Vincent Kompany postawił od pierwszych minut tylko na jednego zawodnika, który ma za sobą występ na tegorocznym mundialu. Kim Min-jae, bo o nim mowa, zszedł jednak już po 30 minutach, a zastąpił go Hiroki Ito.
REKLAMA
Na tablicy wyników było już wtedy 4-0, a bramki zdobywali Filip Pavić, Felipe Chavez (dwie) oraz Arijon Ibrahimović. To właśnie ten ostatni, a także występujący po drugiej stronie Maycon Cardozo sprawiali olbrzymie kłopoty rywalom.
Podobnie zresztą jak Tom Bischof, który oddał kilka groźnych strzałów, ale za każdym razem świetnie radził sobie z nimi bramkarz, albo na drodze stała poprzeczka, czy…słupek.
Wcześniej wspomniani Cardozo oraz Ibrahimović jeszcze przed przerwą wpisali się na listę strzelców i oba zespoły schodziły do szatni przy wyniku 6-0.
W drugiej części na boisku zameldowali się już zawodnicy, którzy grali na mundialu i w efekcie kibice zobaczyli jeszcze więcej bramek niż w pierwszych 45. minutach.
Do sieci trafili Cardozo, Armindo Sieb, Joao Palhinha, Bara Sapoko Ndiaye, Bastian Assomo, Aleksandar Pavlović, Joshua Kimmich oraz Skender Nuraj.
Monachijczycy tym samym poprawi nieco skuteczność w porównaniu do meczu sprzed dwóch lat, kiedy pracę z drużyną zaczynał Vincent Kompany, a “Die Roten” wygrali wtedy 14-1.
Teraz kolejny etap przygotowań monachijczycy spędzą w Azji. Już 4.08 zagrają w Korei Południowej z Jeju SK.
REKLAMA




Komentarze [12]
REKLAMA
REKLAMA