REKLAMA

Komentarze

100 wyników na stronie

Tah to bardzo podobny piłkarz, analizując historię (jeden b. dobry sezon w całej karierze), patrząc na rocznik i dokładając skłonność do popełniania prostych błędów. O następcy pomyślano zatem zanim jeszcze Koreańczyk szeregi Bayernu opuścił (o ile faktycznie opuści).

Jak jeden "ekspert" nie wyczerpie tematu, to za chwilę pojawi się drugi. Nie da się skutecznie walczyć z głosami krytyki w dzisiejszych czasach, gdy komentarz może wygłosić właściwie każdy. A na takie opinie jak niedawna Matthaeusa naprawdę nie warto aż tak alergicznie reagować.

@admin
Ale przewijała się swego czasu w kontekście BVB. Myślę, że tam miałby jeszcze lepsze "lata przed sobą".

Dorobek? Należałoby zatem przedefiniować to słowo i zastanowić się, czy młodsi gracze w ogóle powinni być brani pod uwagę.

To chyba już by była lista opatrzona nazwą "desperacja".

To tylko nic nie znaczący numer, ale jeśli już się w to bawimy, to znajduje się na właściwych plecach.

Pewnie byłaby grupa (z pewnością liczniejsza), która kwestionowałaby zasadność obecności Kompany'ego na tym stanowisku i druga (zdecydowanie mniej liczna) próbująca tę porażkę wytłumaczyć. Czyli jak zwykle.

Jak dla mnie to będzie drugi Sancho (czyt. mam talent i nie zamierzam nic z nim zrobić).

A może przestańmy się wreszcie zajmować kłuciem komarów i wyolbrzymiać tęże do poziomu żądlenia szerszeni? Przecież Lothar i tak nie ma nic do powiedzenia względem działania klubu, a to że ktoś chce tu wprowadzić pewien pierwiastek chaosu znamy nie od dziś.

Jako alternatywa na kilka pozycji w ofensywie i za rozsądną cenę - jak najbardziej. Ale lewoskrzydłowy i tak będzie potrzebny.

Numer na koszulce ma wymiar jedynie symboliczny, jak pokazała historia i wypożyczenie Coutinho ta "dycha" na plecach nawet w klubie nie jest traktowana nadzwyczajnie. Teraz po prostu Musiala ją przejmie. Ot i cała historia.

To będzie dobry ruch, pytanie tylko za jaką kwotę i czy na tym nie poprzestaniemy w kwestii wzmocnień w ofensywie (tego się w sumie bardziej obawiam niż przepłacenia).

Pomyłki transferowe (i to nietanie, i to nierzadko) również się Nam przydarzały. Ale podziwiam optymizm, chciałbym by i mnie się udzielił.

Jak dla mnie Eberl może sobie latać do Monachium ile wlezie, a wszystko to i tak nieistotne wobec braku konkretów.

Jak dla mnie sprawa wyboru MVP turnieju jest dosyć jasna.

To może zdefiniujmy wreszcie słowo "rotacja", bo wątpię by tacy gracze jak Palhinha (pierwszy raz ło matko), Muller (ło matko) i Sane (no ten to 3x ło matko...) mieli jeszcze jakieś nieodkryty talent, który pomoże Bayernowi w przyszłości.

Bardzo byłby to ciekawy transfer i również widziałbym go w Bayernie pod warunkiem, że nie uznamy wówczas sprowadzenia Woltemade za jedyny zakup do ofensywy.

Misja transferowa to ma w razie potrzeby trwać do końca okienka. Trochę jeszcze jest do zrobienia.

To byłby bardzo fajny ruch jeśli chodzi o możliwość rotowania składem. No ale właśnie - rotacji nie lubimy, a poza tym po udanych ME U-21 jego cena znacząco pójdzie w górę.

@Reeken89
W sumie nie musi tego mówić. ;)

A Lewandowskiego brać od razu ze Znicza Pruszków. Po co było czekać, aż on się rozwinie w takiego piłkarza?

"Bayern powinien był pozyskać Kane’a, gdy miał 18 lub 20 lat." - Przecież to są słowa jakiegoś nie mającego pojęcia o futbolu średnio rozgarniętego influencera, a nie doświadczonego Rangnicka. Pijany jakiś był?

W tym momencie (choć tak po prawdzie dużo wcześniej) powinien nastąpić koniec jakiegokolwiek zainteresowania tym piłkarzem z Naszej strony i skierowanie percepcji na kogoś innego. Nawet jeśli Barcelona nie wyskrobie na niego pieniędzy już teraz, to przecież Williams może sobie siedzieć w Bilbao do skutku, aż wreszcie jego wymarzony klub będzie wypłacalny.

@Nookie
Cóż, jeżeli w jednym wpisie zawierasz jednocześnie: "Ale właśnie sęk w tym, że być może nasi juniorzy po prostu nie zasługują na te 2-3 minuty" oraz: "Poza tym nasza akademia jest całkiem dobra", to znaczy że musisz mieć na myśli chyba stołówkę z tejże akademii. ;)

"Trener FCB ma przede wszystkim wygrywać. Musi dawać minuty starszym zawodnikom, żeby Ci byli w formie." - Robiąc dwie, trzy zmiany nawet w wyjściowym składzie przeciwko zdecydowanie niżej notowanym rywalom nie wygra meczu? No to tak jak napisałem problem może leżeć wcale nie w juniorach, ale w jakości składu podstawowego, albo w trenerze.

@Nookie
Czy ja wiem, czy oni mieli być "super talentami"? Nikomu nie chodzi o to, by jak najszybciej znaleźć własnego Yamala, tylko o zwykłe budowanie młodych chłopaków poprzez dawanie minut. 2, 3 zmiany w wyjściowym składzie np. przeciwko 4-ligowcowi chyba całej drużynie katastrofy nie przyniosą? A jeśli tak, to może w pierwszym zespole brak odpowiedniej jakości, by nawet przy tak niewielkich roszadach i przeciwko tak nisko notowanym rywalom nadrobić ewentualne braki juniorów?

Naprawdę byliby aż tak słabi, że nie mogliby zagrać w meczach obarczonych mniejszym ryzykiem, w początkowych fazach PN, albo w meczu przeciwko pół-amatorom? To znaczy, że jest z Nami bardzo źle...

Ja tam Taha przez jakiś czas nie mam zamiaru zbytnio z błotem mieszać, choćby z dwóch powodów: Po pierwsze - to jego początki w nowym otoczeniu i dla samej zasady ma u mnie lekką taryfę ulgową. Po drugie - Tah przez większość swojej kariery był raczej przeciętnym obrońcą, któremu przytrafiały się o wiele bardziej ewidentne błędy, nie ma zatem sensu ganić za coś, co było do przewidzenia.

W jego przypadku liczę po prostu na jakieś (tak, wiem że ma 29 lat) przebudzenie, zryw, olśnienie, przeistoczenie żaru w ogień etc., które mnie pozytywnie zaskoczy.

"Czy to wina graczy czy systemu?"

Tak jak w wielu przypadkach, tak i tutaj nie powinno być "czy". Prędzej: gracze + system.

Mam nadzieję, że nie będziemy takimi idiotami.

A to Tah przyszedł do pierwszego składu, a nie jako uzupełnienie za Dier'a? ;)

@Reeken89
Nawet gdyby było, to wciąż byłby tylko Bild. :)

Ciężko we wszelkie rewelacje mediów uwierzyć, ale tutaj to by akurat mogła nie być plotka. ;)

@DaViD777xx
Słowo "zawsze" jest zdecydowanym nadużyciem, na pewno nie jesteśmy aż tak wielką niszczarką piłkarzy i talentów. :)

Odnośnie Mane nieśmiało muszę przyznać, że byłem jednym z nielicznych którzy podchodzili do tego transferu z pewną rezerwą, gdyż Senegalczyk był dla mnie pewnego rodzaju trybikiem dobrze funkcjonującej maszyny w Liverpoolu, który wyrwany i przeniesiony gdzie indziej nie tylko może powodować zakłócenia w dotychczasowym mechanizmie, ale i sam nie działa już tak dobrze. I to niestety się później potwierdziło, choć wiadomo że oczekiwania mieliśmy zdecydowanie wyższe.

"W historii Bayernu cierpliwość niejednokrotnie się opłacała. Wystarczy wspomnieć takich zawodników Roy Makaay, Arjen Robben czy Javi Martinez…"

W futbolu te transfery to już prawie prehistoria. Choć sam nigdy zwolennikiem pośpiechu nie byłem, to jednak czasy się bardzo zmieniły i dziś czekanie do ostatniej chwili może wymusić na Nas spojrzenie na zawodników, którzy po prostu zostali na rynku i wcale celem priorytetowym nie byli. No chyba, że tam w rękawie Eberla jest jakiś as, o którym nikt nie wie. :)

Bez niespodzianek. Jeżeli przeciwko Auckland skład wyjściowy wyglądał jak wyglądał, to tym bardziej nikt nie oczekuje zmian w początkowym zestawieniu w meczu z Boca. Nawiasem pisząc czasem sam się zastanawiam z kim musielibyśmy zagrać, żeby człowiek był lekko zaskoczony (pozytywnie) składem od pierwszej minuty. ;)

Zaliczył bramkę i asystę przeciwko Auckland, czym - podobnie jak Coman - potwierdził swoją przydatność dla zespołu. Zostawić.

Nie za bardzo widzę perspektywy, żeby ktoś mógł mu złożyć tę "wyjątkową" ofertę pod względem finansowym i sportowym. Być może więc następcy Sane nie będzie trzeba daleko szukać. ;)

@Reeken89
Tego nie neguję, część informacji może mieć pewną cząstkę stanu prawdziwego. Z resztą takie ewentualne podejście obu panów byłoby nawet wytłumaczalne - w Monachium mają po prostu cieplutko.

Na razie to są domysły Bilda. Nie wierzę, byśmy palnęli coś takiego pod wpływem chwili, co z resztą kolidowałoby z męczącą czasami cierpliwością dotyczącą wzmocnień.

Z drugiej strony - to by było rozwiązanie z gatunku "wygodnych".

Eberl ma rację. Z resztą po tym, jak zauważył że w Izarze i Ohio upłynie do czasu Naszych transferów dużo wody można wywnioskować, że jest bardzo mądrym i wykształconym człowiekiem.

Po fiasku transferu Wirtza i odejściu Sane to była raczej oczywistość. Właściwy numer na właściwych plecach.

Albo My naprawdę nie umiemy w talenty, albo mocno przeceniamy zdolności tych młodych chłopaków i wcale oni tacy utalentowani nie są.

To są już bardzo, bardzo luźne spekulacje. Ale fakt - Irankunda robił fajne fikołki (vide Obafemi Martins) po strzeleniu bramki.

Wydaje mi się, że to może być kluczowe wzmocnienie w kontekście KMŚ.

To jest najlepsze rozwiązanie dla wszystkich stron. Mimo wszystko wolałbym mieć na ławce Sane, niż Gnabry'ego czy Comana, no ale może teraz ruszymy w końcu z uzupełnianiem braków w ofensywie.

Taki wydatek na Donnarummę należy przemyśleć z jeszcze jednego względu - jeżeli staramy się ściągać piłkarzy pod taktykę Kompany'ego, to Włoch do tej myśli raczej mi nie pasuje. Świetnie gra na linii i broni często piłki, których nie obroniłby prawdopodobnie żaden inny bramkarz w chwili obecnej, ale na przedpolu wygląda to już inaczej. Również gra nogami Gianluigiego pozostawia - delikatnie rzecz ujmując - sporo do życzenia, a przecież przy wysoko ustawionej obronie te elementy są dla golkipera nierzadko kluczowe. Nie bawmy się w to i pierw starajmy się o wzmocnienie pozycji, które tych wzmocnień bardziej wymagają.

Nie wiem o co chodzi z tą Portugalią... Zagrał tam ponoć słabo (meczu nie widziałem), ale przecież on jest w dorosłej piłce już kilkanaście lat i to przez TEN pryzmat często jest oceniany. Jasne, że skreślać nie ma sensu, ale obawy co do jego kariery w Bayernie są w kontekście tego co pokazywał w BL dalej niż tylko przez ostatnie dwa sezony (z czego ten pierwszy żadnym wyznacznikiem być nie powinien) całkowicie uzasadnione. No ale niech mnie pozytywnie zaskoczy.

Jeżeli nic się w Turcji względem podejścia do zawodników nie zmieniło (nie śledzę ligi tureckiej), to tak jak "piekło" zostanie urządzone przy każdym jego udanym meczu, tak i to samo "piekło" równie szybko spadnie na jego głowę przy spotkaniach nieudanych - a te Sane mogą się zdarzać, bo to zawodnik mimo wszystko chimeryczny ze swoją formą. Z takiego ludzkiego punktu widzenia bym tam nie szedł. O ile oczywiście to wszystko prawda.

@admin
Ci, którzy 'krytykują wszystko i wszystkich' to jest już osobna kategoria, której tłumaczyć wszystkiego nie ma zbytnio sensu. Ot, żyją sobie i piszą sobie - tak jak wszędzie.

@admin
Z ciekawości sprawdziłem komentarze pod 'oficjalką' Olise i... górowało raczej zaskoczenie i uzasadniona nadzieja na to, że u Nas wypali, aniżeli wytykanie błędu. Z resztą po pierwsze - przykład Olise jest na ten moment przytaczany trochę w oderwaniu od kontekstu. Po drugie - nie wiem, czy zestawianie 22-letniego wówczas Francuza (grającego na innej pozycji) z 28-letnim Portugalczykiem jest właściwe.

Abstrahując już od kwestii bezpieczeństwa, to bardzo mi się podoba pierwsze zdanie: "Dwóch belgijskich twórców internetowych przebrało się za robotników". Słowo "robotnik" i "twórca internetowy" to bardzo często antonimy (i to o wielkiej amplitudzie), więc tylko przyklasnąć w kwestii doboru kamuflażu. ;)

Meczu nie widziałem, ale jeśli faktycznie Tah zagrał tak słabo, to właściwie żadna niespodzianka - wystarczy po prostu ligę niemiecką śledzić dłużej, niż tylko przez ostatnie dwa sezony. Zaskoczenie będzie właśnie dopiero wtedy, gdy w Bayernie okaże się realnym wzmocnieniem, czego bym sobie oczywiście życzył.

Mam nadzieję, że w klubie mają gdzieś wszelkie artykuły i domysły prasowe na temat decyzji Wirtza i szybko zaczęli patrzeć w przyszłość, która Floriana już nie uwzględnia.

Zależy co rozumiemy pod pojęciem "transferowego hitu". Bo ja ogólnie nie wymagam od klubu ściągania tutaj gwiazd światowej piłki za wszelką cenę (choć wiadomo, że temat Wirtza mógł wielu zaostrzyć apetyt), ale jedynie kilku WZMOCNIEŃ, których drużyna potrzebuje.

A ja raczej na spokojnie podchodzę do tego transferu, nie spodziewając się fajerwerków. Jeśli okaże się faktycznym wzmocnieniem - będzie się należało tylko cieszyć. Jeśli nie - to już będzie logiczna konsekwencja kilkunastoletniej kariery Taha w dorosłej piłce (w której miał jeden bardzo udany sezon). Ale oby mnie pozytywnie zaskoczył.

Generalnie byłbym w stanie się zgodzić, gdyby nie kilka kwestii. Sezon wcześniej grał bez kontuzji (przynajmniej o żadnej nie wiemy), a głupie błędy i tak się przytrafiały. Z resztą większość jego pomyłek to często jest efekt złej decyzji, tudzież złego ustawienia się względem przeciwnika, a to już niestety ciężko jest zgonić na uraz Achillesa - raczej jest to elementarz obrońcy. Być może Kompany będzie jeszcze coś w stanie z Koreańczyka wyciągnąć i udzielić paru lekcji jak stoper stoperowi, ale ja osobiście na ten moment jego odejścia chyba bym nie zauważył.

Taki urok pucharów. Dla mnie jednym ze sztandarowych (już historycznych wręcz) przykładów na zawsze pozostaną Włosi z 94', gdy na turnieju MŚ powinni odpaść właściwie trzykrotnie wcześniej (grupa, przeciwko Nigerii i Hiszpanii), a dotarli do finału. My też nie byliśmy wcale tak daleko w pamiętnym sezonie 12/13 od odpadnięcia z Arsenalem w 1/8.

Jasne, że trzeba swemu szczęściu pomóc i jakość składu ma ogromne znaczenie, ale sukces w rozgrywkach pucharowych zależy często od tak wielu czynników, że śmiało można wciąż wrzucać futbol do dziedzin nieodgadnionych.

I dobrze się stało. Gdyby Inter jakimś cudem ten finał wygrał, byłby najsłabszym zwycięzcą LM od wielu lat. Sama ich obecność (bo powinni odpaść dużo wcześniej z Nami, bądź z Barceloną) w finale to już ogromna niespodzianka, biorąc pod uwagę potencjał kadrowy jakim dysponują. Czasem jednak i tak się zdarza (trzeci sezon z rzędu), bo puchary lubią swoją naturę.

Nie ma sensu się nad tym zastanawiać. To, że Stiller wypłynął w innym klubie nie znaczy, że jego kariera wyglądałaby tak samo u Nas, nawet gdyby dostał szansę. Niektórzy zawodnicy do rozwoju potrzebują pobytu na przykład w takim Stuttgarcie.

Hudson-Odoi ex machina.

O to, by Bischof wskoczył do składu i okazał się perłą modły wznoszą pewnie wszyscy, natomiast na podstawie wcześniejszych działań względem młodych piłkarzy w Bayernie pozwolę sobie być co do tej diagnozy bardzo sceptycznym.

Ja tam bym nie oddał za żadne skarby np. Musiali, ale czepiać się doboru słów przez Lothara nie będę.

Sam Wirtz najprawdopodobniej od dłuższego czasu nie brał Nas już pod uwagę i skupił się na Liverpoolu. Od wielu miesięcy o tym pisałem - jeśli Florian nie "zakocha się" w Monachium, to szanse na transfer są praktycznie żadne. Bardziej zastanawiające jest to, czy czynnikiem decydującym była szybkość działania The Reds, czy spojrzenie Wirtza na Anglię na zasadzie czystego materiału porównawczego. Mocniej zmartwiłoby mnie to drugie.

Witamy. Miejmy nadzieję, że to nie będzie drugi Kim, choć Koreańczyka mocno przypomina. Plus na pewno taki, że to wolny transfer.

Wielkiej różnicy między tym zestawieniem, a parą Upa-Kim nie widzę, ale niech mnie Tah pozytywnie zaskoczy.

... na bezrybiu i rak ryba.

Oby nie był u Nas Kimem 2.0, którym do tej pory był.

O! Ja mam jeszcze jedną teoryjkę. Teraz jest cisza (pamiętamy), Wirtza w Liverpoolu oficjalnie jeszcze nie ma (tak jest), więc Naszą bombą transferową będzie... Wirtz! ;)

"Co ciekawe, te same media przez miesiące w ogóle nie wymieniały Liverpoolu w kontekście potencjalnych kierunków..."

To jest najlepsze. I powinno dawać do myślenia.

@tapczan
Nie tylko jego. Może ktoś w końcu pojmie, że takie zwykłe mentalne podejście (poprzez dawanie szans) do młodego zawodnika też jest ważne. Chyba, że Nam wystarcza na razie "trenuje z pierwszym zespołem". Albo po prostu te talenty, których ponoć mamy na pęczki wcale talentami nie są. ;)

Też bym tego chciał. Już nawet nie ze względu na samego Wannera, ale tendencja mogłaby się trochę zmienić, tym bardziej że z odważniejszego stawiania na młodych moglibyśmy mieć więcej korzyści, niż doznać krzywd.

@hoodykr
A jak dla mnie Leao to bardziej Sane 2.0. Większość "dryblingów" Comana to było "kopnę do przodu piłkę i za nią biegnę, bazując na szybkości (a później w razie czego zamarkuję dośrodkowanie, na pewno się nie połapią)". Leao jednak jakiś tam repertuar zwodów posiada (co zbliża go do Leroya), tyle tylko że jest na boisku bardziej chimeryczny i mniej pracowity. Generalnie jego sprowadzenie wiązałoby się z koniecznością zintensyfikowania działań defensywnych całej drużyny, wątpię by Portugalczyk nagle zaczął się w tym kierunku rozwijać.

Wolałbym, byśmy już przeszli do porządku dziennego i skupili się na realnych wzmocnieniach, bo za chwilę może się okazać, że równie długo jak pracowaliśmy nad tym transferem będziemy rozpamiętywać, że nie udało się go zrealizować. O ile oczywiście faktycznie w Monachium wciąż panuje taka atmosfera przygnębienia.

Nawet jeśli ciężko było ustalić pozycję, to podwójna "dziesiątka" z Musialą, jak i samotna "dziesiątka" daleko od siebie nie leżą. Wątpię, by Wirtz robił z tego główny aspekt odrzucający go od Monachium. :)

Na tę decyzję złożyło się pewnie wiele innych czynników - i to martwi nieco bardziej.

@admin
Przykład Olise na pewno pokazuje, że przekreślać danego piłkarza na starcie nie można, ale gdyby tak zsumować Nasze drogie "wpadki", to jednak było tego trochę więcej (Lucas, Palhinha, Kim, Tolisso, Sanches itd.). Zatem słowo "wynalazek" użyte w kontekście niesprawdzonego w dużym futbolu 28-letniego Japończyka niekoniecznie musi być nietrafione, zwłaszcza posiłkując się historią Naszych transferów - taki Olise nie zdarzał się często.

Jeżeli to prawda, no to najbliżej charakterystyką do Wirtza było właśnie Simonsowi. ;)

Leao to już zupełnie inny piłkarz, za którego w dodatku trzeba będzie więcej pracować na boisku. Co do Mitomy mam takie osobiste odczucie, że ci piłkarze z Japonii jakichś wielkich karier w dużych klubach nie robią i tak jak jest o nich głośno równie szybko znikają. Duża niewiadoma i do tego kosztowna.

Jeśli wszystko się potwierdzi, to z pewnością o wyborze Liverpoolu zdecydowało więcej rzeczy, niż tylko osoba Slota, co niestety chluby Nam raczej nie przynosi.

Poczekam jeszcze na oficjalne potwierdzenie, ale coś mi tu pachnie ingerencją Eberla. :)

Jeśli to prawda, to w sumie nie wiem czemu miałby myśleć, skoro swym przejściem do Nas złapał Pana Boga za nogi.

No cóż, bywały takie spotkania, po których widziałem w nim prawdziwą perłę, którą należy chronić. Gdzieś został popełniony błąd - albo ze strony podejścia Mathysa, albo z Naszej. Obecnie nie widzę przyszłości Tela w Bayernie i chyba należy skupić się na tym, by wynegocjować jak najlepszą dla Nas kwotę (wątpię, by Totki uruchomiły klauzulę).

@bialykrk
Faktycznie, zapomniałem że ponoć jesteśmy bardzo niezdrowo nim zainteresowani. ;)

@BaltazarGabka
Tyle tylko, że ten plan B może nie mieć ochoty czekać w Lipsku jak skończy się saga z udziałem Wirtza i zapragnie wcześniej opuścić RB. Właśnie to mnie zastanawia - jak jesteśmy przygotowani na ewentualne fiasko i wdrożenie planu awaryjnego.

Nie no, bez przesady. Eberl ma z pewnością przygotowane kilka(naście) scenariuszy na różne wypadki. Mnie najbardziej ciekawi jeden z nich - Wirtza w Monachium przecież jeszcze nie ma. Co jeśli jednak NIE uda się go ściągnąć? Czy jest jakiś plan B? Pytam oczywiście retorycznie, bo przecież nikt z komentujących tego nie wie, ale sprawa dosyć interesująca.

Raczej nie "narzekania", tylko obawy. Nie postrzegaj tego aż tak czarno-biało.

Jeżeli za Dier'a - super. Ale ogólnie to Kim 2.0.

Hasan chwalony za Pedriego, Eberl za Doue... To jakiś zupełnie nowy (abstrakcyjny) świat pochwał. Choć kiedyś przodował w tym wszystkim Wenger - on do Arsenalu kiedyś "prawie już" ściągnął całą ówczesną śmietankę - Messiego, Ronaldo, Ibrahimovicia itd. To dopiero był wizjoner.

"Ja sam nie zwlekałem ani minuty z podjęciem decyzji o nowym kontrakcie, godząc się od samego początku na wszystkie warunki oferowane mi przez klub." - dodał po chwili Kimmich.

Świetne zwieńczenie sezonu ligowego - Hoffenheim rozbite i BVB zamiast Freiburga w LM w przyszłym sezonie.

"Mieliśmy kontuzjowanych wszystkich zawodników w defensywie. Nie można ich ocenić jako całości, gdyż nigdy razem ze sobą nie grali"

Czyli można się rozejść.

Mocno wątpliwe czy Leverkusen by na to poszło, tym bardziej że jak sam podkreśliłeś "jego osiągi w Heidenheim nie powalają", a poza tym na następcę Wirtza ponoć ma być tam kreowany Ibrahim Maza.

Abstrahując już od tego, że mocno płakać po nim nie będę, to życzyłbym sobie byśmy w końcu sprowadzili takich obrońców, którzy będą stanowili o sile formacji defensywnej (czyli tej, która najbardziej wymaga stabilizacji) dłużej niż dwa lata.

@admin
Uwaga spoiler: Nie, nie da.

Ale powtarzam - powodzenia i mimo wszystko doceniam. :)

@admin
I tak nie naprostujesz, bo to wciąż się będzie pojawiało, nawet gdy przedstawisz dokument notarialny. Ale prywatnie życzę powodzenia w walce z hydrą, której ciągle odrastają głowy. ;)

@admin
Myślę, że widziano tutaj przez lata o wiele gorsze aberracje, a ta konkretna wynikała po prostu z braku elementarnej wiedzy. Raczej bym się tym nie przejmował, mimo że to straszne. :)

@admin
To akurat bardzo proste - netto jest na rękę, a brutto na dwie ręce. Logiczne.

Jeszcze się nawet okno transferowe nie rozpoczęło, a już mnóstwo komentarzy "oceniających" co będzie. Spokojnie, poczekajmy. Jeśli na rozpoczęcie nowego sezonu Nasza kadra nie zostanie w należyty sposób wzmocniona, to sam nie omieszkam tego w odpowiednio obelżywy sposób skomentować (bo wiemy, że jest to konieczne). Na razie potrzeba cierpliwości. Wiem, że piszę truizmy, ale chyba nikt się z choinki wczoraj nie urwał?

Od samego początku wiadomo było, że łatwo o niego mieć nie będziemy. City nie jest jak dla mnie tak "niebezpiecznym" graczem w walce o Wirtza, niż gdyby na poważnie włączył się np. Real. Na razie i tak wiele rzeczy jest w sferze doniesień, domysłów i plotek. Czekamy.

Nie wiem po co tak komplikować sobie życie. Wirtz i Musiala spokojnie odnaleźliby się w 4-2-3-1 jako para, która wymienia się pozycjami (Florian też lubi schodzić do środka z lewego skrzydła). Niebotycznej szybkości na bokach aż tak bardzo nie potrzebujemy, gdyż większość spotkań i tak będziemy rozgrywać atakiem pozycyjnym.

Z resztą na razie wszystko jest fazie głębokiej hipotezy - Wirtza jeszcze w Monachium nie ma.

@seco555
W Serie A Inter stracił podobną liczbę bramek do Nas, a w ostatnich tygodniach w LM Bayern i Barcelona potrafiły im wbić łącznie 9 goli w czterech meczach. Nie wiem czy ta ich defensywa dużo lepsza od Naszej...

Ja tam szczerze pisząc mam te mecze Realu z Barceloną gdzieś (choć ze względów wizualnych miło czasem obejrzeć), ale te dwa zagrania ręką zostały odgwizdane w sposób kuriozalny. :)

Paradoksalnie dzisiejsze przekonujące zwycięstwo BVB może im ostatecznie nie dać LM, gdyż wszystko będzie w nogach (i głowach) piłkarzy Eintrachtu. Z perspektywy kibica BL ciężko sobie wyobrazić obecność Freiburga w CL...