To było naturalne ułożenie rąk, a nie wiem nawet czy dotknął bo to było w "tłoku" z ciałem Francuza. Nie da się skakać z rękami przy ciele. Nie zmienił lotu piłki, były ułożone naturalnie.
Twardy, przy takim sędziowaniu to powinny być też dwa karne dla Niemiec. A i ten faul Cana polegał na tym, że Francuz w niego wskoczył by go wymusić. Sędziuje wszystko jednostronnie, od drobnych rzeczy zaczynając.
Szkoda, że zagra Can a nie Weigl. Ale trener musi wiedzieć co robi. Can ma większe doświadczenie reprezentacyjne, może dlatego jego wybrał. Jednak Weigl mógł dostać chociaż szansę. Bo na potencjalny finał możliwe, że wróci Khedira.
Jedyną wskazówką, ale pośrednią, nie mówiącą wprost, może być to, jak jest liczone zwycięstwo w dogrywce do ustalania punktacji w rankingach, czy jako zwycięstwo, czy jako remis. To się zmieniło gdzieś niedawno, chyba nawet w tym roku - tylko nie pamiętam w którą stronę. Tak czy siak regulaminowy czas gry to ten określany przez regulamin rozgrywek. I to cały czas gry aż do karnych. A tak to jest podstawowy, doliczony.
Android, znam angielski i te podstawowe pojęcia, ale Ty nie podajesz przepisów, tylko wpis z wikipedii czy wikibooks, gdzie są używane określenia potoczne. Drugi raz muszę Ci to pisać.
Skoro lubisz tak duże litery to napiszę trzeci raz: NIE PODAJESZ PRZEPISÓW. Może teraz dotrze. Przepisy podał Rizzitelli.
I tam też nie ma określenia "regulaminowy czas gry". W przepisach istnieją dwa czasy gry. Podstawowy, czyli dwie połowy i ewentualna dogrywka jeżeli jest określona w regulaminie danych rozgrywek i dodany - dodawany przez sędziego do połów meczu lub ewentualnej dogrywki. Karne są już poza "regulaminowym" czasem gry.
Ja pytałem o źródło z przepisów i mówiłem o linkach, w których te przepisy są zawarte. Szukaj szukaj. Przepisu mówiącego o tym, że dogrywka nie jest regulaminowym czasem. Ten w przepisach dzieli się na podstawowy i doliczony. Doliczony czas to ten dokładany przez sędziego ze względu na przerwy w meczu. To skrót tego co mówią o tym przepisy.
A dałeś linki do tematów dotyczących doliczonego czasu gry do regulaminowego. Czyli te 1-6 minut jakie sędziowie doliczają zależnie od przerw w meczu. Jaki to ma związek z dogrywką? Nie ma tam o tym ani słowa.
I gdzie kłamię? Zadałem pytanie. Wrzucasz linki dotyczące czasu doliczonego do czasu podstawowego, nie dogrywki. Dogrywka jest czasem regulaminowym określonym w... regulaminie.
Autorzy tamtego artykułu powinni się douczyć, że dogrywka to czas regulaminowy. Portugalia wygrała dwa razy w regulaminowym czasie w fazie pucharowej. Polska - 0 razy. Naprawdę tak ich ciągle boli, że Portugalia wyeliminowała Polaków, że powielają te głupoty i kłamstwa na jej temat jak zarazę.
Kluczowy będzie środek pola. Francja ma dziurawą obronę, ale doskonały atak. Trzeba to rozdzielić, odciąć przód od piłek. I zmuszać obrońców do rozgrywania tak, jak to zrobili Niemcy i Włosi sobie nawzajem w ćwierćfinale. Zablokować środek i atakować skrzydłami zmuszając najsłabsze punkty - leciwych bocznych obrońców Francji do wysiłku oraz zmuszając pomocników do asekuracji. Trzeba zacieśniać pole gry, stawiać formacje blisko siebie. Wtedy ryzykuje się długą piłką za plecy obrony, ale tam jest Neuer, który powinien te piłki zgarniać. I nie wolno zapominać o Payecie. Zazwyczaj podwaja się krycie przy Griezmannie i Pogbie, co daje trochę miejsca Payetowi, ten pokazał, że umie to wykorzystać.
To są warunki do zwycięstwa. Trudne do wykonania w obliczu klasy przeciwnika, ale na tym szczeblu nie ma łatwo.
A ja zapomniałem dzisiaj obstawić typera. A typowałem 0:0 do przerwy i 1:0 dla Portugalii na koniec. Byłby pokaźny zastrzyk punktów, ale trudno. Nie pierwszy mecz zapomniany.
Skobry, ale ja na wstępie zaznaczyłem, że Portugalia nie ma startu do żadnego z półfinalistów drugiej drabinki zdaniem, że poznaliśmy dzisiaj wicemistrza.
Widzisz, ja operuję konkretami, Ty na zasadzie "jakby zaistniało coś o czym jeszcze nie wiadomo to na pewno zachowasz się tak a tak co jest argumentem przeciwko konkretom". Dorośnij.
Tak naprawdę jeśli ktoś szuka finalistów po zasługach i jakości gry to wszyscy są w drugiej drabince. Niemcy, Francja, Włochy i Hiszpania. I się wycinają nawzajem. Włosi Hiszpanów, Niemcy Włochów, teraz Niemcy Francuzów albo Francuzi Niemców. Biorąc pod uwagę upośledzenie pierwszej drabinki i fazę pucharową to trudno by komuś Portugalia przeszkadzała. Byli gorsi od Chorwacji oczywiście.
Nie są w finale szczęśliwie jeśli chodzi o grę. Są jeśli chodzi o drabinkę, ale takie szczęście od 1/8 dotyczyło każdej drużyny w niej. Nie lubię Portugalii (chociaż cieszę się, że Sanches w finale). Ale nuży już takie bicie jej.
W tej drabince tak naprawdę od Portugalii "lepszym" kandydatem do finału była tylko Chorwacja. Bo kto inny? Chorwacja swoją grą zasługiwała na finał. Ale nie potrafili wykorzystać miliona okazji, a lepszą piłkę od nich grała w tej drabince Portugalia i Walia tylko. Dzisiaj Portugalia pewnie pokonała Walię. Więc powinni być w tym finale i robienie z nich jakichś Greków czy łamag, bo wyeliminowali Polskę, jest poniżej poziomu.
Już nie przesadzajcie z tą Portugalią. Też ich nie lubię, ale wygrali 2 mecze w regulaminowym czasie. Wygrali trzeci mecz w karnych. Nie przegrali żadnego, strzelili 7 bramek. Nie przegrali żadnego spotkania.
Był zarejestrowany w urzędzie jak miał kilka lat, więc już wtedy urzędnik raczej widział czy ma przed sobą 4-letnie czy 9-letnie dziecko. To też wiąże się w Portugalii z obowiązkiem szkolnym. To kraj UE, nie trzeci świat.
Schweinsteiger i tak ma uraz, więc nie zagra. Khedira jeszcze trochę do końca kariery ma. Obaj by się w tym meczu przydali bo potrafią walczyć, są doświadczeni i mają umiejętności, które nie spadają poniżej określonego poziomu. Nie ma co udawać - to bolesna strata. Zwłaszcza, że strata, która wymaga przesunięcia Kimmicha do pomocy co ogranicza możliwości taktyczne jak na przykład grę trójką obrońców, co doskonale zniwelowało Włochów w sobotę.
Ja myślę, że Renato ma 30 lat. Jak był w szkółce Benfici z 9 latkami a sam miał wtedy 20 to nikt nie zauważył bo przecież 14 czy 20 latek od 9 latka się nie różni. Kto by zauważył. A jakie dowody? Te same co ten ktoś tam z Francji, ten Gey Rox czy jak tam. Mogę was zapewnić, że ma 29 lub 30 lat.
A ja się muszę pochwalić, Instytut Goethego właśnie przysłał mi certyfikat, Redegewandtheit - gut, Wortschatz - sehr gut, Grammatik der Ausagen - sehr gut, Rechtschreibung - gut, Leseversteben - sehr gut i Horvestehen - sehr gut. Tylko A2, ale to kolejny krok w zostaniu nowym Bernim.
No co, każdy ma swoje marzenia, nawet jak nie dostanę pracy Berniego to warto do niej dążyć :D Teraz będę jeszcze lepszą ukrytą opcją niemiecką kibicującą Bayernowi i kadrze Niemiec. Niech mi to wynagrodzą w półfinale :D
Tak właściwie to ktokolwiek orientuje się w wymaganiach na stanowisko Berniego w Monachium?
Don, przestań mnie obrażać na PW, dobrze? Naprawdę się odczep, skoro nie potrafiłeś tutaj żadnych argumentów zaprezentować poza tym, że jesteś sędzią w okręgówce to daruj sobie takie niskie zagrania.
Patrząc na problemy i możliwości Niemiec, na potrzebę zagęszczenia środka i możliwość grania na skrzydła, bo boczni obrońcy Francji to słabe punkty oraz przeniesienie Mullera na szpicę, który do tej pory pracował na całej długości boiska typuję:
Ewentualnie Howedes za Mustafiego/Kimmicha/Weigla. Znowu Neuer będzie mógł się wykazać i zgarniać piłki rzucane za obronę oraz grać jako trzeci obrońca. Kolejny turniej pracuje na miano najlepszego piłkarza, w Brazylii Messi dostał zamiast niego, co było małym skandalem. Tutaj pewnie też ktoś inny dostanie, bo bramkarzy się nie docenia. Ale roboty, jaką wykonuje dla drużyny, nikt mu nie zabierze.
Niemcy muszą się teraz skupić na regeneracji i wymyślić jakiś alternatywny plan. Są młodzi Weigl i Sane, może w końcu dostaną szansę i zaskoczą. Za Hummelsa pewnie Mustafi lub Howedes, to jednak klasa niżej. Najważniejszy będzie środek pola. Zagęszczenie go i bliska gra formacji, skrócenie odległości przy asekuracji na piłki rzucane za linię obrony. Od tego jest Neuer.
W sumie myślę, że Joachim wybierze plan, by zamknąć środek pola, zagęścić go podobnie jak z Włochami, z tym, że tym razem dwójką, nie trójką obrońców skoro Hummels wypadł. A potem puścić grę na skrzydła, boczni obrońcy Francuzów są dosyć wolni i to raczej słabsze punkty, skoro para Koscielny-Rami w środku będzie gotowa. Tylko brak Gomeza komplikuje, bo ktoś musiałby zbierać wrzutki ze skrzydeł. No i brak Hummelsa bo trójką nie zagrają. I Khediry skoro walka o zagęszczenie środka. Ech, że też akurat oni musieli...
Skobry, mimo wszystko Francuzi osiągają pewną przewagę. Jej pierwszy punkt to przewaga fizyczna. Niemcy mają niby dzień dłużej na odpoczynek, ale stoczyli dwugodzinną, ciężką bitwę z Włochami. Francja ma spacerek, całkowicie inaczej człowiek się regeneruje.
Straty personalne Niemców mogą być kluczowe. Widzimy jak Francuzi dobrze bronią górne piłki i Gomez by się naprawdę przydał by o nie powalczyć. Khedira pomagał mocno w opanowywaniu środka pola, Bastian może być niegotowy po ponad 100 minutach takiej walki. Bardziej widziałem go jako kogoś do zmiany. A w tej sytuacji łatwiej stłamsić Kroosa. Wtedy widzimy kto rozgrywa - środkowi obrońcy, było to widać w meczu z Włochami. Hummels jest w tym mistrzem i wypada.
To są akurat bardzo ciężkie straty dla Niemców. Należy dodać też morale. Francuzi będą mieli je znakomite, a wiara w siebie i zaangażowanie dają wiele, było to widać po reprezentacji Polski.
Ten ćwierćfinał spadł Francuzom z nieba. Wrócą wykartkowani, odpoczną wszyscy, powbijają kilka bramek, podładują sobie morale i pewność siebie. Niemcy muszą teraz skupić się bardzo mocno na regeneracji, a Joachim potrzebuje jakiegoś planu.
A może to będzie ten mecz? Gomeza nie ma, to Muller wreszcie zagra na szpicy i odpadli, wejdzie młody Sane i okaże się wielką niespodzianką tak jak i Weigl, który zagra za Khedirę. A Mustafi znowu właduje po stałym fragmencie :D Można sobie tak gdybać, Low musi znaleźć rozwiązanie na obecne problemy.
Szkoda mi Islandczyków. To było do przewidzenia, bo są po prostu słabi, zwyczajnie Anglicy zagrali żałośnie a w grupie Islandia miała masę szczęścia, zwłaszcza z Austrią. Do tego grają ciągle tym samym składem i muszą być zmęczeni. Ale i tak szkoda, nie spodziewałem się, że aż cztery do bramki wpuszczą.
Czyli ja konkrety, ty pisanie o kibicu w kapciach i onanizowanie się tym, że sędziujesz okręgówce (straszne rzeczy słyszałem o sędziowaniu tam, teraz w nie wierzę). Teraz rozumiesz o czym mówię? Możesz być nawet papieżem, jeśli nie operujesz niczym konkretnym tylko osobistymi podejściami i chwaleniem się swoją interwiejską karierą.
Dlatego jeśli nie zauważyłeś zakończyłem z tobą rozmowę, bo nie mam zamiaru wciągać się w twój sposób, czyli sprowadzanie dyskusji do roli przepychanki. Nie mam po prostu na co odpowiadać.
Włochom udąło się wykosić Khedirę i Gomeza, tych będzie ciężko zastąpić, bo nie wiadomo czy po zagraniu 104 minut Bastian będzie miał siły. A drugiego napastnika nie ma. Jeszcze Hummels... tak jak ta kartka z Włochami kontrowersyjna bo bez kontaktu, tak jeszcze da się wyjaśnić (chociaż w drugą stronę nie był tak drobiazgowy i np Chiellini nei dostał). Ale za co Hummels dostał kartkę ze Słowacją? To już tajemnica lasu.
Doskonale, że wyeliminowali Włochów, piłkę nastawioną na faule, defensywę, grę nie fair (kulminacją było zachowanie Giaccheriniego, który najpierw blokował wolnego, potem odkopnął piłkę, też bez kartki, a jedną dostał potem i mógł wylecieć tak, jak powinien wylecieć Parolo), kombinowanie. Ale jakim kosztem...
I jeszcze muszę słuchać, że to z Gomezem to było tylko niebezpieczne zagranie i nie ma mowy o czerwonej. Gość wjechał mu korkami w kręgosłup. Rozumiem, że niebezpieczne zagranie jest jak ktoś podniesie wysoko nogę i tak dalej, nie jak kopie w plecy. Tam nawet nie miał szans sięgnąć tej piłki.
I gadaj zdrów o pokorze, ja operuję konkretami. Dlatego się nie dogadamy, z jednej strony konkretne sytuacje, z drugiej personalne podejścia i chwalenie się sędziowaniem w okręgówce.
Ohoho, mamy sędziego okręgówki, toż to autorytet rangi międzynarodowej. Poczekaj, może nowe przepisy o wykonywaniu karnych do was dotrą w końcu. Pewnie gdzieś za pół roku. Przestaje mnie dziwić poziom sędziowania w Ekstraklasie...
I dalej gadasz swoje bez możliwości podważenia tego, co napisałem. Doucz się, co to robienie karnego na dwa tempa i tak dalej, wtedy możemy porozmawiać o przepisach. Kompletnie nie wiesz o czym mówisz i by się zasłonić przed tym atakujesz innych zarzucając im własną niewiedzę. Tak to wygląda. Doucz się przepisów, wtedy nie będziesz musiał tak się zachowywać.
Szkoda bardzo tego karnego, bo nadal byłoby czyste konto. Tak to 5 meczów, 1 gol puszczony, do tego z karnego, do tego z karnego, który był nieprawidłowo wykonany (na dwa tempa).
Don Jupp, dowalasz się by pisać głupoty. Boateng był powalony i sędzia to zauważył, dlatego nakazał powtórzenie wolnego... tyle, że było to po jego wykonaniu. Gdzie widziałem dwa tempa? Tam, gdzie były. Lżej to Schweinsteiger obrońcę faulował przy nieuznanym golu, co też niektórzy uważają za kontrowersję. Przy Parolo napisałem, że część sędziów nie dałaby czerwonej, nie pisałem nic o tym, że ewidentna. Tylko ten sędzia był bardzo drobiazgowy względem Niemców. Względem Włochów widać mniej.
Dlatego się odczep, o ile nie masz nic mądrego do powiedzenia, chyba, że ten sędzia to jakaś Twoja rodzina, stąd bronisz takich decyzji.
Co do meczu, bo zauważyłem, że główny temat uciekł w bok i pewnie tam dyskusja umrze, to się powtórzę tutaj. Mam nadzieję tylko, że ten sędzia nie poprowadzi szybko meczu Niemców. To z Parolo to może mogła, a nie musiała być czerwona, chociaż większość sędziów za kopnięcie w plecy dałaby czerwoną, nie żółtą. Ale karny Bonucciego to była rzecz ewidentna. Jest przepis, że nie wykonuje się karnego na dwa tempa. Bonucci tak zrobił i powinna być powtórka. Może by znowu trafił, nie wiadomo, może nie. Ale przepis jest jasny i sędzia go złamał. A 116 minuta to kuriozum. Boateng ewidentnie faulowany i to było po wykonaniu wolnego. Sędzia zamiast karnego podyktował powtórzenie wolnego jakby to była przepychania w trakcie wykonywania. A to wykartkowanie Hummelsa było tak absurdalne, że sam Hummels zamiast się wściekać to się śmiał.
Pisałeś, że mają słaby środek pola, słabe skrzydła, słabą obronę, a ten środek pola, który dzisiaj Włochom na nic nie pozwolił to najsłabszy punkt. A, i słaby atak.
Mam nadzieję tylko, że ten sędzia nie poprowadzi szybko meczu Niemców. To z Parolo to może mogła, a nie musiała być czerwona, chociaż większość sędziów za kopnięcie w plecy dałaby czerwoną, nie żółtą. Ale karny Bonucciego to była rzecz ewidentna. Jest przepis, że nie wykonuje się karnego na dwa tempa. Bonucci tak zrobił i powinna być powtórka. Może by znowu trafił, nie wiadomo, może nie. Ale przepis jest jasny i sędzia go złamał. A 116 minuta to kuriozum. Boateng ewidentnie faulowany i to było po wykonaniu wolnego. Sędzia zamiast karnego podyktował powtórzenie wolnego jakby to była przepychania w trakcie wykonywania. A to wykartkowanie Hummelsa było tak absurdalne, że sam Hummels zamiast się wściekać to się śmiał.
Friden, ale przecież Muller nie jest już pierwszym do karnych w Bayernie. I po tej decyzji w finale PN wykonał doskonale karnego, zresztą poza Kimmichem wszyscy tak strzelali.
Pomylił się w połowie karnych. W 1 na 2, zanim Muller z nich zrezygnował. A Muller wcześniej strzelał je seryjnie i perfekcyjnie. Więc kwestia nie jest w umiejętnościach, tylko w głowie. Dlatego niech poćwiczy i wróci mu pewność. Wróciła w sumie. W finale Pucharu Niemiec karnego wykonał przepięknie i na luzie. Na tym turnieju po prostu siedzi jakaś klątwa, bo równie dobrze mógł mieć już kilka bramek.
Ostatniego karnego w Bayernie wykonał koncertowo, perfekcyjnie. Musi się po prostu w tym odnaleźć i poćwiczyć, z Włochami chyba ta klątwa go trzymała dalej. Normalnie nie daje bramkarzom szans. Dobrze, że nie strzelił, dzięki temu ma świadomość, że musi nad tym pracować.
A jednak nie, jeden półfinalista dostaje, nie pamiętam od czego zależy. W 2012 Niemcy, może dlatego, że Portugalię pokonali w grupie. Ale mają lepszy bilans wszystkiego od Walii i Portugalii, więc medal chyba zapewniony.
A ponieważ nie ma meczu o 3 miejsce tylko przegrani półfinaliści dostają brąz to to jest 6 medal z rzędu na turniejach dla Niemców. Brąz, srebro, brąz, brąz, złoto, minimum brąz.
Dla Niemców to 6 turniej z rzędu, na którym są minimum w półfinale. 2006 z Włochami w półfinale odpadli. 2008 z Hiszpanią w finale. 2010 z Hiszpanią w półfinale. 2012 z Włochami w półfinale. 2014 to mistrzostwo świata. I teraz 2016 i półfinał. Niesamowita regularność.
Było tu kilka osób, które mówiły, że Niemcy nic nie ugrają, jedna mnie napadała długi czas wręcz :>
Inna kwestia, że nie dostaje piłek. Pod koniec strzelał z dystansu bo chyba stracił cierpliwość. Coś jak z Lewandowskim - obaj na tym turnieju pokazali olbrzymią pracę i... osamotnienie. Dzisiaj praktycznie nie miał z kim grać w ofensywie. Tym bardziej frustrujące jest to, że jak już dochodzi do okazji, to po prostu ma pecha. To co Bonucci dzisiaj wyczynił...
Dziwi mnie z tym karnym, bo pokazał, że potrafi je wykonywać. W finale PN. Wrócił do tej perfekcji. Może zjada go to zaczarowanie bramek na ME.
Mullera bym nie winił, bo ma olbrzymiego pecha. Z Irlandią słupek i poprzeczka. Teraz raz Buffon fantastycznie, potem Bonucci jak ninja w niewiarygodny sposób wybronił. Haruje na całej długości boiska. Bramka na Euro jest dla niego zaklęta, ale to jeden z filarów tej kadry.
Dobrze, bo sędzia wkurzał. Parolo powinien zobaczyć czerwoną, rzut karny Bonucciego powinien być powtórzony, bo zrobił to na dwa tempa, a w 116 minucie powinien być karny dla Niemców. Sprawiedliwości stało się zadość.
Myślałem, że Kimmich nie strzeli. To dzieciak, w finale Pucharu Niemiec się spalił i karnego fatalnie wykonał. Ale podszedł z taką pewnością, jak Sanches. Nie dość, że ta młodzież jest genialna, to jeszcze jak silna psychicznie.
Oni sobie jaja jakieś robią :D Muller i Ozil jeden po drugim nie trafili, a i tak Bastian miał piłkę meczową, którą zmarnował, mimo to wygrali :D Żartownisie :D
Ciekawe odkąd po faulu po wykonaniu wolnego jest powtórka, a nie rzut karny. Jeden ciepnął zapaśniczo Boatengiem po gwizdku. Nieważne, widocznie sędzia bał się karnego w 116 minucie.
Dobra, zmazał swoje winy :D Co nie zmienia faktu, że przez 150 minut fazy grupowej był niewidoczny i olewał grę, pokazując się tylko przy zmarnowanym karnym.
Jak dalej będzie tak to wyglądać to będą karne. Nikt nie podejmuje ryzyka, a zwłaszcza Włosi, środek pola zagęszczony. Niemcy jeszcze konstruują, Włosi potrójne zasieki i kontry.
To z Khedirą nie było celowe? A co do Mullera to warto popatrzeć gdzie gra. Czasem pod własną bramką. Ozila kolejny mecz nie widać. Na co komu jego magiczny dotyk, skoro nie dotyka piłki?
Trójkąt* Skoro ja widziałem tę dziurę w środku przy kontrach to i taki fachowiec jak Joachim musiał. Pomoc Włochów wygląda dosyć anonimowo, mocno osłabiona jest. Ale na pewno będą zasuwać za dwóch. A boczni będą ścieśniać obronę by tworzyć miejsce pod wspomniane kontrataki. Oby ta przewaga jakości w środku pola zadziałała. Wolałbym Draxlera za Ozila, ale skoro ma ten magiczny dotyk, to niech ten dotyk boli Włochów całe życie.
Tak jak mówiłem, mnie to nie zaskakuje - potrzeba było kogoś w środku do wsparcia. Albo Schweinsteiger, albo Weigl. Padło na Kimmicha. Khedira - Kimmich - Kroos to trójką, który ma opanować środek.
Ale jako formacja defensywa Włochów jest lepsza. Jako formacja 5 zawodników. I lepsza w defensywie. W takich meczach jednak wszyscy pracują, a przynajmniej powinni, w obronie.
Akurat Don mówi prawdę. Poza defensywą to różnica w jakości jest duża. Siłą Włochów jest ich defensywa, kontry i gra zespołowa. Buffon, Chiellini, Bonucci, Barzagli to klasa światowa i na tym właściwie koniec.
Czyli Hummels, Mikhtaryan i Gundogan już odchodzą, tak? Ciekawe, kto jeszcze. Reus musi być sfrustrowany. Ciągle mówi o potrzebie wzmacniania składu, chyba do tej pory nadal wierzył w ten projekt. Ciekawe czy i on odejdzie by w końcu wygrać coś więcej niż Superpuchar Niemiec.
Oceniając występ Polaków należy napisać, że byli tak pewnie lepsi tylko od Irlandii Północnej. Tę zabiegali. Wprawdzie wyspiarze spalili się w tym meczu i potem grali o wiele lepiej, psychicznie siedli, ale to nie odbiera Polsce zasłużonego zwycięstwa z nią.
Z Niemcami z kolei zagrali najlepszy mecz. I pytanie czy to efekt tego, że Niemcy co turniej ten drugi mecz mają dołek efektu nie zmienia.
A potem? Ukraina była na boisku lepsza, skończyło się 0:1. Szwajcaria od 70do 120 minuty dominowała. Portugalia była słaba, a od strzelenia gola Polska się cofneła i na te karne czekała. Tak naprawdę z gry furory nie było. Stłamszenie Irlandczyków, postawili się Niemcom, potem już dosyć kiepska gra jak na turniej. Dobra jak na wcześniejsze turniejowe występy Polski.
Jest progres, bo ostatnio była pierwsza 16, teraz, dosyć szczęśliwie ze Szwajcarią, ale jednak była ta pierwsza 8. Do tego było widać drużynę. Wcześniej Polacy przegrywali psychicznie, pałętali się po boisku, teraz każdy walczył, tak, że kilku piłkarzy trudno było poznać.
Jednak trzeba znaleźć coś pośredniego pomiędzy myśleniem o klęsce, a myśleniem o jakiejś wielkiej szansy i medalach. Ani Portugalia, ani Polska nie zasłużyły na półfinał a być może nawet i na ćwierćfinał. Polska grała w tym turnieju wbrew pozorom wydział budowlany. Gol i murowanie. 4 bramki w 5 spotkaniach. Dla kibica postronnego te mecze bywały męczące.
Ale brawo za największy od 30 lat sukces, który został mimo wszystko wywalczony na boisku. Przy tym zmęczeniu połowy reprezentacji już to, że każdy biegał dopóki starczyło sił wystarczy by nie było wstydu. Kibice polskiej reprezentacji mogą być w końcu zadowoleni.
Nie powinno byc tam Polski, bo przegrała. Kolejne tworzenie mitów. Powinna być, ponieważ? Jak się strzela w 2 minucie i potem tylko broni wyniku to się nie powinno przechodzić dalej.
Akurat brak Anglii i Belgii w półfinale był do przewidzenia :D Bardziej przy tej drabince jaka powstała dziwi brak Chorwacji w półfinale.
Chyba, że sędzia dalej będzie chronić gospodarzy. Wtedy Niemcy mogą nawet stanąć na głowie.
Jeżeli tak będzie wyglądać czyjkolwiek awans to finał sobie odpuszczam. Już drugą połowę mniej chce mi się oglądać, ale dopóki piłka w grze...
Ten sędzia od początku kontroluje mecz. Przykro się na to patrzy.
To było naturalne ułożenie rąk, a nie wiem nawet czy dotknął bo to było w "tłoku" z ciałem Francuza. Nie da się skakać z rękami przy ciele. Nie zmienił lotu piłki, były ułożone naturalnie.
Twardy, przy takim sędziowaniu to powinny być też dwa karne dla Niemiec. A i ten faul Cana polegał na tym, że Francuz w niego wskoczył by go wymusić. Sędziuje wszystko jednostronnie, od drobnych rzeczy zaczynając.
Włoski drukarz... Niemcy dominują to jakoś musiał ich uwalić.
Jeder für Jeden!
To on dalej gra?
Szkoda, że zagra Can a nie Weigl. Ale trener musi wiedzieć co robi. Can ma większe doświadczenie reprezentacyjne, może dlatego jego wybrał. Jednak Weigl mógł dostać chociaż szansę. Bo na potencjalny finał możliwe, że wróci Khedira.
Własnie chciałem składu szukać, dzięki Patryk.
Jedyną wskazówką, ale pośrednią, nie mówiącą wprost, może być to, jak jest liczone zwycięstwo w dogrywce do ustalania punktacji w rankingach, czy jako zwycięstwo, czy jako remis. To się zmieniło gdzieś niedawno, chyba nawet w tym roku - tylko nie pamiętam w którą stronę. Tak czy siak regulaminowy czas gry to ten określany przez regulamin rozgrywek. I to cały czas gry aż do karnych. A tak to jest podstawowy, doliczony.
Android, znam angielski i te podstawowe pojęcia, ale Ty nie podajesz przepisów, tylko wpis z wikipedii czy wikibooks, gdzie są używane określenia potoczne. Drugi raz muszę Ci to pisać.
Skoro lubisz tak duże litery to napiszę trzeci raz: NIE PODAJESZ PRZEPISÓW. Może teraz dotrze. Przepisy podał Rizzitelli.
I tam też nie ma określenia "regulaminowy czas gry". W przepisach istnieją dwa czasy gry. Podstawowy, czyli dwie połowy i ewentualna dogrywka jeżeli jest określona w regulaminie danych rozgrywek i dodany - dodawany przez sędziego do połów meczu lub ewentualnej dogrywki. Karne są już poza "regulaminowym" czasem gry.
Ja pytałem o źródło z przepisów i mówiłem o linkach, w których te przepisy są zawarte. Szukaj szukaj. Przepisu mówiącego o tym, że dogrywka nie jest regulaminowym czasem. Ten w przepisach dzieli się na podstawowy i doliczony. Doliczony czas to ten dokładany przez sędziego ze względu na przerwy w meczu. To skrót tego co mówią o tym przepisy.
To źródło z wikipedii, nie przepisów.
A dałeś linki do tematów dotyczących doliczonego czasu gry do regulaminowego. Czyli te 1-6 minut jakie sędziowie doliczają zależnie od przerw w meczu. Jaki to ma związek z dogrywką? Nie ma tam o tym ani słowa.
I gdzie kłamię? Zadałem pytanie. Wrzucasz linki dotyczące czasu doliczonego do czasu podstawowego, nie dogrywki. Dogrywka jest czasem regulaminowym określonym w... regulaminie.
Android, znajdź mi w przepisach słowa mówiące o tym, że dogrywka nie jest regulaminowym czasem gry.
Autorzy tamtego artykułu powinni się douczyć, że dogrywka to czas regulaminowy. Portugalia wygrała dwa razy w regulaminowym czasie w fazie pucharowej. Polska - 0 razy. Naprawdę tak ich ciągle boli, że Portugalia wyeliminowała Polaków, że powielają te głupoty i kłamstwa na jej temat jak zarazę.
Kto to Balotelli?
Kluczowy będzie środek pola. Francja ma dziurawą obronę, ale doskonały atak. Trzeba to rozdzielić, odciąć przód od piłek. I zmuszać obrońców do rozgrywania tak, jak to zrobili Niemcy i Włosi sobie nawzajem w ćwierćfinale. Zablokować środek i atakować skrzydłami zmuszając najsłabsze punkty - leciwych bocznych obrońców Francji do wysiłku oraz zmuszając pomocników do asekuracji. Trzeba zacieśniać pole gry, stawiać formacje blisko siebie. Wtedy ryzykuje się długą piłką za plecy obrony, ale tam jest Neuer, który powinien te piłki zgarniać. I nie wolno zapominać o Payecie. Zazwyczaj podwaja się krycie przy Griezmannie i Pogbie, co daje trochę miejsca Payetowi, ten pokazał, że umie to wykorzystać.
To są warunki do zwycięstwa. Trudne do wykonania w obliczu klasy przeciwnika, ale na tym szczeblu nie ma łatwo.
Nawet mimo braku Ramseya? Przy jego wykartkowaniu awans Portugalii był czymś normalnym (chociaż nie pewnym).
A ja zapomniałem dzisiaj obstawić typera. A typowałem 0:0 do przerwy i 1:0 dla Portugalii na koniec. Byłby pokaźny zastrzyk punktów, ale trudno. Nie pierwszy mecz zapomniany.
Cuda się zdarzają, ja porównuję możliwości sportowe.
No właśnie.
Skobry, ale ja na wstępie zaznaczyłem, że Portugalia nie ma startu do żadnego z półfinalistów drugiej drabinki zdaniem, że poznaliśmy dzisiaj wicemistrza.
A to, że będę na pewno płakać po tym, jak już Niemcy przegrają z Portugalią ma związek z tym co piszę, ponieważ?
Widzisz, ja operuję konkretami, Ty na zasadzie "jakby zaistniało coś o czym jeszcze nie wiadomo to na pewno zachowasz się tak a tak co jest argumentem przeciwko konkretom". Dorośnij.
Android, mówisz o sytuacji nie tylko niezaistniałej ale i o niewielkim stopniu możliwości. Skobry, mówię o fazie pucharowej.
Tak naprawdę jeśli ktoś szuka finalistów po zasługach i jakości gry to wszyscy są w drugiej drabince. Niemcy, Francja, Włochy i Hiszpania. I się wycinają nawzajem. Włosi Hiszpanów, Niemcy Włochów, teraz Niemcy Francuzów albo Francuzi Niemców. Biorąc pod uwagę upośledzenie pierwszej drabinki i fazę pucharową to trudno by komuś Portugalia przeszkadzała. Byli gorsi od Chorwacji oczywiście.
Nie są w finale szczęśliwie jeśli chodzi o grę. Są jeśli chodzi o drabinkę, ale takie szczęście od 1/8 dotyczyło każdej drużyny w niej. Nie lubię Portugalii (chociaż cieszę się, że Sanches w finale). Ale nuży już takie bicie jej.
W tej drabince tak naprawdę od Portugalii "lepszym" kandydatem do finału była tylko Chorwacja. Bo kto inny? Chorwacja swoją grą zasługiwała na finał. Ale nie potrafili wykorzystać miliona okazji, a lepszą piłkę od nich grała w tej drabince Portugalia i Walia tylko. Dzisiaj Portugalia pewnie pokonała Walię. Więc powinni być w tym finale i robienie z nich jakichś Greków czy łamag, bo wyeliminowali Polskę, jest poniżej poziomu.
Już nie przesadzajcie z tą Portugalią. Też ich nie lubię, ale wygrali 2 mecze w regulaminowym czasie. Wygrali trzeci mecz w karnych. Nie przegrali żadnego, strzelili 7 bramek. Nie przegrali żadnego spotkania.
No to poznaliśmy wicemistrza Europy. Sanches wróci z turnieju ze srebrnym medalem, ten to robi karierę.
Był zarejestrowany w urzędzie jak miał kilka lat, więc już wtedy urzędnik raczej widział czy ma przed sobą 4-letnie czy 9-letnie dziecko. To też wiąże się w Portugalii z obowiązkiem szkolnym. To kraj UE, nie trzeci świat.
Schweinsteiger i tak ma uraz, więc nie zagra. Khedira jeszcze trochę do końca kariery ma. Obaj by się w tym meczu przydali bo potrafią walczyć, są doświadczeni i mają umiejętności, które nie spadają poniżej określonego poziomu. Nie ma co udawać - to bolesna strata. Zwłaszcza, że strata, która wymaga przesunięcia Kimmicha do pomocy co ogranicza możliwości taktyczne jak na przykład grę trójką obrońców, co doskonale zniwelowało Włochów w sobotę.
Teraz w końcu ma to wszystko sens. Co za pech, że wydało się to teraz, gdy już wiek maturalny i i tak straciłby legitymację.
Ja myślę, że Renato ma 30 lat. Jak był w szkółce Benfici z 9 latkami a sam miał wtedy 20 to nikt nie zauważył bo przecież 14 czy 20 latek od 9 latka się nie różni. Kto by zauważył. A jakie dowody? Te same co ten ktoś tam z Francji, ten Gey Rox czy jak tam. Mogę was zapewnić, że ma 29 lub 30 lat.
A to nie trzeba znać niemieckiego by zostać Bernim? :D
ipiotrw, pewnie nie mam szans na pracę Berniego, ale czy nie warto o niej marzyć? :D
A ja się muszę pochwalić, Instytut Goethego właśnie przysłał mi certyfikat, Redegewandtheit - gut, Wortschatz - sehr gut, Grammatik der Ausagen - sehr gut, Rechtschreibung - gut, Leseversteben - sehr gut i Horvestehen - sehr gut. Tylko A2, ale to kolejny krok w zostaniu nowym Bernim.
No co, każdy ma swoje marzenia, nawet jak nie dostanę pracy Berniego to warto do niej dążyć :D Teraz będę jeszcze lepszą ukrytą opcją niemiecką kibicującą Bayernowi i kadrze Niemiec. Niech mi to wynagrodzą w półfinale :D
Tak właściwie to ktokolwiek orientuje się w wymaganiach na stanowisko Berniego w Monachium?
Opcji jest więcej. Na przykład Neuer - Howedes, Boateng, Mustafi, Hector - Kimmich, Weigl - Draxler, Kroos, Ozil - Muller.
Don, przestań mnie obrażać na PW, dobrze? Naprawdę się odczep, skoro nie potrafiłeś tutaj żadnych argumentów zaprezentować poza tym, że jesteś sędzią w okręgówce to daruj sobie takie niskie zagrania.
Patrząc na problemy i możliwości Niemiec, na potrzebę zagęszczenia środka i możliwość grania na skrzydła, bo boczni obrońcy Francji to słabe punkty oraz przeniesienie Mullera na szpicę, który do tej pory pracował na całej długości boiska typuję:
Neuer - Kimmich, Boateng, Mustafi, Hector - Schweinsteiger, Weigl - Draxler, Kroos, Ozil - Muller
Ewentualnie Howedes za Mustafiego/Kimmicha/Weigla. Znowu Neuer będzie mógł się wykazać i zgarniać piłki rzucane za obronę oraz grać jako trzeci obrońca. Kolejny turniej pracuje na miano najlepszego piłkarza, w Brazylii Messi dostał zamiast niego, co było małym skandalem. Tutaj pewnie też ktoś inny dostanie, bo bramkarzy się nie docenia. Ale roboty, jaką wykonuje dla drużyny, nikt mu nie zabierze.
Niemcy muszą się teraz skupić na regeneracji i wymyślić jakiś alternatywny plan. Są młodzi Weigl i Sane, może w końcu dostaną szansę i zaskoczą. Za Hummelsa pewnie Mustafi lub Howedes, to jednak klasa niżej. Najważniejszy będzie środek pola. Zagęszczenie go i bliska gra formacji, skrócenie odległości przy asekuracji na piłki rzucane za linię obrony. Od tego jest Neuer.
W sumie myślę, że Joachim wybierze plan, by zamknąć środek pola, zagęścić go podobnie jak z Włochami, z tym, że tym razem dwójką, nie trójką obrońców skoro Hummels wypadł. A potem puścić grę na skrzydła, boczni obrońcy Francuzów są dosyć wolni i to raczej słabsze punkty, skoro para Koscielny-Rami w środku będzie gotowa. Tylko brak Gomeza komplikuje, bo ktoś musiałby zbierać wrzutki ze skrzydeł. No i brak Hummelsa bo trójką nie zagrają. I Khediry skoro walka o zagęszczenie środka. Ech, że też akurat oni musieli...
Skobry, mimo wszystko Francuzi osiągają pewną przewagę. Jej pierwszy punkt to przewaga fizyczna. Niemcy mają niby dzień dłużej na odpoczynek, ale stoczyli dwugodzinną, ciężką bitwę z Włochami. Francja ma spacerek, całkowicie inaczej człowiek się regeneruje.
Straty personalne Niemców mogą być kluczowe. Widzimy jak Francuzi dobrze bronią górne piłki i Gomez by się naprawdę przydał by o nie powalczyć. Khedira pomagał mocno w opanowywaniu środka pola, Bastian może być niegotowy po ponad 100 minutach takiej walki. Bardziej widziałem go jako kogoś do zmiany. A w tej sytuacji łatwiej stłamsić Kroosa. Wtedy widzimy kto rozgrywa - środkowi obrońcy, było to widać w meczu z Włochami. Hummels jest w tym mistrzem i wypada.
To są akurat bardzo ciężkie straty dla Niemców. Należy dodać też morale. Francuzi będą mieli je znakomite, a wiara w siebie i zaangażowanie dają wiele, było to widać po reprezentacji Polski.
Ten ćwierćfinał spadł Francuzom z nieba. Wrócą wykartkowani, odpoczną wszyscy, powbijają kilka bramek, podładują sobie morale i pewność siebie. Niemcy muszą teraz skupić się bardzo mocno na regeneracji, a Joachim potrzebuje jakiegoś planu.
A może to będzie ten mecz? Gomeza nie ma, to Muller wreszcie zagra na szpicy i odpadli, wejdzie młody Sane i okaże się wielką niespodzianką tak jak i Weigl, który zagra za Khedirę. A Mustafi znowu właduje po stałym fragmencie :D Można sobie tak gdybać, Low musi znaleźć rozwiązanie na obecne problemy.
Szkoda mi Islandczyków. To było do przewidzenia, bo są po prostu słabi, zwyczajnie Anglicy zagrali żałośnie a w grupie Islandia miała masę szczęścia, zwłaszcza z Austrią. Do tego grają ciągle tym samym składem i muszą być zmęczeni. Ale i tak szkoda, nie spodziewałem się, że aż cztery do bramki wpuszczą.
Czyli ja konkrety, ty pisanie o kibicu w kapciach i onanizowanie się tym, że sędziujesz okręgówce (straszne rzeczy słyszałem o sędziowaniu tam, teraz w nie wierzę). Teraz rozumiesz o czym mówię? Możesz być nawet papieżem, jeśli nie operujesz niczym konkretnym tylko osobistymi podejściami i chwaleniem się swoją interwiejską karierą.
Dlatego jeśli nie zauważyłeś zakończyłem z tobą rozmowę, bo nie mam zamiaru wciągać się w twój sposób, czyli sprowadzanie dyskusji do roli przepychanki. Nie mam po prostu na co odpowiadać.
Włochom udąło się wykosić Khedirę i Gomeza, tych będzie ciężko zastąpić, bo nie wiadomo czy po zagraniu 104 minut Bastian będzie miał siły. A drugiego napastnika nie ma. Jeszcze Hummels... tak jak ta kartka z Włochami kontrowersyjna bo bez kontaktu, tak jeszcze da się wyjaśnić (chociaż w drugą stronę nie był tak drobiazgowy i np Chiellini nei dostał). Ale za co Hummels dostał kartkę ze Słowacją? To już tajemnica lasu.
Doskonale, że wyeliminowali Włochów, piłkę nastawioną na faule, defensywę, grę nie fair (kulminacją było zachowanie Giaccheriniego, który najpierw blokował wolnego, potem odkopnął piłkę, też bez kartki, a jedną dostał potem i mógł wylecieć tak, jak powinien wylecieć Parolo), kombinowanie. Ale jakim kosztem...
I jeszcze muszę słuchać, że to z Gomezem to było tylko niebezpieczne zagranie i nie ma mowy o czerwonej. Gość wjechał mu korkami w kręgosłup. Rozumiem, że niebezpieczne zagranie jest jak ktoś podniesie wysoko nogę i tak dalej, nie jak kopie w plecy. Tam nawet nie miał szans sięgnąć tej piłki.
Arturo, mają takiego. Bellarabi. Nadal dziwię się, że nie pojechał.
I gadaj zdrów o pokorze, ja operuję konkretami. Dlatego się nie dogadamy, z jednej strony konkretne sytuacje, z drugiej personalne podejścia i chwalenie się sędziowaniem w okręgówce.
Możliwe, że Gomez też nie zagra.
Ohoho, mamy sędziego okręgówki, toż to autorytet rangi międzynarodowej. Poczekaj, może nowe przepisy o wykonywaniu karnych do was dotrą w końcu. Pewnie gdzieś za pół roku. Przestaje mnie dziwić poziom sędziowania w Ekstraklasie...
I dalej gadasz swoje bez możliwości podważenia tego, co napisałem. Doucz się, co to robienie karnego na dwa tempa i tak dalej, wtedy możemy porozmawiać o przepisach. Kompletnie nie wiesz o czym mówisz i by się zasłonić przed tym atakujesz innych zarzucając im własną niewiedzę. Tak to wygląda. Doucz się przepisów, wtedy nie będziesz musiał tak się zachowywać.
Po prostu MU lubi przepłacać, czy gdzie tam idzie :D
Ludzie, spokojnie :D
Szkoda bardzo tego karnego, bo nadal byłoby czyste konto. Tak to 5 meczów, 1 gol puszczony, do tego z karnego, do tego z karnego, który był nieprawidłowo wykonany (na dwa tempa).
Don Jupp, dowalasz się by pisać głupoty. Boateng był powalony i sędzia to zauważył, dlatego nakazał powtórzenie wolnego... tyle, że było to po jego wykonaniu. Gdzie widziałem dwa tempa? Tam, gdzie były. Lżej to Schweinsteiger obrońcę faulował przy nieuznanym golu, co też niektórzy uważają za kontrowersję. Przy Parolo napisałem, że część sędziów nie dałaby czerwonej, nie pisałem nic o tym, że ewidentna. Tylko ten sędzia był bardzo drobiazgowy względem Niemców. Względem Włochów widać mniej.
Dlatego się odczep, o ile nie masz nic mądrego do powiedzenia, chyba, że ten sędzia to jakaś Twoja rodzina, stąd bronisz takich decyzji.
Od tego Euro jest przepis o zakazie strzelania na dwa tempa.
Nie 8 porażek z rzędu, tylko 8 meczów bez zwycięstwa. I nie przełamali, bo zasadniczo... nie wygrali, był remis. 4 porażki i 5 remisów.
Co do meczu, bo zauważyłem, że główny temat uciekł w bok i pewnie tam dyskusja umrze, to się powtórzę tutaj. Mam nadzieję tylko, że ten sędzia nie poprowadzi szybko meczu Niemców. To z Parolo to może mogła, a nie musiała być czerwona, chociaż większość sędziów za kopnięcie w plecy dałaby czerwoną, nie żółtą. Ale karny Bonucciego to była rzecz ewidentna. Jest przepis, że nie wykonuje się karnego na dwa tempa. Bonucci tak zrobił i powinna być powtórka. Może by znowu trafił, nie wiadomo, może nie. Ale przepis jest jasny i sędzia go złamał. A 116 minuta to kuriozum. Boateng ewidentnie faulowany i to było po wykonaniu wolnego. Sędzia zamiast karnego podyktował powtórzenie wolnego jakby to była przepychania w trakcie wykonywania. A to wykartkowanie Hummelsa było tak absurdalne, że sam Hummels zamiast się wściekać to się śmiał.
Pisałeś, że mają słaby środek pola, słabe skrzydła, słabą obronę, a ten środek pola, który dzisiaj Włochom na nic nie pozwolił to najsłabszy punkt. A, i słaby atak.
Mam nadzieję tylko, że ten sędzia nie poprowadzi szybko meczu Niemców. To z Parolo to może mogła, a nie musiała być czerwona, chociaż większość sędziów za kopnięcie w plecy dałaby czerwoną, nie żółtą. Ale karny Bonucciego to była rzecz ewidentna. Jest przepis, że nie wykonuje się karnego na dwa tempa. Bonucci tak zrobił i powinna być powtórka. Może by znowu trafił, nie wiadomo, może nie. Ale przepis jest jasny i sędzia go złamał. A 116 minuta to kuriozum. Boateng ewidentnie faulowany i to było po wykonaniu wolnego. Sędzia zamiast karnego podyktował powtórzenie wolnego jakby to była przepychania w trakcie wykonywania. A to wykartkowanie Hummelsa było tak absurdalne, że sam Hummels zamiast się wściekać to się śmiał.
yvaine, to wszystko było zaplanowane i tak miało być.
Jeszcze Coman jutro i będzie 8 Bawarczyków w półfinałach :D
Srebrne medale to potwierdzenie tego, że było się w finale. To podium. Nie gest dla przegranych.
Własnie szukam dokładniejszych informacji.
W tym roku nie ma brązowych medali. Kolejny absurd tego Euro.
Friden, ale przecież Muller nie jest już pierwszym do karnych w Bayernie. I po tej decyzji w finale PN wykonał doskonale karnego, zresztą poza Kimmichem wszyscy tak strzelali.
A nie pamiętam nawet. Tak czy siak teraz karne wykonuje Lewandowski albo Vidal, aż się pomylą. Takie są zasady.
Brąz dostaje drużyna, która przegrała z mistrzem.
Pomylił się w połowie karnych. W 1 na 2, zanim Muller z nich zrezygnował. A Muller wcześniej strzelał je seryjnie i perfekcyjnie. Więc kwestia nie jest w umiejętnościach, tylko w głowie. Dlatego niech poćwiczy i wróci mu pewność. Wróciła w sumie. W finale Pucharu Niemiec karnego wykonał przepięknie i na luzie. Na tym turnieju po prostu siedzi jakaś klątwa, bo równie dobrze mógł mieć już kilka bramek.
Ostatniego karnego w Bayernie wykonał koncertowo, perfekcyjnie. Musi się po prostu w tym odnaleźć i poćwiczyć, z Włochami chyba ta klątwa go trzymała dalej. Normalnie nie daje bramkarzom szans. Dobrze, że nie strzelił, dzięki temu ma świadomość, że musi nad tym pracować.
A jednak nie, jeden półfinalista dostaje, nie pamiętam od czego zależy. W 2012 Niemcy, może dlatego, że Portugalię pokonali w grupie. Ale mają lepszy bilans wszystkiego od Walii i Portugalii, więc medal chyba zapewniony.
A ponieważ nie ma meczu o 3 miejsce tylko przegrani półfinaliści dostają brąz to to jest 6 medal z rzędu na turniejach dla Niemców. Brąz, srebro, brąz, brąz, złoto, minimum brąz.
Dla Niemców to 6 turniej z rzędu, na którym są minimum w półfinale. 2006 z Włochami w półfinale odpadli. 2008 z Hiszpanią w finale. 2010 z Hiszpanią w półfinale. 2012 z Włochami w półfinale. 2014 to mistrzostwo świata. I teraz 2016 i półfinał. Niesamowita regularność.
Było tu kilka osób, które mówiły, że Niemcy nic nie ugrają, jedna mnie napadała długi czas wręcz :>
Arturo, pamiętaj, że Niemcy mają dzień więcej odpoczynku.
A ponieważ dzisiaj na boisku po kontuzji Khediry zagrało 8/11 byłych lub obecnych Bawarczyków... super Bayern super Bayern hej hej! :D
Karne były zabawne. Pudłowali specjaliści, weterani. A obrońcy i Kimmich strzelali perfekcyjnie :D
Inna kwestia, że nie dostaje piłek. Pod koniec strzelał z dystansu bo chyba stracił cierpliwość. Coś jak z Lewandowskim - obaj na tym turnieju pokazali olbrzymią pracę i... osamotnienie. Dzisiaj praktycznie nie miał z kim grać w ofensywie. Tym bardziej frustrujące jest to, że jak już dochodzi do okazji, to po prostu ma pecha. To co Bonucci dzisiaj wyczynił...
Dziwi mnie z tym karnym, bo pokazał, że potrafi je wykonywać. W finale PN. Wrócił do tej perfekcji. Może zjada go to zaczarowanie bramek na ME.
Mullera bym nie winił, bo ma olbrzymiego pecha. Z Irlandią słupek i poprzeczka. Teraz raz Buffon fantastycznie, potem Bonucci jak ninja w niewiarygodny sposób wybronił. Haruje na całej długości boiska. Bramka na Euro jest dla niego zaklęta, ale to jeden z filarów tej kadry.
Dobrze, bo sędzia wkurzał. Parolo powinien zobaczyć czerwoną, rzut karny Bonucciego powinien być powtórzony, bo zrobił to na dwa tempa, a w 116 minucie powinien być karny dla Niemców. Sprawiedliwości stało się zadość.
Myślałem, że Kimmich nie strzeli. To dzieciak, w finale Pucharu Niemiec się spalił i karnego fatalnie wykonał. Ale podszedł z taką pewnością, jak Sanches. Nie dość, że ta młodzież jest genialna, to jeszcze jak silna psychicznie.
Oni sobie jaja jakieś robią :D Muller i Ozil jeden po drugim nie trafili, a i tak Bastian miał piłkę meczową, którą zmarnował, mimo to wygrali :D Żartownisie :D
Oni chcieli bym zawału dostał xD JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEST, zasłużenie :D
Ciekawe odkąd po faulu po wykonaniu wolnego jest powtórka, a nie rzut karny. Jeden ciepnął zapaśniczo Boatengiem po gwizdku. Nieważne, widocznie sędzia bał się karnego w 116 minucie.
Hummels dostał dwie żółte za nic, ze Słowacją też nie było kontaktu. Ech. Chyba go nie lubią.
Typowi Włosi. Nic nie grają, ale zawsze szczęście.
Dobra, zmazał swoje winy :D Co nie zmienia faktu, że przez 150 minut fazy grupowej był niewidoczny i olewał grę, pokazując się tylko przy zmarnowanym karnym.
Ale Niemcy zaczynają naciskać, Włosi kilka żółtych złapali, widać, że pod naciskiem się gubią. Szkoda takiej zachowawczej pierwszej połowy.
Przecież Parolo powinien zobaczyć czerwoną. Przejechał Gomezowi korkami po plecach, to nie miało nic wspólnego z piłką.
A od Mullera się odczep, Niemcy oddali dwa groźne strzały. Oba... Muller. Nie jego wina, że Bonucci się zmienił w Spidermana.
Na razie Niemcy grają tylko trójką w ofensywie. Kroosem, Mullerem i Gomezem. To za mało.
Tak w ogóle to po zejściu Khediry 8/11 piłkarzy to obecny/były Bayern.
Jak dalej będzie tak to wyglądać to będą karne. Nikt nie podejmuje ryzyka, a zwłaszcza Włosi, środek pola zagęszczony. Niemcy jeszcze konstruują, Włosi potrójne zasieki i kontry.
To z Khedirą nie było celowe? A co do Mullera to warto popatrzeć gdzie gra. Czasem pod własną bramką. Ozila kolejny mecz nie widać. Na co komu jego magiczny dotyk, skoro nie dotyka piłki?
Ale że Muller tego nie strzelił... :(
Trójkąt* Skoro ja widziałem tę dziurę w środku przy kontrach to i taki fachowiec jak Joachim musiał. Pomoc Włochów wygląda dosyć anonimowo, mocno osłabiona jest. Ale na pewno będą zasuwać za dwóch. A boczni będą ścieśniać obronę by tworzyć miejsce pod wspomniane kontrataki. Oby ta przewaga jakości w środku pola zadziałała. Wolałbym Draxlera za Ozila, ale skoro ma ten magiczny dotyk, to niech ten dotyk boli Włochów całe życie.
Tak jak mówiłem, mnie to nie zaskakuje - potrzeba było kogoś w środku do wsparcia. Albo Schweinsteiger, albo Weigl. Padło na Kimmicha. Khedira - Kimmich - Kroos to trójką, który ma opanować środek.
Ale jako formacja defensywa Włochów jest lepsza. Jako formacja 5 zawodników. I lepsza w defensywie. W takich meczach jednak wszyscy pracują, a przynajmniej powinni, w obronie.
Buffon nie jest najlepszym bramkarzem wszechczasów.
Tak, ale Ty negowałeś pisanie o jakości zawodników, nie o grze zespołowej, o której zarówno ja jak i Don wspominamy.
Już dzisiaj der Europafußballmeisterschaftdeutschlandgegenitalienviertelfinalspieltag :D Kocham ten język.
Akurat Don mówi prawdę. Poza defensywą to różnica w jakości jest duża. Siłą Włochów jest ich defensywa, kontry i gra zespołowa. Buffon, Chiellini, Bonucci, Barzagli to klasa światowa i na tym właściwie koniec.
Czyli Hummels, Mikhtaryan i Gundogan już odchodzą, tak? Ciekawe, kto jeszcze. Reus musi być sfrustrowany. Ciągle mówi o potrzebie wzmacniania składu, chyba do tej pory nadal wierzył w ten projekt. Ciekawe czy i on odejdzie by w końcu wygrać coś więcej niż Superpuchar Niemiec.
Tak swoją drogą mam wrażenie, że kto dzisiaj wygra ćwierćfinał ten wygra i turniej.
Oceniając występ Polaków należy napisać, że byli tak pewnie lepsi tylko od Irlandii Północnej. Tę zabiegali. Wprawdzie wyspiarze spalili się w tym meczu i potem grali o wiele lepiej, psychicznie siedli, ale to nie odbiera Polsce zasłużonego zwycięstwa z nią.
Z Niemcami z kolei zagrali najlepszy mecz. I pytanie czy to efekt tego, że Niemcy co turniej ten drugi mecz mają dołek efektu nie zmienia.
A potem? Ukraina była na boisku lepsza, skończyło się 0:1. Szwajcaria od 70do 120 minuty dominowała. Portugalia była słaba, a od strzelenia gola Polska się cofneła i na te karne czekała. Tak naprawdę z gry furory nie było. Stłamszenie Irlandczyków, postawili się Niemcom, potem już dosyć kiepska gra jak na turniej. Dobra jak na wcześniejsze turniejowe występy Polski.
Jest progres, bo ostatnio była pierwsza 16, teraz, dosyć szczęśliwie ze Szwajcarią, ale jednak była ta pierwsza 8. Do tego było widać drużynę. Wcześniej Polacy przegrywali psychicznie, pałętali się po boisku, teraz każdy walczył, tak, że kilku piłkarzy trudno było poznać.
Jednak trzeba znaleźć coś pośredniego pomiędzy myśleniem o klęsce, a myśleniem o jakiejś wielkiej szansy i medalach. Ani Portugalia, ani Polska nie zasłużyły na półfinał a być może nawet i na ćwierćfinał. Polska grała w tym turnieju wbrew pozorom wydział budowlany. Gol i murowanie. 4 bramki w 5 spotkaniach. Dla kibica postronnego te mecze bywały męczące.
Ale brawo za największy od 30 lat sukces, który został mimo wszystko wywalczony na boisku. Przy tym zmęczeniu połowy reprezentacji już to, że każdy biegał dopóki starczyło sił wystarczy by nie było wstydu. Kibice polskiej reprezentacji mogą być w końcu zadowoleni.
Przegrała w karnych. Więc nie powinno być. Skończcie tworzyć mity.
Na tym turnieju nie zdziwi mnie nawet finał Walia - Islandia.
Nie powinno byc tam Polski, bo przegrała. Kolejne tworzenie mitów. Powinna być, ponieważ? Jak się strzela w 2 minucie i potem tylko broni wyniku to się nie powinno przechodzić dalej.
Akurat brak Anglii i Belgii w półfinale był do przewidzenia :D Bardziej przy tej drabince jaka powstała dziwi brak Chorwacji w półfinale.