Bayern Monachium nie planuje zimowych transferów. Klub koncentruje się na letnim oknie, analizując sytuację kilku kluczowych zawodników i potencjalnych wzmocnień na przyszły sezon.
Według informacji „Sport Bild”, Bayern Monachium podjął
decyzję, by w nadchodzącym zimowym oknie transferowym nie przeprowadzać żadnych
transferów przychodzących. Mimo że sytuacja kadrowa w niektórych formacjach
budzi dyskusje, monachijczycy chcą uniknąć działań doraźnych i skoncentrować
swoje wysiłki na letnim rynku.
Jeśli chodzi o odejścia, klub jest otwarty na rozstanie z
Sachą Boeyem, który nie zdołał przebić się do pierwszego składu. Co istotne,
nawet jeśli prawy obrońca opuści Monachium, nie zostanie zimą zastąpiony —
decyzja ta ma podkreślać długoterminową strategię Bayernu.
W tle trwają przygotowania do możliwych letnich zmian w
defensywie. Przyszłość Dayota Upamecano i Kim Min-jae pozostaje niepewna,
dlatego Bayern wytypował dwóch potencjalnych następców: Ibrahimę Konaté z
Liverpoolu oraz Marca Guéhiego z Crystal Palace. Obaj obrońcy mają być dostępni
latem jako wolni agenci, co czyni ich szczególnie atrakcyjnymi celami.
Monachijczycy analizują również rynek ofensywny. Choć
uruchomienie klauzuli odstępnego Nicolasa Jacksona (65 mln euro) jest mało
prawdopodobne, na radarze Bayernu znaleźli się Franculino Djú z Midtjylland
oraz Dusan Vlahović z Juventusu, którego kontrakt wygasa w 2026 roku.
W klubie trwa też ocena sytuacji na lewej obronie. Bayern
uważnie obserwuje Alexa Grimaldo z Bayeru Leverkusen jako potencjalnego
następcę Raphaela Guerreiro, którego umowa wygasa wraz z końcem sezonu. Latem
może więc dojść do szerokiej przebudowy — zimą jednak w Monachium zapanuje
pełen spokój.
Komentarze