Bayern Monachium ma już za sobą kolejne spotkanie na krajowym podwórku. Tym razem podopiecznym Vincenta Kompany'ego przyszło zagrać z Werderem Bremą.
Kane znów bezlitosny – Bayern buduje przewagę
Bayern w sobotnie popołudnie potwierdził swoją dominację w
starciach z Werderem, wygrywając ostatecznie 3:0. Było to już 16. z rzędu
zwycięstwo monachijczyków nad zespołem z północy w Bundeslidze – rekord bez
precedensu w historii rozgrywek. Drużyna Vincenta Kompany’ego utrzymała tym
samym sześciopunktową przewagę nad Borussią Dortmund, która wcześniej pokonała
Mainz 4:0.
Bayern, który dokonał czterech zmian względem meczu
pucharowego z Lipskiem, od początku przejął kontrolę nad spotkaniem. Choć
pierwsze minuty były dość ostrożne, tempo szybko wzrosło. W 22. minucie Lennart
Karl popisał się dynamicznym rajdem przez środek pola i został sfaulowany przez
Senne Lynena w polu karnym. Harry Kane podszedł do jedenastki i pewnym strzałem
w lewy dolny róg wyprowadził Bayern na prowadzenie.
Zaledwie cztery minuty później było już 2:0. Leon Goretzka
zablokował próbę wybicia Lynena, piłka trafiła do Luisa Díaza, który
natychmiast odegrał do Kane’a. Anglik uderzył z około 16 metrów i podwyższył
wynik. Było to jego 26. trafienie w 22 meczach sezonu Bundesligi – rezultat,
który dorównuje rekordowi Roberta Lewandowskiego.
Brema próbuje odpowiedzieć, Bayern kontroluje sytuację
Tuż po przerwie doszło do niepokojącej sytuacji – Manuel
Neuer nie wrócił na murawę z powodu lekkiego urazu łydki. W jego miejsce
pojawił się Jonas Urbig, który od razu musiał zachować czujność. Werder wyszedł
z szatni odważnie i już w 47. minucie Marco Gruell trafił głową w słupek.
Bayern miał sporo szczęścia.
Goście próbowali naciskać, lecz monachijczycy wciąż byli
groźni w ofensywie. W 53. minucie Serge Gnabry po podaniu Díaza znalazł się w
dobrej pozycji, ale jego strzał został zablokowany. Chwilę później Kolumbijczyk
również nie zdołał pokonać Mio Backhausa. W 63. minucie Gnabry ponownie
próbował szczęścia po świetnej akcji Kane’a, jednak bramkarz Werderu znów
stanął na wysokości zadania.
Goretzka zamyka mecz, Bayern utrzymuje kurs
W 70. minucie Bayern przypieczętował zwycięstwo. Po płynnej
akcji lewą stroną, w którą zaangażowani byli Jamal Musiala i Alphonso Davies,
piłka trafiła przed pole karne do Leona Goretzki. Pomocnik nie wahał się ani
chwili i precyzyjnym strzałem ustalił wynik na 3:0.
W końcówce mistrzowie Niemiec mogli podwyższyć prowadzenie.
W 88. minucie Musiala ruszył z kontrą i oddał groźny strzał, lecz Backhaus
popisał się kolejną dobrą interwencją. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie.
Bayern zasłużenie sięgnął po komplet punktów, potwierdzając
stabilną formę i skuteczność w kluczowych momentach. Seria zwycięstw trwa, a
przewaga w tabeli pozostaje bezpieczna.
Komentarze