Od mistrzostw świata w 1982 roku w każdym finale grał przynajmniej jeden piłkarz Bayernu. Czy w tym roku ta niesamowita passa zostanie podtrzymana? Wszystko leży teraz w rękach Harry'ego Kane'a, Michaela Olise i Dayota Upamecano.
Bayern Monachium może pochwalić się rekordem, o którym mało kto pamięta, a który trwa nieprzerwanie od 1982 roku. W każdym finale MŚ od tamtej pory na boisku pojawiał się przynajmniej jeden piłkarz noszący wówczas barwy FCB. Teraz, przed półfinałami mundialu 2026, ta wyjątkowa passa może zostać przedłużona.
Łącznie w finałach jedenastu turniejów rozgrywanych od 1982 do 2022 roku wystąpiło aż 28 zawodników związanych wówczas z Bayernem. W tegorocznym turnieju szansę na kontynuację tej fantastycznej serii mają aż trzej piłkarze związani z Bayernem. Michael Olise oraz Dayot Upamecano powalczą w półfinale z reprezentacją Francji przeciwko Hiszpanii, natomiast Harry Kane jako kapitan Anglii zmierzy się z broniącą tytułu Argentyną.
Co więcej, gdyby doszło do starcia Francuzów z Anglikami, mielibyśmy do czynienia po raz pierwszy w historii z sytuacją, kiedy finale mundialu stanęli naprzeciw siebie zawodnicy “Die Roten”.
Podobną passą może pochwalić się tylko Inter Mediolan. Włosi mogą pochwalić pochwalić się 15 zawodnikami, którzy wystąpili w finałach Mistrzostw Świata i wciąż mają szansę na przedłużenie passy, gdyż w grze jest Lautaro Martinez (Argentyna) oraz Marcus Thuram (Francja).
Komentarze