Po niewiarygodnym spotkaniu Bayern Monachium pokonał Real Madryt 4-3 (w dwumeczu 6-4) i awansował do półfinału Ligi Mistrzów! Spotkanie miało dramatyczne przebieg od pierwszej do ostatniej minuty.
Mecz fatalnie zaczął się dla podopiecznych Vicnenta Kompany’ego, którzy już po pół minucie stracili pierwszą bramkę, kiedy błąd Manuela Neuera wykorzystał Arda Gueler.
Monachijczycy nie załamali się jednak takim obrotem spraw i wyrównali już 5 minut później. Z rzutu rożnego dośrodkował Joshua Kimmich, a piłkę do siatki z najbliższej odległości wbił Aleksandar Pavlović.
Bawarczycy nie zamierzali na tym poprzestawać i ruszyli do kolejnych ataków, a Real czekał na swoje szanse. Taka przytrafiła się w 29. minucie spotkania, kiedy sędzia podyktował wątpliwy faul po interwencji Konrada Laimera. Do piłki podszedł Gueler i ponownie trafił.
Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było jednak długo czekać i w 38. minucie świetnie z akcją ruszył Dayot Upamecano, który w polu karnym wypatrzył Harry’ego Kane’a, a Anglik pokazał swój kunszt i spokojnie wykończył sytuację.
To jednak nie koniec bramek w pierwszej połowie…Real ruszył w 42. minucie z kolejną groźną kontrą, którą wykończył z bliska Kylian Mbappe. Bawarczycy mieli niemałe pretensje do arbitra, który nie zauważył, że cała akcja zaczęła się po…wyraźnym faulu na Stanisicu.
Protesty na nic się jednak zdały i oba zespoły schodziły do szatni z wynikiem 3-3 w dwumeczu. Kompany nie czekał ze zmianami i od razu desygnował do gry Alphonso Daviesa, który miał z pewnością pomóc defensywie, która była nieustannie nękana kontrami gości.
Monachijczycy ruszyli od samego początku i zaraz po wznowieniu bliski szczęścia był Luis Diaz, ale jego strzał, po rykoszecie, minimalnie minął bramkę Łunina. Niedługo później bliski szczęścia był za to Mbappe, ale tym razem na posterunku był Neuer.
Tempo spotkania nieco zwolniło i wszystko rozstrzygnęło się dopiero w ostatnich minutach. W 86. minucie drugą żółta kartkę otrzymał Eduardo Camavinga, a Bayern szybko wykorzystał grę w przewadze.
Diaz zagrał ładnie kombinacyjnie z Jamalem Musialą, który pojawił się w drugiej połowie, i strzałem zza pola karnego doprowadził do remisu.
W doliczonym czasie gry o zwycięstwie “Die Roten” przesądził Michael Olise, który w swoim stylu - strzałem w długi róg - pokonał bramkarza “Królewskich”.
Bayern zwyciężył i awansował do półfinału, gdzie już czeka PSG!
Komentarze