Pogubiłem się. Jakie diabły i kotły? O co chodzi? I wiem, że Portugalia awansowała. Chodzi o grę. Czy wciągam rodaków do kotła bo twierdzę, że Chorwacja była od Portugalii lepsza i Portugalia w ćwierćfinale znalazła się szcześliwie? Naprawdę się pogubiłem. Nie chcę pracować w piekle, upały tutaj mi wystarczą.
Chodzi o sam system. Nikt w piłce nie wymyślił lepszego niż dwójkowy. 2, 4, 8, 16, 32, 64. Sam myślałem, że to fajnie, bo do końca są mecze o coś. Ale się myliłem, prowadzi to do dziwnych rozwiązań.
Portugalia wygrała mecz. Z Chorwacją. A tak to Portugalia rzeczywiście zaszła za daleko. Po ludzku szkoda mi Chorwatów. Byli lepsi od Portugalii, grali świetnie, pewnie teraz byliby w półfinale i nikt by nie mówił, że się prześlizgnęli. Ogólnie ta drabinka jest dziwna, ale to efekt kilku rzeczy, nie tylko absurdalnej organizacji Euro. Niestety UEFA planuje podtrzymać 24 drużyny.
A co do Renato Sanchesa - Portugalia grała dzisiaj w dziesiątkę bo Ronaldo był żałosny i nieobecny. I kto wziął na siebie rolę lidera? Renato. I cieszy (w kontekście Bayernu oczywiście, nie tego meczu) to, że nie tylko wziął to na siebie, ale na dodatek udźwignął. Chłopak ma 19 lat, a przyjął dzisiaj na siebie ciężar tego meczu. Kilka razy przesadził z dryblingiem, ale obok Błaszczykowskiego, który wyrabiał cuda w obronie, to dla mnie zawodnik meczu. Nie mogę się doczekać jego debiutu w Bayernie. Sanches, Coman i Kimmich na tym turnieju wlewają radość do serca, od czasów Alaby i Mullera nie było tak wspaniałej młodzieży w Monachium.
Taka jest piłka. Szwajcaria od 70 do 120 minuty była lepsza, odpadła. Teraz Polska zagrała dobrze, odpadła. Chorwacja dominowała z Portugalią, odpadła. Polska i tak miała wiele szczęścia na tym turnieju - ale podparła je walką, to trzeba przyznać. Chyba uwierzyli w siebie i tą walką nadrabiali, a szczęście widocznie sprzyja tym zaangażowanym. Ćwierćfinał to dobry wynik, mają być z czego dumni.
Wiem to wszystko, po prostu obawiam się tego, że w tym przypadku brak zaangażowania może mieć fatalne efekty. Tam trzeba będzie błyskawicznie wracać i odbierać piłkę, zakładać agresywny pressing.
Wiosna w 2014 roku była dla Bastiana i całego Bayernu fatalna. Kontuzję złapał miesiąc przed mundialem. Dobry sezon miał 2012-2013 i jesień 2013. Doskonale pamiętam jak mówiono, że Bastian może nawet meczu nie zagrać na mundialu.
Na mundialu z Portugalią nie zagrał. Z Ghaną wszedł z ławki na 20 minut. Z USA wszedł w pierwszym składzie, ale został zmieniony. Z Algierią dopiero zagrał te minimum 90 minut. Był stopniowo wprowadzany.
Różnica jest, ale nie skreślałbym go, jego doświadczenia, znaczenia w drużynie. To kapitan i wie co robi na boisku. Z Ukrainą wszedł z ławki i pokazał, że ociężały nie jest przy tamtej błyskawicznej kontrze i bramce.
Mi zasadniczo chodzi o coś innego. Jak nie on to Weigl. Obawiam się tego, że dla niepracujących zawodników na boisku nie będzie miejsca z Włochami. Patrzę jak oni grają - z pełnym zaangażowaniem i szybkimi kontrami. Nie widzę w tym Ozila. Ma umiejętności techniczne, ale nie tylko on. Do tego mimo świetnego sezonu na razie Ozil na turnieju człapie.
To, co za nim przemawia to lewa noga. Dobrze mieć dwóch kreatorów z różnymi mocniejszymi nogami, Kroos ma prawą, Ozil lewą. I zgadzam się, że Niemcy spuścili z tonu - ale było 2:0 i Słowacja przez środek przechodziła dalej. Jeden gol i byłoby nerwowo, niepotrzebnie. I o to mi chodzi - o spuszczanie z tonu. Ozil i Kroos to robią.
Obawiam się po prostu tego, by w środku pola nie było luki. W środku pola i na bokach gdy Hector i Kimmich idą pod drugą bramkę. Ktoś musi pracować w asekuracji, by w razie czego szybko dolecieć do boku lub zawęzić grę w środku. Plus taki, że Neuer może wyłapywać piłki rzucane na strefę za obronę, która gra wysoko.
Kluczowi dla meczu z Włochami mogą być Boateng i Khedira, to nie przypadek, że Joachim ich ściągnął potem by chwilę odpoczęli. Jeżeli zagrają doskonale to Ozil będzie mógł nawet się położyć.
Chyba, że Mesut zacznie cos robić na boisku, wtedy jak najbardziej niech gra, bo lewa noga zawsze daje więcej wariantów.
Globin, przed mundialem był w podobnej sytuacji zdrowotnej. A jak zagrał na mundialu to wiemy. Fatalny sezon miało całe MU. Jak nie on to Weigl, miał niesamowity sezon w Bundeslidze. Co z tego, że Ozil ma technikę, jak nie biega i nie gra. Ze Słowacją byłby mniej widoczny od rezerwowego Podolskiego. Byłby, gdyby nie zmarnowany karny. W meczu z Włochami trzeba będzie zająć środek pola. I asekurować, bo przy grze trójką w obronie i wahadłami Włosi są nastawieni na kontry a Niemcy na nie wrażliwi - boczni obrońcy podwajają skrzydła, środkowi grają wysoko, rozgrywają piłkę. I środkowi pomocnicy oraz napastnicy muszą w obronie asekurować. Widziałem jak robi to Muller, Gomez, Khedira, Draxler. Nie widziałem jak robi to Ozil. Nie widziałem go jak robi to też z przodu. W ogóle.
Od magicznego dotyku jest kilku piłkarzy, a w środku pozostaje osamotniony Khedira. Jak Słowacy mieli dobry pierwszy kwadrans pierwszej połowy to przechodzili łatwo przez środek.
Ja na miejscu Joachima zamiast Ozila dałbym Schweinsteigera. Mam nadzieję, że jest oszczędzany na takie mecze. Khedira + Schweinsteiger i jest kim zdobyc środek pola. Kroos do kompletu jako ten, który genialnie gra piłką.
Plus taki, że potem z górki. Półfinał będzie łatwiejszy niż ćwierćfinał, a finał łatwiejszy niż półfinał. Absurd? Całe to Euro jest absurdalne, więc nie ma co sie dziwić.
Ja zwróciłem uwagę na co innego. Normalnie w Europie po meczu pokazują jak się kibice, piłkarze cieszą, podziękowania itd. A w polskim grajdole z miejsca ucinają reklamami. W naszym grajdole po prostu wszystko jest przeciw człowiekowi.
meisterspieler, prawdziwe pytanie brzmi - jakie siły stoją za adminem? UEFA? Szkło kontaktowe? Hydraulicy? Hydraulicy może nie, bo byłyby pewnie przecieki.
I tak wiadomo kto z kolei stoi za nimi wszystkimi.
Zaglądam a tutaj jakaś propaganda szkieł kontaktowych... ludzie, dajcie sobie spokój z tymi spiskami.
Polsat ma kilka spraw założone i grozi mu kara 10% rocznych obrotów. Ot, solorzowy biznes. Mógł zarobić więcej, zarobi mniej. Mógł tworzyć markę, a zmienił Polsat w polszmat, w coś znienawidzonego przez ludzi. I jeszcze zapłaci karę.
Okazuje się, że człowiek o wielu imionach i nazwiskach nienawidzi nie tylko ludzi, ale i własną stację.
Do tego kto z nas wie, co siedzi w głowie człowieka, na którym ciąży największa presja i trzy lata z rzędu przegrywa trzy finały... Dochodzą głosy, że o rezygnacji z kadry myśli kilku innych zawodników, w tym Aguero. To się porobiło w Argentynie.
A ja się Messiemu nie dziwię. Po mundialu był kozłem ofiarnym. Gdy ciągnął rok temu Argentynę do Copa America a reszta to spieprzyła to go jechano w Argentynie, oskarżano i tak dalej. Wtedy oberwał najmocniej, chociaż jako jedyny nie zawiódł, już wtedy była mowa o tym, że byc może z kadry zrezygnuje. Nie zdziwiłbym się, jakby teraz było pod tym względem jeszcze ostrzej. Rok temu część osób związanych z argentyńską piłką polecało mu wręcz zrobić przerwę po tamtej fali krytyki.
A wiadomo. Łatwiej skrytykować największą gwiazdę, niż uderzać w cały zespół.
Sepp, ty kpisz z tym, że Messi to marny lider reprezentacji i nikt nie będzie za nim płakać? Większego absurdu dawno nie słyszałem. Niezłe trollowanie. Przecież on tę kadrę ciągnie za uszy. Zresztą jest już rekordzistą jeśli chodzi o bramki w niej, mimo to, że w kadrze skupia się na rozgrywaniu. Ledwo dwa lata temu dzięki niemu Argentyna została wicemistrzem świata, inaczej nie wyszłaby z grupy. Zawsze ściąga na siebie kilku piłkarzy. Argentyna nie miała takiego lidera i długo mieć nie będzie. Chociaż tylu wspaniałych piłkarzy grało w tym zespole. Bez Messiego Argentyna przegrałaby w jednym finale, nie trzech - dlatego, że tylko do jednego by awansowała.
A mi gra Comana się strasznie podoba. Tylko ma miejsce i czas to włazi pod pole karne lub w nie jak w masło. Znajoma kibicuje Francji i jest nim zachwycona.
Chciałem powiedzieć, że szkoda, że w drugiej połowie zeszli na niższy bieg i skończyło się tylko na 3:0, ale to nie finał, mają trudny mecz przed sobą wiec mądrze. Tylko Ozil mnie irytował. Gdyby nie zmarnowany karny to bym nie wiedzial, że gra w tym meczu.
Ja liczę na dogrywkę w meczu Włochów z Hiszpanami. Niemcy mają dzień odpoczynku więcej, dogrywka dodatkowo by wymęczyła potencjalnego przeciwnika. Nie życzę oczywiście żadnych kontuzji i problemów zdrowotnych.
I ten pressing po stracie, od razu doskakują. Jak mają piłkę to spokojnie, zmiany tempa, przerzuty, dokładność. Stracą, co się rzadko zdarza to z miejsca podwajanie, zawężanie pola, agresywny odbiór, ale bez fauli.
Mi imponuje ta dokładność. Dwa razy dałem się nabrać. Piłka leci gdzieś daleko w aut i już zaczynam "gdzie podaje..." a tu nagle bach, trafia prosto na stopę kogoś, kto nagle się pojawia.
Boateng wyrasta na zawodnika turnieju. W obronie genialny, w ofensywie jego przerzuty, piłki prostopadłe, teraz ten gol... rozgrywa od obrony do ataku.
Przeciwnicy Niemców oddali zaledwie 5 celnych strzałów w 4 meczach jak na razie. No, w 3.5, do tego zero straconych goli. Pamiętacie falę krytyki po meczach towarzyskich, jaka spadła na niemiecką defensywę? To wyjaśnia, czym są dla Niemców mecze towarzyskie a czym turniej.
Niemcy pokazują, że w grupie się oszczędzali. Pięknie się na to patrzy każdemu kibicowi, niezależnie od sympatii. Taka elegancja, dokładność, spokój i cierpliwość. I ta inteligencja. Nic na siłę - nie masz czystej pozycji, to rozgrywasz. Piłka lata tam i z powrotem z dokładnością pewnie znowu około 90%. Szkoda zmarnowanego karnego bo byłoby kilka bramek już do przerwy, ale nic straconego.
Krychowiak przechodzi do PSG, Laurent Blanc odchodzi, są zmiany w Paryżu więc. Przychodzi zawodnik na pozycję Verattiego oraz zmienia się trener. Kto wie...
Ja widziałem czarnego konia w dwóch drużynach - Chorwacji i Austrii. W Austrii raczej nie tyle czarnego konia, co drużynę, która sprawi niespodziankę. I sprawiła, jednak nie taką jak myślałem.
Za to Chorwacja jak na razie doskonale się wywiązuje z bycia czarnym koniem. Teraz ma szansę nawet na wicemistrzostwo Europy.
Alaba w meczu z Islandią wywalczył karnego, asystował przy bramce, biegał od obrony do ataku. Inni masowo marnowali okazje a krytyka spada na tego, który walczył i napracował się na dwie bramki - wystarczyło, by Arnautović strzelił karnego to Alaba miałby dwie asysty.
Z tamtego czasu to od Pele za wybitniejszych miałem kilku zawodników minimum, w Brazylii choćby Garrincha i Socrates. Ogólnie uważam, że Pele był przereklamowany. Po prostu o nim mówiono i stąd stwierdzenie, że mówiono by o Wilimowskim zamiast o Pele.
Zdecydowanie najlepszy. Po grze przeciwko niemu Leonidas stwierdził, że jak ktoś powie, że Polacy nie potrafią grać (chociaż Ernest był akurat Ślązakiem), to wybije takiej osobie zęby. Wilimowski strzelił ponad pół tysiąca bramek w meczach oficjalnych, ponad tysiąc licząc też nieoficjalne. Wymijał wszystkich przeciwników, stawał z piłką na linii bramkowej i czekał, aż tamci dobiegną by wbić piłkę do siatki. Jego mecz, gdy wielkiej wtedy Brazylii strzelił cztery gole i wypracował piątego przeszedł do historii. 10 bramek w lidze w jednym meczu to do dzisiaj rekord. Jego seryjne korony króla strzelców, to, że strzelał więcej, niż miał okazji i styl, w jakim to robił...
Gdyby nie wojna to mówiono by o Wilimowskim, nie o Pele. A po wojnie go skreślono w Polsce, bo mając wybór - Wermacht lub reprezentacja Niemiec wybrał piłkę zamiast wojska. Chcąc po prostu grać, co potem uratowało jego matkę od obozu. Smutne jest to, że po jego śmierci nie było nawet delegacji PZPNu, a przy jedynej okazji by wrócić do kraju na 75 lecie Ruchu/Hajduków został zgnojony, zrobiono z niego zdrajcę i umarł poza granicami.
Ale taka bywa historia. Lepszego potem w polskiej kadrze nie było, chociaż znalazło się wielu świetnych zawodników.
Chorwacja - Belgia, Niemcy - Francja, takie moim zdaniem będą półfinały. Chyba, bo Niemcy mają Włochów i Hiszpanów. Włochów, z którymi nigdy nie wygrali na żadnym turnieju - 8 meczów, 4 remisy, 4 porażki, za każdym razem odpadali z Włochami i Hiszpanów, którzy prezentują obok Niemców największą jakość czysto piłkarską.
Ja tam bym chciał, by Włosi stoczyli niesamowity bój, wywalili Hiszpanię i by kartki złapali Buffon, Chiellini, Barzagli, Bonucci, Motta, de Rossi, Eder, Motta, Zaza i Insigne :D
Ale to nawet nie kwestia trzymania się przepisów, tylko Islandczyk powalił Austriaka. Chodzi o oczywistość karnego. Są sytuacje, gdy nie wiadomo i lepiej nie dyktować, bo inaczej byłoby właśnie kilka na mecz. Ale ta sytuacja... presja przerosła sędziego. Co w sumie historii ME nie zmieni.
Historię tych ME zmienić mógł brak decyzji o powtórzeniu karnego, gdy bramkarz Chorwacji wybiegł przed bramkę przed wykonaniem karnego. Powtórzenie powinno być ewidentne. I być może jego brak zmienia skład finału.
Jedna decyzja Marciniaka fatalna. Obrońca Islandii wpadł w nogi Austriaka w polu karnym. Przypadkowo, ale go staranował i skosił. Nikt tego nie zasłaniał. Karny ewidentny. Ale podyktował w pierwszej połowie karnego i chyba bał się podyktować drugiego - ale musiał. Nic nie zasłaniało, w nogi całym ciałem wparował.
Biedna Austria. Islandia 1 gol i potem obrona, błąd Marciniaka, na koniec gdy już weszli do własnej bramki i Austria ich zamknęła to tylko murowali, potem kontra i 2:1.
To nie był błąd Marciniaka. To był wielbłąd. Nikt nie zasłaniał, wszystko na widoku. Islandczyk wpada w nogi Austriaka. Ewidentny karny - bez kartki, bo po prostu Islandczyk się wywrócił, niezamierzenie. Ale trafił w nogi całym ciałem, powalił. Karny jak nic. Wszystko widać na dłoni. A sędzia milczy...
Z 3 miejsca Portugalia trafia na Chorwację. Ogólnie całe te drabinki to absurd z tego powodu, że wychodzą po 3 drużyny z 4 grup. I drugie drużyny czasem grają z drugimi. Walnęliby 32 zespoły na Euro i normalne 1/8.
Nie zdziwiłbym się, gdyby Portugalia i Węgry już sobie krzywdy nie zrobiły. Ten remis daje obu drużynom awans, przy czym Portugalia wchodzi do tej upośledzonej drabinki zajmując 3 miejsce. Zajmując 2 ma na drodze Anglię, potem pewnie Francję. Zajmując 3 ma Chorwację, potem kogoś z pary Polska-Szwajcaria.
Jak te wyniki się utrzymają to ta grupa będzie największą sensacją. Portugalia i Austria odpadają, Węgry i Islandia awansują. Kto by się tego spodziewał. Ale jeszcze jakieś bramki w tych meczach padną.
Dzisiaj wyjątkowo chyba nie obejrzę wszystkich spotkań, wymęczyła mnie ta faza grupowa. Popatrzę jak Alaba gra i może potem jak Włochy. Tylko dwa zamiast czterech. Po oglądaniu Copa America chcę już po prostu fazę pucharową. Choćby grały tam drużyny pokroju Irlandii Północnej, czyli kopnij, leć, przewróć się, licz na szczęście.
Trzecim ŚO może być Martinez. Do tego Badstuber znowu wrócił do zdrowia. Nie można być pewnym, czy kolejny raz nie złapie kontuzji, ale wtedy jest Javi. Holger powinien kilkanaście spotkań móc zagrać, to odciąży resztę, Javi do rotacji z Hummelsem i Boatengiem. Na lewej Alaba i Bernat, na prawej Lahm, Kimmich i Rafinha. Kimmich może od biedy jako piąty środkowy obrońca być.
Zasadniczo myślę, że po transferze Hummelsa i przy tym jak Kimmich zaczyna grać z obroną jest w porządku.
Lahm/Rafinha, Boateng/Martinez, Hummels/Badstuber, Alaba/Bernat + Kimmich do łatania. Martinez to świetny pomocnik, ale trzeba patrzeć na obsadę tej pozycji - jest Vidal. Wprawdzie Vidal może grać wyżej, ale wyżej jest, poza Thiago, Sanches. Kosztował taką górę pieniędzy, że brak jego gry będzie porażką zarządu. Jest doświadczony Xabi na ligę. Jest młody Kimmich, który się rozkręca. A Martinez jako obrońca gra w obronie wysoko ustawionej, ważne wtedy jest rozegranie piłki, przewidywanie i ustawianie się. W grze Bayernu jeden środkowy obrońca i tak pełni obowiązki "szóstki".
Jakiś zapas by się przydał, ale gdyby przyszedł np Mustafi to warto zadać pytanie czy zgodziłby się na ławkę. Albo on, albo Martinez, albo Kimmich, który powoli wyrasta na młodego profesora.
Nadal uważam, że po prostu przyjechał na konsultacje medyczne w sprawie kontuzji, a w pomocy Bayernu jest tłok wartościowych zawodników. Martinez może grać na obronie, ale podstawową parą będzie Boateng z Hummelsem, co przesuwa Martineza do środka, to jeden. Vidal to dwa. Kimmich na prawą? Tam Lahm gra, to trzy. Sanches przyszedł za gargantuiczna jak na Bayern kwotę by grać, to cztery. Thiago bezużyteczny - to subiektywna opinia, to pięć.
Dokładnie, josh. Nawet ten gol z Irlandczykami to robota Mullera, który wziął na siebie obronę, wlazł w tłok, położył przeciwników i wyłożył Gomezowi. Muller przede wszystkim pokazuje olbrzymią pracę i wkład w wyniki. Mógłby czasem poszukać swojej bramki, ale gdy tylko ktoś jest w lepszej sytuacji to szuka jego.
Potencjalni piłkarze Bayernu przechodzą badania u Wolfharta? Tak mnie to zaciekawiło. W sumie to ciekawe też jest to, gdzie by go wcisnęli. Na jego pozycję Vidal, Thiago, Martinez, Kimmich, Xabi, doszedł Sanches, Alaba z Lahmem mogą grać, na wypożyczeniu nadal Hojbjerg... Powiedzmy, że Xabi szykuje się bardziej do trenerki, Hojbjerg jeszcze nie wraca, Alaba z Lahmem na bokach.
To nadal zostają Vidal, Martinez, Thiago, Kimmich i Sanches. Dziwny byłby transfer Verrattiego. Jeśli chodzi o środek pola to w Bayernie jest zapchany.
No to co do orlików się pomyliłem. Ale to Copa America, nie Puchar Tymbarka. Jeżeli w Houston nie mogą mieć prawdziwej, porządnej murawy to niech nie robią tam meczów takiej rangi bo chodzi o zdrowie. A casus Kanady i mistrzostw świata w piłce kobiet już podobne standardy chciał wyznaczyć. Co do band tak blisko boiska... może to przez Bundesligę czy turnieje, ale jak są blisko, to są "poziome" i w zasadzie nie są bandami. Nie chodzi o to by każdy stadion był lekkoatletyczny i obok boiska bieżnie. Ale Lavezzi ledwo dwa kroki w tył przy linii zrobił chcąc opanować piłkę zanim wpadł na bandę. I złamał rękę.
Jeśli kogoś uraziło słowo o zgwałceniu to oczywiście przepraszam. Tak czy siak USA nie istniało, nie potrafiło sklecić więcej niż jednej, dwóch akcji, które i tak strzałem się nie zakończyły. Wyglądało to jakby istniały dwa światy jeśli chodzi o tempo i jakość gry. Argentyna zdawała się zwyczajnie sobie, mówiąc kolokwialnie, "pykać" z lekkim znudzeniem by czasem rzucić jakąś piłkę do przodu, co cztery razy zakończyło się golem. To niski "wyrok" dla USA.
Klinsmann był wcześniej ponoć krytykowany za to, że gra za mało piłkarzy z MLS. Teraz zagrali i było to potwierdzenie różnic między ligami europejskimi, przynajmniej czołowymi, a MLS.
Messi, Messi, Messi... był w tym meczu niesamowity. Już w 3 minucie inteligentna, świetna asysta przy bramce. Potem ten przepiękny, cudowny i niepowtarzalny gol. To on rozrzucił piłkę przy trzeciej bramce. A jego przytomność i asysta przy czwartej była uwieńczeniem meczu, gdzie był podwajany, potrajany a mimo to ciągle rozgrywał, rozprowadzał piłki, wypuszczał Argentyńczyków po kolejne i kolejne okazje.
USA zmiażdżone, zgwałcone. Nie oddali chyba nawet strzału, choćby niecelnego, mieli problemy by wymienić kilka podań na swojej połowie i z niej wyjść. Sędzia ich oszczędzał chyba z litości, bo bramkarz mógł nawet czerwoną kartkę zobaczyć za swój wybryk. To były dwa różne piłkarskie światy i ten argentyński nie tyle zasłużenie dotarł do półfinału, co po prostu jako jedyny dzisiaj istniał na boisku. To była zabawa i ośmieszenie Stanów.
Które nie potrafią zorganizować turnieju. Sztuczna murawa na takim poziomie? Do tego to stawianie band przy boisku kosztowało najpewniej Lavezziego złamaną rękę. Ostatni taki skandal był na mistrzostwach świata kobiet w Kanadzie, gdzie kilka reprezentacji zastanawiało się nad bojkotem z powodu sztucznych muraw. To kontuzje, piłka nie chodzi jak zawsze. Nawet okręgówka i orliki mają prawdziwe murawy.
Pewnie nie zna :D Nie mogę się doczekać ostatnich meczów grupowych, bo zaraz po nich drabinka gotowa. A teraz tyle mozliwości kombinowania jest, by nie trafić do drugiej drabinki, że hej :D
yvaine, to też prawda. Irlandia Północna przegrała w głowach tamten mecz. Potem drugi mecz Niemców, czyli ich klątwa. Potem Ukraina o nic i masa szczęścia z nią, bo była lepszym zespołem. Teraz Szwajcaria, która jakościowo jest lepsza, ale jako drużyna szwankuje. Fart Polski się nie kończy, teraz jeszcze w potencjalnym ćwierćfinale ubyła im Hiszpania xD
Patryk, nie martw się typerem, spójrz na drabinkę. Finał z 2012, Hiszpania - Włochy mamy teraz... w 1/8 xD Zwycięzca zagra... z Niemcami w 1/4. Masakra.
Muller dzisiaj bramki nie strzelił, ale jego zachowanie przy golu Gomeza wspaniałe. W tłoku, na małej przestrzeni położył bramkarza, obrońcę, wykiwał kolejnego i wyłożył Gomezowi, który po prostu wkulał nad leżącymi na murawie przeciwnikami.
Ja postawiłem na 3:1 :D
Walia - Portugalia to najgorszy półfinał jakiegokolwiek turnieju jaki pamiętam.
Z tekstu wynika, że Manchester United jest zawodnikiem Premier League.
Fan, Włochy lub Niemcy odpadną tylko dlatego, że spotkali się ze sobą w 1/4, więc to bardzo naciągana argumentacja.
Sanches wybrany piłkarzem meczu.
Czyli dzisiejsze odpadnięcie Polski to wina sędziego meczu w grupie F. I sędziego meczu Realu z Atletico.
Typowo pisowskie. Sędzia nie gwizdał pod Polskę w meczu Islandii to należy z nim zrobić porządek...
Odpadam.
Pogubiłem się. Jakie diabły i kotły? O co chodzi? I wiem, że Portugalia awansowała. Chodzi o grę. Czy wciągam rodaków do kotła bo twierdzę, że Chorwacja była od Portugalii lepsza i Portugalia w ćwierćfinale znalazła się szcześliwie? Naprawdę się pogubiłem. Nie chcę pracować w piekle, upały tutaj mi wystarczą.
Chodzi o sam system. Nikt w piłce nie wymyślił lepszego niż dwójkowy. 2, 4, 8, 16, 32, 64. Sam myślałem, że to fajnie, bo do końca są mecze o coś. Ale się myliłem, prowadzi to do dziwnych rozwiązań.
Miało być "wolę 32 drużyny na Euro niż 24", myślałem o tym, że 16 to nadal najlepiej i mi się machnęło :D
Wolę 32 drużyny na Euro niż 16.
Portugalia wygrała mecz. Z Chorwacją. A tak to Portugalia rzeczywiście zaszła za daleko. Po ludzku szkoda mi Chorwatów. Byli lepsi od Portugalii, grali świetnie, pewnie teraz byliby w półfinale i nikt by nie mówił, że się prześlizgnęli. Ogólnie ta drabinka jest dziwna, ale to efekt kilku rzeczy, nie tylko absurdalnej organizacji Euro. Niestety UEFA planuje podtrzymać 24 drużyny.
Wielkie brawa należą się Nawałce, bo stworzył drużynę, to trzeba dodać.
Z taką grą Chorwacja nie miałaby szans? To już snucie mitów. Chorwacja była od Portugalii dwie klasy lepsza.
A co do Renato Sanchesa - Portugalia grała dzisiaj w dziesiątkę bo Ronaldo był żałosny i nieobecny. I kto wziął na siebie rolę lidera? Renato. I cieszy (w kontekście Bayernu oczywiście, nie tego meczu) to, że nie tylko wziął to na siebie, ale na dodatek udźwignął. Chłopak ma 19 lat, a przyjął dzisiaj na siebie ciężar tego meczu. Kilka razy przesadził z dryblingiem, ale obok Błaszczykowskiego, który wyrabiał cuda w obronie, to dla mnie zawodnik meczu. Nie mogę się doczekać jego debiutu w Bayernie. Sanches, Coman i Kimmich na tym turnieju wlewają radość do serca, od czasów Alaby i Mullera nie było tak wspaniałej młodzieży w Monachium.
Taka jest piłka. Szwajcaria od 70 do 120 minuty była lepsza, odpadła. Teraz Polska zagrała dobrze, odpadła. Chorwacja dominowała z Portugalią, odpadła. Polska i tak miała wiele szczęścia na tym turnieju - ale podparła je walką, to trzeba przyznać. Chyba uwierzyli w siebie i tą walką nadrabiali, a szczęście widocznie sprzyja tym zaangażowanym. Ćwierćfinał to dobry wynik, mają być z czego dumni.
Ćwierćfinał i tak jest wynikiem dobrym, ponad stan. Wprawdzie było w tym dużo szczęścia, ale i walczyli o to na boisku, wstydu nie ma.
Teraz dalej są tolerowane, ale u niektórych :D Tak w ogóle to zapomniałem o typerze ostatnio, trzeba nadrobić od dzisiaj :D
Działa? Działa. To najważniejsze.
Wiem to wszystko, po prostu obawiam się tego, że w tym przypadku brak zaangażowania może mieć fatalne efekty. Tam trzeba będzie błyskawicznie wracać i odbierać piłkę, zakładać agresywny pressing.
Wiosna w 2014 roku była dla Bastiana i całego Bayernu fatalna. Kontuzję złapał miesiąc przed mundialem. Dobry sezon miał 2012-2013 i jesień 2013. Doskonale pamiętam jak mówiono, że Bastian może nawet meczu nie zagrać na mundialu.
Na mundialu z Portugalią nie zagrał. Z Ghaną wszedł z ławki na 20 minut. Z USA wszedł w pierwszym składzie, ale został zmieniony. Z Algierią dopiero zagrał te minimum 90 minut. Był stopniowo wprowadzany.
Różnica jest, ale nie skreślałbym go, jego doświadczenia, znaczenia w drużynie. To kapitan i wie co robi na boisku. Z Ukrainą wszedł z ławki i pokazał, że ociężały nie jest przy tamtej błyskawicznej kontrze i bramce.
Mi zasadniczo chodzi o coś innego. Jak nie on to Weigl. Obawiam się tego, że dla niepracujących zawodników na boisku nie będzie miejsca z Włochami. Patrzę jak oni grają - z pełnym zaangażowaniem i szybkimi kontrami. Nie widzę w tym Ozila. Ma umiejętności techniczne, ale nie tylko on. Do tego mimo świetnego sezonu na razie Ozil na turnieju człapie.
To, co za nim przemawia to lewa noga. Dobrze mieć dwóch kreatorów z różnymi mocniejszymi nogami, Kroos ma prawą, Ozil lewą. I zgadzam się, że Niemcy spuścili z tonu - ale było 2:0 i Słowacja przez środek przechodziła dalej. Jeden gol i byłoby nerwowo, niepotrzebnie. I o to mi chodzi - o spuszczanie z tonu. Ozil i Kroos to robią.
Obawiam się po prostu tego, by w środku pola nie było luki. W środku pola i na bokach gdy Hector i Kimmich idą pod drugą bramkę. Ktoś musi pracować w asekuracji, by w razie czego szybko dolecieć do boku lub zawęzić grę w środku. Plus taki, że Neuer może wyłapywać piłki rzucane na strefę za obronę, która gra wysoko.
Kluczowi dla meczu z Włochami mogą być Boateng i Khedira, to nie przypadek, że Joachim ich ściągnął potem by chwilę odpoczęli. Jeżeli zagrają doskonale to Ozil będzie mógł nawet się położyć.
Chyba, że Mesut zacznie cos robić na boisku, wtedy jak najbardziej niech gra, bo lewa noga zawsze daje więcej wariantów.
Globin, przed mundialem był w podobnej sytuacji zdrowotnej. A jak zagrał na mundialu to wiemy. Fatalny sezon miało całe MU. Jak nie on to Weigl, miał niesamowity sezon w Bundeslidze. Co z tego, że Ozil ma technikę, jak nie biega i nie gra. Ze Słowacją byłby mniej widoczny od rezerwowego Podolskiego. Byłby, gdyby nie zmarnowany karny. W meczu z Włochami trzeba będzie zająć środek pola. I asekurować, bo przy grze trójką w obronie i wahadłami Włosi są nastawieni na kontry a Niemcy na nie wrażliwi - boczni obrońcy podwajają skrzydła, środkowi grają wysoko, rozgrywają piłkę. I środkowi pomocnicy oraz napastnicy muszą w obronie asekurować. Widziałem jak robi to Muller, Gomez, Khedira, Draxler. Nie widziałem jak robi to Ozil. Nie widziałem go jak robi to też z przodu. W ogóle.
Od magicznego dotyku jest kilku piłkarzy, a w środku pozostaje osamotniony Khedira. Jak Słowacy mieli dobry pierwszy kwadrans pierwszej połowy to przechodzili łatwo przez środek.
Ja na miejscu Joachima zamiast Ozila dałbym Schweinsteigera. Mam nadzieję, że jest oszczędzany na takie mecze. Khedira + Schweinsteiger i jest kim zdobyc środek pola. Kroos do kompletu jako ten, który genialnie gra piłką.
Postawiłbym tak: Neuer - Kimmich, Boateng, Hummels, Hector - Khedira, Schweinsteiger, Kroos - Muller, Draxler, Gomez.
Ewentualnie pomyślałbym przy późniejszych zmianach o szansie dla młodego Weigla.
Plus taki, że potem z górki. Półfinał będzie łatwiejszy niż ćwierćfinał, a finał łatwiejszy niż półfinał. Absurd? Całe to Euro jest absurdalne, więc nie ma co sie dziwić.
Ja zwróciłem uwagę na co innego. Normalnie w Europie po meczu pokazują jak się kibice, piłkarze cieszą, podziękowania itd. A w polskim grajdole z miejsca ucinają reklamami. W naszym grajdole po prostu wszystko jest przeciw człowiekowi.
meisterspieler, prawdziwe pytanie brzmi - jakie siły stoją za adminem? UEFA? Szkło kontaktowe? Hydraulicy? Hydraulicy może nie, bo byłyby pewnie przecieki.
I tak wiadomo kto z kolei stoi za nimi wszystkimi.
Zaglądam a tutaj jakaś propaganda szkieł kontaktowych... ludzie, dajcie sobie spokój z tymi spiskami.
Polsat ma kilka spraw założone i grozi mu kara 10% rocznych obrotów. Ot, solorzowy biznes. Mógł zarobić więcej, zarobi mniej. Mógł tworzyć markę, a zmienił Polsat w polszmat, w coś znienawidzonego przez ludzi. I jeszcze zapłaci karę.
Okazuje się, że człowiek o wielu imionach i nazwiskach nienawidzi nie tylko ludzi, ale i własną stację.
Do tego kto z nas wie, co siedzi w głowie człowieka, na którym ciąży największa presja i trzy lata z rzędu przegrywa trzy finały... Dochodzą głosy, że o rezygnacji z kadry myśli kilku innych zawodników, w tym Aguero. To się porobiło w Argentynie.
A ja się Messiemu nie dziwię. Po mundialu był kozłem ofiarnym. Gdy ciągnął rok temu Argentynę do Copa America a reszta to spieprzyła to go jechano w Argentynie, oskarżano i tak dalej. Wtedy oberwał najmocniej, chociaż jako jedyny nie zawiódł, już wtedy była mowa o tym, że byc może z kadry zrezygnuje. Nie zdziwiłbym się, jakby teraz było pod tym względem jeszcze ostrzej. Rok temu część osób związanych z argentyńską piłką polecało mu wręcz zrobić przerwę po tamtej fali krytyki.
A wiadomo. Łatwiej skrytykować największą gwiazdę, niż uderzać w cały zespół.
Sepp, ty kpisz z tym, że Messi to marny lider reprezentacji i nikt nie będzie za nim płakać? Większego absurdu dawno nie słyszałem. Niezłe trollowanie. Przecież on tę kadrę ciągnie za uszy. Zresztą jest już rekordzistą jeśli chodzi o bramki w niej, mimo to, że w kadrze skupia się na rozgrywaniu. Ledwo dwa lata temu dzięki niemu Argentyna została wicemistrzem świata, inaczej nie wyszłaby z grupy. Zawsze ściąga na siebie kilku piłkarzy. Argentyna nie miała takiego lidera i długo mieć nie będzie. Chociaż tylu wspaniałych piłkarzy grało w tym zespole. Bez Messiego Argentyna przegrałaby w jednym finale, nie trzech - dlatego, że tylko do jednego by awansowała.
A mi gra Comana się strasznie podoba. Tylko ma miejsce i czas to włazi pod pole karne lub w nie jak w masło. Znajoma kibicuje Francji i jest nim zachwycona.
Koniec piłkarskiego weekendu, czyli 8 meczów pucharowych w 2 dni. W tym trzy dogrywki. Jutro koniec 1/8 ME i przerwa.
Akurat Bayern ostatnie karne strzelał, poza Kimmichem, koncertowo.
3 lata - 2014, 2015, 2016 - 3 finały - Mundial, Copa America, Copa America, 3 dogrywki, 3 przegrane. Argentyna powoli może mówić już o traumie.
ozzy, to po prostu nieuleczalny przypadek. Był leczony wywalaniem z tej strony, ale zawsze wraca niczym choroby weneryczne u taniej prostytutki.
Chciałem powiedzieć, że szkoda, że w drugiej połowie zeszli na niższy bieg i skończyło się tylko na 3:0, ale to nie finał, mają trudny mecz przed sobą wiec mądrze. Tylko Ozil mnie irytował. Gdyby nie zmarnowany karny to bym nie wiedzial, że gra w tym meczu.
Ja liczę na dogrywkę w meczu Włochów z Hiszpanami. Niemcy mają dzień odpoczynku więcej, dogrywka dodatkowo by wymęczyła potencjalnego przeciwnika. Nie życzę oczywiście żadnych kontuzji i problemów zdrowotnych.
I ten pressing po stracie, od razu doskakują. Jak mają piłkę to spokojnie, zmiany tempa, przerzuty, dokładność. Stracą, co się rzadko zdarza to z miejsca podwajanie, zawężanie pola, agresywny odbiór, ale bez fauli.
Mi imponuje ta dokładność. Dwa razy dałem się nabrać. Piłka leci gdzieś daleko w aut i już zaczynam "gdzie podaje..." a tu nagle bach, trafia prosto na stopę kogoś, kto nagle się pojawia.
Boateng wyrasta na zawodnika turnieju. W obronie genialny, w ofensywie jego przerzuty, piłki prostopadłe, teraz ten gol... rozgrywa od obrony do ataku.
Przeciwnicy Niemców oddali zaledwie 5 celnych strzałów w 4 meczach jak na razie. No, w 3.5, do tego zero straconych goli. Pamiętacie falę krytyki po meczach towarzyskich, jaka spadła na niemiecką defensywę? To wyjaśnia, czym są dla Niemców mecze towarzyskie a czym turniej.
Niemcy pokazują, że w grupie się oszczędzali. Pięknie się na to patrzy każdemu kibicowi, niezależnie od sympatii. Taka elegancja, dokładność, spokój i cierpliwość. I ta inteligencja. Nic na siłę - nie masz czystej pozycji, to rozgrywasz. Piłka lata tam i z powrotem z dokładnością pewnie znowu około 90%. Szkoda zmarnowanego karnego bo byłoby kilka bramek już do przerwy, ale nic straconego.
Krychowiak przechodzi do PSG, Laurent Blanc odchodzi, są zmiany w Paryżu więc. Przychodzi zawodnik na pozycję Verattiego oraz zmienia się trener. Kto wie...
Ja widziałem czarnego konia w dwóch drużynach - Chorwacji i Austrii. W Austrii raczej nie tyle czarnego konia, co drużynę, która sprawi niespodziankę. I sprawiła, jednak nie taką jak myślałem.
Za to Chorwacja jak na razie doskonale się wywiązuje z bycia czarnym koniem. Teraz ma szansę nawet na wicemistrzostwo Europy.
Maradona, Messi, Stoiczkow, Rivaldo, Romario... też mi coś, dopiero Pazdan będzie uwieńczeniem jego kariery zawodowej :D
Islandzki komentator :D https://www.youtube.com/watch?v=7t0FdKYhKpA
Racja, Dragović, nie Arnautović, ciągle mylą mi się ci piłkarze z reprezentacji Jugosławii :D
Jeżeli nie odgrywał takiej roli to tylko ze względu na kontuzje. Zdrowy Martinez to podstawowy zawodnik.
Fachowo taki typ budowy nazywa się "na Murawskiego".
Alaba w meczu z Islandią wywalczył karnego, asystował przy bramce, biegał od obrony do ataku. Inni masowo marnowali okazje a krytyka spada na tego, który walczył i napracował się na dwie bramki - wystarczyło, by Arnautović strzelił karnego to Alaba miałby dwie asysty.
Ale najłatwiej uderzać w tych najsłynniejszych.
Jesteś zbyt skromny, Gabricone, zapomniałeś wymienić też siebie, bo współprowadzisz z Cule :D
Copa America, potem i tak Euro dopiero w sobotę to dwa dni na kobiece ciało masz :D
Użyłem słowa "choćby", to wszystko wyjaśnia :D
Z tamtego czasu to od Pele za wybitniejszych miałem kilku zawodników minimum, w Brazylii choćby Garrincha i Socrates. Ogólnie uważam, że Pele był przereklamowany. Po prostu o nim mówiono i stąd stwierdzenie, że mówiono by o Wilimowskim zamiast o Pele.
Zdecydowanie najlepszy. Po grze przeciwko niemu Leonidas stwierdził, że jak ktoś powie, że Polacy nie potrafią grać (chociaż Ernest był akurat Ślązakiem), to wybije takiej osobie zęby. Wilimowski strzelił ponad pół tysiąca bramek w meczach oficjalnych, ponad tysiąc licząc też nieoficjalne. Wymijał wszystkich przeciwników, stawał z piłką na linii bramkowej i czekał, aż tamci dobiegną by wbić piłkę do siatki. Jego mecz, gdy wielkiej wtedy Brazylii strzelił cztery gole i wypracował piątego przeszedł do historii. 10 bramek w lidze w jednym meczu to do dzisiaj rekord. Jego seryjne korony króla strzelców, to, że strzelał więcej, niż miał okazji i styl, w jakim to robił...
Gdyby nie wojna to mówiono by o Wilimowskim, nie o Pele. A po wojnie go skreślono w Polsce, bo mając wybór - Wermacht lub reprezentacja Niemiec wybrał piłkę zamiast wojska. Chcąc po prostu grać, co potem uratowało jego matkę od obozu. Smutne jest to, że po jego śmierci nie było nawet delegacji PZPNu, a przy jedynej okazji by wrócić do kraju na 75 lecie Ruchu/Hajduków został zgnojony, zrobiono z niego zdrajcę i umarł poza granicami.
Ale taka bywa historia. Lepszego potem w polskiej kadrze nie było, chociaż znalazło się wielu świetnych zawodników.
Jest już 23 czerwca, więc dokładnie 100 lat temu urodził się najlepszy piłkarz, jaki kiedykolwiek grał w polskiej reprezentacji i lidze.
Chorwacja - Belgia, Niemcy - Francja, takie moim zdaniem będą półfinały. Chyba, bo Niemcy mają Włochów i Hiszpanów. Włochów, z którymi nigdy nie wygrali na żadnym turnieju - 8 meczów, 4 remisy, 4 porażki, za każdym razem odpadali z Włochami i Hiszpanów, którzy prezentują obok Niemców największą jakość czysto piłkarską.
I drabinka: http://oi63.tinypic.com/2ihulx3.jpg
Tzn tylko jeden Motta :D
Ja tam bym chciał, by Włosi stoczyli niesamowity bój, wywalili Hiszpanię i by kartki złapali Buffon, Chiellini, Barzagli, Bonucci, Motta, de Rossi, Eder, Motta, Zaza i Insigne :D
Albania i Turcja za burtą, jeee :D
10 Włochów zagrożonych wykartkowaniem, w tym cała defensywa: Buffon, Chiellini, Barzagli i Bonucci :D
Turcy do Turcji! :D Goooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooool, brawo Irlandia :D
Niemcy - Chorwacja, na taki finał stawiam, przy czym Niemcy będą mieli niewyobrażalnie ciężej by awansować do finału.
Ale to nawet nie kwestia trzymania się przepisów, tylko Islandczyk powalił Austriaka. Chodzi o oczywistość karnego. Są sytuacje, gdy nie wiadomo i lepiej nie dyktować, bo inaczej byłoby właśnie kilka na mecz. Ale ta sytuacja... presja przerosła sędziego. Co w sumie historii ME nie zmieni.
Historię tych ME zmienić mógł brak decyzji o powtórzeniu karnego, gdy bramkarz Chorwacji wybiegł przed bramkę przed wykonaniem karnego. Powtórzenie powinno być ewidentne. I być może jego brak zmienia skład finału.
Jedna decyzja Marciniaka fatalna. Obrońca Islandii wpadł w nogi Austriaka w polu karnym. Przypadkowo, ale go staranował i skosił. Nikt tego nie zasłaniał. Karny ewidentny. Ale podyktował w pierwszej połowie karnego i chyba bał się podyktować drugiego - ale musiał. Nic nie zasłaniało, w nogi całym ciałem wparował.
A nie Chorwacja z Portugalią?
Biedna Austria. Islandia 1 gol i potem obrona, błąd Marciniaka, na koniec gdy już weszli do własnej bramki i Austria ich zamknęła to tylko murowali, potem kontra i 2:1.
To nie był błąd Marciniaka. To był wielbłąd. Nikt nie zasłaniał, wszystko na widoku. Islandczyk wpada w nogi Austriaka. Ewidentny karny - bez kartki, bo po prostu Islandczyk się wywrócił, niezamierzenie. Ale trafił w nogi całym ciałem, powalił. Karny jak nic. Wszystko widać na dłoni. A sędzia milczy...
Remis pasuje też Węgrom, bo niezależnie od drugiego meczu wygrywają wtedy grupę. Chyba, że Islandia się rozstrzela nagle.
Z 3 miejsca Portugalia trafia na Chorwację. Ogólnie całe te drabinki to absurd z tego powodu, że wychodzą po 3 drużyny z 4 grup. I drugie drużyny czasem grają z drugimi. Walnęliby 32 zespoły na Euro i normalne 1/8.
Nie zdziwiłbym się, gdyby Portugalia i Węgry już sobie krzywdy nie zrobiły. Ten remis daje obu drużynom awans, przy czym Portugalia wchodzi do tej upośledzonej drabinki zajmując 3 miejsce. Zajmując 2 ma na drodze Anglię, potem pewnie Francję. Zajmując 3 ma Chorwację, potem kogoś z pary Polska-Szwajcaria.
Alaba wywalczył karnego i co z tego? Austria kolejny mecz robi wszystko by nie wygrać. Kibice Austrii na stadionie zamiast się załamać... śmiali się.
Układ idealny dla Chorwacji wtedy będzie, powinni do finału awansować.
Jak te wyniki się utrzymają to ta grupa będzie największą sensacją. Portugalia i Austria odpadają, Węgry i Islandia awansują. Kto by się tego spodziewał. Ale jeszcze jakieś bramki w tych meczach padną.
Dzisiaj wyjątkowo chyba nie obejrzę wszystkich spotkań, wymęczyła mnie ta faza grupowa. Popatrzę jak Alaba gra i może potem jak Włochy. Tylko dwa zamiast czterech. Po oglądaniu Copa America chcę już po prostu fazę pucharową. Choćby grały tam drużyny pokroju Irlandii Północnej, czyli kopnij, leć, przewróć się, licz na szczęście.
Trzecim ŚO może być Martinez. Do tego Badstuber znowu wrócił do zdrowia. Nie można być pewnym, czy kolejny raz nie złapie kontuzji, ale wtedy jest Javi. Holger powinien kilkanaście spotkań móc zagrać, to odciąży resztę, Javi do rotacji z Hummelsem i Boatengiem. Na lewej Alaba i Bernat, na prawej Lahm, Kimmich i Rafinha. Kimmich może od biedy jako piąty środkowy obrońca być.
Zasadniczo myślę, że po transferze Hummelsa i przy tym jak Kimmich zaczyna grać z obroną jest w porządku.
Lahm/Rafinha, Boateng/Martinez, Hummels/Badstuber, Alaba/Bernat + Kimmich do łatania. Martinez to świetny pomocnik, ale trzeba patrzeć na obsadę tej pozycji - jest Vidal. Wprawdzie Vidal może grać wyżej, ale wyżej jest, poza Thiago, Sanches. Kosztował taką górę pieniędzy, że brak jego gry będzie porażką zarządu. Jest doświadczony Xabi na ligę. Jest młody Kimmich, który się rozkręca. A Martinez jako obrońca gra w obronie wysoko ustawionej, ważne wtedy jest rozegranie piłki, przewidywanie i ustawianie się. W grze Bayernu jeden środkowy obrońca i tak pełni obowiązki "szóstki".
Jakiś zapas by się przydał, ale gdyby przyszedł np Mustafi to warto zadać pytanie czy zgodziłby się na ławkę. Albo on, albo Martinez, albo Kimmich, który powoli wyrasta na młodego profesora.
Nadal uważam, że po prostu przyjechał na konsultacje medyczne w sprawie kontuzji, a w pomocy Bayernu jest tłok wartościowych zawodników. Martinez może grać na obronie, ale podstawową parą będzie Boateng z Hummelsem, co przesuwa Martineza do środka, to jeden. Vidal to dwa. Kimmich na prawą? Tam Lahm gra, to trzy. Sanches przyszedł za gargantuiczna jak na Bayern kwotę by grać, to cztery. Thiago bezużyteczny - to subiektywna opinia, to pięć.
Dokładnie, josh. Nawet ten gol z Irlandczykami to robota Mullera, który wziął na siebie obronę, wlazł w tłok, położył przeciwników i wyłożył Gomezowi. Muller przede wszystkim pokazuje olbrzymią pracę i wkład w wyniki. Mógłby czasem poszukać swojej bramki, ale gdy tylko ktoś jest w lepszej sytuacji to szuka jego.
Potencjalni piłkarze Bayernu przechodzą badania u Wolfharta? Tak mnie to zaciekawiło. W sumie to ciekawe też jest to, gdzie by go wcisnęli. Na jego pozycję Vidal, Thiago, Martinez, Kimmich, Xabi, doszedł Sanches, Alaba z Lahmem mogą grać, na wypożyczeniu nadal Hojbjerg... Powiedzmy, że Xabi szykuje się bardziej do trenerki, Hojbjerg jeszcze nie wraca, Alaba z Lahmem na bokach.
To nadal zostają Vidal, Martinez, Thiago, Kimmich i Sanches. Dziwny byłby transfer Verrattiego. Jeśli chodzi o środek pola to w Bayernie jest zapchany.
Co do Verrattiego - to, że widziano go w klinice Wolfharta świadczy najpewniej tylko o tym, że się z nim konsultuje w sprawie leczenia kontuzji.
Jeszcze tylko Alaba musi awansować i będzie komplet :D
No to co do orlików się pomyliłem. Ale to Copa America, nie Puchar Tymbarka. Jeżeli w Houston nie mogą mieć prawdziwej, porządnej murawy to niech nie robią tam meczów takiej rangi bo chodzi o zdrowie. A casus Kanady i mistrzostw świata w piłce kobiet już podobne standardy chciał wyznaczyć. Co do band tak blisko boiska... może to przez Bundesligę czy turnieje, ale jak są blisko, to są "poziome" i w zasadzie nie są bandami. Nie chodzi o to by każdy stadion był lekkoatletyczny i obok boiska bieżnie. Ale Lavezzi ledwo dwa kroki w tył przy linii zrobił chcąc opanować piłkę zanim wpadł na bandę. I złamał rękę.
Jeśli kogoś uraziło słowo o zgwałceniu to oczywiście przepraszam. Tak czy siak USA nie istniało, nie potrafiło sklecić więcej niż jednej, dwóch akcji, które i tak strzałem się nie zakończyły. Wyglądało to jakby istniały dwa światy jeśli chodzi o tempo i jakość gry. Argentyna zdawała się zwyczajnie sobie, mówiąc kolokwialnie, "pykać" z lekkim znudzeniem by czasem rzucić jakąś piłkę do przodu, co cztery razy zakończyło się golem. To niski "wyrok" dla USA.
Klinsmann był wcześniej ponoć krytykowany za to, że gra za mało piłkarzy z MLS. Teraz zagrali i było to potwierdzenie różnic między ligami europejskimi, przynajmniej czołowymi, a MLS.
Messi, Messi, Messi... był w tym meczu niesamowity. Już w 3 minucie inteligentna, świetna asysta przy bramce. Potem ten przepiękny, cudowny i niepowtarzalny gol. To on rozrzucił piłkę przy trzeciej bramce. A jego przytomność i asysta przy czwartej była uwieńczeniem meczu, gdzie był podwajany, potrajany a mimo to ciągle rozgrywał, rozprowadzał piłki, wypuszczał Argentyńczyków po kolejne i kolejne okazje.
USA zmiażdżone, zgwałcone. Nie oddali chyba nawet strzału, choćby niecelnego, mieli problemy by wymienić kilka podań na swojej połowie i z niej wyjść. Sędzia ich oszczędzał chyba z litości, bo bramkarz mógł nawet czerwoną kartkę zobaczyć za swój wybryk. To były dwa różne piłkarskie światy i ten argentyński nie tyle zasłużenie dotarł do półfinału, co po prostu jako jedyny dzisiaj istniał na boisku. To była zabawa i ośmieszenie Stanów.
Które nie potrafią zorganizować turnieju. Sztuczna murawa na takim poziomie? Do tego to stawianie band przy boisku kosztowało najpewniej Lavezziego złamaną rękę. Ostatni taki skandal był na mistrzostwach świata kobiet w Kanadzie, gdzie kilka reprezentacji zastanawiało się nad bojkotem z powodu sztucznych muraw. To kontuzje, piłka nie chodzi jak zawsze. Nawet okręgówka i orliki mają prawdziwe murawy.
Argentyna w 3 lata zalicza 3 finał.
Argentyna z USA, trzymam kciuki za odpadnięcie USA :D Chile jutro o 2:00.
Nie śpij, za dwie godziny półfinał Copa America :D
Polskę. W sobotę mecz.
Pewnie nie zna :D Nie mogę się doczekać ostatnich meczów grupowych, bo zaraz po nich drabinka gotowa. A teraz tyle mozliwości kombinowania jest, by nie trafić do drugiej drabinki, że hej :D
Tzn prawda poza tym, że powinien być karny dla Niemców, bo nie powinien :D
yvaine, to też prawda. Irlandia Północna przegrała w głowach tamten mecz. Potem drugi mecz Niemców, czyli ich klątwa. Potem Ukraina o nic i masa szczęścia z nią, bo była lepszym zespołem. Teraz Szwajcaria, która jakościowo jest lepsza, ale jako drużyna szwankuje. Fart Polski się nie kończy, teraz jeszcze w potencjalnym ćwierćfinale ubyła im Hiszpania xD
Możliwe 1/8:
W drugiej drabince startujemy meczami 1/8 Włochy - Hiszpania, Francja - Belgia, Anglia - Portugalia oraz Niemcy - Słowacja
W pierwszej drabince Polska - Szwajcaria, Islandia - Chorwacja, Walia - Irlandia Północna i Węgry - Szwecja
Ale byłyby jaja :D
Będę kibicować Szwecji. Jak się bawić to na całego. Hiszpania, Włochy, Niemcy, Francja, Anglia, Belgia i Portugalia do jednej drabinki! :D
bizon, skąd się urwałeś? :D
Myślę, że Polsce od razu dadzą złoto, a reszta zagra o srebro.
Hiszpania, chociaż wyszła z grupy, przejmuje tytuł frajerów turnieju od Ukrainy :D Zamiast autostrady wertepy :D
Patryk, Hiszpania ma na drodze w 1/8 Włochy, w 1/4 Niemcy, w 1/4 Francję, tak się wkopali tym golem xD
Chorwacja tym golem w końcówce zdobyła być może wicemistrzostwo Europy.
Patryk, nie martw się typerem, spójrz na drabinkę. Finał z 2012, Hiszpania - Włochy mamy teraz... w 1/8 xD Zwycięzca zagra... z Niemcami w 1/4. Masakra.
Hiszpania, Niemcy, Francja, Włochy i Anglia w jednej drabince. Absurd...
Sędziów powinni uczyć przepisów - karny powinien być ewidentnie powtórzony. Przed wykonaniem bramkarz wyszedł na jakieś pół metra przed linię...
"Odnośnie piłkarzy Bayernu to Vidal też zaznaczył swoja obecność w meczu wygranym z Meksykiem 7:0 - żółtą kartką"
Do tego trzema punktami - gol i 2 asysty.
Miało być 1:0 do przerwy dla Hiszpanii, w 45 minucie Kalinić popsuł mi typ...
Adi, serio chcesz Hiszpanów, Francuzów, Niemców, Włochów i Anglików w jednej drabince? :D
Właśnie, jeszcze Hiszpania może wpaść do drugiej drabinki... i Niemcy, Hiszpania, Francja, Włochy oraz Anglia po jednej stronie :D
Muller dzisiaj bramki nie strzelił, ale jego zachowanie przy golu Gomeza wspaniałe. W tłoku, na małej przestrzeni położył bramkarza, obrońcę, wykiwał kolejnego i wyłożył Gomezowi, który po prostu wkulał nad leżącymi na murawie przeciwnikami.
Na prawej stronie i zagrał naprawdę przyzwoicie.