Jak już niejednokrotnie wspominałem mam wyniki tego plebiscytu dość daleko na osobistej liście najważniejszych wydarzeń sportowych, ale tak zwyczajnie po ludzku zastanawia mnie co trzeba mieć w głowie, by w swoim zestawieniu umieścić przed Kane'm... Ferrana Torresa. :)
@Gwzd44
Ad 2. - To prawda. Sam się z resztą pomyliłem odnośnie szans dla zawodników Bayernu. Istotnie może to mieć długofalowe skutki, a przynajmniej chciałbym w to wierzyć. Gratulacje dla Harry'ego, choć mnie również ta nagroda nie ekscytuje.
Nie uważam, by to był błąd. Yildiz rozbłysnął w nowym otoczeniu, innej lidze, wśród innych trenerów, piłkarzy itp. Nie wiadomo, czy gdyby został w Monachium jego talent eksplodowałby równie mocno (jeśli w ogóle). Dla mnie liczy się to kto jak gra dla Bawarczyków, więc jeśli doszukiwanie się zasadności pozbycia się Yildiza istnieje jedynie w sferze domniemań i gdybań, to ogólnie nie ma sensu poruszać tego tematu.
@Reeken89
Kompany z pewnością również o tym wie, ale jego słowa mają w tym momencie na celu co innego. Aż dziw bierze, że jeszcze niedawno na ławce Bayernu siedział człowiek, który był kompletnym przeciwieństwem Belga - zarówno w proponowanym stylu gry, dotarciu do zawodników, ale też w kwestii wypowiedzi pomeczowych.
@Bawarczyk83
Sam widzisz, że w ponad 60-letniej historii Bundesligi byłeś w stanie wymienić jedynie dwa (DWA!) sezony z ery Kloppa. Ja z obowiązku doliczę jeszcze połowę lat 90-tych i... to wszystko. Nie wiem jak można pisać o poważnej rywalizacji w kontekście klubów, między którymi jest różnica prawie 30 tytułów mistrza kraju.
To dopiero początkowa faza sezonu, więc takie błędy jak wczorajszy Neuera można jeszcze odczytywać inaczej. Choć życzyłbym mu, żeby był to jego ostatni babol dla Bayernu, zapewne jeszcze jakiś błąd popełni - najważniejsze jednak, żeby w kluczowych meczach sezonu zachowywał koncentrację. A w tabeli BL i tak w końcu wrócimy na fotel lidera, BVB to nie jest (i z resztą nigdy nie był) żaden poważny rywal.
Abstrahując już od tego, że z identycznym artykułem mieliśmy już do czynienia (co słusznie zauważył niżej @tapczan ), ja nie wiem jakie to były "oczekiwane rezultaty" (patrz drugie zdanie artykułu). Przecież ta reprezentacja tkwi w kryzysie od wielu lat, przegrywa jak leci każdy mundial, okraszając to w międzyczasie porażkami z drużynami pokroju Macedonii. Klopp to nie czarodziej, który pstryknie palcami i gra natychmiast będzie wyglądała inaczej - tutaj potrzebne są głębokie zmiany, których efekt będziemy widzieli za kilka lat. Póki co nikt trzeźwo myślący niczego od pierwszych spotkań pod wodzą Juergena nie oczekiwał.
@Barthyren
Mój pierwszy w pełni (albo po części) świadomy miał miejsce podczas mundialu w Argentynie 78', przy czym transmisje właściwie nie istniały, a przez niepowodzenia reprezentacji Polski (która w tamtym czasie była jednym z faworytów do złota) informacje docierały do społeczeństwa dość późno, głównie poprzez takie papierowe nośniki informacji, zwane gazetami (to tak dla młodszych). Tak czy inaczej: Banks > Shilton. A Harry to jeden z najlepszych napastników, jaki trafił do Bayernu.
Chciałem napisać: "I dobrze, bo za chwilę grałby w drugiej lidze", ale Manchesterowi City nic nie będzie, a nagłaśnianie całej sprawy ma zadanie jedynie stworzenia pozorów tego, że coś się w ich względzie jednak robi.
@Reeken89
Tak, opcja przedłużenia o kolejny rok zdecydowanie by się przydała, tym bardziej że Kane jest typem zawodnika grającego inteligentnie i ewentualny spadek motoryki może w jego przypadku nie być wielką przeszkodą.
@Munchener
Bayern bez niego mnóstwo traci. A w reprezentacji? Nec Hercules contra plures. Z resztą Niemcy obecnie potrzebują kilku takich piłkarzy - niekoniecznie na pozycji pomocnika.
Od ośmiu lat ta reprezentacja jest zaprzeczeniem tak naprawdę WSZYSTKIEGO, co zdołała sobie wypracować na przestrzeni dziesięcioleci - brak skuteczności, koncentracji, walki do końca i dyscypliny. I nie piszę już tutaj o tym spotkaniu z Grecją.
Kolejny bardzo trudny i wymagający rywal dla obecnej reprezentacji Niemiec. Pomyśleć, że jakieś 10 lat temu ciekaw bym był jedynie kto dla Die Mannschaft strzeli bramki.
@alien666
Trener, który wymaga czasu. Tak bym to ujął. Kłopot w tym, że reprezentacja Niemiec czasu nie ma. Tam jest natychmiast potrzebny jakiś przebłysk. Cokolwiek, co dałoby światło w tunelu. Bo w obecnej sytuacji to są tylko biegające po boisku buty, na których osadzony jest piłkarz.
Owszem, Klopp potrzebuje czasu, ale to jest po prostu kolejna katastrofa (nawet nie "piękna katastrofa" jak w 'Greku Zorbie') wpisująca się w wieloletnią tendencję. Jeżeli ktoś myślał, że wystarczy wymienić trenera (a byli tacy), to chyba odpowiedź nadeszła dość szybko.
Wczorajsza porażka Niemców była wpisana w pewien etap budowy drużyny przez Kloppa, ale patrząc z szerszej perspektywy jest również po prostu przedłużeniem kilkuletniego pasma katastrof i kompromitacji.
Ja tam nikogo nie chcę martwić, ale Niemcy nie są czołową drużyną od wielu lat i przyczyny takiego stanu rzeczy są o wiele głębsze, a nie dlatego, że mecze z Holandią i Grecją się nie ułożyły.
Ja bym tego nie nazywał już "wyjątkiem", tylko po prostu czasy się zmieniają. Kiedyś nie do pomyślenia w Bayernie były np. rozmaite klauzule odejścia, dziś mało kto się ich istnieniu w kontrakcie dziwi. Pewnie jeszcze wiele rzeczy w przyszłych latach się zmieni/skończy, z tym futbolowym romantyzmem czasem nie należy zbytnio przesadzać (stety, czy niestety - inna kwestia).
Podobne zapowiedzi płyną stamtąd od prawie 8 lat, więc i do tych pozwolę sobie być sceptycznym. Przed Niemcami bardzo długa droga i nawet jeszcze na nią nie weszli.
@Miko9922
Baumann to dość przeciętny bramkarz, broniący w archaicznym stylu "jak strzał leci we mnie, to go obronię" (vide Weidenfeller/Butt), być może ktoś to po prostu zauważył. Postawienie na niego w dłuższej perspektywie w zasadzie byłoby kolejnym potwierdzeniem posuchy na tej pozycji.
@Reeken89
Osobiście już od dawna mam kompletnie obojętny stosunek do tego plebiscytu, aczkolwiek w tym roku brak wyraźnego faworyta (przy każdym jest jakieś "ale") może Kane'owi pomóc.
Być może porównanie nie na miejscu (przy zachowaniu wszelkich proporcji), ale trochę jak Freddie Mercury - prywatnie skryty i trudny w rozmowie, ale na scenie geniusz i świetny frontman. Olise na murawie zamienia się w demona i w zasadzie nikogo nie interesują jego pozaboiskowe zachowania.
Jesteśmy dopiero na początku sezonu. Żaden pościg nie jest tutaj konieczny, wystarczy dalej spokojnie robić swoje, Borussia z pewnością będzie dzielnie walczyć o TOP4.
@Munchener
Tego, że są to wahania formy nikt nie neguje, ale chyba można zwyczajnie od gracza tej klasy wymagać więcej. Z resztą po to powstał ten artykuł zdaje się.
Boey (na podstawie tego, co do tej pory prezentował oczywiście) to również poziom Feyenoordu i Rakowa, więc równowaga zostałaby zachowana. Nie ma powodu do paniki. ;)
Ucieszyć się można nie tylko z wyniku i gry, ale również bramek Davies'a i Musiali - im taki kop motywacyjny jest szczególnie potrzebny, oby tak dalej. Gratulacje za wspaniały początek LM.
Bardzo fajny artykuł, pełen ciekawostek, ale jeśli miał on mieć jakieś odniesienie do najbliższych meczów, to przepraszam, ale kompromitujecie tę stronę.
Za lekko podstarzałego i podatnego na urazy Guerreiro przyszedł młody, perspektywiczny Niemiec, mogący podobnie jak Portugalczyk grać na kilku pozycjach. Za zmęczonego już ewidentnie Bayernem Goretzkę przyszedł głodny wielkiej piłki po bardzo dobrym sezonie w lidze holenderskiej Marokańczyk. Może ze słowem "znaczący" tak bardzo bym jeszcze nie szarżował, ale dla mnie osobiście na ten moment również jest to skok jakościowy.
W futbolu to już w zasadzie normalka. Inna sprawa, że to gwizdanie na Neuera ma o tyle nielogiczny wydźwięk, że dystans między Bayernem a Schalke (finansowy, sportowy, organizacyjny itp.) jest obecnie mierzony w jednostkach astronomicznych i jakiekolwiek kibicowskie oburzenie powinno już umrzeć śmiercią naturalną.
@KowbojCzaCza
Nie wiem za bardzo gdzie ten "wielki lament". Zdecydowana większość komentarzy o brzmieniu "takie mecze się zdarzają", niż o charakterystyce dramatyzowania. Najlepiej wszystko spłycić i uogólnić, nie wiadomo tylko po co.
@tomekfcb1
Na razie nie ma co robić dramatu - gdy przydarzą się spotkania, gdzie przeciwnik będzie grał taktyką "stawiamy mur", to też nie ma żadnej pewności, czy będzie robił to na tyle umiejętnie, by Nam urywać punkty. A i My na przestrzeni całego sezonu będziemy w innej dyspozycji i w innym zestawieniu. Z wczorajszego meczu należy wyciągnąć wnioski i dalej robić swoje.
Ponieważ w BL żadna ekipa nie dorównuje Nam potencjałem na takie spotkania musimy być przygotowani. Wczoraj Schalke nie chciało grać w piłkę, ale gdyby się przed Nami otworzyli, to strzeliliby sobie w stopę. Trudno, sezon dopiero się zaczyna, jedziemy dalej, choć w dłuższej perspektywie musimy taki autobus umieć rozbić.
Świadomość potencjału własnego zespołu. Cel (wygranie LM) istniał od wielu lat, nikt tu Ameryki nie odkrył. Tym razem może się to ziścić, w co głęboko wierzę.
@Alistair
Zwycięstwo w LM to szereg tak wielu składowych, że jego brak ciężko przypisać np. wyłącznie wąskiej kadrze (choć wiadomo, że szersza się przydaje). Ranking klubowy pokazuje, że jednak w Champions League radzimy sobie ostatnio całkiem nieźle, a wygrana w tych rozgrywkach może się Nam w krótkim czasie przytrafić. Nie ma tu jednego, dobrego przepisu na sukces. Nie odbieram Ci jednak prawa do narzekania, każdy kibic może podchodzić do tej kwestii indywidualnie i zupełnie różnie.
Po cichu liczyłem jeszcze na sprowadzenie kogoś doświadczonego do środka pola, kogoś, kto nie będzie narzekał na rolę rezerwowego, o profilu kreatora gry. Być może nikogo ciekawego na rynku nie było, a być może pierwszą część sezonu mamy grać tym co posiadamy. Ogólnie okienko niezłe, sprowadzono dwóch głodnych i wszechstronnych graczy, pozbyto się wpadki transferowej w postaci Palhinhii, szkoda natomiast że ostał się Boey.
Mogą sobie to eufemizować jak chcą ("wzmocnienie pozycji sędziego", "przywrócenie płynności grze" itp.), żeby tylko na jaw nie wyszło w ilu sytuacjach pan z gwizdkiem potrafi być - jak to człowiek - omylny.
@Sonny
Nie przypuszczam, by inwestowanie w sekcję kobiecą pochłonęło jakąś lwią część ogólnego budżetu na to przeznaczoną. Piłka nożna pań nie przynosi tyle dochodów ile męska, więc inwestycje mają inny kształt i inną wysokość. Raczej jest to wszystko skalkulowane.
Bez przesady z tą światową klasą - siła Kima tkwi przede wszystkim w tym, że pomimo wielu błędów jakie popełnił grając dla Bayernu jednak pewien poziom prezentuje i nie narzeka na rolę rezerwowego, mogąc w każdej chwili stanowić wartościowego zmiennika.
We mnie osobiście ta nagroda nie budzi wielkich emocji, ale dla klubu z pewnością byłoby to wydarzenie. Swoją drogą ciekawe, czy znów nie zwycięży magia marki i nie powędruje ona do Mbappe, który został królem strzelców mundialu i pobił rekord wszech czasów jeśli chodzi o zdobyte bramki na MŚ, albo do Rodriego, tak by było "bezpieczniej".
Kolejna nieudolna próba wytworzenia jakiejś tam dodatkowej, sztucznej atmosfery pozameczowej w przypadku spotkania hegemona (Bayernu) i kopciuszka (BVB).
@FCB4ever2014
Wszechstronni gracze w Bayernie to nie jest jakieś novum, zawsze starano się mieć przynajmniej kilku piłkarzy w kadrze, mogących pokryć parę pozycji na boisku. Ważne w tym wszystkim, by zachować złoty środek między ilością, jakością, a rzeczoną wszechstronnością. W przeszłości z tym bywało różnie (często cierpiała ilość), ale na ten moment balans wydaje się być odpowiedni. 15 piłkarzy? Bez przesady.
Po jednym spotkaniu oczywiście ciężko o jakieś daleko idące wnioski, ale ten konkretny występ udany. Liczę, że to będzie lepsza, młodsza i jeszcze bardziej wszechstronna wersja Guerreiro.
Pierwsze z wielu trofeów jakie trafi na Naszą półkę w tym sezonie. Swoją drogą pokonanie Borussii jakkolwiek przyjemne, tak ciężko mi czerpać szczególną satysfakcję z buczenia/gwizdania ich kibiców, gdyż BVB nigdy pełnoprawnym rywalem dla Bayernu nie była. Różnica na bardzo wielu płaszczyznach jest na Naszą korzyść tak potężna, że ich reakcje właściwie powinny zostać pominięte (wyłączywszy zachowania patologiczne). Zupełnie jakby na ulicy krzyczało na mnie dziecko.
To są drużyny na zbliżonym poziomie sportowym, czego z resztą potwierdzeniem był ostatni dwumecz. Nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy Bayern byłby w stanie pokonać PSG (i odwrotnie), a o wyniku przy tak niewielkiej różnicy klas często decydować może np. szczęście.
Jeżeli kolejne osoby dołączają do grona wspierających, okraszając to niejednokrotnie dość emocjonalną retoryką, to sprawa Musiali jest nie tylko nie pod pełną kontrolą, ale może być poważniejsza niż pierwotnie zakładano. Trzeba się uzbroić w cierpliwość i kibicować Jamalowi mocniej, niż gdy na boisku walczył o dobre wyniki dla Bayernu.
Jeżeli Bayern wiedział od dłuższego czasu o problemie i wdrożone już zostało odpowiednie leczenie, to mieliśmy właśnie dwa twarde dowody, że nie odniosło ono zadowalających skutków.
Do tego, czy Musiala może grać dalej potrzebne będą dokładniejsze badania i zajęcie się problemem. Pamiętajmy, że to nie rekreacyjna gra w piłkę z synem, tylko futbol na najwyższym poziomie. Życzę dużo zdrowia i szybkiego zażegnania (albo znacznego ograniczenia skutków) tej przypadłości.
Jeżeli Musiala dostaje zgodę na wystąpienie w meczu i nie ma żadnych przeciwwskazań sztabu medycznego, a następnie mdleje, to znaczy, że problem na ten moment NIE JEST pod kontrolą.
"Część codzienności" brzmi o wiele bardziej niepokojąco, niż np. "przypadek incydentalny". Słów samego Jamala nie brałbym oczywiście za wykładnię, wielu sportowców nie potrafi w obiektywny sposób zdiagnozować własnych dolegliwości, często próbując okłamać takim podejściem organizm. Czas pokaże na ile te problemy są poważne, choć nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy nadejdzie poważny mecz i instrukcje taktyczne nań ustalane będą ważne do momentu, aż Musiala zemdleje.
Nie ma żadnych wątpliwości, że kasa nie zostanie od razu "przepuszczona" na wielkie zakupy, pytanie natomiast czy nie obniży determinacji w odchudzaniu składu i poszukiwaniu kupców na niechcianych (a wciąż opłacanych) graczy. ;)
Nie ma rankingu, który dogodziłby wszystkim. Z resztą ten tutaj opatrzony wieloma kryteriami, które dostarczają jedynie pytań typu: "co autor miał na myśli?". Nie wiem jak obiektywnie punktować np. styl, czy komunikację (nie uważam, by Kompany był pod tym względem na podobnym poziomie, co Slot, albo Gasperini). Jeszcze dwa/trzy sezony w których Bayern potwierdzi swoją jakość i Vincent będzie w podobnych zestawieniach zdecydowanie wyżej - jeśli oczywiście kogoś tego typu rankingi obchodzą.
Trudno się w tej kwestii z Kahnem nie zgodzić. Oczywiście nie da się całkowicie wykluczyć tego, iż zatrudnienie Kloppa może odmienić sytuację, ale z racji tego jak wygląda reprezentacja od kilku lat (niebawem stuknie dekada) o wiele bardziej prawdopodobna jest konieczność przeprowadzenia głębszych reform i zmian strukturalnych.
@Sopariev
Wiem, że kompletnie nie na temat piłki, ale nie rozumiem co Ty masz do mikrokawalerek. Wszędzie blisko - toaleta, kuchnia, łóżko itd. Ja tam lubię. ;)
Lepiej późno, niż... później. Inna sprawa ile tak prominentnych osób podziela słowa Lahma (bo sama zmiana selekcjonera to za mało). Tam aż prosi się o reakcję u podstaw. Niemcy wyjdą w końcu z tego kryzysu, bo potencjał ludzki i sportowy jest zbyt duży, by tkwić w tym wieczność. Pytanie tylko kiedy.
Hiszpania ma wyznaczony kierunek, którym konsekwentnie podąża. Mając odpowiedni system szkolenia, zaplecze w postaci ligi produkującej nowe talenty (ze szczególnym uwzględnieniem słynnych akademii) i reprezentacje młodzieżowe, których sukcesy przekładają się później na wyniki seniorskiej reprezentacji (czego nie można powiedzieć np. o Niemcach) mogą spokojnie patrzeć w przyszłość i być może niebawem osiągnięciami dobiją/przebiją Niemców/Włochów. Za ten finał oczywiście gratulacje, choć na tle Argentyny grającej taktyką "zabij" niejedna drużyna wyglądałaby zdecydowanie lepiej.
Jak już niejednokrotnie wspominałem mam wyniki tego plebiscytu dość daleko na osobistej liście najważniejszych wydarzeń sportowych, ale tak zwyczajnie po ludzku zastanawia mnie co trzeba mieć w głowie, by w swoim zestawieniu umieścić przed Kane'm... Ferrana Torresa. :)
@Gwzd44
Ad 2. - To prawda. Sam się z resztą pomyliłem odnośnie szans dla zawodników Bayernu. Istotnie może to mieć długofalowe skutki, a przynajmniej chciałbym w to wierzyć. Gratulacje dla Harry'ego, choć mnie również ta nagroda nie ekscytuje.
Widzisz synku, tak wygląda Bayern w "kryzysie".
Proponuję następny artykuł: "Kane wziął już długopis do ręki".
Nie uważam, by to był błąd. Yildiz rozbłysnął w nowym otoczeniu, innej lidze, wśród innych trenerów, piłkarzy itp. Nie wiadomo, czy gdyby został w Monachium jego talent eksplodowałby równie mocno (jeśli w ogóle). Dla mnie liczy się to kto jak gra dla Bawarczyków, więc jeśli doszukiwanie się zasadności pozbycia się Yildiza istnieje jedynie w sferze domniemań i gdybań, to ogólnie nie ma sensu poruszać tego tematu.
@Reeken89
Kompany z pewnością również o tym wie, ale jego słowa mają w tym momencie na celu co innego. Aż dziw bierze, że jeszcze niedawno na ławce Bayernu siedział człowiek, który był kompletnym przeciwieństwem Belga - zarówno w proponowanym stylu gry, dotarciu do zawodników, ale też w kwestii wypowiedzi pomeczowych.
@buuuU
Dziwię się, że dopiero teraz. Już mecz z Schalke dał wystarczająco wiele powodów do jego natychmiastowego zwolnienia w trybie pilnym.
@Bawarczyk83
Sam widzisz, że w ponad 60-letniej historii Bundesligi byłeś w stanie wymienić jedynie dwa (DWA!) sezony z ery Kloppa. Ja z obowiązku doliczę jeszcze połowę lat 90-tych i... to wszystko. Nie wiem jak można pisać o poważnej rywalizacji w kontekście klubów, między którymi jest różnica prawie 30 tytułów mistrza kraju.
To dopiero początkowa faza sezonu, więc takie błędy jak wczorajszy Neuera można jeszcze odczytywać inaczej. Choć życzyłbym mu, żeby był to jego ostatni babol dla Bayernu, zapewne jeszcze jakiś błąd popełni - najważniejsze jednak, żeby w kluczowych meczach sezonu zachowywał koncentrację. A w tabeli BL i tak w końcu wrócimy na fotel lidera, BVB to nie jest (i z resztą nigdy nie był) żaden poważny rywal.
Nie pierwszy i pewnie nie ostatni błąd Neuera. Grunt, żeby limit błędów wyczerpał się na wiosnę.
O wiele lepiej w tytule zamiast słowa "może", brzmiałoby "musiałby" (bo to różne interpretacje itp.). ;)
Abstrahując już od tego, że z identycznym artykułem mieliśmy już do czynienia (co słusznie zauważył niżej @tapczan ), ja nie wiem jakie to były "oczekiwane rezultaty" (patrz drugie zdanie artykułu). Przecież ta reprezentacja tkwi w kryzysie od wielu lat, przegrywa jak leci każdy mundial, okraszając to w międzyczasie porażkami z drużynami pokroju Macedonii. Klopp to nie czarodziej, który pstryknie palcami i gra natychmiast będzie wyglądała inaczej - tutaj potrzebne są głębokie zmiany, których efekt będziemy widzieli za kilka lat. Póki co nikt trzeźwo myślący niczego od pierwszych spotkań pod wodzą Juergena nie oczekiwał.
@Barthyren
Mój pierwszy w pełni (albo po części) świadomy miał miejsce podczas mundialu w Argentynie 78', przy czym transmisje właściwie nie istniały, a przez niepowodzenia reprezentacji Polski (która w tamtym czasie była jednym z faworytów do złota) informacje docierały do społeczeństwa dość późno, głównie poprzez takie papierowe nośniki informacji, zwane gazetami (to tak dla młodszych). Tak czy inaczej: Banks > Shilton. A Harry to jeden z najlepszych napastników, jaki trafił do Bayernu.
Swoją drogą ciekawe kto tu jeszcze pamięta Petera Shiltona, bo ja nawet coś kojarzę. Zawsze jednak uważałem, że Banks był lepszy.
Co do Kane'a - jemu nie potrzeba laudacji, to wybitny piłkarz sam z siebie.
Chciałem napisać: "I dobrze, bo za chwilę grałby w drugiej lidze", ale Manchesterowi City nic nie będzie, a nagłaśnianie całej sprawy ma zadanie jedynie stworzenia pozorów tego, że coś się w ich względzie jednak robi.
@Reeken89
Tak, opcja przedłużenia o kolejny rok zdecydowanie by się przydała, tym bardziej że Kane jest typem zawodnika grającego inteligentnie i ewentualny spadek motoryki może w jego przypadku nie być wielką przeszkodą.
@Munchener
Bayern bez niego mnóstwo traci. A w reprezentacji? Nec Hercules contra plures. Z resztą Niemcy obecnie potrzebują kilku takich piłkarzy - niekoniecznie na pozycji pomocnika.
W obecnej sytuacji gdyby każdy pomocnik reprezentacji Niemiec miał ten sam "syndrom", to byliby zdecydowanie wyżej.
Od ośmiu lat ta reprezentacja jest zaprzeczeniem tak naprawdę WSZYSTKIEGO, co zdołała sobie wypracować na przestrzeni dziesięcioleci - brak skuteczności, koncentracji, walki do końca i dyscypliny. I nie piszę już tutaj o tym spotkaniu z Grecją.
Gratulacje dla Toma i Jonasa. Reprezentacja Niemiec ma wciąż przed sobą długą drogę.
Kolejny bardzo trudny i wymagający rywal dla obecnej reprezentacji Niemiec. Pomyśleć, że jakieś 10 lat temu ciekaw bym był jedynie kto dla Die Mannschaft strzeli bramki.
Mnie jako kibicowi to nie przeszkadza. Klubowi - na podstawie coraz częstszych doniesień - widocznie przeszkadzać zaczyna.
@tapczan
No ciekawe czemu jest to planowane... ;)
Tu już nie chodzi o umiejętności Wirtza, tylko o wybór którego dokonał. Naprawdę głupi byśmy byli, gdybyśmy chcieli po niego ruszyć.
Wygląda na to, że mecz we wrześniu 2026 z Grecją był dla ich świadomości o tej 8-letniej mizerii KLUCZOWY. ;)
@alien666
Trener, który wymaga czasu. Tak bym to ujął. Kłopot w tym, że reprezentacja Niemiec czasu nie ma. Tam jest natychmiast potrzebny jakiś przebłysk. Cokolwiek, co dałoby światło w tunelu. Bo w obecnej sytuacji to są tylko biegające po boisku buty, na których osadzony jest piłkarz.
Owszem, Klopp potrzebuje czasu, ale to jest po prostu kolejna katastrofa (nawet nie "piękna katastrofa" jak w 'Greku Zorbie') wpisująca się w wieloletnią tendencję. Jeżeli ktoś myślał, że wystarczy wymienić trenera (a byli tacy), to chyba odpowiedź nadeszła dość szybko.
@Zerafaelo
Słaby trolling - takie 2/10. Musisz poćwiczyć.
I kolejne historyczne "osiągnięcie" do tego konsekwentnie napełnianego koszyka kompromitacji.
Wczorajsza porażka Niemców była wpisana w pewien etap budowy drużyny przez Kloppa, ale patrząc z szerszej perspektywy jest również po prostu przedłużeniem kilkuletniego pasma katastrof i kompromitacji.
Ja tam nikogo nie chcę martwić, ale Niemcy nie są czołową drużyną od wielu lat i przyczyny takiego stanu rzeczy są o wiele głębsze, a nie dlatego, że mecze z Holandią i Grecją się nie ułożyły.
Ja bym tego nie nazywał już "wyjątkiem", tylko po prostu czasy się zmieniają. Kiedyś nie do pomyślenia w Bayernie były np. rozmaite klauzule odejścia, dziś mało kto się ich istnieniu w kontrakcie dziwi. Pewnie jeszcze wiele rzeczy w przyszłych latach się zmieni/skończy, z tym futbolowym romantyzmem czasem nie należy zbytnio przesadzać (stety, czy niestety - inna kwestia).
Podobne zapowiedzi płyną stamtąd od prawie 8 lat, więc i do tych pozwolę sobie być sceptycznym. Przed Niemcami bardzo długa droga i nawet jeszcze na nią nie weszli.
@Miko9922
Baumann to dość przeciętny bramkarz, broniący w archaicznym stylu "jak strzał leci we mnie, to go obronię" (vide Weidenfeller/Butt), być może ktoś to po prostu zauważył. Postawienie na niego w dłuższej perspektywie w zasadzie byłoby kolejnym potwierdzeniem posuchy na tej pozycji.
@Reeken89
Osobiście już od dawna mam kompletnie obojętny stosunek do tego plebiscytu, aczkolwiek w tym roku brak wyraźnego faworyta (przy każdym jest jakieś "ale") może Kane'owi pomóc.
@Reeken89
Najpierw w tym samym tonie wypowiedź Mbappe, teraz Yamal... Szkoda, że Wałęsa i Trump nie grają w piłkę, mielibyśmy koncert próżności.
Ogromny kryzys w jakim znajduje się reprezentacja Niemiec dotyka również obsady pozycji bramkarza.
Być może porównanie nie na miejscu (przy zachowaniu wszelkich proporcji), ale trochę jak Freddie Mercury - prywatnie skryty i trudny w rozmowie, ale na scenie geniusz i świetny frontman. Olise na murawie zamienia się w demona i w zasadzie nikogo nie interesują jego pozaboiskowe zachowania.
"Bayern Monachium od dawna go obserwuje i może pokusić się o transfer, jeśli zawodnik będzie nadal potwierdzał swoją klasę."
To też jest dobre. Zwracam uwagę na słowa: "nadal potwierdzał". ;)
Jesteśmy dopiero na początku sezonu. Żaden pościg nie jest tutaj konieczny, wystarczy dalej spokojnie robić swoje, Borussia z pewnością będzie dzielnie walczyć o TOP4.
@Munchener
Wolę by wyglądało to na zbyt łatwe, niż męczarnie dla oka i serca spod znaku Tuchela.
Wiadomo, że to wszystko żarty, ale na dzień dzisiejszy Union nie ma po prostu startu do Bayernu, nawet gdyby Olise i Kane dopiero rozpędu nabierali.
Obawiam się, że ten kiosk pod Camp Nou nie wystarczy, by to sfinalizować.
@admin
Nie wiem skąd pewność, spytaj tych, którzy są tego pewni.
Oczywiście, że się w końcu przełamie, ale 'odpoczynek' mógłby się przydać.
@Munchener
Za wcześnie na ocenę obecnego stanu rzeczy? :)
A więc u siebie będziemy bronić zdobytej LM, super sprawa. :)
@Munchener
Tego, że są to wahania formy nikt nie neguje, ale chyba można zwyczajnie od gracza tej klasy wymagać więcej. Z resztą po to powstał ten artykuł zdaje się.
Owszem, potrzebuje 'odpoczynku', ale bynajmniej nie żeby odpocząć, tylko by zrozumieć i uporządkować pewne sprawy.
@tapczan
Chyba nawet sam Mbappe się nie kapnął.
Rotacja to rzecz wręcz wskazana, ważne by z tym nie przesadzić. Kompany z pewnością wie co robi. Gratulacje za trzy punkty, jedziemy dalej.
Boey (na podstawie tego, co do tej pory prezentował oczywiście) to również poziom Feyenoordu i Rakowa, więc równowaga zostałaby zachowana. Nie ma powodu do paniki. ;)
Jeżeli dalej tak będzie grał dla Bayernu, to jak dla mnie może w ogóle nie udzielać wywiadów. Kolejny genialny występ.
Ucieszyć się można nie tylko z wyniku i gry, ale również bramek Davies'a i Musiali - im taki kop motywacyjny jest szczególnie potrzebny, oby tak dalej. Gratulacje za wspaniały początek LM.
Bardzo fajny artykuł, pełen ciekawostek, ale jeśli miał on mieć jakieś odniesienie do najbliższych meczów, to przepraszam, ale kompromitujecie tę stronę.
Dobrze, że Borussia tego nie sfrajerzyła, choć ich czas na frajerstwo jeszcze nadejdzie. ;)
Za lekko podstarzałego i podatnego na urazy Guerreiro przyszedł młody, perspektywiczny Niemiec, mogący podobnie jak Portugalczyk grać na kilku pozycjach. Za zmęczonego już ewidentnie Bayernem Goretzkę przyszedł głodny wielkiej piłki po bardzo dobrym sezonie w lidze holenderskiej Marokańczyk. Może ze słowem "znaczący" tak bardzo bym jeszcze nie szarżował, ale dla mnie osobiście na ten moment również jest to skok jakościowy.
Miejmy nadzieję, że tym razem przypadłość Musiali będzie już pod większą kontrolą.
W futbolu to już w zasadzie normalka. Inna sprawa, że to gwizdanie na Neuera ma o tyle nielogiczny wydźwięk, że dystans między Bayernem a Schalke (finansowy, sportowy, organizacyjny itp.) jest obecnie mierzony w jednostkach astronomicznych i jakiekolwiek kibicowskie oburzenie powinno już umrzeć śmiercią naturalną.
@KowbojCzaCza
Nie wiem za bardzo gdzie ten "wielki lament". Zdecydowana większość komentarzy o brzmieniu "takie mecze się zdarzają", niż o charakterystyce dramatyzowania. Najlepiej wszystko spłycić i uogólnić, nie wiadomo tylko po co.
@tomekfcb1
Na razie nie ma co robić dramatu - gdy przydarzą się spotkania, gdzie przeciwnik będzie grał taktyką "stawiamy mur", to też nie ma żadnej pewności, czy będzie robił to na tyle umiejętnie, by Nam urywać punkty. A i My na przestrzeni całego sezonu będziemy w innej dyspozycji i w innym zestawieniu. Z wczorajszego meczu należy wyciągnąć wnioski i dalej robić swoje.
Ponieważ w BL żadna ekipa nie dorównuje Nam potencjałem na takie spotkania musimy być przygotowani. Wczoraj Schalke nie chciało grać w piłkę, ale gdyby się przed Nami otworzyli, to strzeliliby sobie w stopę. Trudno, sezon dopiero się zaczyna, jedziemy dalej, choć w dłuższej perspektywie musimy taki autobus umieć rozbić.
@AdiFantasti
Renato Sanches. Może w końcu odpali.
Świadomość potencjału własnego zespołu. Cel (wygranie LM) istniał od wielu lat, nikt tu Ameryki nie odkrył. Tym razem może się to ziścić, w co głęboko wierzę.
@Alistair
Zwycięstwo w LM to szereg tak wielu składowych, że jego brak ciężko przypisać np. wyłącznie wąskiej kadrze (choć wiadomo, że szersza się przydaje). Ranking klubowy pokazuje, że jednak w Champions League radzimy sobie ostatnio całkiem nieźle, a wygrana w tych rozgrywkach może się Nam w krótkim czasie przytrafić. Nie ma tu jednego, dobrego przepisu na sukces. Nie odbieram Ci jednak prawa do narzekania, każdy kibic może podchodzić do tej kwestii indywidualnie i zupełnie różnie.
Po cichu liczyłem jeszcze na sprowadzenie kogoś doświadczonego do środka pola, kogoś, kto nie będzie narzekał na rolę rezerwowego, o profilu kreatora gry. Być może nikogo ciekawego na rynku nie było, a być może pierwszą część sezonu mamy grać tym co posiadamy. Ogólnie okienko niezłe, sprowadzono dwóch głodnych i wszechstronnych graczy, pozbyto się wpadki transferowej w postaci Palhinhii, szkoda natomiast że ostał się Boey.
Mogą sobie to eufemizować jak chcą ("wzmocnienie pozycji sędziego", "przywrócenie płynności grze" itp.), żeby tylko na jaw nie wyszło w ilu sytuacjach pan z gwizdkiem potrafi być - jak to człowiek - omylny.
@Sonny
Nie przypuszczam, by inwestowanie w sekcję kobiecą pochłonęło jakąś lwią część ogólnego budżetu na to przeznaczoną. Piłka nożna pań nie przynosi tyle dochodów ile męska, więc inwestycje mają inny kształt i inną wysokość. Raczej jest to wszystko skalkulowane.
Bez przesady z tą światową klasą - siła Kima tkwi przede wszystkim w tym, że pomimo wielu błędów jakie popełnił grając dla Bayernu jednak pewien poziom prezentuje i nie narzeka na rolę rezerwowego, mogąc w każdej chwili stanowić wartościowego zmiennika.
Dobrze by było (jak na tej grafice składu) mieć dwóch Diazów. ;)
Bayern z Arsenalem to już w zasadzie jak marchewka z groszkiem. ;)
I właśnie m.in. dlatego nie mamy od dziesiątek lat poważnego rywala w BL. Watzke wkładał Nam koronę na głowę nawet gdy panował koronawirus.
W obecnej sytuacji dobrze że w ogóle udało się go w jakikolwiek sposób - ujmując rzecz brutalnie - spieniężyć.
We mnie osobiście ta nagroda nie budzi wielkich emocji, ale dla klubu z pewnością byłoby to wydarzenie. Swoją drogą ciekawe, czy znów nie zwycięży magia marki i nie powędruje ona do Mbappe, który został królem strzelców mundialu i pobił rekord wszech czasów jeśli chodzi o zdobyte bramki na MŚ, albo do Rodriego, tak by było "bezpieczniej".
Kosztowna wpadka transferowa Bayernu, ale koniec końców wszyscy zadowoleni.
@Mathias
I dziewczyny. ;)
Kolejna nieudolna próba wytworzenia jakiejś tam dodatkowej, sztucznej atmosfery pozameczowej w przypadku spotkania hegemona (Bayernu) i kopciuszka (BVB).
@FCB4ever2014
Wszechstronni gracze w Bayernie to nie jest jakieś novum, zawsze starano się mieć przynajmniej kilku piłkarzy w kadrze, mogących pokryć parę pozycji na boisku. Ważne w tym wszystkim, by zachować złoty środek między ilością, jakością, a rzeczoną wszechstronnością. W przeszłości z tym bywało różnie (często cierpiała ilość), ale na ten moment balans wydaje się być odpowiedni. 15 piłkarzy? Bez przesady.
Po jednym spotkaniu oczywiście ciężko o jakieś daleko idące wnioski, ale ten konkretny występ udany. Liczę, że to będzie lepsza, młodsza i jeszcze bardziej wszechstronna wersja Guerreiro.
Pierwsze z wielu trofeów jakie trafi na Naszą półkę w tym sezonie. Swoją drogą pokonanie Borussii jakkolwiek przyjemne, tak ciężko mi czerpać szczególną satysfakcję z buczenia/gwizdania ich kibiców, gdyż BVB nigdy pełnoprawnym rywalem dla Bayernu nie była. Różnica na bardzo wielu płaszczyznach jest na Naszą korzyść tak potężna, że ich reakcje właściwie powinny zostać pominięte (wyłączywszy zachowania patologiczne). Zupełnie jakby na ulicy krzyczało na mnie dziecko.
To są drużyny na zbliżonym poziomie sportowym, czego z resztą potwierdzeniem był ostatni dwumecz. Nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy Bayern byłby w stanie pokonać PSG (i odwrotnie), a o wyniku przy tak niewielkiej różnicy klas często decydować może np. szczęście.
Oby to okazało się prawdziwą przyczyną, choć nawet po powrocie do poprzedniej metody leczenia problem musi być wciąż monitorowany.
Dla reprezentacji Niemiec to w zasadzie normalny dzień w biurze, a nie jakaś epokowa kompromitacja. Długa droga, by powrócili na piłkarski Olimp.
Jeżeli kolejne osoby dołączają do grona wspierających, okraszając to niejednokrotnie dość emocjonalną retoryką, to sprawa Musiali jest nie tylko nie pod pełną kontrolą, ale może być poważniejsza niż pierwotnie zakładano. Trzeba się uzbroić w cierpliwość i kibicować Jamalowi mocniej, niż gdy na boisku walczył o dobre wyniki dla Bayernu.
@Munchener
Właśnie mieliśmy dwa dowody, że na ten moment nie jest. Wierzyć można natomiast, że jak najszybciej pod kontrolą się znajdzie.
Jeżeli Bayern wiedział od dłuższego czasu o problemie i wdrożone już zostało odpowiednie leczenie, to mieliśmy właśnie dwa twarde dowody, że nie odniosło ono zadowalających skutków.
"Decyzje dotyczące dopuszczenia zawodnika do gry zostały podjęte po konsultacjach z lekarzami, a oba występy uznano za całkowicie bezpieczne."
Wygląda na to, że konsultowano bardziej standardowe dla piłkarza dolegliwości, a nie problemy o podłożu neurologicznym.
Do tego, czy Musiala może grać dalej potrzebne będą dokładniejsze badania i zajęcie się problemem. Pamiętajmy, że to nie rekreacyjna gra w piłkę z synem, tylko futbol na najwyższym poziomie. Życzę dużo zdrowia i szybkiego zażegnania (albo znacznego ograniczenia skutków) tej przypadłości.
Jeżeli Musiala dostaje zgodę na wystąpienie w meczu i nie ma żadnych przeciwwskazań sztabu medycznego, a następnie mdleje, to znaczy, że problem na ten moment NIE JEST pod kontrolą.
"Część codzienności" brzmi o wiele bardziej niepokojąco, niż np. "przypadek incydentalny". Słów samego Jamala nie brałbym oczywiście za wykładnię, wielu sportowców nie potrafi w obiektywny sposób zdiagnozować własnych dolegliwości, często próbując okłamać takim podejściem organizm. Czas pokaże na ile te problemy są poważne, choć nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy nadejdzie poważny mecz i instrukcje taktyczne nań ustalane będą ważne do momentu, aż Musiala zemdleje.
@PanMietek
Kvaratskhelia, Doue, Dembele, Ferran, Barcola, Akliouche, Godts. Siła rażenia potężna, ale i ciasno się robi.
Zawsze lepiej zmagać się z urazami teraz niż w decydujących fazach sezonu, choć ten scenariusz też jest w Naszym przypadku dość prawdopodobny. ;)
Nie ma żadnych wątpliwości, że kasa nie zostanie od razu "przepuszczona" na wielkie zakupy, pytanie natomiast czy nie obniży determinacji w odchudzaniu składu i poszukiwaniu kupców na niechcianych (a wciąż opłacanych) graczy. ;)
Nie ma rankingu, który dogodziłby wszystkim. Z resztą ten tutaj opatrzony wieloma kryteriami, które dostarczają jedynie pytań typu: "co autor miał na myśli?". Nie wiem jak obiektywnie punktować np. styl, czy komunikację (nie uważam, by Kompany był pod tym względem na podobnym poziomie, co Slot, albo Gasperini). Jeszcze dwa/trzy sezony w których Bayern potwierdzi swoją jakość i Vincent będzie w podobnych zestawieniach zdecydowanie wyżej - jeśli oczywiście kogoś tego typu rankingi obchodzą.
Dura lex, sed lex.
Trudno się w tej kwestii z Kahnem nie zgodzić. Oczywiście nie da się całkowicie wykluczyć tego, iż zatrudnienie Kloppa może odmienić sytuację, ale z racji tego jak wygląda reprezentacja od kilku lat (niebawem stuknie dekada) o wiele bardziej prawdopodobna jest konieczność przeprowadzenia głębszych reform i zmian strukturalnych.
@Sopariev
Wiem, że kompletnie nie na temat piłki, ale nie rozumiem co Ty masz do mikrokawalerek. Wszędzie blisko - toaleta, kuchnia, łóżko itd. Ja tam lubię. ;)
Lepiej późno, niż... później. Inna sprawa ile tak prominentnych osób podziela słowa Lahma (bo sama zmiana selekcjonera to za mało). Tam aż prosi się o reakcję u podstaw. Niemcy wyjdą w końcu z tego kryzysu, bo potencjał ludzki i sportowy jest zbyt duży, by tkwić w tym wieczność. Pytanie tylko kiedy.
@Kamil.20
Argentyna to taki podrasowany Paragwaj, więc też mógłby być kłopot. ;)
Hiszpania ma wyznaczony kierunek, którym konsekwentnie podąża. Mając odpowiedni system szkolenia, zaplecze w postaci ligi produkującej nowe talenty (ze szczególnym uwzględnieniem słynnych akademii) i reprezentacje młodzieżowe, których sukcesy przekładają się później na wyniki seniorskiej reprezentacji (czego nie można powiedzieć np. o Niemcach) mogą spokojnie patrzeć w przyszłość i być może niebawem osiągnięciami dobiją/przebiją Niemców/Włochów. Za ten finał oczywiście gratulacje, choć na tle Argentyny grającej taktyką "zabij" niejedna drużyna wyglądałaby zdecydowanie lepiej.