja.
05.01.2021 20:24
Zawsze byłem za możliwie największą rywalizacją w składzie. Ta, jaką nasz zespół posiada na skrzydłach jest niezwykle interesująca. Jedyne, czego mógłbym sobie jeszcze życzyć, to żeby czwartym skrzydłowych został ktoś bardziej na stałe.
05.01.2021 17:59
Grać powinien ten, który w danym momencie prezentuje lepszą formę na boisku i na treningach. Rywalizacja nie powinna nikomu szkodzić, jeśli któryś z nich nie miałby jaj rywalizować o miejsce w składzie to można by go było spokojnie pożegnać.
05.01.2021 16:03
Jeśli będą zdrowi i w formie to taka trójka Gnabry-Sane-Coman spokojnie załatwia nam najbliższe kilka lat. Do tego dwóch młodych i lecimy na tych skrzydłach.
05.01.2021 13:48
I bardzo dobrze, ze nie jest tak, że Leroy ma miejsce z urzędu, bo drogi zagraniczny transfer z Premier League.
05.01.2021 13:07
Niechaj zdrowa rywalizacja zadecyduje kto ma grać. To, że Sane przyszedł z City nie może rzutować na to, że to właśnie on ma grać.
05.01.2021 11:52
Może niech zarząd to przeczyta, że warto mieć jednak więcej niż 15 zawodników światowej klasy, niż takie zapchajdziury jak Sarr czy Czupo. Ktoś jak się boi rywalizacji to nie nadaje się do takich klubów jak Bayern, patrz chociażby jak Piątek.
05.01.2021 11:38
Każdy się przyda. Rywalizacja wpłynie dobrze na wszystkich.
05.01.2021 11:37
To prasa pisała że Coman może zasiąść na ławce kosztem właśnie Sane. I co?
05.01.2021 11:08
@tapczan
Tutejsi to po 10 meczach dają nową umowę Comanowi, a piłka właśnie jest przewrotna:)
05.01.2021 09:12
A tutejsi wieszcze już wyrzucali z klubu Comana, jaka to piłka jest przewrotna.