O widzę, że i trener w końcu zauważa coś, co kłuje w oczy nawet laika oglądającego grę Bayernu w obronie. Panie Tuchel, ta sytuacja ma miejsce już bodajże 3 rok z rzędu. Z tym, że o ile było to wytłumaczalne za czasów Flicka i jego hiperpressingu, a i tak nadrabiali stracone bramki liczbą zdobytych goli, tak tutaj - przy tej taktyce, tych piłkarzach jest to już po prostu nie do przyjęcia. Trzeba ćwiczyć jakieś szyki, schematy, pewność siebie, i nie wiem co jeszcze. Byle przyniosło to w końcu rezultat w postaci stabilnej, szczelne i pewnej swoich umiejętności formacji defensywnej.
31.10.2023 20:03
Nie jestem ani za, ani przeciw Messiemu. Jego wielkim fanem, tak jak fanem Barcelony nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę. I to samo dotyczy C. Ronaldo i Realu Madryt.
Nie zmienia to jednak faktu, że Messi, to prawdopodobnie najlepszy piłkarz w historii. I choć doceniam jego rekordy, osiągnięcia, wkład w piłkę, talent i poziom na jakim potrafi utrzymywać się od tylu lat, to jestem zdania, że jednak kilku nagród Złotej Piłki nie powinien on zdobyć, tak samo z resztą jak Cristiano.
Najbardziej przykrym i niewytłumaczalnym faktem, jest to, że jednego razu Złota Piłka była przyznawana jednemu lub drugiemu bo strzelili najwięcej bramek w sezonie. Żeby im nie umniejszać, było ich naprawdę dużo.
Jednak piłkarze, którzy mieli w tym czasie wielkie osiągnięcia drużynowe na arenie międzynarodowej nie zostawali zwycięzcami.
Innym razem, już później, piłkarze jak Lewy czy Haaland wymiatali konkurencję liczbą goli, a także dokładali do tego osiągnięcia drużynowe. To wtedy nagle hierarchia imprez sportowych w Złotej Piłce dziwnym trafem potrafiła się zmienić.
Jak Xavi, Iniesta czy Neuer sięgali po Mistrzostwa Świata czy Europy będąc głównymi architektami tych sukcesów, to ZP wygrywał piłkarz z liczbą bramek i może Ligą Mistrzów.
Jak zaś inny gracz, wygrywał klubowy tryplet i miał wielki wpływ na drużynę i konkretne liczby jak choćby Sneijder czy Ribéry, to również decydowały kryteria liczby goli.
Po prostu przez te wszystkie lata zasady i kryteria oceniania i przyznawania punktów dziwnym trafem zmieniały się i naginały na korzyść tych dwóch graczy - Messiego i Ronaldo. Bo gdyby było ustanowione konkretnie i oficjalnie, że np Mistrzostwo Świata albo Liga Mistrzów lub liczba goli w sezonie daje największe szanse plus reszta składowych, to myślę, że od tego 2008 roku kilka dobrych plebiscytów Ballon d'Or miałoby zupełnie innych triumfatorów. I jeszcze raz podkreślam - nie mam nic do wymienionej dwójki. Jednak trzeba być naprawdę zaślepionym fanatykiem, ignorantem lub trollem by twierdzić, że wszystkie przyznane im nagrody były prawidłowe i fair wobec pozostałych.
Tak na dobrą sprawę, to nikomu nie stałaby się krzywda gdyby Messi wygrał powiedzmy 5 z aktualnych 8, a Ronaldo 3 z 5 otrzymanych. A resztę możnaby rozdzielić na kilku innych graczy, którzy w konkretnych sezonach zasłużyli sobie o wiele bardziej na tą nagrodę.
A niestety przez takie decyzje konkurs ten popadł w śmieszność i żenadę. Bo ich własne, niezrozumiałe ścieżki oceniania, które jednego roku traktują priorytetowo zupełnie inne lub odwrotne osiągnięcia niż w roku kolejnym, pokazują tylko, że to od dłuższego czasu tylko konkurs rozpoznawalności i znajomości, a nie czystych umiejętności i osiągnięć w danym sezonie.
31.10.2023 19:56
Ja pierdziu.. zarząd zamiast brać się za przedłużanie perełki Musiali czy niepewnego i kuszonego przyszłością w innych klubach Daviesa, a także będącego w wybitnej formie Sané. To bierze się najpierw za zasłużonych, ale jednak dziadków, których najlepszy czas, forma i wiek już niestety przeminęły. Zawsze naszym priorytetem było jak najszybsze przedłużanie kontraktów naszych najlepszych i najlepiej rokujących graczy, a nie doświadczonych piłkarzy, z którymi możemy przedłużyć umowy w każdym momencie bo i tak nie będą mieć prawdopodobnie lepszej opcji niż my... Odszedł Hasan, ale widać, że Freund i spółka jak na razie robią kilka tematów gorzej niż on.
31.10.2023 02:38
Kolejny mecz w którym nie mamy kontroli nad całym spotkaniem. Jak długo będzie to trwało, że słabsi przeciwnicy narzucają nam warunki na boisku? Żeby tylko przypomnieć, a nie sięgać daleko pamięcią, Mainz czy Galatasaray, a teraz Darmstadt, które też miało swoje okazje. Czy my czekamy na jakąś katastrofę? Na tym polu nie widać żadnej poprawy i pojedyncze wysokie wyniki czy zdobywane punkty tego nie zmieniają co najwyżej tylko przykrywają...
28.10.2023 21:12
Podsumowując w porównaniu do zeszłego sezonu pod wodzą Julka:
POZYTYWY:
- punktowo wygląda to lepiej. Na tym etapie w Buli mieliśmy już 5 punktów mniej. Pozycja jest póki co "tylko" 3, ale to przez to, że inne ekipy trzymają poziom, formę. Co jest na pewno korzystne dla ligi.
- mentalnie wygląda to też jednak lepiej. Były już takie mecze, które wyglądały średnio, ale jednak udawało się w nich ostatecznie osiągnąć korzystny czy chociaż przyzwoity rezultat. W zeszłym sezonie potrafiliśmy grać dobrze i nagle jedna akcja, zwrot zdarzeń powodował, że kompletnie traciliśmy kontrolę nad meczem, a przede wszystkim nad wynikiem.
NEGATYWY:
- brak konkretnego stylu, wypracowanych automatyzmów, schematów i wariantów gry. Drużyna nie posiada swojego ja. Ani nie słyną z zabójczego pressingu jak za Flickaa ani z posiadania piłki i ataku pozycyjnego jak za Pepa czy Juppa. Niby przez to powinni być bardziej elastyczni, ale jednak są po prostu nijacy. Nie mają żadnej tożsamości strategicznej. Czymś co ich wyróżnia i na czym opieraliby całą swoją grę.
- kompletny brak progresu poszczególnych zawodników. Niestety jest to jeden z gorszych faktorów. Żaden z piłkarzy, szczególnie tych będących już dłużej w klubie nie poczynił żadnego postępu. Wręcz kilku zawodników zaliczyło wyraźny regres. Jedyny Sané nie tyle co się poprawił co po prostu w końcu gra na miarę swoich możliwości i talentu. Goretzka poczuł krew po pierwszych solidnych występach Laimera i postanowił przyłożyć się trochę bardziej i nawiązać do swojej formy z 2020 roku. Natomiast Davies, Gnabry, Kimmich, de Ligt i jeszcze kilku zaliczają mniejszy lub większy regres co nie rokuje zbyt optymistycznie na przyszłość.
- atmosfera, wokół drużyny i trenera i komunikacja wewnątrz nie wygląda na rodzinną czy choćby zażyłą. Wydaje się, że trener nie do końca rozumie swoich zawodników. Nie jest zbyt dyplomatyczny czy ostrożny w swych wypowiedziach. Co sugeruje choćby jego zdanie na temat szóstki. Drużyna nie wygląda jakby miała pójść w ogień za swoim szkoleniowcem, a nawet za sobą nawzajem. Nie widać chemii czy ognia podczas meczu.
To na tyle z aktualnych spostrzeżeń. Dodajcie coś od siebie bo pewnie pominąłem jakieś aspekty :)
24.10.2023 22:29
Nie wiem co to miało być, ale przynajmniej wyniknęła z tego kolejna wygrana w grupie oraz co za tym idzie, przedłużona rekordowa seria. Poza tym - padaka. Padaka w obronie - błędy, wykładanie piłek przeciwnikowi, czas reakcji. Padaka w środku pola - nikogo kto by pokrył, przerwał, rozegrał, przytrzymał. 19 - 5 w strzałach na korzyść Galaty po 1 połowie. Przecież to powinno być w drugą stronę. I jeszcze mógłbym zrozumieć jakby to City czy Real był, ale Galatasaray? Pragnę przypomnieć, że to drużyna z ostatniego, czwartego koszyka. Oprócz punktów, a przecież o to chodzi i chociaż za to chapeau bas, TRA - GE - DIA!
Tuchelball jak żywy, jednak dopóki są punkty (a te jak narazie są) doputy nie powinienem narzekać...
24.10.2023 21:06
Panie Tuchel. A przypomnij mi pan mecz, w którym to nie byliśmy niechlujni. Czy spotkanie gdzie nasza obrona była stabilna jak skała i nie popełniła rażących błędów. Albo, w którym napieraliśmy przeciwnika całe 90 minuy. A przynajmniej mieliśmy takie spotkanie pod całkowitą kontrolą i to nie tylko z wyniku, ale z przebiegu gry i pewności siebie emanującej z naszych piłkarzy. Bo ja na wszystkie rozegrane pod Tobą spotkania, jak na razie nie przypominam sobie ani jednego takiego meczu. Takiego, że patrząc na grę nie drżałbym o to czy nie stracą beznadziejnej bramki albo spuszczą na taki luz, że będzie się miało wrażenie, że to rywal jest lepszy.
23.10.2023 22:43
Będą z niego ludzie. Chciałbym widzieć coraz więcej takich perełek u nas. Kto wie, może kiedyś będzie na poziomie Mbappe. Szkoda tylko, że Davies po bardzo obiecującym początku i świetnym rozkręceniu się, spuścił z tonu i nie robi już takich postępów. A przecież potencjał ma niebywały. Jasne, jest nadal bardzo dobry i nie wyobrażam sobie, że Bayern miałby puścić go do Realu i to w dodatku za czapkę śliwek jak kiedyś Krossa. Jednak na tą chwilę Phonziemu dużo brakuje do etyki pracy i ambicji Francuza.
23.10.2023 22:33
A kiedy w końcu otworzysz Mangal Döner w Zabrzu? Człowiek się już doczekać nie może...
23.10.2023 22:24
Cieszy, że przynajmniej nastąpiło odwrócenie trendu i w końcu zagraliśmy lepszą pierwszą połowę niż drugą. Do tej pory patrząc na ostatnie miesiące to było na odwrót. De Ligt trochę niepewny. Widać, że ma pod Tuchelem stresy. Ulreich w końcu wyciągnął coś ciekawego. Kane regularny jak zawsze. Nie schodzi poniżej pewnego, dobrego poziomu. Leroy klasa. Trochę za wcześnie zdjęty. Leon zaczyna wywierać presję na Laimerze po początkowych meczach. Widać, że zauważył w nim konkurencję i w końcu zaczął pokazywać na co go stać. Kim coraz pewniejszy, bardzo ładnie. Niech wróci reszta z tych kontuzji i zobaczymy co będzie dalej. Póki co widać progres, ale do gry bardzo dobrej i przede wszystkim równej nadal sporo brakuje.
22.10.2023 02:11
@Lucas87, ja też nie. Jak dla mnie mogłyby być tylko turnieje. Albo jak ktoś już proponował - zamiast kilku półtoratygodniowych przerw reprezentacyjnych robić po jednej trzytygodniowej lub miesięcznej przerwie na rundę czyli w całym sezonie łącznie dwa przestoje na mecze międzypaństwowe.
Wtedy zarówno selekcjoner jak i piłkarze mieliby więcej czasu być zgrać się z sobą i trenować typowo pod mecze kadr narodowych. A także nie trzeba by co chwila przerywać rozgrywek klubowych. Trochę jak w modelu siatkówki. Z tym, że tam, to jest już cały okres reprezentacyjny, który zaczyna się po sezonach klubowych, w okolicach początku lata. Tak czy inaczej myślę, że wyszłoby to na lepsze i kibicom, których denerwują cochwilowe przerwy w rozgrywkach klubowych. I reprezentacjom, które miałyby możliwość wdrożenia się w cykl grania krajowego.
21.10.2023 00:50
Bayern jak zwykle - sportowo top. Światopoglądowo - okręgówka. W ogóle w dzisiejszych czasach wszyscy mylą demokrację z lewicą, a kobietę z mężczyzną. Jak kocham ten klub tak poglądy reprezentowane przez niego już niekoniecznie.
Państwo (Palestyna), które sobie spokojnie istniało i koegzystowało z sąsiadami nagle zostało postawione przed faktem dokonanym, że połowa kraju jest im zabrana i oddana kompletnie innemu narodowi. Po czym co jakiś czas ten gość zabierał sobie kolejny skrawek ziem i uzurpował do niego prawo. A jak w końcu ich pierwotnym właścicielom się ulało i postanowili to zamanifestować w brutalny sposób, bo w inny się nie da. To nagle każdy ma do nich problem, a tamtych bierze (z resztą jak zawsze w historii) w obronę.
Nie stoję ani po jednej, ani po drugiej stronie, ale odkąd mniej więcej pojmuję o co chodzi w tym wszystkim to zastanawiam się, czym to państwo (Izrael) zasłużyło sobie na wieczne, tak dobre i litościwe traktowanie i patrzenie na to co oni robią i mówią z przymrużeniem oka. I ta sytuacja ma miejsce nie od czasów II wojny światowej (gdzie niewątpliwie zostali bardzo mocno skrzywdzeni), tylko od dawien dawna...
17.10.2023 20:59
Bez przesady. Być może nie widzi tego po jego grze, ruchach. Natomiast zdecydowanie widać, to że jest lepszy w statystykach. I tego nie da się podważyć bo w żadnym poprzednim sezonie na tym etapie nie miał takich liczb, a także takiego wpływu na grę całej drużyny.
17.10.2023 20:41
Miód na moje uszy
17.10.2023 20:39
Serio na rynku nie ma nikogo lepszego i ciekawszego niż Kobel?
14.10.2023 19:39
To ja już chyba niczego nie rozumiem. Większość, jak nie wszyscy zawodnicy, którzy przychodzą do Bayernu, mówią, że są zaskoczeni wysoką intensywnością treningów, dbałością o detale, różnorodnością sesji, i tak dalej.
Po czym odchodzi taki Pavard, do klubu, nie oszukujmy się, półkę niższego. Mającego swoje lata wielkości i świetności jednak za sobą.
A zeszłoroczny awans Mediolańczyków do finału należy traktować z dużym przymrużeniem oka, bo mieli mega łatwą drabinkę. Natomiast lepsze ekipy (poza City), miały słabszy okres. Z resztą faza grupowa pokazała dobitnie, że Bayern bez wątpienia jest o klasę lepszą ekipą. Wygrywając z nimi dwukrotnie.
I tak więc idzie do jednak słabszego klubu, gdzie rzeczywiście sama liga jest zdecydowanie mniej efektowna. Nastawiona na defensywę, to prawda, ale opowiada jakieś pierdoły o cięższych treningach - niby jakim cudem? A więcej taktyki - niby skąd? Nie podejrzewam, żeby w Bayernie, klubie o najwyższych standardach, będących od lat w top 5 jak nie top 3 klubów na świecie miałyby być lekkie treningi. A taktyka? Przecież żeby strzelać bramki, kreować sytuacje też trzeba mieć plan, strategię. Dlatego zawsze śmieszą mnie komentarze typu - ta czy tamta liga jest bardziej taktyczna. Nie. To, że jakaś liga bardziej skupia się na strzelaniu bramek niż na dostępie do niej, nie oznacza, że jest bardziej "taktyczna". I w tym i w tym przypadku trzeba się nauczyć wielu automatyzmów, zachowań, zwracać uwagę na szczegóły i tym podobne.
Więc te całe gadanie Pavarda jest jak dla mnie stricte kurtuazją i chęcią przypodobania się kibicom oraz klubowi, aniżeli sytuacją z życia wyjętą, faktem.
13.10.2023 16:11
Taką grę chce się oglądać. Nic dodać, nic ująć. W końcu brak juniorskich błędów w obronie skutkujących niepotrzebną stratą bramek. Szkoda, że "tylko" 3. Bo finezja i ciąg na bramkę były takie, że spokojnie mogłoby być 5 czy 6 strzelonych. I jeszcze jeden mały minusik, mianowicie, że Kane nie podgonił lidera o armatę, nawet o gola, bo warunki były ku temu jak najbardziej sprzyjające.
A propos tej kolejnej nieszczęsnej przerwy na granie krajowe... Przerwy reprezentacyjnej gdzie Kane gra obowiązkowe i bardzo ważne dwa mecze kwalifikacyjne u siebie w Anglii, nie wyściubiając nosa poza Londyn. A Niemcy, którym Bayern idzie bardzo na rękę w kwestii trenera (nie pierwszy raz i nie tylko w tej kwestii), nie żądając za niego odstępnego - wiedząc ilu zawodników z Monachium gra w reprze, postanawiają zrobić sobie wyjazd integracyjny na prawie drugi koniec globu, do Ameryki Północnej i Środkowej. Na mecze towarzyskie... To już większy support dostają polskie kluby z PZPN grające w rozgrywkach europejskich ????
08.10.2023 20:57
Cytując mojego dobrego znajomego: "oglądanie Bayernu ostatnio tak męczyło za czasów Kovaca". I ja się pod tym podpisuję każdą częścią ciała. Tamten też zbierał nawet punkty (patrz liga, Liga Mistrzów), ale styl był siermiężny, toporny nudny i oczy od tego bolały. A jak przychodziło co do starcia z bardziej wymagającymi rywalami to już nie było przyjemnie. A i z ogórkami potrafiliśmy się często męczyć. Ba, Niko był nawet w jednym lepszy od wuefisty Thomasa - jego drużyna traciła mniej bramek. TT ma, a na obecną chwilę miał do dyspozycji de Ligta, to stawiał nie wiedzieć czemu na nie do końca jeszcze wkoponowanego Koreańczyka czy znanego ze swojej "nieprzewidywalności" Papromecano.
Żeby tu chociaż było widać jakiś styl, zamysł, kierunek, w którym to idzie. Ale tu nie widać nic. Czy też parafrazując cezara polskich freak fightów - "Tu niczego nie ma"...
03.10.2023 23:38
Cytując mojego dobrego znajomego: "oglądanie Bayernu ostatnio tak męczyło za czasów Kovaca". I ja się pod tym podpisuję każdą częścią ciała. Tamten też zbierał nawet punkty (patrz liga, Liga Mistrzów), ale styl był siermiężny, toporny nudny i oczy od tego bolały. A jak przychodziło co do starcia z bardziej wymagającymi rywalami to już nie było przyjemnie. A i z ogórkami potrafiliśmy się często męczyć. Ba, Niko był nawet w jednym lepszy od wuefisty Thomasa - jego drużyna traciła mniej bramek. TT ma, a na obecną chwilę miał do dyspozycji de Ligta, to stawiał nie wiedzieć czemu na nie do końca jeszcze wkoponowanego Koreańczyka czy znanego ze swojej "nieprzewidywalności" Papromecano.
Żeby tu chociaż było widać jakiś styl, zamysł, kierunek, w którym to idzie. Ale tu nie widać nic. Czy też parafrazując cezara polskich freak fightów - "Tu niczego nie ma"...
03.10.2023 23:38
No, może taktyk z niego dobry, choć też nie wybitny. Ale mentor i dyplomata tragiczny...
02.10.2023 13:07
Sané forma jaką powinien mieć od kiedy tu przyszedł. W końcu możnaby rzec...
30.09.2023 22:28
Również chętnie zobaczyłbym go w meczu przeciwko Bykom. Z drugiej strony to takie trochę wsadzanie jeźdźca na cwałującego konia...
27.09.2023 20:05
Mimo, że mecz wynikowo raczej nie był zagrożony, to czy naszym działaczom nie powinno być wstyd za taki stan rzeczy? Klub o takiej randze, który nie ma nawet zamienników dla podstawowych obrońców gdy ci wypadną. Przecież to nie przystoi...
26.09.2023 22:38
Oby nic poważnego. Zdecydowanie bardziej wolę MdL niż Papromecano...
23.09.2023 23:09
Nieważne jak, zaczynasz, ważne jak kończysz. Obyście utrzymali trend z meczu przeciwko Bochum to na wiosnę może być bardzo pięknie.
23.09.2023 23:08
@tapczan - co prawda to prawda. Brakowało takiego meczu. Dawno nie widziałem takiej chęci do zdobywania bramek i braku niepotrzebnej kalkulacji. Bardzo przyjemnie patrzy się na taką grę. Oby tak dalej!
23.09.2023 23:05
No to @Ivan7 słucham - w jakich to meczach Papromecano zagrał na najwyższym światowym poziomie? Przecież ten człowiek jest jak tykająca bomba zegarowa - nie wiesz kiedy wybuchnie. Ilość jego błędów w przyjęciu, gubieniu piłek pod polem karnym, nietrafianiu w piłkę w kulminacyjnym momencie, doprowadziła do multum niepotrzebnych strat goli i drżenia o wynik. Ten gość owszem, jest szybki jak na obrońcę i potrafi odebrać piłkę prawie każdemu piłkarzowi, ale te zalety nie wyrównują tego ile spotkań nam ten kolaborant zasabotował. I to były błędy na poziomie Regionaligi, a nie najwyższego szczebla. Rozumiem raz, dwa, ale nie dziesięć. I jak widzę tego Elektromecano grającego za de Ligta, który to strzelał w meczach bramki, wyjmował piłkę z linii bramkowej. Jednym zdaniem - ratując nam wielokrotnie skórę. W dodatku utożsamiającym się z Bayernem, mówiącym o tym otwarcie, to naprawdę brak mi słów. Gdzie Upa zagrał u nas już kilkanaście nawet nie bardzo słabych tylko wręcz na korzyść przeciwnika meczy, a de Ligtowi nie wyszedł jeden. Mianowicie w Superpucharze przeciwko Lipskowi, tak jak z resztą całej drużynie więc to nie była tylko i wyłącznie jego wina.
Dlatego kompletnie nie mogę pojąć czym Dayot zasłużył sobie na grę i zaufanie po takich klopsach, a de Ligt na infamię bo tylu świetnych meczach i dyspozycji...
Edytowano : 2023-09-23 23:01:50
Żeby nie było, pamiętam bodajże jeden mecz z PSG, w którym naprawdę konkretnie czyścił i nie podpalił się jak to ma w zwyczaju. Tak poza tym - pamiętam go głównie z gorącej głowy, błędami powielającymi błędy i tyle. Zero charyzmy, charaktery czy jakiegokolwiek wyróżnika. Po prostu szary piłkarz bez psychiki z tendencją do robienia błędów na poziomie juniorskim.
23.09.2023 22:57
Nie mogą tak grać ciągle? Już nie chodzi o liczbę strzelonych bramek, choć to chciałoby się widzieć jak najczęściej. Ale przynajmniej ten głód zwycięstwa, wybieganie, szukanie kombinacji. Przyjemnie się na to patrzało, bardzo przyjemnie. Oby tak dalej :)
23.09.2023 17:29
Przepraszam bardzo, czy jest tu ktoś kto ma jakieś wtyki czy znajomego w sztabie klubowym? Bo jeśli tak, to prosiłbym żeby ktoś się tam dowiedział, zapytał, czy piłkarze, którzy są tu już długo oraz ci, którzy na bieżąco dochodzą do drużyny, nauczyli/uczą się tych tłumaczeń o braku koncentracji? I także jeśli łaska, dowiedzieć się czy ktoś w ogóle próbuje coś z tym robić? Jakiś psycholog, taktyk czy ktokolwiek, cokolwiek pracuje nad tym, żeby to wyeliminować?
Na litość! Przecież to woła o pomstę do nieba, że od 2 lat tracimy bramki w tak durny i podwórkowy sposób! I to od klubu-mema, który powinien skasować tu łomot i wrócić z podkulonym ogonem do siebie. Przyjeżdża takie MU, które od lat jest karykaturą wielkiej ekipy sprzed lat. W dodatku w atmosferze grubych, ciężkich afer, bez 2-3 podstawowych graczy, cieniując totalnie w lidze. I wracają do Anglii w przeświadczeniu, że zdobyli ledwo 1 bramkę mniej niż my.
Ja nie wiem co mam powiedzieć. Momentami miażdżyliśmy, dominowaliśmy, wgniataliśmy ich w ziemię intensywnością i pięknem gry, kombinacjami. I to wrażenie, znowu zastaje zatarte przez jakieś szkolne błędy, które są powtarzane (tak jak ich durne tłumaczenia) co mecz.
Do tego ten Ulreich, który to czego w teorii nie musi bronić (sam na sam), i nikt nie miałby o to pretensji, to broni. A w sytuacjach, w których piłka dosłownie toczy się do bramki czy piłkarz przeciwnika leży, albo przeciwnik nabija centrostrzałem kolegę wpuszcza wszystko jak leci. Ręcznik nie bramkarz.
I jeszcze raz pytam? Czy naprawdę będąc jednym z największych klubów na świece, który jeszcze kilka lat temu tracił w sezonie ligowym 18 goli, nikt nie widzi jak wiele od jakiegoś czasu, i to w dodatku kuriozalnych goli tracimy? Przecież to wygląda czasem wręcz na sabotaż.
A biedny de Ligt który ratował nam skórę wielokrotnie w zeszłym sezonie, siedzi na ławce (grając 1 gorszy mecz w Superpucharze), i patrzy jak kopie się po czole i leżącego przeciwnika po łydkach syn elektryka - Papromecano. Człowiek, który tyle samo ile de Ligt nam męczy wyratował, tyle samo zasabotował. Szkoda gadać.....
Edytowano : 2023-09-20 23:59:19
Żeby nie było - na plus znowu Sané. Choć jak zawsze w pewnych momentach egoizm niepotrzebnie brał górę, gdzie mógł zagrywać do kolegów. No, ale taki urok piłkarzy o takiej charakterystyce. Jamal znowu wchodzi na swój poziom. Bardzo przyjemnie patrzy się na to. Kane, to za niedługo będzie wszędzie. Strzela, asystuje, rozgrywa i jeszcze wraca się do obrony szybciej i częściej niż skrzydłowi. Fantastyczny piłkarz. Środek coś zaczyna kopać. Nadal nie rozumiem Laimera na boku zamiast Mazraoui'ego...
20.09.2023 23:53
Ej, on tak serio? Czy blefuje żeby wyjść jakkolwiek z twarzą z tej sytuacji? Jaki on jest zje...chany.
O proszę, już zaczyna się karuzela w sprawie Daviesa. Fantastycznie, tego nam było trzeba...
18.09.2023 23:54
Pytanie - dlaczego Tuchel nie rozmawia z zawodnikami? Dlaczego im nie komunikuje, nie tłumaczy tak ważnych przecież dla nich tematów? Czy już po ledwo półroczu chce sobie narobić wrogów w drużynie? Po co to komu, na co? Sezon jest długi, ale trzrba dawać każdemu pograć. Szczególnie, że de Ligt jest naszym najlepszym obrońcą. Odszedł Hernandez. Jakim cudem gra więc ten elektryczny nieudacznik Upamecano? Przecież ten człowiek zasabotował nam wiele meczy, wypaczył kilka wyników na przestrzeni sezonu...
18.09.2023 23:27
@Patryk233, bo już ploteczki, a może nie tylko ploteczki O Realu mieszają mu w głowie. Dlatego pytałem już wcześniej - co Ci piłkarze widzą takiego w tym klubie, że tak im wszystkim świecą się oczy jak słyszą, że Real o nich pyta. Tam kilku użytkowników odpisało, że marka, tytuły, itd. Ale przecież my mamy tak samo wszystkie te cechy. Jedyna niewielka różnica to pogoda, choć też bez przesady. W Hiszpanii, jest cieplej na zimę niż w Monachium, ale to też nie klimat amazoński, że upał i wilgoć przez cały rok. Po prostu trochę łagodniejsze zimy i szybciej zaczyna się robić ciepło. Ot tyle. Więc nie chcę już słuchać bajek o ich niby wielkości bo jak dla mnie oni nie są w niczym lepsi od nas. Zdobyli 3x LM z rzędu, ale ani jednego trypletu. My zdobyliśmy już tryplet 2x demolując wszystkich. Oni te 3 tytuły pod rząd zdobyli determinacją, sztywnym trzymaniem się nudnej taktyki, prime'm Ronaldo oraz nie oszukujmy się - sporą pomocą sędziów i faktem, że nie było wtedy VARu.
Historia klubu, fenomenalni piłkarze w przeszłości - tak samo u nich jak i u nas.
Tak więc wracając, nie widzę ani subiektywnie, ani obiektywnie kompletnie ŻADNEGO argumentu przemawiającego za jakąś niby wyższością Madrytu nad Monachium.
Więc skąd się bierze to przeświadczenie,ten mit wielkości tego klubu u mediów i piłkarzy? Nie mam zielonego pojęcia. Ale wiem, że jeśli Davies ma zacząć fochać, to niech idzie, droga wolna. Z niewolnika nie ma pracownika. Jak napisałeś, od 2 lat nie zrobił żadnego znaczącego postępu, żadnego. Zaczął super, wszedł na jakiś levels i owszem pozostaje gdzieś w tym obszarze, ale nic ponadto.
Poza tym niech nie zapomina, kto go wynalazł i sprowadził wierząc w niego i płacąc niemałe pieniądze jak na tamtą ligę.
I tfu na ten Real! Zawsze te kury babilońskie muszą mieszać, zawsze...
16.09.2023 01:54
Nie żebym narzekał, ale czy kiedyś wróci Bayern grający radosną, piękną i skuteczną piłkę? Jak w sezonie 12/13 czy 19/20? Ta gra nawet jak wygrywają, walczą jako tako, to nie jest to. To wszystko jest takie jakieś szarpane, bez luzu, polotu. I to od kilku lat. Nie wiem co mogłoby zmienić taki stan rzeczy... Do każdego meczu podchodzę z obawami, nie czując żadnej pewności wyniku. A przecież Bayern to nie Borussia Dortmund czy inne tego typu kluby. To jeden z najlepszych klubów na świecie. Chciałbym znowu doznać tego uczucia, kiedy do każdego meczu Bayernu siadałem uśmiechnięty i pewny dobrej gry. A nie zniesmaczony już na starcie stylem i drżący o newralgiczne ruchy piłkarzy i idące za tym straty goli i wyników.
15.09.2023 23:19
Co takiego ma w sobie ten Real, że piłkarzom świecą się oczy jak o nich pytają? W czym takim jets lepszy od nas? Już pomijając te 3 wygrane LM z rzędu. Chcąc nie chcąc to im wyszło, i pewnie długo tego nikt nie przebije. Natomiast oni nie mają na przykład ani jednego trypletu. A my zdobyliśmy ho już dwa razy. To też nie lada wyczyn więc w takich współczesnych rekordach jesteśmy powiedzmy na równi. Więc skoro nie to, to jaki inny czynnik ma wpływ na takie ich postrzeganie? Historia? Tu akurat nie mają się czym chwalić bo generał Franco załatwił im wiele dobrego w tamtych czasach chcąc upokorzyć Barcelonę, która chciała swojej niepodległości. Oczywiście oficjalnie istnieje brak dowodów, kibice i działacze to wypierają, ale ktoś sobie takiej teorii nie wymyślił skoro przetrwała aż do dziś i jest traktowana jako prawdziwa wersja tamtych wydarzeń.
Po drugie, piłkarze. Puskás, di Stefano, Gento? Przecież Bayern miał tak samo wielkie, światowe gwiazdy w drużynie na długie lata w swojej historii. Choćby tylko wymienić Beckenbauera, Müllera czy Rummenigge. A możnaby spokojnie dodać kolejnych jak Matthäus, Maier itd. Więc tu też nie widzę kompletnie żadnej różnicy.
Miasto? Stolica Hiszpanii z jednej strony, a z drugiej stolica Bawarii, najbogatsze, najczystsze i najpiękniejsze wielkie miasto w Niemczech. Jak dla mnie również żadna różnica. No może, minimalnie pogoda przemawia za Madrytem w skali roku, ale to raczej nie jest ważny detal. Ogólne wygrane, tytuły, itd.? Tu również remis.
Więc widać jak na dłoni, że nie istnieją wielkie, ani nawet jakieś decydujące małe różnice między tymi klubami. Więc ponawiam pytanie, które nurtuje mnie od lat - co takiego widzą kibice, media i piłkarze w tym śmiesznym klubie? Może ktoś coś jakieś sensowne pomysły?
14.09.2023 01:57
Flick poszedł i nagle potrafili wygrać, i to z Francją... Bez hamulcowego Kimmicha w dodatku to widać, że zaczęło coś hulać.
12.09.2023 23:02
Jeśli pogra na tym poziomie kilka miesięcy, a nie kilka meczów, to wtedy będzie można go pochwalić. Jak na razie to jedna niewiadoma. Już miał takie przebłyski, by potem gasnąć. Poczekamy, zobaczymy :)
07.09.2023 14:19
"Nie dzieje się tak w piłce" samo z siebie tylko wyczułeś grunt pod interes w tym zainteresowaniu, i je wykorzystałeś do własnych celów. A swoją drogą, że tacy doświadczeni gracze jak Uli i Karl dali sie rozegrać w tym okienku jak amatorzy przez angielskie kluby czy ich zawodników. Chłopie przyznaj po prostu, że od początku planowałeś zostać w tym $ity, tylko chciałeś mieć gwarancję gry i tyle. Przy okazji pewnie jeszcze trochę więcej pieniążków. Dostałeś co chciałeś, ciesz się i nie zabieraj już więcej głosu na temat klubu, któremu Twój obecny nie dorównuje pod żadnym względem.
04.09.2023 13:56
@Ivan7, ale szczerze? Ja nie widzę w tej wypowiedzi żadnego przyznania się do błędu, a już tym bardziej wyrazu jakiejś skruchy i przeproszenia kibiców. Co najwyżej stwierdził, że w przyszłości będą unikać kupowania graczy w ostatni dzień okienka poza jakimiś wyjątkami... Przecież to masło maślane. A co to było jak nie wyjątki? Sprzedanie Pavarda, wypożyczenie Stanika i pozbycie się Gravenbercha. Wszystko to w ostatnie 48h. Więc to były "wyjątkowe przypadki". Poza tym niech nie próbuje odwracać kota ogonem bo mieli na to CAŁE dwa miesiące. Ja rozumiem, że transfer Kane'a pochłaniał dużo uwagi i zasobów ludzkich w klubie, ale Bayern to klub elita, najwyższa półka na świecie. Przecież mają na świecie chyba kilkunastu swoich skautów, a także bezpośrednio w klubie co najmniej 3 osoby nadające się do negocjacji i zawierania umów z piłkarzami. Więc w międzyczasie po prostu ta reszta mogła się wziąć za sprowadzanie Pahlinhy czy innego gracza na tą lub inne pozycje. Szczególnie po fiasko przenosin do Monachium Rice'a.
Stwierdzenie, że chcą wykorzystać zwycięstwo z Gladbach to już w ogóle odwracanie kota ogonem. Czy Uli naprawdę nie widzi, że trener w razie W nie ma z czego lepić. Poza tym jego podejście do wielu aspektów cho szanuję, to uważam, że ma on archaiczne podejście do wielu tematu jak i postrzegania futbolu. Nie wiem, czego on nie rozumie, że piłka od lat to sport medialny. A w dobie internetu i tak szybkiego przepływu informacji już w ogóle. Deadline od dawna jest jednym z ciekawszych dni transferowych bo wszystko to co dzieje się krses dwa miesiące jest kumulowane w jeden dzień. I tak, jest to ciekawe panie Hoeneß. Więc nie wiem z czego tu się śmiać. Kibice to lubią, i obserwują. Szkoda po prostu jak kibice danego klubu, który mieni się za wielki, dostają obuchem prostu w łeb. Bo ten planuje kupno 2 piłkarzy w ten ostatni dzień, mimo podwójnego niewypału wcześniej (Rice, Walker). A potem budzi się z ręką w nocniku, i udaje, że nic się nie stało, umywa od tego ręce i nawet nie próbuje wyjaśnić tego kibicom...
04.09.2023 13:34
A ten znowu płacze. Tak samo jak było w Bayernie jak jego kosztem zbyt często grał Sabitzer czy Gravenberch. Zamiast zakasać rękawy, wziąć się do ostrej roboty i trzymać gębę na kłódkę. Żeby swoją pracą i zaangażowaniem pokazać trenerom, że się myli, to ten potrafi tylko narzekać na lewo i prawo... Dla mnie od dawna przehajpowany gość.
04.09.2023 13:12
Głównie chodzi o to, że jesteśmy klubem, który zaliczany jest do elity światowego futbolu. Powinniśmy wyznaczać standardy i też trzymać się ich. Standardem dla nas powinna być PRZEDE WSZYSTKIM walka o wygraną Ligi Mistrzów. Bardzo denerwują mnie założenia typu - Bundesliga to dla nas standard, podstawa, a Liga Mistrzów to już wyższy poziom, na który ma wpływ wiele czynników. To po co w ogóle brać udział w tych rozgrywkach, skoro wychodzimy z założenia, że jak się uda wygrać, to super, a jak nie to tragedii nie będzie. Real wygrał Ligę Mistrzów 3x z rzędu! Trzy razy, rozumiecie! Też chciałbym żeby Bayern wygrał ją przynajmniej 2x pod rząd i do tego żeby wygrywał co drugi, trzeci rok, a nie raz od wielkiego dzwonu na 7, 8 czy 10 lat. Dlaczego my zawsze musimy mierzyć niżej w tej kwestii? No, ale właśnie, żeby mierzyć wysoko to trzeba mieć jakość na ławce. Wyważoną, z rozsądkiem, ale JAKOŚĆ. A u nas w tyn roku, to ańi jakości ani ilości. Były sezony, że mieliśmy jakość lub ilość i też nie szło. Pewnie, to nie jest tak, że jest kadra i przyznają tytuł za sam skład. Bo jeszcze trzeba grać i wygrywać. No, ale tu od miesięcy nie pasuje ani taktyka, ani chęci, ani wola walki, ani finezja, ani jakość. Jeszcze była chociaż ilość, to sobie postanowili podbić słupki na zielono, bo przecież po zakupie Kane'a trzeba się pochwalić Forbes'owi, że mimo to jesteśmy jako jedyni na plusie i każdy będzie zadowolony. Mam kolegów co twierdzą, że super okienko i tylko z tym Pahlinhą nie wyszło. To spoko, pogadamy za kilka miesięcy jak graczy będą łapać trudy sezonu, a my nie będziemy mieć kim ich zastąpić, dosłownie.
02.09.2023 01:33
@Gwzd44, Bundesliga to w ogóle ma trochę archaiczne podejście w kilku kwestiach. Trzymanie się zasady 50+1 jest akurat ostatnią ostoją jakiegoś zdrowego podejścia do istoty klubu i piłki w ogóle. Natomiast to zamykanie okienka jako pierwsi, to oznaka nie wiem czego. Jakiejś dumy, snobizmu? Chcą pokazać jacy to Niemcy nie są zorganizowani i jacy z nich indywidualiści? Przecież to w ogóle nie ma racji bytu. Nie dość, że i tak mają tylko 18 zespołów, najwięcej przerw w porównaniu do innych. To jeszcze do tego ta i kilka innych reguł. Tam też nie siedzą zbyt mądre głowy...
01.09.2023 20:14
Hasan ogarnąłby jeszcze na samym końcu Bunię v2 i Haasa. I by powiedział jak kiedyś LvG - mamy przecież Haasa, hahaha
01.09.2023 19:31
@Filozof, za dużo źródeł jednym głosem stwierdziło, że transfer upadł. Raczej mało prawdopodobne, że coś z tego będzie. Niestety...
01.09.2023 19:11
Tak czy inaczej największy problem jest w tym, że sama kadra jest bardzo, bardzo wąska. Dwie, trzy poważniejsze urazy wykluczające zawodników na dłuższy czas i nie ma kompletnie kim łatać składu, nie mówiąc o jakichś jakościowych alternatywach. Będą jaja jak z przymusu, a nie ze względu na umiejętności będą musieli grać juniorzy z rezedw
Na ten moment czarny scenariusz, ale jednak bardziej prawdopodobny niż kiedykolwiek wcześniej.
01.09.2023 18:56
@DarthSmd, no jak być może. Sam nie wiem jak to dokładnie działa. Może są po słowie z jakimś działaczem na taką ewentualność, haha xD
01.09.2023 18:46
Ewentualnie widzę jeszcze taką opcję - Anglicy mają 6 godzin więcej na podpisywanie zawodników. Palhinha jest już formalnie podpisany, badania i dokumentacja były ogarnięte przed końcem okienka. Jeśli przez te 6 godzin Anglicy kogoś ogarną i podpiszą to wtedy Bayern ogłosi transfer. Ogłosić go mogą kiedy chcą, ważne żeby umowa była zawarta do 18:00. Natomiast jeśli jednak Londyńczycy nikogo sobie nie ogarną, to kontrakt leci do kosza, a Portugalczyk wraca do Anglii i nie było tematu. Tak to ja jeszcze widzę ewentualnie. A co będzie, przekonamy się do północy...
01.09.2023 18:38
Jaja jakieś, ale w stylu Barcelony. To kiepski rodzaj żartu i raczej kloaczny humor. Nie no, chyba nie pozwolą sobie na taką wpadkę po takiej batalii o Kane'a...
01.09.2023 18:01
@Sopariev, no chyba, że jak napisał. @AdiFantasti, pójdzie wypożyczenie co też lubimy robić.
01.09.2023 00:36
@Alistair, ale przecież Legia awansowała do Ligi Konferencji. Raków gra w Lidze Europy :) Na razie mamy za mały punktów, tudzież jesteśmy za nisko w rankingu na granie dwóch klubów w LE. W Ekstraklasie na ten moment mistrz gra w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, gdzie - jak właśnie w przypadku Rakowa - jak przejdzie 3 rundę, to w razie niepowodzenia w 4 rundzie ma gwarantowaną Ligę Europy. Natomiast miejsce 2 i 3 startują w rywalizacji o grę w Lidze Konferencji :)
Edytowano : 2023-09-01 00:10:49
*za mało
01.09.2023 00:10
Czyli co, niby w 24h mamy podpisać dwóch grajków na pozycje LO/PO i DP/ŚP? Jakoś bardzo ciężko mi w taki scenariusz uwierzyć. Tym bardziej znając naszą politykę. Choć z drugiej strony mamy obecnie tak dziwne czasy, że w sumie nic nie powinno mnie zdziwić. A jak nie to po prostu wchodzimy w sezon z 1 zmiennikiem na bok obrony (bo Sarra przecież nie liczę) i 1 zawodnikiem do rotacji na środek, tak? No to widzę, że wracamy do ciemnych czasów gdzie mieliśmy całkiem niezłą, odświeżoną ekipę, ale jak zwykle brakowało
Edytowano : 2023-09-01 00:00:34
*ale jak z reguły brakowało odpowiednich uzupełnień na głębokość kadry. Oby taki scenariusz nie miał miejsca, ale no nie wiem czy te 24h na to wystarczą...
31.08.2023 23:53
Ktoś z kibiców w ogóle zna tego Portugalczyka jakoś lepiej? Ogląda Premier League na tyle? Ja znam wielu graczy, ale o chłopie słyszę pierwszy raz. 28 lat, tyle kasy... To już nie mogli dołożyć do Rice'a. I tak dostaną hajs za biednego Gravenbercha. Swoją drogą nie rozumiem po co oni kupują tych grajków typu Roca czy Ryan żeby marnować im rok czy dwa kariery. Podnieca ich to? Przecież te chłopaki nie dostały ani jednej porządnej szansy. Za szansę rozumiem kilka meczy od pierwszego gwizdka do 90' albo z późniejszą zmianą. I też przez kilka meczy z rzędu, a nie jeden od wielkiego dzwonu...
31.08.2023 21:50
@Pir5, dzięki, dzięki. Miło słyszeć :) Zawsze piszę długie komentarze, czasem za długie. Więc dobrze przełożyć to na takie artykuły. To już mój artykuł bodajże na dieroten :)
30.08.2023 18:04
@hoodykr, a propos BVB, czy oni w ogóle kogoś kupili? Czy przygotowali się odpowiednio na grę w Lidze Mistrzów? Z resztą na Transfermarkt też wychodzi, że się nie wzmocnili. Prócz Sabitzera rzecz jasna. Ja nie wiem co ten Watzke robi z tą kasą ze sprzedaży.
Mi zaczyna podobać się to, że w końcu zaczynamy generować konkretniejsze sumy sprzedażowe co wcześniej nie miało u nas za często miejsca. Tylko, że my przynajmniej tą kasę reinwestujemy. Czasem lepiej, czasem gorzej, ale jest obrót. A w Dortmundzie odnoszę wrażenie, że ta kasa wyparowuje.
30.08.2023 16:14
@Raqulius, a już myślałem, że u obu stron nastąpi efekt zmiany. W sensie, że Totki zaczną nagle wygrywać bez Kane'a w składzie. Co sugerowały pierwsze mecze. I tak samo, że Kane zacznie zdobywać trofea po opuszczeniu Tottenhamu. Jak na razie zarówno i Kane i zespół z Londynu mimo dobrego wrażenia i startu w lidze nadal podtrzymują trend i przegrywają w meczach o trofeum. Chyba taki syndrom. Ony Kane nie przeniósł tego na nas... Jeden puchar mniej już wystarczy. A i tak straciliśmy przez to fajną serię wygranych.
30.08.2023 00:36
@Alistair - właśnie uświadomiłeś mnie, że są chwilę kończy się okienko... A ja jakoś żyłem w przekonaniu, że spokojnie, mamy jeszcze dwa tygodnie. To teraz to już w ogóle ^^ Szkoda nawet strzępić ryja. W dwa dni sprzedać obrońcę, i jeszcze dobić targu na zastępcę i niby na ŚP? Nie ma szans. No chyba, że nasi rzeczywiście zabawią się w Football Managera in real life, w co znając charaktery i podejście do każdego eurocenta naszych obecnych włodarzy wydaje się wręcz niemożliwe. Może gdyby był Hasan, to ogarnąłby te wszystkie tematy nawet w jeden dzień xD
29.08.2023 23:56
@hoodykr, @Alistair - ja rozumiem i jest wręcz logiczne, że kadra nie może być zbudowana z samych gwiazd. Taka sytuacja prowadziłaby tylko do samych konfliktów i innych tego typu tematów. Niech PSG będzie tu przykładem. Nikt nie mówi, że musi być 4 środkowych pomocników klasy światowej. Chodzi o to żeby było przynajmniej 3 na jednym, wysokim poziomie i chociaż 1 jako alternatywa w razie W. To znaczy, że powinniśmy sprowadzić jednego gracza o klasie takiej samej jak Kimmich i nawet wyższej niż Goretzka. I tak, to powinna być typowa 6 bo jak już gdzieś wyczytałem, my mamy dwie 8, graczy box to box. Nie mamy gościa, który potrafi rozbijać ataki, odbierać piłkę i łączyć idealnie linię pomocy z obroną.
A co do wtop to tak, zdarzają się, jasne. Z tym, że u nas ostatnio wyjątkowo regularnie. Choćby właśnie takie Sarry, Blindy czy inne wynalazki. Cancelo święty nie był, ale z całym szacunkiem, takiej techniki użytkowej i efektownej jak on to nie mieliśmy od czasów Thiago. Nawet Musiala takiej nie ma, bo on robi drybling w stylu Messiego - krótkie prowadzenie piłki i umiejętność radzenia sobie w tłoku. W każdym razie było kupić gościa skoro wiedzieli, że Pavard będzie chciał odejść. On już od dawna nie czuł się tu dobrze, szczególnie po tej całej aferze z jego udziałem. A tak Joao poszedł do ledwie dyszącej Barcy, Stanik ogrywać się do Bayeru, a my zostajemy na razie z niczym. A te nazwiska, które są gdzieś tam w eterze wymieniane to nie robią na mnie kompletnie żadnego wrażenia. Ot kolejne Richardsy do kolekcji. Choć co do Stanisica, uważam, że jemu akurat może to wyjść na dobre. Wystarczy przypomnieć sobie historię z Lahmem i jego wypożyczeniem do Stuttgartu. Reszta to już piękna historia.
Kumam, że prawdziwy świat to nie football manager i kupowanie czy sprzedawanie zawodników, ogólnie zarządzanie kadrą to nie taki łatwy i szybki proces jak się to z boku wydaje. Niemniej jednak Bayern to klub najwyższej klasy, elita. Ma w swoim gronie najlepszych fachowców, którzy od kilku lat powielają te same błędy i efekty tego są takie, że zamiast wygrywać Ligę Mistrzów co 2 lata, albo nawet próbować dążyć do zdobycia jej 2x z rzędu, to zadowalamy się dużym sukcesem raz na kilka DOBRYCH lat, i potem nie wykorzystujemy szansy by ten trend podtrzymać. Dlaczego??????
29.08.2023 23:24
Liczę, że w przypadku sprzedaży Pavarda przybędzie w jego miejsce jakiś zastępca. Bo tak to kompletnie niezrozumiałe stanie się wypożyczenie Stanisica. Rozumiem, że niespodziewanie wypadł Guerreiro, ale te wszystkie roszady wyglądają jakby się kupy-du*y nie trzymały. Jeszcze pozbywanie się Gravenbercha. Ja pytam po raz kolejny - po co my kupujemy co rok, dwa nowego środkowego pomocnika, który nigdy nie odgrywa kompletnie ŻADNEJ roli. Tak było z Rode, Rudym, Rocą, Sabitzerem i teraz Gravenberchem. Po co kupować skoro i tak nie dostają szans. A jak już dostaną, to albo się nie pokażą z dobrej strony albo pokażą, ale i tak dalej nie grają. Przecież to jest bez sensu... Ja kompletnie nie rozumiem czemu ten Gravenberch nie dostanie kilku porządnych szans. Teraz będzie chwilowe lansowanie Laimera, który za rok, góra dwa również odejdzie bo będzie w położeniu jak jego kolega Sabitzer.
29.08.2023 22:22
Na przestrzeni sezonu, cytując już klasyka: "Na pewno, na pewno. Pewnie, jasne. Zobaczymy. Czas pokaże, czas pokaże".
Pobity przez Lewego rekord Gerda Müllera teoretycznie jest w jego zasięgu. Praktycznie, cała drużyna musiałaby spełnić dwa warunki:
Po pierwsze przypomnieć sobie jak się gra w piłkę. To znaczy jak się gra drużynowo, z pomysłem, ambicją i chęciami. Czyli jak grali 3 lata temu, a nie jak ostatnie patałachy z ostatniego pół roku.
Po drugie do tego musieliby grać znowu większość piłek na Kane'a jak kiedyś na Lewego. Aż do bólu, do skutku, żeby ładował. A rzecz jasna i sam zainteresowany musiałby trafiać z bardzo wysoką skutecznością żeby to wszystko jakoś się przełożyło na ilość bramek.
Tak czy inaczej tak jak mówiłem - jakieś rekordy na krótszym dystansie jest w stanie przebić jak najbardziej. Jednak nie ma szans, że przebije Roberta w liczbach bramek w samej Bundeslidze i we wszystkich rozgrywkach w jakich brał udział w Monachium. Już nie licząc jego występów w Borussii. Po prostu ma na to za mało czasu.
Lewy grał u nas 8 lat. Przyszedł tuż przed wiekiem najlepszym dla piłkarza, a odchodził u schyłku tego okresu. Kane przyszedł jako już mocno ukształtowany piłkarz. Jest teraz w wiekowym prime'ie. Zostały mu 3-4 lata gry na wysokim poziomie z nieukrywajmy tendencją spadkową. Jeśli będzie się u nas sprawdzał to pogra tu maksymalnie do 35 roku życia i na koniec kariery zahaczy o Półwysep Arabski lub Stany żeby sobie dorobić. I mówimy rzecz jasna o wariancie optymistycznym. Licząc, że będzie cały czas w formie, zgrywał się z kompanami i przede wszystkim uniknie jakichś grubszych kontuzji wykluczających na bardzo długi okres.
Tak więc w te 4 lata, może 5, nie nastuka tylu goli co Lewy w 8 czy on sam w Tottenhamie przez 12. Lewandowski w samym Bayernie w 375 spotkaniach strzelił 344 bramki! To daje prawie jednego gola na mecz! Kosmos! Doliczając do tego prawie 200 spotkań w BVB i kolejne 103 gole to już w ogóle. Łącznie 12 lat w Niemczech - 562 mecze - 447 goli. Kane grając tak samo długo w Tottenhamie przy 435 występach trafiał do bramki 280 razy. To aż 167 mniej goli przy 127 mniej spotkaniach.
Uważam, że 5 goli w 9 minut także nie przebije. Nie, że jest za słaby. Ten występ to był po prostu ewenement na skalę historii piłki i pozostanie rekordem na lata.
Bądź co bądź trzeba chłopu życzyć jak najlepiej i liczyć, że będzie sadził możliwie jak najczęściej, a rekordy będą do tego miłym dodatkiem. Niech wciska szczególnie w meczach, w których nie będzie szło drużynie co Lewy akurat potrafił. Czy, a może przede wszystkim w spotkaniach z najsilniejszymi rywalami o najwyższą stawkę. Gdzie Lewy częściej potrafił w takich spotkaniach znikać...
28.08.2023 23:22
@Pir5, tylko w tym wszystkim nadal brakuje mu myślenia. On wygląda jak Messi za młodu, bo tak krótko prowadzi piłkę. Z rym, że tamten wiedział kiedy podać. Jasne, chłopak jest młody i ma przed sobą całą karierę. Jednak musi zrozumieć, że czasem a nawet częściej lepiej jest minąć tylko jednego, ewentualnie dwóch przeciwników, a następnie szukać zagrania dalej, a nie wdawać się w kolejny drybling. O wiele większe korzyści by przynosiło takie rozwiązanie, a nie dryblowanie bez końca jakby o to tylko w piłce chodziło. Robben i Ribéry mijali też kilku gości, też tracili piłki. Ale wiedzieli kiedy podać. A jak młody wpadnie w szał mijania, to nie może przestać, mimo, że jakby podniósł głowę, to spokojnie znalazłby kilku kolegów do odegrania...
20.08.2023 00:26
@hoven, ja się z Tobą w większości zgadzam i póki co nie zwymyślali mnie jeszcze jeszcze od takich co napisałeś czy innych :D Tel rzeczywiście wygląda na ten moment dobrze fizycznie i wolicjonalnie, ale musi popracować nad zimną krwią i skutecznością, bo takie sytuacje jak z RBL to musi wykorzystywać. Szczególnie jak przyjdzie mu grać właśnie w meczach o rangę, jak np w Lidze Mistrzów czy Pucharze Niemiec, gdzie każda bramka jest na wagę złota.
19.08.2023 23:02
Nie szło tak grać jak już nie całego meczu, to przynajmniej te 70 minut? Pierwsze 10 i ostatnie 20 były naprawdę dobre. Biegali, kombinowali i przede wszystkim myśleli co chcą zrobić. No, ale przede wszystkim jak już wspomniałem - biegali. Była wymienność pozycji, ciąg na bramkę jak trzeba było to i dało radę się wrócić. A nie te ślimacze, przewidywalne ruchy. Bez polotu, bez chęci i pazura jak to miało miejsce tydzień temu i przed przed przerwą. Brawo dla Tela, że trafił. Teraz jak nie musiał, ani nie miał jakiejś klarownej pozycji to jakoś umiał wycyrklować. Jak trzeba było tydzień wcześniej i miał ku temu kilka lepszych okazji niż dzisiaj to nie potrafił... Brawo Sané. Dwie bramki na dzień dobry to fajny power kick. Byle utrzymał taką dyspozycję na dystansie całego sezonu, a nie miewał tylko pojedyncze wyskoki tego typu. Ulreich za bardzo co robić nie miał więc nie ma co oceniać. MJK mocno. Widać, że chłop będzie elegancko czyścił. Nie rozumiem Electromecano w 1 składzie kosztem de Ligta. I to bez względu czy zagrał dziś dobrze czy nie. Ten chłop za te wszystkie sabotaże i stracone przez niego bramki powinien być przy spawany do ławki i wchodzić jeśli tylko zajdzie taka ostateczność. Jeszcze rozumiem jakby zagrał wraz z de Ligtem a MJK na ławce bo ma ponoć te braki przez wojsko, ale skoro on wyszedł, to kompletnie nie rozumiem tego zestawienia i nasz najlepszy obrońca na ławce... Musiala znowu się bawił, znowu czarował. Coś tam z tego wyszło choć jescze bez konkretów. Musi nauczyć się podawać zamiast mijać jeszcze kolejnego. Wtedy będzie z tego więcej pożytku. No i Harry - well done mate. Gol i asysta w debiucie ligowym bez większego czasu na wkomponowanie do drużyny, czego chcieć więcej. Oby to było dopiero rozkręcanie się i dał nam wiele tytułów i powodów do radości. A no i wypada wspomnieć o Leonie. Może ktoś mu tam przemówił do rozsądku, a może poczytał nasze komentarze, ale widziałem w nim to co w całym sezonie 19/20. Biegał jak oszalały, ale z głową. Wchodził w pole karne. Strzelał, podawał, odbierał. No po prostu występ zasługujący na oklaski. Szkoda, że nie okraszony jakąś bramką lub asystą, ale i tak sztos meczycho w jego wykonaniu. No i nie można zapomnieć o Daviesie. Każdy wie co on potrafi i dzisiaj to pokazał. Ony tak dalej!
18.08.2023 22:58
Nie szło tak grać jak już nie całego meczu, to przynajmniej te 70 minut? Pierwsze 10 i ostatnie 20 były naprawdę dobre. Biegali, kombinowali i przede wszystkim myśleli co chcą zrobić. No, ale przede wszystkim jak już wspomniałem - biegali. Była wymienność pozycji, ciąg na bramkę jak trzeba było to i dało radę się wrócić. A nie te ślimacze, przewidywalne ruchy. Bez polotu, bez chęci i pazura jak to miało miejsce tydzień temu i przed przed przerwą. Brawo dla Tela, że trafił. Teraz jak nie musiał, ani nie miał jakiejś klarownej pozycji to jakoś umiał wycyrklować. Jak trzeba było tydzień wcześniej i miał ku temu kilka lepszych okazji niż dzisiaj to nie potrafił... Brawo Sané. Dwie bramki na dzień dobry to fajny power kick. Byle utrzymał taką dyspozycję na dystansie całego sezonu, a nie miewał tylko pojedyncze wyskoki tego typu. Ulreich za bardzo co robić nie miał więc nie ma co oceniać. MJK mocno. Widać, że chłop będzie elegancko czyścił. Nie rozumiem Electromecano w 1 składzie kosztem de Ligta. I to bez względu czy zagrał dziś dobrze czy nie. Ten chłop za te wszystkie sabotaże i stracone przez niego bramki powinien być przy spawany do ławki i wchodzić jeśli tylko zajdzie taka ostateczność. Jeszcze rozumiem jakby zagrał wraz z de Ligtem a MJK na ławce bo ma ponoć te braki przez wojsko, ale skoro on wyszedł, to kompletnie nie rozumiem tego zestawienia i nasz najlepszy obrońca na ławce... Musiala znowu się bawił, znowu czarował. Coś tam z tego wyszło choć jescze bez konkretów. Musi nauczyć się podawać zamiast mijać jeszcze kolejnego. Wtedy będzie z tego więcej pożytku. No i Harry - well done mate. Gol i asysta w debiucie ligowym bez większego czasu na wkomponowanie do drużyny, czego chcieć więcej. Oby to było dopiero rozkręcanie się i dał nam wiele tytułów i powodów do radości. A no i wypada wspomnieć o Leonie. Może ktoś mu tam przemówił do rozsądku, a może poczytał nasze komentarze, ale widziałem w nim to co w całym sezonie 19/20. Biegał jak oszalały, ale z głową. Wchodził w pole karne. Strzelał, podawał, odbierał. No po prostu występ zasługujący na oklaski. Szkoda, że nie okraszony jakąś bramką lub asystą, ale i tak sztos meczycho w jego wykonaniu.
18.08.2023 22:56
Czyli co, tak jak w sezonie 17/18 gdzie Neuer też miał poważną kontuzję (złamanie kości śródstopia) weszliśmy w sezon z Ulreichem i co chwila traciliśmy kuriozalne bramki. Wystarczy wspomnieć jak nam pięknie spartolił mecz z Realem dzięki swoim babolom. I teraz kupujemy wielkiego Kane'a, a planujemy sezon w bramce z Ulreichem. Dobre podejście, zaiste ciekawe...
17.08.2023 23:32
@Pir5, ale @hoven dobrze prawi. Manu zrobił nam "piękny prezent" wykluczając się z gry na długi, jak się okazało nieokreślony czas. Ostatnią typową i do tego dobrą szóstkę mieliśmy za czasów Martineza i ewentualnie Alonso. Mamy już od kilku sezonów dziurę na tej pozycji i nie potrafimy jej załatać myśląc, że Kimmich + "ktoś" to środek jakiego potrzebujemy. Nie mamy prawego obrońcy na poziomie światowym od czasów Lahma. Pavardy czy inne, to w większości "one season wonder" lub po prostu wyrobnicy nie dający od siebie niczego ekstra ani chociaż dobrej formy przez lata tylko sinusoida. No i ze skrzydłowymi podobna sytuacja. Mamy Comana, Sané, Gnabry'ego i biedy Musiale. Niestety żaden z nich nie prezentuje liczb i stabilności jaką powinni mieć światowi zawodnicy na tej pozycji. Jak nie kontuzja, to dochodzą do "formy" po kontuzji, to obrażeni bo nie grają w składzie, to zaś mają problemy prywatne, to robią jakieś happeningi czy show dla prasy ku uciesze gawiedzi, to są smutni, i tak w kółko coś. I tak naprawdę ani razu nie było tak żeby wszyscy a przynajmniej połowa z nich w jednym momencie prezentowała naprawdę ŚWIATOWY poziom. Także no, wszystko się zgadza. Niestety, ale od pewnego momentu staramy się przykryć realne problemy jakimiś teoretycznie dobrymi pośrodkami. Teraz w końcu będąc pod ścianą kupiliśmy Kane'a. Czy deal będzie opłacalny to czas pokaże, czas pokaże...
16.08.2023 19:05
@hoven - z tym Robbery to w punkt. Dryblowali, charcili, czasem nie trafiali, ale jednego im nie można było odmówić bez względu na mecz - walki i woli do samego końca. Prawda jest taka, że możemy się tu przekomarzać, bić na argumenty, dyskutować, a i tak prawda leży gdzieś pośrodku. Winni są piłkarze - bo nie mają tej charyzmy, zatracili ogień i w większości są nasyceni. Winny jest zarząd, bo nie reagował wtedy kiedy trzeba. Nie stworzył odpowiedniej konkurencji, tak by ci co już swoje powygrywali musieli rywalizować o skład, a przez to podnosić jakość drużyny. Winny jest trener, bo nie potrafi ich zmotywować, nie potrafi ich odpowiednio ułożyć i nie widzi błędów, tylko co mecz zastanawia się co jest przyczyną. Nie wiem jak to się skończy, ale jeśli nagle nie nastanie jakiś punkt zwrotny w tym wszystkim to może być tak, że skończy to się ogromną aferą, obrazą kilku gwiazdeczek, zwolnieniem kolejnego trenera i purpurową twarzą Ulego. Jedno jest pewne - jedna jaskółka wiosny nie czyni, z tym, że te jaskółki latają już któryś miesiąc z rzędu, a piłkarska "wiosna" szybko mija i żebyśmy nie obudzili się z ręką w nocniku w połowie listopada, jak już będzie ciężko z kilkoma tematami.
13.08.2023 18:39
@tapczan, serio nie widzisz, że to piłkarze w większości są odpowiedzialni za taki stan rzeczy? Ja od miesięcy nie widzę w nich tego ognia, "eye of the tiger", woli. Miewają pojedyncze przebłyski,, ale to tylko iskierki, które nie są w stanie znowu wzniecić wielkiego ognia. Poza tym problem leży głównie w tym co pisałem kilka komentów niżej - braku skuteczności, braku bramkarza, lidera i braku środka pola. Trener tu też za wiele nie pomaga, ale i nie psuje, bo nie ma czego. Przecież oni już w drugiej części sezonu za Nagelsmanna tak grali, więc TT tu nic wielkiego nie schrzanił, bo i nie było czego. A swoją drogą, że jako trener nie potrafi ich z tego wyprowadzić, ani znaleźć odpowiedniego rozwiązania na obecne problemy. To już leży po jego stronie i za to można mieć do niego pretensje. Ja mam wrażanie, że od miesięcy oglądam film - Kosmiczny Mecz. Gdzie banda przybyszów z kosmosu pozabierała nagle umiejętności i talenty najlepszych graczy. Z tą różnicą, że tam mieli chociaż Jordana, który ciągnął tą całą zgraję, a u nas nie ma nikogo, kto obecnie mógłby poderwać i za kim poszedłby zespół.
13.08.2023 09:34
Nie rozumiem do końca komentarzy typu - zaczekajmy, to dopiero pierwszy mecz, itd, itp. Ludzie kochani, od pierwszych meczy po fatalnych MŚ w Katarze (czyli ponad pół roku temu), zawodnicy będący w Bayernie nie grają KOMPLETNIE niczego. Najpierw było bronienie Tuchela, że dostał drużynę w najgorszym momencie - dostał kiedy dostał. Miał jeszcze wtedy rywalizację na 3 frontach. Skończył z jednym tytułem ligowym drżąc o niego dosłownie do ostatniej sekundy ostatniego meczu. Teraz miał cały okres przygotowawczy. Dostał dobrych zawodników, a gra, sposób, taktyka i zapał nie zmieniły się nawet o wymagane minimum. Już nie patrząc czy graliśmy o puchar Biedronki jak to niektórzy mówią - nie przystoi tak się prezentować u siebie, po kilku miesiącach przerwy, gdzie kibice są spragnieni pięknej gry i przede wszystkim zwycięstw w okazałym stylu. Szczególnie po takich transferach. Mogę zrozumiem już słynne - zaadoptowanie się, szczególnie u KMJ, bo nie miał na to za wiele czasu. Nie wspominając o Kane'ie bo chłop był niecałe 24h w klubie. Natomiast nie mogę zrozumieć kolejnych tłumaczeń braku skuteczności, koncentracji w obronie i braku realizacji tego co ćwiczyli. Na litość, to jest klub ze światowego top 5, a nie B-klasowy Granat Skarżysko czy Proch Pionki.
Kolejna sprawa nie wiem czy sam winny oraz klub zdają sobie sprawę jaką krzywdę i stratę zafundował nam Neuer swoim wypadem na narty. Odkąd jego nie ma, nasza bramka nie istnieje. Sommer miał być doraźnym ratunkiem, miał pokazywać to, co pokazywał w Gladbach przeciwko nam. Nie zagrał ani jednego meczu w takim stylu. Miał kilka pojedynczych dobrych interwencji, które na przestrzeni meczów z jego udziałem możnaby policzyć na palcach dwóch rąk, jak nie jednej. Nie wybronił poza tym bodajże ani jednego karnego, ani jednego. A straciliśmy ich chyba 9 czy 10. Zaś Ulreich to wyrobnik. Chłop, który nadaje się do odciążenia Neuera w pojedynczych, mało znaczących spotkaniach, ale to nie gość, który potrafi interwencji uratować wynik czy zbudować ducha walki. Nie wspominając o motywacji czy ustawianiu kolegów z formacji obronnej. To jest dla nas wielka krzywda, na poziomie brakiem napastnika, którą wydaje mi się, każdy widzi, ale udaje, że to nie problem. Tym bardziej, jak się okazuje, że Neuer może nie wrócić do grania przez kolejne miesiące.
No i pozostaje jesczcze jedna dość paląca kwestia - środek. Czy widzieliście Panie i Panowie jaka tam była wczoraj dziura? Jak tam ciekło? Ta 6, o której mówi Tuchel, to nie czcze gadki, tylko transfer na wczoraj. Kimmich podobnie jak Goretzka, od trypletu w 2020 zatracił się, przestał rozwijać. Jesteśmy do niego uwiązani z braku laku, a on, nie prezentuje niczego. Spowalnia grę, cofa piłkęz, fatalnie bije rzuty różne, do których mimo to ciągle podchodzi i choć ambicji czy walki odmówić mu nie mogę, to często przegrywa też rywalizację z innymi ze względu na swoje warunki. A jak wiemy piłka stała się o wiele bardziej fizyczna niż kiedyś. Jeśli do środka pola nie zostanie kupiony jakiś klasowy gracz, który potrafi zarówno odebrać piłkę, jak i rozegrać do przodu, to będzie to tak wyglądać przez cały sezon. Laimer to kolejny wynalazek typu Rudy, Rode, Sabitzer itp. Niezły grajek, który radzi sobie w dość dobrych klubach, ale Bayern to dla niego już półka za wysoko. Po Goretzce, który biegał, szarpał, rwał, wchodził z drugiej linii i grał kombinacyjnie na krótki kontakt nie pozostało już nic oprócz kupy mięśni. Zrobiło się tam w środku takie małe koło wzajemnej adoracji, którego broń boże rusz bo, nastąpi obraza majestatu. Naprawdę jeśli wiele osób myśli, że biedny Kane będzie lekiem na całe zło, to naprawdę możecie się srogo rozczarować. Problem leży w kilku miejscach, tylko jakoś dziwnie, nikt na nie nie zwraca uwagi lub nie traktuje jako priorytetowe...
13.08.2023 08:12
Stricte umiejętnościami, nie patrząc na to co w głowie,co sądzicie - Kane czy Mané? Mané też się zapowiadał świetnie...
12.08.2023 10:46
Pytanie do naszych forumowiczów - czy rzeczywiście Kane jest wart tych 100 mln €?
Ja rozumiem, że czasy się zmieniły, że inflacja, że pewne kluby sztucznie dyktują warunki rynkowe itd... Jednak dawać 100 milionów za prawie 30sto letniego gracza? To tyle nigdy nie chcieliśmy dać za świetnych skrzydłowych, zdecydowanie lepszych, a już na pewno równiejszych niż np Sané. A jesteśmy w stanie dać za Anglika, którego w gadce nie do końca rozumieją wszyscy rodacy, i który przez wiele wiele lat nie wyściubił nosa poza własny ogródek w Londynie... Więc nie oczekujmy, że Kane w trymiga nauczy się "szprechać" po niemiecku, i że z miejsca będzie brał na barki odpowiedzialność za bramki Bayernu. Nie do końca też pojmuję fakt, że "pakiet" na już świetnego, a jednak nadal perspektywicznego Haalanda był zbyt wielki, a na 7 lat starszego Kane'a już nie. Lewego braliśmy z BVB w idealnym wieku piłkarskim gdzie mógł u nas się jescze rozwijać, ale przy tym brać już odpowiedzialność za wyniki. Kane'a niczego więcej nie nauczymy, a i pogra u nas maksymalnie 3, przy dobrych wiatrach 4 lata, a potem pójdzie do Arabów czy USA. Czy serio taki o wiele młodszy Osimhen czy Mouani nie będą lepszą, bardziej przyszłościową inwestycją za te same lub nawet mniejsze pieniądze? Już transfer Mané, pokazał nam, że nie wszystko złote co się z wierzchu świeci. Niby z najlepszej ligi świata, niby z jednej z najlepszych drużyn pod wodzą świetnego trenera, niby skromny, zrównoważonyj, a jednak wewnętrzny demon swoje zrobił. Coś mi się nie wydaje, żeby Kane w ogólnym rozrachunku był lepszym wyborem. Obym się mylił.....
26.07.2023 23:58
40-45 milionów to jeszcze rozsądna kwota za tak ogarniętego technicznie i motorycznie usposobionego zawodnika. Wszystko powyżej tej kwoty byłoby już przepłaceniem. Szczególnie, że Cancelo już do najmłodszych nie należy. Choć kilka lat kariery na wciąż wysokim poziomie ma nadal przed sobą. Podpisać go na 3-4 lata, i pod koniec kontraktu sprzedać odzyskując jeszcze trochę grosza.
29.05.2023 01:24
Z jednej strony cieszy, że wracają najlepsi możliwi fachowcy, ojcowie sukcesów i budowniczy obecnego statusu klubu - światowego hegemona. Jednak na litość, nie możemy polegać ciągle na nostalgii. Zarówno Uli jak i Karl wiecznie żyć nie będą. Z roku na rok dochodzi im lat, a przecież nie po to odchodzili w chwale na emerytury żeby z nich wracać. I co? Teraz będą przyuczać kolejny okres swoich następców, następnie odejdą by w razie niepowodzenia wrócić po raz kolejny? Przecież to błędne koło. To trochę jak z dzieckiem, które za długo siedziało w rodzinnym domu zamiast się wcześniej usamodzielnić, po czym przy każdym niepowodzeniu życiowym wraca z podkulonym ogonem i płaczem do mamy. Jeśli klub w końcu nie zacznie się realnie uniezależniać i brać odpowiedzialności za swoje decyzje, nawet te błędne i kosztujące tytuły to marnie to będzie wyglądać w przyszłości. Gdy Hoeneß i Rummenigge będą już w na tyle podeszłym wieku, że po prostu już nie będzie wypadać ich o to prosić czy co gorsza nie będą w stanie fizycznie lub psychicznie tego udźwignąć.
29.05.2023 01:18
Scenariusz jak w najlepszych odcinkach M jak Miłość xD A tak poważnie, fajnie, nawet super, że jest kolejny mistrz. Jednak styl i cała atmosfera około drużynowa pozostawiała wiele do życzenia. Czas na wiele przemyśleń i odpowiednich ruchów by taka sytuacja nie miała miejsca w kolejnym sezonie.
27.05.2023 18:22
@hoven, hahahaha, z tą stajnią w Janowie to dobre porównanie. I do tego zabawne, hahaha
21.05.2023 00:34
Dobrze, że przynajmniej jedna moja drużyna zdobędzie mistrzostwo, i co więcej, zapewniła je sobie już na 3 kolejki przed końcem sezonu. Taki słodko-gorzki posmak ma dla mnie ten sezon :D
21.05.2023 00:33
Ale jajca, co chłopaki? xD ^^
21.05.2023 00:05
* pod wodzą Ancelottiego i przede wszystkim Kovaca
17.05.2023 21:03
Po ostatnich wypowiedziach i zapewnieniach, wiarygodność tego Pana (Hainera) została mocno naciągnięta. Choć wiadomo, że mimo tych ostatnich absencji, to raczej nikt nie wyobraża sobie by Tomek miał się przez to pożegnać z drużyną. Jakby nie patrzeć przechodził już z dwa gorsze kryzysy regularności gry i zaufania trenerskiego, choćby pod wodzą Ancelottiego. Tym bardziej, że choć pewnie nie jest usatysfakcjonowany takim obrotem sytuacji, to zapewne rozumie intencje Tuchela i trener wyjaśnił mu dlaczego akurat teraz jest tak a nie inaczej. Poza tym ostatnio wszedł, zrobił swoje i to ze świetnym skutkiem. I poza tym, tak już na czystą logikę - gdzie nasz swojski Młynarz wpasowałby się już nawet nie lepiej, ale przynajmniej podobnie jak u nas? I to w tym wieku. I z takim naturalnym, prostym charakterem. Na pewno nie odszedłby do żadnego innego klubu w Niemczech. To za wysoka klasa piłkarza i człowieka by zrobić coś takiego kibicom swojego jedynego klubu. A też jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, że Thomas, który niewątpliwie jest domatorem, miałby nagle zostawić wszystko - swój piękny dom na jeziorem w ojczyźnie, w ukochanej Bawarii. Swoją miłość Lisę i jej konie. I tylko po to by dorobić trochę grosza i pokopać w innym klubie, w innym kraju czy nawet innym kontynencie. To kompletnie nie ten typ i bądź co bądź, ale jak dla mnie prędzej zakończyłby wcześniej karierę niż wykonał taki krok.
17.05.2023 20:33
Już raz oddaliśmy za czapkę gruszek jednego takiego (niemiłego) blondaska, bo nie chcieliśmy zaoferować mu tego czego oczekiwał, i co się później okazało - na co zasługiwał. Bo potem z Realem przez kilka sezonów gry u nich zdobył tyle razy Ligę Mistrzów ile my w ciągu prawie całej naszej historii. I był przy tym jednym z głównych kreatorów tego sukcesu, a nie piątym kołem u wozu czy zawodnikiem trzeciego garnituru. Mam nadzieję, że nie popełnimy drugi raz tego samego błędu. I choć wtedy gdy Kroos odchodził to miał 24 lata, a Kimmich w 2024 będzie miał 29 lat, to jednak ostatnimi laty popełniliśmy już tyle błędów i wpadek, że mam nadzieję iż tym razem nie będą szczędzić na podwyżkę dla jednego z najstabilniejszych i najbardziej oddanemu klubowi gracza.
12.05.2023 01:26
Ale to do tej pory oby kto się tym zajmował? Rolnik Wiesław z Lubelszczyzny czy jakiś Hans Bauer? Albo nie wiem, może nikt bo tak wynika z artykułu? Przecież chyba ktoś się tym u nas zajmował do tej pory o raczej nie był to amator. To po pierwsze. Po drugie, skoro ten Peter Sauer dołączył, a wcześniej był w Wolfsburgu, ale ostatnio nie, to rodzi pytanie - dlaczego taki niby ekspert przestał pracować w Wolfsburgu tudzież czemu go zwolnili i nie wziął go potem nikt inny. No i pytanie numer trzy, gdzie również jest nieścisłość, brak logiki w artykule - skoro już prawie 10 lat temu, w 2014 roku, Pep zażyczył sobie ten hybrydowy system i sprawdzał się to dlaczego z niego zrezygnowano? Kiedy i na czyje polecenie? Bo nie rozumiem po co coś wprowadzać, potem z tego rezygnować i znowu do tego wracać...
11.05.2023 23:05
@tapczan , dla mnie Brazzo to był do odstrzelenia już z 2, 3 lata temu jak zawalił kilka transferów przez klapanie jadaczką na lewo i prawo. Zdania w tym temacie nie zmieniam nawet po ostatnich dwóch dobrych okienkach. Choć czy one były rzeczywiście tak dobre, to już boisko pokazuje, że niekoniecznie. W każdym razie dziwne, że gdy wyrzucali Nagelsmanna, to wszystkie tropy i wypowiedzi różnych źródeł sugerowały, że to głównie decyzja Hasana w porozumieniu z Olim. A teraz jakoś tak front wypowiedzi się zmienił i nagle to ponoć Tytan według opinii publicznej jest głównym winowajcą takiego obrotu spraw. To wygląda mocno naciąganie jakby wina była przekierowywana z jednej osoby na drugą, ciekawe... W każdym razie nawet jeśli to jak na razie byłby pierwszy naprawdę poważny błąd Kahna w dotychczasowych posunięciach. Salihamidzic natomiast zebrał ich już tyle, że powinien wylecieć metodą "play-replay" już kilka razy. Zapętlić taką decyzję i wyrzucać go kilka razy na przestrzeni ostatnich sezonów. Co to się tam porobiło...
23.04.2023 20:51
@raaafal, pamięć Cię nie myli. Z tym, że czemu niby Kahn jako sukcesor Rummenigge miałby jakkolwiek przeszkadzać Hoeneßowi? Przecież Karl i Uli to byli, są i będą serdeczni przyjaciele. Gdyby nie ich współpraca to nasz klub nie wyglądałby obecnie tak jak wygląda. Jasne, zapewne nie zawsze się zgadzali, z resztą o to chodzi w biznesach żeby była burza mózgów i by wymieniać się poglądami i pomysłami, ale przenigdy jakieś ich wewnętrzne spory nigdy nie wyszły na oficjalce do mediów. Poza tym nawet jeśli miały one miejsce to zarówno jeden jak i drugi miał na myśli przede wszystkim dobro klubu, tylko, że po prostu na swój sposób. Jak w dobrym małżeństwie. Częściej sie zgadzasz, dogadujesz. Czasem kłócisz, sprzeczasz, ale zawsze kochasz. Więc nie rozumiem dlaczego Kahn jako protegowany Rummenigge miałby jakkolwiek przeszkadzać Hoeneßowi? Przecież Uli nigdy nie zrobił z Bayernu swojego prywatnego folwarku, nawet jeśli w pewnych momentach miał decydujący głos we wszystkich tematach.
23.04.2023 19:58
A może mi ktoś wyłoży co takiego zrobił Kahn czego nie zrobił Salihamidzic, że ponieść konsekwencje ma tylko ten pierwszy? Przecież ta jugolska popierdółka, o ile mnie pamięć nie myli, działa w klubie na poziomie zarządzania chyba dwa lub nawet trzy sezony dłużej niż Kahn. I za każdym razem winny jest każdy tylko nie on. Albo inaczej - każdy ponosi konsekwencje, tylko nie on. Wylatywali już trenerzy, teraz ma wylecieć osoba (Kahn) w teorii wyżej w hierarchii zarządu niż on (Hasan), a sam nadal nie ponosi żadnych konsekwencji bo chroni go jakiś niewidoczny parasol czy tarcza. Każdy obrywa bezpośrednio czy rykoszetem, tylko nie Hasan. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. A nie jakieś wybieranie. Przecież to nie Kahn jest główno planującym kadrę, i to nie Kahn ma częściej do czynienia z zawodnikami niż Salihamidzic. To leży w obowiązkach Bośniaka. A to właśnie na tym szczeblu czyli drużyny leży największy problem.
I właśnie jego rolą jest tak działać by kopacze w końcu zaczęli grać jak na ten klub i ich indywidualny poziom oraz przede wszystkim niemałe płace przystało. Rozmowa nic nie daje, to nie wiem - zwiększyć jakieś obciążenia treningowe za porozumieniem z trenerem, czy wprowadzić kary albo uciąć pensje. To nie są święte, nietykalne krowy jak w Indiach. Kahn odpowiada za kontakty na zewnątrz, wizerunek. Pewnie, zatwierdza też transfery, proponuje, ale nie bierze aktywnego udziału w planowaniu i życiu kadry bo jako prezes ma inne rzeczy na głowie, których nie mają inni. Więc kompletnie nie rozumiem dlaczego akurat uwzięli się na tego człowieka, skoro problem leży w innych personach czyli Hasanie i przede wszystkim piłkarzach i ich mentalu...
23.04.2023 19:04
@hoven, no to w sumie ma ręce i nogi. Ale o tym Jesusie, a już w ogóle Alvarezie to chyba mi umknęło albo po prostu nie pamiętam.
Tak czy inaczej szkoda, szkoda bo jak widać przy dobrym skaucie/skautach, odrobinie szczęścia i przede wszystkim dostatecznej cierpliwości można stamtąd wyciągać świetnych zawodników. Przykładem jest choćby Davies, choć on co prawda znaleziony w tej północnej części kontynentu, ale jednak.
Dobrze, a nawet bardzo dobrze byłoby znaleźć tam piłkarza, który by u nas grał i "robił mecze", i przy okazji, a w sumie siłą rzeczy także przyciągnąłby zainteresowanie tamtejszej publiczności i mediów. Jaką moc i oddziaływanie ma tamte społeczeństwo na światowy futbol, widać chociażby po wyborach piłkarzy w różnego rodzaju piłkarskich plebiscytach (hajpowani zawsze przez media, czy znane osobistości) czy także w internecie, gdzie południowcy mają chyba największe zasięgi i rzesze oddanych (czasem także psycho) fanów.
Nie rozumiem czemu zarząd, który tak skrupulatnie liczy pieniądze i szuka każdej możliwej drogi do wzbogacenia się by jakoś dawać radę przebywać na powierzchni i przepychać się łokciami wśród rekinów biznesu, którzy przejmują kluby piłkarskie jak mafia domy publiczne, i do tego musi uważać z kim podpisuje umowy sponsorskie żeby nie podpaść fanom, nie idzie tą stosunkową łatwą, raczej bezkolizyjną, tylko że wymagającą cierpliwości ścieżką...
21.04.2023 23:37
Czy ktoś mi rzetelnie wytłumaczy dlaczego już jakiś czas temu zrezygnowaliśmy z usług zawodników z Ameryki Południowej? Ja pamiętam wypowiedź Rummenigge z 2011 roku, w której to oznajmił, że Bayern nie będzie sprowadzał więcej młodych zawodników z tamtych rejonów, bo jest to nie opłacalne. Kilka lat później niedługo po tym jak ściągnęli Götze zamiast Neymara (który to był życzeniem Pepa), bodajże Hoeneß powiedział, że zawodnicy z Ameryki Południowej nie mają mentalności, profesjonalizmu i tym podobne. W każdym razie dziwi mnie to, że widząc jak sporo takich zawodników rozwija się w innych klubach (np Real), a do tego przynosi z sobą ogromny piłkarski fanbase, który w tamtych regionach jest niemniej fanatyczny jak w Europie, nie próbujemy poszukać jakichś perełek. W międzyczasie wydaliśmy również niemałe kwoty i ponieśliśmy straty, zatrudniając zawodników wszelakiej maści, którzy u nas po prostu nie wypalili. Kiedyś mieliśmy nosa do takich ruchów i przez to, grały u nas takie legendy jak Élber, Zé Roberto, Lucio czy Demichelis i Pizarro. Nie sposób zapomnieć też o Luizie Gustavo, Dante czy Rafinhi, którzy też konkretnie zaznaczyli swoją obecność na kartach historii klubu. Że jeszcze wspomnieć z dawnych czasów o Jorginho czy Paulo Sérgio, a z bliższych lat Costa lub dość udane wypożyczenia Coutinho czy Rodrigueza. Nie jest powiedziane, że gdybyśmy szukali, to nie znaleźlibyśmy takich grajków jak chic Vinicius, Rodrygo czy choćby drugi Messi. Z tym, że jeśli nie szukamy to nie mamy na to żadnych możliwości, żeby się przekonać. To jak z grą w totolotka - jak nie grasz, to nie ma szans, że wygrasz. Jak grasz, to choćby szansa była niewielka, ale jednak istnieje. Dziwne jest to podejście dla mnie i kompletnie niezrozumiałe...
21.04.2023 18:47
Z tego na bank będzie niezła chryja. Najważniejszy polityk w całym landzie zdefiniował zespół największego przeciwnika z innego regionu, przy tym mu ubliżając. Już widzę te kontrowersyjne nagłówki w Bildzie, hahaha...
21.04.2023 18:08
@bayern1987dwa, o to to! Nic dodać, nic ująć :)
20.04.2023 12:23
@hoven, no dobrze to nazwałeś - populistyczne. Na pewno robiące wrażenie na pierwszy rzut oka i no, na papierze, jak napisałem :P W każdym razie nie napisałeś, co może być tego wszystkiego przyczyną. Słabej formy praktycznie wszystkich zawodników brak automatyzmów, stylu, brak pasji i ambicji.
17.04.2023 11:04
@vaterland, o widzisz, Ciebie zapomniałem dodać w mojej "wyliczance", wybacz. W każdym razie, to tylko czysta polemika z mojej strony odnośnie tego mistrzostwa. Wiadomo, że pragnę by je zdobyli, tak samo jak każdy inny tytuł. Po prostu myślę i gdybam nad jakimś nie wiem, wstrząsem. No już nie wiem co tu może bardziej dać kopa niż porażka na wszystkich frontach i to w takim stylu.
Bardziej chodzi mi czy ktoś tu w ogóle na stronie, ma jakieś realne teorie i sugestie, co do przyczyny takiego stanu rzeczy i pomysły na możliwość zmiany tego trendu. Bo chyba pierwszy raz w mojej ponad dobrze dwudziestoletniej przygodzie z Bayernem, w której to potrafiłem obwiniać za niepowodzenia chyba już wszystkich - zarząd (najczęściej jego skąpstwo), "samozwańczą" dyktaturę Ulego, trenerów, piłkarzy, sędziów, wiatr, deszcz, śnieg, słońce, trawę, PiS, Tuska, babkę z Radomia i już nie pamiętam kogo jeszcze - po prostu tym razem jestem już kompletnie wyzuty z jakichkolwiek koncepcji i wyobrażeń na podłoże tego co się aktualnie dzieje. Nie wiem co jest z nimi. Po prostu pierwszy raz w życiu nie potrafię zweryfikować i doprecyzować tego co jest przyczyną. Nawet jak zapewne często w przeszłości nie miałem racji to potrafiłem wyrobić sobie jakąś opinię, zdanie na temat osiąganych wyników i prezentowanego stylu. No, ale pierwszy raz w życiu po prostu nie umiem, bo nie wiem. Kadra - jest. Trener, już drugi - jest. Nie wiem, serio.....
16.04.2023 01:17
Nigdy nie życzy się drużynie źle jeśli jest się prawdziwym fanem. Jednak zastanawiam się czy oni po prostu zasługują na mistrzostwo w tym sezonie i czy wszystkim - zarówno drużynie jak i zarządowi, nie wyszłoby na lepsze, gdyby w tym sezonie rzeczywiście wszystko przegrali. Tylko, że naprawdę nie wiem co musi się zmienić żeby odmienić grę i podejście. Nie wydaje mi się, że wymiana 1 czy 2 trybików będzie miała realny wpływ na jakiekolwiek zmiany. Nadal nie rozumiem jak to możliwe, że po jednym z najlepszych okienek transferowych, posiadanie w końcu tak szerokiej kadry o której tyle dyskutowaliśmy my tu i dyskutowano na zewnątrz nie przynosi spodziewanych przez nas, kibiców i zakładanych przez zarząd efektów. @AdiFantasti, @hoven, @Edmund, @Prezes42, @misza, @Zerafaelo, @bayern1987dwa, @DonJupp4ever - co Wy o tym myślicie?
16.04.2023 00:11
Nie jestem pewien, ale chyba uciekł Wam gdzieś Sané do wystawienia oceny drodzy admini :)
15.04.2023 21:57
@bayern1987dwa, to prawda. Dortmund, w sensie ich kibice wylewają na nas wiadro pomyj co sezon, ba co mecz. Jednak prawda jest taka, że na te 10 tytułów zdobytych z rzędu, to tak z 6-7 było niezagrożonych. Szczególnie za Pepa, który bądź co bądź, ale jest mistrzem w zdobywaniu mistrzostw. Ale w 3-4 sezonach, szczególnie tych z bliższej przeszłości, to gdyby tylko BVB była bardziej konsekwentna i równiejsza, to mogliby przychylić szalę na swoją korzyść. Przecież to nie jest tak, że zarówno my jak i oni wygrywamy wszystkie swoje mecze, i rozkładają się tylko na meczach z nami, a sami zaprzepaszczają szanse które daje im Bayern. Tak było choćby w sezonie za Kovaca, trochę za Carlo, i tak jest w tym sezonie. Dojechali nas mimo to 10 punktów straty. Mogliby mieć już 6 punktów przewagi, ale jak zwykle się zesrali. Nic nowego :)
15.04.2023 19:36
To jakie wnioski? Pół drużyny do wymiany czy 1/4? Tuchel coś zmieni czy trzeba było zostawić Nagelsmanna? Problem leży wyłącznie w braku napastnika czy także w innych pozycjach? Co jest przyczyną tego, że z zespołu grającego dobrze i bardzo dobrze, a momentami ocierającego się o perfekcję, nagle przestało funkcjonować wszystko, ale szczególnie ilość kreowanych sytuacji i realnych szans na bramkę? Nie potrafię zrozumieć co takiego stało się po zimie. Czy to rzeczywiście ten całkiem nowy i niecodzienny okres rozgrywania Mistrzostw Świata, a także sam ich przebieg, w szczególności dla reprezentacji Niemiec tak mocno odbił się na na ich świadomości? Ja naprawdę już nie wiem gdzie w tej całej sytuacji leży problem i gdzie szukać rozwiązania...
15.04.2023 19:12
@Patryk233 - hahahaha, to Ci wyszło :D
14.04.2023 01:08
@diablo, no niekoniecznie. Przypominam, że swego czasu Robben również dwa razy używał rąk do wyjaśniania sytuacji. Raz z Ribérym i raz z Müllerem, gdzie zostawił mu nawet "przyjemne" limko pod okiem. Także bądź co bądź, ale nie zakłamujmy rzeczywistości :)
Edytowano : 2023-04-12 21:02:49
Poprawka - przy sytuacji z Ribérym to Francuz uderzył Holendra i to w przerwie meczu, półfinału Ligi Mistrzów. Także świętoszków u nas nigdy nie było, nawet jeśli to były legendy.
12.04.2023 21:00
Zarząd często stosował taktykę zasłony dymnej. Tu niby z kimś prowadzili negocjacje, rozmowy, a na koniec okazywało się, że do klubu przychodził ktoś inny i tamte plotki miały na celu wyeliminować potencjalnych konkurentów i zainteresowanie mediów, a co za tym idzie - ie windować stawki za gracza. Zobaczymy kto tak naprawdę koniec końców do nas zawita. Nie wiem czemu, ale Kane'a widzę jakoś najmniej z tych wymienianych kandydatów. Głównie ze względu na wiek. Bayern nie chce dawać swoim zawodnikom od 30 lat wzwyż kontraktów dłuższych niż rok, a co dopiero ściągać grajka za koło 100 milionów euro, i oferować do tego długi i bajeczny kontrakt. Jak dla mnie Kane jest za stary na taki transfer. Przypadek Mané był o tyle lepszy, że za niego zapłaciliśmy "tylko" 40 milionów więc to kolosalna różnica. Poza tym Mané raczej nie był i nie jest brany jako opcja długoterminowa, a wydając kupę kasy na napastnika zarząd będzie chciał wiązać z nim długie nadzieje. Także zobaczymy co to się okaże już całkiem niedługo :)
11.04.2023 13:29
Już spieszę z odpowiedzią. To tak, @John1984, tu masz link do strony internetowej:
https://fcbayern-polishfanclub.pl/
A tu do fanpage'a na Facebooku:
https://www.facebook.com/Stern.des.Sudens.Polish.Supporters
@Ivan7 - tak jestem w fanklubie, i mam przyjemność być nawet członkiem zarządu. Co do Twojego pytania, niestety nie zajmujemy się takimi kwestiami. Organizujemy fanklubowe zloty, fanklubowe wyjazdy na mecze, bilety na pojedyncze mecze Bayernu dla członków. Mamy wiele różnych możliwości, ale wszystko raczej i tak nie wykracza poza jakieś ramy stowarzyszenia. Robimy ile możemy, ale niestety na pomoc w takim zakresie na razie nie mamy opcji.
@DonJupp4ever, duże zloty organizowane są raz w roku w lato, w możliwie najlepszej lokalizacji, ale też takiej, która spełnia nasze wymagania i potrzeby. Członków mamy z całej Polski więc no nie każdemu da radę dogodzić. Byliśmy już nad morzem, koło Konina. Teraz może coś bardziej na południu się uda. Mieliśmy też kilka razy mniejsze (dwudniowe) zloty w Warszawie czy Toruniu. Zależy gdzie na dany rok zostanie wybrana miejscówka. Jeden będzie miał 20, drugi 100, trzeci 300 a czwarty 500 kilometrów. Raz w roku każdy może dojechać żeby się razem pointegrować :)
@hoven, to my nie potrzebujemy w tawim razie zlotu. Mieszkam na Świonach więc możemy się zgadać kiedyś na meczyk na weekend :)
@vaterland, kto wie, może i tam znowu kiedyś zawitamy. Jednak tak czy inaczej gorąco namawiam na przyjazd na zlot. Raz w roku każdy znajdzie czas. Przyjedziesz, przekonasz się i zaraz będziesz chciał powtórkę, uwierz :D
@Panczo, oj uwierz mi, że ja też bym chciał to usłyszeć i zobaczyć :D
06.04.2023 09:04
@John1984 jest i taka możliwość. Wystarczy, że zapiszecie się do fanklubu i przyjedziecie na zlot. I wtedy będzie czas i pogadać o swoich poglądach dotyczących klubu, i czas na wypicie (nie tylko) piwka, i pogranie w piłkę, i integrację z innymi kibicami z całej Polski. Ciekawy jestem, kto z tutejszych forumowych wyjadaczy typu @AdiFantasti, @hoven, @DonJupp4ever, @tapczan, @Matilegolas, @Reeken89, @Skobry jest w jakimś fanklubie, a kto nie :) Ciągle tylko walczycie na argumenty słowne, które nie mają końca, zamiast spotkać się na luzie przy wódeczce lub, whisky i obgadać co komu leży na wątrobie w sprawie Bayernu.
05.04.2023 23:27
@Mario3, fakt faktem - dobry lub zajebisty napastnik zawsze był obecny w drużynie na przestrzeni lat. Na pewno przyda się obecność gracza na wysokim poziomie na tej pozycji. Jednak czy rzeczywiście jest on niezbędny Bayernowi i czy rzeczywiście cały problem tkwi w tej kwestii? Przecież patrząc na liczby zdobytych bramek czy to w lidze, czy inny rozgrywkach, to na ten moment wyglądamy podobnie lub nawet lepiej niż w poprzednich latach na tym samym etapie mając w składzie Lewego. Po prostu liczba goli rozłożyła się równomiernie na cały zespół, a nie koło 50-60% na jednego gracza. A i wracając do przyzwoitych napastników. Ja rozumiem, że Choupo nie rozgrzewa wyobraźni fanów, ekspertów, mediów itd, ale na litość, to był i jest naprawdę bardzo solidny gracz. Zapewnia on stale bramki w stosunkowo niemałej ilości. Do tego technicznie wygląda lepiej niż przyzwoicie co udowodnił nieraz. Wykańcza dużo okazji, pomaga kolegom i co najważniejsze - jest dobrym duchem zespołu. Nie marudzi gdy nie gra lub gdy go ugryzie końska mucha. Nie bryluje w mediach z powodu skandali obyczajowych, lub kontrowersji związanych z wypadem do innego miasta na pokaz nowej kolekcji ręcznie dzierganych fatałaszków babci Jadzi. Robi spokojnie swoje, każdy go lubi i ogólnie mało kto się przyczepia bo to taki człowiek dusza, że po prostu nie ma za co.
Przecież patrząc wstecz to już w zeszłym sezonie mieliśmy wiele okazji do polemiki na temat wydajności zespołu co i też wybitnie nam udowodnił odpadając w try miga z DFB Pokal i minimalnie później z Champions League, że problem może być głębszy. Wtedy (prawie) każdy zwalał to na karb egoisty Lewego, doświadczenia trenera czy znikomych transferów (w tym ja). Co się okazuje, prawdopodobnie nikt nie miał racji. Bo tak, odszedł Lewy - wieloletni gwarant kilkudziesięciu bramek, ambasador trofeów indywidualnych, których w Bayernie od dawna brakuje.
Następnie pożegnano trenera, ogłoszonego złotym dzieckiem niemieckiej szkoły trenerskiej. Z którym wiązano wielkie nadzieje i dano jak nikomu innemu wcześniej - pięcioletni kontrakt.
A i transfery letnio-zimowe były naprawdę jak na nas (a także w skali globalnej) bardzo luksusowe.
Co się od tej pory zmieniło na lepsze? Doszliśmy aż o dwie rundy dalej w Pucharze Niemiec niż rok wcześniej i również się z nim pożegnaliśmy. No i na ten moment jesteśmy nadal w grze o uszaty puchar, gdzie w zeszłym roku byliśmy już za burtą. No i wypada wspomnieć, że jak na nas to ledwo wiążemy koniec z końcem w lidze, gdzie jeszcze kolejkę temu byliśmy punkt za liderem, a jakiś czas temu mieliśmy 10 punktów przewagi. Więc nawet w rodzimej lidze nie możemy być niczego pewni, nie wspominając o CL gdzie trafiliśmy na bądź co bądź mega mocną maszynę, która rzadko kiedy się zacina.
Więc no tak podsumowując to czy z Lewym czy bez to nie zrobiliśmy żadnego postępu czy to w grze zespołowej, atakach czy liczbie goli. Zmienili się tylko strzelcy. Więc naprawdę choć chciałbym (z resztą jak zawsze) jakieś uznane nazwisko na tej pozycji, to nie wiem czy ono rzeczywiście będzie miało jakiś realny wpływ na ogólną grę mentalność drużyny. Na ten moment szczerze w to wątpię i tylko rzeczywista weryfikacja i wymiana niektórych leniuchów oraz danie czasu trenerowi na wprowadzenie swoich metod i filozofii może przynieść w dłuższej perspektywie jakiś wymierny efekt. Trzeba chyba w końcu oddzielić ziarna od plew...
05.04.2023 20:31
@Zerafaelo coś w tym prawdy jest. Tuchel na pewno jest fachowcem i to nie podlega dyskusji. Ze wczorajszego rezultatu na pewno nie jest zadowolony ani on, ani zarząd, ani drużyna, nie wspominając o kibicach. Trzeci rok z rzędu nie zdobędziemy Pucharu Niemiec. Oznacza to, że na kolejny potencjalny sukces w DFB Pokal będziemy czekać aż 4 lata! Ostatnia tak długa przerwa w zdobyciu tego trofeum miała miejsce w UWAGA - latach 1986-1998 (12 lat), a wcześniej tylko jeszcze dwa razy, w 1971-1982 (11 lat) i 1957-1966 (9 lat). W między czasie te odstępy wynosiły średnio 2, góra 3 lata. To już pokazuje, że obecna ekipa niekoniecznie zapisze się chlubnymi liczbami we wszystkich statystykach i annałach. Wiadomo, że mistrzostwo kraju to odzwierciedlenie formy na przestrzeni sezonu. Jednak to puchar pokazuje, kto potrafi się skoncentrować na pojedynczym spotkaniu z obojętnie jakiej klasy rywalem i na jakim stadionie. Zarówno dwa lata temu przeciwko Holstein Kiel jak i wczoraj z Freiburgiem mieliśmy na tapecie - nie oszukujmy się - słabszego rywala. Jedynie zeszłoroczne Gladbach, było ekipą choć trochę zbliżoną do nas poziomem i przede wszystkim mającą od lat na nas patent. Choć mimo wszystko i tak nie przystoi nam dostawać łomotu 5:0...
W każdym razie zanim piętno Tuchela będzie rzeczywiście namacalne, to do tego czasu minie na pewno kilka dobrych tygodni. A już konkretniej, "na pełnej" to dopiero w przyszłym sezonie. Po przepracowaniu na spokojnie całego okresu przygotowawczego z pełnym sztabem, i kilkoma nowymi czy też bez kilku starych twarzy. Bez żadnych turniejów mistrzowskich. Wtedy realnie będzie można oceniać jego pracę. Niemniej jednak to jak dokończy ten sezon pokaże jaki wpływ może mieć na drużynę i komu z tej drużyny tak naprawdę jeszcze na niej zależy. Flick miał niewątpliwie więcej czasu na poukładanie i dojście do zespołu co też zaowocowało w postaci "uratowania" sezonu i zgarnięcia trypletu. Pięć miesięcy to praktycznie pół sezonu (wliczając przerwy) do dyspozycji więcej. Do tego zimowy okres przygotowawczy. Tuchel nie ma takiego komfortu. Został wsadzony na wyścigowego, cwałującego konia, będącego wciąż w czołówce przed finiszem, ale wyraźnie tracącego siły. Sam się tego podjął więc na pewno wie na co się pisał i jakieś porażki wkalkulował w ewentualność, ale niekoniecznie z w tych rozgrywkach, na tym etapie i przeciwko temu zespołowi.
Choć z dwojga złego jeśli miałbym sam wybierać to chyba jednak wolałbym ostatecznie by Bayern dopadł syndrom Realu, który to ma słabość do odpadania w Copa del Rey, a w zamian za to nadrabiać kolejnymi triumfami w Lidze Mistrzów, tak by powoli na tym polu niwelować stratę do Madrytczyków właśnie.
O widzę, że i trener w końcu zauważa coś, co kłuje w oczy nawet laika oglądającego grę Bayernu w obronie. Panie Tuchel, ta sytuacja ma miejsce już bodajże 3 rok z rzędu. Z tym, że o ile było to wytłumaczalne za czasów Flicka i jego hiperpressingu, a i tak nadrabiali stracone bramki liczbą zdobytych goli, tak tutaj - przy tej taktyce, tych piłkarzach jest to już po prostu nie do przyjęcia. Trzeba ćwiczyć jakieś szyki, schematy, pewność siebie, i nie wiem co jeszcze. Byle przyniosło to w końcu rezultat w postaci stabilnej, szczelne i pewnej swoich umiejętności formacji defensywnej.
31.10.2023 20:03
Nie jestem ani za, ani przeciw Messiemu. Jego wielkim fanem, tak jak fanem Barcelony nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę. I to samo dotyczy C. Ronaldo i Realu Madryt.
Nie zmienia to jednak faktu, że Messi, to prawdopodobnie najlepszy piłkarz w historii. I choć doceniam jego rekordy, osiągnięcia, wkład w piłkę, talent i poziom na jakim potrafi utrzymywać się od tylu lat, to jestem zdania, że jednak kilku nagród Złotej Piłki nie powinien on zdobyć, tak samo z resztą jak Cristiano.
Najbardziej przykrym i niewytłumaczalnym faktem, jest to, że jednego razu Złota Piłka była przyznawana jednemu lub drugiemu bo strzelili najwięcej bramek w sezonie. Żeby im nie umniejszać, było ich naprawdę dużo.
Jednak piłkarze, którzy mieli w tym czasie wielkie osiągnięcia drużynowe na arenie międzynarodowej nie zostawali zwycięzcami.
Innym razem, już później, piłkarze jak Lewy czy Haaland wymiatali konkurencję liczbą goli, a także dokładali do tego osiągnięcia drużynowe. To wtedy nagle hierarchia imprez sportowych w Złotej Piłce dziwnym trafem potrafiła się zmienić.
Jak Xavi, Iniesta czy Neuer sięgali po Mistrzostwa Świata czy Europy będąc głównymi architektami tych sukcesów, to ZP wygrywał piłkarz z liczbą bramek i może Ligą Mistrzów.
Jak zaś inny gracz, wygrywał klubowy tryplet i miał wielki wpływ na drużynę i konkretne liczby jak choćby Sneijder czy Ribéry, to również decydowały kryteria liczby goli.
Po prostu przez te wszystkie lata zasady i kryteria oceniania i przyznawania punktów dziwnym trafem zmieniały się i naginały na korzyść tych dwóch graczy - Messiego i Ronaldo. Bo gdyby było ustanowione konkretnie i oficjalnie, że np Mistrzostwo Świata albo Liga Mistrzów lub liczba goli w sezonie daje największe szanse plus reszta składowych, to myślę, że od tego 2008 roku kilka dobrych plebiscytów Ballon d'Or miałoby zupełnie innych triumfatorów. I jeszcze raz podkreślam - nie mam nic do wymienionej dwójki. Jednak trzeba być naprawdę zaślepionym fanatykiem, ignorantem lub trollem by twierdzić, że wszystkie przyznane im nagrody były prawidłowe i fair wobec pozostałych.
Tak na dobrą sprawę, to nikomu nie stałaby się krzywda gdyby Messi wygrał powiedzmy 5 z aktualnych 8, a Ronaldo 3 z 5 otrzymanych. A resztę możnaby rozdzielić na kilku innych graczy, którzy w konkretnych sezonach zasłużyli sobie o wiele bardziej na tą nagrodę.
A niestety przez takie decyzje konkurs ten popadł w śmieszność i żenadę. Bo ich własne, niezrozumiałe ścieżki oceniania, które jednego roku traktują priorytetowo zupełnie inne lub odwrotne osiągnięcia niż w roku kolejnym, pokazują tylko, że to od dłuższego czasu tylko konkurs rozpoznawalności i znajomości, a nie czystych umiejętności i osiągnięć w danym sezonie.
31.10.2023 19:56
Ja pierdziu.. zarząd zamiast brać się za przedłużanie perełki Musiali czy niepewnego i kuszonego przyszłością w innych klubach Daviesa, a także będącego w wybitnej formie Sané. To bierze się najpierw za zasłużonych, ale jednak dziadków, których najlepszy czas, forma i wiek już niestety przeminęły. Zawsze naszym priorytetem było jak najszybsze przedłużanie kontraktów naszych najlepszych i najlepiej rokujących graczy, a nie doświadczonych piłkarzy, z którymi możemy przedłużyć umowy w każdym momencie bo i tak nie będą mieć prawdopodobnie lepszej opcji niż my... Odszedł Hasan, ale widać, że Freund i spółka jak na razie robią kilka tematów gorzej niż on.
31.10.2023 02:38
Kolejny mecz w którym nie mamy kontroli nad całym spotkaniem. Jak długo będzie to trwało, że słabsi przeciwnicy narzucają nam warunki na boisku? Żeby tylko przypomnieć, a nie sięgać daleko pamięcią, Mainz czy Galatasaray, a teraz Darmstadt, które też miało swoje okazje. Czy my czekamy na jakąś katastrofę? Na tym polu nie widać żadnej poprawy i pojedyncze wysokie wyniki czy zdobywane punkty tego nie zmieniają co najwyżej tylko przykrywają...
28.10.2023 21:12
Podsumowując w porównaniu do zeszłego sezonu pod wodzą Julka:
POZYTYWY:
- punktowo wygląda to lepiej. Na tym etapie w Buli mieliśmy już 5 punktów mniej. Pozycja jest póki co "tylko" 3, ale to przez to, że inne ekipy trzymają poziom, formę. Co jest na pewno korzystne dla ligi.
- mentalnie wygląda to też jednak lepiej. Były już takie mecze, które wyglądały średnio, ale jednak udawało się w nich ostatecznie osiągnąć korzystny czy chociaż przyzwoity rezultat. W zeszłym sezonie potrafiliśmy grać dobrze i nagle jedna akcja, zwrot zdarzeń powodował, że kompletnie traciliśmy kontrolę nad meczem, a przede wszystkim nad wynikiem.
NEGATYWY:
- brak konkretnego stylu, wypracowanych automatyzmów, schematów i wariantów gry. Drużyna nie posiada swojego ja. Ani nie słyną z zabójczego pressingu jak za Flickaa ani z posiadania piłki i ataku pozycyjnego jak za Pepa czy Juppa. Niby przez to powinni być bardziej elastyczni, ale jednak są po prostu nijacy. Nie mają żadnej tożsamości strategicznej. Czymś co ich wyróżnia i na czym opieraliby całą swoją grę.
- kompletny brak progresu poszczególnych zawodników. Niestety jest to jeden z gorszych faktorów. Żaden z piłkarzy, szczególnie tych będących już dłużej w klubie nie poczynił żadnego postępu. Wręcz kilku zawodników zaliczyło wyraźny regres. Jedyny Sané nie tyle co się poprawił co po prostu w końcu gra na miarę swoich możliwości i talentu. Goretzka poczuł krew po pierwszych solidnych występach Laimera i postanowił przyłożyć się trochę bardziej i nawiązać do swojej formy z 2020 roku. Natomiast Davies, Gnabry, Kimmich, de Ligt i jeszcze kilku zaliczają mniejszy lub większy regres co nie rokuje zbyt optymistycznie na przyszłość.
- atmosfera, wokół drużyny i trenera i komunikacja wewnątrz nie wygląda na rodzinną czy choćby zażyłą. Wydaje się, że trener nie do końca rozumie swoich zawodników. Nie jest zbyt dyplomatyczny czy ostrożny w swych wypowiedziach. Co sugeruje choćby jego zdanie na temat szóstki. Drużyna nie wygląda jakby miała pójść w ogień za swoim szkoleniowcem, a nawet za sobą nawzajem. Nie widać chemii czy ognia podczas meczu.
To na tyle z aktualnych spostrzeżeń. Dodajcie coś od siebie bo pewnie pominąłem jakieś aspekty :)
24.10.2023 22:29
Nie wiem co to miało być, ale przynajmniej wyniknęła z tego kolejna wygrana w grupie oraz co za tym idzie, przedłużona rekordowa seria. Poza tym - padaka. Padaka w obronie - błędy, wykładanie piłek przeciwnikowi, czas reakcji. Padaka w środku pola - nikogo kto by pokrył, przerwał, rozegrał, przytrzymał. 19 - 5 w strzałach na korzyść Galaty po 1 połowie. Przecież to powinno być w drugą stronę. I jeszcze mógłbym zrozumieć jakby to City czy Real był, ale Galatasaray? Pragnę przypomnieć, że to drużyna z ostatniego, czwartego koszyka. Oprócz punktów, a przecież o to chodzi i chociaż za to chapeau bas, TRA - GE - DIA!
Tuchelball jak żywy, jednak dopóki są punkty (a te jak narazie są) doputy nie powinienem narzekać...
24.10.2023 21:06
Panie Tuchel. A przypomnij mi pan mecz, w którym to nie byliśmy niechlujni. Czy spotkanie gdzie nasza obrona była stabilna jak skała i nie popełniła rażących błędów. Albo, w którym napieraliśmy przeciwnika całe 90 minuy. A przynajmniej mieliśmy takie spotkanie pod całkowitą kontrolą i to nie tylko z wyniku, ale z przebiegu gry i pewności siebie emanującej z naszych piłkarzy. Bo ja na wszystkie rozegrane pod Tobą spotkania, jak na razie nie przypominam sobie ani jednego takiego meczu. Takiego, że patrząc na grę nie drżałbym o to czy nie stracą beznadziejnej bramki albo spuszczą na taki luz, że będzie się miało wrażenie, że to rywal jest lepszy.
23.10.2023 22:43
Będą z niego ludzie. Chciałbym widzieć coraz więcej takich perełek u nas. Kto wie, może kiedyś będzie na poziomie Mbappe. Szkoda tylko, że Davies po bardzo obiecującym początku i świetnym rozkręceniu się, spuścił z tonu i nie robi już takich postępów. A przecież potencjał ma niebywały. Jasne, jest nadal bardzo dobry i nie wyobrażam sobie, że Bayern miałby puścić go do Realu i to w dodatku za czapkę śliwek jak kiedyś Krossa. Jednak na tą chwilę Phonziemu dużo brakuje do etyki pracy i ambicji Francuza.
23.10.2023 22:33
A kiedy w końcu otworzysz Mangal Döner w Zabrzu? Człowiek się już doczekać nie może...
23.10.2023 22:24
Cieszy, że przynajmniej nastąpiło odwrócenie trendu i w końcu zagraliśmy lepszą pierwszą połowę niż drugą. Do tej pory patrząc na ostatnie miesiące to było na odwrót. De Ligt trochę niepewny. Widać, że ma pod Tuchelem stresy. Ulreich w końcu wyciągnął coś ciekawego. Kane regularny jak zawsze. Nie schodzi poniżej pewnego, dobrego poziomu. Leroy klasa. Trochę za wcześnie zdjęty. Leon zaczyna wywierać presję na Laimerze po początkowych meczach. Widać, że zauważył w nim konkurencję i w końcu zaczął pokazywać na co go stać. Kim coraz pewniejszy, bardzo ładnie. Niech wróci reszta z tych kontuzji i zobaczymy co będzie dalej. Póki co widać progres, ale do gry bardzo dobrej i przede wszystkim równej nadal sporo brakuje.
22.10.2023 02:11
@Lucas87, ja też nie. Jak dla mnie mogłyby być tylko turnieje. Albo jak ktoś już proponował - zamiast kilku półtoratygodniowych przerw reprezentacyjnych robić po jednej trzytygodniowej lub miesięcznej przerwie na rundę czyli w całym sezonie łącznie dwa przestoje na mecze międzypaństwowe.
Wtedy zarówno selekcjoner jak i piłkarze mieliby więcej czasu być zgrać się z sobą i trenować typowo pod mecze kadr narodowych. A także nie trzeba by co chwila przerywać rozgrywek klubowych. Trochę jak w modelu siatkówki. Z tym, że tam, to jest już cały okres reprezentacyjny, który zaczyna się po sezonach klubowych, w okolicach początku lata. Tak czy inaczej myślę, że wyszłoby to na lepsze i kibicom, których denerwują cochwilowe przerwy w rozgrywkach klubowych. I reprezentacjom, które miałyby możliwość wdrożenia się w cykl grania krajowego.
21.10.2023 00:50
Bayern jak zwykle - sportowo top. Światopoglądowo - okręgówka. W ogóle w dzisiejszych czasach wszyscy mylą demokrację z lewicą, a kobietę z mężczyzną. Jak kocham ten klub tak poglądy reprezentowane przez niego już niekoniecznie.
Państwo (Palestyna), które sobie spokojnie istniało i koegzystowało z sąsiadami nagle zostało postawione przed faktem dokonanym, że połowa kraju jest im zabrana i oddana kompletnie innemu narodowi. Po czym co jakiś czas ten gość zabierał sobie kolejny skrawek ziem i uzurpował do niego prawo. A jak w końcu ich pierwotnym właścicielom się ulało i postanowili to zamanifestować w brutalny sposób, bo w inny się nie da. To nagle każdy ma do nich problem, a tamtych bierze (z resztą jak zawsze w historii) w obronę.
Nie stoję ani po jednej, ani po drugiej stronie, ale odkąd mniej więcej pojmuję o co chodzi w tym wszystkim to zastanawiam się, czym to państwo (Izrael) zasłużyło sobie na wieczne, tak dobre i litościwe traktowanie i patrzenie na to co oni robią i mówią z przymrużeniem oka. I ta sytuacja ma miejsce nie od czasów II wojny światowej (gdzie niewątpliwie zostali bardzo mocno skrzywdzeni), tylko od dawien dawna...
17.10.2023 20:59
Bez przesady. Być może nie widzi tego po jego grze, ruchach. Natomiast zdecydowanie widać, to że jest lepszy w statystykach. I tego nie da się podważyć bo w żadnym poprzednim sezonie na tym etapie nie miał takich liczb, a także takiego wpływu na grę całej drużyny.
17.10.2023 20:41
Miód na moje uszy
17.10.2023 20:39
Serio na rynku nie ma nikogo lepszego i ciekawszego niż Kobel?
14.10.2023 19:39
To ja już chyba niczego nie rozumiem. Większość, jak nie wszyscy zawodnicy, którzy przychodzą do Bayernu, mówią, że są zaskoczeni wysoką intensywnością treningów, dbałością o detale, różnorodnością sesji, i tak dalej.
Po czym odchodzi taki Pavard, do klubu, nie oszukujmy się, półkę niższego. Mającego swoje lata wielkości i świetności jednak za sobą.
A zeszłoroczny awans Mediolańczyków do finału należy traktować z dużym przymrużeniem oka, bo mieli mega łatwą drabinkę. Natomiast lepsze ekipy (poza City), miały słabszy okres. Z resztą faza grupowa pokazała dobitnie, że Bayern bez wątpienia jest o klasę lepszą ekipą. Wygrywając z nimi dwukrotnie.
I tak więc idzie do jednak słabszego klubu, gdzie rzeczywiście sama liga jest zdecydowanie mniej efektowna. Nastawiona na defensywę, to prawda, ale opowiada jakieś pierdoły o cięższych treningach - niby jakim cudem? A więcej taktyki - niby skąd? Nie podejrzewam, żeby w Bayernie, klubie o najwyższych standardach, będących od lat w top 5 jak nie top 3 klubów na świecie miałyby być lekkie treningi. A taktyka? Przecież żeby strzelać bramki, kreować sytuacje też trzeba mieć plan, strategię. Dlatego zawsze śmieszą mnie komentarze typu - ta czy tamta liga jest bardziej taktyczna. Nie. To, że jakaś liga bardziej skupia się na strzelaniu bramek niż na dostępie do niej, nie oznacza, że jest bardziej "taktyczna". I w tym i w tym przypadku trzeba się nauczyć wielu automatyzmów, zachowań, zwracać uwagę na szczegóły i tym podobne.
Więc te całe gadanie Pavarda jest jak dla mnie stricte kurtuazją i chęcią przypodobania się kibicom oraz klubowi, aniżeli sytuacją z życia wyjętą, faktem.
13.10.2023 16:11
Taką grę chce się oglądać. Nic dodać, nic ująć. W końcu brak juniorskich błędów w obronie skutkujących niepotrzebną stratą bramek. Szkoda, że "tylko" 3. Bo finezja i ciąg na bramkę były takie, że spokojnie mogłoby być 5 czy 6 strzelonych. I jeszcze jeden mały minusik, mianowicie, że Kane nie podgonił lidera o armatę, nawet o gola, bo warunki były ku temu jak najbardziej sprzyjające.
A propos tej kolejnej nieszczęsnej przerwy na granie krajowe... Przerwy reprezentacyjnej gdzie Kane gra obowiązkowe i bardzo ważne dwa mecze kwalifikacyjne u siebie w Anglii, nie wyściubiając nosa poza Londyn. A Niemcy, którym Bayern idzie bardzo na rękę w kwestii trenera (nie pierwszy raz i nie tylko w tej kwestii), nie żądając za niego odstępnego - wiedząc ilu zawodników z Monachium gra w reprze, postanawiają zrobić sobie wyjazd integracyjny na prawie drugi koniec globu, do Ameryki Północnej i Środkowej. Na mecze towarzyskie... To już większy support dostają polskie kluby z PZPN grające w rozgrywkach europejskich ????
08.10.2023 20:57
Cytując mojego dobrego znajomego: "oglądanie Bayernu ostatnio tak męczyło za czasów Kovaca". I ja się pod tym podpisuję każdą częścią ciała. Tamten też zbierał nawet punkty (patrz liga, Liga Mistrzów), ale styl był siermiężny, toporny nudny i oczy od tego bolały. A jak przychodziło co do starcia z bardziej wymagającymi rywalami to już nie było przyjemnie. A i z ogórkami potrafiliśmy się często męczyć. Ba, Niko był nawet w jednym lepszy od wuefisty Thomasa - jego drużyna traciła mniej bramek. TT ma, a na obecną chwilę miał do dyspozycji de Ligta, to stawiał nie wiedzieć czemu na nie do końca jeszcze wkoponowanego Koreańczyka czy znanego ze swojej "nieprzewidywalności" Papromecano.
Żeby tu chociaż było widać jakiś styl, zamysł, kierunek, w którym to idzie. Ale tu nie widać nic. Czy też parafrazując cezara polskich freak fightów - "Tu niczego nie ma"...
03.10.2023 23:38
Cytując mojego dobrego znajomego: "oglądanie Bayernu ostatnio tak męczyło za czasów Kovaca". I ja się pod tym podpisuję każdą częścią ciała. Tamten też zbierał nawet punkty (patrz liga, Liga Mistrzów), ale styl był siermiężny, toporny nudny i oczy od tego bolały. A jak przychodziło co do starcia z bardziej wymagającymi rywalami to już nie było przyjemnie. A i z ogórkami potrafiliśmy się często męczyć. Ba, Niko był nawet w jednym lepszy od wuefisty Thomasa - jego drużyna traciła mniej bramek. TT ma, a na obecną chwilę miał do dyspozycji de Ligta, to stawiał nie wiedzieć czemu na nie do końca jeszcze wkoponowanego Koreańczyka czy znanego ze swojej "nieprzewidywalności" Papromecano.
Żeby tu chociaż było widać jakiś styl, zamysł, kierunek, w którym to idzie. Ale tu nie widać nic. Czy też parafrazując cezara polskich freak fightów - "Tu niczego nie ma"...
03.10.2023 23:38
No, może taktyk z niego dobry, choć też nie wybitny. Ale mentor i dyplomata tragiczny...
02.10.2023 13:07
Sané forma jaką powinien mieć od kiedy tu przyszedł. W końcu możnaby rzec...
30.09.2023 22:28
Również chętnie zobaczyłbym go w meczu przeciwko Bykom. Z drugiej strony to takie trochę wsadzanie jeźdźca na cwałującego konia...
27.09.2023 20:05
Mimo, że mecz wynikowo raczej nie był zagrożony, to czy naszym działaczom nie powinno być wstyd za taki stan rzeczy? Klub o takiej randze, który nie ma nawet zamienników dla podstawowych obrońców gdy ci wypadną. Przecież to nie przystoi...
26.09.2023 22:38
Oby nic poważnego. Zdecydowanie bardziej wolę MdL niż Papromecano...
23.09.2023 23:09
Nieważne jak, zaczynasz, ważne jak kończysz. Obyście utrzymali trend z meczu przeciwko Bochum to na wiosnę może być bardzo pięknie.
23.09.2023 23:08
@tapczan - co prawda to prawda. Brakowało takiego meczu. Dawno nie widziałem takiej chęci do zdobywania bramek i braku niepotrzebnej kalkulacji. Bardzo przyjemnie patrzy się na taką grę. Oby tak dalej!
23.09.2023 23:05
No to @Ivan7 słucham - w jakich to meczach Papromecano zagrał na najwyższym światowym poziomie? Przecież ten człowiek jest jak tykająca bomba zegarowa - nie wiesz kiedy wybuchnie. Ilość jego błędów w przyjęciu, gubieniu piłek pod polem karnym, nietrafianiu w piłkę w kulminacyjnym momencie, doprowadziła do multum niepotrzebnych strat goli i drżenia o wynik. Ten gość owszem, jest szybki jak na obrońcę i potrafi odebrać piłkę prawie każdemu piłkarzowi, ale te zalety nie wyrównują tego ile spotkań nam ten kolaborant zasabotował. I to były błędy na poziomie Regionaligi, a nie najwyższego szczebla. Rozumiem raz, dwa, ale nie dziesięć. I jak widzę tego Elektromecano grającego za de Ligta, który to strzelał w meczach bramki, wyjmował piłkę z linii bramkowej. Jednym zdaniem - ratując nam wielokrotnie skórę. W dodatku utożsamiającym się z Bayernem, mówiącym o tym otwarcie, to naprawdę brak mi słów. Gdzie Upa zagrał u nas już kilkanaście nawet nie bardzo słabych tylko wręcz na korzyść przeciwnika meczy, a de Ligtowi nie wyszedł jeden. Mianowicie w Superpucharze przeciwko Lipskowi, tak jak z resztą całej drużynie więc to nie była tylko i wyłącznie jego wina.
Dlatego kompletnie nie mogę pojąć czym Dayot zasłużył sobie na grę i zaufanie po takich klopsach, a de Ligt na infamię bo tylu świetnych meczach i dyspozycji...
Edytowano : 2023-09-23 23:01:50
Żeby nie było, pamiętam bodajże jeden mecz z PSG, w którym naprawdę konkretnie czyścił i nie podpalił się jak to ma w zwyczaju. Tak poza tym - pamiętam go głównie z gorącej głowy, błędami powielającymi błędy i tyle. Zero charyzmy, charaktery czy jakiegokolwiek wyróżnika. Po prostu szary piłkarz bez psychiki z tendencją do robienia błędów na poziomie juniorskim.
23.09.2023 22:57
Nie mogą tak grać ciągle? Już nie chodzi o liczbę strzelonych bramek, choć to chciałoby się widzieć jak najczęściej. Ale przynajmniej ten głód zwycięstwa, wybieganie, szukanie kombinacji. Przyjemnie się na to patrzało, bardzo przyjemnie. Oby tak dalej :)
23.09.2023 17:29
Przepraszam bardzo, czy jest tu ktoś kto ma jakieś wtyki czy znajomego w sztabie klubowym? Bo jeśli tak, to prosiłbym żeby ktoś się tam dowiedział, zapytał, czy piłkarze, którzy są tu już długo oraz ci, którzy na bieżąco dochodzą do drużyny, nauczyli/uczą się tych tłumaczeń o braku koncentracji? I także jeśli łaska, dowiedzieć się czy ktoś w ogóle próbuje coś z tym robić? Jakiś psycholog, taktyk czy ktokolwiek, cokolwiek pracuje nad tym, żeby to wyeliminować?
Na litość! Przecież to woła o pomstę do nieba, że od 2 lat tracimy bramki w tak durny i podwórkowy sposób! I to od klubu-mema, który powinien skasować tu łomot i wrócić z podkulonym ogonem do siebie. Przyjeżdża takie MU, które od lat jest karykaturą wielkiej ekipy sprzed lat. W dodatku w atmosferze grubych, ciężkich afer, bez 2-3 podstawowych graczy, cieniując totalnie w lidze. I wracają do Anglii w przeświadczeniu, że zdobyli ledwo 1 bramkę mniej niż my.
Ja nie wiem co mam powiedzieć. Momentami miażdżyliśmy, dominowaliśmy, wgniataliśmy ich w ziemię intensywnością i pięknem gry, kombinacjami. I to wrażenie, znowu zastaje zatarte przez jakieś szkolne błędy, które są powtarzane (tak jak ich durne tłumaczenia) co mecz.
Do tego ten Ulreich, który to czego w teorii nie musi bronić (sam na sam), i nikt nie miałby o to pretensji, to broni. A w sytuacjach, w których piłka dosłownie toczy się do bramki czy piłkarz przeciwnika leży, albo przeciwnik nabija centrostrzałem kolegę wpuszcza wszystko jak leci. Ręcznik nie bramkarz.
I jeszcze raz pytam? Czy naprawdę będąc jednym z największych klubów na świece, który jeszcze kilka lat temu tracił w sezonie ligowym 18 goli, nikt nie widzi jak wiele od jakiegoś czasu, i to w dodatku kuriozalnych goli tracimy? Przecież to wygląda czasem wręcz na sabotaż.
A biedny de Ligt który ratował nam skórę wielokrotnie w zeszłym sezonie, siedzi na ławce (grając 1 gorszy mecz w Superpucharze), i patrzy jak kopie się po czole i leżącego przeciwnika po łydkach syn elektryka - Papromecano. Człowiek, który tyle samo ile de Ligt nam męczy wyratował, tyle samo zasabotował. Szkoda gadać.....
Edytowano : 2023-09-20 23:59:19
Żeby nie było - na plus znowu Sané. Choć jak zawsze w pewnych momentach egoizm niepotrzebnie brał górę, gdzie mógł zagrywać do kolegów. No, ale taki urok piłkarzy o takiej charakterystyce. Jamal znowu wchodzi na swój poziom. Bardzo przyjemnie patrzy się na to. Kane, to za niedługo będzie wszędzie. Strzela, asystuje, rozgrywa i jeszcze wraca się do obrony szybciej i częściej niż skrzydłowi. Fantastyczny piłkarz. Środek coś zaczyna kopać. Nadal nie rozumiem Laimera na boku zamiast Mazraoui'ego...
20.09.2023 23:53
Ej, on tak serio? Czy blefuje żeby wyjść jakkolwiek z twarzą z tej sytuacji? Jaki on jest zje...chany.
20.09.2023 13:03
https://transfery.info/aktualnosci/real-madryt-rusza-po-gwiazde-bayernu-monachium-pilkarz-jest-na-tak/194508
O proszę, już zaczyna się karuzela w sprawie Daviesa. Fantastycznie, tego nam było trzeba...
18.09.2023 23:54
Pytanie - dlaczego Tuchel nie rozmawia z zawodnikami? Dlaczego im nie komunikuje, nie tłumaczy tak ważnych przecież dla nich tematów? Czy już po ledwo półroczu chce sobie narobić wrogów w drużynie? Po co to komu, na co? Sezon jest długi, ale trzrba dawać każdemu pograć. Szczególnie, że de Ligt jest naszym najlepszym obrońcą. Odszedł Hernandez. Jakim cudem gra więc ten elektryczny nieudacznik Upamecano? Przecież ten człowiek zasabotował nam wiele meczy, wypaczył kilka wyników na przestrzeni sezonu...
18.09.2023 23:27
@Patryk233, bo już ploteczki, a może nie tylko ploteczki O Realu mieszają mu w głowie. Dlatego pytałem już wcześniej - co Ci piłkarze widzą takiego w tym klubie, że tak im wszystkim świecą się oczy jak słyszą, że Real o nich pyta. Tam kilku użytkowników odpisało, że marka, tytuły, itd. Ale przecież my mamy tak samo wszystkie te cechy. Jedyna niewielka różnica to pogoda, choć też bez przesady. W Hiszpanii, jest cieplej na zimę niż w Monachium, ale to też nie klimat amazoński, że upał i wilgoć przez cały rok. Po prostu trochę łagodniejsze zimy i szybciej zaczyna się robić ciepło. Ot tyle. Więc nie chcę już słuchać bajek o ich niby wielkości bo jak dla mnie oni nie są w niczym lepsi od nas. Zdobyli 3x LM z rzędu, ale ani jednego trypletu. My zdobyliśmy już tryplet 2x demolując wszystkich. Oni te 3 tytuły pod rząd zdobyli determinacją, sztywnym trzymaniem się nudnej taktyki, prime'm Ronaldo oraz nie oszukujmy się - sporą pomocą sędziów i faktem, że nie było wtedy VARu.
Historia klubu, fenomenalni piłkarze w przeszłości - tak samo u nich jak i u nas.
Tak więc wracając, nie widzę ani subiektywnie, ani obiektywnie kompletnie ŻADNEGO argumentu przemawiającego za jakąś niby wyższością Madrytu nad Monachium.
Więc skąd się bierze to przeświadczenie,ten mit wielkości tego klubu u mediów i piłkarzy? Nie mam zielonego pojęcia. Ale wiem, że jeśli Davies ma zacząć fochać, to niech idzie, droga wolna. Z niewolnika nie ma pracownika. Jak napisałeś, od 2 lat nie zrobił żadnego znaczącego postępu, żadnego. Zaczął super, wszedł na jakiś levels i owszem pozostaje gdzieś w tym obszarze, ale nic ponadto.
Poza tym niech nie zapomina, kto go wynalazł i sprowadził wierząc w niego i płacąc niemałe pieniądze jak na tamtą ligę.
I tfu na ten Real! Zawsze te kury babilońskie muszą mieszać, zawsze...
16.09.2023 01:54
Nie żebym narzekał, ale czy kiedyś wróci Bayern grający radosną, piękną i skuteczną piłkę? Jak w sezonie 12/13 czy 19/20? Ta gra nawet jak wygrywają, walczą jako tako, to nie jest to. To wszystko jest takie jakieś szarpane, bez luzu, polotu. I to od kilku lat. Nie wiem co mogłoby zmienić taki stan rzeczy... Do każdego meczu podchodzę z obawami, nie czując żadnej pewności wyniku. A przecież Bayern to nie Borussia Dortmund czy inne tego typu kluby. To jeden z najlepszych klubów na świecie. Chciałbym znowu doznać tego uczucia, kiedy do każdego meczu Bayernu siadałem uśmiechnięty i pewny dobrej gry. A nie zniesmaczony już na starcie stylem i drżący o newralgiczne ruchy piłkarzy i idące za tym straty goli i wyników.
15.09.2023 23:19
Co takiego ma w sobie ten Real, że piłkarzom świecą się oczy jak o nich pytają? W czym takim jets lepszy od nas? Już pomijając te 3 wygrane LM z rzędu. Chcąc nie chcąc to im wyszło, i pewnie długo tego nikt nie przebije. Natomiast oni nie mają na przykład ani jednego trypletu. A my zdobyliśmy ho już dwa razy. To też nie lada wyczyn więc w takich współczesnych rekordach jesteśmy powiedzmy na równi. Więc skoro nie to, to jaki inny czynnik ma wpływ na takie ich postrzeganie? Historia? Tu akurat nie mają się czym chwalić bo generał Franco załatwił im wiele dobrego w tamtych czasach chcąc upokorzyć Barcelonę, która chciała swojej niepodległości. Oczywiście oficjalnie istnieje brak dowodów, kibice i działacze to wypierają, ale ktoś sobie takiej teorii nie wymyślił skoro przetrwała aż do dziś i jest traktowana jako prawdziwa wersja tamtych wydarzeń.
Po drugie, piłkarze. Puskás, di Stefano, Gento? Przecież Bayern miał tak samo wielkie, światowe gwiazdy w drużynie na długie lata w swojej historii. Choćby tylko wymienić Beckenbauera, Müllera czy Rummenigge. A możnaby spokojnie dodać kolejnych jak Matthäus, Maier itd. Więc tu też nie widzę kompletnie żadnej różnicy.
Miasto? Stolica Hiszpanii z jednej strony, a z drugiej stolica Bawarii, najbogatsze, najczystsze i najpiękniejsze wielkie miasto w Niemczech. Jak dla mnie również żadna różnica. No może, minimalnie pogoda przemawia za Madrytem w skali roku, ale to raczej nie jest ważny detal. Ogólne wygrane, tytuły, itd.? Tu również remis.
Więc widać jak na dłoni, że nie istnieją wielkie, ani nawet jakieś decydujące małe różnice między tymi klubami. Więc ponawiam pytanie, które nurtuje mnie od lat - co takiego widzą kibice, media i piłkarze w tym śmiesznym klubie? Może ktoś coś jakieś sensowne pomysły?
14.09.2023 01:57
Flick poszedł i nagle potrafili wygrać, i to z Francją... Bez hamulcowego Kimmicha w dodatku to widać, że zaczęło coś hulać.
12.09.2023 23:02
Jeśli pogra na tym poziomie kilka miesięcy, a nie kilka meczów, to wtedy będzie można go pochwalić. Jak na razie to jedna niewiadoma. Już miał takie przebłyski, by potem gasnąć. Poczekamy, zobaczymy :)
07.09.2023 14:19
"Nie dzieje się tak w piłce" samo z siebie tylko wyczułeś grunt pod interes w tym zainteresowaniu, i je wykorzystałeś do własnych celów. A swoją drogą, że tacy doświadczeni gracze jak Uli i Karl dali sie rozegrać w tym okienku jak amatorzy przez angielskie kluby czy ich zawodników. Chłopie przyznaj po prostu, że od początku planowałeś zostać w tym $ity, tylko chciałeś mieć gwarancję gry i tyle. Przy okazji pewnie jeszcze trochę więcej pieniążków. Dostałeś co chciałeś, ciesz się i nie zabieraj już więcej głosu na temat klubu, któremu Twój obecny nie dorównuje pod żadnym względem.
04.09.2023 13:56
@Ivan7, ale szczerze? Ja nie widzę w tej wypowiedzi żadnego przyznania się do błędu, a już tym bardziej wyrazu jakiejś skruchy i przeproszenia kibiców. Co najwyżej stwierdził, że w przyszłości będą unikać kupowania graczy w ostatni dzień okienka poza jakimiś wyjątkami... Przecież to masło maślane. A co to było jak nie wyjątki? Sprzedanie Pavarda, wypożyczenie Stanika i pozbycie się Gravenbercha. Wszystko to w ostatnie 48h. Więc to były "wyjątkowe przypadki". Poza tym niech nie próbuje odwracać kota ogonem bo mieli na to CAŁE dwa miesiące. Ja rozumiem, że transfer Kane'a pochłaniał dużo uwagi i zasobów ludzkich w klubie, ale Bayern to klub elita, najwyższa półka na świecie. Przecież mają na świecie chyba kilkunastu swoich skautów, a także bezpośrednio w klubie co najmniej 3 osoby nadające się do negocjacji i zawierania umów z piłkarzami. Więc w międzyczasie po prostu ta reszta mogła się wziąć za sprowadzanie Pahlinhy czy innego gracza na tą lub inne pozycje. Szczególnie po fiasko przenosin do Monachium Rice'a.
Stwierdzenie, że chcą wykorzystać zwycięstwo z Gladbach to już w ogóle odwracanie kota ogonem. Czy Uli naprawdę nie widzi, że trener w razie W nie ma z czego lepić. Poza tym jego podejście do wielu aspektów cho szanuję, to uważam, że ma on archaiczne podejście do wielu tematu jak i postrzegania futbolu. Nie wiem, czego on nie rozumie, że piłka od lat to sport medialny. A w dobie internetu i tak szybkiego przepływu informacji już w ogóle. Deadline od dawna jest jednym z ciekawszych dni transferowych bo wszystko to co dzieje się krses dwa miesiące jest kumulowane w jeden dzień. I tak, jest to ciekawe panie Hoeneß. Więc nie wiem z czego tu się śmiać. Kibice to lubią, i obserwują. Szkoda po prostu jak kibice danego klubu, który mieni się za wielki, dostają obuchem prostu w łeb. Bo ten planuje kupno 2 piłkarzy w ten ostatni dzień, mimo podwójnego niewypału wcześniej (Rice, Walker). A potem budzi się z ręką w nocniku, i udaje, że nic się nie stało, umywa od tego ręce i nawet nie próbuje wyjaśnić tego kibicom...
04.09.2023 13:34
A ten znowu płacze. Tak samo jak było w Bayernie jak jego kosztem zbyt często grał Sabitzer czy Gravenberch. Zamiast zakasać rękawy, wziąć się do ostrej roboty i trzymać gębę na kłódkę. Żeby swoją pracą i zaangażowaniem pokazać trenerom, że się myli, to ten potrafi tylko narzekać na lewo i prawo... Dla mnie od dawna przehajpowany gość.
04.09.2023 13:12
Głównie chodzi o to, że jesteśmy klubem, który zaliczany jest do elity światowego futbolu. Powinniśmy wyznaczać standardy i też trzymać się ich. Standardem dla nas powinna być PRZEDE WSZYSTKIM walka o wygraną Ligi Mistrzów. Bardzo denerwują mnie założenia typu - Bundesliga to dla nas standard, podstawa, a Liga Mistrzów to już wyższy poziom, na który ma wpływ wiele czynników. To po co w ogóle brać udział w tych rozgrywkach, skoro wychodzimy z założenia, że jak się uda wygrać, to super, a jak nie to tragedii nie będzie. Real wygrał Ligę Mistrzów 3x z rzędu! Trzy razy, rozumiecie! Też chciałbym żeby Bayern wygrał ją przynajmniej 2x pod rząd i do tego żeby wygrywał co drugi, trzeci rok, a nie raz od wielkiego dzwonu na 7, 8 czy 10 lat. Dlaczego my zawsze musimy mierzyć niżej w tej kwestii? No, ale właśnie, żeby mierzyć wysoko to trzeba mieć jakość na ławce. Wyważoną, z rozsądkiem, ale JAKOŚĆ. A u nas w tyn roku, to ańi jakości ani ilości. Były sezony, że mieliśmy jakość lub ilość i też nie szło. Pewnie, to nie jest tak, że jest kadra i przyznają tytuł za sam skład. Bo jeszcze trzeba grać i wygrywać. No, ale tu od miesięcy nie pasuje ani taktyka, ani chęci, ani wola walki, ani finezja, ani jakość. Jeszcze była chociaż ilość, to sobie postanowili podbić słupki na zielono, bo przecież po zakupie Kane'a trzeba się pochwalić Forbes'owi, że mimo to jesteśmy jako jedyni na plusie i każdy będzie zadowolony. Mam kolegów co twierdzą, że super okienko i tylko z tym Pahlinhą nie wyszło. To spoko, pogadamy za kilka miesięcy jak graczy będą łapać trudy sezonu, a my nie będziemy mieć kim ich zastąpić, dosłownie.
02.09.2023 01:33
@Gwzd44, Bundesliga to w ogóle ma trochę archaiczne podejście w kilku kwestiach. Trzymanie się zasady 50+1 jest akurat ostatnią ostoją jakiegoś zdrowego podejścia do istoty klubu i piłki w ogóle. Natomiast to zamykanie okienka jako pierwsi, to oznaka nie wiem czego. Jakiejś dumy, snobizmu? Chcą pokazać jacy to Niemcy nie są zorganizowani i jacy z nich indywidualiści? Przecież to w ogóle nie ma racji bytu. Nie dość, że i tak mają tylko 18 zespołów, najwięcej przerw w porównaniu do innych. To jeszcze do tego ta i kilka innych reguł. Tam też nie siedzą zbyt mądre głowy...
01.09.2023 20:14
Hasan ogarnąłby jeszcze na samym końcu Bunię v2 i Haasa. I by powiedział jak kiedyś LvG - mamy przecież Haasa, hahaha
01.09.2023 19:31
@Filozof, za dużo źródeł jednym głosem stwierdziło, że transfer upadł. Raczej mało prawdopodobne, że coś z tego będzie. Niestety...
01.09.2023 19:11
Tak czy inaczej największy problem jest w tym, że sama kadra jest bardzo, bardzo wąska. Dwie, trzy poważniejsze urazy wykluczające zawodników na dłuższy czas i nie ma kompletnie kim łatać składu, nie mówiąc o jakichś jakościowych alternatywach. Będą jaja jak z przymusu, a nie ze względu na umiejętności będą musieli grać juniorzy z rezedw
Na ten moment czarny scenariusz, ale jednak bardziej prawdopodobny niż kiedykolwiek wcześniej.
01.09.2023 18:56
@DarthSmd, no jak być może. Sam nie wiem jak to dokładnie działa. Może są po słowie z jakimś działaczem na taką ewentualność, haha xD
01.09.2023 18:46
Ewentualnie widzę jeszcze taką opcję - Anglicy mają 6 godzin więcej na podpisywanie zawodników. Palhinha jest już formalnie podpisany, badania i dokumentacja były ogarnięte przed końcem okienka. Jeśli przez te 6 godzin Anglicy kogoś ogarną i podpiszą to wtedy Bayern ogłosi transfer. Ogłosić go mogą kiedy chcą, ważne żeby umowa była zawarta do 18:00. Natomiast jeśli jednak Londyńczycy nikogo sobie nie ogarną, to kontrakt leci do kosza, a Portugalczyk wraca do Anglii i nie było tematu. Tak to ja jeszcze widzę ewentualnie. A co będzie, przekonamy się do północy...
01.09.2023 18:38
Jaja jakieś, ale w stylu Barcelony. To kiepski rodzaj żartu i raczej kloaczny humor. Nie no, chyba nie pozwolą sobie na taką wpadkę po takiej batalii o Kane'a...
01.09.2023 18:01
@Sopariev, no chyba, że jak napisał. @AdiFantasti, pójdzie wypożyczenie co też lubimy robić.
01.09.2023 00:36
@Alistair, ale przecież Legia awansowała do Ligi Konferencji. Raków gra w Lidze Europy :) Na razie mamy za mały punktów, tudzież jesteśmy za nisko w rankingu na granie dwóch klubów w LE. W Ekstraklasie na ten moment mistrz gra w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, gdzie - jak właśnie w przypadku Rakowa - jak przejdzie 3 rundę, to w razie niepowodzenia w 4 rundzie ma gwarantowaną Ligę Europy. Natomiast miejsce 2 i 3 startują w rywalizacji o grę w Lidze Konferencji :)
Edytowano : 2023-09-01 00:10:49
*za mało
01.09.2023 00:10
Czyli co, niby w 24h mamy podpisać dwóch grajków na pozycje LO/PO i DP/ŚP? Jakoś bardzo ciężko mi w taki scenariusz uwierzyć. Tym bardziej znając naszą politykę. Choć z drugiej strony mamy obecnie tak dziwne czasy, że w sumie nic nie powinno mnie zdziwić. A jak nie to po prostu wchodzimy w sezon z 1 zmiennikiem na bok obrony (bo Sarra przecież nie liczę) i 1 zawodnikiem do rotacji na środek, tak? No to widzę, że wracamy do ciemnych czasów gdzie mieliśmy całkiem niezłą, odświeżoną ekipę, ale jak zwykle brakowało
Edytowano : 2023-09-01 00:00:34
*ale jak z reguły brakowało odpowiednich uzupełnień na głębokość kadry. Oby taki scenariusz nie miał miejsca, ale no nie wiem czy te 24h na to wystarczą...
31.08.2023 23:53
Ktoś z kibiców w ogóle zna tego Portugalczyka jakoś lepiej? Ogląda Premier League na tyle? Ja znam wielu graczy, ale o chłopie słyszę pierwszy raz. 28 lat, tyle kasy... To już nie mogli dołożyć do Rice'a. I tak dostaną hajs za biednego Gravenbercha. Swoją drogą nie rozumiem po co oni kupują tych grajków typu Roca czy Ryan żeby marnować im rok czy dwa kariery. Podnieca ich to? Przecież te chłopaki nie dostały ani jednej porządnej szansy. Za szansę rozumiem kilka meczy od pierwszego gwizdka do 90' albo z późniejszą zmianą. I też przez kilka meczy z rzędu, a nie jeden od wielkiego dzwonu...
31.08.2023 21:50
@Pir5, dzięki, dzięki. Miło słyszeć :) Zawsze piszę długie komentarze, czasem za długie. Więc dobrze przełożyć to na takie artykuły. To już mój artykuł bodajże na dieroten :)
30.08.2023 18:04
@hoodykr, a propos BVB, czy oni w ogóle kogoś kupili? Czy przygotowali się odpowiednio na grę w Lidze Mistrzów? Z resztą na Transfermarkt też wychodzi, że się nie wzmocnili. Prócz Sabitzera rzecz jasna. Ja nie wiem co ten Watzke robi z tą kasą ze sprzedaży.
Mi zaczyna podobać się to, że w końcu zaczynamy generować konkretniejsze sumy sprzedażowe co wcześniej nie miało u nas za często miejsca. Tylko, że my przynajmniej tą kasę reinwestujemy. Czasem lepiej, czasem gorzej, ale jest obrót. A w Dortmundzie odnoszę wrażenie, że ta kasa wyparowuje.
30.08.2023 16:14
@Raqulius, a już myślałem, że u obu stron nastąpi efekt zmiany. W sensie, że Totki zaczną nagle wygrywać bez Kane'a w składzie. Co sugerowały pierwsze mecze. I tak samo, że Kane zacznie zdobywać trofea po opuszczeniu Tottenhamu. Jak na razie zarówno i Kane i zespół z Londynu mimo dobrego wrażenia i startu w lidze nadal podtrzymują trend i przegrywają w meczach o trofeum. Chyba taki syndrom. Ony Kane nie przeniósł tego na nas... Jeden puchar mniej już wystarczy. A i tak straciliśmy przez to fajną serię wygranych.
30.08.2023 00:36
@Alistair - właśnie uświadomiłeś mnie, że są chwilę kończy się okienko... A ja jakoś żyłem w przekonaniu, że spokojnie, mamy jeszcze dwa tygodnie. To teraz to już w ogóle ^^ Szkoda nawet strzępić ryja. W dwa dni sprzedać obrońcę, i jeszcze dobić targu na zastępcę i niby na ŚP? Nie ma szans. No chyba, że nasi rzeczywiście zabawią się w Football Managera in real life, w co znając charaktery i podejście do każdego eurocenta naszych obecnych włodarzy wydaje się wręcz niemożliwe. Może gdyby był Hasan, to ogarnąłby te wszystkie tematy nawet w jeden dzień xD
29.08.2023 23:56
@hoodykr, @Alistair - ja rozumiem i jest wręcz logiczne, że kadra nie może być zbudowana z samych gwiazd. Taka sytuacja prowadziłaby tylko do samych konfliktów i innych tego typu tematów. Niech PSG będzie tu przykładem. Nikt nie mówi, że musi być 4 środkowych pomocników klasy światowej. Chodzi o to żeby było przynajmniej 3 na jednym, wysokim poziomie i chociaż 1 jako alternatywa w razie W. To znaczy, że powinniśmy sprowadzić jednego gracza o klasie takiej samej jak Kimmich i nawet wyższej niż Goretzka. I tak, to powinna być typowa 6 bo jak już gdzieś wyczytałem, my mamy dwie 8, graczy box to box. Nie mamy gościa, który potrafi rozbijać ataki, odbierać piłkę i łączyć idealnie linię pomocy z obroną.
A co do wtop to tak, zdarzają się, jasne. Z tym, że u nas ostatnio wyjątkowo regularnie. Choćby właśnie takie Sarry, Blindy czy inne wynalazki. Cancelo święty nie był, ale z całym szacunkiem, takiej techniki użytkowej i efektownej jak on to nie mieliśmy od czasów Thiago. Nawet Musiala takiej nie ma, bo on robi drybling w stylu Messiego - krótkie prowadzenie piłki i umiejętność radzenia sobie w tłoku. W każdym razie było kupić gościa skoro wiedzieli, że Pavard będzie chciał odejść. On już od dawna nie czuł się tu dobrze, szczególnie po tej całej aferze z jego udziałem. A tak Joao poszedł do ledwie dyszącej Barcy, Stanik ogrywać się do Bayeru, a my zostajemy na razie z niczym. A te nazwiska, które są gdzieś tam w eterze wymieniane to nie robią na mnie kompletnie żadnego wrażenia. Ot kolejne Richardsy do kolekcji. Choć co do Stanisica, uważam, że jemu akurat może to wyjść na dobre. Wystarczy przypomnieć sobie historię z Lahmem i jego wypożyczeniem do Stuttgartu. Reszta to już piękna historia.
Kumam, że prawdziwy świat to nie football manager i kupowanie czy sprzedawanie zawodników, ogólnie zarządzanie kadrą to nie taki łatwy i szybki proces jak się to z boku wydaje. Niemniej jednak Bayern to klub najwyższej klasy, elita. Ma w swoim gronie najlepszych fachowców, którzy od kilku lat powielają te same błędy i efekty tego są takie, że zamiast wygrywać Ligę Mistrzów co 2 lata, albo nawet próbować dążyć do zdobycia jej 2x z rzędu, to zadowalamy się dużym sukcesem raz na kilka DOBRYCH lat, i potem nie wykorzystujemy szansy by ten trend podtrzymać. Dlaczego??????
29.08.2023 23:24
Liczę, że w przypadku sprzedaży Pavarda przybędzie w jego miejsce jakiś zastępca. Bo tak to kompletnie niezrozumiałe stanie się wypożyczenie Stanisica. Rozumiem, że niespodziewanie wypadł Guerreiro, ale te wszystkie roszady wyglądają jakby się kupy-du*y nie trzymały. Jeszcze pozbywanie się Gravenbercha. Ja pytam po raz kolejny - po co my kupujemy co rok, dwa nowego środkowego pomocnika, który nigdy nie odgrywa kompletnie ŻADNEJ roli. Tak było z Rode, Rudym, Rocą, Sabitzerem i teraz Gravenberchem. Po co kupować skoro i tak nie dostają szans. A jak już dostaną, to albo się nie pokażą z dobrej strony albo pokażą, ale i tak dalej nie grają. Przecież to jest bez sensu... Ja kompletnie nie rozumiem czemu ten Gravenberch nie dostanie kilku porządnych szans. Teraz będzie chwilowe lansowanie Laimera, który za rok, góra dwa również odejdzie bo będzie w położeniu jak jego kolega Sabitzer.
29.08.2023 22:22
Na przestrzeni sezonu, cytując już klasyka: "Na pewno, na pewno. Pewnie, jasne. Zobaczymy. Czas pokaże, czas pokaże".
Pobity przez Lewego rekord Gerda Müllera teoretycznie jest w jego zasięgu. Praktycznie, cała drużyna musiałaby spełnić dwa warunki:
Po pierwsze przypomnieć sobie jak się gra w piłkę. To znaczy jak się gra drużynowo, z pomysłem, ambicją i chęciami. Czyli jak grali 3 lata temu, a nie jak ostatnie patałachy z ostatniego pół roku.
Po drugie do tego musieliby grać znowu większość piłek na Kane'a jak kiedyś na Lewego. Aż do bólu, do skutku, żeby ładował. A rzecz jasna i sam zainteresowany musiałby trafiać z bardzo wysoką skutecznością żeby to wszystko jakoś się przełożyło na ilość bramek.
Tak czy inaczej tak jak mówiłem - jakieś rekordy na krótszym dystansie jest w stanie przebić jak najbardziej. Jednak nie ma szans, że przebije Roberta w liczbach bramek w samej Bundeslidze i we wszystkich rozgrywkach w jakich brał udział w Monachium. Już nie licząc jego występów w Borussii. Po prostu ma na to za mało czasu.
Lewy grał u nas 8 lat. Przyszedł tuż przed wiekiem najlepszym dla piłkarza, a odchodził u schyłku tego okresu. Kane przyszedł jako już mocno ukształtowany piłkarz. Jest teraz w wiekowym prime'ie. Zostały mu 3-4 lata gry na wysokim poziomie z nieukrywajmy tendencją spadkową. Jeśli będzie się u nas sprawdzał to pogra tu maksymalnie do 35 roku życia i na koniec kariery zahaczy o Półwysep Arabski lub Stany żeby sobie dorobić. I mówimy rzecz jasna o wariancie optymistycznym. Licząc, że będzie cały czas w formie, zgrywał się z kompanami i przede wszystkim uniknie jakichś grubszych kontuzji wykluczających na bardzo długi okres.
Tak więc w te 4 lata, może 5, nie nastuka tylu goli co Lewy w 8 czy on sam w Tottenhamie przez 12. Lewandowski w samym Bayernie w 375 spotkaniach strzelił 344 bramki! To daje prawie jednego gola na mecz! Kosmos! Doliczając do tego prawie 200 spotkań w BVB i kolejne 103 gole to już w ogóle. Łącznie 12 lat w Niemczech - 562 mecze - 447 goli. Kane grając tak samo długo w Tottenhamie przy 435 występach trafiał do bramki 280 razy. To aż 167 mniej goli przy 127 mniej spotkaniach.
Uważam, że 5 goli w 9 minut także nie przebije. Nie, że jest za słaby. Ten występ to był po prostu ewenement na skalę historii piłki i pozostanie rekordem na lata.
Bądź co bądź trzeba chłopu życzyć jak najlepiej i liczyć, że będzie sadził możliwie jak najczęściej, a rekordy będą do tego miłym dodatkiem. Niech wciska szczególnie w meczach, w których nie będzie szło drużynie co Lewy akurat potrafił. Czy, a może przede wszystkim w spotkaniach z najsilniejszymi rywalami o najwyższą stawkę. Gdzie Lewy częściej potrafił w takich spotkaniach znikać...
28.08.2023 23:22
@Pir5, tylko w tym wszystkim nadal brakuje mu myślenia. On wygląda jak Messi za młodu, bo tak krótko prowadzi piłkę. Z rym, że tamten wiedział kiedy podać. Jasne, chłopak jest młody i ma przed sobą całą karierę. Jednak musi zrozumieć, że czasem a nawet częściej lepiej jest minąć tylko jednego, ewentualnie dwóch przeciwników, a następnie szukać zagrania dalej, a nie wdawać się w kolejny drybling. O wiele większe korzyści by przynosiło takie rozwiązanie, a nie dryblowanie bez końca jakby o to tylko w piłce chodziło. Robben i Ribéry mijali też kilku gości, też tracili piłki. Ale wiedzieli kiedy podać. A jak młody wpadnie w szał mijania, to nie może przestać, mimo, że jakby podniósł głowę, to spokojnie znalazłby kilku kolegów do odegrania...
20.08.2023 00:26
@hoven, ja się z Tobą w większości zgadzam i póki co nie zwymyślali mnie jeszcze jeszcze od takich co napisałeś czy innych :D Tel rzeczywiście wygląda na ten moment dobrze fizycznie i wolicjonalnie, ale musi popracować nad zimną krwią i skutecznością, bo takie sytuacje jak z RBL to musi wykorzystywać. Szczególnie jak przyjdzie mu grać właśnie w meczach o rangę, jak np w Lidze Mistrzów czy Pucharze Niemiec, gdzie każda bramka jest na wagę złota.
19.08.2023 23:02
Nie szło tak grać jak już nie całego meczu, to przynajmniej te 70 minut? Pierwsze 10 i ostatnie 20 były naprawdę dobre. Biegali, kombinowali i przede wszystkim myśleli co chcą zrobić. No, ale przede wszystkim jak już wspomniałem - biegali. Była wymienność pozycji, ciąg na bramkę jak trzeba było to i dało radę się wrócić. A nie te ślimacze, przewidywalne ruchy. Bez polotu, bez chęci i pazura jak to miało miejsce tydzień temu i przed przed przerwą. Brawo dla Tela, że trafił. Teraz jak nie musiał, ani nie miał jakiejś klarownej pozycji to jakoś umiał wycyrklować. Jak trzeba było tydzień wcześniej i miał ku temu kilka lepszych okazji niż dzisiaj to nie potrafił... Brawo Sané. Dwie bramki na dzień dobry to fajny power kick. Byle utrzymał taką dyspozycję na dystansie całego sezonu, a nie miewał tylko pojedyncze wyskoki tego typu. Ulreich za bardzo co robić nie miał więc nie ma co oceniać. MJK mocno. Widać, że chłop będzie elegancko czyścił. Nie rozumiem Electromecano w 1 składzie kosztem de Ligta. I to bez względu czy zagrał dziś dobrze czy nie. Ten chłop za te wszystkie sabotaże i stracone przez niego bramki powinien być przy spawany do ławki i wchodzić jeśli tylko zajdzie taka ostateczność. Jeszcze rozumiem jakby zagrał wraz z de Ligtem a MJK na ławce bo ma ponoć te braki przez wojsko, ale skoro on wyszedł, to kompletnie nie rozumiem tego zestawienia i nasz najlepszy obrońca na ławce... Musiala znowu się bawił, znowu czarował. Coś tam z tego wyszło choć jescze bez konkretów. Musi nauczyć się podawać zamiast mijać jeszcze kolejnego. Wtedy będzie z tego więcej pożytku. No i Harry - well done mate. Gol i asysta w debiucie ligowym bez większego czasu na wkomponowanie do drużyny, czego chcieć więcej. Oby to było dopiero rozkręcanie się i dał nam wiele tytułów i powodów do radości. A no i wypada wspomnieć o Leonie. Może ktoś mu tam przemówił do rozsądku, a może poczytał nasze komentarze, ale widziałem w nim to co w całym sezonie 19/20. Biegał jak oszalały, ale z głową. Wchodził w pole karne. Strzelał, podawał, odbierał. No po prostu występ zasługujący na oklaski. Szkoda, że nie okraszony jakąś bramką lub asystą, ale i tak sztos meczycho w jego wykonaniu. No i nie można zapomnieć o Daviesie. Każdy wie co on potrafi i dzisiaj to pokazał. Ony tak dalej!
18.08.2023 22:58
Nie szło tak grać jak już nie całego meczu, to przynajmniej te 70 minut? Pierwsze 10 i ostatnie 20 były naprawdę dobre. Biegali, kombinowali i przede wszystkim myśleli co chcą zrobić. No, ale przede wszystkim jak już wspomniałem - biegali. Była wymienność pozycji, ciąg na bramkę jak trzeba było to i dało radę się wrócić. A nie te ślimacze, przewidywalne ruchy. Bez polotu, bez chęci i pazura jak to miało miejsce tydzień temu i przed przed przerwą. Brawo dla Tela, że trafił. Teraz jak nie musiał, ani nie miał jakiejś klarownej pozycji to jakoś umiał wycyrklować. Jak trzeba było tydzień wcześniej i miał ku temu kilka lepszych okazji niż dzisiaj to nie potrafił... Brawo Sané. Dwie bramki na dzień dobry to fajny power kick. Byle utrzymał taką dyspozycję na dystansie całego sezonu, a nie miewał tylko pojedyncze wyskoki tego typu. Ulreich za bardzo co robić nie miał więc nie ma co oceniać. MJK mocno. Widać, że chłop będzie elegancko czyścił. Nie rozumiem Electromecano w 1 składzie kosztem de Ligta. I to bez względu czy zagrał dziś dobrze czy nie. Ten chłop za te wszystkie sabotaże i stracone przez niego bramki powinien być przy spawany do ławki i wchodzić jeśli tylko zajdzie taka ostateczność. Jeszcze rozumiem jakby zagrał wraz z de Ligtem a MJK na ławce bo ma ponoć te braki przez wojsko, ale skoro on wyszedł, to kompletnie nie rozumiem tego zestawienia i nasz najlepszy obrońca na ławce... Musiala znowu się bawił, znowu czarował. Coś tam z tego wyszło choć jescze bez konkretów. Musi nauczyć się podawać zamiast mijać jeszcze kolejnego. Wtedy będzie z tego więcej pożytku. No i Harry - well done mate. Gol i asysta w debiucie ligowym bez większego czasu na wkomponowanie do drużyny, czego chcieć więcej. Oby to było dopiero rozkręcanie się i dał nam wiele tytułów i powodów do radości. A no i wypada wspomnieć o Leonie. Może ktoś mu tam przemówił do rozsądku, a może poczytał nasze komentarze, ale widziałem w nim to co w całym sezonie 19/20. Biegał jak oszalały, ale z głową. Wchodził w pole karne. Strzelał, podawał, odbierał. No po prostu występ zasługujący na oklaski. Szkoda, że nie okraszony jakąś bramką lub asystą, ale i tak sztos meczycho w jego wykonaniu.
18.08.2023 22:56
Czyli co, tak jak w sezonie 17/18 gdzie Neuer też miał poważną kontuzję (złamanie kości śródstopia) weszliśmy w sezon z Ulreichem i co chwila traciliśmy kuriozalne bramki. Wystarczy wspomnieć jak nam pięknie spartolił mecz z Realem dzięki swoim babolom. I teraz kupujemy wielkiego Kane'a, a planujemy sezon w bramce z Ulreichem. Dobre podejście, zaiste ciekawe...
17.08.2023 23:32
@Pir5, ale @hoven dobrze prawi. Manu zrobił nam "piękny prezent" wykluczając się z gry na długi, jak się okazało nieokreślony czas. Ostatnią typową i do tego dobrą szóstkę mieliśmy za czasów Martineza i ewentualnie Alonso. Mamy już od kilku sezonów dziurę na tej pozycji i nie potrafimy jej załatać myśląc, że Kimmich + "ktoś" to środek jakiego potrzebujemy. Nie mamy prawego obrońcy na poziomie światowym od czasów Lahma. Pavardy czy inne, to w większości "one season wonder" lub po prostu wyrobnicy nie dający od siebie niczego ekstra ani chociaż dobrej formy przez lata tylko sinusoida. No i ze skrzydłowymi podobna sytuacja. Mamy Comana, Sané, Gnabry'ego i biedy Musiale. Niestety żaden z nich nie prezentuje liczb i stabilności jaką powinni mieć światowi zawodnicy na tej pozycji. Jak nie kontuzja, to dochodzą do "formy" po kontuzji, to obrażeni bo nie grają w składzie, to zaś mają problemy prywatne, to robią jakieś happeningi czy show dla prasy ku uciesze gawiedzi, to są smutni, i tak w kółko coś. I tak naprawdę ani razu nie było tak żeby wszyscy a przynajmniej połowa z nich w jednym momencie prezentowała naprawdę ŚWIATOWY poziom. Także no, wszystko się zgadza. Niestety, ale od pewnego momentu staramy się przykryć realne problemy jakimiś teoretycznie dobrymi pośrodkami. Teraz w końcu będąc pod ścianą kupiliśmy Kane'a. Czy deal będzie opłacalny to czas pokaże, czas pokaże...
16.08.2023 19:05
@hoven - z tym Robbery to w punkt. Dryblowali, charcili, czasem nie trafiali, ale jednego im nie można było odmówić bez względu na mecz - walki i woli do samego końca. Prawda jest taka, że możemy się tu przekomarzać, bić na argumenty, dyskutować, a i tak prawda leży gdzieś pośrodku. Winni są piłkarze - bo nie mają tej charyzmy, zatracili ogień i w większości są nasyceni. Winny jest zarząd, bo nie reagował wtedy kiedy trzeba. Nie stworzył odpowiedniej konkurencji, tak by ci co już swoje powygrywali musieli rywalizować o skład, a przez to podnosić jakość drużyny. Winny jest trener, bo nie potrafi ich zmotywować, nie potrafi ich odpowiednio ułożyć i nie widzi błędów, tylko co mecz zastanawia się co jest przyczyną. Nie wiem jak to się skończy, ale jeśli nagle nie nastanie jakiś punkt zwrotny w tym wszystkim to może być tak, że skończy to się ogromną aferą, obrazą kilku gwiazdeczek, zwolnieniem kolejnego trenera i purpurową twarzą Ulego. Jedno jest pewne - jedna jaskółka wiosny nie czyni, z tym, że te jaskółki latają już któryś miesiąc z rzędu, a piłkarska "wiosna" szybko mija i żebyśmy nie obudzili się z ręką w nocniku w połowie listopada, jak już będzie ciężko z kilkoma tematami.
13.08.2023 18:39
@tapczan, serio nie widzisz, że to piłkarze w większości są odpowiedzialni za taki stan rzeczy? Ja od miesięcy nie widzę w nich tego ognia, "eye of the tiger", woli. Miewają pojedyncze przebłyski,, ale to tylko iskierki, które nie są w stanie znowu wzniecić wielkiego ognia. Poza tym problem leży głównie w tym co pisałem kilka komentów niżej - braku skuteczności, braku bramkarza, lidera i braku środka pola. Trener tu też za wiele nie pomaga, ale i nie psuje, bo nie ma czego. Przecież oni już w drugiej części sezonu za Nagelsmanna tak grali, więc TT tu nic wielkiego nie schrzanił, bo i nie było czego. A swoją drogą, że jako trener nie potrafi ich z tego wyprowadzić, ani znaleźć odpowiedniego rozwiązania na obecne problemy. To już leży po jego stronie i za to można mieć do niego pretensje. Ja mam wrażanie, że od miesięcy oglądam film - Kosmiczny Mecz. Gdzie banda przybyszów z kosmosu pozabierała nagle umiejętności i talenty najlepszych graczy. Z tą różnicą, że tam mieli chociaż Jordana, który ciągnął tą całą zgraję, a u nas nie ma nikogo, kto obecnie mógłby poderwać i za kim poszedłby zespół.
13.08.2023 09:34
Nie rozumiem do końca komentarzy typu - zaczekajmy, to dopiero pierwszy mecz, itd, itp. Ludzie kochani, od pierwszych meczy po fatalnych MŚ w Katarze (czyli ponad pół roku temu), zawodnicy będący w Bayernie nie grają KOMPLETNIE niczego. Najpierw było bronienie Tuchela, że dostał drużynę w najgorszym momencie - dostał kiedy dostał. Miał jeszcze wtedy rywalizację na 3 frontach. Skończył z jednym tytułem ligowym drżąc o niego dosłownie do ostatniej sekundy ostatniego meczu. Teraz miał cały okres przygotowawczy. Dostał dobrych zawodników, a gra, sposób, taktyka i zapał nie zmieniły się nawet o wymagane minimum. Już nie patrząc czy graliśmy o puchar Biedronki jak to niektórzy mówią - nie przystoi tak się prezentować u siebie, po kilku miesiącach przerwy, gdzie kibice są spragnieni pięknej gry i przede wszystkim zwycięstw w okazałym stylu. Szczególnie po takich transferach. Mogę zrozumiem już słynne - zaadoptowanie się, szczególnie u KMJ, bo nie miał na to za wiele czasu. Nie wspominając o Kane'ie bo chłop był niecałe 24h w klubie. Natomiast nie mogę zrozumieć kolejnych tłumaczeń braku skuteczności, koncentracji w obronie i braku realizacji tego co ćwiczyli. Na litość, to jest klub ze światowego top 5, a nie B-klasowy Granat Skarżysko czy Proch Pionki.
Kolejna sprawa nie wiem czy sam winny oraz klub zdają sobie sprawę jaką krzywdę i stratę zafundował nam Neuer swoim wypadem na narty. Odkąd jego nie ma, nasza bramka nie istnieje. Sommer miał być doraźnym ratunkiem, miał pokazywać to, co pokazywał w Gladbach przeciwko nam. Nie zagrał ani jednego meczu w takim stylu. Miał kilka pojedynczych dobrych interwencji, które na przestrzeni meczów z jego udziałem możnaby policzyć na palcach dwóch rąk, jak nie jednej. Nie wybronił poza tym bodajże ani jednego karnego, ani jednego. A straciliśmy ich chyba 9 czy 10. Zaś Ulreich to wyrobnik. Chłop, który nadaje się do odciążenia Neuera w pojedynczych, mało znaczących spotkaniach, ale to nie gość, który potrafi interwencji uratować wynik czy zbudować ducha walki. Nie wspominając o motywacji czy ustawianiu kolegów z formacji obronnej. To jest dla nas wielka krzywda, na poziomie brakiem napastnika, którą wydaje mi się, każdy widzi, ale udaje, że to nie problem. Tym bardziej, jak się okazuje, że Neuer może nie wrócić do grania przez kolejne miesiące.
No i pozostaje jesczcze jedna dość paląca kwestia - środek. Czy widzieliście Panie i Panowie jaka tam była wczoraj dziura? Jak tam ciekło? Ta 6, o której mówi Tuchel, to nie czcze gadki, tylko transfer na wczoraj. Kimmich podobnie jak Goretzka, od trypletu w 2020 zatracił się, przestał rozwijać. Jesteśmy do niego uwiązani z braku laku, a on, nie prezentuje niczego. Spowalnia grę, cofa piłkęz, fatalnie bije rzuty różne, do których mimo to ciągle podchodzi i choć ambicji czy walki odmówić mu nie mogę, to często przegrywa też rywalizację z innymi ze względu na swoje warunki. A jak wiemy piłka stała się o wiele bardziej fizyczna niż kiedyś. Jeśli do środka pola nie zostanie kupiony jakiś klasowy gracz, który potrafi zarówno odebrać piłkę, jak i rozegrać do przodu, to będzie to tak wyglądać przez cały sezon. Laimer to kolejny wynalazek typu Rudy, Rode, Sabitzer itp. Niezły grajek, który radzi sobie w dość dobrych klubach, ale Bayern to dla niego już półka za wysoko. Po Goretzce, który biegał, szarpał, rwał, wchodził z drugiej linii i grał kombinacyjnie na krótki kontakt nie pozostało już nic oprócz kupy mięśni. Zrobiło się tam w środku takie małe koło wzajemnej adoracji, którego broń boże rusz bo, nastąpi obraza majestatu. Naprawdę jeśli wiele osób myśli, że biedny Kane będzie lekiem na całe zło, to naprawdę możecie się srogo rozczarować. Problem leży w kilku miejscach, tylko jakoś dziwnie, nikt na nie nie zwraca uwagi lub nie traktuje jako priorytetowe...
13.08.2023 08:12
Stricte umiejętnościami, nie patrząc na to co w głowie,co sądzicie - Kane czy Mané? Mané też się zapowiadał świetnie...
12.08.2023 10:46
Pytanie do naszych forumowiczów - czy rzeczywiście Kane jest wart tych 100 mln €?
Ja rozumiem, że czasy się zmieniły, że inflacja, że pewne kluby sztucznie dyktują warunki rynkowe itd... Jednak dawać 100 milionów za prawie 30sto letniego gracza? To tyle nigdy nie chcieliśmy dać za świetnych skrzydłowych, zdecydowanie lepszych, a już na pewno równiejszych niż np Sané. A jesteśmy w stanie dać za Anglika, którego w gadce nie do końca rozumieją wszyscy rodacy, i który przez wiele wiele lat nie wyściubił nosa poza własny ogródek w Londynie... Więc nie oczekujmy, że Kane w trymiga nauczy się "szprechać" po niemiecku, i że z miejsca będzie brał na barki odpowiedzialność za bramki Bayernu. Nie do końca też pojmuję fakt, że "pakiet" na już świetnego, a jednak nadal perspektywicznego Haalanda był zbyt wielki, a na 7 lat starszego Kane'a już nie. Lewego braliśmy z BVB w idealnym wieku piłkarskim gdzie mógł u nas się jescze rozwijać, ale przy tym brać już odpowiedzialność za wyniki. Kane'a niczego więcej nie nauczymy, a i pogra u nas maksymalnie 3, przy dobrych wiatrach 4 lata, a potem pójdzie do Arabów czy USA. Czy serio taki o wiele młodszy Osimhen czy Mouani nie będą lepszą, bardziej przyszłościową inwestycją za te same lub nawet mniejsze pieniądze? Już transfer Mané, pokazał nam, że nie wszystko złote co się z wierzchu świeci. Niby z najlepszej ligi świata, niby z jednej z najlepszych drużyn pod wodzą świetnego trenera, niby skromny, zrównoważonyj, a jednak wewnętrzny demon swoje zrobił. Coś mi się nie wydaje, żeby Kane w ogólnym rozrachunku był lepszym wyborem. Obym się mylił.....
26.07.2023 23:58
40-45 milionów to jeszcze rozsądna kwota za tak ogarniętego technicznie i motorycznie usposobionego zawodnika. Wszystko powyżej tej kwoty byłoby już przepłaceniem. Szczególnie, że Cancelo już do najmłodszych nie należy. Choć kilka lat kariery na wciąż wysokim poziomie ma nadal przed sobą. Podpisać go na 3-4 lata, i pod koniec kontraktu sprzedać odzyskując jeszcze trochę grosza.
29.05.2023 01:24
Z jednej strony cieszy, że wracają najlepsi możliwi fachowcy, ojcowie sukcesów i budowniczy obecnego statusu klubu - światowego hegemona. Jednak na litość, nie możemy polegać ciągle na nostalgii. Zarówno Uli jak i Karl wiecznie żyć nie będą. Z roku na rok dochodzi im lat, a przecież nie po to odchodzili w chwale na emerytury żeby z nich wracać. I co? Teraz będą przyuczać kolejny okres swoich następców, następnie odejdą by w razie niepowodzenia wrócić po raz kolejny? Przecież to błędne koło. To trochę jak z dzieckiem, które za długo siedziało w rodzinnym domu zamiast się wcześniej usamodzielnić, po czym przy każdym niepowodzeniu życiowym wraca z podkulonym ogonem i płaczem do mamy. Jeśli klub w końcu nie zacznie się realnie uniezależniać i brać odpowiedzialności za swoje decyzje, nawet te błędne i kosztujące tytuły to marnie to będzie wyglądać w przyszłości. Gdy Hoeneß i Rummenigge będą już w na tyle podeszłym wieku, że po prostu już nie będzie wypadać ich o to prosić czy co gorsza nie będą w stanie fizycznie lub psychicznie tego udźwignąć.
29.05.2023 01:18
Scenariusz jak w najlepszych odcinkach M jak Miłość xD A tak poważnie, fajnie, nawet super, że jest kolejny mistrz. Jednak styl i cała atmosfera około drużynowa pozostawiała wiele do życzenia. Czas na wiele przemyśleń i odpowiednich ruchów by taka sytuacja nie miała miejsca w kolejnym sezonie.
27.05.2023 18:22
@hoven, hahahaha, z tą stajnią w Janowie to dobre porównanie. I do tego zabawne, hahaha
21.05.2023 00:34
Dobrze, że przynajmniej jedna moja drużyna zdobędzie mistrzostwo, i co więcej, zapewniła je sobie już na 3 kolejki przed końcem sezonu. Taki słodko-gorzki posmak ma dla mnie ten sezon :D
21.05.2023 00:33
Ale jajca, co chłopaki? xD ^^
21.05.2023 00:05
* pod wodzą Ancelottiego i przede wszystkim Kovaca
17.05.2023 21:03
Po ostatnich wypowiedziach i zapewnieniach, wiarygodność tego Pana (Hainera) została mocno naciągnięta. Choć wiadomo, że mimo tych ostatnich absencji, to raczej nikt nie wyobraża sobie by Tomek miał się przez to pożegnać z drużyną. Jakby nie patrzeć przechodził już z dwa gorsze kryzysy regularności gry i zaufania trenerskiego, choćby pod wodzą Ancelottiego. Tym bardziej, że choć pewnie nie jest usatysfakcjonowany takim obrotem sytuacji, to zapewne rozumie intencje Tuchela i trener wyjaśnił mu dlaczego akurat teraz jest tak a nie inaczej. Poza tym ostatnio wszedł, zrobił swoje i to ze świetnym skutkiem. I poza tym, tak już na czystą logikę - gdzie nasz swojski Młynarz wpasowałby się już nawet nie lepiej, ale przynajmniej podobnie jak u nas? I to w tym wieku. I z takim naturalnym, prostym charakterem. Na pewno nie odszedłby do żadnego innego klubu w Niemczech. To za wysoka klasa piłkarza i człowieka by zrobić coś takiego kibicom swojego jedynego klubu. A też jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, że Thomas, który niewątpliwie jest domatorem, miałby nagle zostawić wszystko - swój piękny dom na jeziorem w ojczyźnie, w ukochanej Bawarii. Swoją miłość Lisę i jej konie. I tylko po to by dorobić trochę grosza i pokopać w innym klubie, w innym kraju czy nawet innym kontynencie. To kompletnie nie ten typ i bądź co bądź, ale jak dla mnie prędzej zakończyłby wcześniej karierę niż wykonał taki krok.
17.05.2023 20:33
Już raz oddaliśmy za czapkę gruszek jednego takiego (niemiłego) blondaska, bo nie chcieliśmy zaoferować mu tego czego oczekiwał, i co się później okazało - na co zasługiwał. Bo potem z Realem przez kilka sezonów gry u nich zdobył tyle razy Ligę Mistrzów ile my w ciągu prawie całej naszej historii. I był przy tym jednym z głównych kreatorów tego sukcesu, a nie piątym kołem u wozu czy zawodnikiem trzeciego garnituru. Mam nadzieję, że nie popełnimy drugi raz tego samego błędu. I choć wtedy gdy Kroos odchodził to miał 24 lata, a Kimmich w 2024 będzie miał 29 lat, to jednak ostatnimi laty popełniliśmy już tyle błędów i wpadek, że mam nadzieję iż tym razem nie będą szczędzić na podwyżkę dla jednego z najstabilniejszych i najbardziej oddanemu klubowi gracza.
12.05.2023 01:26
Ale to do tej pory oby kto się tym zajmował? Rolnik Wiesław z Lubelszczyzny czy jakiś Hans Bauer? Albo nie wiem, może nikt bo tak wynika z artykułu? Przecież chyba ktoś się tym u nas zajmował do tej pory o raczej nie był to amator. To po pierwsze. Po drugie, skoro ten Peter Sauer dołączył, a wcześniej był w Wolfsburgu, ale ostatnio nie, to rodzi pytanie - dlaczego taki niby ekspert przestał pracować w Wolfsburgu tudzież czemu go zwolnili i nie wziął go potem nikt inny. No i pytanie numer trzy, gdzie również jest nieścisłość, brak logiki w artykule - skoro już prawie 10 lat temu, w 2014 roku, Pep zażyczył sobie ten hybrydowy system i sprawdzał się to dlaczego z niego zrezygnowano? Kiedy i na czyje polecenie? Bo nie rozumiem po co coś wprowadzać, potem z tego rezygnować i znowu do tego wracać...
11.05.2023 23:05
@tapczan , dla mnie Brazzo to był do odstrzelenia już z 2, 3 lata temu jak zawalił kilka transferów przez klapanie jadaczką na lewo i prawo. Zdania w tym temacie nie zmieniam nawet po ostatnich dwóch dobrych okienkach. Choć czy one były rzeczywiście tak dobre, to już boisko pokazuje, że niekoniecznie. W każdym razie dziwne, że gdy wyrzucali Nagelsmanna, to wszystkie tropy i wypowiedzi różnych źródeł sugerowały, że to głównie decyzja Hasana w porozumieniu z Olim. A teraz jakoś tak front wypowiedzi się zmienił i nagle to ponoć Tytan według opinii publicznej jest głównym winowajcą takiego obrotu spraw. To wygląda mocno naciąganie jakby wina była przekierowywana z jednej osoby na drugą, ciekawe... W każdym razie nawet jeśli to jak na razie byłby pierwszy naprawdę poważny błąd Kahna w dotychczasowych posunięciach. Salihamidzic natomiast zebrał ich już tyle, że powinien wylecieć metodą "play-replay" już kilka razy. Zapętlić taką decyzję i wyrzucać go kilka razy na przestrzeni ostatnich sezonów. Co to się tam porobiło...
23.04.2023 20:51
@raaafal, pamięć Cię nie myli. Z tym, że czemu niby Kahn jako sukcesor Rummenigge miałby jakkolwiek przeszkadzać Hoeneßowi? Przecież Karl i Uli to byli, są i będą serdeczni przyjaciele. Gdyby nie ich współpraca to nasz klub nie wyglądałby obecnie tak jak wygląda. Jasne, zapewne nie zawsze się zgadzali, z resztą o to chodzi w biznesach żeby była burza mózgów i by wymieniać się poglądami i pomysłami, ale przenigdy jakieś ich wewnętrzne spory nigdy nie wyszły na oficjalce do mediów. Poza tym nawet jeśli miały one miejsce to zarówno jeden jak i drugi miał na myśli przede wszystkim dobro klubu, tylko, że po prostu na swój sposób. Jak w dobrym małżeństwie. Częściej sie zgadzasz, dogadujesz. Czasem kłócisz, sprzeczasz, ale zawsze kochasz. Więc nie rozumiem dlaczego Kahn jako protegowany Rummenigge miałby jakkolwiek przeszkadzać Hoeneßowi? Przecież Uli nigdy nie zrobił z Bayernu swojego prywatnego folwarku, nawet jeśli w pewnych momentach miał decydujący głos we wszystkich tematach.
23.04.2023 19:58
A może mi ktoś wyłoży co takiego zrobił Kahn czego nie zrobił Salihamidzic, że ponieść konsekwencje ma tylko ten pierwszy? Przecież ta jugolska popierdółka, o ile mnie pamięć nie myli, działa w klubie na poziomie zarządzania chyba dwa lub nawet trzy sezony dłużej niż Kahn. I za każdym razem winny jest każdy tylko nie on. Albo inaczej - każdy ponosi konsekwencje, tylko nie on. Wylatywali już trenerzy, teraz ma wylecieć osoba (Kahn) w teorii wyżej w hierarchii zarządu niż on (Hasan), a sam nadal nie ponosi żadnych konsekwencji bo chroni go jakiś niewidoczny parasol czy tarcza. Każdy obrywa bezpośrednio czy rykoszetem, tylko nie Hasan. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. A nie jakieś wybieranie. Przecież to nie Kahn jest główno planującym kadrę, i to nie Kahn ma częściej do czynienia z zawodnikami niż Salihamidzic. To leży w obowiązkach Bośniaka. A to właśnie na tym szczeblu czyli drużyny leży największy problem.
I właśnie jego rolą jest tak działać by kopacze w końcu zaczęli grać jak na ten klub i ich indywidualny poziom oraz przede wszystkim niemałe płace przystało. Rozmowa nic nie daje, to nie wiem - zwiększyć jakieś obciążenia treningowe za porozumieniem z trenerem, czy wprowadzić kary albo uciąć pensje. To nie są święte, nietykalne krowy jak w Indiach. Kahn odpowiada za kontakty na zewnątrz, wizerunek. Pewnie, zatwierdza też transfery, proponuje, ale nie bierze aktywnego udziału w planowaniu i życiu kadry bo jako prezes ma inne rzeczy na głowie, których nie mają inni. Więc kompletnie nie rozumiem dlaczego akurat uwzięli się na tego człowieka, skoro problem leży w innych personach czyli Hasanie i przede wszystkim piłkarzach i ich mentalu...
23.04.2023 19:04
@hoven, no to w sumie ma ręce i nogi. Ale o tym Jesusie, a już w ogóle Alvarezie to chyba mi umknęło albo po prostu nie pamiętam.
Tak czy inaczej szkoda, szkoda bo jak widać przy dobrym skaucie/skautach, odrobinie szczęścia i przede wszystkim dostatecznej cierpliwości można stamtąd wyciągać świetnych zawodników. Przykładem jest choćby Davies, choć on co prawda znaleziony w tej północnej części kontynentu, ale jednak.
Dobrze, a nawet bardzo dobrze byłoby znaleźć tam piłkarza, który by u nas grał i "robił mecze", i przy okazji, a w sumie siłą rzeczy także przyciągnąłby zainteresowanie tamtejszej publiczności i mediów. Jaką moc i oddziaływanie ma tamte społeczeństwo na światowy futbol, widać chociażby po wyborach piłkarzy w różnego rodzaju piłkarskich plebiscytach (hajpowani zawsze przez media, czy znane osobistości) czy także w internecie, gdzie południowcy mają chyba największe zasięgi i rzesze oddanych (czasem także psycho) fanów.
Nie rozumiem czemu zarząd, który tak skrupulatnie liczy pieniądze i szuka każdej możliwej drogi do wzbogacenia się by jakoś dawać radę przebywać na powierzchni i przepychać się łokciami wśród rekinów biznesu, którzy przejmują kluby piłkarskie jak mafia domy publiczne, i do tego musi uważać z kim podpisuje umowy sponsorskie żeby nie podpaść fanom, nie idzie tą stosunkową łatwą, raczej bezkolizyjną, tylko że wymagającą cierpliwości ścieżką...
21.04.2023 23:37
Czy ktoś mi rzetelnie wytłumaczy dlaczego już jakiś czas temu zrezygnowaliśmy z usług zawodników z Ameryki Południowej? Ja pamiętam wypowiedź Rummenigge z 2011 roku, w której to oznajmił, że Bayern nie będzie sprowadzał więcej młodych zawodników z tamtych rejonów, bo jest to nie opłacalne. Kilka lat później niedługo po tym jak ściągnęli Götze zamiast Neymara (który to był życzeniem Pepa), bodajże Hoeneß powiedział, że zawodnicy z Ameryki Południowej nie mają mentalności, profesjonalizmu i tym podobne. W każdym razie dziwi mnie to, że widząc jak sporo takich zawodników rozwija się w innych klubach (np Real), a do tego przynosi z sobą ogromny piłkarski fanbase, który w tamtych regionach jest niemniej fanatyczny jak w Europie, nie próbujemy poszukać jakichś perełek. W międzyczasie wydaliśmy również niemałe kwoty i ponieśliśmy straty, zatrudniając zawodników wszelakiej maści, którzy u nas po prostu nie wypalili. Kiedyś mieliśmy nosa do takich ruchów i przez to, grały u nas takie legendy jak Élber, Zé Roberto, Lucio czy Demichelis i Pizarro. Nie sposób zapomnieć też o Luizie Gustavo, Dante czy Rafinhi, którzy też konkretnie zaznaczyli swoją obecność na kartach historii klubu. Że jeszcze wspomnieć z dawnych czasów o Jorginho czy Paulo Sérgio, a z bliższych lat Costa lub dość udane wypożyczenia Coutinho czy Rodrigueza. Nie jest powiedziane, że gdybyśmy szukali, to nie znaleźlibyśmy takich grajków jak chic Vinicius, Rodrygo czy choćby drugi Messi. Z tym, że jeśli nie szukamy to nie mamy na to żadnych możliwości, żeby się przekonać. To jak z grą w totolotka - jak nie grasz, to nie ma szans, że wygrasz. Jak grasz, to choćby szansa była niewielka, ale jednak istnieje. Dziwne jest to podejście dla mnie i kompletnie niezrozumiałe...
21.04.2023 18:47
Z tego na bank będzie niezła chryja. Najważniejszy polityk w całym landzie zdefiniował zespół największego przeciwnika z innego regionu, przy tym mu ubliżając. Już widzę te kontrowersyjne nagłówki w Bildzie, hahaha...
21.04.2023 18:08
@bayern1987dwa, o to to! Nic dodać, nic ująć :)
20.04.2023 12:23
@hoven, no dobrze to nazwałeś - populistyczne. Na pewno robiące wrażenie na pierwszy rzut oka i no, na papierze, jak napisałem :P W każdym razie nie napisałeś, co może być tego wszystkiego przyczyną. Słabej formy praktycznie wszystkich zawodników brak automatyzmów, stylu, brak pasji i ambicji.
17.04.2023 11:04
@vaterland, o widzisz, Ciebie zapomniałem dodać w mojej "wyliczance", wybacz. W każdym razie, to tylko czysta polemika z mojej strony odnośnie tego mistrzostwa. Wiadomo, że pragnę by je zdobyli, tak samo jak każdy inny tytuł. Po prostu myślę i gdybam nad jakimś nie wiem, wstrząsem. No już nie wiem co tu może bardziej dać kopa niż porażka na wszystkich frontach i to w takim stylu.
Bardziej chodzi mi czy ktoś tu w ogóle na stronie, ma jakieś realne teorie i sugestie, co do przyczyny takiego stanu rzeczy i pomysły na możliwość zmiany tego trendu. Bo chyba pierwszy raz w mojej ponad dobrze dwudziestoletniej przygodzie z Bayernem, w której to potrafiłem obwiniać za niepowodzenia chyba już wszystkich - zarząd (najczęściej jego skąpstwo), "samozwańczą" dyktaturę Ulego, trenerów, piłkarzy, sędziów, wiatr, deszcz, śnieg, słońce, trawę, PiS, Tuska, babkę z Radomia i już nie pamiętam kogo jeszcze - po prostu tym razem jestem już kompletnie wyzuty z jakichkolwiek koncepcji i wyobrażeń na podłoże tego co się aktualnie dzieje. Nie wiem co jest z nimi. Po prostu pierwszy raz w życiu nie potrafię zweryfikować i doprecyzować tego co jest przyczyną. Nawet jak zapewne często w przeszłości nie miałem racji to potrafiłem wyrobić sobie jakąś opinię, zdanie na temat osiąganych wyników i prezentowanego stylu. No, ale pierwszy raz w życiu po prostu nie umiem, bo nie wiem. Kadra - jest. Trener, już drugi - jest. Nie wiem, serio.....
16.04.2023 01:17
Nigdy nie życzy się drużynie źle jeśli jest się prawdziwym fanem. Jednak zastanawiam się czy oni po prostu zasługują na mistrzostwo w tym sezonie i czy wszystkim - zarówno drużynie jak i zarządowi, nie wyszłoby na lepsze, gdyby w tym sezonie rzeczywiście wszystko przegrali. Tylko, że naprawdę nie wiem co musi się zmienić żeby odmienić grę i podejście. Nie wydaje mi się, że wymiana 1 czy 2 trybików będzie miała realny wpływ na jakiekolwiek zmiany. Nadal nie rozumiem jak to możliwe, że po jednym z najlepszych okienek transferowych, posiadanie w końcu tak szerokiej kadry o której tyle dyskutowaliśmy my tu i dyskutowano na zewnątrz nie przynosi spodziewanych przez nas, kibiców i zakładanych przez zarząd efektów. @AdiFantasti, @hoven, @Edmund, @Prezes42, @misza, @Zerafaelo, @bayern1987dwa, @DonJupp4ever - co Wy o tym myślicie?
16.04.2023 00:11
Nie jestem pewien, ale chyba uciekł Wam gdzieś Sané do wystawienia oceny drodzy admini :)
15.04.2023 21:57
@bayern1987dwa, to prawda. Dortmund, w sensie ich kibice wylewają na nas wiadro pomyj co sezon, ba co mecz. Jednak prawda jest taka, że na te 10 tytułów zdobytych z rzędu, to tak z 6-7 było niezagrożonych. Szczególnie za Pepa, który bądź co bądź, ale jest mistrzem w zdobywaniu mistrzostw. Ale w 3-4 sezonach, szczególnie tych z bliższej przeszłości, to gdyby tylko BVB była bardziej konsekwentna i równiejsza, to mogliby przychylić szalę na swoją korzyść. Przecież to nie jest tak, że zarówno my jak i oni wygrywamy wszystkie swoje mecze, i rozkładają się tylko na meczach z nami, a sami zaprzepaszczają szanse które daje im Bayern. Tak było choćby w sezonie za Kovaca, trochę za Carlo, i tak jest w tym sezonie. Dojechali nas mimo to 10 punktów straty. Mogliby mieć już 6 punktów przewagi, ale jak zwykle się zesrali. Nic nowego :)
15.04.2023 19:36
To jakie wnioski? Pół drużyny do wymiany czy 1/4? Tuchel coś zmieni czy trzeba było zostawić Nagelsmanna? Problem leży wyłącznie w braku napastnika czy także w innych pozycjach? Co jest przyczyną tego, że z zespołu grającego dobrze i bardzo dobrze, a momentami ocierającego się o perfekcję, nagle przestało funkcjonować wszystko, ale szczególnie ilość kreowanych sytuacji i realnych szans na bramkę? Nie potrafię zrozumieć co takiego stało się po zimie. Czy to rzeczywiście ten całkiem nowy i niecodzienny okres rozgrywania Mistrzostw Świata, a także sam ich przebieg, w szczególności dla reprezentacji Niemiec tak mocno odbił się na na ich świadomości? Ja naprawdę już nie wiem gdzie w tej całej sytuacji leży problem i gdzie szukać rozwiązania...
15.04.2023 19:12
@Patryk233 - hahahaha, to Ci wyszło :D
14.04.2023 01:08
@diablo, no niekoniecznie. Przypominam, że swego czasu Robben również dwa razy używał rąk do wyjaśniania sytuacji. Raz z Ribérym i raz z Müllerem, gdzie zostawił mu nawet "przyjemne" limko pod okiem. Także bądź co bądź, ale nie zakłamujmy rzeczywistości :)
Edytowano : 2023-04-12 21:02:49
Poprawka - przy sytuacji z Ribérym to Francuz uderzył Holendra i to w przerwie meczu, półfinału Ligi Mistrzów. Także świętoszków u nas nigdy nie było, nawet jeśli to były legendy.
12.04.2023 21:00
Zarząd często stosował taktykę zasłony dymnej. Tu niby z kimś prowadzili negocjacje, rozmowy, a na koniec okazywało się, że do klubu przychodził ktoś inny i tamte plotki miały na celu wyeliminować potencjalnych konkurentów i zainteresowanie mediów, a co za tym idzie - ie windować stawki za gracza. Zobaczymy kto tak naprawdę koniec końców do nas zawita. Nie wiem czemu, ale Kane'a widzę jakoś najmniej z tych wymienianych kandydatów. Głównie ze względu na wiek. Bayern nie chce dawać swoim zawodnikom od 30 lat wzwyż kontraktów dłuższych niż rok, a co dopiero ściągać grajka za koło 100 milionów euro, i oferować do tego długi i bajeczny kontrakt. Jak dla mnie Kane jest za stary na taki transfer. Przypadek Mané był o tyle lepszy, że za niego zapłaciliśmy "tylko" 40 milionów więc to kolosalna różnica. Poza tym Mané raczej nie był i nie jest brany jako opcja długoterminowa, a wydając kupę kasy na napastnika zarząd będzie chciał wiązać z nim długie nadzieje. Także zobaczymy co to się okaże już całkiem niedługo :)
11.04.2023 13:29
Już spieszę z odpowiedzią. To tak, @John1984, tu masz link do strony internetowej:
https://fcbayern-polishfanclub.pl/
A tu do fanpage'a na Facebooku:
https://www.facebook.com/Stern.des.Sudens.Polish.Supporters
@Ivan7 - tak jestem w fanklubie, i mam przyjemność być nawet członkiem zarządu. Co do Twojego pytania, niestety nie zajmujemy się takimi kwestiami. Organizujemy fanklubowe zloty, fanklubowe wyjazdy na mecze, bilety na pojedyncze mecze Bayernu dla członków. Mamy wiele różnych możliwości, ale wszystko raczej i tak nie wykracza poza jakieś ramy stowarzyszenia. Robimy ile możemy, ale niestety na pomoc w takim zakresie na razie nie mamy opcji.
@DonJupp4ever, duże zloty organizowane są raz w roku w lato, w możliwie najlepszej lokalizacji, ale też takiej, która spełnia nasze wymagania i potrzeby. Członków mamy z całej Polski więc no nie każdemu da radę dogodzić. Byliśmy już nad morzem, koło Konina. Teraz może coś bardziej na południu się uda. Mieliśmy też kilka razy mniejsze (dwudniowe) zloty w Warszawie czy Toruniu. Zależy gdzie na dany rok zostanie wybrana miejscówka. Jeden będzie miał 20, drugi 100, trzeci 300 a czwarty 500 kilometrów. Raz w roku każdy może dojechać żeby się razem pointegrować :)
@hoven, to my nie potrzebujemy w tawim razie zlotu. Mieszkam na Świonach więc możemy się zgadać kiedyś na meczyk na weekend :)
@vaterland, kto wie, może i tam znowu kiedyś zawitamy. Jednak tak czy inaczej gorąco namawiam na przyjazd na zlot. Raz w roku każdy znajdzie czas. Przyjedziesz, przekonasz się i zaraz będziesz chciał powtórkę, uwierz :D
@Panczo, oj uwierz mi, że ja też bym chciał to usłyszeć i zobaczyć :D
06.04.2023 09:04
@John1984 jest i taka możliwość. Wystarczy, że zapiszecie się do fanklubu i przyjedziecie na zlot. I wtedy będzie czas i pogadać o swoich poglądach dotyczących klubu, i czas na wypicie (nie tylko) piwka, i pogranie w piłkę, i integrację z innymi kibicami z całej Polski. Ciekawy jestem, kto z tutejszych forumowych wyjadaczy typu @AdiFantasti, @hoven, @DonJupp4ever, @tapczan, @Matilegolas, @Reeken89, @Skobry jest w jakimś fanklubie, a kto nie :) Ciągle tylko walczycie na argumenty słowne, które nie mają końca, zamiast spotkać się na luzie przy wódeczce lub, whisky i obgadać co komu leży na wątrobie w sprawie Bayernu.
05.04.2023 23:27
@Mario3, fakt faktem - dobry lub zajebisty napastnik zawsze był obecny w drużynie na przestrzeni lat. Na pewno przyda się obecność gracza na wysokim poziomie na tej pozycji. Jednak czy rzeczywiście jest on niezbędny Bayernowi i czy rzeczywiście cały problem tkwi w tej kwestii? Przecież patrząc na liczby zdobytych bramek czy to w lidze, czy inny rozgrywkach, to na ten moment wyglądamy podobnie lub nawet lepiej niż w poprzednich latach na tym samym etapie mając w składzie Lewego. Po prostu liczba goli rozłożyła się równomiernie na cały zespół, a nie koło 50-60% na jednego gracza. A i wracając do przyzwoitych napastników. Ja rozumiem, że Choupo nie rozgrzewa wyobraźni fanów, ekspertów, mediów itd, ale na litość, to był i jest naprawdę bardzo solidny gracz. Zapewnia on stale bramki w stosunkowo niemałej ilości. Do tego technicznie wygląda lepiej niż przyzwoicie co udowodnił nieraz. Wykańcza dużo okazji, pomaga kolegom i co najważniejsze - jest dobrym duchem zespołu. Nie marudzi gdy nie gra lub gdy go ugryzie końska mucha. Nie bryluje w mediach z powodu skandali obyczajowych, lub kontrowersji związanych z wypadem do innego miasta na pokaz nowej kolekcji ręcznie dzierganych fatałaszków babci Jadzi. Robi spokojnie swoje, każdy go lubi i ogólnie mało kto się przyczepia bo to taki człowiek dusza, że po prostu nie ma za co.
Przecież patrząc wstecz to już w zeszłym sezonie mieliśmy wiele okazji do polemiki na temat wydajności zespołu co i też wybitnie nam udowodnił odpadając w try miga z DFB Pokal i minimalnie później z Champions League, że problem może być głębszy. Wtedy (prawie) każdy zwalał to na karb egoisty Lewego, doświadczenia trenera czy znikomych transferów (w tym ja). Co się okazuje, prawdopodobnie nikt nie miał racji. Bo tak, odszedł Lewy - wieloletni gwarant kilkudziesięciu bramek, ambasador trofeów indywidualnych, których w Bayernie od dawna brakuje.
Następnie pożegnano trenera, ogłoszonego złotym dzieckiem niemieckiej szkoły trenerskiej. Z którym wiązano wielkie nadzieje i dano jak nikomu innemu wcześniej - pięcioletni kontrakt.
A i transfery letnio-zimowe były naprawdę jak na nas (a także w skali globalnej) bardzo luksusowe.
Co się od tej pory zmieniło na lepsze? Doszliśmy aż o dwie rundy dalej w Pucharze Niemiec niż rok wcześniej i również się z nim pożegnaliśmy. No i na ten moment jesteśmy nadal w grze o uszaty puchar, gdzie w zeszłym roku byliśmy już za burtą. No i wypada wspomnieć, że jak na nas to ledwo wiążemy koniec z końcem w lidze, gdzie jeszcze kolejkę temu byliśmy punkt za liderem, a jakiś czas temu mieliśmy 10 punktów przewagi. Więc nawet w rodzimej lidze nie możemy być niczego pewni, nie wspominając o CL gdzie trafiliśmy na bądź co bądź mega mocną maszynę, która rzadko kiedy się zacina.
Więc no tak podsumowując to czy z Lewym czy bez to nie zrobiliśmy żadnego postępu czy to w grze zespołowej, atakach czy liczbie goli. Zmienili się tylko strzelcy. Więc naprawdę choć chciałbym (z resztą jak zawsze) jakieś uznane nazwisko na tej pozycji, to nie wiem czy ono rzeczywiście będzie miało jakiś realny wpływ na ogólną grę mentalność drużyny. Na ten moment szczerze w to wątpię i tylko rzeczywista weryfikacja i wymiana niektórych leniuchów oraz danie czasu trenerowi na wprowadzenie swoich metod i filozofii może przynieść w dłuższej perspektywie jakiś wymierny efekt. Trzeba chyba w końcu oddzielić ziarna od plew...
05.04.2023 20:31
@Zerafaelo coś w tym prawdy jest. Tuchel na pewno jest fachowcem i to nie podlega dyskusji. Ze wczorajszego rezultatu na pewno nie jest zadowolony ani on, ani zarząd, ani drużyna, nie wspominając o kibicach. Trzeci rok z rzędu nie zdobędziemy Pucharu Niemiec. Oznacza to, że na kolejny potencjalny sukces w DFB Pokal będziemy czekać aż 4 lata! Ostatnia tak długa przerwa w zdobyciu tego trofeum miała miejsce w UWAGA - latach 1986-1998 (12 lat), a wcześniej tylko jeszcze dwa razy, w 1971-1982 (11 lat) i 1957-1966 (9 lat). W między czasie te odstępy wynosiły średnio 2, góra 3 lata. To już pokazuje, że obecna ekipa niekoniecznie zapisze się chlubnymi liczbami we wszystkich statystykach i annałach. Wiadomo, że mistrzostwo kraju to odzwierciedlenie formy na przestrzeni sezonu. Jednak to puchar pokazuje, kto potrafi się skoncentrować na pojedynczym spotkaniu z obojętnie jakiej klasy rywalem i na jakim stadionie. Zarówno dwa lata temu przeciwko Holstein Kiel jak i wczoraj z Freiburgiem mieliśmy na tapecie - nie oszukujmy się - słabszego rywala. Jedynie zeszłoroczne Gladbach, było ekipą choć trochę zbliżoną do nas poziomem i przede wszystkim mającą od lat na nas patent. Choć mimo wszystko i tak nie przystoi nam dostawać łomotu 5:0...
W każdym razie zanim piętno Tuchela będzie rzeczywiście namacalne, to do tego czasu minie na pewno kilka dobrych tygodni. A już konkretniej, "na pełnej" to dopiero w przyszłym sezonie. Po przepracowaniu na spokojnie całego okresu przygotowawczego z pełnym sztabem, i kilkoma nowymi czy też bez kilku starych twarzy. Bez żadnych turniejów mistrzowskich. Wtedy realnie będzie można oceniać jego pracę. Niemniej jednak to jak dokończy ten sezon pokaże jaki wpływ może mieć na drużynę i komu z tej drużyny tak naprawdę jeszcze na niej zależy. Flick miał niewątpliwie więcej czasu na poukładanie i dojście do zespołu co też zaowocowało w postaci "uratowania" sezonu i zgarnięcia trypletu. Pięć miesięcy to praktycznie pół sezonu (wliczając przerwy) do dyspozycji więcej. Do tego zimowy okres przygotowawczy. Tuchel nie ma takiego komfortu. Został wsadzony na wyścigowego, cwałującego konia, będącego wciąż w czołówce przed finiszem, ale wyraźnie tracącego siły. Sam się tego podjął więc na pewno wie na co się pisał i jakieś porażki wkalkulował w ewentualność, ale niekoniecznie z w tych rozgrywkach, na tym etapie i przeciwko temu zespołowi.
Choć z dwojga złego jeśli miałbym sam wybierać to chyba jednak wolałbym ostatecznie by Bayern dopadł syndrom Realu, który to ma słabość do odpadania w Copa del Rey, a w zamian za to nadrabiać kolejnymi triumfami w Lidze Mistrzów, tak by powoli na tym polu niwelować stratę do Madrytczyków właśnie.
05.04.2023 17:16