Po dwóch rozczarowujących wynikach w ostatnich kolejkach Bundesligi FC Bayern w końcu zapisał na swoim koncie 3 punkty. Podopieczni Vincenta Kompany'ego pokonali TSG Hoffenheim 5:1 po dwóch golach z rzutu karnego Harry'ego Kane'a i hat tricku Luisa Diaza.
Bawarczycy do tego spotkania przystępowali mając jedynie 1 punkt w dwóch ostatnich spotkaniach oraz przewagą jedynie 3 punktów nad Borussią Dortmund, która wczoraj pokonała swojego rywala rzutem na taśmę. Trener FCB postawił na praktycznie najmocniejsze zestawienie, jakim teraz dysponuje mając nadzieję, że pierwsza większa przerwa między meczami pozwoli zawodnikom na odzyskanie sił oraz przede wszystkim świeżości.
Czerwona kartka i gol Kane’a z karnego
Od samego początku widać było, że gospodarze chcą wynagrodzić swoim fanom gorsze wyniki w ostatnim czasie. W 4. minucie na bramkę rywali uderzał Serge Gnabry, jednak piłka minęła cel. Chwilę później w swojej popisowej akcji Michael Olise zszedł z prawej strony do środka, oddał strzał, ale Oliver Baumann zdołał sparować futbolówkę na rzut rożny (9.). Wysoki pressing Harry’ego Kane’a sprawił, że golkiper przyjezdnych popełnił błąd, z czego chciał skorzystać Aleksander Pavlović. Niestety po jego strzale głową piłka przeleciała obok słupka (10.).
W 17. minucie spotkania doszło do starcia w polu karnym, w którym padł Luis Diaz. Kolumbijczyk chwilę wcześniej zagrywał do napastnik reprezentacji Anglii, jednak ten nie poradził sobie z obroną rywala. Na ratunek przyszedł właśnie były zawodnik Liverpoolu, który zabrał piłkę i tuż przed próbą oddania strzału został sprowadzony na ziemię przez Kevina Akpogumę. Sędzia zawodów podyktował rzut karny i najprawdopodobniej zinterpretował sytuację jako faul na zawodniku wychodzącym na czystą pozycję i pokazał piłkarzowi Hoffe czerwoną kartkę. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Kane i bez problemów otworzył wynik spotkania.
Przebudzenie TSG i zimny prysznic przed przerwą
W 27. minucie powinno być już 2:0! Diaz próbował wpisać się na listę strzelców, jednak Baumann odbił piłkę. Z dobitką pospieszył Kane i ku zdziwieniu wszystkich na stadionie nie był w stanie wykorzystać tej doskonałej okazji, nie trafiając na praktycznie pustą bramkę. 120 sekund później to goście byli blisko wyrównania, kiedy to po uderzenie Fisnika Asllaniego wylądowało na poprzeczce Manuela Neuera (32.). Goście uwierzyli w swoje możliwości i po pięknej akcji Andrieja Kramaricia znowu Asllani był w świetnej sytuacji, jednak tym razem kunsztem wykazał się Neuer, zaś dobitka zawodnika TSG wylądowała na trybunach (33.).
Świetna gra ekipy przyjezdnej pomimo osłabienia została nagrodzona w 35. minucie meczu, a niestety przyczynił się do tego Neuer. Bramkarz Bayernu w sytuacji pod bramkowej chciał zagrać na lewą stronę do Alphonso Daviesa, jednak zrobił to na tyle niedokładnie, że Asllani zgarnął ją w polu karnym, zagrał do będącego na jedenastym metrze Kramarica, któremu nie pozostało nic innego jak trafić na 1:1. Na szczęście dla Bayernu na boisku znajdował się Diaz, który znowu wpadł w pole karne rywala i ponownie był zatrzymywany przez rywala nieprzepisowo. Tak samo jak przy pierwszej jedenastce tak i teraz do futbolówki podszedł Kane i ponownie dał prowadzenie FCB. Tuż przed ostatnim gwizdkiem w pierwszej połowie Harry wyprowadził kontrę, którą tym razem skutecznie zakończył Diaz (45.+2), podwyższając na 3:1.
Luis Diaz kompletuje hat trick
Na drugą połowę obie drużyny wyszły w tych zestawieniach, w których kończyli pierwsze 45 minut. Swoją okazję na gola gry znowu miał Kane, jednak nie był w stanie wykorzystać ładnego dośrodkowania Joshuy Kimmicha (51.). Z drugiej strony boiska po pięknej akcji kombinacyjnej Asllani znalazł się w świetnej okazji, ale Neuer doskonale sparował piłkę nad poprzeczkę po jego uderzeniu (57.). W 62. minucie gospodarze zdobyli upragnionego gola na 4:1 - Olise dostał świetne podanie na prawej stronie, wypatrzył wbiegającego na piąty metr Diaza i posłał do niego futbolówkę, a Kolumbijczykowi nie pozostało nic innego jak skierować ją do siatki (62.).
Pięć minut później Kane ponownie przegrał rywalizację z Baumannem - piłkę do Anglika zagrywał Diaz, napastnik FCB uderzył z pierwszej, ale na jego nieszczęście po interwencji Baumanna piłka trafiła w poprzeczkę (67.). W kolejnych minutach przewaga ekipy z Allianz Arena rosła czego efektem był gol na 5:1 w 89. minucie autorstwa Diaza, który w ten sposób skompletował hat tricka.
Komentarze