Porównania do jednego z najlepszych (jeśli nie najlepszego) piłkarza w historii nie mają sensu. Tym bardziej na tak wczesnym etapie. Niech Jamal się rozwija i dąży do tego, by za kilka(naście) lat to jego nazwisko było punktem odniesienia dla wszelkich porównań.
Wróciła na należne miejsce. W przyszłości pewnie jeszcze nie raz dojdzie do przetasowań z Serie A, gdyż jak pokazują ostatnie sezony zespoły z obu tych lig prezentowały w Europie zbliżony poziom.
Bardzo fajna grupa, jeżeli zagramy na miarę swoich możliwości, to będziemy głównym faworytem.
Co do pozostałych drużyn z BL - tak naprawdę każda ma szanse, choć tutaj również warunkiem jest gra na swoim poziomie (najtrudniejsze zadanie mimo wszystko przed Eintrachtem). Nie wiem też, czy w kontekście punktów dla ligi niemieckiej nie lepiej gdyby niektóre zespoły zajęły 3 miejsce premiowane grą w LE (i tam walczyły o lepszy wynik) niż awansowały do 1/8 i dostały srogi oklep (co też niejednokrotnie miało miejsce).
I dobrze, choć piłkarz o podobnej charakterystyce (taki, który również będzie w stanie nieco odciążyć Kimmicha) w niedalekiej przyszłości mógłby się przydać.
Patrząc na większość dotychczasowych działań UEFA względem gigantów w ramach wyimaginowanego FFP te "kary" wzbudzą prędzej śmiech, aniżeli będą stanowić jakąkolwiek formę zastraszenia.
Życzyłbym sobie, by w przyszłości któryś z klubów BL (albo kilka) doszedł do poziomu zarządzania Bayernu i stanowił realną siłę, która jest w stanie rywalizować przez cały sezon. Póki co niestety na horyzoncie nikogo nie widać i wciąż jedyną drużyną, która może pokonać Bayern jest sam Bayern (czyt. tylko Nasza słabość jest w stanie dać nadzieję innym ekipom).
@raaafal
A to wybacz, nie zrozumieliśmy się. :) W każdym razie Julek widocznie nie chciał dwóch młokosów jednocześnie i decyzja o wejściu Vidovicia automatycznie wykluczyła Tel'a. Poza tym tak jak pisałem - Francuz z pewnością będzie miał więcej okazji od Gabriela w przeciągu całego sezonu.
@raaafal
To by oznaczało wędkę dla Serge'a. Jeśli piłkarz nie dostał poważnego urazu, to raczej się czegoś takiego nie robi - chyba, że przy katastrofalnym występie. Poza tym Julek widocznie nie chciał dwóch nieopierzonych na boisku jednocześnie.
Dziś prawdopodobnie Julek miał do wyboru: wprowadzenie Vidovicia/wprowadzenie Tel'a. Wybrał opcję pierwszą choćby z racji tego, że Vidović będzie miał w perspektywie całego sezonu zdecydowanie mniej okazji na pokazanie się. Tel w dwóch pierwszych spotkaniach wchodził z ławki i tych szans będzie mieć z pewnością więcej od Gabriela (który już przy zdrowym Musiali prawdopodobnie nie znajdzie się w kadrze meczowej). Także spokojnie, bez paniki.
Nie ma co tu w zasadzie się rozpisywać - żadnego problemu. Bochum jak amatorzy, Bayern na miarę swojego ogromnego potencjału sportowego. I tak to się skończyć musiało.
Gra treningowa. Jeżeli nie zdejmiemy nogi z gazu w drugiej połowie, to spokojnie przebijemy wynik z Eintrachtem. Pytanie na ile jest sens z tak grającym Bochum na początku sezonu dokręcać śrubę.
Pomijając względność słowa "tęsknota", myślę że tak zwyczajnie jeszcze za wcześnie by sportowo za Robertem tęsknić. Zobaczymy co przyniesie sezon, zobaczymy co osiągniemy bez Lewego. Nie da się jednak zaprzeczyć, że takiego goleador'a długo mieć nie będziemy. Głowa Julka natomiast w tym, by ta ofensywa była tak samo skuteczna również w decydujących fazach sezonu.
@LukasFan
Nic takiego nie będzie mieć miejsca, Ronaldo musiałby potężnie zejść z pensji, albo BVB zrobić gigantyczny komin, na co nie pozwala im budżet.
Z resztą z Dortmundem łączono już kilka głośnych nazwisk (np. Cavani, Suarez) w kontekście znalezienia zastępstwa za Hallera, a właściwym celem (poniekąd pokazującym ambicje samego klubu) okazał się być... Modeste. :)
Jeżeli Julek nie zapragnie wrócić do trójki stoperów, a współpraca Dayota z Lucasem wciąż będzie wyglądała tak obiecująco, to raczej ciężko w ważnych spotkaniach o bycie liderem z ławki. Na pierwszy skład De Ligt będzie musiał sobie zapracować, choć szanse z pewnością nie raz dostanie.
Poprzedni sezon Sabitzer miał tak nieudany, że nie dziwią mnie głosy krytyczne pod jego adresem. Pamiętam jednak, że w Lipsku potrafił grać na wysokim poziomie i oby zaprezentował to w końcu również w Monachium. Te 3 spotkania to na razie marny wyznacznik, z oceną jego przydatności jeszcze bym się wstrzymał, choć z pewnością jest to miła odmiana w stosunku do poprzedniej kampanii.
@Ivan7
Jeśli dobrze będzie wyglądała współpraca Lucasa i Dayota nie ma po co na siłę wprowadzać kombinacji. Linia obronna to formacja, gdzie przy dobrym funkcjonowaniu eksperymenty są najmniej potrzebne.
W ciągu sezonu De Ligt z pewnością dostanie szansę. Jeżeli jednak zbliżać się będzie ważne spotkanie, gra defensywna będzie wyglądała dobrze, a sam Upamecano zacznie bardzie regularnie grać na miarę swoich możliwości, to wówczas raczej Holender powinien obawiać się rywalizacji.
Zasługuje, choć może zadziałać znów nazwa "Barcelona", bądź "Real" i nagrodę otrzyma np. Gavi, bądź Camavinga. Nie bez szans jest też Bellingham. Na ten moment jednak poważniejszego kandydata od Jamala nie widzę.
Środek pola. Odeszło dwóch rezerwowych, Goretzka jest niezwykle podatny na kontuzje, Gravenberch to melodia przyszłości, a Kimmichowi należałoby czasami dać odpocząć.
Nie zdziwię się jednak, jeśli w tym okienku nie sprowadzimy już nikogo.
Dziś już nie było tak lekko, łatwo i przyjemnie jak z Eintrachtem, ale najważniejsze są 3 punkty zdobyte i tak w dość pewny sposób. Wreszcie zero z tyłu (choć Manu ewidentnie w najwyższej formie nie jest). Gratulacje.
Jeśli wyzbędzie się swojego "Ozilizmu", to czemu nie. Za rok wolałbym jednak kogoś z dwójki Wirtz/Nkunku (w zależności od tego kto z Bayernu odejdzie).
Też mi ciężko uwierzyć, żeby ktoś wyłożył za niego taką kwotę. Ale jeśli jakimś cudem znalazłby się taki jeleń (a najwięcej ich w Premier League), to oddać z pocałowaniem ręki.
Werner oficjalnie w RB. W zasadzie wrócił do klubu, który jest idealnie skrojony pod jego umiejętności. Chelsea okazało się zbyt wysoką półką. Dla całej BL może być to dobry ruch.
W pierwszym sezonie był naprawdę słabiutki. Liczę jednak (będąc pomnym jego występów w RB), że i u Nas okaże się w końcu godnym Bayernu zawodnikiem. Po zaledwie kilku dobrych występach ciężko wyrokować.
@raaafal
No niestety, golkiper może dotknąć piłkę ręką, tylko gdy znajduje się ona w obrębie pola karnego. Ja tego nie wymyśliłem. I za takie zagranie (zwłaszcza jeśli tylko bramkarz stoi na drodze napastnikowi) również daje się wyłącznie czerwoną kartkę. Z resztą wielkich protestów graczy Leverkusen nie było - każdy był świadomy błędu Hradecky'ego.
Inna sprawa, że kilka sytuacji zmarnował Schick, z dosłownie milimetrowego spalonego bramkę zdobył Palacios i całe spotkanie powinno się zakończyć minimum remisem.
@raaafal
Idąc tym tokiem - sytuacja, w której bramkarz łapie piłkę będącą już w bramce, ale sam stoi jeszcze przed linią bramkową również nie powinna być uważana za gol. W futbolu (nie tylko) punktem odniesienia w wielu sytuacjach jest położenie piłki.
Bywało już z resztą mnóstwo sytuacji odwrotnych - gdy golkiper "wyjechał" nogami poza pole karne, ale utrzymał w rękach piłkę jeszcze w obrębie 16 metrów.
Wątpię. Sezon długi i jego umiejętności jeszcze nie raz się przydadzą. Nie zdziwię się jednak, jeśli kiedyś ten temat będzie miał więcej wspólnego z prawdą jeżeli w przyszłości wciąż nie wywalczy miejsca w składzie i będzie grał nierówno.
Te dwa mecze były świetne w ofensywie, ale jeszcze długa droga do pokonania. Sezon dopiero się zaczyna i obyśmy taką dyspozycję prezentowali również w kluczowych momentach na wiosnę. Póki co zdecydowanie za wcześnie na jakieś przewidywania.
@tapczan
A to ja wiem. Gdzieś mi już jednak mignęło parę artykułów z cyklu "Bayern gromi i to bez Lewandowskiego". No szok, że My będziemy gole bez Roberta strzelać...
Mnie szczerze mówiąc również to rozbawiło, ale z perspektywy całego spotkania mogę jedynie podziękować Serge'owi i Tomkowi za tę odrobinę humoru, gdyż omawiana sytuacja nie decydowała o wyniku.
Myślę, że dla wielu polskich 'ekspertów' zdumiewające jest to, że Bayern bez Lewandowskiego wygrywa i w ogóle strzela bramki (bo narracja była taka, jakbyśmy mieli skończyć sezon z zerowym stanem zdobytych goli).
@Patrick92
Cały sezon to z pewnością takiej intensywności nie da się utrzymać. Dojdą jeszcze problemy kadrowe itd. Najważniejsze, żebyśmy w taki sposób imponowali na wiosnę - rok temu również chwalono Bayern Julka, twierdząc że wygląda to nawet lepiej niż za Flicka. Wczorajszy mecz był genialny, ale jeszcze zdecydowanie za wcześnie na jakiekolwiek szumne zapowiedzi.
Przypominam, że graliśmy dziś ze zwycięzcą LE, więc jeśli jakiemuś pismakowi przyjdzie do głowy deprecjonowanie tej ofensywnej masakry poprzez próbę umniejszenia potencjału sportowego Eintrachtu, to niech się po prostu zastanowi. Brawo za dzisiejszy mecz! Czyżbyśmy byli liderem od pierwszej do ostatniej kolejki?
Kimmich mówi w zasadzie tylko o chęciach. I dobrze, tryplet powinien być dla każdego zawodnika Bayernu celem co sezon. A że z realizacją tych celów bywa różnie, to inna kwestia.
@misza
Tzn. żeby była jasność - jak napisałem nieco niżej - nie powinno być dziwne, że POLSCY dziennikarze stoją murem za POLSKIM zawodnikiem. Jedyny problem polega na całkowitym braku obiektywizmu. A cała sytuacja nie jest zero-jedynkowa: nie da się być WYŁĄCZNIE za Lewandowskim, tak jak i nie da się być WYŁĄCZNIE za Bayernem w całym sporze. Życzyłbym wielu osobom z branży tej umiejętności wypośrodkowania pewnych spraw, choć jestem świadom że niektórym naprawdę okulary zaparowały.
Ależ nikt tu wniosków po 3 meczach nie wyciąga (przynajmniej nie powinien). Śmieszne może być jednak przede wszystkim przesadne analizowanie każdego zagrania Lewego, każdej sytuacji podbramkowej, każdego ruchu na boisku itd. Media niesamowicie ten temat nakręciły, licząc chyba że Robert od pierwszego spotkania będzie strzelał po 4 gole w każdym meczu.
Jak dla mnie może skończyć sezon z 50 bramkami na koncie, bądź z 10. Straciło to już na znaczeniu, jeśli nie zdobywa ich dla Bayernu. A z wypocin dziennikarskich pośmiać się można zawsze.
A ja już widzę w trakcie sezonu te artykuły: "Lewandowskiemu do strzelania Bayern niepotrzebny", albo (gdy będziemy w jakiejś niemocy strzeleckiej) "Bayern bez Lewandowskiego strzela kapiszonami" itp.
Cóż, naszły tutaj na siebie dwie rzeczy - polscy dziennikarze stoją po prostu po stronie Polaka (co dziwić nie powinno, choć czasem tak bardzo brak tu obiektywizmu, że staje się to komiczne) i niechęć do Bayernu, która istniała od wielu lat przed pojawieniem się tutaj Lewego, a sam transfer Roberta do Monachium od początku był wybitnie nie w smak wielu ekspertom. Doprawić to jeszcze wydarzeniami z ostatnich tygodni (gdzie przecież Robert i jego otoczenie ma WYŁĄCZNĄ rację) i mamy - bzdurus ex machina.
Wczoraj w jednej akcji został nawinięty dwukrotnie (co w zasadzie dziwić nie powinno, jak spojrzy się na jego grę w Juve), ale... Pierwsze koty za płoty. Nie ma co wyciągać daleko idących wniosków, liczę że się poprawi i faktycznie będzie stanowił poważną wartość dodaną.
Moment zejścia Musiali i wejścia Olmo/Silvy to były w zasadzie punkty zwrotne meczu. Przy trzeciej bramce dla RB nie popisał się De Ligt, nawinięty w jednej akcji dwukrotnie. Cóż, pierwsze oficjalne spotkanie sezonu i pierwsze trofeum. To jest w tym momencie ważne. Wyciągniętych wniosków to jednak na razie nie widać, dalej gramy radosny futbol, polegający na strzelaniu większej ilości bramek od przeciwnika. Zobaczymy jak to będzie wyglądało w dalszej części, póki co brawo za zwycięstwo.
Jedyną szansą dla innych jest to, że w Bayernie wystąpi jakaś plaga kontuzji, wykartkowania, seryjne straty punktów ze słabszymi itp. Potencjał sportowy mamy zdecydowanie największy i wciąż jedyną drużyną, która może w BL zdetronizować Bayern jest sam Bayern.
Ważne by elastyczność dla samej elastyczności nie była bardziej istotna od pragmatyzmu w jej stosowaniu. I wtedy będzie dobrze. Pierwszy sezon, jak podkreślił niżej @tapczan pokazał, że Julek czasem wprowadzał niepotrzebny bałagan.
To tylko numer na koszulce. Swego czasu z "10" po Robbenie grał u Nas wypożyczony Brazylijczyk, z którym nie wiązano przyszłości. W Bayernie numery znaczenia nie mają, równie dobrze tę "9" moglibyśmy dać Tel'owi już teraz.
@Rufus87
Nazwisko Sanchesa w ogóle nie powinno tutaj padać. Renato był Mistrzem Europy, najlepszym młodym zawodnikiem turnieju, późniejszym zwycięzcą Golden Boy, miał udany sezon w Benfice... O Tel'u w zasadzie nie wiemy nic. Jeśli miałbym kogokolwiek już tutaj przywołać, to najbliżej miałby chyba Santa Cruz, choć też nie do końca tożsama sytuacja.
Szefem obrony miał być Lucas, szefem obrony miał być Upamecano, więc i tym razem pozwolę sobie być sceptycznym co do przypinania łatki "szefa" De Ligtowi.
@Matilegolas
Ano właśnie. :) Tak jak "oby nie" przepadł Tel, tak i "oby nie" przepadł Aznou (o którym wszyscy słyszeli tyle samo, co o Francuzie). Różnica taka, że pierwszy z nich kosztował niesamowicie dużo, a w przypadku Hiszpana ryzyko jest ŻADNE.
W Lipsku był gorszy piłkarsko od Sabitzera, który odbił się od Bayernu jak od ściany... Nie jestem zwolennikiem tego transferu. Z drugiej strony do środka przydałby się jeszcze jeden gracz.
KAŻDY nastoletni napastnik może kiedyś strzelać po 40 goli w czołowym klubie z Europy. Wypowiedź tyleż idiotyczna, co jednak podyktowana wiarą w zawodnika. Innego wyjścia jednak nie ma - koszt transferu w stosunku do wieku i (braku) osiągnięć będzie na Tel'u ciążył jeszcze długo. Tak czy inaczej - powodzenia w Monachium!
Transfer w iście angielskim stylu - (nie)zdrowo przepłacony. Duża (za duża) kwota za kogoś, kto jeszcze niczego w dorosłej piłce nie osiągnął (ba, w zasadzie dorosłej piłki nawet jeszcze na oczy nie widział). Jakoś tak na tych kompilacjach Tel du.y nie urywa, nie mija tam przeciwników jak tyczki, nie jest jakimś wirtuozem, nie strzela spektakularnych bramek, by płacić za niego ostatecznie około 30 mln euro. Cóż, być może dostrzeżono w nim coś, czego nikt nie jest w stanie dostrzec. Teraz najważniejsze pytanie powinno zaczynać się nie od "czy", tylko "kiedy" odpali - za takie pieniądze mamy prawo oczekiwać, że sprowadzono prawdziwy diament. W każdym razie jeśli oficjalnie do tego dojdzie - powodzenia w Bayernie.
Co do meczu z City - od wieeelu lat nie interesują mnie specjalnie przedsezonowe sparingi. Ot, materiał dla trenera i piłkarzy, by coś tam jeszcze dograć przed rozpoczęciem rozgrywek. Dla mnie osobiście w tych spotkaniach najważniejsze jest w zasadzie chyba tylko to, by ktoś nie złapał głupiej kontuzji.
A gdzie standardowe "Oni już mają mistrza w kieszeni" albo coś w tym stylu? :)
Mimo, iż z transferów Bayernu na pewno możemy być zadowoleni (przynajmniej na ten moment), to dla samej BL niekoniecznie musi to być dobre, gdyż tylko pogłębi przepaść między Nami, a resztą stawki. Liga zyskałaby, gdyby inne kluby dawały na rynku mocne odpowiedzi Bawarczykom.
@bawaria42
I w drugą stronę - tak samo jak nie mamy pojęcia, czy słowa które Schick wygłasza w chwili obecnej faktycznie znalazłyby zastosowanie w rzeczywistości. Zachowanie Lewandowskiego z pewnością dalekie było od eleganckiego (najdelikatniej rzecz ujmując), ale tego co w podobnej sytuacji zrobiłby Czech nie wiemy. A taka wypowiedź Patricka może być po prostu wyrazem dezaprobaty wobec działań Roberta, niż zapowiedzią własnych.
Zobaczymy jak Julek to wszystko poukłada. Zanim przyszedł stawiałem przy nim duży znak zapytania, który po poprzednim sezonie tylko się powiększył. Liczę jednak, że w końcu przekuje swoje mityczne "wyciąganie wniosków" w czyny i nadchodzącą kampanię skończymy z większą ilością trofeów.
Jakkolwiek można mieć pretensje o sposób jego pożegnania, tak sportowo nie da się zaprzeczyć - jeden z najlepszych piłkarzy jakich Bayern posiadał w swej historii.
To był Nasz najlepszy napastnik od czasów Gerda. Rozumiem rozgoryczenie, szkoda tylko że przesłania ono właściwą wartość samego piłkarza. Sam nie jestem zadowolony z tego jak Lewy się z Bayernem pożegnał, ani z tego co powiedział. Potrafię jednak te dwie rzeczy rozdzielić. Sportowo straciliśmy baaardzo dużo, liczę jednak że nowe nabytki Nam to zrekompensują.
Również za wszystko dziękuję Robert, takiego napastnika Bayern nie będzie miał jeszcze długo, choć zdaję sobie sprawę że przez niepotrzebne słowa które padły wspomnienie Twoich czasów spędzonych w Monachium nie dla każdego będzie nosiło znamiona hagiografii. Tak czy inaczej - powodzenia w Barcelonie.
Nie chciałem tego transferu (tym bardziej za taką kwotę), ale teraz mogę już tylko kibicować Holendrowi. Powodzenia w Bayernie! Oby okazał się wart tych pieniędzy.
Wszystko zależy w jakim stopniu zaawansowania znajduje się obecnie przykra przypadłość Hallera. Jeżeli zaczął mu już doskwierać - nic dobrego. Jeżeli mamy tutaj na stronie jakiegoś lekarza, to prosiłbym o jakieś zdanie na ten temat. Ja wszechwiedzący nie jestem i - by nie szkodząc nikomu - swoich wypocin na ten temat zamieszczać nie będę. Zdrowia Sebastien! (bo tylko to mogę napisać)
Jeśli będzie to dawało efekty, to kompletnie obojętne mi jest jakim systemem będziemy grali. Kluczem jest wyeliminowanie głupich i niepotrzebnych kombinacji przez Julka.
No cóż, w trakcie tych dwóch miesięcy nie będziemy grać w rundach zasadniczych LM, więc... Z drugiej strony chłop naprawdę urzeczywistnia i pozbawia wszelkich metafor powiedzenie "Kolos na glinianych nogach". Zdrowia!
Porównania do jednego z najlepszych (jeśli nie najlepszego) piłkarza w historii nie mają sensu. Tym bardziej na tak wczesnym etapie. Niech Jamal się rozwija i dąży do tego, by za kilka(naście) lat to jego nazwisko było punktem odniesienia dla wszelkich porównań.
Wróciła na należne miejsce. W przyszłości pewnie jeszcze nie raz dojdzie do przetasowań z Serie A, gdyż jak pokazują ostatnie sezony zespoły z obu tych lig prezentowały w Europie zbliżony poziom.
W Barcelonie i Mediolanie (nie wspominając o Pilźnie) z pewnością nie chcieli wylosować Bayernu i to oni powinni się bać Nas, a nie My ich.
Bardzo fajna grupa, jeżeli zagramy na miarę swoich możliwości, to będziemy głównym faworytem.
Co do pozostałych drużyn z BL - tak naprawdę każda ma szanse, choć tutaj również warunkiem jest gra na swoim poziomie (najtrudniejsze zadanie mimo wszystko przed Eintrachtem). Nie wiem też, czy w kontekście punktów dla ligi niemieckiej nie lepiej gdyby niektóre zespoły zajęły 3 miejsce premiowane grą w LE (i tam walczyły o lepszy wynik) niż awansowały do 1/8 i dostały srogi oklep (co też niejednokrotnie miało miejsce).
Chciałem ich w fazie pucharowej, ale cóż... wcześniej również mogą dostać po tyłku.
Juventus bym sobie życzył. Barcelonę zostawiam na fazę pucharową (o ile do niej wejdą), gdyż tam wynik dwumeczu kończy jednocześnie przygodę z LM.
@Shorty
Co prawda nie jest to jeszcze nic oficjalnego, ale byłby to właściwy kierunek dla tego gracza, idealny pod jego umiejętności.
I dobrze, choć piłkarz o podobnej charakterystyce (taki, który również będzie w stanie nieco odciążyć Kimmicha) w niedalekiej przyszłości mógłby się przydać.
Oby ten piękny sezon niebawem powtórzyć.
Patrząc na większość dotychczasowych działań UEFA względem gigantów w ramach wyimaginowanego FFP te "kary" wzbudzą prędzej śmiech, aniżeli będą stanowić jakąkolwiek formę zastraszenia.
@tapczan
Zgodnie z zapowiedziami to My już powinniśmy być tak naprawdę w trakcie wdrażania tego planu. :)
Szczerze mówiąc to tylko Gamboa z Bochum powinien dostać również "6" (prezenty + samobój), no ale... leżącego się nie kopie. :)
Życzyłbym sobie, by w przyszłości któryś z klubów BL (albo kilka) doszedł do poziomu zarządzania Bayernu i stanowił realną siłę, która jest w stanie rywalizować przez cały sezon. Póki co niestety na horyzoncie nikogo nie widać i wciąż jedyną drużyną, która może pokonać Bayern jest sam Bayern (czyt. tylko Nasza słabość jest w stanie dać nadzieję innym ekipom).
"Zbytnio ułatwialiśmy" to niezwykle dyplomatyczne ujęcie tej mizerii, którą zaprezentował Bochum.
@raaafal
A to wybacz, nie zrozumieliśmy się. :) W każdym razie Julek widocznie nie chciał dwóch młokosów jednocześnie i decyzja o wejściu Vidovicia automatycznie wykluczyła Tel'a. Poza tym tak jak pisałem - Francuz z pewnością będzie miał więcej okazji od Gabriela w przeciągu całego sezonu.
@raaafal
To by oznaczało wędkę dla Serge'a. Jeśli piłkarz nie dostał poważnego urazu, to raczej się czegoś takiego nie robi - chyba, że przy katastrofalnym występie. Poza tym Julek widocznie nie chciał dwóch nieopierzonych na boisku jednocześnie.
Dziś prawdopodobnie Julek miał do wyboru: wprowadzenie Vidovicia/wprowadzenie Tel'a. Wybrał opcję pierwszą choćby z racji tego, że Vidović będzie miał w perspektywie całego sezonu zdecydowanie mniej okazji na pokazanie się. Tel w dwóch pierwszych spotkaniach wchodził z ławki i tych szans będzie mieć z pewnością więcej od Gabriela (który już przy zdrowym Musiali prawdopodobnie nie znajdzie się w kadrze meczowej). Także spokojnie, bez paniki.
Nie ma co tu w zasadzie się rozpisywać - żadnego problemu. Bochum jak amatorzy, Bayern na miarę swojego ogromnego potencjału sportowego. I tak to się skończyć musiało.
Gra treningowa. Jeżeli nie zdejmiemy nogi z gazu w drugiej połowie, to spokojnie przebijemy wynik z Eintrachtem. Pytanie na ile jest sens z tak grającym Bochum na początku sezonu dokręcać śrubę.
Dortmund to jest jednak stan umysłu. Ale Werder absolutnie swoją walecznością zasłużył.
Z jednej strony to "tylko" Bochum, z drugiej - w zeszłym sezonie to również było "tylko" Bochum.
Jeśli ktoś ogląda ME w Monachium, to chciałbym by prośba Węgra Halász'a do Tomka została spełniona. :)
Pomijając względność słowa "tęsknota", myślę że tak zwyczajnie jeszcze za wcześnie by sportowo za Robertem tęsknić. Zobaczymy co przyniesie sezon, zobaczymy co osiągniemy bez Lewego. Nie da się jednak zaprzeczyć, że takiego goleador'a długo mieć nie będziemy. Głowa Julka natomiast w tym, by ta ofensywa była tak samo skuteczna również w decydujących fazach sezonu.
Kompletnie bez żalu go żegnam. Dobrze, że jest klauzula odkupu - może coś jeszcze z niego będzie. A i sama kwota transferu niezgorsza.
@LukasFan
Nic takiego nie będzie mieć miejsca, Ronaldo musiałby potężnie zejść z pensji, albo BVB zrobić gigantyczny komin, na co nie pozwala im budżet.
Z resztą z Dortmundem łączono już kilka głośnych nazwisk (np. Cavani, Suarez) w kontekście znalezienia zastępstwa za Hallera, a właściwym celem (poniekąd pokazującym ambicje samego klubu) okazał się być... Modeste. :)
Jeżeli Julek nie zapragnie wrócić do trójki stoperów, a współpraca Dayota z Lucasem wciąż będzie wyglądała tak obiecująco, to raczej ciężko w ważnych spotkaniach o bycie liderem z ławki. Na pierwszy skład De Ligt będzie musiał sobie zapracować, choć szanse z pewnością nie raz dostanie.
Poprzedni sezon Sabitzer miał tak nieudany, że nie dziwią mnie głosy krytyczne pod jego adresem. Pamiętam jednak, że w Lipsku potrafił grać na wysokim poziomie i oby zaprezentował to w końcu również w Monachium. Te 3 spotkania to na razie marny wyznacznik, z oceną jego przydatności jeszcze bym się wstrzymał, choć z pewnością jest to miła odmiana w stosunku do poprzedniej kampanii.
@tapczan
Taki już urok talentów, które grają w słabszych od np. Bayernu klubach. A na ich miejsce zjawią się nowi.
Jednym słowem Bundesliga talentami stoi.
@Ivan7
Jeśli dobrze będzie wyglądała współpraca Lucasa i Dayota nie ma po co na siłę wprowadzać kombinacji. Linia obronna to formacja, gdzie przy dobrym funkcjonowaniu eksperymenty są najmniej potrzebne.
W ciągu sezonu De Ligt z pewnością dostanie szansę. Jeżeli jednak zbliżać się będzie ważne spotkanie, gra defensywna będzie wyglądała dobrze, a sam Upamecano zacznie bardzie regularnie grać na miarę swoich możliwości, to wówczas raczej Holender powinien obawiać się rywalizacji.
Zasługuje, choć może zadziałać znów nazwa "Barcelona", bądź "Real" i nagrodę otrzyma np. Gavi, bądź Camavinga. Nie bez szans jest też Bellingham. Na ten moment jednak poważniejszego kandydata od Jamala nie widzę.
"sam zawodnik preferuje pozostać w Bundeslidze, gdzie jego usługami zainteresowane są przede wszystkim VfB Stuttgart oraz Joshua Zirkzee. "
No trudno, by on sam nie był zainteresowany własnymi usługami. :)
Ja już szczerze mówiąc zadowolę się jakąkolwiek kwotą za niego.
Davies wyżej, przy obu bramkach miał bardzo duży wkład (zwłaszcza przy drugiej).
Środek pola. Odeszło dwóch rezerwowych, Goretzka jest niezwykle podatny na kontuzje, Gravenberch to melodia przyszłości, a Kimmichowi należałoby czasami dać odpocząć.
Nie zdziwię się jednak, jeśli w tym okienku nie sprowadzimy już nikogo.
Dziś już nie było tak lekko, łatwo i przyjemnie jak z Eintrachtem, ale najważniejsze są 3 punkty zdobyte i tak w dość pewny sposób. Wreszcie zero z tyłu (choć Manu ewidentnie w najwyższej formie nie jest). Gratulacje.
Również uważam, że na ten moment to bardzo udane okienko. Więcej odpowiedzi przyniesie sezon.
Jeśli wyzbędzie się swojego "Ozilizmu", to czemu nie. Za rok wolałbym jednak kogoś z dwójki Wirtz/Nkunku (w zależności od tego kto z Bayernu odejdzie).
Też mi ciężko uwierzyć, żeby ktoś wyłożył za niego taką kwotę. Ale jeśli jakimś cudem znalazłby się taki jeleń (a najwięcej ich w Premier League), to oddać z pocałowaniem ręki.
Bardzo dobrze, że ma taką motywację. Jest to jednak bardzo mało prawdopodobne...
Werner oficjalnie w RB. W zasadzie wrócił do klubu, który jest idealnie skrojony pod jego umiejętności. Chelsea okazało się zbyt wysoką półką. Dla całej BL może być to dobry ruch.
Lewandowski wygląda lepiej w Barcelonie, niż w Bayernie (piękna bramka z ostrego kąta i dwie świetne asysty). Na ten moment.
Takiej samej wartości słowa.
W pierwszym sezonie był naprawdę słabiutki. Liczę jednak (będąc pomnym jego występów w RB), że i u Nas okaże się w końcu godnym Bayernu zawodnikiem. Po zaledwie kilku dobrych występach ciężko wyrokować.
Bayern strzela bramki bez Lewandowskiego, a Lewandowski strzela bramki w innym klubie niż Bayern! Szok!
No niesamowity spalony odgwizdany teraz w meczu Kolonii z Schalke. :)
@raaafal
No niestety, golkiper może dotknąć piłkę ręką, tylko gdy znajduje się ona w obrębie pola karnego. Ja tego nie wymyśliłem. I za takie zagranie (zwłaszcza jeśli tylko bramkarz stoi na drodze napastnikowi) również daje się wyłącznie czerwoną kartkę. Z resztą wielkich protestów graczy Leverkusen nie było - każdy był świadomy błędu Hradecky'ego.
Inna sprawa, że kilka sytuacji zmarnował Schick, z dosłownie milimetrowego spalonego bramkę zdobył Palacios i całe spotkanie powinno się zakończyć minimum remisem.
Powiedział Holender o Holendrze.
Dla jednych lepszy będzie Mathijs, dla innych Nicklas.
@raaafal
Idąc tym tokiem - sytuacja, w której bramkarz łapie piłkę będącą już w bramce, ale sam stoi jeszcze przed linią bramkową również nie powinna być uważana za gol. W futbolu (nie tylko) punktem odniesienia w wielu sytuacjach jest położenie piłki.
Bywało już z resztą mnóstwo sytuacji odwrotnych - gdy golkiper "wyjechał" nogami poza pole karne, ale utrzymał w rękach piłkę jeszcze w obrębie 16 metrów.
Wątpię. Sezon długi i jego umiejętności jeszcze nie raz się przydadzą. Nie zdziwię się jednak, jeśli kiedyś ten temat będzie miał więcej wspólnego z prawdą jeżeli w przyszłości wciąż nie wywalczy miejsca w składzie i będzie grał nierówno.
Ogólny bilans ma na minus, ale tego przedłużenia raczej można się było spodziewać (choć dla mnie również ciut za długo). Cóż, trudno się mówi...
Te dwa mecze były świetne w ofensywie, ale jeszcze długa droga do pokonania. Sezon dopiero się zaczyna i obyśmy taką dyspozycję prezentowali również w kluczowych momentach na wiosnę. Póki co zdecydowanie za wcześnie na jakieś przewidywania.
@tapczan
A to ja wiem. Gdzieś mi już jednak mignęło parę artykułów z cyklu "Bayern gromi i to bez Lewandowskiego". No szok, że My będziemy gole bez Roberta strzelać...
W obu spotkaniach był najlepszy na boisku, więc trudno by było go nagle posadzić na ławce.
@misza
Pełna zgoda, mamy kapitalny początek sezonu i na ten moment wyglądamy (zwłaszcza w ofensywie) niesamowicie.
Mnie szczerze mówiąc również to rozbawiło, ale z perspektywy całego spotkania mogę jedynie podziękować Serge'owi i Tomkowi za tę odrobinę humoru, gdyż omawiana sytuacja nie decydowała o wyniku.
Myślę, że dla wielu polskich 'ekspertów' zdumiewające jest to, że Bayern bez Lewandowskiego wygrywa i w ogóle strzela bramki (bo narracja była taka, jakbyśmy mieli skończyć sezon z zerowym stanem zdobytych goli).
@Patrick92
Cały sezon to z pewnością takiej intensywności nie da się utrzymać. Dojdą jeszcze problemy kadrowe itd. Najważniejsze, żebyśmy w taki sposób imponowali na wiosnę - rok temu również chwalono Bayern Julka, twierdząc że wygląda to nawet lepiej niż za Flicka. Wczorajszy mecz był genialny, ale jeszcze zdecydowanie za wcześnie na jakiekolwiek szumne zapowiedzi.
Przypominam, że graliśmy dziś ze zwycięzcą LE, więc jeśli jakiemuś pismakowi przyjdzie do głowy deprecjonowanie tej ofensywnej masakry poprzez próbę umniejszenia potencjału sportowego Eintrachtu, to niech się po prostu zastanowi. Brawo za dzisiejszy mecz! Czyżbyśmy byli liderem od pierwszej do ostatniej kolejki?
W ofensywie jest po prostu miazga.
Ponadto dziękuję Serge'owi i Tomkowi, którzy mnie naprawdę rozbawili tą swoją sytuacją. :)
Oprócz trzech punktów nie pogardziłbym również czystym kontem.
Za wiosnę to akurat nie tylko Sane zasługiwałby na krytykę (bo i ten, który go nie chce już krytykować również).
Jeżeli Nas stać, to niech tyle zarabiają.
Niezbyt wyszukana prowokacja. Może naciągane 3/10.
@karolina96
Nie trzeba, Eintracht to nie jest ŻADEN rywal Bayernu.
Ogólny bilans 'osiągnięć' Brazzo jest zdecydowanie na minus. Przynajmniej na ten moment.
Kimmich mówi w zasadzie tylko o chęciach. I dobrze, tryplet powinien być dla każdego zawodnika Bayernu celem co sezon. A że z realizacją tych celów bywa różnie, to inna kwestia.
To już jest kompletnie niepotrzebne, chyba że Lewy chce naprawdę by w Monachium nie pamiętano o jego osiągnięciach.
@misza
Tzn. żeby była jasność - jak napisałem nieco niżej - nie powinno być dziwne, że POLSCY dziennikarze stoją murem za POLSKIM zawodnikiem. Jedyny problem polega na całkowitym braku obiektywizmu. A cała sytuacja nie jest zero-jedynkowa: nie da się być WYŁĄCZNIE za Lewandowskim, tak jak i nie da się być WYŁĄCZNIE za Bayernem w całym sporze. Życzyłbym wielu osobom z branży tej umiejętności wypośrodkowania pewnych spraw, choć jestem świadom że niektórym naprawdę okulary zaparowały.
Ależ nikt tu wniosków po 3 meczach nie wyciąga (przynajmniej nie powinien). Śmieszne może być jednak przede wszystkim przesadne analizowanie każdego zagrania Lewego, każdej sytuacji podbramkowej, każdego ruchu na boisku itd. Media niesamowicie ten temat nakręciły, licząc chyba że Robert od pierwszego spotkania będzie strzelał po 4 gole w każdym meczu.
Jak dla mnie może skończyć sezon z 50 bramkami na koncie, bądź z 10. Straciło to już na znaczeniu, jeśli nie zdobywa ich dla Bayernu. A z wypocin dziennikarskich pośmiać się można zawsze.
A ja już widzę w trakcie sezonu te artykuły: "Lewandowskiemu do strzelania Bayern niepotrzebny", albo (gdy będziemy w jakiejś niemocy strzeleckiej) "Bayern bez Lewandowskiego strzela kapiszonami" itp.
Cóż, naszły tutaj na siebie dwie rzeczy - polscy dziennikarze stoją po prostu po stronie Polaka (co dziwić nie powinno, choć czasem tak bardzo brak tu obiektywizmu, że staje się to komiczne) i niechęć do Bayernu, która istniała od wielu lat przed pojawieniem się tutaj Lewego, a sam transfer Roberta do Monachium od początku był wybitnie nie w smak wielu ekspertom. Doprawić to jeszcze wydarzeniami z ostatnich tygodni (gdzie przecież Robert i jego otoczenie ma WYŁĄCZNĄ rację) i mamy - bzdurus ex machina.
Wczoraj w jednej akcji został nawinięty dwukrotnie (co w zasadzie dziwić nie powinno, jak spojrzy się na jego grę w Juve), ale... Pierwsze koty za płoty. Nie ma co wyciągać daleko idących wniosków, liczę że się poprawi i faktycznie będzie stanowił poważną wartość dodaną.
Moment zejścia Musiali i wejścia Olmo/Silvy to były w zasadzie punkty zwrotne meczu. Przy trzeciej bramce dla RB nie popisał się De Ligt, nawinięty w jednej akcji dwukrotnie. Cóż, pierwsze oficjalne spotkanie sezonu i pierwsze trofeum. To jest w tym momencie ważne. Wyciągniętych wniosków to jednak na razie nie widać, dalej gramy radosny futbol, polegający na strzelaniu większej ilości bramek od przeciwnika. Zobaczymy jak to będzie wyglądało w dalszej części, póki co brawo za zwycięstwo.
Lipsk nie istnieje, a Musiala robi sobie z defensywy RB jaja.
Jedyną szansą dla innych jest to, że w Bayernie wystąpi jakaś plaga kontuzji, wykartkowania, seryjne straty punktów ze słabszymi itp. Potencjał sportowy mamy zdecydowanie największy i wciąż jedyną drużyną, która może w BL zdetronizować Bayern jest sam Bayern.
W jego przypadku (w przeciwieństwie do Tel'a) nie ma praktycznie żadnego ryzyka. Oby sobie poradził. Powodzenia!
Ważne by elastyczność dla samej elastyczności nie była bardziej istotna od pragmatyzmu w jej stosowaniu. I wtedy będzie dobrze. Pierwszy sezon, jak podkreślił niżej @tapczan pokazał, że Julek czasem wprowadzał niepotrzebny bałagan.
To tylko numer na koszulce. Swego czasu z "10" po Robbenie grał u Nas wypożyczony Brazylijczyk, z którym nie wiązano przyszłości. W Bayernie numery znaczenia nie mają, równie dobrze tę "9" moglibyśmy dać Tel'owi już teraz.
To ja spieszę z odpowiedzią - nie trafisz.
Przy takiej kwocie z niego po prostu MUSI coś być.
@Rufus87
Nazwisko Sanchesa w ogóle nie powinno tutaj padać. Renato był Mistrzem Europy, najlepszym młodym zawodnikiem turnieju, późniejszym zwycięzcą Golden Boy, miał udany sezon w Benfice... O Tel'u w zasadzie nie wiemy nic. Jeśli miałbym kogokolwiek już tutaj przywołać, to najbliżej miałby chyba Santa Cruz, choć też nie do końca tożsama sytuacja.
Szefem obrony miał być Lucas, szefem obrony miał być Upamecano, więc i tym razem pozwolę sobie być sceptycznym co do przypinania łatki "szefa" De Ligtowi.
@Matilegolas
Ano właśnie. :) Tak jak "oby nie" przepadł Tel, tak i "oby nie" przepadł Aznou (o którym wszyscy słyszeli tyle samo, co o Francuzie). Różnica taka, że pierwszy z nich kosztował niesamowicie dużo, a w przypadku Hiszpana ryzyko jest ŻADNE.
@Matilegolas
"Kolejny "talent", który przepadnie."
Czyli Tel również "przepadnie"? :)
Za taką kwotę mamy prawo oczekiwać, że sprowadziliśmy prawdziwy diament. Powodzenia w Bayernie!
W Lipsku był gorszy piłkarsko od Sabitzera, który odbił się od Bayernu jak od ściany... Nie jestem zwolennikiem tego transferu. Z drugiej strony do środka przydałby się jeszcze jeden gracz.
W zasadzie nie ma już wyjścia - za taką kwotę MUSI okazać się diamentem. Życzę mu tego, choć przesłanek nie ma żadnych.
KAŻDY nastoletni napastnik może kiedyś strzelać po 40 goli w czołowym klubie z Europy. Wypowiedź tyleż idiotyczna, co jednak podyktowana wiarą w zawodnika. Innego wyjścia jednak nie ma - koszt transferu w stosunku do wieku i (braku) osiągnięć będzie na Tel'u ciążył jeszcze długo. Tak czy inaczej - powodzenia w Monachium!
Transfer w iście angielskim stylu - (nie)zdrowo przepłacony. Duża (za duża) kwota za kogoś, kto jeszcze niczego w dorosłej piłce nie osiągnął (ba, w zasadzie dorosłej piłki nawet jeszcze na oczy nie widział). Jakoś tak na tych kompilacjach Tel du.y nie urywa, nie mija tam przeciwników jak tyczki, nie jest jakimś wirtuozem, nie strzela spektakularnych bramek, by płacić za niego ostatecznie około 30 mln euro. Cóż, być może dostrzeżono w nim coś, czego nikt nie jest w stanie dostrzec. Teraz najważniejsze pytanie powinno zaczynać się nie od "czy", tylko "kiedy" odpali - za takie pieniądze mamy prawo oczekiwać, że sprowadzono prawdziwy diament. W każdym razie jeśli oficjalnie do tego dojdzie - powodzenia w Bayernie.
Co do meczu z City - od wieeelu lat nie interesują mnie specjalnie przedsezonowe sparingi. Ot, materiał dla trenera i piłkarzy, by coś tam jeszcze dograć przed rozpoczęciem rozgrywek. Dla mnie osobiście w tych spotkaniach najważniejsze jest w zasadzie chyba tylko to, by ktoś nie złapał głupiej kontuzji.
A gdzie standardowe "Oni już mają mistrza w kieszeni" albo coś w tym stylu? :)
Mimo, iż z transferów Bayernu na pewno możemy być zadowoleni (przynajmniej na ten moment), to dla samej BL niekoniecznie musi to być dobre, gdyż tylko pogłębi przepaść między Nami, a resztą stawki. Liga zyskałaby, gdyby inne kluby dawały na rynku mocne odpowiedzi Bawarczykom.
Wszystko jedno, ważne żeby przynosiło efekt.
@bawaria42
I w drugą stronę - tak samo jak nie mamy pojęcia, czy słowa które Schick wygłasza w chwili obecnej faktycznie znalazłyby zastosowanie w rzeczywistości. Zachowanie Lewandowskiego z pewnością dalekie było od eleganckiego (najdelikatniej rzecz ujmując), ale tego co w podobnej sytuacji zrobiłby Czech nie wiemy. A taka wypowiedź Patricka może być po prostu wyrazem dezaprobaty wobec działań Roberta, niż zapowiedzią własnych.
Zobaczymy jak Julek to wszystko poukłada. Zanim przyszedł stawiałem przy nim duży znak zapytania, który po poprzednim sezonie tylko się powiększył. Liczę jednak, że w końcu przekuje swoje mityczne "wyciąganie wniosków" w czyny i nadchodzącą kampanię skończymy z większą ilością trofeów.
Jakkolwiek można mieć pretensje o sposób jego pożegnania, tak sportowo nie da się zaprzeczyć - jeden z najlepszych piłkarzy jakich Bayern posiadał w swej historii.
Ogólny jego bilans 'osiągnięć' jest zdecydowanie na minus, ale jak się ostatecznie skończy - zobaczymy.
To był Nasz najlepszy napastnik od czasów Gerda. Rozumiem rozgoryczenie, szkoda tylko że przesłania ono właściwą wartość samego piłkarza. Sam nie jestem zadowolony z tego jak Lewy się z Bayernem pożegnał, ani z tego co powiedział. Potrafię jednak te dwie rzeczy rozdzielić. Sportowo straciliśmy baaardzo dużo, liczę jednak że nowe nabytki Nam to zrekompensują.
Również za wszystko dziękuję Robert, takiego napastnika Bayern nie będzie miał jeszcze długo, choć zdaję sobie sprawę że przez niepotrzebne słowa które padły wspomnienie Twoich czasów spędzonych w Monachium nie dla każdego będzie nosiło znamiona hagiografii. Tak czy inaczej - powodzenia w Barcelonie.
Nie chciałem tego transferu (tym bardziej za taką kwotę), ale teraz mogę już tylko kibicować Holendrowi. Powodzenia w Bayernie! Oby okazał się wart tych pieniędzy.
No cóż innego Oli może mówić... Nie jest to absolutnie typ lidera, ale - ponieważ będę musiał kibicować - chciałbym, by faktycznie takim się stał.
Wszystko zależy w jakim stopniu zaawansowania znajduje się obecnie przykra przypadłość Hallera. Jeżeli zaczął mu już doskwierać - nic dobrego. Jeżeli mamy tutaj na stronie jakiegoś lekarza, to prosiłbym o jakieś zdanie na ten temat. Ja wszechwiedzący nie jestem i - by nie szkodząc nikomu - swoich wypocin na ten temat zamieszczać nie będę. Zdrowia Sebastien! (bo tylko to mogę napisać)
Jeśli będzie to dawało efekty, to kompletnie obojętne mi jest jakim systemem będziemy grali. Kluczem jest wyeliminowanie głupich i niepotrzebnych kombinacji przez Julka.
No cóż, w trakcie tych dwóch miesięcy nie będziemy grać w rundach zasadniczych LM, więc... Z drugiej strony chłop naprawdę urzeczywistnia i pozbawia wszelkich metafor powiedzenie "Kolos na glinianych nogach". Zdrowia!