Jak już wspomniał między innymi @Gwzd44 czy pewnie kilku innych użytkowników, którzy to zauważyli - naszym zawodnikom brakuje obecnie jaj. Tak by to powiedział Kahn, gdyby nadal grał. Zapewne wziąłby wtedy kilku grajków za za przysłowiowe albo dosłowne mordy i wstrząsnął nimi tak, że do końca sezonu albo i dłużej chodziliby jak w zegarku.
Niedawno ktoś mi wspomniał, że jest w drużynie kilku graczy, którzy są tak zwanymi tłustymi kotami. Na przykład taki Gnabry, Goretzka, Neuer, może nawet Kimmich lub Coman (choć tych dwóch wygląda jakby im jeszcze trochę zależało). Nie wliczam w to Sané, który po prostu jest typem choleryka i gdyby nie jego nadambicja i wahania nastrojów, mógłby przenosić góry. Zdobyli tu praktycznie wszystko, zarabiają kupę sianka i pykają sobie tylko od meczu do meczu. Wiedzą, że powinni wygrywać, ale też nie przywiązują już do tego większej wagi, bo swoje zdobyli i nadal coś zdobywają, a i kasują za trzech. Im nie potrzeba nowego trenera, surowych kar czy spektakularnych porażek. W tym otoczeniu na nich już nie zadziała żaden bodziec. Im potrzebna jest zmiana środowiska. Wyszłoby to na dobre przede wszystkim klubowi, w którym zrobiłoby się miejsce na zawodników niekoniecznie lepszych, ale na pewno bardziej głodnych tytułów i zwycięstw. Czy podziałałoby na nich? To już ciężej zweryfikować, ale wtedy już by nas to, nie interesowało.
Mimo, iż jakościowo jest to prawdopodobnie najlepsza kadra w historii, patrząc na aktualną sytuację na rynku, to mentalnie są to obecnie gracze, tylko nieznacznie lepsi od wiecznie zakompleksionych piłkarzy BVB. Różnica między nimi a nami jest tylko taka, że Dortmund w najważniejszych momentach siada psychicznie i nie dźwiga ciężaru i presji, które kiedyś (np w latach 2010-2013), ich budowały. Natomiast u nas w ważnych momentach (choć nie wszystkich rzecz jasna), widać ten brak pazura, chęci, woli walki i zwycięstwa. Brakuje im pasji i gry do ostatniej sekundy albo i dłużej. Kiedyś Robben czy Ribéry potrafili w ostatnich sekundach robić akcje na wagę zwycięstwa nawet jak mecz się nie układał. Dzisiaj? Skrzydłowi i ogólnie formacja ofensywna potrafi tylko nieudolnie wchodzić w drybling pośród 3-4 piłkarzy przeciwnika i próbować wejść do bramki, zamiast kusić się o jakieś techniczne rogale z dystansu czy inne składne akcje. To już Lewandowski jaki był taki był, ale jego głód bramek nieraz nas ratował, szczególnie w takich spotkaniach z gorszymi drużynami, w których nam nie szło.
Wiem, że w tamtych czy nawet odleglejszych czasach nie wszystko wyglądało tak kolorowo, jak się to teraz przypomina. Mózg z reguły przywołuje tylko te dobre i pozytywne momenty. Jednak nie da się nie zauważyć, że ambicje i charaktery zawodników z tamtych generacji były zgoła odmienne niż z tej obecnej.
Julian swoje za uszami miał. Kombinował, tworzył, wymyślał czasem za bardzo. Nie z każdym miał po drodze. Jednak jak widać problemy z płynnością w grze i stabilizacją formy, to nie była w całości, a nawet i w połowie jego wina. Jeśli mentalność i podejście obecnych graczy nie zmieni się to nie ma co liczyć na to, że zostaniemy w końcu hegemonem eurpejskiem piłki, a co za tym idzie, również światowej, bo na całym globie nie ma lepszego wyznacznika jakości klubowego futbolu niż Europa.
Mieliśmy wielką szansę zostać nim w 2013. Może gdyby wtedy został Jupp, ale przyszedł Guardiola... Ten zaś zrobił rewolucję, zawojował ligę to fakt. Wpłynął na wiele aspektów trenerskich i postrzeganie Bundesligi w świecie, ale ostatecznie nie podbił Ligi Mistrzów, mimo obecności w trzech półfinałach z rzędu i posiadania świetnych piłkarzy i wielkiej drużyny. Potem były różne eksperymenty z Kovacem i Ancelottim. Żaden z nich nie wypalił.
Flick to była piękna, podniecająca i szybka przygoda, jak zajebista kochanka. Ekspresowo osiągnął szczyt (choć i okoliczności były wyjątkowe), ale klub nie chciał spełnić jego życzeń i dostosować się do jego próśb, więc odszedł do bardziej perspektywicznego i dającego więcej swobody i możliwości, przy tym mniej intensywnego związku.
Z drugiej strony całkiem niedawno skończyliśmy przebudowę drużyny wymieniając praktycznie każdego zasłużonego piłkarza na nowego i młodszego. Rozumiem, że kto się nie rozwija ten stoi w miejscu, ale ileż można?
Nie chciałbym tylko żeby młodzi zdolni jak Musiala, Davies czy Tel musieli zadowalać się "tylko" mistrzostwem przez leniwość i sytość kilku swoich kolegów z drużyny...
05.04.2023 15:23
My tu od wczoraj gorączka, gadu gadu, a tu minęło dobre pół dnia i jak narazie nadal nie ma oficjalnego stanowiska klubu czy ex(chyba)-trenera w tej sprawie. Ciekawe...
24.03.2023 15:12
Hmm, jak już wysłałem to chciałem Cię zapytać czy masz może Kimmicha lub właśnie Goretzkę na myśli. Gnabry jest akurat dobrym przykładem przejedzonego kota na ciepłej posadce. Natomiast Sané myślę, że nadal ma coś do udowodnienia, ale to wszystko leży w jego głowie i od niego zależy czy temu sprosta.
24.03.2023 14:00
@tapczan Kogo masz na myśli, pisząc o tłustych kotach? Müller i Neuer raczej odejdą na własnych warunkach. Ba, zasługują wręcz na to. A reszta jets stosunkowo młoda i nowa. Których zawodników byś pogonił?
24.03.2023 12:01
Tylko pytanie dlaczego? Czemu teraz, tak nagle? Wiadomym było, że miał klauzulę w kontrakcie, że w przypadku zwolnienia po okresie krótszym niż dwa lata, Bayern musi wypłacić mu spore odszkodowanie. Swoją drogą bardzo ciekawe skąd te nagłe doniesienia o Naglesmannie? Do tej pory tylko kibice go zwalniali na forach i w komentarzach po nieudanych meczach i za eksperymenty z taktyką. Jednak od zarządu otrzymywał finansowe (transfery, rozbudowana kadra), możliwościowe (pozbycie się Tapalovica) i werbalne (na konferencjach, w wywiadach) wsparcie jakiego nie otrzymywał żaden trener w Bayernie, nawet Guardiola. Wydali na niego rekordową sumę bo aż 20 mln €, i to za trenera! Byle go tylko ściągnąć z Lipska. Tyle to za niektórych piłkarzy nie płacą. Nigdy nie zwalniali trenerów w Monachium w taki sposób . Zawsze jeśli coś było na rzeczy to i tak było to rozstrzygane z szacunkiem i do końca sezonu. Pewnie, bywały zwolnienia też w trakcie sezonu, ale raczej nigdy tej części sezonu kiedy wchodził on w najgorętszą fazę, a my graliśmy o tytuły nadal na wszystkich możliwych frontach. Tym bardziej, że w przeciwieństwie do zeszłego sezonu, gdzie odpadł szybko w Pucharze Niemiec i ćwierćfinale LM. W Lidze Mistrzów idziemy jak burza. Same zwycięstwa i ledwo dwie bramki stracone.
A Tuchel już ponoć dogadany z klubem. Mieszka w Monachium więc nie miał problemów z aklimatyzacją. Pytanie tylko - dlaczego tak nagle go wywalili. Takie sytuacje nie biorą się z niczego, ani nawet z kilku porażek. Tu musi być jakaś grubsza afera, tylko jaka...? Też nie łykam gadek o straceniu szatni. Jasne, na ekipę prawie 30 ludzi zawsze znajdzie się ktoś kto będzie narzekał na brak gry. Szczególnie przy jakości jaką obecnie posiadamy. No, ale też nie było takich kwasów jak przy Kovacu czy nawet Ancelottim. Po co były wciąż te zapewnienia, że trener na lata, długofalowy projekt itd. Po co to wszystko? I, że niby co? Siedli sobie razem Kahn, Hasan i Hainer i stwierdzili po porażce, że nie, jednak to nie trener na lata i trzeba go wywalić z efektem natychmiastowym. Gdzie jak już wspominałem - chłop gra nadal o tryplet. Przecież to wszystko się kupy-dupy nie trzyma... Ktoś może jakieś konkretniejsze pomysły na taki stan rzeczy, powód zwolnienia?
24.03.2023 07:54
Z drugiej strony trzeba zauważyć, że Sadio jest często "pod grą", w sensie, że dochodzi często do okazji strzeleckich. Problem leży jednak w tym, że z 8 na 10 okazji ma gwizdany spalony. Nie pamiętam takiego zawodnika w Bayernie, który tak często byłby łapany na spalonym...
22.03.2023 11:09
Po pierwsze - zwracam honor Stanikowi. Nie wierzyłem, a chłopak zrobił bardzo dobrą robotę. Choć Cancelo przez te 10 minut też zrobił swoje - asysta i kilka fajnych akcji do przodu. Ale co Józio tam nakrywał w obronie na czysto to nie mam pytań.
Po drugie - brawo Julian za taktykę i za zmianym. Nie był to może najokazalszy nasz mecz. Jednak na pewno plan na niego był właśnie taki i został zrealizowany. Mbappe zero szans, Messi jeszcze gorzej bo pod kreską. Nie jestem przyzwyczajony oglądać Bayernu, który ma mniejsze posiadanie i mniej podań niż przeciwnik, ale jeśli ma to przynosić takie rezultaty to nie będę miał żadnych obiekcji.
Po trzecie - Choupo GOATing i wszystko jasne.
Po czwarte - Müller motorek w tyłku i na biegu cały mecz. Dobrze się patrzy na takie poświęcenie.
Po piąte - bramka Gnabry'ego w takim meczu może mu trochę poukłada i zacznie grać tak częściej.
Po szóste - ściana DE LIGT. Nie ma Neuera to mamy obrońcę co czyści i wyciąga piłki sprzed bramki.
Po siódme - brawo Davies. W końcu zaczyna znowu robić wiatry na stronie.
Po ósme - pięknie Upa. Nareszcie przestał walić co mecz baboli jak w regionallidze i pokazuje dlaczego kupiliśmy go z Lipska.
Po dziewiąte - Sommer.. Yann.. Broń jak umiesz bronić na linii bo refleks masz nieziemski co pokazałeś przy główce Ramosa. Tylko proszę - nie baw się w Neuera. Tak wychodzić z piłką potrafi tylko on i nie próbuj już więcej go naśladować.
Po dziesiąte - Jamalku, maluchu.. czasem podaj. Jak widzisz, że za dużo ludzi, czy przed tobą większy 2x od Ciebie chłop to podaj. Nie trać piłek co chwila, nie potrzebujemy drugiego Sané.
Po jedenaste - MIA SAN MIA.
08.03.2023 23:24
A te znowu kłapie dziobem... Ja nie pojmuję czy on po prostu ma kompleks lub fobię na punkcie Bayernu czy po prostu to taki Gikiewicz v2. Od lat, odkąd odszedł co jakiś czas musi się wypowiadać o tym co u nas. i to rzecz jasna najczęściej w niekorzystny sposób. Mógł zostać wtedy, a nie teraz latami będzie żale i frustrację wylewał. Poszedł do Madrytu, zdobył co zdobył i niech się koncentruje na swoim klubie. Ja jakoś nie widzę żeby obecni piłkarze Bayernu czy innych drużyn wypowiadali się w kwestiach dotyczących innych klubów. Podejrzewam, że już do końca życia będzie komentował i wbijał szpilę odnośnie Monachium. Tragedia ten chłop...
03.02.2023 13:47
Jak mnie śmieszą a zarazem żenują te pomeczowe wypowiedzi trenerów, piłkarzy i działaczy. W kółko jedno i to samo, identyczne śpiewki. Żadnych konkretów, konstruktywnej samokrytyki. To jest tak miałkie jak gadki polityków. Spójrzmy tylko:
"Sami na siebie jesteśmy źli po tym spotkaniu, tak nie powinno być.
Teraz naszym zadaniem jest skupić się na naszych kolejnych wyzwaniach i pojedynkach. Musimy patrzeć w przyszłość.
Nie ulega wątpliwości, że potrafimy i musimy grać lepiej w takich meczach, stać nas na więcej. Wszyscy jesteśmy wściekli po tym remisie, ale musimy kroczyć dalej przed siebie. Czasami są takie mecze, kiedy nie grasz dobrze, ale wtedy musisz mimo wszystko wiedzieć, jak zdobyć 3 punkty i dowieźć je do samego końca".
Tak nie powinno być? Skupić na kolejnych wyzwaniach? Kroczyć przed siebie? Wiedzieć jak zdobyć 3 punkty? Takie gadki po każdym z tych meczy w tym sezonie zakrawają już na litość. Szkoda, naprawdę szkoda, że w lidze nie ma dwóch innych stabilnie punktujących drużyn, które mogłyby konkretniej odskoczyć stawce, w tym nam, bo tak to może byłaby większa mobilizacja i śpięcie. A tak każdy z nich ma z tyłu głowy, że kolejny mecz w tą czy w tą za wiele nie zmieni bo koniec końców zdobędą majstra wygrywając przynajmniej co drugi mecz.
Brakuje jaj i charakteru tej drużynie.
09.10.2022 13:58
I ci pożal się Boże biedni kibice z tej roboczej mieściny cieszący się po drugiej bramce jakby wygrali ligę mistrzów. Jeszcze tam kilku z nich pokazywało gestem tą lornetkę co to kiedyś mieli na oprawie jakby nie wiadomo co to oznaczało. Jeszcze w takim meczu jak zwykła kolejka Bundesligi, ni mniej ni więcej. I żeby to chociaż był gol na wagę zwycięstwa, a to ledwo wyszarpany remis. Gdyby u nas znowu nie zawiodła skuteczność, zimna głowa w kilku sytuacjach, i gdyby jak najbardziej zasłużoną czerwień dostał najpierw Bellingham, a nie Conan jako jedyny oraz gdyby przed kontuzje tudzież między innymi ten faul nie zeszło nam dwóch obrońców to te słoneczne dzieci mogłyby co najwyżej piwem sobie porzucać między sobą. Naprawdę, biedna ta drużyna, a szczególnie jej kibice. Szkoda ich, tak po ludzku i żal na nich patrzeć...
09.10.2022 02:21
Chłop co odklejony. Nie, nie, to nie są żadne "plotki", że mu się nie podobało. Czy też to, że ma jakieś animozje to nie mrzonki wyssane z palca tylko wnioski po jego wielu wypowiedziach. To jedna z niewielu o ile nie pierwsza wypowiedź Kroosa na temat Bayernu, w której nie ma jakichś szpilek, uwag czy podtekstów skierowanych w naszą stronę. Niech siedzi dalej w tym Realu i przestanie po prostu wypowiadać się w jakikolwiek sposób o nas. Na kilkadziesiąt wywiadów nagle w jednym powiedział coś pozytywnego i myśli, że wszystko będzie okej - nie, nie będzie. Tyle jadu czy jakichś negatywnych komentarzy, które przez lata o nas nawijał, na pewno nie zostaną zmazane przez byle jeden wywiadzik. Przeszedł do Madrytu, ale mógł zostać zapamiętany jako świetny gracz z którym zdobyliśmy tryplet i niestety straciliśmy za drobne. Dziwią mnie komentarze typu - rozwinął się jak poszedł do Realu. Jakby został u nas i przejął schedę po Bastianie, Javim itd to mógłby zostać tu legendą tak samo jak i tam. Z resztą to i tak nie ma znaczenia bo jak mówiłem, zostałby zapamiętany dobrze i z żalem, ale jak co rusz gadał jakieś bzdury i porównywał do "wielkiego" Realu to nic więcej tylko wieczna banicja dla tego pana.
07.10.2022 23:12
Podreperować skuteczność, zakończyć tworzenia kwadratury koła w okolicach pola karnego i ten sezon może być naprawdę kolejnym historycznym jak choćby 19/20. I koniecznie de Ligt z Lucasem w środku, a elektryczny niech siedzi i czeka...
08.09.2022 00:20
Po 1 primo: strzałów rzeczywiście trochę wybronił, ale nie ukrywajmy, że sporo z nich było prosto w niego. Nawet nie musiał robić ruchu.
Po 2 primo: nie rozumiem jak u nas na stronie możemy zachwalać zawodnika przeciwnej drużyny, i to w dodatku, z którą mamy nie wiedzieć czemu największe problemy od lat, mimo, że ci w lidze od lat zajmują w kratkę miejsca 4-10. Poza tym jakby nie patrzeć, Sommer gra w większości meczach mocno przeciętnie, w kilku totalny piach, ale ZAWSZE jak przychodzi mecz z nami to gra mecze życia. Kto nie pamięta, polecam zajrzeć w statystyki ostatnich pojedynków z Gladbach.
I po 3 primo-ultimo: wszędzie tylko komentarze - Sommer wybitny, Bayern super mecz, ale mało kto, o ile nikt nie wspomina jaką kupę zafundował w tym spotkaniu sędzia. Siusiak z rocznika 89', świeżak w Bundeslidze z praktycznie zerowym dorobkiem w najwyższych rozgrywkach niemieckich, dostał do sędziowania na dzień dobry mecz na ostrzu noża. To jest skandal. Zarówno jego stronnicze sędziowanie, czemu w końcu dali upust pod koniec nasi zawodnicy, jak i sam fakt, że do tego meczu został oddelegowany ktoś taki, a nie człowiek z doświadczeniem i znajomy piłkarzom, a nie który będzie na siłę próbował robić z siebie drugiego "Collinę" i gwiazdę meczu.
To był najgorszy punkt tego meczu...
28.08.2022 01:41
Jak dla mnie było to bardziej porządne odświeżenie kadry aniżeli jej historyczne wzmocnienie. Fakt, wydaliśmy sporo pieniędzy, ale nie ukrywajmy - na początku wielu z nas myślało, że w końcu bierzemy te fundusze ze słynnego już "Festgeldkonto" i inwestujemy w zespół, bo potrzebuje on wzmocnień. Ostatecznie okazało się, że tak naprawdę nie włożymy za wiele funduszy bez pokrycia. Co swoją drogą nie jest złe, bo nie raz nie rozumiałem dlaczego Real co chwilę sprzedaje jakichś piłkarzyków, których ledwo znałem, o których nawet czasem nie słyszałem za kilkanaście czy kilkadziesiąt milionów euro. I to tylko dlatego, że szli z Realu i mieli rozegrane kilkanaście meczy. Natomiast Bayern nie robił tego, a mógł. Aż do tego okienka.
Na chwilę obecną wydaliśmy 137.5 mln €, a zyskaliśmy ze sprzedaży na ten moment 96 mln €. To wszystko bez ewentualnych bonusów, za które możemy otrzymać łącznie koło 25-30 milionów. Jeśli dojdzie sprzedaż Zirkzee to wyjdzie na to, że to historyczne okienko skończymy na plusie i to mimo sporych zakupów. Więc tak naprawdę nie wydamy żadnej kwoty bez jej odzyskania :)
19.08.2022 11:53
Cena za MdL myślę, że całkiem znośna. Tym bardziej, że chłopak ma ledwo 22 lata więc jeszcze sporo kariery przed nim. W każdym razie nie rozumiem po co rozbijać sumę na jakieś transze zamiast zapłacić wszystko od razu. Po co to, na co to komu? @Lampo, nie mówię, że jakieś ziarno prawdy nie tkwi w tym co napisałeś, ale też nie brałbym tego tak całkiem na poważnie. Wszędzie teraz piszą o słynnym już "Festgeldkonto" Bayernu, na którym tkwią ponoć zawsze duże sumy na wypadek potrzeby nagłych transferów czy tłustych okienek. Jednak wielu fanów nie zauważa czy nie chce zauważać, że już na ten moment sprzedaliśmy piłkarzy za bagatela 70 mln €. Mówię tylko o pewnych, stałych sumach opłat za tych graczy. Doliczając po możliwe 5 mln € bonusów za Rocę i Lewego oraz kolejne "tajne" 10 mln za rok gry Roberta, o których nie chciała wspominać Barca to już się robi 90 mln €! I to przy wydanych prawie 120 mln €. Czyli na ten moment przy dobrych wiatrach dokładamy do interesu "ledwo" 30 milionów. Pisząc ledwo mam na myśli, że to suma summarum niewielka kwota odłożona na poczet potencjalnego wtedy transferu Halaanda. Licząc, że dojdzie prawdopodobnie Laimer, Tel i być może jakiś boczny obrońca to ta kwota niewątpliwie wzrośnie, ale należy też mieć na uwadze, że i Bayern może i prawdopodobnie będzie chciał pozbyć się jeszcze kilku graczy jak np Richards, Pavard, Sabitzer, na których też powinniśmy zarobić dobre kilkadziesiąt milionów. Więc koniec końców, tak okienko bogate, żywe. Hasan pod naciskiem, krytyką i palącym się stołkiem, postanowił zrobić coś konkretnego, ale nie możemy zapominać, że tej całej kasy nie wziął znikąd, tylko mniej więcej 3/4 tej sumy wygenerowały i wygenerują odejścia z piłkarzy :)
Edytowano : 2022-07-20 01:51:04
*Czyli na ten moment przy dobrych wiatrach dokładamy do interesu "ledwo" 40 milionów.
20.07.2022 01:48
Ciekawe dlaczego Real bez umówmy się - wielkich roszad kadrowych i nawet po stracie Ronaldo potrafi w przeciągu dekady zdobyć 5 tytułów Ligi Mistrzów, a my przez 10 lat będziemy żyli jednym niemalże idealnym sezonem, który miał miejsce aż 7 lat po drugim prawie perfekcyjnym sezonie. To już zamiast zdobywać raz na ruski rok sekstet wolałbym co dwa lata wygrywać Ligę Mistrzów. Nie mówiąc o tym, że marzę byśmy chociaż raz obronili ten tytuł rok po roku. Realowi udało się to 3 razy. A ponoć to my jesteśmy stabioniejsi i najlepiej zarządzani...
05.06.2022 11:39
Jak większość obecnego zarządu, chłop jest totalnie odklejony od rzeczywistości. Populista jakich mało. Bayernowi nie mogło przydarzyć się nic gorszego po odejściu Kalle i Uliego niż banda banda zastępców-patałachów. Jedynie z Kahna MOŻE będą ludzie, ale to może jest głębokie i szerokie. Bo jak na razie jego praca i podejście nie mają za wiele wspólnego z tym jaki charakter pokazywał na boisku. Reszta to kłamcy, hipokryci i pozerzy. Podejrzewam, że nawet jakbyśmy nie zdobyli mistrzostwa to przekaz byłby taki, że ogólnie rozegraliśmy przyzwoity sezon. Nie no, szkoda słuchać takich wypowiedzi.
KA-TA-STRO-FA!
05.06.2022 11:35
Panowie, prośba o ułatwienie korzystania tudzież o lepsze umiejscowienie sond. Ciężko (wg mnie) znaleźć je na stronie w wersji komputerowej a co dopiero na mobilnej, w której sondy w ogóle się nie wyświetlają. Do tego przydałaby się oficjalna punktacja dotycząca rankingu użytkowników czyli przyznawania gwiazdek tak by każdy wiedział kiedy osiągnie następny poziom i by tym samym mógł się motywować do częstszej aktywności na stronie. Choć wiem, że nie tylko to ma wpływ na ostateczną ilość gwiazdek.
Dziękuję za uwagę :)
27.05.2022 20:46
Czyli jak widać awanse dostaje (choć nie wiadomo za co), ale na błędach się nie uczy. Znowu kłapie dziobem na lewo i prawo, a potem będzie sądził tępe miny do kamery i tłumaczył na około dlaczego transfer nie pyknął. Swoją drogą czy to taki obiecujący zakup? Już z Rocą miało być dobrze, a jest poniżej oczekiwań. Choć chłopak co prawda stara się jak może to szans nie dostaje. Jak mamy sprowadzić kolejnego piłkarza, który 95% meczy w sezonie na oglądać z ławki a kosztować 30 mln €, to może rzeczywiście lepiej go odpuścić. Pewnie kolejna trafna ocena i weryfikacja piłkarza przez naszego rekina Brazzo poprzez YouTube'a. Ehh, jaki ten człowiek jest słaby i żałosny w tym co robi i jak się prezentuje...
26.04.2022 06:16
Hahahaha! Widać jak bardzo funkcja i pieniążki z nią związane zmieniają człowieka. Z gościa kipiącego sportową złością, niepohamowaną ambicją i dumą stał się typowym, lejącym wodę biznesmenem, który mówi wszystko jak najdelikatniej i najmilej potrafi byle tylko kogoś nie urazić czy nie zaleźć za skórę. Kurtuazja aż wychodzi uszami!
Skoro mamy nie winić drużyny, która to nomen omen gra przysłowiową kupę od początku tego roku, z malutkimi przebłyskami w pojedynczych meczach, to kogo mamy winić? Trenera też nie można, bo nowy, bo młody, bo chce coś wprowadzić, zmienić, ale na to trzeba cierpliwości. A no i kosztował tyle co niektórzy zawodnicy więc i tym bardziej broni go pieniądzNo to może zarząd? A nie, nie, broń boże! Tym bardziej nie zarządu bo przecież idziemy w dobrym kierunku, Hasan jest wzorem dyrektora sportowego, a swoją drogą większość zarządu też została wymieniona więc i im należy przecież okazać wyrozumiałość i dać czas. No to w takim razie pozostaje tylko winą obarczyć kibiców, za to, że mogą w pełni przychodzić na stadion. Bo innego powodu już nie znajduję :)
16.04.2022 14:19
Dzisiaj zabrakło głównie automatyzmów i dokładności. Na pewno nie zabrakło szczęścia, bo Villareal mógł a nawet powinien skończyć to spotkanie z kilkoma strzelonymi bramkami więcej. Neuer też powinien udać się do kościoła przy najbliższej niedzieli bo dwa jego rażące błędy zostały chyba rozgrzeszone tam na górze w trybie natychmiastowym. Jemu jednak można wybaczyć. Jednak koniec końców przede wszystkim brakowało nam dzisiaj tego czego brakuje przez całą rundę wiosenną czyli stabilności formy i regularności, ciągłości dobrych meczy. Zamiast tego od kilku miesięcy oglądamy drużynę o dwóch twarzach, która gra w kratkę. Potrafi zagrać mecz dobry by następnie zagrać mecz mocno przeciętny. Potrafi w meczu grać ciężko, mozolnie, męczyć siebie i widzów grą by nagle się obudzić i załadować kilka bramek z rzędu. Tak jakby drużyna jako całość miewała jakieś nie wiem.. rozdwojenie jaźni. Wiadomo, że sezon nie jest stracony, ba! Mamy duże szanse na wygranie dwóch tytułów, ale z jednym musimy się póki co pogodzić - już nie jesteśmy tą maszyną, którą się tak wszyscy zachwycali. I da się to dobrze odczuć choćby przy komentarzach meczowych.
Niestety musi do piłkarzy dotrzeć to, że właśnie wkroczyliśmy w decydującą fazę sezonu, jak Play-Offy w NBA. Tu już nie ma miejsca na błędy i wahania formy. A i limit notorycznego usprawiedliwiania takiego stanu rzeczy na kontuzje i absencje ważnych graczy wyczerpał się. Neuer już jest optymalnie pod grą od kilku spotkań, Goretzka daje na ten moment ile może oraz, w końcu, wrócił opłakiwany i wyczekiwany przez wielu (również przeze mnie) a szczególnie przed trenera Davies. Choć kompletnie nie rozumiem wstawiania chłopaka po kwartalnej przerwie od razu na 90 minut gry. I to po takiej niebezpiecznej przypadłości, niewydolności z jaką się zmagał. Wiadomo, że musiał dostać neonowo zielone światło od sztabu medycznego i samemu wyrazić wielką chęć gry, jednak jak dla mnie trenerowi nie po raz pierwszy zabrakło rozsądku, empatii i dozy ostrożności. Choć z drugiej strony co mu się dziwić. Chłop lepi z tego co ma na stanie.
Mogliśmy coś włożyć w ostatnich 20 minutach, ale bądźmy sprawiedliwi i szczerzy - nie zasługiwaliśmy dzisiaj na remis, ani tym bardziej na jakieś wymęczone zwycięstwo. Bogu dzięki że skończyło się tylko na ten jednej bramce w plecy i trzeba wierzyć i liczyć, że do rewanżu zobaczymy inną drużynę. Taką, którą będzie gryźć, szarpać, która będzie nadawać ton gry i to przez całe spotkanie, a nie wybrane fragmenty meczu.
Dziękuję, dobranoc.
06.04.2022 23:41
Dzisiaj zabrakło głównie automatyzmów i dokładności. Na pewno nie zabrakło szczęścia, bo Villareal mógł a nawet powinien skończyć to spotkanie z kilkoma strzelonymi bramkami więcej. Neuer też powinien udać się do kościoła przy najbliższej niedzieli bo dwa jego rażące błędy zostały chyba rozgrzeszone tam na górze w trybie natychmiastowym. Jemu jednak można wybaczyć. Jednak koniec końców przede wszystkim brakowało nam dzisiaj tego czego brakuje przez całą rundę wiosenną czyli stabilności formy i regularności, ciągłości dobrych meczy. Zamiast tego od kilku miesięcy oglądamy drużynę o dwóch twarzach, która gra w kratkę. Potrafi zagrać mecz dobry by następnie zagrać mecz mocno przeciętny. Potrafi w meczu grać ciężko, mozolnie, męczyć siebie i widzów grą by nagle się obudzić i załadować kilka bramek z rzędu. Tak jakby drużyna jako całość miewała jakieś nie wiem.. rozdwojenie jaźni. Wiadomo, że sezon nie jest stracony, ba! Mamy duże szanse na wygranie dwóch tytułów, ale z jednym musimy się póki co pogodzić - już nie jesteśmy tą maszyną, którą się tak wszyscy zachwycali. I da się to dobrze odczuć choćby przy komentarzach meczowych.
Niestety musi do piłkarzy dotrzeć to, że właśnie wkroczyliśmy w decydującą fazę sezonu, jak Play-Offy w NBA. Tu już nie ma miejsca na błędy i wahania formy. A i limit notorycznego usprawiedliwiania takiego stanu rzeczy na kontuzje i absencje ważnych graczy wyczerpał się. Neuer już jest optymalnie pod grą od kilku spotkań, Goretzka daje na ten moment ile może oraz, w końcu wrócił opłakiwany i wyczekiwany przez wielu (również przeze mnie) a szczególnie przed trenera Davies. Choć kompletnie nie rozumiem wstawiania chłopaka po kwartalnej przerwie od razu na 90 minut gry. I to po takiej niebezpiecznej przypadłości, niewydolności z jaką się zmagał. Wiadomo, że musiał dostać neonowo zielone światło od sztabu medycznego i samemu wyrazić wielką chęć gry, jednak jak dla mnie trenerowi nie po raz pierwszy zabrakło rozsądku, empatii i dozy ostrożności. Choć z drugiej strony co mu się dziwić. Chłop lepi z tego co ma na stanie.
Mogliśmy coś włożyć w ostatnich 20 minutach, ale bądźmy sprawiedliwi i szczerzy - nie zasługiwaliśmy dzisiaj na remis, ani tym bardziej na jakieś wymęczone zwycięstwo. Bogu dzięki że skończyło się tylko na ten jednej bramce w plecy i trzeba wierzyć i liczyć, że do rewanżu zobaczymy inną drużynę. Taką, którą będzie gryźć, szarpać, która będzie nadawać ton gry i to przez całe spotkanie, a nie wybrane fragmenty meczu.
Dziękuję, dobranoc.
06.04.2022 23:34
Można tylko z politowaniem patrzeć na to co wyprawiają ci śmieszni działacze Freiburga...
04.04.2022 19:09
Jak zwykle - wszystko dobrze, wszystko super, kadra wyrównana, sytuacja stabilna. Do przodu, do przodu, cały czas do przodu... ;)
17.03.2022 16:35
@tapczan Cztery lata, a 10 lat? Trochę średnia skala porównawcza. Ale widocznie taki nasz syndrom, plują nam w twarz, a my udajemy że deszcz pada :)
14.03.2022 00:29
@hoven Osobiście prowadzę bardzo podobne dyskusje na forum fanklubowym, ale wnioski wychodzą podobne - ja najgorszy, wręcz wróg klubu i przede wszystkim zacięty oponent Hasana (to akurat prawda), nie potrafiący docenić romantyzmu naszej polityki transferowej, wiecznie narzekający i mimo sukcesów (mniejszych bądź większych) szukający dziury w całym :) A jak jest naprawdę, każdy mający choć trochę więcej świadomości niż same zielone wskaźniki finansowe, powinien widzieć.
14.03.2022 00:22
@tapczan Bayern zdobył w drugiej połowie sezonu 17 punktów - najgorszy rekord od 10 lat (via BM.DNA). Jakby te moje dane odnośnie ostatnich 5 meczy nie były wystarczające i dobitnie przygnębiające. Więc nie, nie mamy jak narazie takiego sezonu jak drugi za Flicka. Nie mamy nawet takiego jak za Kovaca ani za Ancelottiego. To tak dla tych którzy sądzą, że nadka jest wszystko okej bo póki co nadal mamy lidera...
13.03.2022 21:03
@Pir5 i @Edmund Bayern zdobył w drugiej połowie sezonu 17 punktów - najgorszy rekord od 10 lat (via BM.DNA). Jakby te moje dane odnośnie ostatnich 5 meczy nie były wystarczające i dobitnie przygnębiające ;)
13.03.2022 20:59
@Pir5 Większość kibiców dalej nie zauważa ogólnego problemu, którym jest między innymi głębokość, a w sumie to jakość kadry, ławki. Zespół gra na wahadłowych i chce opierać się cały sezon na młodym chłopaszku podatnym na kontuzje? Świetna strategia. O drugiej stronie nawet nie wspominam bo tam nie ma nikogo aspirującego do gry na takiej specyficznej pozycji. I nie wyciągam wniosków po tych 5 meczach tylko po całym okresie rozgrywkowym 2022. Nagle, po przerwie gdzie powinno być lepiej, taktyka bardziej przyswojona, a piłkarze wypoczęci, zaczynamy grać mizernie. I tylko raz mając przysłowiowy nóż na gardle zagraliśmy tak jak tego się po tej drużynie oczekuje. A problem leży głębiej, i już mówię gdzie. Bayern od lat ma bardzo przykrą tendencję do osiadania na laurach po sukcesach. To znaczy, że gdy w końcu wygrywamy ligę mistrzów i inne tytuły to zamiast odpowiednio do tego wzmacniać drużynę tak by mogła wieść prym w kolejnych latach, my zaczynamy wtedy przykręcać kurek przez to tracimy na jakości, trwamy w marazmie i czekamy aż wydarzy się cud w postaci kolejnej wygranej lub aż zaczniemy być na tyle niekonkurencyjni dopiero wtedy zacząć wzmacniać zespół... Nigdy nie zrozumiem takiego sposobu budowania drużyny. Możemy sobie tylko wyobrazić ile razy częściej sięgalibybyśmy po uszaty puchar w ostatniej dekadzie gdybyśmy dołożyli kilka cegiełek. A tak? Musieliśmy czekać bite 7 lat bo w najbardziej wrażliwych momentach sezonu wypadali nam najważniejsi gracze lub ich zmiennicy i co sezon podchodziliśmy z nastawieniem, że - tym razem się już uda, pech nas ominie więc inwestować nie będziemy.
13.03.2022 14:08
@Pir5 Odpływam? No dobrze niech tak będzie. W sumie niczym niepokojącym są ledwo 2 wygrane, 2 remisy i 1 porażka w ostatnich 5 meczach ligowych. A duża przewaga punktowa? Nie zapominaj, że na ten moment Dortmund ma dwa mecze mniej od nas. Więc nagle z tej "ogromnej" 10ciopunktowej przewagi mogą zostać ledwo 4 punkty ;) Ale nie no, wszystko pod kontrolą przecież...
13.03.2022 13:26
Wiadomość bardzo dobra, ale nie wydaje mi się żeby jego powrót był panaceum na wszystkie bolączki (naszej gry i mentalności), które nas prześladują od początku tego roku. Oby coś drgnęło bo sezon nieubłaganie zbliża się ku końcowi a my gramy tak jak gramy...
13.03.2022 11:11
Coś dziwnie cicho te nasze chłopaki i szefy po dzisiejszym meczu, ciekawe czemu...
13.03.2022 02:17
@WayeThe O to, to! Bardzo ciekawa i zarazem przykra statystyka. Z możliwych 15 punktów, zdobyliśmy tylko 8... 55% z możliwych 100% to jak na taki klub jak Bayern, dość mizernie. No, ale cóż, pożaru przecież nie ma dopóki mamy lidera, nieprawdaż? ;)
12.03.2022 21:21
@Skobry Popieram i zgadzam się. Lecz ująłeś to i tak bardzo dyplomatycznie. Ten mecz po raz kolejny pokazał, że mediana formy od początku roku jest na co najwyżej średnim poziomie. Bayern zachowuje się jak dobry wujek, który chce chyba sprezentować lidera innej drużynie. Z tym, że tamte nie kwapią się by go nam odebrać. Jednak jak Dortmund się zepnie w tych obu meczach, które mają do rozegrania to zostaną nam ledwo 4 punkty przewagi. Fajnie, fajnie, szykuje się najciekawsza końcówka sezonu od lat. Rodem jak z Ekstraklasy, hehe... W każdym razie po ostatnim meczu w CL miałem jakąś iskierkę nadziei, że jednak coś drgnęło, ale nie nastawiałem się z góry, bo widzę jak prezentują się piłkarze na przestrzeni ostatnich 2 miesięcy, i co najlepsze z korzyścią dla mojej psychiki, bardzo dobrze bo chociaż się nie zawiodłem. Ostatni mecz był po prostu wypadkową jego wagi (a dokładniej to blamażu, który by nas czekał w razie przegranej) i jednak szczęścia z początku meczu gdzie mogliśmy ale nie straciliśmy bramek i sami dostaliśmy dwa karne. No, a teraz rozsiadam się w fotelu, biorę popcorn i czekam na tysiąc usprawiedliwień typu: brak skuteczności, szczęścia, sędzia itp. Broń boże żadnych przytyków do piłkarzy, trenera czy zarządu, który sporządził nam taką a nie inną ławkę rezerwowych na obecny sezon :)
12.03.2022 18:11
@DonJupp4ever Nie no, chodzi mi ogólnie, z perspektywą na przyszłość, że powinien się dokoksować. Teraz i tak powinien grać bo lepszego na tą pozycję na ten moment nie ma :)
09.03.2022 13:28
A tak w ogóle mimo wszystko muszę stanąć trochę w obronie @hoven. Każdemu się udzielają emocje i ja też należę raczej do tych, co częściej krytykują aniżeli chwalą. Już nie raz w fanklubie miałem z tego powodu ciekawe dyskusje czy napięcia. Szczególnie jeśli chodzi o moje podejście do polityki transferowej. Natomiast nie ma co atakować kolegi bo często jest tak jak pisze. Po prostu nie każdy z nas lubi gorzką prawdę i woli słodkie kłamstwa byle tylko było widać światełko w tunelu. Oby takim był ten miniony mecz :)
09.03.2022 00:23
@DonJupp4ever Jak Jamal poprawi swoją fizyczność, siłę, rzecz jasna w odpowiednich do swojego ciała proporcjach to może być taki typ zawodnika a'la Xavi czy Iniesta. Oczywiście nowej generacji, bardziej zwinny, gibki, szybszy, ale z taką finezją, techniką i wizją gry. Na tą porę jednak jest dość kruchy, niestabilny i po prostu lichy. Łatwo go przewrócić, zatrzymać, choć nie jest to równoznaczne z tym, że łatwo jest mu odebrać piłkę. Musi nabrać trochę masy by mógł zacząć zastawiać się, a także by móc walczyć w odbiorze, szczególnie z większymi przeciwnikami.
09.03.2022 00:17
Życzyć nam i mu przede wszystkim by został, a przy okazji, żeby swój własny bramkowy rekord ligowy jak i również rekord Cristiano z Ligi Mistrzów, który być może miałby pobity w sezonie covidowym, gdyby nie ten brak rewanży...
08.03.2022 23:53
@Mistrz358 Nie ma też popadać w hurraoptymizm bo mecz idealny to nie był. Te dwa karne ustawiły spotkanie i potem z naszych już zeszło ciśnienie i grali na spontanie co lubią najbardziej, a zaś chłoposzków z Austrii to przybiło (szczególnie te dwa błędy obrońcy na Lewym), a potem już nie potrafili sobie po prostu poradzić z naszym stylem gry, który jak się zazębi to jest praktycznie niemożliwy do powstrzymania. Tylko nasza w tym rola żeby chłopaki włączali ten tryb gry w każdym meczu najszybciej jak to tylko możliwe. Bo trzeba zauważyć, że jeśli dajemy się rozegrać rywalom to i nam ciężko wejść w odpowiedni rytm. Swoją drogą Salzburg miał też dwie naprawdę dobre okazje na początku meczu, zanim doszło do pierwszego karnego i kto wie właśnie jak wtedy potoczyłby się mecz. No, ale gdybanie może zostawmy. Dziś i jutro trzeba się cieszyć z okazałego wyniku, zwycięstwa i przede wszystkim awansu w dobrym stylu do kolejnej fazy Ligi Mistrzów :)
08.03.2022 23:49
No tak. A więc przede wszystkim gratulacje dla zespołu i liczę, że ten mecz będzie stanowił jakiś punkt odniesienia przynajmniej na okres, dopóki nie wrócą Davies z Goretzką. Oglądało się to przyjemnie bo przede wszystkim w grze był luz a nie tworzenie kwadratury koła. Widać było w końcu, że chłopaki mieli świadomość tego, że to wszystko albo nic, i jeśli znów zabranie tego procenta, dwóch, skupienia i ambicji to sezon będzie można uznać za co najwyżej przeciętny, o ile zdobyliby mistrzostwo. Chłopakom więc chciało się grać, a kibicom chciało się to oglądać. Natomiast do tej może nie beczki, ale solidnego kubła miodu nie sposób nie dodać słusznej chochli dziegciu. Po raz kolejny, notujemy dwa, trzy wielkie błędy indywidualne. Ja tego nie rozumiem co siedzi w nogach czy głowach tych piłkarzy, że MECZ W MECZ od kilkunastu jak nie juz kilkudziesięciu spotkań dosłownie muszą zrobić jakieś amatorskie babole. Zbyt lekkie czy niecelne podania w obronie, kluczowe straty w fazach przejściowych czy też odpuszczanie krycia albo co najczęstsze - kiksy przy próbie wybijania piłek. No i oczywiście rzecz, która myślę, że stała się u nas standardem - kolejna stracona bramka. Myślę, że trzeba się do tego już przyzwyczaić i świętować momenty, w których tych bramek tracić nie będziemy. Bo takie sezony jak 12/13 czy 15/16, w których to w lidze traciliśmy mniej niż 20 bramek już na pewno się nie powtórzą, a i najprawdopodobniej będzie ciężko by zejść poniżej 30 patrząc jakie sito jest na obronie od kilku sezonów.
Tak czy inaczej kluczem do sukcesu była dzisiaj pełna koncentracja i świadomość powagi meczu. Odkupienie zaliczył Müller, który nie dość, że ostatnio grał swój słynny piach, to jeszcze dopiero co sprezentował kompletnie niepotrzebną bramkę Leverkusen. Sané mimo fantastycznych statystyk zaliczył według mnie dość himeryczne spotkanie. Znów mnóstwo strat w dryblingu, dużo niepotrzebnych pretensji do kolegów. No, ale koniec końców wrócił kilka razy w krytycznym momencie i odzyskał piłkę, wywalczył sporo akcji, a gol i dwie asysty powinny desygnować go do ponownych występów od początku w kolejnych meczach. Man of the match mimo wszystko Lewy. Hattrick i asysta to jednak coś, mimo dwóch bramek z samych karnych, które też przecież sam wywalczył. Do tego ta asysta piętką z wyczekaniem - palce lizać. Sam Lewy też pewnie szczęśliwy bo jak nie strzela to jest sfrustrowany, a też było widać, że chłopaki go szukali przez większość meczu czego ostatnio nie robili co wychodzi nam na niekorzyść. Tak długo jak Robert u nas gra, tak długo powinniśmy korzystać z niego, czasem nawet na siłę, do skutku, ale efekty przyniesie to zawsze. Cieszy też powrót Neuera, który choć za wiele do roboty nie miał, to zapewne nie jest usatysfakcjonowany w 100% bo jednak znowu nie skończył meczu na czysto. Fajnie, że Nagel dał pograć trochę Nianzou i Roce. To był odpowiedni mecz do tego, rzecz jasna mając na uwadze wynik.
Oby to była taka gruba, wyraźna kreska od tych ostatnich spotkań, wyznaczająca jakiś nowy, pozytywniejszy okres i wydźwięk nie tyle w samych wynikach, jak przede wszystkim w samej grze.
08.03.2022 23:39
@kacpiii Ale przecież dzisiaj graliśmy normalnie czwórką z tyłu :)
05.03.2022 19:59
@hoven Rozumiem, że masz na myśli Sancho z najlepszego okresu w BVB, a nie z obecnego w MU, haha?
05.03.2022 19:34
@AdiFantasti Swego czasu Dortmund swoją piękną grą, młodziutką, głodną kadrą i przede wszystkim konsekwencją w zdobywaniu punktów rozkochał w sobie Niemcy i zrzucił nas z piedestału co zaowocowało otrzeźwieniem po latach dostatku, i wzniesieniem całego klubu na poziom czy nawet dwa wyżej. Być może przychodzi czas by stało się coś podobnego. Tylko jak, jeśli obecnie nie ma w Bundeslidze ekipy, która byłaby na tyle równa, solidna i bezkompromisowa by nam zagrozić... Przedłużamy kontrakty - okej, super, ale trzeba też zainwestować w nowych, dobrych graczy, którzy daliby pozytywnego kopa w kwestii rywalizacji o pierwszy skład, a co za tym idzie wzmocniliby rywalizację i jakość naszej ławki. Wiele można mówić o naszej obecnej kadrze, ale na pewno nie to, że mamy bardzo mocne zaplecze i graczy, którzy mogą zastąpić innych bez dużej utraty na jakości.
05.03.2022 19:14
Ja rozumiem, że nasze wypociny nic tu nie zmienią. Ani moje oraz podobne do moich typu narzekająco-marudzące, ani te z pokładami nadziei czy wręcz pochwalnymi "pieśniami" propagandowymi. Tak czy inaczej ciężko nie zauważać mocnego regresu nawet względem końcówki minionego roku. Od początku 2022 gramy może nie tyle, że słabo, co mocno przeciętnie, a już zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Przykro czyta się komentarze, których autorzy twierdzą, że powrót nieobecnych zmieni naszą grę jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Sam tak myślałem, po pierwszych dwóch, trzech meczach jednak im dalej w las tym lepiej widzę złożoność i głębokość obecnych problemów, które nie leżą tylko i wyłącznie w absencji jakby nie patrzeć bardzo ważnych piłkarzy. Na pewno muszę oddać drużynie, że dzisiaj prowadzili grę. Bayerowi nie pozwolili na wiele, Wirtz nakryty czapką. Jednak nie zmienia to faktu, że na ten moment jesteśmy chyba JEDYNĄ drużyną z tzw topu, która MECZ W MECZ prowokuje absurdalne sytuacje i popełnia tak rażące błędy, że już chyba nawet juniorzy by się ich zaczęli wystrzegać po kolejnym meczu z rzędu. Upamecano potrafi grać przyzwoicie po czym przychodzi jedna akcja w której odcina mu prąd i nagle zaczyna partolić jedną za drugą. Pavard jak na swoje standardy dzisiaj naprawdę solidnie. Süle też. Niestety nie będący w optymalnej ostatnio dyspozycji Müller postanowił trochę odciążyć psychicznie kolegów z defensywy i wziąć na siebie ciężar krytyki za straconą bramkę. Czy nie wydaje się wam nie do pomyślenia żeby w takim klubie robić W KAŻDYM MECZU takie babole? Skandal i kryminał to naprawdę lekkie określenia na taką postawę. Niestety dzisiaj zawiodła też ta fenimelnana ofensywa, która ponoć ma za zadanie strzelać więcej niż przeciwnik byle wygrać. Przykro się czyta komentarze typu, że trzeba się cieszyć z punktu, uszanować go itd. Ile jeszcze takich reakcji będziemy musieli się nasłuchać,przeczytać żeby ktokolwiek doszedł do wniosku, że jednak nie współgra z sobą trochę więcej podmiotów niż tylko kontuzje. Który poważny klub mający aspiracje być grać bardzo wysokim pressingiem, odbieraniem piłki pod polem karnym przeciwnika i wahadłowymi zostawia sobie tylko jedną sensowną opcję na tą pozycję? Niestety po raz kolejny powtórzę to co powtarzam od zawsze. Mamy wielki klub, dumny, mądry, ze zrównoważoną polityką transferową. Mamy aspiracje i możliwości by panować w Europie przez lata. Niestety gdy w końcu przychodzi u nas apogeum formy, rozjeżdżamy rywali jak walec, wszyscy się nami zachwycają i zdobywamy wszystkie możliwe trofea, to zamiast uzupełniać skład JAKOŚCIOWYMI zmiennikami i zainwestowania trochę więcej w drużynę, u nas zostaje zaciskany pas, wciskanie hamulca oraz propagandy, że wszystko jest wzorowo. Szkoda, szkoda, szkoda...
05.03.2022 18:50
Ciekawe ile leżało wtedy na stole i od kogo...
03.03.2022 22:32
Mecz o dwóch twarzach. Pierwsza połowa wiadomo jaka była - jak ostatnie 2, 3 mecze. Druga połowa jak sprzed tego krótkiego okresu, albo i lepiej - jak jeszcze z zeszłego roku. W każdym razie, nasuwają mi się nie od dziś pewne wnioski na temat jak i dlaczego to tak wygląda.
Mam kumpla w fanklubie, który twierdzi, że nie możemy kupować na ławkę piłkarzy bardzo dobrych, nie mówiąc o gwiazdach bo raz, nie wytrzymałby tego budżet, tudzież zostałaby zachwiana polityka finansowa klubu. Dwa, takie osobistości mogłyby zacząć robić kwasy i nieświeżą atmosferę w drużynie prze brak minut. Czy to teoria słuszna czy nie to pozostawiam do prywatnej oceny. W każdym razie czy Bayern tego chce czy nie, a bardziej stawiam na to drugie to za niedługo będzie musiał a w sumie nawet już powinien zmieniać politykę transferową. Ja nie mówię żeby ściągać piłkarzy z top klubów grających w pierwszych jedenastkach. Jednak historia praktycznie co sezon nam przypomina, że w naszym klubie jest dziwna tendencja do wytracania piłkarzy, często na ubożej obstawiono kadrowych pozycjach i co następuje zaczynają piętrzyć się problemy różnego rodzaju, głównie z jakością gry, osiąganymi wynikami, ale również w sferze psychicznej. Gracze naszego klubu nie odczuwają nawet minimum presji. Mało tego, obecny trener by zadowolić wszystkich (głównie skrzydłowych) wystawia całą artylerię do przodu, a ta nie potrafi pracować w tym układzie tak jak by się można było spodziewać. Mało tego, w późniejszych minutach czy w razie kontuzji nie mamy kompletnie kim straszyć z ławki. Rzecz jasna bywały pojedyncze sezony, że kibic patrzący na ławkę rezerwowych przecierał oczy ze zdumienia bo bogactwo wylewało się z niej jak z jaskini Smauga. No, ale koniec końców w większości sezonów, w których nie osiągaliśmy takich rezultatów na jakie liczyliśmy można zrzucić na barki kontuzji kluczowych graczy i braku zapewniających odpowiednią jakość zmienników. Liga angielska mimo początkowego wyśmiewania za brak sukcesów w stosunku do wpompowanej gotówki zaczęła w końcu przynosić profity i przekredytowaną ligę hiszpańską wyprzedziła już jakiś czas temu we wszystkich rankingach. Fajne jest to, że Bundesliga jest ostatnią wielką ostoją romantycznego futbolu z zasadą 50+ na czele. Jednak im dłużej Bayern nie będzie miał konkretnej konkurencji w lidze tym bardziej nie będzie musiał się starać o wskoczenie levelu wyżej tak jako to miało miejsce po mistrzowskich sezonach BVB. Co rok (z małymi wyjątkami) to samo, liczymy na przychylność boga futbolu i wchodzimy w sezon z nadzieją, że tym razem ze składu nie wypadnie nikt kluczowy czy w większej ilości. A w rachunku ostatecznym zawsze spełnia się jeden lub oba scenariusze i to jeszcze w tych momentach kiedy nie trzeba.
Gdyby tak kiedyś zarząd poprzedni wraz z obecnym zrobili taki porządny rachunek sumienia i przekalkulowali na chłodno ile zarobili lub jak kto woli zaoszczędzili na nie kupowaniu odpowiednich piłkarzy, którzy podnieśliby jakość i pewność kadrową drużyny, w porównaniu do tego ile razy odpadliśmy zbyt wcześnie w Lidze Mistrzów, a przez to zaprzepaściliśmy szanse na tytuł przez takie a nie inne sytuacje, to myślę, że ten bilans niekoniecznie byłby na plusie. Mając na uwadze rzecz jasna ile moglibyśmy wyciągnąć finansowo więcej poprzez zdobycie uszatego pucharu. Nie wspominając ile wizerunkowo (co też przełożyłoby się na finanse) by to nam dało. Na 6 granych finałów (sama Liga Mistrzów bez Pucharu Europy) wygraliśmy 3. Każdy z tych przegranych był do wygrania na swój sposób. 1999, brak koncentracji, szczęścia. Tak bywa. 2010, brak dobrze zbilansowanej kadry i Riberyego w finale. Większość mówi, że Inter był wtedy lepszy. Być może byłoby inaczej gdyby nie wąska i dość przeciętna kadra. 2012, wiadomo. Bramka Drogby pod koniec weszła na mental, a Robben dołożył swoje w dwóch karnych. No a gdzie reszta od tego roku? Mając według wielu tak dobrą kadrę LM wygraliśmy znowu dopiero po 7 latach... Dlaczego? Odpowiedź daje nam jak na obecną chwilę obecny sezon (jego aktualna część) oraz inne lata. Szkoda byłoby ponownie po nie wyciągnięciu wniosków z historii i przeanalizowaniu "za" i "przeciw" stracić kolejny sezon. No, ale w sumie, co ja tam wiem.....
21.02.2022 00:57
Pierwsza połowa jak Bayern z ostatnich 2 meczy. Durga połowa jak Bayern sprzed miesiąca, lub w starym roku. Byle trzymali się już tego co prezentowali po przerwie. Bo to co było przed to płacz i zgrzytanie zębami, a po agresja, chęć zdeptania rywala i wbicia mu jak największej liczby goli. Ja to nie wiem już czasem w czym tkwi problem. Chłopaki nic nie grają, i nagle - pstryk, jakby ktoś włączył przycisk - zaczynają grać jak gdyby nigdy nic. Niepojęte są realia piłkarskie...
20.02.2022 19:26
Klasyka. Jak nie urok to sraczka. Piłkarz nabierający pewności i mający zwyżkową formę łapie poważniejszy uraz, a najważniejsza faza sezonu za pasem...
20.02.2022 19:20
Lothar jak (prawie) zawsze w punkt!
18.02.2022 12:53
Obyśmy już tylko takie wiadomości mogli słyszeć do końca sezonu...
18.02.2022 00:27
Rozumiem, że trener ma swoje wizje, pomysły. Okej, ma za to płacone żeby nie tylko trzymał drużynę na jednostajnym poziomie, ale ciągle starał się ją rozwijać. Niestety obecnie nie jest na to pora. Skoro nie ma trzech, nie ma się co oszukiwać - kluczowych graczy, to dlaczego na siłę jest upychana taktyka rozwojowa? Brak gracza, który swoimi walorami fizycznymi, dynamiką łata błędy w obronie, czasem wraca za dwóch lub nawet trzech i ratuje piłki, do których nie jeden już by nie dobiegł. Mimo, że przed chwilą znajdował się pod lub nawet w polu karnym przeciwnika. Rzecz jasna chodzi o Phonsiego. Dalej, brak terminatora środka pola. Obecnie top 3 (jeśli jest w formie, pod grą) gracza 'box to box', Leona. Nie wiadomo kiedy i na jak długo wróci. Kimmich sam nie wyrabia co jest normalne bo zawsze miał u boku partnera. Przy obecnym forsowaniu gry taktyką na nowoczesny futbol Kimmich zostaje sam sobie jak przykładowy obiekt w środku trójkąta bermudzkiego. Skazany na bezradność i porażkę. Chłopak musi ogarniać przestrzeń wzdłuż, wszerz i w 3D lub nawet 5D. Odbierz, podaj, wróć, poklep, zagraj długo, poprowadź, zrób wślizg, pilnuj, kryj, powalcz, kontruj, rozegraj, wrzuć, strzelaj... Tak się nie da przez 90 min a co dopiero na dłuższą metę. Obowiązki, które miał do tej pory rozdzielone na dwóch nagle w ilości podwójnej spadły na niego. Nikt nie dałby rady. I na koniec, Manuel. Wszystko było okej, potem dwie przewlekłe kontuzje, przeciętna co nie powiedzieć słaba forma po powrocie, powolne odrodzenie, powrót na szczyt formy, constans. I nagle, bez zapowiedzi, bez choćby krzty podejrzeń - wypad na kilka tygodni z powodu operacji łąkotki. Ktoś tu coś rozumie, bo ja chyba nie bardzo. I wrzucają takiego Svena, który jest po prostu ni więcej ni mniej jak solidnym wyrobnikiem, który to nie ma co ukrywać - nie ma psychiki najwyższej próby i spala się przy meczach podwyższonego ryzyka, cięższej wagi. Już pomijając (albo i nie) fakt, że to także absencja lidera, filaru bloku obronnego bo po odejściu Alaby i Boa, żaden z tam obecnych nie ma na tyle jaj by kierować tym objazdowym cyrkiem. Do tego kapitan, więc kolejna mniejsza lub większa strata moralna.
W takim razie skoro wszystkie znaki na niebie i przede wszystkim ziemi wskazują, że obecnie NIE ISTNIEJĄ żadne przesłanki ku temu by wdrażać jakieś zmiany w systemie gry, to do licha CZEMU SĄ ONE WPROWADZANE?
Być może nie mamy w składzie obecnie Lahma i Alaby na bokach obrony, a i Süle z Upamecano nie gwarantują choćby 50% jakości Dante z Boa. No, ale na litość, dlaczego nie możemy grać zachowawczo tymi czterema obrońcami? A przed nimi dwoma środkowymi, plus trzema ofensywnymi i napastnikiem? Klasyczne, sprawdzone, odnoszące sukcesy od lat w Bayernie 4-2-3-1. Jasne, Pavard i Lucas to nie goście, którzy zrobią różnicę z przodu, ale jakoś będą potrafili przykryć tył. Do tego jeśli Kimmich dostanie u boku dość silnego i dobrze grającego ostatnio Rocę to już jest jakieś minimum zabezpieczenia. Na pewno większe niż obecne Rowy Mariańskie... Z przodu natomiast czasem nazbyt egoistyczny, ale starający się, chcący coś zrobić dobrego Coman i na drugiej stronie w zależności od decyzji trenera, aktualnej dyspozycji i przeciwnika Musiala lub Gnabry, a na środku Müller na wymianę z Sané. Z przodu wiadomo. Niech Julian nie próbuje biednego Jamala na środku, bynajmniej nie obecnie. Już Kimmich mimo swej waleczności i charakteru nie wyciąga wszystkiego swoimi dość przeciętnymi warunkami, a do tego miałby jeszcze mieć Jamala, którego zdmuchnie mocniejszy powiew wiatru.
Mam kolegę z fanklubu, z którym byliśmy mocno zaskoczeni co do Nagelsmanna na początku sezonu. Myśleliśmy, że będzie szalał, robił jakieś niepotrzebne zmiany, dziwactwa, a tu szok. Zespół utrzymany w formie, ustawieniu. Wygrywający mecz za meczem w naprawdę bardzo ładnym stylu. I nagle bęc - na czas bliżej nieokreślony wypada 3 bardzo ważnych graczy, a trener postanawia uskuteczniać Gambit Królowej w każdej partii bez posiadania ważnych figur. Z ciekawego Juliana robi się niepotrzebny Guardiola. I żeby mnie ktoś nieopatrznie zrozumiał - Pep był trenerem poniekąd przełomowym w Bayernie o czym świadczą przede wszystkim wypowiedzi piłkarzy. Jednak też nikt tak jak on nie przekombinowywał w tych momentach, w których drużynie potrzeba było tylko stabilizacji i pewności.
Edytowano : 2022-02-17 03:10:22
*nieopatrznie - opacznie zrozumiał
17.02.2022 03:05
Wahadłowy a skrzydłowy to inne pozycje, zadania. Jak Nagelsmann chce rzeczywiście grać na trójkę obrońców i wahadłowych to niech obejrzy sobie mecz Rakowa jak tam to funkcjonuje. Na wahadłowych potrzeba kompletnie innych graczy. My mamy tylko skrzydłowych, którzy są usposobieni typowo ofensywnie. Dryblują, strzelają, asystują, kreują akcje. Jednak Ci piłkarze nie mają w zwyczaju ani nawet w gdzieś w umiejętnościach by biegać przy linii jak koń cały mecz i prócz zadań ofensywnych wypełniać też te defensywne. Ciągle, a nie 5x na mecz... Jedynym zawodnikiem, który ma zadatki na wahadło to Davies, ale jego najzwyczajniej w świecie szkoda tak wrzucać bo chłopak ma nadal niezmierzony potencjał ofensywny. Druga sprawa, że dopóki nie wróci trójka - Neuer, Davies i Goretzka, doputy nie będziemy grali tak jak wcześniej. Naszemu zarządowi ciężko to przyznać, ale mamy dziury w składzie, których już nie załatamy. I takim oto sposobem na możliwe wygrane 2-3 kolejne Ligi Mistrzów w ostatniej dekadzie, wygraliśmy tylko jedną. Pech, który zawsze u nas się pojawia a nadal jest bagatelizowany a przez to skąpstwo i oszczędzanie na jakościowych i przede wszystkim wartościowych zmiennikach. Tą rundę powinniśmy jeszcze u siebie przepchnąć, ale w następnej bez poprawy gry i powrotu tych graczy może być już bardzo, bardzo ciężko. Nie wspominając o tym jak nasze morale zostały obecnie zachwiane, a na to tylko czeka reszta drużyn Bundesligi z BVB na czele.
17.02.2022 00:00
Jutro Salzburg wcale nie jest taki bez szans. Wydaje się, że chłopakom i ich trenerowi bardzo zależy. Tym bardziej, że widzieli, że Bayern da się ugryźć i to boleśnie. Jedyny problem jaki mają, to taki, że grają z nami bezpośrednio po bolesnej porażce, a wtedy my wychodzimy ze strojoną siłą i motywacją i chcemy zgnieść przeciwnika. Ciekawe jak to będzie dzisiaj wyglądać...
16.02.2022 01:49
A jak sytuacja z Adeyemim? Wiem na tyle, że jest ponoć po słowie z BVB i to ten kierunek miał obrać. No, ale jak on wygląda w porównaniu do Wirtza? I swoją drogą, czy Bayern w ogóle będzie mocno zainteresowany kupnem któregoś z nich. A nawet jeśli to za kogo mieliby grać?
13.02.2022 12:51
@Anakondrzej Ciekawe ilu jeszcze tych zimnych prysznic będziemy musieli doświadczać w tym sezonie. Nie żeby bić na alarm, ale czy komuś nie zapaliła się jakaś mała ostrzegawcza lampka, że to nie przypadek, że w jednym sezonie zdarzają się mecze w których dosłownie odpływamy? Fizycznie, ale głównie mentalnie. To jest taki sztab ludzi, że chyba można wyciągnąć z tego jakieś daleko idące wnioski. Jeszcze z Gladbach jak z Gladbach, drużyna z którą mamy problemy od zawsze bez względu na trenera, posiadanych piłkarzy, taktykę, no ale Bochum?
13.02.2022 09:25
Naszym chyba w tym sezonie bardzo zależy żeby utrzymywać "przy życiu" jako taką walkę o mistrzostwo, by nie tracić koncentracji i czujności na najważniejszą fazę ligi mistrzów. Te absencje zawodników to też przygotowane z wyprzedzeniem żeby potem chłopaki nie powypadali. A tak poważnie to kryminał te ilości traconych bramek w pojedynczych meczach. Tu 4, wcześniej 5, gdzieś po drodze 3. A za rogiem czeka nieobliczalny i nie mający niczego do stracenia Salzburg. Fantastycznie zapowiadają się najbliższe tygodnie do momentu uzupełnienia składu. A, no w sumie to może być już po zawodach... To podejście czasem to tragedia. Nie ma obecnie w tym klubie żadnego zawodnika z jajami oprócz Kimmicha. Neuer coś tam pomarudzi i pokrzywi się jak straci gola, Lewy powymachuje rękami jak nie dostanie podania, Sané zwiesi głowę, Gnabry zmarszczy brwi, Müller pokrzyczy tak, że 90% drużyny go nie zrozumie i to tyle z charakterności obecnych zawodników. Szczególnie w strefie defensywnejxw której tak ważny jest lider, człowiek na którym można się opierać i który ciągnie całą formację. Kogoś takiego nie ma w Bayernie od czasów Lahma, mimo, że ten miał dość łagodne usposobienie. Hernandez ma zadatki, ale na razie jest wyrobnikem od wszystkiego i niczego. Rzucany raz tu raz tam, z co chwilę przytrafiającymi się kontuzjami. Süle odchodzi zdobywać trofea w Borussii, Upamecano został mentalnie w Lipsku bo u nas to jak na razie prócz może dwóch niezłych meczy, zawodnik który nie powinien kosztować więcej niż 7-8 mln €. Pavard zakończył swój rozwój po udanych mistrzostwach z kadrą. I pojechał jeszcze na tej dyspozycji ten jeden historyczny sezon i to było na tyle pożytku z niego. Nianzou to póki co chłopak, który więcej biega po gabinetach i niż ma szansę jakkolwiek zaistnieć, a jak już nawet dostaje szanse to podbija wyraźnym stemplem zaświadczenie o kompletnym braku gotowości do gry. Przy okazji pozbywamy się za darmo dwóch nie idealnych, ale jednak dość równych Boatenga i Alaby. I ot i nasza formacja, która na papierze wydaje się dość mocna a przede wszystkim sporo warta, znaczy tyle co nic. To znaczy tyle co liczba traconych goli, przez ich niechlujstwo, brak koncentracji i ogólną systematyczność i powtarzalność w robieniu tychże błędów i baboli. Ehh, to były czasy jak za Juppa czy Pepa traciliśmy w samej lidze poniżej 20 bramek za sezon. Było, ale nie wróci. To śe ńe vrati...
13.02.2022 01:06
Wszystko pod kontrolą, jak zawsze ;) To nic, że potrafimy przegrywać mecze z taką liczbą traconych goli. Przecież zawsze znajdzie się wytłumaczenie...
13.02.2022 00:43
Lewy top!
13.02.2022 00:40
No i (prawie) jak zwykle to samo. Mamy super skład, ale najważniejsze albo bardzo ważne ogniwa wypadają przed najważniejszą fazą i tak co roku. Real wygrał LM 3x z rzędu bo mieli przez kilka sezonów dostępny cały skład wtedy kiedy trzeba. U nas jedno i to samo. Raz na kilka dobrych lat zdarzy się, że ktoś nie wypadnie to wtedy coś ugrywamy. Ja nie rozumiem tego, ale nie chcę po raz kolejny wzruszać ramionami i mówić, że trudno, mamy pecha. Niestety na ławce jak zwykle brakuje dobrych zmienników, szczególnie dla Daviesa w tym przypadku. Goretzka też nie wiadomo kiedy wróci, może nawet będzie miał ostatecznie tą operację. I tak oto dwóch świetnych piłkarzy wypada ze składu do końca sezonu...
31.01.2022 11:27
Otworzy, żeby za chwilę ponownie zamknąć. Tych wszystkich polityków - polskich, niemieckich, światowych powsadzać za kraty, za to co robią od dwóch lat.
22.01.2022 13:17
@elber09 Zauważyłem to już bardzo dawno temu. Jednak o ile na początku przymykałem na to oko, bo miałem na uwadze, że jednak może od nas odejść prędzej, ze względu na brak tej Ligi Mistrzów, niby marzenia o Realu itp itd. Tak teraz po tylu latach gry, pobiciu historycznych rekordów, wygrania wszystkiego co się tylko dało zarówno drużynowo jak i indywidualnie (prócz tej nieszczęsnej, ukradzionej Złotej Piłki), ukształtowania swojej rodziny w Monachium (narodziny córek), łudziłem się, że jednak może przyjdzie taki moment kiedy ta warstwa lodu stopnieje, kiedy ten beton skruszeje i Lewy zacznie okazywać Bayernowi coś więcej niż tylko lub aż tylko swoją wspaniałą grę, dyspozycję i ambicje. Jak widać jednak takie czasy, taki człowiek i pozostaje mi się z tym pogodzić. Być może gdyby nie ten dystans i zimnokrwistość, które utrzymuje nie byłby na tym poziomie, na którym jest i nie osiągnąłby tak wiele. Gdzieś czytałem, że ponoć takie cechy mają ludzie, którzy dochodzą bardzo wysoko i osiągają założone cele, jak na przykład Musk czy Bezos. Kto wie, może to właśnie w tym tkwi jego siła? Uczucia zostawia w domu, a Bayern czy gdziekolwiek by nie grał to tylko praca, którą chce wykonać jak najlepiej bez dodawania do tego zbędnej dla niego otoczki uczuć, które tworzyłyby dodatkową presję i niepotrzebne emocje...
18.01.2022 17:28
Z jednej strony trzeba go cenić za pełen profesjonalizm, dystansowanie się od tych wszystkich historii i dyskusji, które tworzą media na jego temat, i za to że zawsze chce osiągać więcej i więcej i wciąż ulepszać siebie i swoją grę. Z drugiej zaś strony jego wypowiedzi utwierdzają mnie w przekonaniu, że mimo, iż nie jest on już najmłodszym piłkarzem, to mentalnie (choć rzecz jasna nie we wszystkich aspektach) można go zaliczyć do nowej generacji piłkarzy, którzy nie przywiązują się do klubu, nie są tak empatyczni jak poprzednie pokolenia piłkarskie i nie reprezentują już tzw romantycznego i idealistyczne podejście do futbolu, w którym to piłkarz obierał sobie klub jako część swojego życia i zżywał się z nim na zawsze. Robert nie pokazuje żadnych głębszych emocji, gdy jest mowa o Bayernie, nie wychwala naszego klubu pod niebiosa i nigdy nie powiedział, że żywi do Bayernu górnolotne uczucia. Herbu nadal jak nie pocałował tak nie pocałował. Dla niego to po prostu czysta praca. Ma dobre środowisko, współpracowników, atmosferę, szefostwo, płacę, osiąga ciągle wielkie lub ogromne sukcesy, a do tego rodzina czuje się dobrze więc i on jest zadowolony. Jednak podejrzewam, że gdy nadejdzie taki dzień, że się z nami pożegna, a nie ma co ukrywać, że nastąpi to już prędzej niż później, to podejrzewam, że nie uroni nawet łzy, uśmiechnie się, uściśnie rękę, podziękuje za wszystko i pójdzie w swoją stronę. Raczej nie wiąże swojej dalekiej przyszłości z nami, tak jak np inni wielcy piłkarze Bayernu. No cóż, z jego wszystkich zalet i kilku wad, ta chyba przeszkadza mi najbardziej, ale koniec końców mogę to napisać co najwyżej tutaj i tyle z moich gorzkich żali...
18.01.2022 16:32
Ale był Ancelotti, Flick i Kovač o których Robert także wspomniał wraz z innymi trenerami (słuchałem konferencji na żywo po niemiecku), a w przełożeniu na pisemną wersję, która jest pod samym zapisem konferencji (na stronie FCB) i w tym tłumaczeniu nie zostali uwzględnieni :)
18.01.2022 16:12
@tapczan Niestety smutna prawda. W głosowaniu na Złotą Piłkę jest podobnie, bo jak inaczej nazwać odklejonych od rzeczywistości ekspertów z krajów, które piłkę (z całym szacunkiem) widzą nadal tylko w gazetach albo dowiadują się od kolegów z innych krajów. Szkoda gadać. Na Messiego głosowała cała Ameryka plus wielu fanboy'ów z Europy i Azji. Na Salaha cała Afryka i muzułmanie. A na Lewego, ludzie którzy siedzą w piłce na co dzień i wiedzą jaka różnica była pomiędzy tymi trzema piłkarzami na przestrzeni ostatniego roku. Z tego co można wywnioskować to, że te głosy kibicowskie, internetowe mają chyba najmniejszy współczynnik/mnożnik bo różnica między Lewym a Messim jest kolosalna, ponad 50%. No, ale za to trenerzy i tym razem dziennikarze stanęli na wysokości zadania. Też na pewno kompletnie inne osoby są oddelegowane/wybrane do tego głosowania niż do Złotej Piłki, mam na myśli żurnalistów. Kapitanowie już widać, że byli trochę bardziej pozytywnie nastawieni do kandydatury Messiego, ale nie na tyle by odebrać mu tytuł. Ważne, że chociaż tu zapanowała sprawiedliwość...
Edytowano : 2022-01-17 21:48:21
@tapczan Niestety smutna prawda. W głosowaniu na Złotą Piłkę jest podobnie, bo jak inaczej nazwać odklejonych od rzeczywistości ekspertów z krajów, które piłkę (z całym szacunkiem) widzą nadal tylko w gazetach albo dowiadują się od kolegów z innych krajów. Szkoda gadać. Na Messiego głosowała cała Ameryka plus wielu fanboy'ów z Europy i Azji. Na Salaha cała Afryka i muzułmanie. A na Lewego, ludzie którzy siedzą w piłce na co dzień i wiedzą jaka różnica była pomiędzy tymi trzema piłkarzami na przestrzeni ostatniego roku. Z tego co można wywnioskować to, że te głosy kibicowskie, internetowe mają chyba najmniejszy współczynnik/mnożnik bo różnica między Lewym a Messim jest kolosalna, ponad 50%. No, ale za to trenerzy i tym razem dziennikarze stanęli na wysokości zadania. Też na pewno kompletnie inne osoby są oddelegowane/wybrane do tego głosowania niż do Złotej Piłki, mam na myśli żurnalistów. Kapitanowie już widać, że byli trochę bardziej pozytywnie nastawieni do kandydatury Messiego, ale nie na tyle by zapewnić jemu tytuł i odebrać go Lewemu. Ważne, że chociaż tu zapanowała sprawiedliwość...
17.01.2022 21:45
Messi robi z siebie takie niewiniątko od lat. Że to niby tylko Ronaldo jest "selfish", zafiksowany na swoim punkcie, indywidualnych osiągnięciach i nagrodach. A tak naprawdę on nie jest lepszy, a nawet gorszy od niego. Jego komplementy są fałszywe, a dzisiejszym podejściem pokazał (nie po raz pierwszy) swoją prawdziwą twarz. Gdyby tak było w drugą stronę, to mogę się założyć, że Lewy siedziałby tak samo odpicowany, z kulturą. Tak jak Neuer, który nagrody nie wygrał. Zero szacunku dla tego dreptającego fałszywca. Właśnie pokazuje co znaczy, gdy nie ma obok swoich koleżków z Barcy. W tak "magicznej" drużynie jak obecnie PSG, nie radzi sobie kompletnie, jest nikim. Mimo tego, że ma przy boku swojego wielkiego ziomeczka Neymarka aka Janusz Gajos aka Anthony Hopkins. Nagroda dla Ronaldo też pewnie trochę z litości bo biedak już od bodajże 3 sezonów by niczego nie otrzymał więc musieli coś wymyśleć. No, ale niech będzie, że nagroda wypisana na kolanie czy nie, ale rekord ma historyczny i to mu trzeba oddać. Robert raczej do tych liczb już nie dojdzie bo po prostu zaczął za późno grać w futbolu na najwyższym poziomie. Jak on dopiero przechodził z Lecha do Borussi, to Messi i Ronaldo mieli na koncie już po 1 Złotej Piłce, a przez cztery lata, które tam tkwił (u żółtych) to tamci dorzucili po kolejne 2 Złote Piłki na konto i mieli tym samym po 3 na głowę i byli już na ustach i w świadomości wszystkich na świecie. Oboje mieli po 17 lat gdy weszli do wielkiego futbolu - Messi zadebiutował w pierwszej drużynie Barcelony, a Ronaldo w Sportingu, po czym ledwo po roku kupił go Manchester United. Lewy przechodząc do Borussi miał bez dwóch miesięcy 22 lata, do Bayernu 26 bez dwóch miesięcy. Różnica tych 5 lat jest już nie do odrobienia i mimo jego ciągle zwyżkowej formy i ambicji jest praktycznie niemożliwe, że przebije Ronaldo czy Messiego w ilości tych ogólnych bramek. No, ale nie zmienia to faktu, że gdyby wystartował z takiego pułapu jak oni w tym samym wieku, to być może byłby to najlepszy piłkarz wszechczasów :)
17.01.2022 21:20
W zależności od ilości wytworzonych przeciwciał, to teraz ma co najmniej 6 miesięcy z głowy szczepienie, a może nawet i 9.
09.12.2021 12:58
Söder to wcielone zło. Przebywam w Monachium 5 dni w tygodniu i widzę co się tam wyprawia. Nie rozwodząc się nad całą pandemią, słusznością obostrzeń itd, ten jegomość zadusza ten najbogatszy, najlepiej prosperujący i największy land. Jego decyzje (nie tylko te z okresu covida) są bardzo krzywdzące dla Bawarii. Uważa się za pana i władcę, nieomylnego i niepodważalnego w swych decyzjach. Absurd goni absurd, skutków pozytywnych nie przynosi to żadnych, a ludzi ma w głębokim poważaniu mimo, że mówi, że to właśnie o dobro społeczeństwa mu chodzi. Rzecz jasna nie mam na myśli inwestycji, rozbudowy miasta (choć i te nie należą do wzorowych), ale wszystkie reguły i przepisy, które dotyczą bezpośrednio funkcjonowania i życia obywateli Bawarii. Prędzej czy później ludzie wybiegną na ulice bo każdy ma naprawdę dość tego cyrku. Ci co się zaszczepili są wszędzie sprawdzani i traktowani jak podejrzani, ci co się nie szczepią są dyskryminowani i traktowani jako największe zło, a przedsiębiorcy dostają po dupie z każdej strony poprzez różne ograniczenia co do liczebności, czasu otwarcia czy ogólnej działalności. Wielu polityków jest złych, jeszcze więcej fatalnych, ale ten akurat zalicza się do grupy tych najgorszych z najgorszych, którego jedynym celem jest tłamszenie ludzi i wprowadzanie dyktatury. Oby ten człowiek jak najszybciej został zdjęty z tego stołka i nigdy nie wracał na łono wielkiej polityki...
06.12.2021 14:18
Takich sumiennych, spokojnych i dobrych graczy jak on jest coraz mniej. Nigdy nie narzekał, nie był w centrum zainteresowania mediów bo i nie było takiego powodu. Zawsze akceptował obecny stan rzeczy i przy tym nadal robił swoje. Jeden z kluczowych piłkarzy jeśli chodzi o tryplet w 2013. Kto wie czy bez niego Bayern zdobyłby tryplet? Luiz Gustavo i Kross to na tamtejszy okres nie ten poziom i trochę inaczej usposobieni gracze. Zawsze grał do końca, z wielkim sercem i dzięki temu zapewnił nam osobiście 2x wygraną w Superpucharze Europy. Transfer choć wtedy rekordowy to spłacony z ogromną nawiązką. Wielki piłkarz i wspaniały człowiek pozostanie w historii klubu i pamięci kibiców na zawsze.
Ogromne podziękowania i wielki szacunek dla naszego Mr. Supercup!
Bywaj Javi i do zobaczenia. Drzwi w naszym klubie pozostaną dla Ciebie zawsze otwarte!
04.05.2021 17:20
Jakbyście byli wdzięczni, pokorni, przede wszystkim zdroworozsądkowi i kierowali się dobrem klubu, a nie trzymaniem sztywno korporacyjnych zasad i chronienia nawzajem własnych pleców, to zdobylibyście się na to by posłuchać WIĘKSZOŚCI KIBICÓW, pochylić głowę i posypać popiołem. Tak, tej większości, do której należy klub, którzy opłacają składki, i którzy również mogą czegoś wymagać od zarządu. Stricte w tej sprawie by przesunąć na inne stanowisko, nie związane bezpośrednio z zespołem lub najlepiej usunąć dyrektora sportowego szanownego jaśnie Pana Hasana Brazzo Salihamidzica. Co w tym klubie musi się jeszcze zdarzyć żeby ktoś na górze potrafił powiedzieć przepraszam, postąpiłem na niekorzyść klubu, kibiców, oddaję się do waszej dyspozycji? Nie jeden tu popełniał, błędy i nie jeden pewnie jeszcze będzie. Piłkarze, trenerzy jakoś ponosili kary. Jedyny Uli czasem coś pacnął przed kamerami z czego za chwilę się tłumaczył, ale to były pierdoły. Rzecz jasna jego prywatnych wybryków nie liczę. I oto proszę Sz. Pan Salihamidzic odkąd został zatrudniony na jakże ważnym stanowisku dyrektora sportowego (swoją drogą tylko dlatego, że Miro Klose z szacunku i życzliwości do klubu odmówił ponieważ czuł się jeszcze nieprzygotowany do tak ważnej roli), narobił tyle wpadek, gaf, błędów o czym niejednokrotnie informowały media, a z wściekłości wybuchali kibice, a konsekwencji swoich czynów nie poniósł żadnych. Nie wspominając o tym, że żadne z owych zdarzeń ani razu nie przeprosił, nie okazał żalu, skruchy, mało tego nawet tłumaczyć go próbował Rummenigge. Już nie będę przytaczał jego sukcesów i wpadek na polu transferowym bo zrobiłem to na tej stronie już dziesiątki razy, i kto podziela moje zdanie to wie jak to wygląda, a kto nie to powie, że i tak zrobił więcej dobrego niż złego.
I oto proszę, przyszła sytuacja kryzysowa, gdzie trener tymczasowy okazuje się panaceum na wszystkie bolączki trenerskie od czasów słynnego Don Juppa. Chłopek w rok zdobywa wszystkie możliwe piłkarskie tytuły. Drużyna jest podziwiana, Lewy w końcu dostaje zapracowane przez lata laury. Jednak co dzieje się za kulisami nie wiedział nikt, prócz trenera i zarządu a po pewnym czasie także piłkarzy.
Jak teraz czytam, że ludzie piszą, jak to Hansi to wszystko zaplanował, ta cała akcja z DFB, afera z Hasanem tylko po to żeby prowadzić drużynę narodową to zastanawiam się - gdzie ja ***** żyję? Ludzie wymyślają jakieś scenariusze a'la Breaking Bad, Prison Break czy Dom z papieru byle tylko złego słowa nie powiedzieć na zarząd czy nawet Hasana. Co jest z kibicami nie tak? Czy Wy naprawdę (nie wszyscy oczywiście) myślicie, że jeśli byłoby wszystko dobrze to Hansi chciałby gdziekolwiek się ruszać? Czy naprawdę w piłce według Was jeden sekstet wystarczy żeby sobie odejść od tak, że już nie można mieć w dzisiejszych czasach trenera na lata? I czy naprawdę myślicie, że Flick ze swoją osobowością, dobrotliwością, empatią, szczerością jest w środku na tyle cyniczny, egoistyczny, arogancki i po prostu zły by móc w ogóle kartować takie rzeczy? NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE! To wina tego błazna! Jak można w ogóle dogadywać się z innym trenerem za plecami obecnego dlatego, że się z nim nie dogaduje? Jak można być takim dwulicowym dziadem borowym? Nie rozumiem jak po takim sukcesie można w ogóle brać pod uwagę, że Flick to obmyślił i zostawił na lodzie tylko dlatego żeby objąć reprezentację. Trzeba mieć konkretnie nierówno pod sufitem żeby oskarżać o to człowieka, który był materiałem właśnie trenera na lata a odchodzi bo korpo ludki nie potrafią wy********* jednego ze swoich. Z resztą Klose mimo nie bez powodu wspomniał, że nie poznaje już swojego Bayernu. Z ust takiej osoby to bardzo wymowne słowa...
29.04.2021 23:26
Jeśli Julek będzie chciał podjąć takie ryzyko i przede wszystkim uda mu się przekonać piłkarzy do takiej wizji gry to pozostaje mu życzyć tylko jak najlepszych efektów. Jednak osobiście nie widzę gry Bayernu (przynajmniej na chwilę obecną) w takim stylu.
Po pierwsze primo - mam sporo obeznania z taktyką na trójkę obrońców. Taką strategię gry wykorzystuje mój ulubiony klub (poza FCB) z Polski. Poziom ligi akurat nie ma tu nic do rzeczy chodzi o sam styl gry. Do grania w ten sposób potrzeba przede wszystkim bardzo dobrych wahadłowych czyli kogoś mogącego przez cały mecz biegać do przodu i do tyłu wzdłuż linii bocznej. Potrafiącego robisz zamieszanie z przodu, wrzucać, dryblować, szybko biegać i do tego odebrać piłkę i kryć. I tak przez całe spotkanie ponieważ jest to piłkarz najbardziej wysunięty do boku i nie zawsze będzie miał go kto zaasekurować. Takich piłkarzy w Bayernie na obecną chwilę nie ma i nie zanosi się by klub miał kupować nagle kogoś na takie pozycje. A też nie oszukujmy się - Sané, Coman, Gnabry i ewentualnie Musiala to skrzydłowi mogący zagrać ewentualnie za plecami lub bezpośrednio za napastnika, natomiast żaden z nich nie jest wahadłowym i nie ma do tego predyspozycyji.
I po drugie primo, ultimo - od momentu przyjścia van Gaala, styl i filozofia gry zostały zdefiniowane na nowo i od tej pory gramy najczęściej 4-2-3-1 lub rzadziej 4-3-3. Eksperymenty różnych trenerów kończyły się w międzyczasie fiaskiem. Owszem, trzon drużyny nie jest jeszcze tak zakorzeniony i zawzięty jak swego czasu duet Robbery, który na każde nowinki reagował słabszą grą, otwartą krytyką i niezadowoleniem, ale nie zmienia to faktu, że obecnym graczom również pasuje strategia wpojona tamtego czasu. Jedynym wspólnym mianownikiem dla oby taktyk jest bardzo wysoki pressing. Bo o ile za czasów Juppa ten pressing był, ale nie aż tak agresywny, za czasów Pepa już bardziej, ale podstawą było posiadanie piłki tak za Kovaca i przede wszystkim Flicka liczyło się doskakiwanie do rywala już pod jego własnym polem karnym i nie pozwolenie na jakiekolwiek rozgrywanie akcji. Idea gry na 3 obrońców i 4 bądź 5 pomocników polega na możliwie jak najszybszym odebraniu piłki i tworzeniu akcji bezpośrednio pod bramką by nie musieć holować jej znów z własnej połowy. Ryzyko kontry spore, ale jeśli posiada się odpowiednio szybkich i zdyscyplinowanych obrońców to może przynieść ona zabójcze efekty. Pytanie czy Nagelsmann zdecyduje się na taki wariant zaraz na przywitanie z klubem czy będzie wolał jednak przynajmniej na początku swojej pracy nie kombinować, no i druga sprawa jak do tego podejdzie zarząd (muszący sprowadzić odpowiednich piłkarzy) i przede wszystkim sami gracze. Jakby nie było w przyszłym sezonie będzie na pewno bardzo ciekawie.
29.04.2021 18:05
@misza Widzę, że bardzo mocno starasz się unikać odpowiedzi co Flicka, jego sukcesów i "nagrody" w postaci transferów. Odpowiadasz tylko na to co chcesz. Rozumiem, że popierasz Hasana i jego politykę oraz ogólne podejście do Hansiego? Ja nie wytykam każdych najmniejszych błędów tylko wyraźnie wypunktowałem co osiągnęliśmy w poprzednim i co nas czekało w obecnym sezonie. Nie uczymy się na błędach. Który to już sezon w ostatniej dekadzie gdzie przychodzi kwiecień, zawodnicy wypadają jeden po drugim a my na ławce świecimy pustkami. Ale nie no, przecież i tak Twoje musi być na wierzchu, tak samo jak Brazzo, nie?
09.04.2021 16:32
@misza To, że nie sprawdza się to w MU, gdzie wydają pieniądze na wszystko co się rusza i zatrudniają takich majstrów jak Moyes czy będący nadal w poprzedniej dekadzie Mourinho nie znaczy, że nie sprawdziłoby się u nas. Szczególnie z takim człowiekiem jakim jest Flick. Nie, trawa nie jest bardziej zielona u sąsiada, no ale skoro uważasz, że po takim wspaniałym sezonie, gdzie trener oczekuje wsparcia w postaci transferów bo ma też świadomość jak ciężki sezon nadchodzi a dostaje to co sobie upodoba dyrektor sportowy no to nie wiem o czym my tu dyskutujemy. Chyba naprawdę nie zdajesz sobie sprawy jakiego historycznego osiągnięcia dokonał Hansi i jak niewielkie wsparcie w zamian za to otrzymał. Widać, że Tobie nie będzie szkoda jak odejdzie. Najważniejsze jest bycie na plusie i górowanie w tabelkach finansowych futbolu jak mniemam.
#TeamHansi
09.04.2021 14:29
Drogi trenerze Flick. Bardzo podoba mi się takie podejście i nastawienie, choć nie wyobrażam sobie innego w naszym Klubie. Jednakże to nie Pana wina, że w jednym momencie wypadło tak wielu kluczowych graczy. Do tego Tolisso i Costa których brakuje w składzie od dawna i mamy sytuację jaką mamy. Nasza ławka rezerwowych wygląda po prostu mizernie. Nie mamy kim straszyć, nie mamy kogo zmieniać. Musiala, Davies to zbyt mało jak na ten poziom rozgrywek, Javi mógłby zagrać, ale trener chyba nie chce ryzykować przez brak praktyki meczowej, a o Roce i innych chyba nie ma co nawet wspominać. Trener Flick miał rację, kupiliśmy za mało i zbyt słabych zawodników. Rzecz jasna nie jest powiedziane, że w tamtym momencie taki ruch byłby konieczny i opłacalny, ale po raz kolejny Bayern przejeżdża się na swoim minimaliźmie. I nie mam zamiaru słuchać o covidach i innego typu kryzysach bo mam dosyć robienia z nas biedaków tłumacząc to "racjonalnym podejściem finansowym". Nie chcę wróżyć z fusów, ale jak dobrze policzyć to jest to w ostatniej dekadzie już co najmniej 6x gdy brakuje nam zawodników w najważniejszej fazie rozgrywek.
Nasuwa mi się takie porównanie, że nasz Bayern to takie Chicago Bulls z lat 90'. Wspaniały trener, wcześniej asystent - tam Phil Jackson u nas Hansi Flick, i nielubianego dyrektora sportowego - w Bykach Jerry Krause u nas Hasan Salihamidžić. Jeden i drugi miał problem z trenerem, jeden i drugi chciał budować drużyny jak najmniejszym kosztem i jeden i drugi był nielubiany przez kibiców. Z tą różnicą, że Brazzo był naszym piłkarzem, a Jerry nigdy nie grał w żaden sport bo z jego warunkami fizycznymi to nadawał się co najwyżej na barmana podrzędnego pubu. Zdecydowanie wolę bardziej model angielski gdzie trener jest menadżerem i odpowiada zarówno za grę jak i transfery. W niemieckiej lidze jest jak jest lecz to nie pierwszy raz gdzie taki układ generuje problemy na dłuższą metę.
Choć wiara trwa do końca to nie zmienia to faktu, że po raz kolejny nie wyciągamy wniosków z lat poprzednich, gdzie na pięć sezonów w czterech wypadają nam ważni gracze w najważniejszej fazie, a my po odpadnięciu z rozgrywek LM liczymy, że następny sezon będzie tym jednym na pięć, w którym nam nie wypadną, tak jak na przykład w poprzednim zwariowanym sezonie. Szkoda gadki...
Edytowano : 2021-04-08 23:09:21
*Nie chcę wróżyć z fusów, ale jak dobrze policzyć to jest to w ostatniej dekadzie już co najmniej 6x gdy brakuje nam zawodników w najważniejszej fazie rozgrywek. Można tylko sobie wyobrazić ile tytułów więcej moglibyśmy zdobyć gdyby nie te absencje...
08.04.2021 23:06
Drogi trenerze Flick. Bardzo podoba mi się takie podejście i nastawienie, choć nie wyobrażam sobie innego w naszym Klubie. Jednakże to nie Pana wina, że w jednym momencie wypadło tak wielu kluczowych graczy. Do tego Tolisso i Costa których brakuje w składzie od dawna i mamy sytuację jaką mamy. Nasza ławka rezerwowych wygląda po prostu mizernie. Nie mamy kim straszyć, nie mamy kogo zmieniać. Musiala, Davies to zbyt mało jak na ten poziom rozgrywek, Javi mógłby zagrać, ale trener chyba nie chce ryzykować przez brak praktyki meczowej, a o Roce i innych chyba nie ma co nawet wspominać. Trener Flick miał rację, kupiliśmy za mało i zbyt słabych zawodników. Rzecz jasna nie jest powiedziane, że w tamtym momencie taki ruch byłby konieczny, ale po raz kolejny Bayern przejeżdża się na swoim minimalizmie. I nie mam zamiaru słuchać o covidach i inne typu kryzysach bo mam dosyć robienia z nas biedaków tłumacząc to "racjonalnym podejściem finansowym". Nie chcę wróżyć z fusów, ale jak dobrze policzyć to jest to w ostatniej dekadzie już co najmniej 5x gdy brakuje nam zawodników w najważniejszej fazie rozgrywek. Nasuwa mi się takie porównanie, że nasz Bayern to takie Chicago Bulls z lat 90'. Gdzie mamy wspaniałego trenera, tam Phil Jackson u nas Hansi Flick i nielubianego dyrektora sportowego - w Bykach Jerry Krause u nas Hasan Salihamidžić. Jeden I drugi miał problem z wybitnym trenerem, jeden i drugi chciał budować drużyny jak najmniejszym kosztem i jeden i drugi był nielubiany przez kibiców. Z tą różnicą, że Brazzo był naszym piłkarzem, a Jerry nigdy nie grał w żaden sport bo z jego warunkami fizycznymi to nadawał się co najwyżej na barmana podrzędnego pubu. Zdecydowanie wolę bardziej model angielski gdzie trener jest menadżerem i odpowiada zarówno za grę jak i transfery. W niemieckiej lidze jest jak jest lecz to nie pierwszy raz gdzie taki układ generuje problemy na dłuższą metę.
Choć wiara trwa do końca to nie zmienia to faktu, że po raz kolejny nie wyciągamy wniosków z lat poprzednich, gdzie na 5 sezonów w 4 wypadają nam gracze a my liczymy, że następny sezon będzie tym jednym na pięć, w którym nam nie wypadną, tak jak na przykład w poprzednim zwariowanym sezonie. Szkoda gadki...
08.04.2021 22:58
Reus od zawsze miał jakiś problem czy też kompleks na punkcie Bayernu. Z jednej strony dobrze, że nadal są gracze, którzy są wierni jednemu klubowi i bronią go do końca. Z drugiej zaś zakłamywanie rzeczywistości i szukanie winy u wszystkich tylko nie u siebie nie przystoi takiemu graczowi. No, ale jak już nadmieniłem - Reus zawsze był uszczypliwy wobec nas i tak już pozostanie.
07.03.2021 13:47
Pep tak jak Mourinho zawsze bierze na swoje barki lub obciąża innych presją byle tylko jego zespół miał komfort i luz psychiczny. Tak czy inaczej jeśli ominą nas kontuzje i koronawirusy to o siłę ofensywy się nie martwię. Potrafimy i strzelamy w tym sezonie bardzo dużo bramek. Jednak zdecydowanie bałbym się o solidność i drżał o robienie laickich błędów przez panów odpowiedzialnych za zabezpieczanie dostępu do bramki, i rzecz jasna nie mam tu na myśli Neuera. Skoro potrafimy tracić sporo goli, i to często nawet z zespołami, które kilka sezonów temu nawet nie powąchałyby okolicy naszego pola karnego to co dopiero City, które w ofensywie dysponuje praktycznie taką samą mocą i jakością jak my. Rodri, Foden, Gündogan, a wyżej De Bruyne, Sterling, Silva, Torres, Mahrez, Jesus i Agüero. Jakby na to nie patrzeć przy obecnej dyspozycji będącego już myślami i głową w innym klubie Alaby, wolnego i często kiksującego Boatenga, robiącego dziecinne błędy Süle czy będącego od początku sezonu kompletnie bez krzty formy Pavardem oraz nadal himerycznego, nieopierzonego Daviesa, a także solidnego choć nie wiedzieć czemu nie mającego względów u trenera Hernandeza, o Sarrze nie wspominając, widzę sporo strzelonych, ale także sporo straconych bramek. Nie wiem jak to Flick poukłada, i przede wszystkim nie wiem czemu się tak dzieje, i dlaczego do cholery nie stawia na Lucasa. Co on ma z tym zakichanym Alabą, który okres najlepszej formy miał za pierwszego trypletu, pod batutą Juppa. U Pepa było jeszcze w miarę choć już I tak słabiej, natomiast im dalej w las tym bardziej szkoda komentować. To miał być sezon Lucasa bo jego pierwszy niestety ze względu na przebytą bardzo poważną kontuzję i co chwilowe inne pomniejsze urazy to był jaki był. W tym miał się pokazywać już pełnię swoich możliwości i zdecydowanie stara się jak może. Jak gra to jest z reguły najlepszym graczem z bloku defensywnego, ale dlaczego on nie grywa od początku i nie gra całych meczy? Ktoś coś, jakieś pomysły?
01.03.2021 14:35
To jest głupota. Kiedy zakażenia wynosiły po 10-200 osób czy to w Niemczech czy Polsce, to pozamykali wszystko tak jakby nadciągał armagedon. Teraz kiedy "zakażenia" tym jakże śmiertelnym i niebezpiecznym ustrojstwem wynoszą już tysiące na dzień wszystko jest w miarę pootwierane, ale stadiony nadal zamknięte. Jaki w tym sens? :/
30.09.2020 21:27
A za rok obrona tytułu! Najmocniejsza ekipa!
24.09.2020 15:37
@Daro
Haha, w samo sedno!
24.08.2020 00:08
I choćby miał potencjał na gracza klasy światowej (miewał takie przebłyski) to jednak przez takie mało profesjonalne i roszczeniowe podejście nigdy nim nie zostanie. Być może w latach 70'-80'-90' kiedy piłkarze mieli więcej swobody w prowadzeniu się, byli mniej ambitni, także mniej zarabiali, wtedy jego nastawienie wzięto by pod uwagę i przyjęto w miarę normalnie. Niestety dziś taki tok myślenia i podejście zostanie co najwyżej wyśmiane a piłkarz zostanie uznany za mało poważnego i jak już ktoś napisał - dziecinnego. Czego może brakować człowiekowi, który w miejscu pracy otrzymuje pełne wsparcie, zaufanie oraz jest traktowany z najwyższą troską? Do tego zarabia jedne z najwyższych stawek w firmie, a jedyne czego się od niego wymaga to poświęcenie, jak najlepsza wydajność oraz komunikacja z zespołem. Jakby to powiedział pan Hajto - to są właśnie te detale. Detale, które wyznaczają granicę między dorosłym profesjonalnym piłkarzem, a rozkapryszonym, obiecującym talentem.
21.08.2020 11:47
Hahaha! Szczyt bezczelności i skąpstwa. Toż to przecież największa, najbogatsza Premier League, gdzie drużyna z połowy tabeli zgarnia z praw telewizyjnych tyle albo nawet więcej niż Bayern, nie mówiąc o czołówce w której znajduje się właśnie Liverpool. Byle nasi nie zrobili takiego "interesu" jak z Kroosem, którego oddali za pół darmo - 30 mln €, a już wtedy był wart co najmniej 60 milionów. Z tym, że Bayern robi od zawsze interesy z Realem na partnerskiej umowie i często schodzą sobie z ceny lub idą na inne ugody w sprawie kontraktu. Mam nadzieję, że tym razem tak się nie stanie bo z Liverpoolem żadnych wspólnych biznesów nie robimy więc i kasa powinna być jak najbardziej prawidłowa. Szczególnie, że to nie jest przeciętny grajek, którego kupią żeby siedział na ławie. 40-50 milionów to byłaby odpowiednia kwota. Chciałoby się zażądać więcej, ale przy wieku Thiago i obecnej sytuacji jest to niemożliwe. Jednak wyżej wymieniona cena powinna być bezdyskusyjna. Panowie, nie dajcie się wykiwać ani nie okazujcie dobrego serca takim bogaczom!
18.08.2020 16:32
"Dziwnym" zbiegiem okoliczności bezpośrednio po spuszczeniu sromotnego wpi... łomotu hiszpańskiej ekipie, dostajemy Hiszpana jako sędziego w następnym do tego półfinałowym meczu. Ciekawe...
17.08.2020 15:06
Modły zostały wysłuchane, nerwy uspokojone a to wszystko na bardzo przyzwoitych warunkach finansowych oraz mniej przyjemnych czyli odczekania przeze mnie roku. Mimo wszystko super prezent na urodziny a więc dziękuję FCB!
Tak czy inaczej @Marienplatz, podejrzewam że rozstanie się z nami oprócz pewniaka Coutinho, także Martinez, który nawet u tak elastycznego Hansiego pełni rolę marginalną. Zostając w sferze pomocników, to jeden z dwójki Tolisso lub Thiago. Jeśli Thiago nie przedłuży umowy, to Bayern nie będzie chciał tracić już trzeciego z kolei zawodnika ze środka pola, kto by to nie był. Jednak na ten moment bardziej prawdopodobne wydaje się pozostanie Thiago i rotacja z Kimmichem oraz Goretzką oraz sprzedanie Coco, który przy optymalnej formie tej trójki będzie otrzymywał niewiele jak na jego ambicje i wiek szans na grę. Coman będzie chciał powalczyć o czym sam niedawno wspomniał w wywiadzie, natomiast trzymanie tak drogiego rezerwowego jakim jest stary, słaby Perisic nie trzyma się logiki, dlatego też podejrzewam, że tak jak sugerują ostatnie plotki w przeciwieństwie do tych jeszcze sprzed trzech, czterech miesięcy - Chorwat również opuści Monachium.
Bardzo ciekawie będzie też z tyłu. O ile w sprzedaż Hernandeza po ledwie roku nie wierzę, mimo tych wszystkich kłopotów zdrowotnych i braku rytmu co skutkowało brakiem pokazania pełni swoich możliwości i uzasadnienia swojej rekordowej ceny. Tak ciężko cokolwiek wyczuć obecnie w sprawie Boatenga. Odkąd odszedł Pep powoli tracił ze swojej opinii jednego z najlepszych ŚO, tak od dwóch lat zaliczał bardzo stromy zjazd formy. Jednak odkąd drużynę przejął Flick gościu nagle przypomniał sobie, że może jeszcze biegać, walczyć, nie odpuszczać, robić czyste lub słuszne wślizgi oraz że potrafi zagrywać perfekcyjne, nie do odczytania piłki za plecy obrońców. Mimo wszystkich zawirowań wokół jego osoby coś się nagle u niego zmieniło i postawą na boisku pokazuje, że nadal mu zależy lub... chce ustawić się w kolejce do życzeń lepszych klubów. Szanse na transfer obecnie oceniam na 55%-45%, że mimo wszystko odejdzie, a to dlatego, że... powraca Süle, który ma sezon w plecy, ale przed nim był jak za najlepszych czasów.. Boateng właśnie. Do tego młodszy. No i oczywiście Alaba, który wprawił w osłupienie cały piłkarski świat, kibiców i zarząd Bayernu oraz może nawet samego siebie. Tu jest jeden z cięższych orzechów do zgryzienia bo ten piłkarz mimo wszystko z reguły nie schodził z godnego poziomu (podobnie jak Lahm), choć podobnie jak wcześniej Boateng od kilku lat przestał się rozwijać i po prostu był i robił swoje, ale zdecydowanie już bez tego szału, błysku i polotu jak za czasów gry z Riberym. Tymczasem wobec kontuzji na nowo zdefiniował siebie, i w środku z Boa zrobili "kuku" większości niedowiarkom. Pytanie co jeśli przedłuży kontrakt (czego pewnie życzy sobie koło 90?nów FCB)? Skoro wraca Niklas, jest już gotowy Lucas, a w obwodzie Boa oraz od biedy (lub nie) Benji. Bo chyba nikt nie wyobraża sobie, że za zasługi Alaba wraca na LO, a ściągnięty zostaje Davies, który jak wiemy my oraz większość kibiców piłki - jest przekotem. Chyba, że... sprzedadzą Martineza oraz Coco, a David będzie rotowany to na ŚO to na ŚP (tak jak pragnął tego od dawna i jak gra w Austrii) i od czasu do czasu gdyby wymagała sytuacja zastępowałby Alphonso na LO. Tylko czy rola takiego zapchajdziury będzie mu pasować? Raczej wątpię. Do tego Dest na wzmocnienie boków, szczególnie alternatywy dla Pavarda oraz heh, może Havertz? Jednak nawet jeśli, to raczej na pewno nie w tym roku.
Zapowiada się bardzo ciekawe okienko, które rozpoczęło się bardzo dobrymi nowinami, jednak na pewno pożegnamy jednego, dwóch lub w najgorszym wypadku wypadku trzech piłkarzy, z którymi byliśmy mocno i długo związani.
ALABA---BOATENG---MARTINEZ---THIAGO - pytanie, tylko ilu z nich...
02.07.2020 01:05
A już myślałem... Marzenia ściętej głowy, niestety :(
04.06.2020 18:36
Boa w Bayernie nie ma już nic do stracenia. Zarówno on jak i klub oraz kibice są tego świadomi. W tym wypadku poszedł trochę na ryzyko, ale jak się okazało opłacalne. Wykazał się boiskowym cwaniactwem i doświadczeniem. Wiedział, że gdy wystawi nawet tak lekko rękę to zmieni trajektorię lotu i albo uratuje tym drużynę od straty gola bez konsekwencji albo będzie karny nadal z możliwością obrony. Wyszedł na swoje i jest bohaterem dla nas pozytywnym dla innych negatywnym jednak ostateczne zdanie w tej sytuacji i tak miał sędzia oraz ekipa VAR, która nie uznała tego za zagranie celowe. A nawet gdyby coś z tej sytuacji wyszło po tym zagraniu, to i tak jak wspomniałem wcześniej, Jerome nie straciłby za wiele w oczach kibiców. Punkt dla niego!
28.05.2020 22:40
Gracz może nie z najwyższej półki, ale na pewno bardzo solidny. Nie przypadkiem grał już w Liverpoolu, Juventusie teraz Borussi a jeszcze wcześniej u nas. Choć mnie osobiście jego gra nie przekonuje to jednak na pewno ma umiejętności i przede wszystkim serce do walki.
24.05.2020 19:59
Brawo Lothar! W końcu ktoś poważany, ktoś blisko klubu powiedział to co wielu kibiców w tym ja mówi od dawna. Ten człowiek nie nadaje się do niczego innego niż pchanie karuzeli czy trzepanie worków po cemencie. Nieprzemyślany transfer Lucasa, nieudany przez opieszałość transfer Sané, brak innych transferów na jego miejsce (Werner, Odoi, Bergwijn), zbyt częste i niepoważne "kłapanie dziobem" co prowadziło do pogorszenia stosunków ws Wernera, oraz nieprzychylność innych klubów jak MC, Chelsea. Następnie brak zakupu kogokolwiek na ŚP, łatanie dziury w składzie i wizerunkowo wypożyczeniem Coutinho. Wspomnieć jeszcze (lub najchętniej nie) o "fantastycznym" wypożyczeniu znajomego z Półwyspu Bałkańskiego w postaci - chciałby być skrzydłowym Perisica. Gość, który nigdy nie miał żadnych predyspozycji żeby grać na tej pozycji a w obecnych czasach to już w ogóle nie ma z nią nic wspólnego. To jest kolejny młot, który nie wiem jakim cudem ma zostać wykupiony i dostać kontrakt na stałe, no niewiarygodne!
Dla mnie Brazzo to katatstrofa, amator i kompletny dureń robiący z siebie na siłę drugiego Ulego na ławce. Pajacuje, gestykuluje, ale wygląda to tak sztucznie i nienaturalnie, że aż w oczy szczypie. Brawo panie Matthäus! W tej beczce dziegciu chociaż mała łyżka miodu dla tych fanów, którzy nie tolerują tego człowieka na tym stanowisku. Mimo szczerej niechęci już będę wolał żeby odszedł na stałe do zarządu i zrobił wakat dla nowego, bardziej kompetentnego, doświadczonego, konkretnego i poważnego dyrektora sportowego.
KOAN BRAZZO, KOAN PERISIC!
29.04.2020 13:15
Nie no, świat się wali... Masakra.
12.04.2020 20:53
@Skobry Bardzo dobrze powiedziane. Jest jednym z niewielu, który potrafi z dużą lekkością operować piłką. Niech tylko jeszcze zacznie też grać pierwsze skrzypce w meczach o największą stawkę to wtedy będzie wzorowo.
06.04.2020 14:28
Porównując dwa trenerskie niewypały jakie miały miejsce po odejściu Pepa (nie licząc krótkiego powrotu Juppa), to statystyki Kovača mimo wszystko wyglądają gorzej niż Ancelottiego:
CARLO ANCELOTTI
Mecze Z R P Bramki Punkty PNM
60 43 8 9 161:54 137 2,28
NIKO KOVAČ
Mecze Z R P Bramki Punkty PNM
65 45 12 8 169:73 147 2,26
Przy zatrudnieniu dłuższym o 5 spotkań, Chorwat zanotował ledwo 2 zwycięstwa i aż 4 remisy więcej niż Włoch. Jednak najbardziej razi liczba aż 19 straconych bramek więcej za kadencji Niko, który to miał ponoć umiejętności i za zadanie by ustabilizować krytykowaną już za czasów Carlo defensywę.
Także niestety Panie Hitzfeld, Chorwat nie mógł być dłużej trzymany w klubie, który funkcjonuje inaczej niż zespoły prowadzone przez niego uprzednio. Jego cechy przywódcze oraz autorytet u graczy były oceniane dość nisko co skutkowało słabą komunikacją z zawodnikami i chaosem w całym zespole. Poza tym nawet gdyby te niespecjalne atrybuty lidera i nieodpowiednie podejście do podopiecznych nadrabiał trenerskim kunsztem, zmysłem taktycznym czy indywidualną koncepcją, wizją ładnego dla oka i przy tym skutecznego futbolu, to może wtedy otrzymałby kredyt zaufania na dłuższy czas zarówno od zespołu jak i u kibiców. Jednak w zaistniałej sytuacji (dodatkowo po tak bolesnej porażce przeciwko byłemu klubowi) gdy wiedział już, że stracił szatnię, nie miał wystarczającego wsparcia zarządu, a i fani nie są usatysfakcjonowani stylem gry oraz brakiem chemii w drużynie, Chorwat okazał sporo przyzwoitości, zrozumienia i niepotrzebnie nie unosił się honorem rezygnując dobrowolnie z dalszego prowadzenia takiego projektu jak Bayern, który na tą chwilę jest dla niego po prostu zbyt dużym wyzwaniem. Niemniej jednak można nawet stwierdzić, że wyszedł z tego z klasą ponieważ jest pierwszym od niepamiętnych (przynajmniej dla mnie) czasów szkoleniowcem, który dobrowolnie podał się do dymisji za co niewątpliwie należy się szacunek.
Tak czy inaczej za trofea dziękujemy, powrotu (przez kilka dobrych lat co najmniej) nie preferujemy, ale życzymy powodzenia i rozwoju w dalszej karierze trenerskiej!
05.04.2020 04:14
Panowie, ten "esej" miał prowadzić do analizy naszej obecnej sytuacji zarówno na świecie jak i tej wewnętrznej, klubowej a nie być zalążkiem konfliktów i problemów...
A więc abstrahując może ktoś się wypowie na temat przedłużeń kontraktów obecnych zawodników?
31.03.2020 23:07
@FanGraczyBayern - Brazzo sam się ośmiesza. On już tyle powiedział i zrobił, że nawet się nie ma co zastanawiać. To błazen jakiego Bayern nie bardzo dawno nie widział. O ile w ogóle...
31.03.2020 00:19
Panowie mimo tych wszystkich obostrzeń i całego chaosu zachowajmy w sobie choć trochę optymizmu. Bez niego to wszystko co ma miejsce będzie siadało nam na głowę jeszcze bardziej i do tego niemiłosiernie wydłużało oczekiwanie na powrót normalności :)
Edytowano : 2020-03-30 01:16:17
Traktować sytuację poważnie i stosować się odpowiedzialnie do ograniczeń to jedno. A znowuż wyrokować już najgorsze i wpadać w dołek psychiczny to drugie. Zachowajmy rozsądek w ocenie, dbajmy o siebie i bliskich oraz myślmy trzeźwo. Teraz wiele podmiotów będzie chciało wykorzystać ten wrażliwy moment i przekonać nas do "słuszności" swoich racji.
30.03.2020 01:09
@josh1982
Również wybrałbym pierwszą opcję. Mało tego, w tym przypadku nawet bez zastanawiania.
@Marienplatz
Też tak uważam i gdybym był na miejscu naszych włodarzy to uznałbym to za słuszne rozwiązanie. Jednak wykup tego.. tego czegoś?! U nas liczą każdy wydany cent. Ponoć są ambitne plany na kupno 2, 3 bardzo dobrych grajków. Więc pytam - po kiego grzyba inwestować w kontuzjogennego dziada, który nie dorasta do 1/4 umiejętności Robbery w tym samym wieku? Lepiej jak mówisz dołożyć te kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt milionów euro do zdecydowanie bardziej potrzebnych, opłacalnych i przede wszystkim wyczekiwanych transferów.
Rozumiem, że będzie pojawiać się coraz więcej kaczek dziennikarskich, a w obecnej sytuacji to już w ogóle. No, ale mimo wszystko po zeszłorocznym jakby nie patrzeć spartaczonym okienku, gdzie przed i w trakcie okienka miały miejsce tak buńczuczne zapowiedzi, kibice już nie tylko wyczekują, ale wręcz domagają się porządnych transferów, choć z drugiej strony obecna sytuacja nie zwiastuje dobrze wydawaniu dużych sum na piłkarzy przy tak mocno obciętych wpływach m in z dni meczowych, umowach/zobowiązaniach sponsorskich itp...
23.03.2020 22:48
Słaby to człowiek, bez mentalności zwycięzcy skoro nie w smak mu ciągłe wygrywanie tytułów i gra o najwyższe cele, a woli odejść do wiecznie pokrzywdzonej drużyny drugiego sortu. Albo ktoś tu mocno ściemnia i nie chce ujawnić rzeczywistego powodu powrotu do byłej drużyny - czyli zbyt wielkiej dumy i także wątpliwości w swoją wartość, braku chęci rywalizacji o pierwszy skład. Albo no jak pisałem głowa do piłki nieodpowiednia jeśli tylko 3 mecze w sezonie wzbudzają w nim ekscytację. Coby nie było to tylko pokazuje, że to nie była odpowiednia postać dla Dumy Bawarii na długie lata mimo jego historii i związków z Bayernem i Monachium.
22.03.2020 22:58
Kur*a no nie. No po prostu kur*a no nie! Boże czy ty to widzisz?!
Największy tłuk i gamoń, który przypomina czasy takich transferów jak Braafheid czy Pranjić ma zostać wykupiony i pozostać w drużynie, która ma się a przynajmniej robi się za taką wielką w świecie piłkarskim. To nawet nie jest już żenujące, na to po prostu brak słów. Już jednego z określanej przeze mnie "świętej trójcy jugoli" się pozbyli - Kovaca. Lej woda Brazzo niestety jest nie do ruszenia. Choć może to i dobrze, że ma iść wyżej w zarządzie bo wtedy zwolni miejsce dla kogoś bardziej rozgarniętego, kompetentnego i doświadczonego na to stanowisko. Oprócz jednego Bogu dzięki Daviesa (który de facto był kupiony wcześniej) to zasrał całe letnie okienko transferowe i ściągnął na potrzeby swojego kółeczka różańcowego takiego Ivana. Ivana, który ma się za skrzydłowego, ale tacy skrzydłowi to może mogli się tak nazywać z 25 lat temu. Surowy technicznie, powolny jak ślimak i do tego chce robić z siebie indywidualistę jak Robben bo w dogodnych sytuacjach woli strzelać i partaczyć zamiast oddać do lepiej ustawionych kolegów.
Nie dość, że wirus to jeszcze taka informacja na dobicie przychodzi.
KATASTROFA, PLAGA I TRAGEDIA!
22.03.2020 22:49
@FanGraczyBayern
Masakra jakaś. Hiobowe wieści, to nie wróży niczego dobrego. Gość jest w takim gazie a tu przerwa, i to miesiąc. W dodatku w tak gorącym okresie...
26.02.2020 16:53
Matko jedyna, jeszcze tego brakuje. To nie jest koncert życzeń a nawet jeśli ktoś mógłby sobie życzyć pozostania tutaj to na pewno nie ty. Won stąd i nie wracaj pokrako jedna!
22.02.2020 00:32
Hahaha, wiem że lwią część z tych wszystkich pogłosek, plotek trzeba traktować z dużą dozą dystansu oraz przymrużeniem oka, ale o tych już wręcz "legendarnych" 200mln € czytam bodajże trzeci sezon z rzędu, i co? I nic. Owszem wydajemy, kupujemy raz lepiej (Davies), raz gorzej (Perisic, tfuu!!!), ale żadna taka kwota odkąd jest o niej gadane ani razu się nie przewinęła przez ręce naszych zarządców w celu transferów. Więc skoro kolejny raz jest to gadane, to można być na 95% pewien, że i tym razem są to po prostu mrzonki.
Poza tym to co czytam na temat Wernera to jakiś absurd i paranoja wręcz. Co chwilę jest łączony z Bayernem co jest dementowane przez nasze władze. Jakby tego było mało, niektórzy decyzyjni starają się go do nas zniechęcać wytykając mu to i owo. Mimo, że ewidentnie widać, że chłopak chciałby do nas dołączyć, i mało tego - mógł dołączyć za przyzwoitą jak na dzisiejsze warunki cenę w ostatnim letnim okienku to ta możliwość nie została wykorzystana. A teraz nagle gdy pojawia się zainteresowanie Liverpoolu to naszym władzom się to nie podoba? Przecież to jakiś żart, żenada i cyrk w jednym. To jakiś więzień czy kto, że ma grzecznie czekać aż Bayern się łaskawie decyduje lub zajdzie nagle potrzeba kupienia go? A póki co ma niby cicho siedzieć i nie próbować ruszać się z Lipska?
Tak jak wspomniałem, dystans do takich rzeczy, ale w każdej plotce jest trochę prawdy i w tej na pewno też, a to zakrawa już na bardzo zawyżony egoizm, butę, amatorszczyznę i wręcz bezczelność.
Kto ma Hasana w zarządzie klubu, ten się w cyrku nie śmieje.
17.02.2020 12:00
@predator
Dokładnie tak. Tu chodzi głównie o stosunek ceny do jakości. A ten byłby idealny a może nawet odpaliłoby jeszcze więcej jakości. Poza tym był jeszcze Bergwijn i Werner także w dobrej cenie, ale no, no właśnie... Tak czy inaczej nie zakupienie tego piłkarza to strata dla drużyny, i pokazanie nieudolności transferowej na rynku. Jeden kumpel gadał o nim przez całe lato i choć co prawda jak większość miałem oczy przysłonięte całą tą szopką z Leroyem to gdy wypadł doszło do mnie, że na ten moment Ziyech to najlepsza możliwa opcja. Niestety przyszedł car Ivan I, i obudziłem się z ręką w nocniku. TFFUUU!
Jak już wspomniał między innymi @Gwzd44 czy pewnie kilku innych użytkowników, którzy to zauważyli - naszym zawodnikom brakuje obecnie jaj. Tak by to powiedział Kahn, gdyby nadal grał. Zapewne wziąłby wtedy kilku grajków za za przysłowiowe albo dosłowne mordy i wstrząsnął nimi tak, że do końca sezonu albo i dłużej chodziliby jak w zegarku.
Niedawno ktoś mi wspomniał, że jest w drużynie kilku graczy, którzy są tak zwanymi tłustymi kotami. Na przykład taki Gnabry, Goretzka, Neuer, może nawet Kimmich lub Coman (choć tych dwóch wygląda jakby im jeszcze trochę zależało). Nie wliczam w to Sané, który po prostu jest typem choleryka i gdyby nie jego nadambicja i wahania nastrojów, mógłby przenosić góry. Zdobyli tu praktycznie wszystko, zarabiają kupę sianka i pykają sobie tylko od meczu do meczu. Wiedzą, że powinni wygrywać, ale też nie przywiązują już do tego większej wagi, bo swoje zdobyli i nadal coś zdobywają, a i kasują za trzech. Im nie potrzeba nowego trenera, surowych kar czy spektakularnych porażek. W tym otoczeniu na nich już nie zadziała żaden bodziec. Im potrzebna jest zmiana środowiska. Wyszłoby to na dobre przede wszystkim klubowi, w którym zrobiłoby się miejsce na zawodników niekoniecznie lepszych, ale na pewno bardziej głodnych tytułów i zwycięstw. Czy podziałałoby na nich? To już ciężej zweryfikować, ale wtedy już by nas to, nie interesowało.
Mimo, iż jakościowo jest to prawdopodobnie najlepsza kadra w historii, patrząc na aktualną sytuację na rynku, to mentalnie są to obecnie gracze, tylko nieznacznie lepsi od wiecznie zakompleksionych piłkarzy BVB. Różnica między nimi a nami jest tylko taka, że Dortmund w najważniejszych momentach siada psychicznie i nie dźwiga ciężaru i presji, które kiedyś (np w latach 2010-2013), ich budowały. Natomiast u nas w ważnych momentach (choć nie wszystkich rzecz jasna), widać ten brak pazura, chęci, woli walki i zwycięstwa. Brakuje im pasji i gry do ostatniej sekundy albo i dłużej. Kiedyś Robben czy Ribéry potrafili w ostatnich sekundach robić akcje na wagę zwycięstwa nawet jak mecz się nie układał. Dzisiaj? Skrzydłowi i ogólnie formacja ofensywna potrafi tylko nieudolnie wchodzić w drybling pośród 3-4 piłkarzy przeciwnika i próbować wejść do bramki, zamiast kusić się o jakieś techniczne rogale z dystansu czy inne składne akcje. To już Lewandowski jaki był taki był, ale jego głód bramek nieraz nas ratował, szczególnie w takich spotkaniach z gorszymi drużynami, w których nam nie szło.
Wiem, że w tamtych czy nawet odleglejszych czasach nie wszystko wyglądało tak kolorowo, jak się to teraz przypomina. Mózg z reguły przywołuje tylko te dobre i pozytywne momenty. Jednak nie da się nie zauważyć, że ambicje i charaktery zawodników z tamtych generacji były zgoła odmienne niż z tej obecnej.
Julian swoje za uszami miał. Kombinował, tworzył, wymyślał czasem za bardzo. Nie z każdym miał po drodze. Jednak jak widać problemy z płynnością w grze i stabilizacją formy, to nie była w całości, a nawet i w połowie jego wina. Jeśli mentalność i podejście obecnych graczy nie zmieni się to nie ma co liczyć na to, że zostaniemy w końcu hegemonem eurpejskiem piłki, a co za tym idzie, również światowej, bo na całym globie nie ma lepszego wyznacznika jakości klubowego futbolu niż Europa.
Mieliśmy wielką szansę zostać nim w 2013. Może gdyby wtedy został Jupp, ale przyszedł Guardiola... Ten zaś zrobił rewolucję, zawojował ligę to fakt. Wpłynął na wiele aspektów trenerskich i postrzeganie Bundesligi w świecie, ale ostatecznie nie podbił Ligi Mistrzów, mimo obecności w trzech półfinałach z rzędu i posiadania świetnych piłkarzy i wielkiej drużyny. Potem były różne eksperymenty z Kovacem i Ancelottim. Żaden z nich nie wypalił.
Flick to była piękna, podniecająca i szybka przygoda, jak zajebista kochanka. Ekspresowo osiągnął szczyt (choć i okoliczności były wyjątkowe), ale klub nie chciał spełnić jego życzeń i dostosować się do jego próśb, więc odszedł do bardziej perspektywicznego i dającego więcej swobody i możliwości, przy tym mniej intensywnego związku.
Z drugiej strony całkiem niedawno skończyliśmy przebudowę drużyny wymieniając praktycznie każdego zasłużonego piłkarza na nowego i młodszego. Rozumiem, że kto się nie rozwija ten stoi w miejscu, ale ileż można?
Nie chciałbym tylko żeby młodzi zdolni jak Musiala, Davies czy Tel musieli zadowalać się "tylko" mistrzostwem przez leniwość i sytość kilku swoich kolegów z drużyny...
05.04.2023 15:23
My tu od wczoraj gorączka, gadu gadu, a tu minęło dobre pół dnia i jak narazie nadal nie ma oficjalnego stanowiska klubu czy ex(chyba)-trenera w tej sprawie. Ciekawe...
24.03.2023 15:12
Hmm, jak już wysłałem to chciałem Cię zapytać czy masz może Kimmicha lub właśnie Goretzkę na myśli. Gnabry jest akurat dobrym przykładem przejedzonego kota na ciepłej posadce. Natomiast Sané myślę, że nadal ma coś do udowodnienia, ale to wszystko leży w jego głowie i od niego zależy czy temu sprosta.
24.03.2023 14:00
@tapczan Kogo masz na myśli, pisząc o tłustych kotach? Müller i Neuer raczej odejdą na własnych warunkach. Ba, zasługują wręcz na to. A reszta jets stosunkowo młoda i nowa. Których zawodników byś pogonił?
24.03.2023 12:01
Tylko pytanie dlaczego? Czemu teraz, tak nagle? Wiadomym było, że miał klauzulę w kontrakcie, że w przypadku zwolnienia po okresie krótszym niż dwa lata, Bayern musi wypłacić mu spore odszkodowanie. Swoją drogą bardzo ciekawe skąd te nagłe doniesienia o Naglesmannie? Do tej pory tylko kibice go zwalniali na forach i w komentarzach po nieudanych meczach i za eksperymenty z taktyką. Jednak od zarządu otrzymywał finansowe (transfery, rozbudowana kadra), możliwościowe (pozbycie się Tapalovica) i werbalne (na konferencjach, w wywiadach) wsparcie jakiego nie otrzymywał żaden trener w Bayernie, nawet Guardiola. Wydali na niego rekordową sumę bo aż 20 mln €, i to za trenera! Byle go tylko ściągnąć z Lipska. Tyle to za niektórych piłkarzy nie płacą. Nigdy nie zwalniali trenerów w Monachium w taki sposób . Zawsze jeśli coś było na rzeczy to i tak było to rozstrzygane z szacunkiem i do końca sezonu. Pewnie, bywały zwolnienia też w trakcie sezonu, ale raczej nigdy tej części sezonu kiedy wchodził on w najgorętszą fazę, a my graliśmy o tytuły nadal na wszystkich możliwych frontach. Tym bardziej, że w przeciwieństwie do zeszłego sezonu, gdzie odpadł szybko w Pucharze Niemiec i ćwierćfinale LM. W Lidze Mistrzów idziemy jak burza. Same zwycięstwa i ledwo dwie bramki stracone.
A Tuchel już ponoć dogadany z klubem. Mieszka w Monachium więc nie miał problemów z aklimatyzacją. Pytanie tylko - dlaczego tak nagle go wywalili. Takie sytuacje nie biorą się z niczego, ani nawet z kilku porażek. Tu musi być jakaś grubsza afera, tylko jaka...? Też nie łykam gadek o straceniu szatni. Jasne, na ekipę prawie 30 ludzi zawsze znajdzie się ktoś kto będzie narzekał na brak gry. Szczególnie przy jakości jaką obecnie posiadamy. No, ale też nie było takich kwasów jak przy Kovacu czy nawet Ancelottim. Po co były wciąż te zapewnienia, że trener na lata, długofalowy projekt itd. Po co to wszystko? I, że niby co? Siedli sobie razem Kahn, Hasan i Hainer i stwierdzili po porażce, że nie, jednak to nie trener na lata i trzeba go wywalić z efektem natychmiastowym. Gdzie jak już wspominałem - chłop gra nadal o tryplet. Przecież to wszystko się kupy-dupy nie trzyma... Ktoś może jakieś konkretniejsze pomysły na taki stan rzeczy, powód zwolnienia?
24.03.2023 07:54
Z drugiej strony trzeba zauważyć, że Sadio jest często "pod grą", w sensie, że dochodzi często do okazji strzeleckich. Problem leży jednak w tym, że z 8 na 10 okazji ma gwizdany spalony. Nie pamiętam takiego zawodnika w Bayernie, który tak często byłby łapany na spalonym...
22.03.2023 11:09
Po pierwsze - zwracam honor Stanikowi. Nie wierzyłem, a chłopak zrobił bardzo dobrą robotę. Choć Cancelo przez te 10 minut też zrobił swoje - asysta i kilka fajnych akcji do przodu. Ale co Józio tam nakrywał w obronie na czysto to nie mam pytań.
Po drugie - brawo Julian za taktykę i za zmianym. Nie był to może najokazalszy nasz mecz. Jednak na pewno plan na niego był właśnie taki i został zrealizowany. Mbappe zero szans, Messi jeszcze gorzej bo pod kreską. Nie jestem przyzwyczajony oglądać Bayernu, który ma mniejsze posiadanie i mniej podań niż przeciwnik, ale jeśli ma to przynosić takie rezultaty to nie będę miał żadnych obiekcji.
Po trzecie - Choupo GOATing i wszystko jasne.
Po czwarte - Müller motorek w tyłku i na biegu cały mecz. Dobrze się patrzy na takie poświęcenie.
Po piąte - bramka Gnabry'ego w takim meczu może mu trochę poukłada i zacznie grać tak częściej.
Po szóste - ściana DE LIGT. Nie ma Neuera to mamy obrońcę co czyści i wyciąga piłki sprzed bramki.
Po siódme - brawo Davies. W końcu zaczyna znowu robić wiatry na stronie.
Po ósme - pięknie Upa. Nareszcie przestał walić co mecz baboli jak w regionallidze i pokazuje dlaczego kupiliśmy go z Lipska.
Po dziewiąte - Sommer.. Yann.. Broń jak umiesz bronić na linii bo refleks masz nieziemski co pokazałeś przy główce Ramosa. Tylko proszę - nie baw się w Neuera. Tak wychodzić z piłką potrafi tylko on i nie próbuj już więcej go naśladować.
Po dziesiąte - Jamalku, maluchu.. czasem podaj. Jak widzisz, że za dużo ludzi, czy przed tobą większy 2x od Ciebie chłop to podaj. Nie trać piłek co chwila, nie potrzebujemy drugiego Sané.
Po jedenaste - MIA SAN MIA.
08.03.2023 23:24
A te znowu kłapie dziobem... Ja nie pojmuję czy on po prostu ma kompleks lub fobię na punkcie Bayernu czy po prostu to taki Gikiewicz v2. Od lat, odkąd odszedł co jakiś czas musi się wypowiadać o tym co u nas. i to rzecz jasna najczęściej w niekorzystny sposób. Mógł zostać wtedy, a nie teraz latami będzie żale i frustrację wylewał. Poszedł do Madrytu, zdobył co zdobył i niech się koncentruje na swoim klubie. Ja jakoś nie widzę żeby obecni piłkarze Bayernu czy innych drużyn wypowiadali się w kwestiach dotyczących innych klubów. Podejrzewam, że już do końca życia będzie komentował i wbijał szpilę odnośnie Monachium. Tragedia ten chłop...
03.02.2023 13:47
Jak mnie śmieszą a zarazem żenują te pomeczowe wypowiedzi trenerów, piłkarzy i działaczy. W kółko jedno i to samo, identyczne śpiewki. Żadnych konkretów, konstruktywnej samokrytyki. To jest tak miałkie jak gadki polityków. Spójrzmy tylko:
"Sami na siebie jesteśmy źli po tym spotkaniu, tak nie powinno być.
Teraz naszym zadaniem jest skupić się na naszych kolejnych wyzwaniach i pojedynkach. Musimy patrzeć w przyszłość.
Nie ulega wątpliwości, że potrafimy i musimy grać lepiej w takich meczach, stać nas na więcej. Wszyscy jesteśmy wściekli po tym remisie, ale musimy kroczyć dalej przed siebie. Czasami są takie mecze, kiedy nie grasz dobrze, ale wtedy musisz mimo wszystko wiedzieć, jak zdobyć 3 punkty i dowieźć je do samego końca".
Tak nie powinno być? Skupić na kolejnych wyzwaniach? Kroczyć przed siebie? Wiedzieć jak zdobyć 3 punkty? Takie gadki po każdym z tych meczy w tym sezonie zakrawają już na litość. Szkoda, naprawdę szkoda, że w lidze nie ma dwóch innych stabilnie punktujących drużyn, które mogłyby konkretniej odskoczyć stawce, w tym nam, bo tak to może byłaby większa mobilizacja i śpięcie. A tak każdy z nich ma z tyłu głowy, że kolejny mecz w tą czy w tą za wiele nie zmieni bo koniec końców zdobędą majstra wygrywając przynajmniej co drugi mecz.
Brakuje jaj i charakteru tej drużynie.
09.10.2022 13:58
I ci pożal się Boże biedni kibice z tej roboczej mieściny cieszący się po drugiej bramce jakby wygrali ligę mistrzów. Jeszcze tam kilku z nich pokazywało gestem tą lornetkę co to kiedyś mieli na oprawie jakby nie wiadomo co to oznaczało. Jeszcze w takim meczu jak zwykła kolejka Bundesligi, ni mniej ni więcej. I żeby to chociaż był gol na wagę zwycięstwa, a to ledwo wyszarpany remis. Gdyby u nas znowu nie zawiodła skuteczność, zimna głowa w kilku sytuacjach, i gdyby jak najbardziej zasłużoną czerwień dostał najpierw Bellingham, a nie Conan jako jedyny oraz gdyby przed kontuzje tudzież między innymi ten faul nie zeszło nam dwóch obrońców to te słoneczne dzieci mogłyby co najwyżej piwem sobie porzucać między sobą. Naprawdę, biedna ta drużyna, a szczególnie jej kibice. Szkoda ich, tak po ludzku i żal na nich patrzeć...
09.10.2022 02:21
Chłop co odklejony. Nie, nie, to nie są żadne "plotki", że mu się nie podobało. Czy też to, że ma jakieś animozje to nie mrzonki wyssane z palca tylko wnioski po jego wielu wypowiedziach. To jedna z niewielu o ile nie pierwsza wypowiedź Kroosa na temat Bayernu, w której nie ma jakichś szpilek, uwag czy podtekstów skierowanych w naszą stronę. Niech siedzi dalej w tym Realu i przestanie po prostu wypowiadać się w jakikolwiek sposób o nas. Na kilkadziesiąt wywiadów nagle w jednym powiedział coś pozytywnego i myśli, że wszystko będzie okej - nie, nie będzie. Tyle jadu czy jakichś negatywnych komentarzy, które przez lata o nas nawijał, na pewno nie zostaną zmazane przez byle jeden wywiadzik. Przeszedł do Madrytu, ale mógł zostać zapamiętany jako świetny gracz z którym zdobyliśmy tryplet i niestety straciliśmy za drobne. Dziwią mnie komentarze typu - rozwinął się jak poszedł do Realu. Jakby został u nas i przejął schedę po Bastianie, Javim itd to mógłby zostać tu legendą tak samo jak i tam. Z resztą to i tak nie ma znaczenia bo jak mówiłem, zostałby zapamiętany dobrze i z żalem, ale jak co rusz gadał jakieś bzdury i porównywał do "wielkiego" Realu to nic więcej tylko wieczna banicja dla tego pana.
07.10.2022 23:12
Podreperować skuteczność, zakończyć tworzenia kwadratury koła w okolicach pola karnego i ten sezon może być naprawdę kolejnym historycznym jak choćby 19/20. I koniecznie de Ligt z Lucasem w środku, a elektryczny niech siedzi i czeka...
08.09.2022 00:20
Po 1 primo: strzałów rzeczywiście trochę wybronił, ale nie ukrywajmy, że sporo z nich było prosto w niego. Nawet nie musiał robić ruchu.
Po 2 primo: nie rozumiem jak u nas na stronie możemy zachwalać zawodnika przeciwnej drużyny, i to w dodatku, z którą mamy nie wiedzieć czemu największe problemy od lat, mimo, że ci w lidze od lat zajmują w kratkę miejsca 4-10. Poza tym jakby nie patrzeć, Sommer gra w większości meczach mocno przeciętnie, w kilku totalny piach, ale ZAWSZE jak przychodzi mecz z nami to gra mecze życia. Kto nie pamięta, polecam zajrzeć w statystyki ostatnich pojedynków z Gladbach.
I po 3 primo-ultimo: wszędzie tylko komentarze - Sommer wybitny, Bayern super mecz, ale mało kto, o ile nikt nie wspomina jaką kupę zafundował w tym spotkaniu sędzia. Siusiak z rocznika 89', świeżak w Bundeslidze z praktycznie zerowym dorobkiem w najwyższych rozgrywkach niemieckich, dostał do sędziowania na dzień dobry mecz na ostrzu noża. To jest skandal. Zarówno jego stronnicze sędziowanie, czemu w końcu dali upust pod koniec nasi zawodnicy, jak i sam fakt, że do tego meczu został oddelegowany ktoś taki, a nie człowiek z doświadczeniem i znajomy piłkarzom, a nie który będzie na siłę próbował robić z siebie drugiego "Collinę" i gwiazdę meczu.
To był najgorszy punkt tego meczu...
28.08.2022 01:41
Jak dla mnie było to bardziej porządne odświeżenie kadry aniżeli jej historyczne wzmocnienie. Fakt, wydaliśmy sporo pieniędzy, ale nie ukrywajmy - na początku wielu z nas myślało, że w końcu bierzemy te fundusze ze słynnego już "Festgeldkonto" i inwestujemy w zespół, bo potrzebuje on wzmocnień. Ostatecznie okazało się, że tak naprawdę nie włożymy za wiele funduszy bez pokrycia. Co swoją drogą nie jest złe, bo nie raz nie rozumiałem dlaczego Real co chwilę sprzedaje jakichś piłkarzyków, których ledwo znałem, o których nawet czasem nie słyszałem za kilkanaście czy kilkadziesiąt milionów euro. I to tylko dlatego, że szli z Realu i mieli rozegrane kilkanaście meczy. Natomiast Bayern nie robił tego, a mógł. Aż do tego okienka.
Na chwilę obecną wydaliśmy 137.5 mln €, a zyskaliśmy ze sprzedaży na ten moment 96 mln €. To wszystko bez ewentualnych bonusów, za które możemy otrzymać łącznie koło 25-30 milionów. Jeśli dojdzie sprzedaż Zirkzee to wyjdzie na to, że to historyczne okienko skończymy na plusie i to mimo sporych zakupów. Więc tak naprawdę nie wydamy żadnej kwoty bez jej odzyskania :)
19.08.2022 11:53
Cena za MdL myślę, że całkiem znośna. Tym bardziej, że chłopak ma ledwo 22 lata więc jeszcze sporo kariery przed nim. W każdym razie nie rozumiem po co rozbijać sumę na jakieś transze zamiast zapłacić wszystko od razu. Po co to, na co to komu? @Lampo, nie mówię, że jakieś ziarno prawdy nie tkwi w tym co napisałeś, ale też nie brałbym tego tak całkiem na poważnie. Wszędzie teraz piszą o słynnym już "Festgeldkonto" Bayernu, na którym tkwią ponoć zawsze duże sumy na wypadek potrzeby nagłych transferów czy tłustych okienek. Jednak wielu fanów nie zauważa czy nie chce zauważać, że już na ten moment sprzedaliśmy piłkarzy za bagatela 70 mln €. Mówię tylko o pewnych, stałych sumach opłat za tych graczy. Doliczając po możliwe 5 mln € bonusów za Rocę i Lewego oraz kolejne "tajne" 10 mln za rok gry Roberta, o których nie chciała wspominać Barca to już się robi 90 mln €! I to przy wydanych prawie 120 mln €. Czyli na ten moment przy dobrych wiatrach dokładamy do interesu "ledwo" 30 milionów. Pisząc ledwo mam na myśli, że to suma summarum niewielka kwota odłożona na poczet potencjalnego wtedy transferu Halaanda. Licząc, że dojdzie prawdopodobnie Laimer, Tel i być może jakiś boczny obrońca to ta kwota niewątpliwie wzrośnie, ale należy też mieć na uwadze, że i Bayern może i prawdopodobnie będzie chciał pozbyć się jeszcze kilku graczy jak np Richards, Pavard, Sabitzer, na których też powinniśmy zarobić dobre kilkadziesiąt milionów. Więc koniec końców, tak okienko bogate, żywe. Hasan pod naciskiem, krytyką i palącym się stołkiem, postanowił zrobić coś konkretnego, ale nie możemy zapominać, że tej całej kasy nie wziął znikąd, tylko mniej więcej 3/4 tej sumy wygenerowały i wygenerują odejścia z piłkarzy :)
Edytowano : 2022-07-20 01:51:04
*Czyli na ten moment przy dobrych wiatrach dokładamy do interesu "ledwo" 40 milionów.
20.07.2022 01:48
Ciekawe dlaczego Real bez umówmy się - wielkich roszad kadrowych i nawet po stracie Ronaldo potrafi w przeciągu dekady zdobyć 5 tytułów Ligi Mistrzów, a my przez 10 lat będziemy żyli jednym niemalże idealnym sezonem, który miał miejsce aż 7 lat po drugim prawie perfekcyjnym sezonie. To już zamiast zdobywać raz na ruski rok sekstet wolałbym co dwa lata wygrywać Ligę Mistrzów. Nie mówiąc o tym, że marzę byśmy chociaż raz obronili ten tytuł rok po roku. Realowi udało się to 3 razy. A ponoć to my jesteśmy stabioniejsi i najlepiej zarządzani...
05.06.2022 11:39
Jak większość obecnego zarządu, chłop jest totalnie odklejony od rzeczywistości. Populista jakich mało. Bayernowi nie mogło przydarzyć się nic gorszego po odejściu Kalle i Uliego niż banda banda zastępców-patałachów. Jedynie z Kahna MOŻE będą ludzie, ale to może jest głębokie i szerokie. Bo jak na razie jego praca i podejście nie mają za wiele wspólnego z tym jaki charakter pokazywał na boisku. Reszta to kłamcy, hipokryci i pozerzy. Podejrzewam, że nawet jakbyśmy nie zdobyli mistrzostwa to przekaz byłby taki, że ogólnie rozegraliśmy przyzwoity sezon. Nie no, szkoda słuchać takich wypowiedzi.
KA-TA-STRO-FA!
05.06.2022 11:35
Panowie, prośba o ułatwienie korzystania tudzież o lepsze umiejscowienie sond. Ciężko (wg mnie) znaleźć je na stronie w wersji komputerowej a co dopiero na mobilnej, w której sondy w ogóle się nie wyświetlają. Do tego przydałaby się oficjalna punktacja dotycząca rankingu użytkowników czyli przyznawania gwiazdek tak by każdy wiedział kiedy osiągnie następny poziom i by tym samym mógł się motywować do częstszej aktywności na stronie. Choć wiem, że nie tylko to ma wpływ na ostateczną ilość gwiazdek.
Dziękuję za uwagę :)
27.05.2022 20:46
Czyli jak widać awanse dostaje (choć nie wiadomo za co), ale na błędach się nie uczy. Znowu kłapie dziobem na lewo i prawo, a potem będzie sądził tępe miny do kamery i tłumaczył na około dlaczego transfer nie pyknął. Swoją drogą czy to taki obiecujący zakup? Już z Rocą miało być dobrze, a jest poniżej oczekiwań. Choć chłopak co prawda stara się jak może to szans nie dostaje. Jak mamy sprowadzić kolejnego piłkarza, który 95% meczy w sezonie na oglądać z ławki a kosztować 30 mln €, to może rzeczywiście lepiej go odpuścić. Pewnie kolejna trafna ocena i weryfikacja piłkarza przez naszego rekina Brazzo poprzez YouTube'a. Ehh, jaki ten człowiek jest słaby i żałosny w tym co robi i jak się prezentuje...
26.04.2022 06:16
Hahahaha! Widać jak bardzo funkcja i pieniążki z nią związane zmieniają człowieka. Z gościa kipiącego sportową złością, niepohamowaną ambicją i dumą stał się typowym, lejącym wodę biznesmenem, który mówi wszystko jak najdelikatniej i najmilej potrafi byle tylko kogoś nie urazić czy nie zaleźć za skórę. Kurtuazja aż wychodzi uszami!
Skoro mamy nie winić drużyny, która to nomen omen gra przysłowiową kupę od początku tego roku, z malutkimi przebłyskami w pojedynczych meczach, to kogo mamy winić? Trenera też nie można, bo nowy, bo młody, bo chce coś wprowadzić, zmienić, ale na to trzeba cierpliwości. A no i kosztował tyle co niektórzy zawodnicy więc i tym bardziej broni go pieniądzNo to może zarząd? A nie, nie, broń boże! Tym bardziej nie zarządu bo przecież idziemy w dobrym kierunku, Hasan jest wzorem dyrektora sportowego, a swoją drogą większość zarządu też została wymieniona więc i im należy przecież okazać wyrozumiałość i dać czas. No to w takim razie pozostaje tylko winą obarczyć kibiców, za to, że mogą w pełni przychodzić na stadion. Bo innego powodu już nie znajduję :)
16.04.2022 14:19
Dzisiaj zabrakło głównie automatyzmów i dokładności. Na pewno nie zabrakło szczęścia, bo Villareal mógł a nawet powinien skończyć to spotkanie z kilkoma strzelonymi bramkami więcej. Neuer też powinien udać się do kościoła przy najbliższej niedzieli bo dwa jego rażące błędy zostały chyba rozgrzeszone tam na górze w trybie natychmiastowym. Jemu jednak można wybaczyć. Jednak koniec końców przede wszystkim brakowało nam dzisiaj tego czego brakuje przez całą rundę wiosenną czyli stabilności formy i regularności, ciągłości dobrych meczy. Zamiast tego od kilku miesięcy oglądamy drużynę o dwóch twarzach, która gra w kratkę. Potrafi zagrać mecz dobry by następnie zagrać mecz mocno przeciętny. Potrafi w meczu grać ciężko, mozolnie, męczyć siebie i widzów grą by nagle się obudzić i załadować kilka bramek z rzędu. Tak jakby drużyna jako całość miewała jakieś nie wiem.. rozdwojenie jaźni. Wiadomo, że sezon nie jest stracony, ba! Mamy duże szanse na wygranie dwóch tytułów, ale z jednym musimy się póki co pogodzić - już nie jesteśmy tą maszyną, którą się tak wszyscy zachwycali. I da się to dobrze odczuć choćby przy komentarzach meczowych.
Niestety musi do piłkarzy dotrzeć to, że właśnie wkroczyliśmy w decydującą fazę sezonu, jak Play-Offy w NBA. Tu już nie ma miejsca na błędy i wahania formy. A i limit notorycznego usprawiedliwiania takiego stanu rzeczy na kontuzje i absencje ważnych graczy wyczerpał się. Neuer już jest optymalnie pod grą od kilku spotkań, Goretzka daje na ten moment ile może oraz, w końcu, wrócił opłakiwany i wyczekiwany przez wielu (również przeze mnie) a szczególnie przed trenera Davies. Choć kompletnie nie rozumiem wstawiania chłopaka po kwartalnej przerwie od razu na 90 minut gry. I to po takiej niebezpiecznej przypadłości, niewydolności z jaką się zmagał. Wiadomo, że musiał dostać neonowo zielone światło od sztabu medycznego i samemu wyrazić wielką chęć gry, jednak jak dla mnie trenerowi nie po raz pierwszy zabrakło rozsądku, empatii i dozy ostrożności. Choć z drugiej strony co mu się dziwić. Chłop lepi z tego co ma na stanie.
Mogliśmy coś włożyć w ostatnich 20 minutach, ale bądźmy sprawiedliwi i szczerzy - nie zasługiwaliśmy dzisiaj na remis, ani tym bardziej na jakieś wymęczone zwycięstwo. Bogu dzięki że skończyło się tylko na ten jednej bramce w plecy i trzeba wierzyć i liczyć, że do rewanżu zobaczymy inną drużynę. Taką, którą będzie gryźć, szarpać, która będzie nadawać ton gry i to przez całe spotkanie, a nie wybrane fragmenty meczu.
Dziękuję, dobranoc.
06.04.2022 23:41
Dzisiaj zabrakło głównie automatyzmów i dokładności. Na pewno nie zabrakło szczęścia, bo Villareal mógł a nawet powinien skończyć to spotkanie z kilkoma strzelonymi bramkami więcej. Neuer też powinien udać się do kościoła przy najbliższej niedzieli bo dwa jego rażące błędy zostały chyba rozgrzeszone tam na górze w trybie natychmiastowym. Jemu jednak można wybaczyć. Jednak koniec końców przede wszystkim brakowało nam dzisiaj tego czego brakuje przez całą rundę wiosenną czyli stabilności formy i regularności, ciągłości dobrych meczy. Zamiast tego od kilku miesięcy oglądamy drużynę o dwóch twarzach, która gra w kratkę. Potrafi zagrać mecz dobry by następnie zagrać mecz mocno przeciętny. Potrafi w meczu grać ciężko, mozolnie, męczyć siebie i widzów grą by nagle się obudzić i załadować kilka bramek z rzędu. Tak jakby drużyna jako całość miewała jakieś nie wiem.. rozdwojenie jaźni. Wiadomo, że sezon nie jest stracony, ba! Mamy duże szanse na wygranie dwóch tytułów, ale z jednym musimy się póki co pogodzić - już nie jesteśmy tą maszyną, którą się tak wszyscy zachwycali. I da się to dobrze odczuć choćby przy komentarzach meczowych.
Niestety musi do piłkarzy dotrzeć to, że właśnie wkroczyliśmy w decydującą fazę sezonu, jak Play-Offy w NBA. Tu już nie ma miejsca na błędy i wahania formy. A i limit notorycznego usprawiedliwiania takiego stanu rzeczy na kontuzje i absencje ważnych graczy wyczerpał się. Neuer już jest optymalnie pod grą od kilku spotkań, Goretzka daje na ten moment ile może oraz, w końcu wrócił opłakiwany i wyczekiwany przez wielu (również przeze mnie) a szczególnie przed trenera Davies. Choć kompletnie nie rozumiem wstawiania chłopaka po kwartalnej przerwie od razu na 90 minut gry. I to po takiej niebezpiecznej przypadłości, niewydolności z jaką się zmagał. Wiadomo, że musiał dostać neonowo zielone światło od sztabu medycznego i samemu wyrazić wielką chęć gry, jednak jak dla mnie trenerowi nie po raz pierwszy zabrakło rozsądku, empatii i dozy ostrożności. Choć z drugiej strony co mu się dziwić. Chłop lepi z tego co ma na stanie.
Mogliśmy coś włożyć w ostatnich 20 minutach, ale bądźmy sprawiedliwi i szczerzy - nie zasługiwaliśmy dzisiaj na remis, ani tym bardziej na jakieś wymęczone zwycięstwo. Bogu dzięki że skończyło się tylko na ten jednej bramce w plecy i trzeba wierzyć i liczyć, że do rewanżu zobaczymy inną drużynę. Taką, którą będzie gryźć, szarpać, która będzie nadawać ton gry i to przez całe spotkanie, a nie wybrane fragmenty meczu.
Dziękuję, dobranoc.
06.04.2022 23:34
Można tylko z politowaniem patrzeć na to co wyprawiają ci śmieszni działacze Freiburga...
04.04.2022 19:09
Jak zwykle - wszystko dobrze, wszystko super, kadra wyrównana, sytuacja stabilna. Do przodu, do przodu, cały czas do przodu... ;)
17.03.2022 16:35
@tapczan Cztery lata, a 10 lat? Trochę średnia skala porównawcza. Ale widocznie taki nasz syndrom, plują nam w twarz, a my udajemy że deszcz pada :)
14.03.2022 00:29
@hoven Osobiście prowadzę bardzo podobne dyskusje na forum fanklubowym, ale wnioski wychodzą podobne - ja najgorszy, wręcz wróg klubu i przede wszystkim zacięty oponent Hasana (to akurat prawda), nie potrafiący docenić romantyzmu naszej polityki transferowej, wiecznie narzekający i mimo sukcesów (mniejszych bądź większych) szukający dziury w całym :) A jak jest naprawdę, każdy mający choć trochę więcej świadomości niż same zielone wskaźniki finansowe, powinien widzieć.
14.03.2022 00:22
@tapczan Bayern zdobył w drugiej połowie sezonu 17 punktów - najgorszy rekord od 10 lat (via BM.DNA). Jakby te moje dane odnośnie ostatnich 5 meczy nie były wystarczające i dobitnie przygnębiające. Więc nie, nie mamy jak narazie takiego sezonu jak drugi za Flicka. Nie mamy nawet takiego jak za Kovaca ani za Ancelottiego. To tak dla tych którzy sądzą, że nadka jest wszystko okej bo póki co nadal mamy lidera...
13.03.2022 21:03
@Pir5 i @Edmund Bayern zdobył w drugiej połowie sezonu 17 punktów - najgorszy rekord od 10 lat (via BM.DNA). Jakby te moje dane odnośnie ostatnich 5 meczy nie były wystarczające i dobitnie przygnębiające ;)
13.03.2022 20:59
@Pir5 Większość kibiców dalej nie zauważa ogólnego problemu, którym jest między innymi głębokość, a w sumie to jakość kadry, ławki. Zespół gra na wahadłowych i chce opierać się cały sezon na młodym chłopaszku podatnym na kontuzje? Świetna strategia. O drugiej stronie nawet nie wspominam bo tam nie ma nikogo aspirującego do gry na takiej specyficznej pozycji. I nie wyciągam wniosków po tych 5 meczach tylko po całym okresie rozgrywkowym 2022. Nagle, po przerwie gdzie powinno być lepiej, taktyka bardziej przyswojona, a piłkarze wypoczęci, zaczynamy grać mizernie. I tylko raz mając przysłowiowy nóż na gardle zagraliśmy tak jak tego się po tej drużynie oczekuje. A problem leży głębiej, i już mówię gdzie. Bayern od lat ma bardzo przykrą tendencję do osiadania na laurach po sukcesach. To znaczy, że gdy w końcu wygrywamy ligę mistrzów i inne tytuły to zamiast odpowiednio do tego wzmacniać drużynę tak by mogła wieść prym w kolejnych latach, my zaczynamy wtedy przykręcać kurek przez to tracimy na jakości, trwamy w marazmie i czekamy aż wydarzy się cud w postaci kolejnej wygranej lub aż zaczniemy być na tyle niekonkurencyjni dopiero wtedy zacząć wzmacniać zespół... Nigdy nie zrozumiem takiego sposobu budowania drużyny. Możemy sobie tylko wyobrazić ile razy częściej sięgalibybyśmy po uszaty puchar w ostatniej dekadzie gdybyśmy dołożyli kilka cegiełek. A tak? Musieliśmy czekać bite 7 lat bo w najbardziej wrażliwych momentach sezonu wypadali nam najważniejsi gracze lub ich zmiennicy i co sezon podchodziliśmy z nastawieniem, że - tym razem się już uda, pech nas ominie więc inwestować nie będziemy.
13.03.2022 14:08
@Pir5 Odpływam? No dobrze niech tak będzie. W sumie niczym niepokojącym są ledwo 2 wygrane, 2 remisy i 1 porażka w ostatnich 5 meczach ligowych. A duża przewaga punktowa? Nie zapominaj, że na ten moment Dortmund ma dwa mecze mniej od nas. Więc nagle z tej "ogromnej" 10ciopunktowej przewagi mogą zostać ledwo 4 punkty ;) Ale nie no, wszystko pod kontrolą przecież...
13.03.2022 13:26
Wiadomość bardzo dobra, ale nie wydaje mi się żeby jego powrót był panaceum na wszystkie bolączki (naszej gry i mentalności), które nas prześladują od początku tego roku. Oby coś drgnęło bo sezon nieubłaganie zbliża się ku końcowi a my gramy tak jak gramy...
13.03.2022 11:11
Coś dziwnie cicho te nasze chłopaki i szefy po dzisiejszym meczu, ciekawe czemu...
13.03.2022 02:17
@WayeThe O to, to! Bardzo ciekawa i zarazem przykra statystyka. Z możliwych 15 punktów, zdobyliśmy tylko 8... 55% z możliwych 100% to jak na taki klub jak Bayern, dość mizernie. No, ale cóż, pożaru przecież nie ma dopóki mamy lidera, nieprawdaż? ;)
12.03.2022 21:21
@Skobry Popieram i zgadzam się. Lecz ująłeś to i tak bardzo dyplomatycznie. Ten mecz po raz kolejny pokazał, że mediana formy od początku roku jest na co najwyżej średnim poziomie. Bayern zachowuje się jak dobry wujek, który chce chyba sprezentować lidera innej drużynie. Z tym, że tamte nie kwapią się by go nam odebrać. Jednak jak Dortmund się zepnie w tych obu meczach, które mają do rozegrania to zostaną nam ledwo 4 punkty przewagi. Fajnie, fajnie, szykuje się najciekawsza końcówka sezonu od lat. Rodem jak z Ekstraklasy, hehe... W każdym razie po ostatnim meczu w CL miałem jakąś iskierkę nadziei, że jednak coś drgnęło, ale nie nastawiałem się z góry, bo widzę jak prezentują się piłkarze na przestrzeni ostatnich 2 miesięcy, i co najlepsze z korzyścią dla mojej psychiki, bardzo dobrze bo chociaż się nie zawiodłem. Ostatni mecz był po prostu wypadkową jego wagi (a dokładniej to blamażu, który by nas czekał w razie przegranej) i jednak szczęścia z początku meczu gdzie mogliśmy ale nie straciliśmy bramek i sami dostaliśmy dwa karne. No, a teraz rozsiadam się w fotelu, biorę popcorn i czekam na tysiąc usprawiedliwień typu: brak skuteczności, szczęścia, sędzia itp. Broń boże żadnych przytyków do piłkarzy, trenera czy zarządu, który sporządził nam taką a nie inną ławkę rezerwowych na obecny sezon :)
12.03.2022 18:11
@DonJupp4ever Nie no, chodzi mi ogólnie, z perspektywą na przyszłość, że powinien się dokoksować. Teraz i tak powinien grać bo lepszego na tą pozycję na ten moment nie ma :)
09.03.2022 13:28
A tak w ogóle mimo wszystko muszę stanąć trochę w obronie @hoven. Każdemu się udzielają emocje i ja też należę raczej do tych, co częściej krytykują aniżeli chwalą. Już nie raz w fanklubie miałem z tego powodu ciekawe dyskusje czy napięcia. Szczególnie jeśli chodzi o moje podejście do polityki transferowej. Natomiast nie ma co atakować kolegi bo często jest tak jak pisze. Po prostu nie każdy z nas lubi gorzką prawdę i woli słodkie kłamstwa byle tylko było widać światełko w tunelu. Oby takim był ten miniony mecz :)
09.03.2022 00:23
@DonJupp4ever Jak Jamal poprawi swoją fizyczność, siłę, rzecz jasna w odpowiednich do swojego ciała proporcjach to może być taki typ zawodnika a'la Xavi czy Iniesta. Oczywiście nowej generacji, bardziej zwinny, gibki, szybszy, ale z taką finezją, techniką i wizją gry. Na tą porę jednak jest dość kruchy, niestabilny i po prostu lichy. Łatwo go przewrócić, zatrzymać, choć nie jest to równoznaczne z tym, że łatwo jest mu odebrać piłkę. Musi nabrać trochę masy by mógł zacząć zastawiać się, a także by móc walczyć w odbiorze, szczególnie z większymi przeciwnikami.
09.03.2022 00:17
Życzyć nam i mu przede wszystkim by został, a przy okazji, żeby swój własny bramkowy rekord ligowy jak i również rekord Cristiano z Ligi Mistrzów, który być może miałby pobity w sezonie covidowym, gdyby nie ten brak rewanży...
08.03.2022 23:53
@Mistrz358 Nie ma też popadać w hurraoptymizm bo mecz idealny to nie był. Te dwa karne ustawiły spotkanie i potem z naszych już zeszło ciśnienie i grali na spontanie co lubią najbardziej, a zaś chłoposzków z Austrii to przybiło (szczególnie te dwa błędy obrońcy na Lewym), a potem już nie potrafili sobie po prostu poradzić z naszym stylem gry, który jak się zazębi to jest praktycznie niemożliwy do powstrzymania. Tylko nasza w tym rola żeby chłopaki włączali ten tryb gry w każdym meczu najszybciej jak to tylko możliwe. Bo trzeba zauważyć, że jeśli dajemy się rozegrać rywalom to i nam ciężko wejść w odpowiedni rytm. Swoją drogą Salzburg miał też dwie naprawdę dobre okazje na początku meczu, zanim doszło do pierwszego karnego i kto wie właśnie jak wtedy potoczyłby się mecz. No, ale gdybanie może zostawmy. Dziś i jutro trzeba się cieszyć z okazałego wyniku, zwycięstwa i przede wszystkim awansu w dobrym stylu do kolejnej fazy Ligi Mistrzów :)
08.03.2022 23:49
No tak. A więc przede wszystkim gratulacje dla zespołu i liczę, że ten mecz będzie stanowił jakiś punkt odniesienia przynajmniej na okres, dopóki nie wrócą Davies z Goretzką. Oglądało się to przyjemnie bo przede wszystkim w grze był luz a nie tworzenie kwadratury koła. Widać było w końcu, że chłopaki mieli świadomość tego, że to wszystko albo nic, i jeśli znów zabranie tego procenta, dwóch, skupienia i ambicji to sezon będzie można uznać za co najwyżej przeciętny, o ile zdobyliby mistrzostwo. Chłopakom więc chciało się grać, a kibicom chciało się to oglądać. Natomiast do tej może nie beczki, ale solidnego kubła miodu nie sposób nie dodać słusznej chochli dziegciu. Po raz kolejny, notujemy dwa, trzy wielkie błędy indywidualne. Ja tego nie rozumiem co siedzi w nogach czy głowach tych piłkarzy, że MECZ W MECZ od kilkunastu jak nie juz kilkudziesięciu spotkań dosłownie muszą zrobić jakieś amatorskie babole. Zbyt lekkie czy niecelne podania w obronie, kluczowe straty w fazach przejściowych czy też odpuszczanie krycia albo co najczęstsze - kiksy przy próbie wybijania piłek. No i oczywiście rzecz, która myślę, że stała się u nas standardem - kolejna stracona bramka. Myślę, że trzeba się do tego już przyzwyczaić i świętować momenty, w których tych bramek tracić nie będziemy. Bo takie sezony jak 12/13 czy 15/16, w których to w lidze traciliśmy mniej niż 20 bramek już na pewno się nie powtórzą, a i najprawdopodobniej będzie ciężko by zejść poniżej 30 patrząc jakie sito jest na obronie od kilku sezonów.
Tak czy inaczej kluczem do sukcesu była dzisiaj pełna koncentracja i świadomość powagi meczu. Odkupienie zaliczył Müller, który nie dość, że ostatnio grał swój słynny piach, to jeszcze dopiero co sprezentował kompletnie niepotrzebną bramkę Leverkusen. Sané mimo fantastycznych statystyk zaliczył według mnie dość himeryczne spotkanie. Znów mnóstwo strat w dryblingu, dużo niepotrzebnych pretensji do kolegów. No, ale koniec końców wrócił kilka razy w krytycznym momencie i odzyskał piłkę, wywalczył sporo akcji, a gol i dwie asysty powinny desygnować go do ponownych występów od początku w kolejnych meczach. Man of the match mimo wszystko Lewy. Hattrick i asysta to jednak coś, mimo dwóch bramek z samych karnych, które też przecież sam wywalczył. Do tego ta asysta piętką z wyczekaniem - palce lizać. Sam Lewy też pewnie szczęśliwy bo jak nie strzela to jest sfrustrowany, a też było widać, że chłopaki go szukali przez większość meczu czego ostatnio nie robili co wychodzi nam na niekorzyść. Tak długo jak Robert u nas gra, tak długo powinniśmy korzystać z niego, czasem nawet na siłę, do skutku, ale efekty przyniesie to zawsze. Cieszy też powrót Neuera, który choć za wiele do roboty nie miał, to zapewne nie jest usatysfakcjonowany w 100% bo jednak znowu nie skończył meczu na czysto. Fajnie, że Nagel dał pograć trochę Nianzou i Roce. To był odpowiedni mecz do tego, rzecz jasna mając na uwadze wynik.
Oby to była taka gruba, wyraźna kreska od tych ostatnich spotkań, wyznaczająca jakiś nowy, pozytywniejszy okres i wydźwięk nie tyle w samych wynikach, jak przede wszystkim w samej grze.
08.03.2022 23:39
@kacpiii Ale przecież dzisiaj graliśmy normalnie czwórką z tyłu :)
05.03.2022 19:59
@hoven Rozumiem, że masz na myśli Sancho z najlepszego okresu w BVB, a nie z obecnego w MU, haha?
05.03.2022 19:34
@AdiFantasti Swego czasu Dortmund swoją piękną grą, młodziutką, głodną kadrą i przede wszystkim konsekwencją w zdobywaniu punktów rozkochał w sobie Niemcy i zrzucił nas z piedestału co zaowocowało otrzeźwieniem po latach dostatku, i wzniesieniem całego klubu na poziom czy nawet dwa wyżej. Być może przychodzi czas by stało się coś podobnego. Tylko jak, jeśli obecnie nie ma w Bundeslidze ekipy, która byłaby na tyle równa, solidna i bezkompromisowa by nam zagrozić... Przedłużamy kontrakty - okej, super, ale trzeba też zainwestować w nowych, dobrych graczy, którzy daliby pozytywnego kopa w kwestii rywalizacji o pierwszy skład, a co za tym idzie wzmocniliby rywalizację i jakość naszej ławki. Wiele można mówić o naszej obecnej kadrze, ale na pewno nie to, że mamy bardzo mocne zaplecze i graczy, którzy mogą zastąpić innych bez dużej utraty na jakości.
05.03.2022 19:14
Ja rozumiem, że nasze wypociny nic tu nie zmienią. Ani moje oraz podobne do moich typu narzekająco-marudzące, ani te z pokładami nadziei czy wręcz pochwalnymi "pieśniami" propagandowymi. Tak czy inaczej ciężko nie zauważać mocnego regresu nawet względem końcówki minionego roku. Od początku 2022 gramy może nie tyle, że słabo, co mocno przeciętnie, a już zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Przykro czyta się komentarze, których autorzy twierdzą, że powrót nieobecnych zmieni naszą grę jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Sam tak myślałem, po pierwszych dwóch, trzech meczach jednak im dalej w las tym lepiej widzę złożoność i głębokość obecnych problemów, które nie leżą tylko i wyłącznie w absencji jakby nie patrzeć bardzo ważnych piłkarzy. Na pewno muszę oddać drużynie, że dzisiaj prowadzili grę. Bayerowi nie pozwolili na wiele, Wirtz nakryty czapką. Jednak nie zmienia to faktu, że na ten moment jesteśmy chyba JEDYNĄ drużyną z tzw topu, która MECZ W MECZ prowokuje absurdalne sytuacje i popełnia tak rażące błędy, że już chyba nawet juniorzy by się ich zaczęli wystrzegać po kolejnym meczu z rzędu. Upamecano potrafi grać przyzwoicie po czym przychodzi jedna akcja w której odcina mu prąd i nagle zaczyna partolić jedną za drugą. Pavard jak na swoje standardy dzisiaj naprawdę solidnie. Süle też. Niestety nie będący w optymalnej ostatnio dyspozycji Müller postanowił trochę odciążyć psychicznie kolegów z defensywy i wziąć na siebie ciężar krytyki za straconą bramkę. Czy nie wydaje się wam nie do pomyślenia żeby w takim klubie robić W KAŻDYM MECZU takie babole? Skandal i kryminał to naprawdę lekkie określenia na taką postawę. Niestety dzisiaj zawiodła też ta fenimelnana ofensywa, która ponoć ma za zadanie strzelać więcej niż przeciwnik byle wygrać. Przykro się czyta komentarze typu, że trzeba się cieszyć z punktu, uszanować go itd. Ile jeszcze takich reakcji będziemy musieli się nasłuchać,przeczytać żeby ktokolwiek doszedł do wniosku, że jednak nie współgra z sobą trochę więcej podmiotów niż tylko kontuzje. Który poważny klub mający aspiracje być grać bardzo wysokim pressingiem, odbieraniem piłki pod polem karnym przeciwnika i wahadłowymi zostawia sobie tylko jedną sensowną opcję na tą pozycję? Niestety po raz kolejny powtórzę to co powtarzam od zawsze. Mamy wielki klub, dumny, mądry, ze zrównoważoną polityką transferową. Mamy aspiracje i możliwości by panować w Europie przez lata. Niestety gdy w końcu przychodzi u nas apogeum formy, rozjeżdżamy rywali jak walec, wszyscy się nami zachwycają i zdobywamy wszystkie możliwe trofea, to zamiast uzupełniać skład JAKOŚCIOWYMI zmiennikami i zainwestowania trochę więcej w drużynę, u nas zostaje zaciskany pas, wciskanie hamulca oraz propagandy, że wszystko jest wzorowo. Szkoda, szkoda, szkoda...
05.03.2022 18:50
Ciekawe ile leżało wtedy na stole i od kogo...
03.03.2022 22:32
Mecz o dwóch twarzach. Pierwsza połowa wiadomo jaka była - jak ostatnie 2, 3 mecze. Druga połowa jak sprzed tego krótkiego okresu, albo i lepiej - jak jeszcze z zeszłego roku. W każdym razie, nasuwają mi się nie od dziś pewne wnioski na temat jak i dlaczego to tak wygląda.
Mam kumpla w fanklubie, który twierdzi, że nie możemy kupować na ławkę piłkarzy bardzo dobrych, nie mówiąc o gwiazdach bo raz, nie wytrzymałby tego budżet, tudzież zostałaby zachwiana polityka finansowa klubu. Dwa, takie osobistości mogłyby zacząć robić kwasy i nieświeżą atmosferę w drużynie prze brak minut. Czy to teoria słuszna czy nie to pozostawiam do prywatnej oceny. W każdym razie czy Bayern tego chce czy nie, a bardziej stawiam na to drugie to za niedługo będzie musiał a w sumie nawet już powinien zmieniać politykę transferową. Ja nie mówię żeby ściągać piłkarzy z top klubów grających w pierwszych jedenastkach. Jednak historia praktycznie co sezon nam przypomina, że w naszym klubie jest dziwna tendencja do wytracania piłkarzy, często na ubożej obstawiono kadrowych pozycjach i co następuje zaczynają piętrzyć się problemy różnego rodzaju, głównie z jakością gry, osiąganymi wynikami, ale również w sferze psychicznej. Gracze naszego klubu nie odczuwają nawet minimum presji. Mało tego, obecny trener by zadowolić wszystkich (głównie skrzydłowych) wystawia całą artylerię do przodu, a ta nie potrafi pracować w tym układzie tak jak by się można było spodziewać. Mało tego, w późniejszych minutach czy w razie kontuzji nie mamy kompletnie kim straszyć z ławki. Rzecz jasna bywały pojedyncze sezony, że kibic patrzący na ławkę rezerwowych przecierał oczy ze zdumienia bo bogactwo wylewało się z niej jak z jaskini Smauga. No, ale koniec końców w większości sezonów, w których nie osiągaliśmy takich rezultatów na jakie liczyliśmy można zrzucić na barki kontuzji kluczowych graczy i braku zapewniających odpowiednią jakość zmienników. Liga angielska mimo początkowego wyśmiewania za brak sukcesów w stosunku do wpompowanej gotówki zaczęła w końcu przynosić profity i przekredytowaną ligę hiszpańską wyprzedziła już jakiś czas temu we wszystkich rankingach. Fajne jest to, że Bundesliga jest ostatnią wielką ostoją romantycznego futbolu z zasadą 50+ na czele. Jednak im dłużej Bayern nie będzie miał konkretnej konkurencji w lidze tym bardziej nie będzie musiał się starać o wskoczenie levelu wyżej tak jako to miało miejsce po mistrzowskich sezonach BVB. Co rok (z małymi wyjątkami) to samo, liczymy na przychylność boga futbolu i wchodzimy w sezon z nadzieją, że tym razem ze składu nie wypadnie nikt kluczowy czy w większej ilości. A w rachunku ostatecznym zawsze spełnia się jeden lub oba scenariusze i to jeszcze w tych momentach kiedy nie trzeba.
Gdyby tak kiedyś zarząd poprzedni wraz z obecnym zrobili taki porządny rachunek sumienia i przekalkulowali na chłodno ile zarobili lub jak kto woli zaoszczędzili na nie kupowaniu odpowiednich piłkarzy, którzy podnieśliby jakość i pewność kadrową drużyny, w porównaniu do tego ile razy odpadliśmy zbyt wcześnie w Lidze Mistrzów, a przez to zaprzepaściliśmy szanse na tytuł przez takie a nie inne sytuacje, to myślę, że ten bilans niekoniecznie byłby na plusie. Mając na uwadze rzecz jasna ile moglibyśmy wyciągnąć finansowo więcej poprzez zdobycie uszatego pucharu. Nie wspominając ile wizerunkowo (co też przełożyłoby się na finanse) by to nam dało. Na 6 granych finałów (sama Liga Mistrzów bez Pucharu Europy) wygraliśmy 3. Każdy z tych przegranych był do wygrania na swój sposób. 1999, brak koncentracji, szczęścia. Tak bywa. 2010, brak dobrze zbilansowanej kadry i Riberyego w finale. Większość mówi, że Inter był wtedy lepszy. Być może byłoby inaczej gdyby nie wąska i dość przeciętna kadra. 2012, wiadomo. Bramka Drogby pod koniec weszła na mental, a Robben dołożył swoje w dwóch karnych. No a gdzie reszta od tego roku? Mając według wielu tak dobrą kadrę LM wygraliśmy znowu dopiero po 7 latach... Dlaczego? Odpowiedź daje nam jak na obecną chwilę obecny sezon (jego aktualna część) oraz inne lata. Szkoda byłoby ponownie po nie wyciągnięciu wniosków z historii i przeanalizowaniu "za" i "przeciw" stracić kolejny sezon. No, ale w sumie, co ja tam wiem.....
21.02.2022 00:57
Pierwsza połowa jak Bayern z ostatnich 2 meczy. Durga połowa jak Bayern sprzed miesiąca, lub w starym roku. Byle trzymali się już tego co prezentowali po przerwie. Bo to co było przed to płacz i zgrzytanie zębami, a po agresja, chęć zdeptania rywala i wbicia mu jak największej liczby goli. Ja to nie wiem już czasem w czym tkwi problem. Chłopaki nic nie grają, i nagle - pstryk, jakby ktoś włączył przycisk - zaczynają grać jak gdyby nigdy nic. Niepojęte są realia piłkarskie...
20.02.2022 19:26
Klasyka. Jak nie urok to sraczka. Piłkarz nabierający pewności i mający zwyżkową formę łapie poważniejszy uraz, a najważniejsza faza sezonu za pasem...
20.02.2022 19:20
Lothar jak (prawie) zawsze w punkt!
18.02.2022 12:53
Obyśmy już tylko takie wiadomości mogli słyszeć do końca sezonu...
18.02.2022 00:27
Rozumiem, że trener ma swoje wizje, pomysły. Okej, ma za to płacone żeby nie tylko trzymał drużynę na jednostajnym poziomie, ale ciągle starał się ją rozwijać. Niestety obecnie nie jest na to pora. Skoro nie ma trzech, nie ma się co oszukiwać - kluczowych graczy, to dlaczego na siłę jest upychana taktyka rozwojowa? Brak gracza, który swoimi walorami fizycznymi, dynamiką łata błędy w obronie, czasem wraca za dwóch lub nawet trzech i ratuje piłki, do których nie jeden już by nie dobiegł. Mimo, że przed chwilą znajdował się pod lub nawet w polu karnym przeciwnika. Rzecz jasna chodzi o Phonsiego. Dalej, brak terminatora środka pola. Obecnie top 3 (jeśli jest w formie, pod grą) gracza 'box to box', Leona. Nie wiadomo kiedy i na jak długo wróci. Kimmich sam nie wyrabia co jest normalne bo zawsze miał u boku partnera. Przy obecnym forsowaniu gry taktyką na nowoczesny futbol Kimmich zostaje sam sobie jak przykładowy obiekt w środku trójkąta bermudzkiego. Skazany na bezradność i porażkę. Chłopak musi ogarniać przestrzeń wzdłuż, wszerz i w 3D lub nawet 5D. Odbierz, podaj, wróć, poklep, zagraj długo, poprowadź, zrób wślizg, pilnuj, kryj, powalcz, kontruj, rozegraj, wrzuć, strzelaj... Tak się nie da przez 90 min a co dopiero na dłuższą metę. Obowiązki, które miał do tej pory rozdzielone na dwóch nagle w ilości podwójnej spadły na niego. Nikt nie dałby rady. I na koniec, Manuel. Wszystko było okej, potem dwie przewlekłe kontuzje, przeciętna co nie powiedzieć słaba forma po powrocie, powolne odrodzenie, powrót na szczyt formy, constans. I nagle, bez zapowiedzi, bez choćby krzty podejrzeń - wypad na kilka tygodni z powodu operacji łąkotki. Ktoś tu coś rozumie, bo ja chyba nie bardzo. I wrzucają takiego Svena, który jest po prostu ni więcej ni mniej jak solidnym wyrobnikiem, który to nie ma co ukrywać - nie ma psychiki najwyższej próby i spala się przy meczach podwyższonego ryzyka, cięższej wagi. Już pomijając (albo i nie) fakt, że to także absencja lidera, filaru bloku obronnego bo po odejściu Alaby i Boa, żaden z tam obecnych nie ma na tyle jaj by kierować tym objazdowym cyrkiem. Do tego kapitan, więc kolejna mniejsza lub większa strata moralna.
W takim razie skoro wszystkie znaki na niebie i przede wszystkim ziemi wskazują, że obecnie NIE ISTNIEJĄ żadne przesłanki ku temu by wdrażać jakieś zmiany w systemie gry, to do licha CZEMU SĄ ONE WPROWADZANE?
Być może nie mamy w składzie obecnie Lahma i Alaby na bokach obrony, a i Süle z Upamecano nie gwarantują choćby 50% jakości Dante z Boa. No, ale na litość, dlaczego nie możemy grać zachowawczo tymi czterema obrońcami? A przed nimi dwoma środkowymi, plus trzema ofensywnymi i napastnikiem? Klasyczne, sprawdzone, odnoszące sukcesy od lat w Bayernie 4-2-3-1. Jasne, Pavard i Lucas to nie goście, którzy zrobią różnicę z przodu, ale jakoś będą potrafili przykryć tył. Do tego jeśli Kimmich dostanie u boku dość silnego i dobrze grającego ostatnio Rocę to już jest jakieś minimum zabezpieczenia. Na pewno większe niż obecne Rowy Mariańskie... Z przodu natomiast czasem nazbyt egoistyczny, ale starający się, chcący coś zrobić dobrego Coman i na drugiej stronie w zależności od decyzji trenera, aktualnej dyspozycji i przeciwnika Musiala lub Gnabry, a na środku Müller na wymianę z Sané. Z przodu wiadomo. Niech Julian nie próbuje biednego Jamala na środku, bynajmniej nie obecnie. Już Kimmich mimo swej waleczności i charakteru nie wyciąga wszystkiego swoimi dość przeciętnymi warunkami, a do tego miałby jeszcze mieć Jamala, którego zdmuchnie mocniejszy powiew wiatru.
Mam kolegę z fanklubu, z którym byliśmy mocno zaskoczeni co do Nagelsmanna na początku sezonu. Myśleliśmy, że będzie szalał, robił jakieś niepotrzebne zmiany, dziwactwa, a tu szok. Zespół utrzymany w formie, ustawieniu. Wygrywający mecz za meczem w naprawdę bardzo ładnym stylu. I nagle bęc - na czas bliżej nieokreślony wypada 3 bardzo ważnych graczy, a trener postanawia uskuteczniać Gambit Królowej w każdej partii bez posiadania ważnych figur. Z ciekawego Juliana robi się niepotrzebny Guardiola. I żeby mnie ktoś nieopatrznie zrozumiał - Pep był trenerem poniekąd przełomowym w Bayernie o czym świadczą przede wszystkim wypowiedzi piłkarzy. Jednak też nikt tak jak on nie przekombinowywał w tych momentach, w których drużynie potrzeba było tylko stabilizacji i pewności.
Edytowano : 2022-02-17 03:10:22
*nieopatrznie - opacznie zrozumiał
17.02.2022 03:05
Wahadłowy a skrzydłowy to inne pozycje, zadania. Jak Nagelsmann chce rzeczywiście grać na trójkę obrońców i wahadłowych to niech obejrzy sobie mecz Rakowa jak tam to funkcjonuje. Na wahadłowych potrzeba kompletnie innych graczy. My mamy tylko skrzydłowych, którzy są usposobieni typowo ofensywnie. Dryblują, strzelają, asystują, kreują akcje. Jednak Ci piłkarze nie mają w zwyczaju ani nawet w gdzieś w umiejętnościach by biegać przy linii jak koń cały mecz i prócz zadań ofensywnych wypełniać też te defensywne. Ciągle, a nie 5x na mecz... Jedynym zawodnikiem, który ma zadatki na wahadło to Davies, ale jego najzwyczajniej w świecie szkoda tak wrzucać bo chłopak ma nadal niezmierzony potencjał ofensywny. Druga sprawa, że dopóki nie wróci trójka - Neuer, Davies i Goretzka, doputy nie będziemy grali tak jak wcześniej. Naszemu zarządowi ciężko to przyznać, ale mamy dziury w składzie, których już nie załatamy. I takim oto sposobem na możliwe wygrane 2-3 kolejne Ligi Mistrzów w ostatniej dekadzie, wygraliśmy tylko jedną. Pech, który zawsze u nas się pojawia a nadal jest bagatelizowany a przez to skąpstwo i oszczędzanie na jakościowych i przede wszystkim wartościowych zmiennikach. Tą rundę powinniśmy jeszcze u siebie przepchnąć, ale w następnej bez poprawy gry i powrotu tych graczy może być już bardzo, bardzo ciężko. Nie wspominając o tym jak nasze morale zostały obecnie zachwiane, a na to tylko czeka reszta drużyn Bundesligi z BVB na czele.
17.02.2022 00:00
Jutro Salzburg wcale nie jest taki bez szans. Wydaje się, że chłopakom i ich trenerowi bardzo zależy. Tym bardziej, że widzieli, że Bayern da się ugryźć i to boleśnie. Jedyny problem jaki mają, to taki, że grają z nami bezpośrednio po bolesnej porażce, a wtedy my wychodzimy ze strojoną siłą i motywacją i chcemy zgnieść przeciwnika. Ciekawe jak to będzie dzisiaj wyglądać...
16.02.2022 01:49
A jak sytuacja z Adeyemim? Wiem na tyle, że jest ponoć po słowie z BVB i to ten kierunek miał obrać. No, ale jak on wygląda w porównaniu do Wirtza? I swoją drogą, czy Bayern w ogóle będzie mocno zainteresowany kupnem któregoś z nich. A nawet jeśli to za kogo mieliby grać?
13.02.2022 12:51
@Anakondrzej Ciekawe ilu jeszcze tych zimnych prysznic będziemy musieli doświadczać w tym sezonie. Nie żeby bić na alarm, ale czy komuś nie zapaliła się jakaś mała ostrzegawcza lampka, że to nie przypadek, że w jednym sezonie zdarzają się mecze w których dosłownie odpływamy? Fizycznie, ale głównie mentalnie. To jest taki sztab ludzi, że chyba można wyciągnąć z tego jakieś daleko idące wnioski. Jeszcze z Gladbach jak z Gladbach, drużyna z którą mamy problemy od zawsze bez względu na trenera, posiadanych piłkarzy, taktykę, no ale Bochum?
13.02.2022 09:25
Naszym chyba w tym sezonie bardzo zależy żeby utrzymywać "przy życiu" jako taką walkę o mistrzostwo, by nie tracić koncentracji i czujności na najważniejszą fazę ligi mistrzów. Te absencje zawodników to też przygotowane z wyprzedzeniem żeby potem chłopaki nie powypadali. A tak poważnie to kryminał te ilości traconych bramek w pojedynczych meczach. Tu 4, wcześniej 5, gdzieś po drodze 3. A za rogiem czeka nieobliczalny i nie mający niczego do stracenia Salzburg. Fantastycznie zapowiadają się najbliższe tygodnie do momentu uzupełnienia składu. A, no w sumie to może być już po zawodach... To podejście czasem to tragedia. Nie ma obecnie w tym klubie żadnego zawodnika z jajami oprócz Kimmicha. Neuer coś tam pomarudzi i pokrzywi się jak straci gola, Lewy powymachuje rękami jak nie dostanie podania, Sané zwiesi głowę, Gnabry zmarszczy brwi, Müller pokrzyczy tak, że 90% drużyny go nie zrozumie i to tyle z charakterności obecnych zawodników. Szczególnie w strefie defensywnejxw której tak ważny jest lider, człowiek na którym można się opierać i który ciągnie całą formację. Kogoś takiego nie ma w Bayernie od czasów Lahma, mimo, że ten miał dość łagodne usposobienie. Hernandez ma zadatki, ale na razie jest wyrobnikem od wszystkiego i niczego. Rzucany raz tu raz tam, z co chwilę przytrafiającymi się kontuzjami. Süle odchodzi zdobywać trofea w Borussii, Upamecano został mentalnie w Lipsku bo u nas to jak na razie prócz może dwóch niezłych meczy, zawodnik który nie powinien kosztować więcej niż 7-8 mln €. Pavard zakończył swój rozwój po udanych mistrzostwach z kadrą. I pojechał jeszcze na tej dyspozycji ten jeden historyczny sezon i to było na tyle pożytku z niego. Nianzou to póki co chłopak, który więcej biega po gabinetach i niż ma szansę jakkolwiek zaistnieć, a jak już nawet dostaje szanse to podbija wyraźnym stemplem zaświadczenie o kompletnym braku gotowości do gry. Przy okazji pozbywamy się za darmo dwóch nie idealnych, ale jednak dość równych Boatenga i Alaby. I ot i nasza formacja, która na papierze wydaje się dość mocna a przede wszystkim sporo warta, znaczy tyle co nic. To znaczy tyle co liczba traconych goli, przez ich niechlujstwo, brak koncentracji i ogólną systematyczność i powtarzalność w robieniu tychże błędów i baboli. Ehh, to były czasy jak za Juppa czy Pepa traciliśmy w samej lidze poniżej 20 bramek za sezon. Było, ale nie wróci. To śe ńe vrati...
13.02.2022 01:06
Wszystko pod kontrolą, jak zawsze ;) To nic, że potrafimy przegrywać mecze z taką liczbą traconych goli. Przecież zawsze znajdzie się wytłumaczenie...
13.02.2022 00:43
Lewy top!
13.02.2022 00:40
No i (prawie) jak zwykle to samo. Mamy super skład, ale najważniejsze albo bardzo ważne ogniwa wypadają przed najważniejszą fazą i tak co roku. Real wygrał LM 3x z rzędu bo mieli przez kilka sezonów dostępny cały skład wtedy kiedy trzeba. U nas jedno i to samo. Raz na kilka dobrych lat zdarzy się, że ktoś nie wypadnie to wtedy coś ugrywamy. Ja nie rozumiem tego, ale nie chcę po raz kolejny wzruszać ramionami i mówić, że trudno, mamy pecha. Niestety na ławce jak zwykle brakuje dobrych zmienników, szczególnie dla Daviesa w tym przypadku. Goretzka też nie wiadomo kiedy wróci, może nawet będzie miał ostatecznie tą operację. I tak oto dwóch świetnych piłkarzy wypada ze składu do końca sezonu...
31.01.2022 11:27
Otworzy, żeby za chwilę ponownie zamknąć. Tych wszystkich polityków - polskich, niemieckich, światowych powsadzać za kraty, za to co robią od dwóch lat.
22.01.2022 13:17
@elber09 Zauważyłem to już bardzo dawno temu. Jednak o ile na początku przymykałem na to oko, bo miałem na uwadze, że jednak może od nas odejść prędzej, ze względu na brak tej Ligi Mistrzów, niby marzenia o Realu itp itd. Tak teraz po tylu latach gry, pobiciu historycznych rekordów, wygrania wszystkiego co się tylko dało zarówno drużynowo jak i indywidualnie (prócz tej nieszczęsnej, ukradzionej Złotej Piłki), ukształtowania swojej rodziny w Monachium (narodziny córek), łudziłem się, że jednak może przyjdzie taki moment kiedy ta warstwa lodu stopnieje, kiedy ten beton skruszeje i Lewy zacznie okazywać Bayernowi coś więcej niż tylko lub aż tylko swoją wspaniałą grę, dyspozycję i ambicje. Jak widać jednak takie czasy, taki człowiek i pozostaje mi się z tym pogodzić. Być może gdyby nie ten dystans i zimnokrwistość, które utrzymuje nie byłby na tym poziomie, na którym jest i nie osiągnąłby tak wiele. Gdzieś czytałem, że ponoć takie cechy mają ludzie, którzy dochodzą bardzo wysoko i osiągają założone cele, jak na przykład Musk czy Bezos. Kto wie, może to właśnie w tym tkwi jego siła? Uczucia zostawia w domu, a Bayern czy gdziekolwiek by nie grał to tylko praca, którą chce wykonać jak najlepiej bez dodawania do tego zbędnej dla niego otoczki uczuć, które tworzyłyby dodatkową presję i niepotrzebne emocje...
18.01.2022 17:28
Z jednej strony trzeba go cenić za pełen profesjonalizm, dystansowanie się od tych wszystkich historii i dyskusji, które tworzą media na jego temat, i za to że zawsze chce osiągać więcej i więcej i wciąż ulepszać siebie i swoją grę. Z drugiej zaś strony jego wypowiedzi utwierdzają mnie w przekonaniu, że mimo, iż nie jest on już najmłodszym piłkarzem, to mentalnie (choć rzecz jasna nie we wszystkich aspektach) można go zaliczyć do nowej generacji piłkarzy, którzy nie przywiązują się do klubu, nie są tak empatyczni jak poprzednie pokolenia piłkarskie i nie reprezentują już tzw romantycznego i idealistyczne podejście do futbolu, w którym to piłkarz obierał sobie klub jako część swojego życia i zżywał się z nim na zawsze. Robert nie pokazuje żadnych głębszych emocji, gdy jest mowa o Bayernie, nie wychwala naszego klubu pod niebiosa i nigdy nie powiedział, że żywi do Bayernu górnolotne uczucia. Herbu nadal jak nie pocałował tak nie pocałował. Dla niego to po prostu czysta praca. Ma dobre środowisko, współpracowników, atmosferę, szefostwo, płacę, osiąga ciągle wielkie lub ogromne sukcesy, a do tego rodzina czuje się dobrze więc i on jest zadowolony. Jednak podejrzewam, że gdy nadejdzie taki dzień, że się z nami pożegna, a nie ma co ukrywać, że nastąpi to już prędzej niż później, to podejrzewam, że nie uroni nawet łzy, uśmiechnie się, uściśnie rękę, podziękuje za wszystko i pójdzie w swoją stronę. Raczej nie wiąże swojej dalekiej przyszłości z nami, tak jak np inni wielcy piłkarze Bayernu. No cóż, z jego wszystkich zalet i kilku wad, ta chyba przeszkadza mi najbardziej, ale koniec końców mogę to napisać co najwyżej tutaj i tyle z moich gorzkich żali...
18.01.2022 16:32
Ale był Ancelotti, Flick i Kovač o których Robert także wspomniał wraz z innymi trenerami (słuchałem konferencji na żywo po niemiecku), a w przełożeniu na pisemną wersję, która jest pod samym zapisem konferencji (na stronie FCB) i w tym tłumaczeniu nie zostali uwzględnieni :)
18.01.2022 16:12
@tapczan Niestety smutna prawda. W głosowaniu na Złotą Piłkę jest podobnie, bo jak inaczej nazwać odklejonych od rzeczywistości ekspertów z krajów, które piłkę (z całym szacunkiem) widzą nadal tylko w gazetach albo dowiadują się od kolegów z innych krajów. Szkoda gadać. Na Messiego głosowała cała Ameryka plus wielu fanboy'ów z Europy i Azji. Na Salaha cała Afryka i muzułmanie. A na Lewego, ludzie którzy siedzą w piłce na co dzień i wiedzą jaka różnica była pomiędzy tymi trzema piłkarzami na przestrzeni ostatniego roku. Z tego co można wywnioskować to, że te głosy kibicowskie, internetowe mają chyba najmniejszy współczynnik/mnożnik bo różnica między Lewym a Messim jest kolosalna, ponad 50%. No, ale za to trenerzy i tym razem dziennikarze stanęli na wysokości zadania. Też na pewno kompletnie inne osoby są oddelegowane/wybrane do tego głosowania niż do Złotej Piłki, mam na myśli żurnalistów. Kapitanowie już widać, że byli trochę bardziej pozytywnie nastawieni do kandydatury Messiego, ale nie na tyle by odebrać mu tytuł. Ważne, że chociaż tu zapanowała sprawiedliwość...
Edytowano : 2022-01-17 21:48:21
@tapczan Niestety smutna prawda. W głosowaniu na Złotą Piłkę jest podobnie, bo jak inaczej nazwać odklejonych od rzeczywistości ekspertów z krajów, które piłkę (z całym szacunkiem) widzą nadal tylko w gazetach albo dowiadują się od kolegów z innych krajów. Szkoda gadać. Na Messiego głosowała cała Ameryka plus wielu fanboy'ów z Europy i Azji. Na Salaha cała Afryka i muzułmanie. A na Lewego, ludzie którzy siedzą w piłce na co dzień i wiedzą jaka różnica była pomiędzy tymi trzema piłkarzami na przestrzeni ostatniego roku. Z tego co można wywnioskować to, że te głosy kibicowskie, internetowe mają chyba najmniejszy współczynnik/mnożnik bo różnica między Lewym a Messim jest kolosalna, ponad 50%. No, ale za to trenerzy i tym razem dziennikarze stanęli na wysokości zadania. Też na pewno kompletnie inne osoby są oddelegowane/wybrane do tego głosowania niż do Złotej Piłki, mam na myśli żurnalistów. Kapitanowie już widać, że byli trochę bardziej pozytywnie nastawieni do kandydatury Messiego, ale nie na tyle by zapewnić jemu tytuł i odebrać go Lewemu. Ważne, że chociaż tu zapanowała sprawiedliwość...
17.01.2022 21:45
Messi robi z siebie takie niewiniątko od lat. Że to niby tylko Ronaldo jest "selfish", zafiksowany na swoim punkcie, indywidualnych osiągnięciach i nagrodach. A tak naprawdę on nie jest lepszy, a nawet gorszy od niego. Jego komplementy są fałszywe, a dzisiejszym podejściem pokazał (nie po raz pierwszy) swoją prawdziwą twarz. Gdyby tak było w drugą stronę, to mogę się założyć, że Lewy siedziałby tak samo odpicowany, z kulturą. Tak jak Neuer, który nagrody nie wygrał. Zero szacunku dla tego dreptającego fałszywca. Właśnie pokazuje co znaczy, gdy nie ma obok swoich koleżków z Barcy. W tak "magicznej" drużynie jak obecnie PSG, nie radzi sobie kompletnie, jest nikim. Mimo tego, że ma przy boku swojego wielkiego ziomeczka Neymarka aka Janusz Gajos aka Anthony Hopkins. Nagroda dla Ronaldo też pewnie trochę z litości bo biedak już od bodajże 3 sezonów by niczego nie otrzymał więc musieli coś wymyśleć. No, ale niech będzie, że nagroda wypisana na kolanie czy nie, ale rekord ma historyczny i to mu trzeba oddać. Robert raczej do tych liczb już nie dojdzie bo po prostu zaczął za późno grać w futbolu na najwyższym poziomie. Jak on dopiero przechodził z Lecha do Borussi, to Messi i Ronaldo mieli na koncie już po 1 Złotej Piłce, a przez cztery lata, które tam tkwił (u żółtych) to tamci dorzucili po kolejne 2 Złote Piłki na konto i mieli tym samym po 3 na głowę i byli już na ustach i w świadomości wszystkich na świecie. Oboje mieli po 17 lat gdy weszli do wielkiego futbolu - Messi zadebiutował w pierwszej drużynie Barcelony, a Ronaldo w Sportingu, po czym ledwo po roku kupił go Manchester United. Lewy przechodząc do Borussi miał bez dwóch miesięcy 22 lata, do Bayernu 26 bez dwóch miesięcy. Różnica tych 5 lat jest już nie do odrobienia i mimo jego ciągle zwyżkowej formy i ambicji jest praktycznie niemożliwe, że przebije Ronaldo czy Messiego w ilości tych ogólnych bramek. No, ale nie zmienia to faktu, że gdyby wystartował z takiego pułapu jak oni w tym samym wieku, to być może byłby to najlepszy piłkarz wszechczasów :)
17.01.2022 21:20
W zależności od ilości wytworzonych przeciwciał, to teraz ma co najmniej 6 miesięcy z głowy szczepienie, a może nawet i 9.
09.12.2021 12:58
Söder to wcielone zło. Przebywam w Monachium 5 dni w tygodniu i widzę co się tam wyprawia. Nie rozwodząc się nad całą pandemią, słusznością obostrzeń itd, ten jegomość zadusza ten najbogatszy, najlepiej prosperujący i największy land. Jego decyzje (nie tylko te z okresu covida) są bardzo krzywdzące dla Bawarii. Uważa się za pana i władcę, nieomylnego i niepodważalnego w swych decyzjach. Absurd goni absurd, skutków pozytywnych nie przynosi to żadnych, a ludzi ma w głębokim poważaniu mimo, że mówi, że to właśnie o dobro społeczeństwa mu chodzi. Rzecz jasna nie mam na myśli inwestycji, rozbudowy miasta (choć i te nie należą do wzorowych), ale wszystkie reguły i przepisy, które dotyczą bezpośrednio funkcjonowania i życia obywateli Bawarii. Prędzej czy później ludzie wybiegną na ulice bo każdy ma naprawdę dość tego cyrku. Ci co się zaszczepili są wszędzie sprawdzani i traktowani jak podejrzani, ci co się nie szczepią są dyskryminowani i traktowani jako największe zło, a przedsiębiorcy dostają po dupie z każdej strony poprzez różne ograniczenia co do liczebności, czasu otwarcia czy ogólnej działalności. Wielu polityków jest złych, jeszcze więcej fatalnych, ale ten akurat zalicza się do grupy tych najgorszych z najgorszych, którego jedynym celem jest tłamszenie ludzi i wprowadzanie dyktatury. Oby ten człowiek jak najszybciej został zdjęty z tego stołka i nigdy nie wracał na łono wielkiej polityki...
06.12.2021 14:18
Takich sumiennych, spokojnych i dobrych graczy jak on jest coraz mniej. Nigdy nie narzekał, nie był w centrum zainteresowania mediów bo i nie było takiego powodu. Zawsze akceptował obecny stan rzeczy i przy tym nadal robił swoje. Jeden z kluczowych piłkarzy jeśli chodzi o tryplet w 2013. Kto wie czy bez niego Bayern zdobyłby tryplet? Luiz Gustavo i Kross to na tamtejszy okres nie ten poziom i trochę inaczej usposobieni gracze. Zawsze grał do końca, z wielkim sercem i dzięki temu zapewnił nam osobiście 2x wygraną w Superpucharze Europy. Transfer choć wtedy rekordowy to spłacony z ogromną nawiązką. Wielki piłkarz i wspaniały człowiek pozostanie w historii klubu i pamięci kibiców na zawsze.
Ogromne podziękowania i wielki szacunek dla naszego Mr. Supercup!
Bywaj Javi i do zobaczenia. Drzwi w naszym klubie pozostaną dla Ciebie zawsze otwarte!
04.05.2021 17:20
Jakbyście byli wdzięczni, pokorni, przede wszystkim zdroworozsądkowi i kierowali się dobrem klubu, a nie trzymaniem sztywno korporacyjnych zasad i chronienia nawzajem własnych pleców, to zdobylibyście się na to by posłuchać WIĘKSZOŚCI KIBICÓW, pochylić głowę i posypać popiołem. Tak, tej większości, do której należy klub, którzy opłacają składki, i którzy również mogą czegoś wymagać od zarządu. Stricte w tej sprawie by przesunąć na inne stanowisko, nie związane bezpośrednio z zespołem lub najlepiej usunąć dyrektora sportowego szanownego jaśnie Pana Hasana Brazzo Salihamidzica. Co w tym klubie musi się jeszcze zdarzyć żeby ktoś na górze potrafił powiedzieć przepraszam, postąpiłem na niekorzyść klubu, kibiców, oddaję się do waszej dyspozycji? Nie jeden tu popełniał, błędy i nie jeden pewnie jeszcze będzie. Piłkarze, trenerzy jakoś ponosili kary. Jedyny Uli czasem coś pacnął przed kamerami z czego za chwilę się tłumaczył, ale to były pierdoły. Rzecz jasna jego prywatnych wybryków nie liczę. I oto proszę Sz. Pan Salihamidzic odkąd został zatrudniony na jakże ważnym stanowisku dyrektora sportowego (swoją drogą tylko dlatego, że Miro Klose z szacunku i życzliwości do klubu odmówił ponieważ czuł się jeszcze nieprzygotowany do tak ważnej roli), narobił tyle wpadek, gaf, błędów o czym niejednokrotnie informowały media, a z wściekłości wybuchali kibice, a konsekwencji swoich czynów nie poniósł żadnych. Nie wspominając o tym, że żadne z owych zdarzeń ani razu nie przeprosił, nie okazał żalu, skruchy, mało tego nawet tłumaczyć go próbował Rummenigge. Już nie będę przytaczał jego sukcesów i wpadek na polu transferowym bo zrobiłem to na tej stronie już dziesiątki razy, i kto podziela moje zdanie to wie jak to wygląda, a kto nie to powie, że i tak zrobił więcej dobrego niż złego.
I oto proszę, przyszła sytuacja kryzysowa, gdzie trener tymczasowy okazuje się panaceum na wszystkie bolączki trenerskie od czasów słynnego Don Juppa. Chłopek w rok zdobywa wszystkie możliwe piłkarskie tytuły. Drużyna jest podziwiana, Lewy w końcu dostaje zapracowane przez lata laury. Jednak co dzieje się za kulisami nie wiedział nikt, prócz trenera i zarządu a po pewnym czasie także piłkarzy.
Jak teraz czytam, że ludzie piszą, jak to Hansi to wszystko zaplanował, ta cała akcja z DFB, afera z Hasanem tylko po to żeby prowadzić drużynę narodową to zastanawiam się - gdzie ja ***** żyję? Ludzie wymyślają jakieś scenariusze a'la Breaking Bad, Prison Break czy Dom z papieru byle tylko złego słowa nie powiedzieć na zarząd czy nawet Hasana. Co jest z kibicami nie tak? Czy Wy naprawdę (nie wszyscy oczywiście) myślicie, że jeśli byłoby wszystko dobrze to Hansi chciałby gdziekolwiek się ruszać? Czy naprawdę w piłce według Was jeden sekstet wystarczy żeby sobie odejść od tak, że już nie można mieć w dzisiejszych czasach trenera na lata? I czy naprawdę myślicie, że Flick ze swoją osobowością, dobrotliwością, empatią, szczerością jest w środku na tyle cyniczny, egoistyczny, arogancki i po prostu zły by móc w ogóle kartować takie rzeczy? NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE! To wina tego błazna! Jak można w ogóle dogadywać się z innym trenerem za plecami obecnego dlatego, że się z nim nie dogaduje? Jak można być takim dwulicowym dziadem borowym? Nie rozumiem jak po takim sukcesie można w ogóle brać pod uwagę, że Flick to obmyślił i zostawił na lodzie tylko dlatego żeby objąć reprezentację. Trzeba mieć konkretnie nierówno pod sufitem żeby oskarżać o to człowieka, który był materiałem właśnie trenera na lata a odchodzi bo korpo ludki nie potrafią wy********* jednego ze swoich. Z resztą Klose mimo nie bez powodu wspomniał, że nie poznaje już swojego Bayernu. Z ust takiej osoby to bardzo wymowne słowa...
29.04.2021 23:26
Jeśli Julek będzie chciał podjąć takie ryzyko i przede wszystkim uda mu się przekonać piłkarzy do takiej wizji gry to pozostaje mu życzyć tylko jak najlepszych efektów. Jednak osobiście nie widzę gry Bayernu (przynajmniej na chwilę obecną) w takim stylu.
Po pierwsze primo - mam sporo obeznania z taktyką na trójkę obrońców. Taką strategię gry wykorzystuje mój ulubiony klub (poza FCB) z Polski. Poziom ligi akurat nie ma tu nic do rzeczy chodzi o sam styl gry. Do grania w ten sposób potrzeba przede wszystkim bardzo dobrych wahadłowych czyli kogoś mogącego przez cały mecz biegać do przodu i do tyłu wzdłuż linii bocznej. Potrafiącego robisz zamieszanie z przodu, wrzucać, dryblować, szybko biegać i do tego odebrać piłkę i kryć. I tak przez całe spotkanie ponieważ jest to piłkarz najbardziej wysunięty do boku i nie zawsze będzie miał go kto zaasekurować. Takich piłkarzy w Bayernie na obecną chwilę nie ma i nie zanosi się by klub miał kupować nagle kogoś na takie pozycje. A też nie oszukujmy się - Sané, Coman, Gnabry i ewentualnie Musiala to skrzydłowi mogący zagrać ewentualnie za plecami lub bezpośrednio za napastnika, natomiast żaden z nich nie jest wahadłowym i nie ma do tego predyspozycyji.
I po drugie primo, ultimo - od momentu przyjścia van Gaala, styl i filozofia gry zostały zdefiniowane na nowo i od tej pory gramy najczęściej 4-2-3-1 lub rzadziej 4-3-3. Eksperymenty różnych trenerów kończyły się w międzyczasie fiaskiem. Owszem, trzon drużyny nie jest jeszcze tak zakorzeniony i zawzięty jak swego czasu duet Robbery, który na każde nowinki reagował słabszą grą, otwartą krytyką i niezadowoleniem, ale nie zmienia to faktu, że obecnym graczom również pasuje strategia wpojona tamtego czasu. Jedynym wspólnym mianownikiem dla oby taktyk jest bardzo wysoki pressing. Bo o ile za czasów Juppa ten pressing był, ale nie aż tak agresywny, za czasów Pepa już bardziej, ale podstawą było posiadanie piłki tak za Kovaca i przede wszystkim Flicka liczyło się doskakiwanie do rywala już pod jego własnym polem karnym i nie pozwolenie na jakiekolwiek rozgrywanie akcji. Idea gry na 3 obrońców i 4 bądź 5 pomocników polega na możliwie jak najszybszym odebraniu piłki i tworzeniu akcji bezpośrednio pod bramką by nie musieć holować jej znów z własnej połowy. Ryzyko kontry spore, ale jeśli posiada się odpowiednio szybkich i zdyscyplinowanych obrońców to może przynieść ona zabójcze efekty. Pytanie czy Nagelsmann zdecyduje się na taki wariant zaraz na przywitanie z klubem czy będzie wolał jednak przynajmniej na początku swojej pracy nie kombinować, no i druga sprawa jak do tego podejdzie zarząd (muszący sprowadzić odpowiednich piłkarzy) i przede wszystkim sami gracze. Jakby nie było w przyszłym sezonie będzie na pewno bardzo ciekawie.
29.04.2021 18:05
@misza Widzę, że bardzo mocno starasz się unikać odpowiedzi co Flicka, jego sukcesów i "nagrody" w postaci transferów. Odpowiadasz tylko na to co chcesz. Rozumiem, że popierasz Hasana i jego politykę oraz ogólne podejście do Hansiego? Ja nie wytykam każdych najmniejszych błędów tylko wyraźnie wypunktowałem co osiągnęliśmy w poprzednim i co nas czekało w obecnym sezonie. Nie uczymy się na błędach. Który to już sezon w ostatniej dekadzie gdzie przychodzi kwiecień, zawodnicy wypadają jeden po drugim a my na ławce świecimy pustkami. Ale nie no, przecież i tak Twoje musi być na wierzchu, tak samo jak Brazzo, nie?
09.04.2021 16:32
@misza To, że nie sprawdza się to w MU, gdzie wydają pieniądze na wszystko co się rusza i zatrudniają takich majstrów jak Moyes czy będący nadal w poprzedniej dekadzie Mourinho nie znaczy, że nie sprawdziłoby się u nas. Szczególnie z takim człowiekiem jakim jest Flick. Nie, trawa nie jest bardziej zielona u sąsiada, no ale skoro uważasz, że po takim wspaniałym sezonie, gdzie trener oczekuje wsparcia w postaci transferów bo ma też świadomość jak ciężki sezon nadchodzi a dostaje to co sobie upodoba dyrektor sportowy no to nie wiem o czym my tu dyskutujemy. Chyba naprawdę nie zdajesz sobie sprawy jakiego historycznego osiągnięcia dokonał Hansi i jak niewielkie wsparcie w zamian za to otrzymał. Widać, że Tobie nie będzie szkoda jak odejdzie. Najważniejsze jest bycie na plusie i górowanie w tabelkach finansowych futbolu jak mniemam.
#TeamHansi
09.04.2021 14:29
Drogi trenerze Flick. Bardzo podoba mi się takie podejście i nastawienie, choć nie wyobrażam sobie innego w naszym Klubie. Jednakże to nie Pana wina, że w jednym momencie wypadło tak wielu kluczowych graczy. Do tego Tolisso i Costa których brakuje w składzie od dawna i mamy sytuację jaką mamy. Nasza ławka rezerwowych wygląda po prostu mizernie. Nie mamy kim straszyć, nie mamy kogo zmieniać. Musiala, Davies to zbyt mało jak na ten poziom rozgrywek, Javi mógłby zagrać, ale trener chyba nie chce ryzykować przez brak praktyki meczowej, a o Roce i innych chyba nie ma co nawet wspominać. Trener Flick miał rację, kupiliśmy za mało i zbyt słabych zawodników. Rzecz jasna nie jest powiedziane, że w tamtym momencie taki ruch byłby konieczny i opłacalny, ale po raz kolejny Bayern przejeżdża się na swoim minimaliźmie. I nie mam zamiaru słuchać o covidach i innego typu kryzysach bo mam dosyć robienia z nas biedaków tłumacząc to "racjonalnym podejściem finansowym". Nie chcę wróżyć z fusów, ale jak dobrze policzyć to jest to w ostatniej dekadzie już co najmniej 6x gdy brakuje nam zawodników w najważniejszej fazie rozgrywek.
Nasuwa mi się takie porównanie, że nasz Bayern to takie Chicago Bulls z lat 90'. Wspaniały trener, wcześniej asystent - tam Phil Jackson u nas Hansi Flick, i nielubianego dyrektora sportowego - w Bykach Jerry Krause u nas Hasan Salihamidžić. Jeden i drugi miał problem z trenerem, jeden i drugi chciał budować drużyny jak najmniejszym kosztem i jeden i drugi był nielubiany przez kibiców. Z tą różnicą, że Brazzo był naszym piłkarzem, a Jerry nigdy nie grał w żaden sport bo z jego warunkami fizycznymi to nadawał się co najwyżej na barmana podrzędnego pubu. Zdecydowanie wolę bardziej model angielski gdzie trener jest menadżerem i odpowiada zarówno za grę jak i transfery. W niemieckiej lidze jest jak jest lecz to nie pierwszy raz gdzie taki układ generuje problemy na dłuższą metę.
Choć wiara trwa do końca to nie zmienia to faktu, że po raz kolejny nie wyciągamy wniosków z lat poprzednich, gdzie na pięć sezonów w czterech wypadają nam ważni gracze w najważniejszej fazie, a my po odpadnięciu z rozgrywek LM liczymy, że następny sezon będzie tym jednym na pięć, w którym nam nie wypadną, tak jak na przykład w poprzednim zwariowanym sezonie. Szkoda gadki...
Edytowano : 2021-04-08 23:09:21
*Nie chcę wróżyć z fusów, ale jak dobrze policzyć to jest to w ostatniej dekadzie już co najmniej 6x gdy brakuje nam zawodników w najważniejszej fazie rozgrywek. Można tylko sobie wyobrazić ile tytułów więcej moglibyśmy zdobyć gdyby nie te absencje...
08.04.2021 23:06
Drogi trenerze Flick. Bardzo podoba mi się takie podejście i nastawienie, choć nie wyobrażam sobie innego w naszym Klubie. Jednakże to nie Pana wina, że w jednym momencie wypadło tak wielu kluczowych graczy. Do tego Tolisso i Costa których brakuje w składzie od dawna i mamy sytuację jaką mamy. Nasza ławka rezerwowych wygląda po prostu mizernie. Nie mamy kim straszyć, nie mamy kogo zmieniać. Musiala, Davies to zbyt mało jak na ten poziom rozgrywek, Javi mógłby zagrać, ale trener chyba nie chce ryzykować przez brak praktyki meczowej, a o Roce i innych chyba nie ma co nawet wspominać. Trener Flick miał rację, kupiliśmy za mało i zbyt słabych zawodników. Rzecz jasna nie jest powiedziane, że w tamtym momencie taki ruch byłby konieczny, ale po raz kolejny Bayern przejeżdża się na swoim minimalizmie. I nie mam zamiaru słuchać o covidach i inne typu kryzysach bo mam dosyć robienia z nas biedaków tłumacząc to "racjonalnym podejściem finansowym". Nie chcę wróżyć z fusów, ale jak dobrze policzyć to jest to w ostatniej dekadzie już co najmniej 5x gdy brakuje nam zawodników w najważniejszej fazie rozgrywek. Nasuwa mi się takie porównanie, że nasz Bayern to takie Chicago Bulls z lat 90'. Gdzie mamy wspaniałego trenera, tam Phil Jackson u nas Hansi Flick i nielubianego dyrektora sportowego - w Bykach Jerry Krause u nas Hasan Salihamidžić. Jeden I drugi miał problem z wybitnym trenerem, jeden i drugi chciał budować drużyny jak najmniejszym kosztem i jeden i drugi był nielubiany przez kibiców. Z tą różnicą, że Brazzo był naszym piłkarzem, a Jerry nigdy nie grał w żaden sport bo z jego warunkami fizycznymi to nadawał się co najwyżej na barmana podrzędnego pubu. Zdecydowanie wolę bardziej model angielski gdzie trener jest menadżerem i odpowiada zarówno za grę jak i transfery. W niemieckiej lidze jest jak jest lecz to nie pierwszy raz gdzie taki układ generuje problemy na dłuższą metę.
Choć wiara trwa do końca to nie zmienia to faktu, że po raz kolejny nie wyciągamy wniosków z lat poprzednich, gdzie na 5 sezonów w 4 wypadają nam gracze a my liczymy, że następny sezon będzie tym jednym na pięć, w którym nam nie wypadną, tak jak na przykład w poprzednim zwariowanym sezonie. Szkoda gadki...
08.04.2021 22:58
Reus od zawsze miał jakiś problem czy też kompleks na punkcie Bayernu. Z jednej strony dobrze, że nadal są gracze, którzy są wierni jednemu klubowi i bronią go do końca. Z drugiej zaś zakłamywanie rzeczywistości i szukanie winy u wszystkich tylko nie u siebie nie przystoi takiemu graczowi. No, ale jak już nadmieniłem - Reus zawsze był uszczypliwy wobec nas i tak już pozostanie.
07.03.2021 13:47
Pep tak jak Mourinho zawsze bierze na swoje barki lub obciąża innych presją byle tylko jego zespół miał komfort i luz psychiczny. Tak czy inaczej jeśli ominą nas kontuzje i koronawirusy to o siłę ofensywy się nie martwię. Potrafimy i strzelamy w tym sezonie bardzo dużo bramek. Jednak zdecydowanie bałbym się o solidność i drżał o robienie laickich błędów przez panów odpowiedzialnych za zabezpieczanie dostępu do bramki, i rzecz jasna nie mam tu na myśli Neuera. Skoro potrafimy tracić sporo goli, i to często nawet z zespołami, które kilka sezonów temu nawet nie powąchałyby okolicy naszego pola karnego to co dopiero City, które w ofensywie dysponuje praktycznie taką samą mocą i jakością jak my. Rodri, Foden, Gündogan, a wyżej De Bruyne, Sterling, Silva, Torres, Mahrez, Jesus i Agüero. Jakby na to nie patrzeć przy obecnej dyspozycji będącego już myślami i głową w innym klubie Alaby, wolnego i często kiksującego Boatenga, robiącego dziecinne błędy Süle czy będącego od początku sezonu kompletnie bez krzty formy Pavardem oraz nadal himerycznego, nieopierzonego Daviesa, a także solidnego choć nie wiedzieć czemu nie mającego względów u trenera Hernandeza, o Sarrze nie wspominając, widzę sporo strzelonych, ale także sporo straconych bramek. Nie wiem jak to Flick poukłada, i przede wszystkim nie wiem czemu się tak dzieje, i dlaczego do cholery nie stawia na Lucasa. Co on ma z tym zakichanym Alabą, który okres najlepszej formy miał za pierwszego trypletu, pod batutą Juppa. U Pepa było jeszcze w miarę choć już I tak słabiej, natomiast im dalej w las tym bardziej szkoda komentować. To miał być sezon Lucasa bo jego pierwszy niestety ze względu na przebytą bardzo poważną kontuzję i co chwilowe inne pomniejsze urazy to był jaki był. W tym miał się pokazywać już pełnię swoich możliwości i zdecydowanie stara się jak może. Jak gra to jest z reguły najlepszym graczem z bloku defensywnego, ale dlaczego on nie grywa od początku i nie gra całych meczy? Ktoś coś, jakieś pomysły?
01.03.2021 14:35
To jest głupota. Kiedy zakażenia wynosiły po 10-200 osób czy to w Niemczech czy Polsce, to pozamykali wszystko tak jakby nadciągał armagedon. Teraz kiedy "zakażenia" tym jakże śmiertelnym i niebezpiecznym ustrojstwem wynoszą już tysiące na dzień wszystko jest w miarę pootwierane, ale stadiony nadal zamknięte. Jaki w tym sens? :/
30.09.2020 21:27
A za rok obrona tytułu! Najmocniejsza ekipa!
24.09.2020 15:37
@Daro
Haha, w samo sedno!
24.08.2020 00:08
I choćby miał potencjał na gracza klasy światowej (miewał takie przebłyski) to jednak przez takie mało profesjonalne i roszczeniowe podejście nigdy nim nie zostanie. Być może w latach 70'-80'-90' kiedy piłkarze mieli więcej swobody w prowadzeniu się, byli mniej ambitni, także mniej zarabiali, wtedy jego nastawienie wzięto by pod uwagę i przyjęto w miarę normalnie. Niestety dziś taki tok myślenia i podejście zostanie co najwyżej wyśmiane a piłkarz zostanie uznany za mało poważnego i jak już ktoś napisał - dziecinnego. Czego może brakować człowiekowi, który w miejscu pracy otrzymuje pełne wsparcie, zaufanie oraz jest traktowany z najwyższą troską? Do tego zarabia jedne z najwyższych stawek w firmie, a jedyne czego się od niego wymaga to poświęcenie, jak najlepsza wydajność oraz komunikacja z zespołem. Jakby to powiedział pan Hajto - to są właśnie te detale. Detale, które wyznaczają granicę między dorosłym profesjonalnym piłkarzem, a rozkapryszonym, obiecującym talentem.
21.08.2020 11:47
Hahaha! Szczyt bezczelności i skąpstwa. Toż to przecież największa, najbogatsza Premier League, gdzie drużyna z połowy tabeli zgarnia z praw telewizyjnych tyle albo nawet więcej niż Bayern, nie mówiąc o czołówce w której znajduje się właśnie Liverpool. Byle nasi nie zrobili takiego "interesu" jak z Kroosem, którego oddali za pół darmo - 30 mln €, a już wtedy był wart co najmniej 60 milionów. Z tym, że Bayern robi od zawsze interesy z Realem na partnerskiej umowie i często schodzą sobie z ceny lub idą na inne ugody w sprawie kontraktu. Mam nadzieję, że tym razem tak się nie stanie bo z Liverpoolem żadnych wspólnych biznesów nie robimy więc i kasa powinna być jak najbardziej prawidłowa. Szczególnie, że to nie jest przeciętny grajek, którego kupią żeby siedział na ławie. 40-50 milionów to byłaby odpowiednia kwota. Chciałoby się zażądać więcej, ale przy wieku Thiago i obecnej sytuacji jest to niemożliwe. Jednak wyżej wymieniona cena powinna być bezdyskusyjna. Panowie, nie dajcie się wykiwać ani nie okazujcie dobrego serca takim bogaczom!
18.08.2020 16:32
"Dziwnym" zbiegiem okoliczności bezpośrednio po spuszczeniu sromotnego wpi... łomotu hiszpańskiej ekipie, dostajemy Hiszpana jako sędziego w następnym do tego półfinałowym meczu. Ciekawe...
17.08.2020 15:06
Modły zostały wysłuchane, nerwy uspokojone a to wszystko na bardzo przyzwoitych warunkach finansowych oraz mniej przyjemnych czyli odczekania przeze mnie roku. Mimo wszystko super prezent na urodziny a więc dziękuję FCB!
Tak czy inaczej @Marienplatz, podejrzewam że rozstanie się z nami oprócz pewniaka Coutinho, także Martinez, który nawet u tak elastycznego Hansiego pełni rolę marginalną. Zostając w sferze pomocników, to jeden z dwójki Tolisso lub Thiago. Jeśli Thiago nie przedłuży umowy, to Bayern nie będzie chciał tracić już trzeciego z kolei zawodnika ze środka pola, kto by to nie był. Jednak na ten moment bardziej prawdopodobne wydaje się pozostanie Thiago i rotacja z Kimmichem oraz Goretzką oraz sprzedanie Coco, który przy optymalnej formie tej trójki będzie otrzymywał niewiele jak na jego ambicje i wiek szans na grę. Coman będzie chciał powalczyć o czym sam niedawno wspomniał w wywiadzie, natomiast trzymanie tak drogiego rezerwowego jakim jest stary, słaby Perisic nie trzyma się logiki, dlatego też podejrzewam, że tak jak sugerują ostatnie plotki w przeciwieństwie do tych jeszcze sprzed trzech, czterech miesięcy - Chorwat również opuści Monachium.
Bardzo ciekawie będzie też z tyłu. O ile w sprzedaż Hernandeza po ledwie roku nie wierzę, mimo tych wszystkich kłopotów zdrowotnych i braku rytmu co skutkowało brakiem pokazania pełni swoich możliwości i uzasadnienia swojej rekordowej ceny. Tak ciężko cokolwiek wyczuć obecnie w sprawie Boatenga. Odkąd odszedł Pep powoli tracił ze swojej opinii jednego z najlepszych ŚO, tak od dwóch lat zaliczał bardzo stromy zjazd formy. Jednak odkąd drużynę przejął Flick gościu nagle przypomniał sobie, że może jeszcze biegać, walczyć, nie odpuszczać, robić czyste lub słuszne wślizgi oraz że potrafi zagrywać perfekcyjne, nie do odczytania piłki za plecy obrońców. Mimo wszystkich zawirowań wokół jego osoby coś się nagle u niego zmieniło i postawą na boisku pokazuje, że nadal mu zależy lub... chce ustawić się w kolejce do życzeń lepszych klubów. Szanse na transfer obecnie oceniam na 55%-45%, że mimo wszystko odejdzie, a to dlatego, że... powraca Süle, który ma sezon w plecy, ale przed nim był jak za najlepszych czasów.. Boateng właśnie. Do tego młodszy. No i oczywiście Alaba, który wprawił w osłupienie cały piłkarski świat, kibiców i zarząd Bayernu oraz może nawet samego siebie. Tu jest jeden z cięższych orzechów do zgryzienia bo ten piłkarz mimo wszystko z reguły nie schodził z godnego poziomu (podobnie jak Lahm), choć podobnie jak wcześniej Boateng od kilku lat przestał się rozwijać i po prostu był i robił swoje, ale zdecydowanie już bez tego szału, błysku i polotu jak za czasów gry z Riberym. Tymczasem wobec kontuzji na nowo zdefiniował siebie, i w środku z Boa zrobili "kuku" większości niedowiarkom. Pytanie co jeśli przedłuży kontrakt (czego pewnie życzy sobie koło 90?nów FCB)? Skoro wraca Niklas, jest już gotowy Lucas, a w obwodzie Boa oraz od biedy (lub nie) Benji. Bo chyba nikt nie wyobraża sobie, że za zasługi Alaba wraca na LO, a ściągnięty zostaje Davies, który jak wiemy my oraz większość kibiców piłki - jest przekotem. Chyba, że... sprzedadzą Martineza oraz Coco, a David będzie rotowany to na ŚO to na ŚP (tak jak pragnął tego od dawna i jak gra w Austrii) i od czasu do czasu gdyby wymagała sytuacja zastępowałby Alphonso na LO. Tylko czy rola takiego zapchajdziury będzie mu pasować? Raczej wątpię. Do tego Dest na wzmocnienie boków, szczególnie alternatywy dla Pavarda oraz heh, może Havertz? Jednak nawet jeśli, to raczej na pewno nie w tym roku.
Zapowiada się bardzo ciekawe okienko, które rozpoczęło się bardzo dobrymi nowinami, jednak na pewno pożegnamy jednego, dwóch lub w najgorszym wypadku wypadku trzech piłkarzy, z którymi byliśmy mocno i długo związani.
ALABA---BOATENG---MARTINEZ---THIAGO - pytanie, tylko ilu z nich...
02.07.2020 01:05
A już myślałem... Marzenia ściętej głowy, niestety :(
04.06.2020 18:36
Boa w Bayernie nie ma już nic do stracenia. Zarówno on jak i klub oraz kibice są tego świadomi. W tym wypadku poszedł trochę na ryzyko, ale jak się okazało opłacalne. Wykazał się boiskowym cwaniactwem i doświadczeniem. Wiedział, że gdy wystawi nawet tak lekko rękę to zmieni trajektorię lotu i albo uratuje tym drużynę od straty gola bez konsekwencji albo będzie karny nadal z możliwością obrony. Wyszedł na swoje i jest bohaterem dla nas pozytywnym dla innych negatywnym jednak ostateczne zdanie w tej sytuacji i tak miał sędzia oraz ekipa VAR, która nie uznała tego za zagranie celowe. A nawet gdyby coś z tej sytuacji wyszło po tym zagraniu, to i tak jak wspomniałem wcześniej, Jerome nie straciłby za wiele w oczach kibiców. Punkt dla niego!
28.05.2020 22:40
Gracz może nie z najwyższej półki, ale na pewno bardzo solidny. Nie przypadkiem grał już w Liverpoolu, Juventusie teraz Borussi a jeszcze wcześniej u nas. Choć mnie osobiście jego gra nie przekonuje to jednak na pewno ma umiejętności i przede wszystkim serce do walki.
24.05.2020 19:59
Brawo Lothar! W końcu ktoś poważany, ktoś blisko klubu powiedział to co wielu kibiców w tym ja mówi od dawna. Ten człowiek nie nadaje się do niczego innego niż pchanie karuzeli czy trzepanie worków po cemencie. Nieprzemyślany transfer Lucasa, nieudany przez opieszałość transfer Sané, brak innych transferów na jego miejsce (Werner, Odoi, Bergwijn), zbyt częste i niepoważne "kłapanie dziobem" co prowadziło do pogorszenia stosunków ws Wernera, oraz nieprzychylność innych klubów jak MC, Chelsea. Następnie brak zakupu kogokolwiek na ŚP, łatanie dziury w składzie i wizerunkowo wypożyczeniem Coutinho. Wspomnieć jeszcze (lub najchętniej nie) o "fantastycznym" wypożyczeniu znajomego z Półwyspu Bałkańskiego w postaci - chciałby być skrzydłowym Perisica. Gość, który nigdy nie miał żadnych predyspozycji żeby grać na tej pozycji a w obecnych czasach to już w ogóle nie ma z nią nic wspólnego. To jest kolejny młot, który nie wiem jakim cudem ma zostać wykupiony i dostać kontrakt na stałe, no niewiarygodne!
Dla mnie Brazzo to katatstrofa, amator i kompletny dureń robiący z siebie na siłę drugiego Ulego na ławce. Pajacuje, gestykuluje, ale wygląda to tak sztucznie i nienaturalnie, że aż w oczy szczypie. Brawo panie Matthäus! W tej beczce dziegciu chociaż mała łyżka miodu dla tych fanów, którzy nie tolerują tego człowieka na tym stanowisku. Mimo szczerej niechęci już będę wolał żeby odszedł na stałe do zarządu i zrobił wakat dla nowego, bardziej kompetentnego, doświadczonego, konkretnego i poważnego dyrektora sportowego.
KOAN BRAZZO, KOAN PERISIC!
29.04.2020 13:15
Nie no, świat się wali... Masakra.
12.04.2020 20:53
@Skobry Bardzo dobrze powiedziane. Jest jednym z niewielu, który potrafi z dużą lekkością operować piłką. Niech tylko jeszcze zacznie też grać pierwsze skrzypce w meczach o największą stawkę to wtedy będzie wzorowo.
06.04.2020 14:28
Porównując dwa trenerskie niewypały jakie miały miejsce po odejściu Pepa (nie licząc krótkiego powrotu Juppa), to statystyki Kovača mimo wszystko wyglądają gorzej niż Ancelottiego:
CARLO ANCELOTTI
Mecze Z R P Bramki Punkty PNM
60 43 8 9 161:54 137 2,28
NIKO KOVAČ
Mecze Z R P Bramki Punkty PNM
65 45 12 8 169:73 147 2,26
Przy zatrudnieniu dłuższym o 5 spotkań, Chorwat zanotował ledwo 2 zwycięstwa i aż 4 remisy więcej niż Włoch. Jednak najbardziej razi liczba aż 19 straconych bramek więcej za kadencji Niko, który to miał ponoć umiejętności i za zadanie by ustabilizować krytykowaną już za czasów Carlo defensywę.
Także niestety Panie Hitzfeld, Chorwat nie mógł być dłużej trzymany w klubie, który funkcjonuje inaczej niż zespoły prowadzone przez niego uprzednio. Jego cechy przywódcze oraz autorytet u graczy były oceniane dość nisko co skutkowało słabą komunikacją z zawodnikami i chaosem w całym zespole. Poza tym nawet gdyby te niespecjalne atrybuty lidera i nieodpowiednie podejście do podopiecznych nadrabiał trenerskim kunsztem, zmysłem taktycznym czy indywidualną koncepcją, wizją ładnego dla oka i przy tym skutecznego futbolu, to może wtedy otrzymałby kredyt zaufania na dłuższy czas zarówno od zespołu jak i u kibiców. Jednak w zaistniałej sytuacji (dodatkowo po tak bolesnej porażce przeciwko byłemu klubowi) gdy wiedział już, że stracił szatnię, nie miał wystarczającego wsparcia zarządu, a i fani nie są usatysfakcjonowani stylem gry oraz brakiem chemii w drużynie, Chorwat okazał sporo przyzwoitości, zrozumienia i niepotrzebnie nie unosił się honorem rezygnując dobrowolnie z dalszego prowadzenia takiego projektu jak Bayern, który na tą chwilę jest dla niego po prostu zbyt dużym wyzwaniem. Niemniej jednak można nawet stwierdzić, że wyszedł z tego z klasą ponieważ jest pierwszym od niepamiętnych (przynajmniej dla mnie) czasów szkoleniowcem, który dobrowolnie podał się do dymisji za co niewątpliwie należy się szacunek.
Tak czy inaczej za trofea dziękujemy, powrotu (przez kilka dobrych lat co najmniej) nie preferujemy, ale życzymy powodzenia i rozwoju w dalszej karierze trenerskiej!
05.04.2020 04:14
Panowie, ten "esej" miał prowadzić do analizy naszej obecnej sytuacji zarówno na świecie jak i tej wewnętrznej, klubowej a nie być zalążkiem konfliktów i problemów...
A więc abstrahując może ktoś się wypowie na temat przedłużeń kontraktów obecnych zawodników?
31.03.2020 23:07
@FanGraczyBayern - Brazzo sam się ośmiesza. On już tyle powiedział i zrobił, że nawet się nie ma co zastanawiać. To błazen jakiego Bayern nie bardzo dawno nie widział. O ile w ogóle...
31.03.2020 00:19
Panowie mimo tych wszystkich obostrzeń i całego chaosu zachowajmy w sobie choć trochę optymizmu. Bez niego to wszystko co ma miejsce będzie siadało nam na głowę jeszcze bardziej i do tego niemiłosiernie wydłużało oczekiwanie na powrót normalności :)
Edytowano : 2020-03-30 01:16:17
Traktować sytuację poważnie i stosować się odpowiedzialnie do ograniczeń to jedno. A znowuż wyrokować już najgorsze i wpadać w dołek psychiczny to drugie. Zachowajmy rozsądek w ocenie, dbajmy o siebie i bliskich oraz myślmy trzeźwo. Teraz wiele podmiotów będzie chciało wykorzystać ten wrażliwy moment i przekonać nas do "słuszności" swoich racji.
30.03.2020 01:09
@josh1982
Również wybrałbym pierwszą opcję. Mało tego, w tym przypadku nawet bez zastanawiania.
@Marienplatz
Też tak uważam i gdybym był na miejscu naszych włodarzy to uznałbym to za słuszne rozwiązanie. Jednak wykup tego.. tego czegoś?! U nas liczą każdy wydany cent. Ponoć są ambitne plany na kupno 2, 3 bardzo dobrych grajków. Więc pytam - po kiego grzyba inwestować w kontuzjogennego dziada, który nie dorasta do 1/4 umiejętności Robbery w tym samym wieku? Lepiej jak mówisz dołożyć te kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt milionów euro do zdecydowanie bardziej potrzebnych, opłacalnych i przede wszystkim wyczekiwanych transferów.
Rozumiem, że będzie pojawiać się coraz więcej kaczek dziennikarskich, a w obecnej sytuacji to już w ogóle. No, ale mimo wszystko po zeszłorocznym jakby nie patrzeć spartaczonym okienku, gdzie przed i w trakcie okienka miały miejsce tak buńczuczne zapowiedzi, kibice już nie tylko wyczekują, ale wręcz domagają się porządnych transferów, choć z drugiej strony obecna sytuacja nie zwiastuje dobrze wydawaniu dużych sum na piłkarzy przy tak mocno obciętych wpływach m in z dni meczowych, umowach/zobowiązaniach sponsorskich itp...
23.03.2020 22:48
Słaby to człowiek, bez mentalności zwycięzcy skoro nie w smak mu ciągłe wygrywanie tytułów i gra o najwyższe cele, a woli odejść do wiecznie pokrzywdzonej drużyny drugiego sortu. Albo ktoś tu mocno ściemnia i nie chce ujawnić rzeczywistego powodu powrotu do byłej drużyny - czyli zbyt wielkiej dumy i także wątpliwości w swoją wartość, braku chęci rywalizacji o pierwszy skład. Albo no jak pisałem głowa do piłki nieodpowiednia jeśli tylko 3 mecze w sezonie wzbudzają w nim ekscytację. Coby nie było to tylko pokazuje, że to nie była odpowiednia postać dla Dumy Bawarii na długie lata mimo jego historii i związków z Bayernem i Monachium.
22.03.2020 22:58
Kur*a no nie. No po prostu kur*a no nie! Boże czy ty to widzisz?!
Największy tłuk i gamoń, który przypomina czasy takich transferów jak Braafheid czy Pranjić ma zostać wykupiony i pozostać w drużynie, która ma się a przynajmniej robi się za taką wielką w świecie piłkarskim. To nawet nie jest już żenujące, na to po prostu brak słów. Już jednego z określanej przeze mnie "świętej trójcy jugoli" się pozbyli - Kovaca. Lej woda Brazzo niestety jest nie do ruszenia. Choć może to i dobrze, że ma iść wyżej w zarządzie bo wtedy zwolni miejsce dla kogoś bardziej rozgarniętego, kompetentnego i doświadczonego na to stanowisko. Oprócz jednego Bogu dzięki Daviesa (który de facto był kupiony wcześniej) to zasrał całe letnie okienko transferowe i ściągnął na potrzeby swojego kółeczka różańcowego takiego Ivana. Ivana, który ma się za skrzydłowego, ale tacy skrzydłowi to może mogli się tak nazywać z 25 lat temu. Surowy technicznie, powolny jak ślimak i do tego chce robić z siebie indywidualistę jak Robben bo w dogodnych sytuacjach woli strzelać i partaczyć zamiast oddać do lepiej ustawionych kolegów.
Nie dość, że wirus to jeszcze taka informacja na dobicie przychodzi.
KATASTROFA, PLAGA I TRAGEDIA!
22.03.2020 22:49
@FanGraczyBayern
Masakra jakaś. Hiobowe wieści, to nie wróży niczego dobrego. Gość jest w takim gazie a tu przerwa, i to miesiąc. W dodatku w tak gorącym okresie...
26.02.2020 16:53
Matko jedyna, jeszcze tego brakuje. To nie jest koncert życzeń a nawet jeśli ktoś mógłby sobie życzyć pozostania tutaj to na pewno nie ty. Won stąd i nie wracaj pokrako jedna!
22.02.2020 00:32
Hahaha, wiem że lwią część z tych wszystkich pogłosek, plotek trzeba traktować z dużą dozą dystansu oraz przymrużeniem oka, ale o tych już wręcz "legendarnych" 200mln € czytam bodajże trzeci sezon z rzędu, i co? I nic. Owszem wydajemy, kupujemy raz lepiej (Davies), raz gorzej (Perisic, tfuu!!!), ale żadna taka kwota odkąd jest o niej gadane ani razu się nie przewinęła przez ręce naszych zarządców w celu transferów. Więc skoro kolejny raz jest to gadane, to można być na 95% pewien, że i tym razem są to po prostu mrzonki.
Poza tym to co czytam na temat Wernera to jakiś absurd i paranoja wręcz. Co chwilę jest łączony z Bayernem co jest dementowane przez nasze władze. Jakby tego było mało, niektórzy decyzyjni starają się go do nas zniechęcać wytykając mu to i owo. Mimo, że ewidentnie widać, że chłopak chciałby do nas dołączyć, i mało tego - mógł dołączyć za przyzwoitą jak na dzisiejsze warunki cenę w ostatnim letnim okienku to ta możliwość nie została wykorzystana. A teraz nagle gdy pojawia się zainteresowanie Liverpoolu to naszym władzom się to nie podoba? Przecież to jakiś żart, żenada i cyrk w jednym. To jakiś więzień czy kto, że ma grzecznie czekać aż Bayern się łaskawie decyduje lub zajdzie nagle potrzeba kupienia go? A póki co ma niby cicho siedzieć i nie próbować ruszać się z Lipska?
Tak jak wspomniałem, dystans do takich rzeczy, ale w każdej plotce jest trochę prawdy i w tej na pewno też, a to zakrawa już na bardzo zawyżony egoizm, butę, amatorszczyznę i wręcz bezczelność.
Kto ma Hasana w zarządzie klubu, ten się w cyrku nie śmieje.
17.02.2020 12:00
@predator
Dokładnie tak. Tu chodzi głównie o stosunek ceny do jakości. A ten byłby idealny a może nawet odpaliłoby jeszcze więcej jakości. Poza tym był jeszcze Bergwijn i Werner także w dobrej cenie, ale no, no właśnie... Tak czy inaczej nie zakupienie tego piłkarza to strata dla drużyny, i pokazanie nieudolności transferowej na rynku. Jeden kumpel gadał o nim przez całe lato i choć co prawda jak większość miałem oczy przysłonięte całą tą szopką z Leroyem to gdy wypadł doszło do mnie, że na ten moment Ziyech to najlepsza możliwa opcja. Niestety przyszedł car Ivan I, i obudziłem się z ręką w nocniku. TFFUUU!
13.02.2020 22:08