W Monachium styrta się nadal pali i nikt jej nie gasi. Przecież jak będziemy do końca sezonu punktować w kratkę, to będziemy musieli się obawiać o zakwalifikowanie do Ligi Mistrzów. A przecież od przyszłego sezonu zaczyna się nowy format, więc trochę klops jakby na dzień dobry miało nas tam zabraknąć. Ale jeszcze większe jaja byłyby, jeśli jakimś cudem wygralibyśmy tegoroczną LM XD
01.03.2024 23:57
Drogi kolego, jakbyś przeczytał dokładnie, to byś zauważył, że napisałem, że będę starał się aktualizować listę jeszcze w trakcie pisania. Stąd pod niektórymi nazwiskami takie aktualizacje statusów znajdziesz. Ponadto, nie jest to mój wymysł. Nie są to też trenerzy Granatu Skarżysko czy Prochu Pionki z polskiej okręgówki. Tylko najlepsi fachowcy, którzy byli, są i będą łączeni z Bayernem już zawsze. Więc dobrze byłoby ich także naświetlić czytelnikom bo nie jest powiedziane, że nigdy nie zostaną tu trenerami. A sytuacja jest wyjątkowa bo takiego ciśnienia na porządnego trenera, który by tu w końcu został na lata, a przynajmniej wypełnił kontrakt, nie było od dawna. A co do nazwisk, które przytoczyłeś - znajdą się w części drugiej. Ta powinna już dzisiaj pojawić się na stronie.
Mam nadzieję, że pomogłem i rozwiałem wszelkie wątpliwości :)
29.02.2024 15:11
Napisałem po to, że też byli/są kandydatami. To, że wyrazili stanowisko to jedno. A to, że ani Bayern, ani Niemcy jeszcze nie ogłosili kto przyjdzie, to drugie. Poza tym nie wiem czy zauważyłeś, ale napisałeś wyraźnie, że sytuacja jest dynamiczna i w razie gdyby się coś zmieniło, to dopiszę aktualizację. I tak też zrobiłem. Pod jednym i drugim nazwiskiem masz update. A nie usunąłem, bo jak wspomniałem, to nadal są na kandydaci i dobrze byłoby ich przedstawić. Zrobiłem przy tym trochę pracy więc szkoda żebym miał to usuwać. A nie jest powiedziane, że jeden czy drugi nie zostaną kiedyś szkoleniowcami.
I nie wiem co ma piernik do wiatraka, w sensie Ancelotti i del Bosque...
Mam nadzieję, że pomogłem :)
29.02.2024 14:26
Jutro panowie 2 część. Także stay tuned!
28.02.2024 23:49
@tapczan, a żebyś wiedział, że nie mam :D Szczerze, to nawet nie przeszedł mi przez myśl. Jednak nawet jeśli to już i tak za późno. Artykuł poszedł "do druku". Tylko jeszcze nasze supervisory muszą go sprawdzić i zatwierdzić.
27.02.2024 13:51
Na godzinach lub dniach - nie jest to zależne ode mnie, wleci konkretny artykuł o wszyskich potencjalnych kandydatach na stanowisko coacha. Wszystkie kandydatury i plotki co do nazwisk zebrałem w jednym miejscu. Także będzie co czytać. Stay tuned!
27.02.2024 13:31
@fidoo, tak samo jak prawie każdy twierdził, że nie ma szans żeby Leverkusen na jesień nie wtopiło żadnego meczu. Jak się skończyło? Runda jesienna bez porażki i następne mecze również. Na tyle, że pobili już nasz rekord z sezonu 19/20. O ile na początku sezonu czy w połowie 1 rundy takie dywagacje miały jeszcze jakiś sens. Tak teraz traktuję je już z przymrużeniem oka. A nawet jeśli przegrają jakieś spotkanie. To nie wydaje mi się by było ich aż tyle. I przy okazji nasi również musieliby wygrywać mecz za meczem. Co w obecnej chwili jest mocno dyskusyjne.
25.02.2024 15:37
1
Harry Potter dzisiaj znowu poczarował i odczarował ostatnią mizerną serię. A przy odrobinie szczęścia to by mógł nawet hat-tricka zaliczyć.
Nie powiem, że to był bardzo dobry mecz, ale na pewno jeden z lepszych w tym roku. Bez porównania z tym z Superpucharu. I trochę lepszy niż ligowy na jesień. Biegali, starali się szukać rozwiązań. Jednak nadal w okolicach pola karnego brakuje zrywu, elementów zaskoczenia, niekonwencjonalnych rozwiązań czy dokładności.
Widać, że chcieli. Widać, że mieli jakikolwiek plan. Bramka stracona niefortunnie. No, ale żeby być mistrzem to musisz mieć też trochę szczęścia. A tego w tym sezonie nie mamy ani na boisku, ani na ławce. Bo kontuzje nas nie szczędzą. Tak samo jak brak rozwagi graczy, którzy łapią głupie kartki i co chwilę sami siebie wykluczają z gry.
Będąc szczerym - nie wierzę, że odrobimy taką stratę przy tak równo grającym Leverkusen. Aczkolwiek jeśli miałbym sobie czegoś życzyć, to tego, żeby do końca sezonu pokazywali co najmniej to co dzisiaj. Fakt - nie jest to futbol najwyższych lotów. Nie jest to także pełnia możliwości naszych zawodników. Jednak w porównaniu do tego co prezentowali przez większość obecnej rundy - dzisiejsza gra w zupełności mi wystarczy by dokończyć sezon.
Dokończyć go z podniesioną głową. Mimo utraty mistrzostwa i zakończenia tak pięknej serii. Bo przy takim przeciwniku nie ma żadnego wstydu. A potem zacząć już na poważnie, bez względu na wszystko, budować coś nowego, solidnego. Co będzie przynosić nam plony w następnych latach.
25.02.2024 00:06
Müller i Neuer nietykalni, okej. Ale też liczę, że powoli ich czas dobiega końca. Tomek niestety na boisku nie robi już żadnej różnicy oprócz wprowadzania elementów przywództwa i doświadczenia co czasem jest pomocne. Jednak jak widać, nie notuje już żadnych znaczących liczb. Minut też.
Zaś Neuer, zaś choć potrafi jeszcze dać od siebie na bramce. Tak jego wskaźnik zdrowotny jest mocno niepewny a jego potencjalna dostępność mocno kwestionowana. Jak na bramkarza, to opuścił w swojej karierze już bardzo dużo czasu - 971 dni, czyli dobrze ponad 2,5 roku ma wycięte ze swojej kariery. Nie wiadomo czy za chwilę znowu nie złapie jakiegoś poważnego urazu, a my nadal nie mamy nikogo konkretnego w obwodzie na jego zastępstwo. Nie mówiąc już o pełnoprawnym następcy.
Ogólnie to obecnie przyszłość tej kadry nie pisze się w różowych barwach i tak naprawdę ciężko powiedzieć, który piłkarz rzeczywiście nadaje się do grania tu na kolejne lata, a który już dawno powinien opuścić Monachium i trzeba pozbyć się go jak najszybciej...
20.02.2024 22:29
1
Tak, w 2015 roku pod wodzą Pepa. W jego drugim sezonie.
- Przegrali z BVB w pucharze Niemiec w Monachium 1:3 po karnych. Bodajże Lahm nie trafił.
- Następnie w lidze z Leverkusen 2:0.
- Potem z Barcą na Camp Nou 3:0. Chyba wtedy był ten memiczny upadek Boatenga mijanego jak tyczka przez Messiego.
- I na deser kolejna przegrana w lidze, u siebie z Augsburgiem 0:1.
18.02.2024 21:43
Ja przewiduję 2 scenariusze:
#1. Flick (w co wątpię) lub ktoś inny (byle nie Mourinho) zgodzi się dociągnąć sezon do końca. Po czym przyjdzie Alonso lub jakimś cudem (Bożym) Klopp albo jeszcze ktoś inny.
#2. Bez względu na wyniki przetrzymają Tuchela do końca. W międzyczasie potajemnie dograją już nowego trenera. Jednak powiadomią o tym obecnego szkoleniowca dopiero na koniec sezonu żeby nie dołować go bardziej. W końcu leżącego się nie kopie.
Raczej nie widzę możliwości, żeby zwolnili teraz wuefistę i od razu na jego miejsce znaleźli kandydata na kolejne 2-3 lata. Chyba, że Flick pójdzie na takie coś. Wydaje mi się, że jeśli miałby się zgodzić to tylko na taką opcję, a nie żadne ratowanie. Ale to tak najmniej prawdopodobne z tego wszystkiego.
18.02.2024 21:32
Tak czy inaczej, jak wszystkie inne, i ta seria musi się kiedyś skończyć. Jak nie w tym sezonie, to następnym lub za 10 lat. Nie będzie ona trwała do końca świata i jednego dnia dłużej. A lepiej już ją stracić po tak pięknym sezonie Leverkusen. Niż w jakichś lichych okolicznościach choćby z Dortmundem. Jak na przykład mogło się skończyć, ale na szczęście nie skończyło w zeszłym roku.
18.02.2024 21:18
Wydaje mi się, że mimo presji z zewnątrz - kibice i media, nadal tego nie zrobią. Za dużo w ostatnich latach było tych rozstań i krzywych sytuacji.
18.02.2024 21:13
@Zerafaelo - Sané, to niech lepiej weźmie się znowu za grę. Bo o ile od początku sezonu grają mizernie, bezjajecznie i bez składu, tak on przynajmniej ciągnął ten wózek z Kanem w rundzie jesiennej. Po zimie dostosował się do kolegów i po wielkiej formie sprzed ledwo 2 miesięcy, nie ma nawet śladu. On też był moim ulubieńcem jak przychodził i ciągle znajdywałem tłumaczenia na jego grę, ale wypada z tym skończyć. Gość jest nadal wiecznie-niepokazującym-pełnego-potencjału-gwiazdą. Ileż można? Jak nie okres dojścia do siebie po kontuzji po przyjściu, potem aklimatyzacja, następnie problemy z domem, rodzina za granicą, trenerzy. Wszystko na nie. Dżizys. Chłop ma grać a nie wiecznie marudzić.
18.02.2024 21:11
@hoven - miałeś, nie miałeś. To i tak teraz bez znaczenia. Tylko sobie będziesz coś udowadniał. Po co grać na nerwach, szczególnie w takiej sytuacji. Kto ma wiedzieć ten wie czyja kapela gra i kto odpowiada w dłuższej perspektywie za obecny stan rzeczy. Wrzuć na luz, pogadajmy lepiej o obecnej sytuacji bo jest o czym. Nawet jeśli jak wspomniałem ma ona sporo związku z ludźmi z przeszłości :)
18.02.2024 21:01
Większość, choć nie wszyscy piszą o Flicku. Tak jakby to Bayern rozdawał karty w ewentualnym zatrudnieniu. Wielu jednak zapomina, że jest kilka czynników, które niekoniecznie stawiają klub w dobrej pozycji negocjacyjnej.
Po #1: Co prawda, choć nie wiemy jak się sprawy mają. To jednak jeśli Flick rzeczywiście uczy się już hiszpańskiego i jest po jakimś wstępnym słowie z Barceloną, nie będzie raczej łamał danego słowa
#2: Po co mu wchodzić do tej samej rzeki? Okej, jeśli jeszcze rozstałby się z nami w jakiś sympatyczny i miły sposób. Jednak nie oszukujmy się, cała sytuacja była wtedy dużym kwasem i wyglądało to bardzo niezręcznie i nieprzyjemnie.
#3: Nawet jeśli miałby się zgodzić, przymykając oko na dwa powyższe argumenty. To na pewno nie zgodziłby się po tym wszystkim przychodzić na ledwo 3 miesiące, byle tylko dokończyć sezon, a potem do widzenia bo zarząd zaplanuje sobie w jego miejsce kogoś innego. To byłby policzek w ogóle coś takiego proponować.
Jedyny argument jaki może przemawiać na jego niekorzyść, to ostatnia przygoda z reprezentacją, która na pewno nie przynosi mu chluby. Ale te 3 punkty wyżej będą miały raczej decydującą moc.
18.02.2024 20:57
Proszę, proszę. Kto tu wrócił :D Herzlich willkommen!
18.02.2024 20:44
Uuu, taki scenariusz nie wybrzmiewa zbyt optymistycznie.
18.02.2024 20:14
Eee, puszczę trochę wodze fantazji i będzie dłuższy niż powinien ;p
18.02.2024 20:12
Trochę za szybko, ale wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że powinno nastąpić lada chwila. Albo i nie...
18.02.2024 20:11
Licząc mecz z Werderem sprzed bagatela miesiąca, to już łącznie 4 porażki w 2024. A mamy przecież dopiero lekko ponad 1,5 miesiąca nowego roku. Idąc tym tokiem, to pod koniec roku mielibyśmy koło 32 porażek - statystycznie rzecz biorąc XD Swoją drogą Guardiola też kiedyś zaliczył 4 porażki z rzędu, choć na różnych frontach. Ale no gra tamtego Bayernu, a obecnego to jakiś kanion nie do przeskoczenia ani nawet obejścia.
18.02.2024 20:04
Idealny wynik pod nowy felietonik nt potencjalnych kandydatów na nowego trenera :D
18.02.2024 19:55
1
Dziękuję! :)
16.02.2024 19:57
Problem jest taki, że u Tuchela nie ma ŻADNYCH niuansów taktycznych więc i pisać o czym nie ma :D Jak to powiedział ostatnio Müller - sztywna taktyka od A do B, od B do C. Dużo pisać nie trzeba było.
Brak jakichkolwiek schematów, automatyzmów jak np. za Juppa - obiegający skrzydłowego boczny obrońca (Lahm i Alaba). Czy za Pepa - szybka gra na jeden kontakt przed polem karnym i ciągła wymiana pozycji. Albo za Hansiego - ekstremalny pressing i szarża na bramkę oraz cel by jak najszybciej przenieść piłkę w pole karne przy ataku pozycyjnym.
Jaki znak rozpoznawczy pozostawił w grze czy jakie piętno odcisnął na drużynie Tuchel (poza negatywnym) - żadne. Czy możemy wymienić choć jeden element w którym drużyna poprawiła się w stosunku do poprzedników? No może minimalnie lepiej wykonywane albo inaczej - wykańczane rożne, po których wreszcie od czasu do czasu padają jakieś bramki. Poza tym nawet nie stagnacja tylko regres. Ten gość to największa pomyłka od nie wiem jakich czasów. I choć narzekaliśmy na wielu jego poprzedników, a sam byłem jego nie tyle zwolennikiem co osobą raczej pozytywnie nastawionym do jego kandydatury, tak bardzo szybko życie zweryfikowało moje podejście.
16.02.2024 19:09
Dzięki, dzięki :)
16.02.2024 18:43
Klasyk, po prostu klasyk.
16.02.2024 16:22
1
Podziękował :)
16.02.2024 16:17
Taki był zamysł :)
16.02.2024 15:55
Ale z drugiej strony co ile będziemy przeprowadzać te rewolucje? Ja mam wrażenie, że co sezon jest gadka o tym.
Ledwo co była robiona wymiana generacyjna/pokoleniowa, potem bośniacka/nowozarządowa, a teraz zaś kolejna rewolucja.
Czy my naprawdę nie możemy zrobić składu, który będzie stały i stabilny na ponad 6-8 lat? Który będzie tylko lekko korygowany adekwatnie do formy i potrzeb kadry...
16.02.2024 14:25
2
Jesteśmy na tej samej łodzi, z tym, że wy jako zarząd możecie w każdej chwili wyrzucić Tuchela za burtę widząc, że tam pcha na nas bezpośrednio w oko sztormu zamiast na spokojne wody...
15.02.2024 11:30
3
Borussia pięknie poczekała i w odpowiednim momencie podrzuciła nam swoje kukułcze jajo. Już w zeszłym roku prawie im się udało wyjść z tego biznesu na plus gdyby nie to, że oni od ponad 10 lat są największymi fajtłapami. W tym roku jajeczko już pięknie oddziałowuje bo Leverkusen pod wodzą Pana Trenera Alonso robi piękna robotę i mamy efekty tego prezentu z Dortmundu. Ten chłop to najgorsze co mogło się przydarzyć Bayernowi.
Ze wszystkich trenerów po Guardioli to obecny Tuchel jest najgorszy. Bo choć Ancelotti miał wielkie nazwisko, to jest Włochem, ma swój określony styl, maniery i brak języka. Po rewolucji van Gaala żaden włoski trener ze starej szkoły nie będzie się nadawał na trenera Bayernu. Dlatego Carlo nie mogło raczej u nas wyjść w obecnych czasach. Może 20 lat wcześniej.
Kovac był fatalny, ale nie oszukujmy się - na niego nikt nie stawiał. Ani osiągnięć, ani doświadczenia. Trochę niezłej pracy we Frankfurcie i solidna przeszłość w barwach Bayernu wystarczyły by objąć posadę w Monachium. Od początku do końca był tu nikim. Nie miał w niczym udziału, ani ostatniego słowa, a jego wypowiedzi i taktyka były tylko niewiele lepsze niż aktualnie miłościwie nam panującego. W szatni również zero posłuchu bo i za co.
No i Julek. Gdyby nie jego eksperymenty i fakt, że nie miał kompletnie doświadczenia w prowadzeniu gwiazd największego formatu.
i jego wiek również nie działał na korzyść respektu u graczy, to kto wie jakby to mogło wyglądać. W sumie już zawsze będzie można się zastanawiać czy nie byłoby lepiej go wtedy zostawić? Bo co takiego zrobił Tuchel lepiej niż mógłby wtedy Nagelsmann? Nic.
Tuchel miał w teorii wszystko czego Bayern potrzebował - narodowość, doświadczenie, oklepanie z międzynarodowymi gwiazdami i ligami, trofea. Jednak od początku było wiadomo, że ma jedno czego Bayern nie potrzebuje - wybujałe ego, brak samokrytycyzmu i ciężki charakter.
I to wszystko wychodzi teraz na wierzch...
15.02.2024 00:22
Wiecznie odklejony Tomasz...
14.02.2024 23:51
Miro, jakiego odmłodzenia? Przecież my stosunkowo niedawno skończyliśmy wymianę pokoleniową. Takich zmian to dokonuje się średnio co 10 lat, a nie 5... Ze starej kapeli został tylko Neuer i Müller. Reszta albo dogrywa do końca kariery gdzieś indziej albo już zwiesiła korki na kołku.
14.02.2024 23:36
Mi się wydaje, że nadal nie zwolnią Tuchela. Przynajmniej do tej przerwy reprezentacyjnej dotrzymają. I tak już nie będzie wtedy co zbierać ????
14.02.2024 23:28
Dobra Panowie, ja wiem, że to na gorąco. Ale gdybyście musieli ułożyć ranking najgorszych trenerów Bayernu - od najgorszego do najlepszego z tych najgorszych, po odejściu Guardioli. To jakby takie zestawienie według was wyglądało?
Według mnie:
1. Tuchel
2. Kovač
3. Nagelsmann
4. Ancelotti
Z jasnych względów pod uwagę nie biorę Flicka, bo w 1 sezonie rozjebał system, a w 2 nie dostał wsparcia i miał gruby konflikt. Oraz Heynckesa, bo ma dożywotni respekt i przyszedł tylko dokończyć sezon.
14.02.2024 23:05
1
Mistrz, fenomen, artysta!
Nawet ja nie potrafiłem tak lać wody na j. polskim w szkole podczas bycia przepytywanym przez nauczycielkę o zadaną do przeczytania lekturę, jak nasz maestro o aktualnej grze i sytuacji.
Uwielbiam jego elokwencję oraz pełne przekonania i samokrytyki wypowiedzi.
Wielkie chapeau bas trenerze!
To był oczywiście sarkazm...
13.02.2024 20:23
Myślę, że jego ego i duma nie pozwoliłyby na przyjęcie półrocznego kontraktu. To nie ten typ.
11.02.2024 20:07
Klopp nie przyjdzie. Albo roczna przerwa żeby umiał sobie dychnąć albo reprezentacja bez presji po Euro w Niemczech żeby bez ciśnienia mógł zbudować nową tożsamość kadry.
11.02.2024 18:06
Trener, który zatrzymał się ze swoją filozofią szkoleniową jakieś 20-15 lat do tyłu. Styl autobusu, który uskutecznia, ale na swój "piękny" sposób Simeone w Atlético i nikt więcej. Zespoły pod wodzą Mou dawały radę jakkolwiek grać tylko pierwszy sezon w ostatnich latach. Drugi sezon to zawsze była już równia pochyła i rozstanie/zwolnienie z funkcji bo ani na to nie dało się patrzeć, ani nikt nie chciał już go w szatni, ani przede wszystkim nie przynosiło to żadnych sukcesów.
Jego jedyną dotąd zaletą jest ściąganie presji z drużyny i branie jej na siebie. Ale to zdecydowanie niewystarczający argument by zatrudniać tak ekscentrycznego i drogiego w utrzymaniu szkoleniowca. Nie, nie i jeszcze raz nie. Starczy nam już sabotażystów, świeżaków czy szalonych naukowców robiących eksperymenty na drużynie. Tu potrzeba kogoś ze spokojem, opanowaniem, konkretnym pomysłem na grę i planem na rozwój. Wystarczy już tych wyborów typu - "może wypali"...
11.02.2024 17:10
Ale panie Tuchel, standardy się przecież zmieniają. Więc wy jak najbardziej sprostaliście standardom, tyle że swoim, a nie kibiców. Kibice mają trochę, a nawet zdecydowanie wyższe oczekiwania niż to co jest to grane od początku sezonu...
10.02.2024 23:11
@rafalfcbm, z tym że czy chcemy czy nie, Müller wziął tu w obronę o dziwo Tuchela. Mimo, że ten odstawił go jakby nie patrzeć trochę na boczny tor. W każdym razie największe pretensje miał do zaangażowania drużyny i braku przeniesienia jakości gry na mecz. Więc choć nie od dziś wiadomo, że wuefista nadaje się do wymiany, to jednak problem leży głębiej skoro Müllerowi menzurka się podniosła i postanowił dobitnie to z siebie wylać. A nawet przy konkretniejszych przegranych on raczej trzyma nerwy na wodzy i nie należy do tych krzykaczy. Więc skoro dzisiaj taka ekspresja, że aż mu się ulało to musi być coś konkretnie na rzeczy.
10.02.2024 23:05
Nie poleci, raczej... Już Hoeneß mówił, że nie zwolnią kolejnego trenera w trakcie sezonu żeby w środowisku nie gadali, że Bayern tylko zwalnia trenerów. Choć teraz w sumie co za różnica.
Od czasów Pepa nie mieliśmy żadnego trenera na 3 sezony. Ba! Żaden po nim nie zagrzał miejsca dłużej niż NIECAŁE 2 lata. A ostatnimi czasy ten trend tylko się nasila.
Od 2016 roku (odejście Pepa) do dnia dzisiejszego mieliśmy łącznie 7 szkoleniowców, wraz z Sagnolem oraz miłościwie nam panującym Tuchelem.
7 lat - średnio 1 trener na 1 rok.
W każdym razie przy takiej grze, braku rozwoju i atmosferze, to nie powinni się dłużej zastanawiać. Tu i tak nie ma już niczego do stracenia poza kolejnymi tytułami.
O grze i stylu nie ma więcej co pisać. Wuefista sam się pogrążył próbując "przechytrzyć" Alonso taktyką, która Bayernowi nigdy nie siedziała, mimo, że wcześniej na siłę chciał ją uskuteczniać Julek. Jak mu wyszło - wszyscy wiemy. Ale nasz "dyrygent-maestro" albo to przeoczył, albo uznał, że trochę nieokiełznanego chaosu może zaskoczyć przeciwnika skoro i tak nie ma wyćwiczonych zagrań, akcji firmowych i elementów polotu. No może poza Musialą, czasem. Także wykazał się nam tu dzisiaj wielką "inteligencją" i "zmysłem taktycznym".
10.02.2024 22:59
Niestety, ale smutna prawda...
30.01.2024 18:12
Raczej Tomaszek pod publiczkę serwuje takie gadki, żeby Uli zauważył i podtrzymywał dobrą opinię o nim. Tak nie gada trener, któremu wypadają przez kontuzje zawodnicy, a do tego ma nieciekawą sytuację w lidze i nieprzychylność w szatni. Tak gada człowiek bojący się o swoją posadę i będący mocno niepewnym swojej przyszłości. Gdyby wszystko było okej, to powiedziałby otwarcie, że kogoś brakuje czy coś. Ale wazeliniarstwo i pucowanie się wychodzi mu zdecydowanie lepiej niż trenowanie i motywowanie zespołu. Tragedia ten gość. Tak bardzo myliłem się co do niego...
26.01.2024 16:02
Ciężko mi cokolwiek o nim myśleć. Chłop ma papiery na granie najwyższych lotów i bycie w top 5 zawodników świata przez lata.
Niestety nigdy nie potrafił osiągnąć swojego maksa i wykrzesać z siebie tych resztek, które wzbiłyby go na jeszcze wyższy poziom. Do tego jest jak sinusoida. Raz lepiej, raz gorzej.
Jak człowiek się napali, że już w końcu ruszył i będzie trzymał formę przez długi czas, to kolejny mecz czy dwa w jego wykonaniu szybko chłodzą takie zapędy.
Na pewno nie ma tej głowy i mentalności, jaką mają najlepsi. Poza tym nie oszukujmy się. Miał tu stworzyć nową erę po Robbery. Niestety już teraz wiadomo, że nawet jeśli zostanie to nikt mu tu pomnika nie wybuduje. Do teraz tak naprawdę nie zagrał dłużej na poziomie jakiego oczekiwali od niego wszyscy od momentu przyjścia. Pierwsze 2 sezony to kompletnie nieporozumienie i gubienie się z piłką bez piłki, brak liczb, nic. Tylko dryblingi, które nic nie wnosiły albo po których to często tracił piłkę.
Teraz w końcu zaczął grać na jakimś lepszym levelu, ale nie ma co ukrywać, że to nadal nie jego maksimum. Tym bardziej, że już po przerwie zimowej wraca do swoich starych nawyków, choć tak naprawdę to cała drużyna gra póki co totalną kaszanę.
Tak więc jeśli zostanie, to okej, a jeśli nie, to płakać nie będę. Oczekiwałem o wiele więcej po tym chłopaku i niestety czas zweryfikował dlaczego Pep oddał go do nas bez większego żalu. No, ale pożyjemy, zobaczymy...
25.01.2024 22:14
4
Podpytałem o tego grajka kilku znajomych Turków, którzy aktywnie śledzą swoje rozgrywki krajowe. Ponoć to bardzo dobry zawodnik. Czego namiastki z resztą pokazał w dwumeczu CL między nami a Galatą. Atletyczny, wybiegany, silny, szybki. Do tego dobry drybling i waleczny charakter. Z wad - brakuje mu ostatniego podania i czasem traci głowę w finalizacji akcji, przez co dokonuje niewłaściwych wyborów. To tak w skrócie telegraficznym, ale ogólnie kibice bardzo go sobie cenią i nie chcą żeby odchodził. Tym bardziej, że w tym sezonie idą na noże z Fenerbahce i potrzebują solidnych graczy, walczaków do końca rozgrywek.
25.01.2024 21:57
Ciekawe, że z umów sponsorskich zarabiamy najwięcej. Nawet więcej niż Real czy choćby MU.
Z praw tv dopóki Bundesliga nie dostanie lepszych warunków, dopóty na tym polu będzie to wyglądać bardzo blado w stosunku do innych wielkich lig.
A co do dnia meczowego, to ceny biletów robią swoje. Gdzie w innych klubach te stawki są często szalone jak choćby w Arsenalu. Jednak nie zmienia to faktu, że Bayern popełnił błąd dawno temu budując stadion, który mimo jakiegoś potencjału do rozbudowy, miał też swoje ograniczenia i limity. A te właśnie zostały osiągnięte przy rozbudowie do 75.000 miejsc. A szkoda, bo popyt na bilety jest zawsze wysoki i podejrzewam, że nawet gdyby stadion miał 85.000 czy nawet 90.000 to byłby wypełniany w każdym meczu.
Wystarczy spojrzeć na fakty, że jest to jedyny stadion klubu z europejskiego topu, który od pierwszego dnia użytkowania ma 100% obłożenia w każdym spotkaniu. Tego nie robi nawet Dortmund, mimo, że ten wskaźnik jest u nich również bardzo wysoki...
25.01.2024 16:20
Z innych ciekawostek, to brak jakiejkolwiek włoskiej ekipy w top 10. , ale w top 30 jest już łącznie 5 zespołów. Natomiast Bayern w top 10. Potem w pierwszej 20 jeszcze Dortmund i Frankfurt, a następnie już nikogo. Ani Leverkusen, ani Lipsk. Dość słabo Bundesliga wygląda na tle reszty. To nawet z francuskiej ligi też są łącznie 3 ekipy, z tym, że jedna bliżej końca 30, a nie w najlepszej 20.
Hiszpanie mają łącznie 4 ekipy, z czego Real i Barca w pierwszej 10. Reszta to głównie angielskie. W samej top 10 mają aż 6 drużyn, a łącznie 14 - to jest przepaść, a wręcz kanion w stosunku do reszty świata...
25.01.2024 14:03
2
@Matilegolas, dzięki za podrzutkę. Lubię czytać te wszystkie niuanse i fakty finansowe.
Moje wnioski odnośnie tych danych: czołówka dość ciasno, tracimy niecałe 100 mln do lidera, Realu. Znowu zanotowaliśmy zysk i to spory, bo aż 14%. Po pandemii nie ma już śladu, i jak przed nią mieliśmy rekord (2019) 660 mln, a w zeszłym roku prawie go wyrównaliśmy, tak teraz pobiliśmy go o 85 mln. Szkoda, że tylko 6 miejsce. Nie rozumiem takich wysokich pozycji PSG, United czy Barcelony, ale rozumiem, że gra to jedno, a rozpoznawalność i marka to drugie.
W każdym razie miło widzieć takie wzrosty i obyśmy kiedyś zajęli w tym zestawieniu 1 miejsce.
25.01.2024 13:53
@fiidoo, ale Zidane nie przyszedłby do nas i z tych samych powodów nie poszedł do Anglii - znajomość języka. Powiedział, w którymś wywiadzie, jakoś kilka miesięcy temu, że nie pójdzie do ligi/klubu w którym nie będzie potrafił płynnie porozumieć się z graczami. Dlatego dla niego jedyne opcje (na ten moment) to Francja, Hiszpania i ewentualnie Włochy. Angielski i niemiecki niestety nie są jego mocną, o ile jakąkolwiek stroną.
25.01.2024 10:40
A więc nasuwa mi się pytanko - czy ktoś ma jakiś sensowny pomysł na ewentualnego następcę Tuchela? I nie mówię o środku doraźnym w postaci na przykład Flicka do końca sezonu.
I bierzmy też pod uwagę, że Alonso w Leverkusen zbudował sobie drużynę na swoją modłę, bez żadnej presji na wyniki czy dogadanie rozkapryszonym gwiazdeczkom. No i do tego Leverkusen to dopiero jego pierwszy poważny klub i gra pierwszy świetny sezon. Nie ma doświadczenia w prowadzeniu ekip z topu i kręcenia świetnych wyników co sezon... Także ktoś, coś? Jestem ciekawy :)
25.01.2024 10:35
Póki co u mnie na telefonie słabo. Sonda nadal nie działa, choć przynajmniej widać do niej odnośniki. Komentować na telefonie też nie mogę. Gdy wciskam "dodaj komentarz" nie wyświetla się żadne okno do pisania. Do tego litery na dole strony nachodzą na siebie, a menu użytkownika wisi z lewej strony bez ładu-składu zasłaniając inne odnośniki.
Co do wersji pełnej tudzież komputerowej jak na razie nie mam żadnych zastrzeżeń :)
20.01.2024 12:00
Ja tam z Hovenem nie miałem problemu. Ale wiadomo, że człowiek to opinia.
Co do Superligi to nie wiem jak się do tego odnieść. Perez ma siłę przebicia. Co się nie okaże, że Bayern zostanie sam z sobą w lidze drugiej kategorii, a najlepsze kluby pójdą do tej Superligi. Wtedy to my na tym stracimy, zarówno wizerunkowo jak i finansowo.
Ile będzie warty tytuł Ligi Mistrzów gdy do pokonania zamiast Realu, City, Juve czy innych klubów z najwyższej półki, zostaną ligowe średniaki wyjęte z Ligi Europy?
21.12.2023 16:15
No, ten tytułowy "udany koniec roku" to brzmi tak mocno groteskowo. Jedynym udanym faktem jest wygrana. I to wszystko.
Niestety po narobieniu nadziei w ostatnim meczu, dzisiaj wróciły stary "dobry" Bayern z tego sezonu.
Pierwsza połowa była jeszcze w miarę. Dali chwilę pograć Wilkom i potem zaczęli grać. Niestety dzisiaj znowu szwankowała skuteczność, ostatnie podanie itp. Na szczęście i tak trafili dwa razy. Kane znowu pięknie.
Za bramkę Armolda pretensji mieć nie można bo to strzał niedzielny dla pilarza tego typu. Jedynie mogli nie zostawiać mu tyle miejsca, ale rozumiem, że nikt się nie spodziewał.
Druga połowa to już pokaz typowego "tuchelball". Ani posiadania, ani akcji, ani bramek. Cieszyć się, że nie stracili, bo strzelić to by na pewno nie strzelili i znowu wpadłby jakiś remis z du**. Tak przynajmniej wywieźli te 3 punkty.
Mam świadomość, że myślami pewnie już wszyscy byli na urlopie, że są zmęczeni. Jednak przy tak grającym Leverkusen nie można sobie pozwolić jak na razie na żaden błąd. Nie pamiętam od dawna, która drużyna przez całą rundę nie przegrała meczu...
I mimo, że mamy zaległy mecz, to tylko remis Leverkusen mógłby sprawić, że zdobylibyśmy mistrza jesieni i odzyskali lidera. I sam fakt, że zrobili rekord, którego nie ma Bayern, i go jaki rekord.
Pozostaje teraz czekać na jakieś ciekawe ruchy, uzupełnienia. Ligi Mistrzów nie zdobywa się taką krótką ławką. A i najprawdopodobniej o mistrza będziemy musieli się tłuc do samego końca, jak w zeszłym sezonie.
Niech teraz odpoczywają, a potem niech trenują, i niech ćwiczą jakieś inne warianty gry, schematy, automatyzmy. Bo jak na razie nie mamy większych problemów z drużynami, które też chcą grać piłką. Problemy zaczynają się kiedy trafiamy na rywali, którzy na nas siadają pressingiem lub całkowicie się murują. A jednych i drugich jest zdecydowanie więcej niż tych, którzy idą na wymianę ciosów.
20.12.2023 22:56
Drugi w sezonie i jedyny po pojedynku z BVB mecz, który oprócz wyniku niósł za sobą przyjemną dla oka grę, solidność, pewność i widoczne cechy wolicjonalne.
Jakbyśmy tak grali za Tuchela przynajmniej większość meczy, już nie mówię, że każdy to byłbym bardzo szczęśliwy.
Pełna kontrola spotkania, bez nawet, jak to często miało miejsce 15-30 min oddania inicjatywy przeciwnikowi. Wiele stworzonych sytuacji, z tego 3 wykorzystane, a mogli spokojnie więcej.
Na 0 z tyłu. Kim zagrał tak jak się tego od niego od początku oczekuje. W końcu bardzo dobrze bite i wykorzystywane stałe fragmenty. Pavlovic bardzo ładnie. Nie ma co na razie przesądzać, że to drugi Schweinsteiger, ani tym bardziej zaniechać transferu bo mamy talent. Jednak zdecydowanie warto dawać mu częściej szanse niż do tej pory. I niestety przy okazji potwierdza się teza, że gdy Kimmich nie gra (wcześniej z BVB i teraz Stuttgart), to znika hamulcowy, dziwne podania, straty, przeciek w środku pola i fatalne wrzutki z różnych.
Pełna koncentracja zawodników i kompletna realizacja planu na to spotkanie, przez całe 90 minut. Nie było w tym może jakichś mega koronkowych akcji, finezji, czy polotu (oprócz Musiali), ale wyglądało to naprawdę schludnie, z pomysłem, i po prostu przyjemnie się na to patrzyło.
W środę na domknięcie tego roku życzyłbym sobie powtórki z dzisiejszego meczu. Wolałbym oglądać serię takich porządnych meczy, które dawałyby pewność zawodnikom i radość kibicom, niż jednorazowe pogromy po 6, 7 czy 8:0 by następnie patrzeć na jakąś mizerię...
Brawo drużyna, brawo trener. W środę to powtórzcie i niczego przez następny miesiąc nie będę od was wymagać :)
17.12.2023 22:21
Nie chciałbym zapeszać, ale to byłby kolejny eksperyment typu Kovac. Chłop tak naprawdę nikogo porządnego nie trenował, nigdy nie miał na sobie żadnego większego ciśnienia na zdobywanie trofeów i co tego najlepiej w ładnym czy wręcz pięknym i oszałamiającym stylu. Mało tego, nigdy nie miał pod sobą tylu światowej sławy, ambitnych i mających swój charakterek piłkarzy. Nam już wystarczy takich "ambitnych" prób mając wzgląd na ostatnie lata. Nawet cudowne dziecko niemieckiej trenerki Nagelsmann potrafił się stąd odbić po niecałych dwóch latach, gdzie kontrakt dostał na pięć z góry. Tu jest potrzebny ktoś obyty w takich klubach, z gwiazdami, potrafiący radzić sobie z presją, ale i mający świeże podejście i pomysł na tą drużynę.
16.12.2023 20:22
Oho, pokażmy reakcję reakcji na reakcję. To spowoduje reakcję.
15.12.2023 15:59
@SirOvad, racja. Hahahaha!
Edytowano : 2023-12-15 15:57:09
@[UserID=8099]Matilegolas[/user], coś w tym jest :)
15.12.2023 15:56
Chłopie, co ty biadolisz, jakich automatyzmów? Ty widziałeś chyba jak powinny funkcjonować w Bayernie automatyzmy. A jeśli nie lub nie pamiętasz, to odpal sobie kilka skrótów spotkań zza czasów Flicka, Pepa czy Juppa. Tam zobaczysz co znaczą automatyzmy. Powiedzioł co wiedzioł...
15.12.2023 00:28
@bayern1987dwa być może standardy niektórych kibiców zmieniły się na bardziej liberalne. Ja jednak po takim blamażu jakiego mieliśmy nieprzyjemność doświadczyć i zaznać ostatnio oczekuję zawsze konkretnej odpowiedzi w ramach jakiegoś zadośćuczynienia. Kiedyś tak potrafili, i po słabszych meczach czy już w ogóle większych katastrofach reakcje były odpowiednie wysokie zwycięstwa z przekonującą grą. Obecnie potrafimy odpowiedzieć ledwo 1:0 z zespołem, który od miesięcy jest w kryzysie i na językach. Jeszcze brakowało, żeby od nich dostali... Naprawdę dawno tak nie wyczekiwałem przerwy zimowej jak obecnie.
12.12.2023 23:36
No, frajerami sezonu w europejskiej piłce to już na pewno nie zostaniemy. Choć i tak aktualnie zajmujemy w tej niechlubnej tabeli wysoką pozycję.
Pytanie tylko, na którym miejscu skończymy?
Nie żebym złorzeczył, ale jak dla mnie jeśli po przerwie zimowej nie nastąpi jakieś cudowne odmienienie tego wszystkiego, czyli: stylu gry, obrony-błędów, skuteczności, schematów-wariantów, taktyki-strategii, to widzę to w mocno ciemnych barwach.
Jak dla mnie na ten moment dojdziemy co najwyżej do ćwierćfinału gdzie poskłada nas Real lub City. O ile wcześniej, w 1/8 nie dostaniemy Napoli, Atlético lub innego Szachtara czy Porto, albo Milanu lub Newcastle (bo PSG bez względu na wszystko pewnie łykniemy), które będzie bardziej zmotywowane (jak ostatnio Eintracht), i już tam zakończymy naszą przygodę w aktualnej kampanii LM.
A w lidze krajowej, jeśli wciąż nie będziemy wygrywać z zespołami z czołówki, a do tego wyłapywać kolejne gongi jak z Frankfurtem, a przy tym Leverkusen będzie trzymało równo swoją dyspozycję, to stracimy również mistrza i skończymy na 2 lub nawet 3 pozycji.
Mimo wygranej znowu wyglądało to słabo. I prócz samych punktów ten mecz dla kibica nie miał możliwości jakkolwiek poprawić humoru po weekendowych bęckach...
12.12.2023 23:19
No, frajerami sezonu w europejskiej piłce to już na pewno nie zostaniemy. Choć i tak aktualnie zajmujemy w tej niechlubnej tabeli wysoką pozycję.
Pytanie tylko, na którym miejscu skończymy?
Nie żebym złorzeczył, ale jak dla mnie jeśli po przerwie zimowej nie nastąpi jakieś cudowne odmienienie tego wszystkiego, czyli: stylu gry, obrony-błędów, skuteczności, schematów-wariantów, taktyki-strategii, to widzę to w mocno ciemnych barwach. Jak dla mnie na ten moment dojdziemy max do ćwierćfinału, o ile w 1/8 nie dostaniemy Napoli, Atlético czy innego Szachtara czy Porto, które będzie bardziej zmotywowane (jak ostatnio Eintracht) i tam (ćwierćfinał) zakończymy naszą przygodę w tegorocznej kampanii LM.
A w lidze krajowej, jeśli wciąż nie befziemy wygrywać z zespołami z czołówki i do tego wyłapywać kolejne gongi jak z Frankfurtem, a przy tym Leverkusen będzie trzymało równo swoją dyspozycję, to stracimy również mistrza i skończymy na 2 lub nawet 3 pozycji.
Mimo wygranej znowu wyglądało to słabo. I prócz samych punktów ten mecz dla kibica nie miał możliwości jakkolwiek poprawić humoru po weekendowych bęckach...
12.12.2023 23:12
@hoven, @Edmund i inni zainteresowani. Panowie, nie chcę wychodzić na jakiegoś arbitra czy rozjemcę, ale naprawdę nie ma sensu ciągle drzeć kotów. I tak każdy będzie miał swoją, najmojszą rację. Skupmy się na tematach palących w klubie, a tych jest sporo. Przecież tak to można się spinać do końca świata i jeden dzień dłużej.
Wiadomo, że ktoś czasem coś powie, później zmieni zdanie. Inny będzie się trzymał twardo swego choćby nie przemawiały za tym żadne argumenty. Ale koniec końców, po co to? Dajcie sobie na luz, ewentualnie nie odnoście się do siebie ad persona i tyle. Jest tu tyle osób chętnych do dyskusji, że nie musicie kłócić się między sobą. Jak mówię, bez spiny z mojej strony. Życie jest za krótkie na dokładanie sobie niepotrzebnych stresów. Tym bardziej takich, na które czasem nie mamy wpływu. A na grę piłkarzy i wymysły trenera nie mamy akurat żadnego :)
10.12.2023 17:24
Bilans i osiągnięcia Tuchela w Bayernie na ten moment:
22/23
x Odpadnięcie z Pucharu DFB (ćwierćfinał)
x Odpadnięcie z Ligi Mistrzów (ćwierćfinał)
x Zdobycie mistrzostwa ligi (w ostatniej kolejce, dzięki uprzejmości BVB)
23/24
× Superpuchar - przegrany (z kretesem)
× Puchar DFB - odpadli (z 3 ligowcem)
× Bundesliga - brak lidera (mieliśmy go tylko raz w 5. kolejce), być może dzisiaj już 6 punktów straty
× Liga Mistrzów - pewne 1 miejsce i awans. Jednak mecze szarpane, wygrywane w cuglach. A ostatnio remis z potencjalnie najgorszą drużyną i przerwanie 3 letniej serii zwycięstw w fazie grupowej
Edytowano : 2023-12-10 12:51:46
I do tego dochodzi wczorajszy blamaż z Eintrachtem w postaci 5 władowanych nam goli.
10.12.2023 12:47
Tylko narasta kolejne pytanie. Bo to nie jest tak, że tylko trenerzy u nas zawiniają, a piłkarze to konie wyścigowe z klapkami na oczach, które biegną posłusznie od punktu A do punktu B. Coś musi ewidentnie nie siedzieć wewnątrz, w drużynie. Bo to nie przypadek, że od kilku dobrych lat, a dokładniej od 2016 roku, ŻADEN trener nie zagrzał u nas miejsca nawet dwóch pełnych lat! A gdzie tam do trzech kompletnych sezonów jak Guardiola.
Bayern nigdy nie grzeszył w utrzymywaniu latami głównych trenerów. Choć podejrzewam, że bardzo by chciał znaleźć takiego wieloletniego sukcesora jakiego miał choćby Manchester United w postaci sir Alexa Fergusona. Jednak nie zmienia to faktu, że zaczyna być mocno niepokojący fakt iż w przeciągu 7 lat, mieliśmy już aż 7 trenerów. A teraz wszystko wygląda, że trzeba się szykować na przyjście 8...
Edytowano : 2023-12-09 22:42:55
I jeszcze dodam, że choć Guardiola nie był trenerem idealnym. Nie zdobył tak upragnionej Ligi Mistrzów. Choć za swojej kadencji 3x z rzędu dochodził do półfinałów, gdzie ostatni trenerzy obijają się o 1/8, maksymalnie ćwierćfinały. Nie wliczając jednego wygranego finału przez Flicka. To trzeba mu oddać, że żaden tytuł, ani gra, choć czasem nudna - nigdy nie były zagrożone. Miewał porażki, pojedyncze wpadki. Coś tam można było się przyczepić, głównie właśnie o te pomysły w Lidze Mistrzów. Jednak nie było takich debat nad być albo nie być. Nikt nie drżał co tydzień o wynik i nie zastanawiał się ile baboli zrobią czy ile goli stracą. Pytanie z reguły było tylko jedno - jak wysoko wygrają i jak wielką przewagę będą mieli nad przeciwnikiem. Od jego odejścia poza jednym sezonem Flicka, który nomen omen przejmował już w trakcie po człowieku (Kovac) +, który w ogóle nigdy nie powinien nawet stać w kolejce po angaż w Bayernie - po prostu nie ta półka, żaden trener nie potrafi zbudować tu czegoś większego, czegoś na lata. Czegoś czego będą bali się inni. Mimo, że środki do tego mają z reguły zapewnione...
09.12.2023 22:33
@hoven, Flick był dobrym trenerem. Wystarczyło dać mu wtedy trochę swobody i nie narzucać odgórnie wszystkich pomysłów transferowych, tylko wysłuchać i postarać się spełnić jakieś życzenia. A przecież bardzo wygórowane to one nie były.
Drugi sezon to już było po faworach. Słabe okienko, atmosfera jak na stypie (szczególnie po sytuacji w autokarze) i wyszło jak wyszło. A potem to zamieszanie z objęciem kadry, które też nie pomogło.
Pytanie czy liżący rany Hansi po kompletnie nieudanej przygodzie z reprezentacją, będzie dobrym i przede wszystkim pełnym zapału, chęci i pomysłów strażakiem do coraz większego pożaru w Bayernie? Bo ten pożar narasta. Sukcesywnie, powoli, ale jednak.
Z drugiej strony na rynku nie ma KOMPLETNIE nikogo innego. Żadnego ciekawego nazwiska. Conte - szanujmy się. To urodzony piroman, z wybujałym ego, który w żadnym klubie nie potrafił wziąć problemów na klatę i szukać przyczyn porażek u siebie. Zidane - już niedawno podkreślał, że nie wybiera się do klubów/lig, w których nie zna języka. Poza nimi nie ma NIKOGO do wzięcia na już. A Alonso nawet jeśli po sezonie, to i tak raczej pójdzie do Realu aniżeli miałby szukać czegoś u nas. Choć z Ulim i jego siłą perswazji werbalnej, kto wie, kto wie...
09.12.2023 21:45
Ten typo kompletnie odlatuje. Nie pamiętam, który ostatnio trener walił takie nonsensy i głupoty przy okazji wywiadów czy komentarzy przed/pomeczowych. Nawet Kovac nie sypał takimi głupotami z rękawa jak obecny wuefista. To już Pepa posiadanie, o którym tak często lubił wspominać o podkreślać przy okazji rozmów z dziennikarzami, było chociaż wymierzalne i nazwijmy to namacalne. Bo to jest rzeczywisty, policzalny czas posiadania piłki przez drużynę podczas meczu. A ten ziomo mówi o jakiejś oczekiwanej statystyce, liczbie którą wylicza komputer na podstawie zaprogramowanego wzoru. No to faktycznie, może niech trenejro zacznie wyliczać też możliwości zagrań jakie w głowie mieli zawodnicy. Na pewno w tej statystyce również befziemy górą nawet jakbyśmy znowu dostali 5 czy więcej goli.
Jak już pisałem kilka miesięcy temu - tak jak byłem zwolennikiem Tuchela, tak szybko zweryfikowałem swój stosunek do niego. Już cała końcówka zeszłosezonowej kampanii dała mi do myślenia, a pierwsze mecze tego sezonu to potwierdziły. To nie jest żaden geniusz, ani tym bardziej innowator, tylko gość kładący nacisk tylko i wyłącznie na punkty, bez względu na środki. Takie podejście często gęsto zadusza mentalnie zawodników. I tak dzieje się u nas od długiego czasu. Brak nowości, brak pomysłu brak schematów - podejście typu, mamy świetny skład i musimy wygrać za wszelką cenę. Już przypłaciliśmy za Tuchela wysoką cenę kilka razy. Teraz był kolejny, bolesny raz. Pytanie, ile jeszcze razy, my kibice, mamy dostawać takie policzki w twarz...
09.12.2023 20:44
Ciekawe, że znowu biorą się za rynek hiszpański, gdzie tamta myśl szkoleniowa i reprezentacja to już nie to samo co w latach 2010-2014. Bardziej patrzyłbym w kierunku Francji czy Anglii bo tam od pewnego czasu wychodzi talentów jak grzybów po deszczu. Tak czy inaczej oby ten chłopak wypalił.
06.12.2023 14:54
@Reeken89, jak tak, no to rzeczywiście im się nie chce w prawie każdym meczu. Oni od początku sezonu wyglądaja jakby im się nie chciało. W sumie wyglądają tak odkąd przyszedł Tuchel i nic praktycznie w tek kwestii się nie zmieniło. Zdobywają punkty, jakoś się ślizgają, ale gra jest nudna, toporna i ciężka dla oka. Wygrywamy klasą pojedynczych zawodników. A team spirit to tu nie ma za grosz.
29.11.2023 23:13
A czemu mój komentarz został skasowany? Przecież nic złego nie napisałem. Serio taka cenzura nawet tutaj wchodzi w życie?
29.11.2023 20:02
Dla nich ma spore znaczenie. Poza tym porównaj sobie podstawową 11 Realu i naszą. Tak czy inaczej postawa jego, agenta pokazuje jak bardzo są wdzięczni Bayernowi za wyjęcie go z niebytu piłkarskiego na salony i zrobienie porządnego piłkarza.
29.11.2023 11:49
Z całym szacunkiem do jego pobytu i osiągnięć w Bayernie, ale nie wiem czy chcę widzieć tu z powrotem gościa, który po takiej karierze w Bayernie po ledwo jednym meczu całował herb Realu. Jakoś mi się to nie klei...
22.11.2023 14:18
Panie chyba wzięły przykład z Panów, którzy też pozwolili sobie władować bramkę w doliczonym czasie gry w pucharze DFB. I to od trzecioligowca...
17.11.2023 19:10
@Ivan7, żal to mógłby mieć, jakby u nas po mega zajebistej grze, gdzie grał pierwsze skrzypce, został odstawiony na boczny tor i sprzedany do gorszego klubu i słabszej ligi. Natomiast sprawa wyglądała tak, że grał u nas dobrze, choć na pewno nie jakoś bardzo wyróżniająco się. Nieraz był nazywany holownikiem i spowalniaczem akcji. Wyróżniały go głównie dobre strzały z dystansu i celne, długie zagrania. Typowo pierwszoplanową postacią też nie był, bo jednak pierwsze skrzypce grał Schweinsteiger. Natomiast on grał na zmianę z Gustavo lub wyżej za Müllera gdy ten musiał iść na skrzydło przy braku Robbena. W przypadku przyjścia Martineza tracił praktycznie kompletnie szanse na pierwszy skład przy braku kontuzji.
Wracając jeszcze do jego gry. Nie ma co ukrywać, że gość przestał się u nas rozwijać i mówiło o tym wielu zarówno kibiców jak i ekspertów.
14.11.2023 00:36
@Ivan7, z tym, że różnica między nimi jest taka, że Alaba zawsze kochał i będzie kochać oraz będzie wdzięczny Bayernowi. Nigdy o klubie nie powiedział złego słowa. A Kroos nieraz kierował jakieś uszczypliwości czy przytyki w naszą stronę. Także ja Kroosa po tych kilku wypowiedziach przestałem kompletnie śledzić i interesować się nim. Widać, że ma jakieś kompleksy w stosunku do Bayernu...
13.11.2023 12:20
Zaś tracimy tyle bramek co chwila jakbyśmy grali ekstremalnym pressingiem jak za Flicka. A nie gramy...
11.11.2023 18:09
Ciekawe jakie rezultaty przyniesie ta decyzja ze zrobieniem obozu w tutejszych, europejskich, bądź co bądź bardziej surowych warunkach o tej porze niż na Bliskim Wschodzie. No i czym taka decyzja jest podyktowana. Oszczędnościami na okienko transferowe, w którym ma się ponoć dziać? Chęcią przygotowania zawodników w mmiej sprzyjających okolicznościach i wyrobienia w nich "jaj"? Czy może jakieś inne względy o tym zdecydowały. Tak czy inaczej dość ciekawe posunięcie mając na względzie udane obozy z ostatnich lat w tym miejscu i terminie...
09.11.2023 22:23
@Mistrz358, mam świadomość, że piłka nożna to nie łyżwiarstwo figurowe czy skoki narciarskie, i tu za styl punktów żadnych nie przyznają. Jednak mimo to oczekuję od takiej ekipy, pewnego poziomu to raz. A dwa utrzymywania tego poziomu przez jakiś czas. Nie mówię, że w każdym spotkaniu, bo tak się nie da. Natomiast poprzednie lata i trenerzy pokazali, że przy odpowiedniej strategii gry, mądrym zarządzaniu kadrą i konkretnych treningach przynoszących jakieś automatyzmy, schematy, a także rozwój zawodników - da się utrzymać wysoki poziom formy w wielu spotkaniach pod rząd. A po trzecie jak już pisałem, skoro już nie ma stylu czy stabilizacji formy to niech chociaż wygrywają TROFEA, a nie robią tylko zasłonę dymną żeby potem odpaść w mało oczekiwanym momencie.
Bo skoro mamy odpadać czy przegrywać ważne mecze tak czy inaczej, to wolę to dostać po ładnej grze niż męczeniu buły i braku jakichkolwiek charakterycznych cech, wyróżników zespołu.
Bo jak na razie z tej niby taktyki na wygranie Tuchela, która jakby nie patrzeć zaprowadziła PSG do finału LM i rok później Chelsea do jej zdobycia, tak u nas tego testu jego myśl szkoleniowa nie zdaje.
7 możliwych tytułów - 4 przegrane. 1 wygrany. 2 póki co nadal w grze.
Więc jak wspominałem, jeśli tendencja ma się utrzymać to ja wolę tak samo przegrywać, ale przynajmniej po pięknej grze. Zdania nie zmienię, ale jeśli to podejście taktyczne i filozofia zaprowadzą nas do Ligi Mistrzów, to chociaż nadrobi kilka z tych większych porażek.
Na razie jego kadencja to niestety spore rozczarowanie. A szkoda, bo byłem jednym ze zwolenników jego zatrudnienia. Jak widać, błędnie.
Bez względu na to co jeszcze tu osiągnie, ale na pewno nie zostanie zapamiętany jak tak Jupp czy Flick...
09.11.2023 04:03
@Mistrz358, z całym szacunkiem, ale jak na razie wszystkie główne testy niestety OBLEWAMY.
W zeszłym sezonie po bądź co bądź niespodziewanym zwolnieniu Julka, graliśmy nadal na trzech frontach. Zaraz po zmianie trenera odpadliśmy z Pucharu Niemiec, Ligi Mistrzów, a i w lidze ledwo ciągnęliśmy. I wygraliśmy tylko dlatego, że BVB dosłownie na ostatniej prostej, mając nas na widelcu, bo my przecież nie potrafiliśmy tego sami ogarnąć, włożyli się i podarowali nam tytuł. W ostatnim meczu ligowym.
Ten sezon również zaczęliśmy z "przytupem" przegrywając na dzień dobry jedyny, DECYDUJĄCY mecz o Superpuchar. W meczu gdzie mogliśmy godnie zacząć nowe rozgrywki, zmazać plamę po nieudanej drugiej połowie wiosennej rundy i zdobyć pierwsze trofeum sezonu dla klubu i dla Kane'a. Żeby było mało nadal graliśmy w kratkę, przepychając nie wszystkie, ale sporo meczy. Po to żeby wyłożyć się na KOLEJNYM meczu o być albo nie być w DFB Pokal. I tak oblaliśmy następny test czy jak wolisz decydujący mecz. Z trzecioligowcem przypominam. Tak więc choćbym chciał, i nie wiem jak kombinował, to nie wyliczę Ci tych meczy tudzież bilansu tych decydujących spotkań na plus. 2x odpadliśmy z pucharu (wcześnie), 1x odpadliśmy z Ligi Mistrzów (wcześnie) i 1x przegraliśmy Superpokal. 4 egzaminy NIEZDANE. I to w naprawdę miernym stylu. Baty na goły tyłek od City i Lipska, blamaż z drużyną 10x krotnie słabszą i przegrana z ligowym średniakiem (Freiburg, Puchar Niemiec 22/23). Jedyny ZDANY test to wygrana ligi, w cuglach, przy pomocy wiecznie zakompleksionego i przytyłoczonego Dortmundu.
W tym sezonie jeśli, powtarzam jeśli wygrają ligę, co przy obecnej dyspozycji Leverkusen wcale nie jest takie pewne. I do tego zdobędą Champions League, to tak czy tak w bilansie będzie NADAL 4 przegrane i 3 wygrane.
Także mimo wiary i dobrych chęci, nie ma co załamywać rzeczywistości, która jak na razie wypada bardzo niekorzystnie dla Tuchela i nie ma co na siłę tego upiększać :)
09.11.2023 01:40
Wiecie czego w tym wszystkim brakuje? Równej, dobrej, wysokiej formy w każdym meczu. Oni je wygrywają lub przepychają na zasadzie, że jeden meczyk zagrają dobry czy bardzo dobry, jak z Darmstadt czy Dortmundem. A w międzyczasie te dobre spotkania przeplatają takimi meczami jak oba z Galatą czy z 3 ligowcem w pucharze DFB.
Różnica jest taka, że za poprzednich trenerów potrafili mieć serie, tygodnie dobrej czy świetnej gry pod rząd w każdym pojedynku. Gdzie gnietli, cisnęli i tłamsili przeciwnika przez 90 lub prawie 90 minut. Co 3 dni lub co tydzień, bez różnicy.
Teraz grają w kratkę. Jeden mecz dobry z plusem albo sztos. A w następnym jakby całkowicie zapomnieli jak grali w poprzednim, ledwo kilka dni wcześniej. I kompletnie nie potrafią tego przełożyć na boisko. Na szczęście oprócz wyniku, a ten jest najważniejszy, więc chociaż chwała im za te punkty.
Choć pucharu długo, długo nie zapomnę...
P.S.
I Superpucharu też!
09.11.2023 00:17
Co za banialuki. Wygrał, to pewne. Drużyna się spięła i zrobiła co powinna. Ale jak można tak szybko przejść do porządku dziennego po takiej katastrofie jaka miała miejsce w środku tygodnia? Cztery lata z rzędu kompromitujemy się w tych samych rozgrywkach na podobnym etapie i nie wyciągamy z tego kompletnie żadnych wniosków, a wręcz zamatiamy sprawę pod dywan. Prawda w oczy kole. Większość z tego co powiedzieli Lothar i Didi to prawda. A w szczególności opinia nt rozwoju drużyny i zawodników, których to po prostu nie ma. I żadna wygrana z jak zawsze obs***** BVB nie powinna tego faktu przysłonić...
06.11.2023 19:27
@Matilegolas, zapewne. Jednak podejrzewam, że zarząd nie chce znowu dorzucać do gotującego się kotła. Wyciągają wnioski z ostatniej akcji. Poza tym nie pamiętam kiedy ostatni raz trener zatrudniony na stałe, był tak krótko jak miałby być Tuchel. Nie liczę rzecz jasna trenerów tymczasowych, ratowników jak Jonker, 2x Heynckes, czy Sagnol.
Wizerunkowo byłaby to katastrofa. Jednak czasem trzeba przecierpieć pewne okresy żeby potem dało to rezultaty. Pytanie czy nasz nowy-stary zarząd widzi, że to wszystko nie idzie w dobrym kierunku. Nie ma progresu pojedynczych zawodników, czy całej drużyny. Nie ma konkretnej taktyki czy wariantów gry. Jest trochę lepszy mental niż był, bo potrafią wyciągać końcówki, które za Nagelsmanna im kompletnie nie szły. Choć wczoraj tego kompletnie nie pokazali. Drużyna gra po prostu sflaczale, bez iskry, woli. Wewnętrznego ognia ani ducha drużyny nie ma tam za grosz.
Do tego Tuchel swoimi wypowiedziami w ogóle nie buduje pozotywnej atmosfery. Gada po prostu od rzeczy, nie broni zawodników. Po prostu plecie jak politycy. Jego metody trenerskie choć były znane, to też nie przynoszą za wiele za korzyści.
Okienko transferowe też nie polepszyło sytuacji. Plany na ostatnią chwilę, które nie wypaliły. W obliczu tak wielu (jak zwykle) niespodziewanych kontuzji i dość krótkiej ławki dochodzi do sytuacji, że mamy ledwo po jednym środkowym obrońcy i pomocniku.
Tak czy inaczej coby nie pisać wydaje mi się, że to nadal za mało by wyrzucić Tuchela. Jeśli odpadnie z Ligi Mistrzów zaraz po grupie czy w ćwierćfinale, a i w BuLi będzie szło jak po gruzie, to może wtedy dopiero sięgną po ten środek zapobiegawczy.
Na chwilę obecną byłby to dla nich przede wszystkim medialny strzał w stopę i niepotrzebny chaos przed końcem rundy i roku. Poza tym bądźmy szczerzy - aktualnie nie ma na rynku żadnego ciekawego nazwiska do wzięcia. Flick? Chyba nie teraz. Podejrzewam, że jeszcze odchorowuje reprezentację, a Bayern to nie miejsce na leczenie smutków. Szczególnie, że jego przygoda tu choć piękna, to nie zakończyła się jakimś happy endem.
Conte to dla mnie żaden temat. Juz mieliśmy niedawno jednego Włocha i wiadomo jak się skończyło. Dodatkowo ten w przeciwieństwie do Carlo jest furiatem, który odpala się kiedy nie idzie. Wtedy leci z każdym bez względu na koszty. Takich wariatów nam nie trzeba. A przynajmniej nie teraz.
Alonso nie do wyciągnięcia. Pewnie też on nie byłby na chwilę obecną zainteresowany iść do klubu, w którym zaczyna się palić, a liczą na każde sukcesy. Szczególnie, że jego projekt zaczyna się zazębiać i robić konkretną robotę.
Zidane nie zna języka. Poza tym on jest bardziej trenerem motywatorem jak kiedyś Klinsmann, aniżeli specem od taktyki i gościem mogącym naprawdę zmienić coś w grze zespołu oprócz poprawy mentalu.
Mourinho czy ten Haag to nawet nie ma co gadać. I tak poza nimi wszystkimi to nie ma kompletnie nikogo.
Ewentualnie zostaje Papszun:D
02.11.2023 20:43
@hoven, mental to mogli wczoraj pokazać. W lidze nawet gdyby przegrali czy zremisowali to mogą to odrobić. W pucharze już nie. Dlatego nawet jak wygrają, to ta wygrana cieszyć mnie jakoś bardzo nie będzie. Nie w takich okolicznościach.
Napisałem Ci też coś niżej, ale chyba nie przeczytałeś :)
02.11.2023 20:18
@hoven, a co to za "dobra zmiana"? :D Spoko, fajny avatarek, propsuję.
W każdym razie...
jak Matthäus czasem lubi odpłynąć w swoich wypowiedziach, choć nie tak bardzo jak Effenberg. Tak tym razem zgadzam się w 110% z tym co powiedział. Wszystko wygląda i jest dokładnie tak jak to opisał - wyniki są, jasne. I to w teorii najważniejsze. Jednak w praktyce nie ma schematów, automatyzmów, rozwoju.
Tak samo nie do końca zrozumiałe decyzje personalne we wczorajszym meczu. To wszystko tworzy naprawdę zły obraz, szczególne biorąc pod uwagę nie tylko ten sezon, ale i kilka miesięcy poprzedniego. Jak na razie cała kadencja Tuchela to jeden niesmaczny, nieświeży, ale jadalnie wyglądający produkt (mistrzostwo, punkty) i to tak naprawdę co go trzyma przy tej posadzie, niestety. Bo choć pewnie nie wszyscy byli jego zwolennikami, to osobiście miałem co do niego naprawdę duże oczekiwania i nadzieje. Już mniejsza o styl (choć i tu liczyłem na coś ładniejszego), ale sądziłem, że będzie spokojnie zdobywał kolejne trofea potrafiąc motywować zawodników na spotkania tego wymagające. Niestety jak na razie i tu jego bilans i dokonania są mizerne. Odpadł z pucharu DFB w zeszłym i teraz także obecnym sezonie. Odpadł z Ligi Mistrzów na stosunkowo wczesnym etapie. Mistrzostwo ligowe wygrał, a w sumie bardziej zdobył w cuglach. Dosłownie rzutem na taśmę. I to głównie dzięki nieudolności przeciwnika, a nie tylko swojej zasłudze.
Teraz póki co nadal nie mamy porażki w lidze, choć i tak nie jesteśmy liderem. W Champions League komplet zwycięstw choć też nie bardzo pewnych, raczej dyskusyjnych. Zawodnicy nie mają wysokiej ani nawet dobrej formy. Mają co najwyżej dostateczną, dopuszczalną. Na tyle żeby trzymać się na powierzchni. Ile to jeszcze będzie trwać? I nawet jeśli, co jest bardzo wątpliwe, nastąpią jakieś ruchy, to kim tego Tuchela zastąpić? Czy jest ktoś kto będzie potrafił zrobić coś z tym zespołem na nowo? Czy byłby to kolejny doraźny środek bez większego planu na przyszłość. Więcej pytań niż odpowiedzi...
02.11.2023 18:08
Jak Matthäus czasem lubi odpłynąć w swoich wypowiedziach, choć nie tak bardzo jak Effenberg. Tak tym razem zgadzam się w 110% z tym co powiedział. Wszystko wygląda i jest dokładnie tak jak to opisał - wyniki są, jasne. I to w teorii najważniejsze. Jednak w praktyce nie ma schematów, automatyzmów, rozwoju.
Tak samo nie do końca zrozumiałe decyzje personalne we wczorajszym meczu. To wszystko tworzy naprawdę zły obraz, szczególne biorąc pod uwagę nie tylko ten sezon, ale i kilka miesięcy poprzedniego. Jak na razie cała kadencja Tuchela to jeden niesmaczny, nieświeży, ale jadalnie wyglądający produkt (mistrzostwo, punkty) i to tak naprawdę co go trzyma przy tej posadzie, niestety. Bo choć pewnie nie wszyscy byli jego zwolennikami, to osobiście miałem co do niego naprawdę duże oczekiwania i nadzieje. Już mniejsza o styl (choć i tu liczyłem na coś ładniejszego), ale sądziłem, że będzie spokojnie zdobywał kolejne trofea potrafiąc motywować zawodników na spotkania tego wymagające. Niestety jak na razie i tu jego bilans i dokonania są mizerne. Odpadł z pucharu DFB w zeszłym i teraz także obecnym sezonie. Odpadł z Ligi Mistrzów na stosunkowo wczesnym etapie. Mistrzostwo ligowe wygrał, a w sumie bardziej zdobył w cuglach. Dosłownie rzutem na taśmę. I to głównie dzięki nieudolności przeciwnika, a nie tylko swojej zasłudze.
Teraz póki co nadal nie mamy porażki w lidze, choć i tak nie jesteśmy liderem. W Champions League komplet zwycięstw choć też nie bardzo pewnych, raczej dyskusyjnych. Zawodnicy nie mają wysokiej ani nawet dobrej formy. Mają co najwyżej dostateczną, dopuszczalną. Na tyle żeby trzymać się na powierzchni. Ile to jeszcze będzie trwać? I nawet jeśli, co jest bardzo wątpliwe, nastąpią jakieś ruchy, to kim tego Tuchela zastąpić? Czy jest ktoś kto będzie potrafił zrobić coś z tym zespołem na nowo? Czy byłby to kolejny doraźny środek bez większego planu na przyszłość. Więcej pytań niż odpowiedzi...
02.11.2023 17:44
@hoven, no jest Sarr czyli jednak mamy prawego obrońcę od kilku lat XD Tylko jakoś mało z niego korzystamy. Gdyby nie to, zostałby u nas prawdziwą legendą. A i tak mimo to zostanie w pamięci każdego kibica Bayernu już na zawsze xD
W każdym razie zobaczymy co przyszłość przyniesie. Pewnie jak mówisz - nawet porażka z Borussią czy kilka innych dodatkowych potknięć nie przyniesie zmiany na stołku trenerskim. Uli i jego wiara w TT to kolejny betonowy argument. Hoeneß nie lubi za bardzo przyznawać się do swoich błędów w kwestii zarządzania Bayernem.
Ale jakby dziś czy jutro rzeczywiście coś takiego miało miejsce, choć daję temu 0,000001%, to naprawdę "biorę najładniejsze panienki, najlepszy alkohol i tyle koksu ile potrafię unieść" i zaczynam świętować kolejny okres bawarskiego bezkrólewia, który trwa od dobrych kilku lat.
02.11.2023 02:19
Chyba w życiu nie oceniłem tak słabo zawodników. Nawet po bardzo bolesnych porażkach. Tu już było po prostu za grubo...
02.11.2023 02:03
Okej, przyjmuję taki argument z porównaniem sytuacji Zidane'a i Realu analogicznie do Flicka. Tylko nie wiem, jakoś mam w pamięci nadal ten drugi, już pełny w jego wykonaniu sezon i nie wspominam tego za dobrze. Fakt, wtedy już Hasan rządził na grubo, zaczęły się nieporozumienia i tarcia między nimi, nie dostał odpowiednich wzmocnień, ale jednak człowiek oczekiwał i obiecywał sobie o wiele więcej po tak tłustym sezonie poprzedzającym. Poza tym drużyna gra to co trener wskaże. Tam jednak plandemia miała duży wpływ na wynik końcowy. My akurat świetnie zaadoptowaliśmy się do panującej sytuacji. Kilka miesięcy później już nie było widać tej płynności, pressing nie był tak skuteczny bo drużyny nauczyły się przeciwko nam grać - długa laga za brutalnie wysoką linię obrony. I skończyło się Flickowanie. Teraz jest nawet gorzej, bo przy potencjalnym przyjściu, nawet na tryplet nie ma szans :(
Edytowano : 2023-11-02 02:00:25
No i trzeba podkreślić fakt, że choć medialnie ten powrót Zizou wyglądał ładnie, happy-endowo. Tak na papierze, i w gablocie już tak różowo nie było. Dwa lata pobytu i "zaledwie" 1x superpuchar i 1x mistrzostwo Hiszpanii. Porównując do pierwszej kadencji, ta druga wypadła po prostu blado.
Edytowano : 2023-11-02 02:00:27
No i trzeba podkreślić fakt, że choć medialnie ten powrót Zizou wyglądał ładnie, happy-endowo. Tak na papierze, i w gablocie już tak różowo nie było. Dwa lata pobytu i "zaledwie" 1x superpuchar i 1x mistrzostwo Hiszpanii. Porównując do pierwszej kadencji, ta druga wypadła po prostu blado.
02.11.2023 01:52
Zobaczymy kiedy dołączy. Na razie o tym tylko wszyscy gadają, ale nie ma żadnej oficjalki. A tu powinna być, i to szybko, bo nie ma na co czekać.
Więc tak zupełnie realnie wracając do trenera - kto? Conte to urojony pomysł na poziomie Mourinho. Z tym, że ten drugi potrafi wziąć winę na siebie i zdjąć presję z piłkarzy. Zidane? Bariera językowa o czym dopiero co wspominał w wywiadzie na pytania o ligę angielską. To co, zostaje tylko Flick? Już jakieś pierwsze źródła podają, że jutro Tuchel ma być zwolniony, ale biorę to z wielkim przymrużeniem oka.
02.11.2023 01:33
@hoven, jak nienawidzę Brazzo za jego poczynania w Bayernie na stanowisku dyrektora sportowego, choć osobiście wiadomo, że mi chłop nie zawinił bo i nie miał jak. Tak czy rzeczywiście tylko on jest odpowiedzialny za to wszystko? Czy to szereg zdarzeń doprowadził do tego wszystkiego co napisałeś? Mnie najbardziej boli fakt, że Kahn to był typ, który miał to wszystko trzymać w kupie i kontynuować ten trend, pielęgnować DNA klubu. Wierzyłem w to i czekałem na jego rządy. To był gość z jajami (Eier! Wir brauchen Eier!), charakterem, charyzmą. Oddany jednej drużynie przez ponad 90% kariery, kapitan. Świetny piłkarz, wręcz legenda na swojej pozycji. Do tego niegłupi choć nieprzewidywalny wariat. A po odwieszeniu korków na kołek pokończył specjalistyczne szkoły, kursy. Był wręcz idealnym kandydatem na tego rodzaju stanowisko.
A wyszło tak, że jednak to nie ta osoba, ogromne rozczarowanie, i że jeśli Uli i Kalle odejdą to Bayern się stoczy bo nikt nie potrafi tego po nich utrzymać. Teraz mają ręce pełne roboty, a nie wiadomo kiedy to wszystko naprostują. Tym bardziej jeśli Uli będzie trzymał się swego mniemania i wiary co do Tuchela, gdzie to jest akurat sciezka do nikąd. Jednak mylić może się każdy. Tak czy inaczej naprawdę nie wiem kto będzie ciągnąć ten wózek. Dziadki są już w podeszłym wieku i daj Panie Boże będą żyli 150 lat, ale przecież też nie będą nam tu panować wiecznie. Oby nie, ale są w takim wieku, że za przeproszeniem mogą się "zwinąć" w każdej chwili, i to nie zażywając porządnie emerytury, a my nie mamy kompletnie nikogo na ich miejsce. Mówię się o Lahmie, Müllerze. No, ale jednemu się do nas jeszcze nie pali, a drugi nadal kopie w pierwszej drużynie i raczej nie myśli o emeryturze. A przecież jak pokazał przypadek Kahna, nawet 2 lata nauki i uczenia się od najlepszych może nie wystarczyć.
Więc
02.11.2023 01:17
@hoven, przeczytaj sobie co napisał @Matilegolas, w komentarzu pod newsem dotyczącym dzisiejszej porażki. Ciekawe wnioski i warto się nad tym zastanowić. Choć też, aż tak skrajnie bym nie dramatyzował. Co myślisz?
02.11.2023 00:41
@Matilegolas, z tym trupem to bardzo brutalne określenie i chyba aż tak daleko bym się nie posunął. Jednak rzeczywiście sporo z tego co napisałeś na rację bytu, niestety...
02.11.2023 00:36
@hoven, jak z reguły - zgadzam się z większością. Tym razem oprócz jednego. Bundesliga według mnie w wygląda na wyjątkowo mocną i wyrównaną w przeciwieństwie do poprzednich sezonów. Po 1/3 sezonu między 1 a 5 miejscem jest zaledwie 5 punktów różnicy. To naprawdę bardzo mało. Kolejka, dwie mogą całkiem zmienić układ tabeli. Rzecz jasna do końca sezonu jeszcze sporo, ale nie zmienia to faktu, że właśnie Bundesliga jak narazie jest naprawdę mocna punktowo i nie rozjeżdża się to jakoś bardzo jak to bywało ostatnimi czasy :)
02.11.2023 00:27
@hoven, o ile niby dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, i jakoś tak osobiście nie widzę Flicka znowu. Bo pamiętając drugi, już pełny sezon w jego wykonaniu i fatalną przygodę z reprezentacją, gdzie trzon drużyny miałby ten sam co w Monachium to jakoś nie mam przekonania. Tak biorę pod uwagę sytuację z Brazzo z gdzie teraz miałby zupełnie inne warunki i komfort pracy. To Conte nie widzę kompletnie. To furiat, który robił syf w każdym klubie w którym pracował. Nigdy nie winił siebie. Zawsze wyzywał to na zarząd, to na piłkarzy. Dumny, egoistyczny. A i jego futbol to nie była piłka totalna, a już na pewno nic pasującego do nowego DNA Bayernu od czasów van Gaala.
Także z dwojga złego zdecydowanie Flick, ale ogólnie żaden z ich mi nie pasuje. Idąc tym tokiem myślenia, to Flick posiedzi u nas, nie pójdzie mu, i co? Po ME 2024 znowu Julek z powrotem? Nie, to nie ma sensu. Tu potrzeba kogoś bardzo świeżego. Kto chciałby stworzyć coś nowego taktycznie. Alonso byłby podejrzewam wyśmienitym wyborem na lata, ale raczej możemy o nim zapomnieć...
02.11.2023 00:11
@hoven, jasne że czytam, i bardzo sobie cenię Twoje opinie.
Odpowiadając - tendencja formy wizualnej jest zniżkowa. Nie ma schematów, płynności, automatyzmów. Nie ma, jak z resztą od kilku lat stabilności w obronie, balansu między formacjami i kontroli w fazach przejściowych. Gra nie cieszy oka. Większość zawodników zalicza raczej regres lub stagnację, ale na pewno nie progres. Z Sané jest najpewniej tak jak napisałeś - trener personalny, plus stabilizacja życia rodzinnego po skończonym remoncie/budowie chaty.
Natomiast póki co, chcąc nie chcąc, są punkty. W tym temacie jest regularność. Rekord punktowy i bramkowy od długiego czasu. A nie jesteśmy pierwsi bo Leverkusen też zalicza fenomenalny start. Nadal nie mamy porażki w lidze.
Jednak przegraliśmy z kretesem superpuchar i teraz po, kolejnym blamażu odpadliśmy z DFB.
W Lidze Mistrzów póki co też constans. Co prawda mecze na styku, mało przekonujące, ale jednak zwycięskie. Komplet punktów i rekord wygranych w fazie grupowej podtrzymany. Choćbyśmy chcieli, Tuchel na razie nie wyleci bo przemawiają za nim liczby, a to dla zarządu mimo wszystko najważniejsze.
02.11.2023 00:04
@Pir5, ale kto na jego miejsce? Tak realistycznie, na teraz. Bo każdy o tym pisze, ja tak samo myślę. Emocje, wiadomo. Ale tak na chłodno, kogo Bayern miałby za niego wziąć? Flicka? Mourinho? Na rynku trenerskim obecnie nie ma żadnych konkretnych, dobrych nazwisk. A Alonso jest nie do wyciągnięcia. Żaden klub nie puściłby swojego trenera, pod którym drużyna zaczęła grać nie tylko skutecznie, ale też widowiskowo i z pomysłem, i to nawet nie w środku sezonu. Chyba, że Bayern chciałby pobić rekord odstępnego za trenera i wywalić, nie wiem, z 50 mln euro. Bo jeśli już by doszło do jakichś rozmów, to myślę, że za mniej to Leverkusen by nawet nie siadało do rozmów. Nie licząc tego, że Alonso i Florek raczej są już po słowie, bo Ancelotti definitywnie odchodzi z Realu.
01.11.2023 23:50
@hoven, ja już nie wiem czyja to wina. Takie porażki mogą się przytrafić każdemu zespołowi. Blamaż, katastrofa, jakby tego nie nazwać. Po prostu najgorszy w tym wszystkim jest fakt, że znowu w tych samych rozgrywkach i na tym samym etapie.
Jest taki mecz, i czy to ekipa z 1 ligi i nawet czołowych miejsc, czy ekipa z Regionalligi - trzeba wygrać żeby być dalej. Skupienie, motywacja, ambicja to powinno być przede wszystkim.
W lidze dużo może się pozmieniać, więc można sobie pozwolić na chwilę słabości, nawet jak jesteś hegemonem. Bo mogą je później zniwelować swoją grą, albo słabą grą przeciwników z wyższych lokat. W pucharze niemieckim nie ma miejsca na takie myślenie i podejście. I to jest najgorsze, a oni jakby tego nie rozumieli...
01.11.2023 23:44
Rozumiem poniekąd wystawienie drugiego garnituru, mając w perspektywie mecz z odwiecznym rywalem, długi sezon, sporo kontuzji, krótką ławkę i tak dalej. Ale na litość. Przecież nasz 2 czy nawet 3 garnitur powinien to ogarnąć z palcem między pośladkami. Jeszcze jakiś czas temu w lidze grywały z nimi nasze młode rezerwy. 3 lata temu to była żenada, 2 lata temu kompromitacja, rok temu katastrofa. Na ten rok już brakuje określeń...
01.11.2023 23:35
Tam nie ma żadnego psychologa, czy kogokolwiek od motywacji. Nikt nie potrafił im przypomnieć, co się działo na tym etapie w tych rozgrywkach przez ostatnie 3 sezony? To chyba jakiś zły sen...
01.11.2023 23:30
Jakieś jaja XD Czwarty raz pod rząd w tych samych rozgrywkach na tym samym etapie...
W Monachium styrta się nadal pali i nikt jej nie gasi. Przecież jak będziemy do końca sezonu punktować w kratkę, to będziemy musieli się obawiać o zakwalifikowanie do Ligi Mistrzów. A przecież od przyszłego sezonu zaczyna się nowy format, więc trochę klops jakby na dzień dobry miało nas tam zabraknąć. Ale jeszcze większe jaja byłyby, jeśli jakimś cudem wygralibyśmy tegoroczną LM XD
01.03.2024 23:57
Drogi kolego, jakbyś przeczytał dokładnie, to byś zauważył, że napisałem, że będę starał się aktualizować listę jeszcze w trakcie pisania. Stąd pod niektórymi nazwiskami takie aktualizacje statusów znajdziesz. Ponadto, nie jest to mój wymysł. Nie są to też trenerzy Granatu Skarżysko czy Prochu Pionki z polskiej okręgówki. Tylko najlepsi fachowcy, którzy byli, są i będą łączeni z Bayernem już zawsze. Więc dobrze byłoby ich także naświetlić czytelnikom bo nie jest powiedziane, że nigdy nie zostaną tu trenerami. A sytuacja jest wyjątkowa bo takiego ciśnienia na porządnego trenera, który by tu w końcu został na lata, a przynajmniej wypełnił kontrakt, nie było od dawna. A co do nazwisk, które przytoczyłeś - znajdą się w części drugiej. Ta powinna już dzisiaj pojawić się na stronie.
Mam nadzieję, że pomogłem i rozwiałem wszelkie wątpliwości :)
29.02.2024 15:11
Napisałem po to, że też byli/są kandydatami. To, że wyrazili stanowisko to jedno. A to, że ani Bayern, ani Niemcy jeszcze nie ogłosili kto przyjdzie, to drugie. Poza tym nie wiem czy zauważyłeś, ale napisałeś wyraźnie, że sytuacja jest dynamiczna i w razie gdyby się coś zmieniło, to dopiszę aktualizację. I tak też zrobiłem. Pod jednym i drugim nazwiskiem masz update. A nie usunąłem, bo jak wspomniałem, to nadal są na kandydaci i dobrze byłoby ich przedstawić. Zrobiłem przy tym trochę pracy więc szkoda żebym miał to usuwać. A nie jest powiedziane, że jeden czy drugi nie zostaną kiedyś szkoleniowcami.
I nie wiem co ma piernik do wiatraka, w sensie Ancelotti i del Bosque...
Mam nadzieję, że pomogłem :)
29.02.2024 14:26
Jutro panowie 2 część. Także stay tuned!
28.02.2024 23:49
@tapczan, a żebyś wiedział, że nie mam :D Szczerze, to nawet nie przeszedł mi przez myśl. Jednak nawet jeśli to już i tak za późno. Artykuł poszedł "do druku". Tylko jeszcze nasze supervisory muszą go sprawdzić i zatwierdzić.
27.02.2024 13:51
Na godzinach lub dniach - nie jest to zależne ode mnie, wleci konkretny artykuł o wszyskich potencjalnych kandydatach na stanowisko coacha. Wszystkie kandydatury i plotki co do nazwisk zebrałem w jednym miejscu. Także będzie co czytać. Stay tuned!
27.02.2024 13:31
@fidoo, tak samo jak prawie każdy twierdził, że nie ma szans żeby Leverkusen na jesień nie wtopiło żadnego meczu. Jak się skończyło? Runda jesienna bez porażki i następne mecze również. Na tyle, że pobili już nasz rekord z sezonu 19/20. O ile na początku sezonu czy w połowie 1 rundy takie dywagacje miały jeszcze jakiś sens. Tak teraz traktuję je już z przymrużeniem oka. A nawet jeśli przegrają jakieś spotkanie. To nie wydaje mi się by było ich aż tyle. I przy okazji nasi również musieliby wygrywać mecz za meczem. Co w obecnej chwili jest mocno dyskusyjne.
25.02.2024 15:37
Harry Potter dzisiaj znowu poczarował i odczarował ostatnią mizerną serię. A przy odrobinie szczęścia to by mógł nawet hat-tricka zaliczyć.
Nie powiem, że to był bardzo dobry mecz, ale na pewno jeden z lepszych w tym roku. Bez porównania z tym z Superpucharu. I trochę lepszy niż ligowy na jesień. Biegali, starali się szukać rozwiązań. Jednak nadal w okolicach pola karnego brakuje zrywu, elementów zaskoczenia, niekonwencjonalnych rozwiązań czy dokładności.
Widać, że chcieli. Widać, że mieli jakikolwiek plan. Bramka stracona niefortunnie. No, ale żeby być mistrzem to musisz mieć też trochę szczęścia. A tego w tym sezonie nie mamy ani na boisku, ani na ławce. Bo kontuzje nas nie szczędzą. Tak samo jak brak rozwagi graczy, którzy łapią głupie kartki i co chwilę sami siebie wykluczają z gry.
Będąc szczerym - nie wierzę, że odrobimy taką stratę przy tak równo grającym Leverkusen. Aczkolwiek jeśli miałbym sobie czegoś życzyć, to tego, żeby do końca sezonu pokazywali co najmniej to co dzisiaj. Fakt - nie jest to futbol najwyższych lotów. Nie jest to także pełnia możliwości naszych zawodników. Jednak w porównaniu do tego co prezentowali przez większość obecnej rundy - dzisiejsza gra w zupełności mi wystarczy by dokończyć sezon.
Dokończyć go z podniesioną głową. Mimo utraty mistrzostwa i zakończenia tak pięknej serii. Bo przy takim przeciwniku nie ma żadnego wstydu. A potem zacząć już na poważnie, bez względu na wszystko, budować coś nowego, solidnego. Co będzie przynosić nam plony w następnych latach.
25.02.2024 00:06
Müller i Neuer nietykalni, okej. Ale też liczę, że powoli ich czas dobiega końca. Tomek niestety na boisku nie robi już żadnej różnicy oprócz wprowadzania elementów przywództwa i doświadczenia co czasem jest pomocne. Jednak jak widać, nie notuje już żadnych znaczących liczb. Minut też.
Zaś Neuer, zaś choć potrafi jeszcze dać od siebie na bramce. Tak jego wskaźnik zdrowotny jest mocno niepewny a jego potencjalna dostępność mocno kwestionowana. Jak na bramkarza, to opuścił w swojej karierze już bardzo dużo czasu - 971 dni, czyli dobrze ponad 2,5 roku ma wycięte ze swojej kariery. Nie wiadomo czy za chwilę znowu nie złapie jakiegoś poważnego urazu, a my nadal nie mamy nikogo konkretnego w obwodzie na jego zastępstwo. Nie mówiąc już o pełnoprawnym następcy.
Ogólnie to obecnie przyszłość tej kadry nie pisze się w różowych barwach i tak naprawdę ciężko powiedzieć, który piłkarz rzeczywiście nadaje się do grania tu na kolejne lata, a który już dawno powinien opuścić Monachium i trzeba pozbyć się go jak najszybciej...
20.02.2024 22:29
Tak, w 2015 roku pod wodzą Pepa. W jego drugim sezonie.
- Przegrali z BVB w pucharze Niemiec w Monachium 1:3 po karnych. Bodajże Lahm nie trafił.
- Następnie w lidze z Leverkusen 2:0.
- Potem z Barcą na Camp Nou 3:0. Chyba wtedy był ten memiczny upadek Boatenga mijanego jak tyczka przez Messiego.
- I na deser kolejna przegrana w lidze, u siebie z Augsburgiem 0:1.
18.02.2024 21:43
Ja przewiduję 2 scenariusze:
#1. Flick (w co wątpię) lub ktoś inny (byle nie Mourinho) zgodzi się dociągnąć sezon do końca. Po czym przyjdzie Alonso lub jakimś cudem (Bożym) Klopp albo jeszcze ktoś inny.
#2. Bez względu na wyniki przetrzymają Tuchela do końca. W międzyczasie potajemnie dograją już nowego trenera. Jednak powiadomią o tym obecnego szkoleniowca dopiero na koniec sezonu żeby nie dołować go bardziej. W końcu leżącego się nie kopie.
Raczej nie widzę możliwości, żeby zwolnili teraz wuefistę i od razu na jego miejsce znaleźli kandydata na kolejne 2-3 lata. Chyba, że Flick pójdzie na takie coś. Wydaje mi się, że jeśli miałby się zgodzić to tylko na taką opcję, a nie żadne ratowanie. Ale to tak najmniej prawdopodobne z tego wszystkiego.
18.02.2024 21:32
Tak czy inaczej, jak wszystkie inne, i ta seria musi się kiedyś skończyć. Jak nie w tym sezonie, to następnym lub za 10 lat. Nie będzie ona trwała do końca świata i jednego dnia dłużej. A lepiej już ją stracić po tak pięknym sezonie Leverkusen. Niż w jakichś lichych okolicznościach choćby z Dortmundem. Jak na przykład mogło się skończyć, ale na szczęście nie skończyło w zeszłym roku.
18.02.2024 21:18
Wydaje mi się, że mimo presji z zewnątrz - kibice i media, nadal tego nie zrobią. Za dużo w ostatnich latach było tych rozstań i krzywych sytuacji.
18.02.2024 21:13
@Zerafaelo - Sané, to niech lepiej weźmie się znowu za grę. Bo o ile od początku sezonu grają mizernie, bezjajecznie i bez składu, tak on przynajmniej ciągnął ten wózek z Kanem w rundzie jesiennej. Po zimie dostosował się do kolegów i po wielkiej formie sprzed ledwo 2 miesięcy, nie ma nawet śladu. On też był moim ulubieńcem jak przychodził i ciągle znajdywałem tłumaczenia na jego grę, ale wypada z tym skończyć. Gość jest nadal wiecznie-niepokazującym-pełnego-potencjału-gwiazdą. Ileż można? Jak nie okres dojścia do siebie po kontuzji po przyjściu, potem aklimatyzacja, następnie problemy z domem, rodzina za granicą, trenerzy. Wszystko na nie. Dżizys. Chłop ma grać a nie wiecznie marudzić.
18.02.2024 21:11
@hoven - miałeś, nie miałeś. To i tak teraz bez znaczenia. Tylko sobie będziesz coś udowadniał. Po co grać na nerwach, szczególnie w takiej sytuacji. Kto ma wiedzieć ten wie czyja kapela gra i kto odpowiada w dłuższej perspektywie za obecny stan rzeczy. Wrzuć na luz, pogadajmy lepiej o obecnej sytuacji bo jest o czym. Nawet jeśli jak wspomniałem ma ona sporo związku z ludźmi z przeszłości :)
18.02.2024 21:01
Większość, choć nie wszyscy piszą o Flicku. Tak jakby to Bayern rozdawał karty w ewentualnym zatrudnieniu. Wielu jednak zapomina, że jest kilka czynników, które niekoniecznie stawiają klub w dobrej pozycji negocjacyjnej.
Po #1: Co prawda, choć nie wiemy jak się sprawy mają. To jednak jeśli Flick rzeczywiście uczy się już hiszpańskiego i jest po jakimś wstępnym słowie z Barceloną, nie będzie raczej łamał danego słowa
#2: Po co mu wchodzić do tej samej rzeki? Okej, jeśli jeszcze rozstałby się z nami w jakiś sympatyczny i miły sposób. Jednak nie oszukujmy się, cała sytuacja była wtedy dużym kwasem i wyglądało to bardzo niezręcznie i nieprzyjemnie.
#3: Nawet jeśli miałby się zgodzić, przymykając oko na dwa powyższe argumenty. To na pewno nie zgodziłby się po tym wszystkim przychodzić na ledwo 3 miesiące, byle tylko dokończyć sezon, a potem do widzenia bo zarząd zaplanuje sobie w jego miejsce kogoś innego. To byłby policzek w ogóle coś takiego proponować.
Jedyny argument jaki może przemawiać na jego niekorzyść, to ostatnia przygoda z reprezentacją, która na pewno nie przynosi mu chluby. Ale te 3 punkty wyżej będą miały raczej decydującą moc.
18.02.2024 20:57
Proszę, proszę. Kto tu wrócił :D Herzlich willkommen!
18.02.2024 20:44
Uuu, taki scenariusz nie wybrzmiewa zbyt optymistycznie.
18.02.2024 20:14
Eee, puszczę trochę wodze fantazji i będzie dłuższy niż powinien ;p
18.02.2024 20:12
Trochę za szybko, ale wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że powinno nastąpić lada chwila. Albo i nie...
18.02.2024 20:11
Licząc mecz z Werderem sprzed bagatela miesiąca, to już łącznie 4 porażki w 2024. A mamy przecież dopiero lekko ponad 1,5 miesiąca nowego roku. Idąc tym tokiem, to pod koniec roku mielibyśmy koło 32 porażek - statystycznie rzecz biorąc XD Swoją drogą Guardiola też kiedyś zaliczył 4 porażki z rzędu, choć na różnych frontach. Ale no gra tamtego Bayernu, a obecnego to jakiś kanion nie do przeskoczenia ani nawet obejścia.
18.02.2024 20:04
Idealny wynik pod nowy felietonik nt potencjalnych kandydatów na nowego trenera :D
18.02.2024 19:55
Dziękuję! :)
16.02.2024 19:57
Problem jest taki, że u Tuchela nie ma ŻADNYCH niuansów taktycznych więc i pisać o czym nie ma :D Jak to powiedział ostatnio Müller - sztywna taktyka od A do B, od B do C. Dużo pisać nie trzeba było.
Brak jakichkolwiek schematów, automatyzmów jak np. za Juppa - obiegający skrzydłowego boczny obrońca (Lahm i Alaba). Czy za Pepa - szybka gra na jeden kontakt przed polem karnym i ciągła wymiana pozycji. Albo za Hansiego - ekstremalny pressing i szarża na bramkę oraz cel by jak najszybciej przenieść piłkę w pole karne przy ataku pozycyjnym.
Jaki znak rozpoznawczy pozostawił w grze czy jakie piętno odcisnął na drużynie Tuchel (poza negatywnym) - żadne. Czy możemy wymienić choć jeden element w którym drużyna poprawiła się w stosunku do poprzedników? No może minimalnie lepiej wykonywane albo inaczej - wykańczane rożne, po których wreszcie od czasu do czasu padają jakieś bramki. Poza tym nawet nie stagnacja tylko regres. Ten gość to największa pomyłka od nie wiem jakich czasów. I choć narzekaliśmy na wielu jego poprzedników, a sam byłem jego nie tyle zwolennikiem co osobą raczej pozytywnie nastawionym do jego kandydatury, tak bardzo szybko życie zweryfikowało moje podejście.
16.02.2024 19:09
Dzięki, dzięki :)
16.02.2024 18:43
Klasyk, po prostu klasyk.
16.02.2024 16:22
Podziękował :)
16.02.2024 16:17
Taki był zamysł :)
16.02.2024 15:55
Ale z drugiej strony co ile będziemy przeprowadzać te rewolucje? Ja mam wrażenie, że co sezon jest gadka o tym.
Ledwo co była robiona wymiana generacyjna/pokoleniowa, potem bośniacka/nowozarządowa, a teraz zaś kolejna rewolucja.
Czy my naprawdę nie możemy zrobić składu, który będzie stały i stabilny na ponad 6-8 lat? Który będzie tylko lekko korygowany adekwatnie do formy i potrzeb kadry...
16.02.2024 14:25
Jesteśmy na tej samej łodzi, z tym, że wy jako zarząd możecie w każdej chwili wyrzucić Tuchela za burtę widząc, że tam pcha na nas bezpośrednio w oko sztormu zamiast na spokojne wody...
15.02.2024 11:30
Borussia pięknie poczekała i w odpowiednim momencie podrzuciła nam swoje kukułcze jajo. Już w zeszłym roku prawie im się udało wyjść z tego biznesu na plus gdyby nie to, że oni od ponad 10 lat są największymi fajtłapami. W tym roku jajeczko już pięknie oddziałowuje bo Leverkusen pod wodzą Pana Trenera Alonso robi piękna robotę i mamy efekty tego prezentu z Dortmundu. Ten chłop to najgorsze co mogło się przydarzyć Bayernowi.
Ze wszystkich trenerów po Guardioli to obecny Tuchel jest najgorszy. Bo choć Ancelotti miał wielkie nazwisko, to jest Włochem, ma swój określony styl, maniery i brak języka. Po rewolucji van Gaala żaden włoski trener ze starej szkoły nie będzie się nadawał na trenera Bayernu. Dlatego Carlo nie mogło raczej u nas wyjść w obecnych czasach. Może 20 lat wcześniej.
Kovac był fatalny, ale nie oszukujmy się - na niego nikt nie stawiał. Ani osiągnięć, ani doświadczenia. Trochę niezłej pracy we Frankfurcie i solidna przeszłość w barwach Bayernu wystarczyły by objąć posadę w Monachium. Od początku do końca był tu nikim. Nie miał w niczym udziału, ani ostatniego słowa, a jego wypowiedzi i taktyka były tylko niewiele lepsze niż aktualnie miłościwie nam panującego. W szatni również zero posłuchu bo i za co.
No i Julek. Gdyby nie jego eksperymenty i fakt, że nie miał kompletnie doświadczenia w prowadzeniu gwiazd największego formatu.
i jego wiek również nie działał na korzyść respektu u graczy, to kto wie jakby to mogło wyglądać. W sumie już zawsze będzie można się zastanawiać czy nie byłoby lepiej go wtedy zostawić? Bo co takiego zrobił Tuchel lepiej niż mógłby wtedy Nagelsmann? Nic.
Tuchel miał w teorii wszystko czego Bayern potrzebował - narodowość, doświadczenie, oklepanie z międzynarodowymi gwiazdami i ligami, trofea. Jednak od początku było wiadomo, że ma jedno czego Bayern nie potrzebuje - wybujałe ego, brak samokrytycyzmu i ciężki charakter.
I to wszystko wychodzi teraz na wierzch...
15.02.2024 00:22
Wiecznie odklejony Tomasz...
14.02.2024 23:51
Miro, jakiego odmłodzenia? Przecież my stosunkowo niedawno skończyliśmy wymianę pokoleniową. Takich zmian to dokonuje się średnio co 10 lat, a nie 5... Ze starej kapeli został tylko Neuer i Müller. Reszta albo dogrywa do końca kariery gdzieś indziej albo już zwiesiła korki na kołku.
14.02.2024 23:36
Mi się wydaje, że nadal nie zwolnią Tuchela. Przynajmniej do tej przerwy reprezentacyjnej dotrzymają. I tak już nie będzie wtedy co zbierać ????
14.02.2024 23:28
Dobra Panowie, ja wiem, że to na gorąco. Ale gdybyście musieli ułożyć ranking najgorszych trenerów Bayernu - od najgorszego do najlepszego z tych najgorszych, po odejściu Guardioli. To jakby takie zestawienie według was wyglądało?
Według mnie:
1. Tuchel
2. Kovač
3. Nagelsmann
4. Ancelotti
Z jasnych względów pod uwagę nie biorę Flicka, bo w 1 sezonie rozjebał system, a w 2 nie dostał wsparcia i miał gruby konflikt. Oraz Heynckesa, bo ma dożywotni respekt i przyszedł tylko dokończyć sezon.
14.02.2024 23:05
Mistrz, fenomen, artysta!
Nawet ja nie potrafiłem tak lać wody na j. polskim w szkole podczas bycia przepytywanym przez nauczycielkę o zadaną do przeczytania lekturę, jak nasz maestro o aktualnej grze i sytuacji.
Uwielbiam jego elokwencję oraz pełne przekonania i samokrytyki wypowiedzi.
Wielkie chapeau bas trenerze!
To był oczywiście sarkazm...
13.02.2024 20:23
Myślę, że jego ego i duma nie pozwoliłyby na przyjęcie półrocznego kontraktu. To nie ten typ.
11.02.2024 20:07
Klopp nie przyjdzie. Albo roczna przerwa żeby umiał sobie dychnąć albo reprezentacja bez presji po Euro w Niemczech żeby bez ciśnienia mógł zbudować nową tożsamość kadry.
11.02.2024 18:06
Trener, który zatrzymał się ze swoją filozofią szkoleniową jakieś 20-15 lat do tyłu. Styl autobusu, który uskutecznia, ale na swój "piękny" sposób Simeone w Atlético i nikt więcej. Zespoły pod wodzą Mou dawały radę jakkolwiek grać tylko pierwszy sezon w ostatnich latach. Drugi sezon to zawsze była już równia pochyła i rozstanie/zwolnienie z funkcji bo ani na to nie dało się patrzeć, ani nikt nie chciał już go w szatni, ani przede wszystkim nie przynosiło to żadnych sukcesów.
Jego jedyną dotąd zaletą jest ściąganie presji z drużyny i branie jej na siebie. Ale to zdecydowanie niewystarczający argument by zatrudniać tak ekscentrycznego i drogiego w utrzymaniu szkoleniowca. Nie, nie i jeszcze raz nie. Starczy nam już sabotażystów, świeżaków czy szalonych naukowców robiących eksperymenty na drużynie. Tu potrzeba kogoś ze spokojem, opanowaniem, konkretnym pomysłem na grę i planem na rozwój. Wystarczy już tych wyborów typu - "może wypali"...
11.02.2024 17:10
Ale panie Tuchel, standardy się przecież zmieniają. Więc wy jak najbardziej sprostaliście standardom, tyle że swoim, a nie kibiców. Kibice mają trochę, a nawet zdecydowanie wyższe oczekiwania niż to co jest to grane od początku sezonu...
10.02.2024 23:11
@rafalfcbm, z tym że czy chcemy czy nie, Müller wziął tu w obronę o dziwo Tuchela. Mimo, że ten odstawił go jakby nie patrzeć trochę na boczny tor. W każdym razie największe pretensje miał do zaangażowania drużyny i braku przeniesienia jakości gry na mecz. Więc choć nie od dziś wiadomo, że wuefista nadaje się do wymiany, to jednak problem leży głębiej skoro Müllerowi menzurka się podniosła i postanowił dobitnie to z siebie wylać. A nawet przy konkretniejszych przegranych on raczej trzyma nerwy na wodzy i nie należy do tych krzykaczy. Więc skoro dzisiaj taka ekspresja, że aż mu się ulało to musi być coś konkretnie na rzeczy.
10.02.2024 23:05
Nie poleci, raczej... Już Hoeneß mówił, że nie zwolnią kolejnego trenera w trakcie sezonu żeby w środowisku nie gadali, że Bayern tylko zwalnia trenerów. Choć teraz w sumie co za różnica.
Od czasów Pepa nie mieliśmy żadnego trenera na 3 sezony. Ba! Żaden po nim nie zagrzał miejsca dłużej niż NIECAŁE 2 lata. A ostatnimi czasy ten trend tylko się nasila.
Od 2016 roku (odejście Pepa) do dnia dzisiejszego mieliśmy łącznie 7 szkoleniowców, wraz z Sagnolem oraz miłościwie nam panującym Tuchelem.
7 lat - średnio 1 trener na 1 rok.
W każdym razie przy takiej grze, braku rozwoju i atmosferze, to nie powinni się dłużej zastanawiać. Tu i tak nie ma już niczego do stracenia poza kolejnymi tytułami.
O grze i stylu nie ma więcej co pisać. Wuefista sam się pogrążył próbując "przechytrzyć" Alonso taktyką, która Bayernowi nigdy nie siedziała, mimo, że wcześniej na siłę chciał ją uskuteczniać Julek. Jak mu wyszło - wszyscy wiemy. Ale nasz "dyrygent-maestro" albo to przeoczył, albo uznał, że trochę nieokiełznanego chaosu może zaskoczyć przeciwnika skoro i tak nie ma wyćwiczonych zagrań, akcji firmowych i elementów polotu. No może poza Musialą, czasem. Także wykazał się nam tu dzisiaj wielką "inteligencją" i "zmysłem taktycznym".
10.02.2024 22:59
Niestety, ale smutna prawda...
30.01.2024 18:12
Raczej Tomaszek pod publiczkę serwuje takie gadki, żeby Uli zauważył i podtrzymywał dobrą opinię o nim. Tak nie gada trener, któremu wypadają przez kontuzje zawodnicy, a do tego ma nieciekawą sytuację w lidze i nieprzychylność w szatni. Tak gada człowiek bojący się o swoją posadę i będący mocno niepewnym swojej przyszłości. Gdyby wszystko było okej, to powiedziałby otwarcie, że kogoś brakuje czy coś. Ale wazeliniarstwo i pucowanie się wychodzi mu zdecydowanie lepiej niż trenowanie i motywowanie zespołu. Tragedia ten gość. Tak bardzo myliłem się co do niego...
26.01.2024 16:02
Ciężko mi cokolwiek o nim myśleć. Chłop ma papiery na granie najwyższych lotów i bycie w top 5 zawodników świata przez lata.
Niestety nigdy nie potrafił osiągnąć swojego maksa i wykrzesać z siebie tych resztek, które wzbiłyby go na jeszcze wyższy poziom. Do tego jest jak sinusoida. Raz lepiej, raz gorzej.
Jak człowiek się napali, że już w końcu ruszył i będzie trzymał formę przez długi czas, to kolejny mecz czy dwa w jego wykonaniu szybko chłodzą takie zapędy.
Na pewno nie ma tej głowy i mentalności, jaką mają najlepsi. Poza tym nie oszukujmy się. Miał tu stworzyć nową erę po Robbery. Niestety już teraz wiadomo, że nawet jeśli zostanie to nikt mu tu pomnika nie wybuduje. Do teraz tak naprawdę nie zagrał dłużej na poziomie jakiego oczekiwali od niego wszyscy od momentu przyjścia. Pierwsze 2 sezony to kompletnie nieporozumienie i gubienie się z piłką bez piłki, brak liczb, nic. Tylko dryblingi, które nic nie wnosiły albo po których to często tracił piłkę.
Teraz w końcu zaczął grać na jakimś lepszym levelu, ale nie ma co ukrywać, że to nadal nie jego maksimum. Tym bardziej, że już po przerwie zimowej wraca do swoich starych nawyków, choć tak naprawdę to cała drużyna gra póki co totalną kaszanę.
Tak więc jeśli zostanie, to okej, a jeśli nie, to płakać nie będę. Oczekiwałem o wiele więcej po tym chłopaku i niestety czas zweryfikował dlaczego Pep oddał go do nas bez większego żalu. No, ale pożyjemy, zobaczymy...
25.01.2024 22:14
Podpytałem o tego grajka kilku znajomych Turków, którzy aktywnie śledzą swoje rozgrywki krajowe. Ponoć to bardzo dobry zawodnik. Czego namiastki z resztą pokazał w dwumeczu CL między nami a Galatą. Atletyczny, wybiegany, silny, szybki. Do tego dobry drybling i waleczny charakter. Z wad - brakuje mu ostatniego podania i czasem traci głowę w finalizacji akcji, przez co dokonuje niewłaściwych wyborów. To tak w skrócie telegraficznym, ale ogólnie kibice bardzo go sobie cenią i nie chcą żeby odchodził. Tym bardziej, że w tym sezonie idą na noże z Fenerbahce i potrzebują solidnych graczy, walczaków do końca rozgrywek.
25.01.2024 21:57
Ciekawe, że z umów sponsorskich zarabiamy najwięcej. Nawet więcej niż Real czy choćby MU.
Z praw tv dopóki Bundesliga nie dostanie lepszych warunków, dopóty na tym polu będzie to wyglądać bardzo blado w stosunku do innych wielkich lig.
A co do dnia meczowego, to ceny biletów robią swoje. Gdzie w innych klubach te stawki są często szalone jak choćby w Arsenalu. Jednak nie zmienia to faktu, że Bayern popełnił błąd dawno temu budując stadion, który mimo jakiegoś potencjału do rozbudowy, miał też swoje ograniczenia i limity. A te właśnie zostały osiągnięte przy rozbudowie do 75.000 miejsc. A szkoda, bo popyt na bilety jest zawsze wysoki i podejrzewam, że nawet gdyby stadion miał 85.000 czy nawet 90.000 to byłby wypełniany w każdym meczu.
Wystarczy spojrzeć na fakty, że jest to jedyny stadion klubu z europejskiego topu, który od pierwszego dnia użytkowania ma 100% obłożenia w każdym spotkaniu. Tego nie robi nawet Dortmund, mimo, że ten wskaźnik jest u nich również bardzo wysoki...
25.01.2024 16:20
Z innych ciekawostek, to brak jakiejkolwiek włoskiej ekipy w top 10. , ale w top 30 jest już łącznie 5 zespołów. Natomiast Bayern w top 10. Potem w pierwszej 20 jeszcze Dortmund i Frankfurt, a następnie już nikogo. Ani Leverkusen, ani Lipsk. Dość słabo Bundesliga wygląda na tle reszty. To nawet z francuskiej ligi też są łącznie 3 ekipy, z tym, że jedna bliżej końca 30, a nie w najlepszej 20.
Hiszpanie mają łącznie 4 ekipy, z czego Real i Barca w pierwszej 10. Reszta to głównie angielskie. W samej top 10 mają aż 6 drużyn, a łącznie 14 - to jest przepaść, a wręcz kanion w stosunku do reszty świata...
25.01.2024 14:03
@Matilegolas, dzięki za podrzutkę. Lubię czytać te wszystkie niuanse i fakty finansowe.
Moje wnioski odnośnie tych danych: czołówka dość ciasno, tracimy niecałe 100 mln do lidera, Realu. Znowu zanotowaliśmy zysk i to spory, bo aż 14%. Po pandemii nie ma już śladu, i jak przed nią mieliśmy rekord (2019) 660 mln, a w zeszłym roku prawie go wyrównaliśmy, tak teraz pobiliśmy go o 85 mln. Szkoda, że tylko 6 miejsce. Nie rozumiem takich wysokich pozycji PSG, United czy Barcelony, ale rozumiem, że gra to jedno, a rozpoznawalność i marka to drugie.
W każdym razie miło widzieć takie wzrosty i obyśmy kiedyś zajęli w tym zestawieniu 1 miejsce.
25.01.2024 13:53
@fiidoo, ale Zidane nie przyszedłby do nas i z tych samych powodów nie poszedł do Anglii - znajomość języka. Powiedział, w którymś wywiadzie, jakoś kilka miesięcy temu, że nie pójdzie do ligi/klubu w którym nie będzie potrafił płynnie porozumieć się z graczami. Dlatego dla niego jedyne opcje (na ten moment) to Francja, Hiszpania i ewentualnie Włochy. Angielski i niemiecki niestety nie są jego mocną, o ile jakąkolwiek stroną.
25.01.2024 10:40
A więc nasuwa mi się pytanko - czy ktoś ma jakiś sensowny pomysł na ewentualnego następcę Tuchela? I nie mówię o środku doraźnym w postaci na przykład Flicka do końca sezonu.
I bierzmy też pod uwagę, że Alonso w Leverkusen zbudował sobie drużynę na swoją modłę, bez żadnej presji na wyniki czy dogadanie rozkapryszonym gwiazdeczkom. No i do tego Leverkusen to dopiero jego pierwszy poważny klub i gra pierwszy świetny sezon. Nie ma doświadczenia w prowadzeniu ekip z topu i kręcenia świetnych wyników co sezon... Także ktoś, coś? Jestem ciekawy :)
25.01.2024 10:35
Póki co u mnie na telefonie słabo. Sonda nadal nie działa, choć przynajmniej widać do niej odnośniki. Komentować na telefonie też nie mogę. Gdy wciskam "dodaj komentarz" nie wyświetla się żadne okno do pisania. Do tego litery na dole strony nachodzą na siebie, a menu użytkownika wisi z lewej strony bez ładu-składu zasłaniając inne odnośniki.
Co do wersji pełnej tudzież komputerowej jak na razie nie mam żadnych zastrzeżeń :)
20.01.2024 12:00
Ja tam z Hovenem nie miałem problemu. Ale wiadomo, że człowiek to opinia.
Co do Superligi to nie wiem jak się do tego odnieść. Perez ma siłę przebicia. Co się nie okaże, że Bayern zostanie sam z sobą w lidze drugiej kategorii, a najlepsze kluby pójdą do tej Superligi. Wtedy to my na tym stracimy, zarówno wizerunkowo jak i finansowo.
Ile będzie warty tytuł Ligi Mistrzów gdy do pokonania zamiast Realu, City, Juve czy innych klubów z najwyższej półki, zostaną ligowe średniaki wyjęte z Ligi Europy?
21.12.2023 16:15
No, ten tytułowy "udany koniec roku" to brzmi tak mocno groteskowo. Jedynym udanym faktem jest wygrana. I to wszystko.
Niestety po narobieniu nadziei w ostatnim meczu, dzisiaj wróciły stary "dobry" Bayern z tego sezonu.
Pierwsza połowa była jeszcze w miarę. Dali chwilę pograć Wilkom i potem zaczęli grać. Niestety dzisiaj znowu szwankowała skuteczność, ostatnie podanie itp. Na szczęście i tak trafili dwa razy. Kane znowu pięknie.
Za bramkę Armolda pretensji mieć nie można bo to strzał niedzielny dla pilarza tego typu. Jedynie mogli nie zostawiać mu tyle miejsca, ale rozumiem, że nikt się nie spodziewał.
Druga połowa to już pokaz typowego "tuchelball". Ani posiadania, ani akcji, ani bramek. Cieszyć się, że nie stracili, bo strzelić to by na pewno nie strzelili i znowu wpadłby jakiś remis z du**. Tak przynajmniej wywieźli te 3 punkty.
Mam świadomość, że myślami pewnie już wszyscy byli na urlopie, że są zmęczeni. Jednak przy tak grającym Leverkusen nie można sobie pozwolić jak na razie na żaden błąd. Nie pamiętam od dawna, która drużyna przez całą rundę nie przegrała meczu...
I mimo, że mamy zaległy mecz, to tylko remis Leverkusen mógłby sprawić, że zdobylibyśmy mistrza jesieni i odzyskali lidera. I sam fakt, że zrobili rekord, którego nie ma Bayern, i go jaki rekord.
Pozostaje teraz czekać na jakieś ciekawe ruchy, uzupełnienia. Ligi Mistrzów nie zdobywa się taką krótką ławką. A i najprawdopodobniej o mistrza będziemy musieli się tłuc do samego końca, jak w zeszłym sezonie.
Niech teraz odpoczywają, a potem niech trenują, i niech ćwiczą jakieś inne warianty gry, schematy, automatyzmy. Bo jak na razie nie mamy większych problemów z drużynami, które też chcą grać piłką. Problemy zaczynają się kiedy trafiamy na rywali, którzy na nas siadają pressingiem lub całkowicie się murują. A jednych i drugich jest zdecydowanie więcej niż tych, którzy idą na wymianę ciosów.
20.12.2023 22:56
Drugi w sezonie i jedyny po pojedynku z BVB mecz, który oprócz wyniku niósł za sobą przyjemną dla oka grę, solidność, pewność i widoczne cechy wolicjonalne.
Jakbyśmy tak grali za Tuchela przynajmniej większość meczy, już nie mówię, że każdy to byłbym bardzo szczęśliwy.
Pełna kontrola spotkania, bez nawet, jak to często miało miejsce 15-30 min oddania inicjatywy przeciwnikowi. Wiele stworzonych sytuacji, z tego 3 wykorzystane, a mogli spokojnie więcej.
Na 0 z tyłu. Kim zagrał tak jak się tego od niego od początku oczekuje. W końcu bardzo dobrze bite i wykorzystywane stałe fragmenty. Pavlovic bardzo ładnie. Nie ma co na razie przesądzać, że to drugi Schweinsteiger, ani tym bardziej zaniechać transferu bo mamy talent. Jednak zdecydowanie warto dawać mu częściej szanse niż do tej pory. I niestety przy okazji potwierdza się teza, że gdy Kimmich nie gra (wcześniej z BVB i teraz Stuttgart), to znika hamulcowy, dziwne podania, straty, przeciek w środku pola i fatalne wrzutki z różnych.
Pełna koncentracja zawodników i kompletna realizacja planu na to spotkanie, przez całe 90 minut. Nie było w tym może jakichś mega koronkowych akcji, finezji, czy polotu (oprócz Musiali), ale wyglądało to naprawdę schludnie, z pomysłem, i po prostu przyjemnie się na to patrzyło.
W środę na domknięcie tego roku życzyłbym sobie powtórki z dzisiejszego meczu. Wolałbym oglądać serię takich porządnych meczy, które dawałyby pewność zawodnikom i radość kibicom, niż jednorazowe pogromy po 6, 7 czy 8:0 by następnie patrzeć na jakąś mizerię...
Brawo drużyna, brawo trener. W środę to powtórzcie i niczego przez następny miesiąc nie będę od was wymagać :)
17.12.2023 22:21
Nie chciałbym zapeszać, ale to byłby kolejny eksperyment typu Kovac. Chłop tak naprawdę nikogo porządnego nie trenował, nigdy nie miał na sobie żadnego większego ciśnienia na zdobywanie trofeów i co tego najlepiej w ładnym czy wręcz pięknym i oszałamiającym stylu. Mało tego, nigdy nie miał pod sobą tylu światowej sławy, ambitnych i mających swój charakterek piłkarzy. Nam już wystarczy takich "ambitnych" prób mając wzgląd na ostatnie lata. Nawet cudowne dziecko niemieckiej trenerki Nagelsmann potrafił się stąd odbić po niecałych dwóch latach, gdzie kontrakt dostał na pięć z góry. Tu jest potrzebny ktoś obyty w takich klubach, z gwiazdami, potrafiący radzić sobie z presją, ale i mający świeże podejście i pomysł na tą drużynę.
16.12.2023 20:22
Oho, pokażmy reakcję reakcji na reakcję. To spowoduje reakcję.
15.12.2023 15:59
@SirOvad, racja. Hahahaha!
Edytowano : 2023-12-15 15:57:09
@[UserID=8099]Matilegolas[/user], coś w tym jest :)
15.12.2023 15:56
Chłopie, co ty biadolisz, jakich automatyzmów? Ty widziałeś chyba jak powinny funkcjonować w Bayernie automatyzmy. A jeśli nie lub nie pamiętasz, to odpal sobie kilka skrótów spotkań zza czasów Flicka, Pepa czy Juppa. Tam zobaczysz co znaczą automatyzmy. Powiedzioł co wiedzioł...
15.12.2023 00:28
@bayern1987dwa być może standardy niektórych kibiców zmieniły się na bardziej liberalne. Ja jednak po takim blamażu jakiego mieliśmy nieprzyjemność doświadczyć i zaznać ostatnio oczekuję zawsze konkretnej odpowiedzi w ramach jakiegoś zadośćuczynienia. Kiedyś tak potrafili, i po słabszych meczach czy już w ogóle większych katastrofach reakcje były odpowiednie wysokie zwycięstwa z przekonującą grą. Obecnie potrafimy odpowiedzieć ledwo 1:0 z zespołem, który od miesięcy jest w kryzysie i na językach. Jeszcze brakowało, żeby od nich dostali... Naprawdę dawno tak nie wyczekiwałem przerwy zimowej jak obecnie.
12.12.2023 23:36
No, frajerami sezonu w europejskiej piłce to już na pewno nie zostaniemy. Choć i tak aktualnie zajmujemy w tej niechlubnej tabeli wysoką pozycję.
Pytanie tylko, na którym miejscu skończymy?
Nie żebym złorzeczył, ale jak dla mnie jeśli po przerwie zimowej nie nastąpi jakieś cudowne odmienienie tego wszystkiego, czyli: stylu gry, obrony-błędów, skuteczności, schematów-wariantów, taktyki-strategii, to widzę to w mocno ciemnych barwach.
Jak dla mnie na ten moment dojdziemy co najwyżej do ćwierćfinału gdzie poskłada nas Real lub City. O ile wcześniej, w 1/8 nie dostaniemy Napoli, Atlético lub innego Szachtara czy Porto, albo Milanu lub Newcastle (bo PSG bez względu na wszystko pewnie łykniemy), które będzie bardziej zmotywowane (jak ostatnio Eintracht), i już tam zakończymy naszą przygodę w aktualnej kampanii LM.
A w lidze krajowej, jeśli wciąż nie będziemy wygrywać z zespołami z czołówki, a do tego wyłapywać kolejne gongi jak z Frankfurtem, a przy tym Leverkusen będzie trzymało równo swoją dyspozycję, to stracimy również mistrza i skończymy na 2 lub nawet 3 pozycji.
Mimo wygranej znowu wyglądało to słabo. I prócz samych punktów ten mecz dla kibica nie miał możliwości jakkolwiek poprawić humoru po weekendowych bęckach...
12.12.2023 23:19
No, frajerami sezonu w europejskiej piłce to już na pewno nie zostaniemy. Choć i tak aktualnie zajmujemy w tej niechlubnej tabeli wysoką pozycję.
Pytanie tylko, na którym miejscu skończymy?
Nie żebym złorzeczył, ale jak dla mnie jeśli po przerwie zimowej nie nastąpi jakieś cudowne odmienienie tego wszystkiego, czyli: stylu gry, obrony-błędów, skuteczności, schematów-wariantów, taktyki-strategii, to widzę to w mocno ciemnych barwach. Jak dla mnie na ten moment dojdziemy max do ćwierćfinału, o ile w 1/8 nie dostaniemy Napoli, Atlético czy innego Szachtara czy Porto, które będzie bardziej zmotywowane (jak ostatnio Eintracht) i tam (ćwierćfinał) zakończymy naszą przygodę w tegorocznej kampanii LM.
A w lidze krajowej, jeśli wciąż nie befziemy wygrywać z zespołami z czołówki i do tego wyłapywać kolejne gongi jak z Frankfurtem, a przy tym Leverkusen będzie trzymało równo swoją dyspozycję, to stracimy również mistrza i skończymy na 2 lub nawet 3 pozycji.
Mimo wygranej znowu wyglądało to słabo. I prócz samych punktów ten mecz dla kibica nie miał możliwości jakkolwiek poprawić humoru po weekendowych bęckach...
12.12.2023 23:12
@hoven, @Edmund i inni zainteresowani. Panowie, nie chcę wychodzić na jakiegoś arbitra czy rozjemcę, ale naprawdę nie ma sensu ciągle drzeć kotów. I tak każdy będzie miał swoją, najmojszą rację. Skupmy się na tematach palących w klubie, a tych jest sporo. Przecież tak to można się spinać do końca świata i jeden dzień dłużej.
Wiadomo, że ktoś czasem coś powie, później zmieni zdanie. Inny będzie się trzymał twardo swego choćby nie przemawiały za tym żadne argumenty. Ale koniec końców, po co to? Dajcie sobie na luz, ewentualnie nie odnoście się do siebie ad persona i tyle. Jest tu tyle osób chętnych do dyskusji, że nie musicie kłócić się między sobą. Jak mówię, bez spiny z mojej strony. Życie jest za krótkie na dokładanie sobie niepotrzebnych stresów. Tym bardziej takich, na które czasem nie mamy wpływu. A na grę piłkarzy i wymysły trenera nie mamy akurat żadnego :)
10.12.2023 17:24
Bilans i osiągnięcia Tuchela w Bayernie na ten moment:
22/23
x Odpadnięcie z Pucharu DFB (ćwierćfinał)
x Odpadnięcie z Ligi Mistrzów (ćwierćfinał)
x Zdobycie mistrzostwa ligi (w ostatniej kolejce, dzięki uprzejmości BVB)
23/24
× Superpuchar - przegrany (z kretesem)
× Puchar DFB - odpadli (z 3 ligowcem)
× Bundesliga - brak lidera (mieliśmy go tylko raz w 5. kolejce), być może dzisiaj już 6 punktów straty
× Liga Mistrzów - pewne 1 miejsce i awans. Jednak mecze szarpane, wygrywane w cuglach. A ostatnio remis z potencjalnie najgorszą drużyną i przerwanie 3 letniej serii zwycięstw w fazie grupowej
Edytowano : 2023-12-10 12:51:46
I do tego dochodzi wczorajszy blamaż z Eintrachtem w postaci 5 władowanych nam goli.
10.12.2023 12:47
Tylko narasta kolejne pytanie. Bo to nie jest tak, że tylko trenerzy u nas zawiniają, a piłkarze to konie wyścigowe z klapkami na oczach, które biegną posłusznie od punktu A do punktu B. Coś musi ewidentnie nie siedzieć wewnątrz, w drużynie. Bo to nie przypadek, że od kilku dobrych lat, a dokładniej od 2016 roku, ŻADEN trener nie zagrzał u nas miejsca nawet dwóch pełnych lat! A gdzie tam do trzech kompletnych sezonów jak Guardiola.
Bayern nigdy nie grzeszył w utrzymywaniu latami głównych trenerów. Choć podejrzewam, że bardzo by chciał znaleźć takiego wieloletniego sukcesora jakiego miał choćby Manchester United w postaci sir Alexa Fergusona. Jednak nie zmienia to faktu, że zaczyna być mocno niepokojący fakt iż w przeciągu 7 lat, mieliśmy już aż 7 trenerów. A teraz wszystko wygląda, że trzeba się szykować na przyjście 8...
Edytowano : 2023-12-09 22:42:55
I jeszcze dodam, że choć Guardiola nie był trenerem idealnym. Nie zdobył tak upragnionej Ligi Mistrzów. Choć za swojej kadencji 3x z rzędu dochodził do półfinałów, gdzie ostatni trenerzy obijają się o 1/8, maksymalnie ćwierćfinały. Nie wliczając jednego wygranego finału przez Flicka. To trzeba mu oddać, że żaden tytuł, ani gra, choć czasem nudna - nigdy nie były zagrożone. Miewał porażki, pojedyncze wpadki. Coś tam można było się przyczepić, głównie właśnie o te pomysły w Lidze Mistrzów. Jednak nie było takich debat nad być albo nie być. Nikt nie drżał co tydzień o wynik i nie zastanawiał się ile baboli zrobią czy ile goli stracą. Pytanie z reguły było tylko jedno - jak wysoko wygrają i jak wielką przewagę będą mieli nad przeciwnikiem. Od jego odejścia poza jednym sezonem Flicka, który nomen omen przejmował już w trakcie po człowieku (Kovac) +, który w ogóle nigdy nie powinien nawet stać w kolejce po angaż w Bayernie - po prostu nie ta półka, żaden trener nie potrafi zbudować tu czegoś większego, czegoś na lata. Czegoś czego będą bali się inni. Mimo, że środki do tego mają z reguły zapewnione...
09.12.2023 22:33
@hoven, Flick był dobrym trenerem. Wystarczyło dać mu wtedy trochę swobody i nie narzucać odgórnie wszystkich pomysłów transferowych, tylko wysłuchać i postarać się spełnić jakieś życzenia. A przecież bardzo wygórowane to one nie były.
Drugi sezon to już było po faworach. Słabe okienko, atmosfera jak na stypie (szczególnie po sytuacji w autokarze) i wyszło jak wyszło. A potem to zamieszanie z objęciem kadry, które też nie pomogło.
Pytanie czy liżący rany Hansi po kompletnie nieudanej przygodzie z reprezentacją, będzie dobrym i przede wszystkim pełnym zapału, chęci i pomysłów strażakiem do coraz większego pożaru w Bayernie? Bo ten pożar narasta. Sukcesywnie, powoli, ale jednak.
Z drugiej strony na rynku nie ma KOMPLETNIE nikogo innego. Żadnego ciekawego nazwiska. Conte - szanujmy się. To urodzony piroman, z wybujałym ego, który w żadnym klubie nie potrafił wziąć problemów na klatę i szukać przyczyn porażek u siebie. Zidane - już niedawno podkreślał, że nie wybiera się do klubów/lig, w których nie zna języka. Poza nimi nie ma NIKOGO do wzięcia na już. A Alonso nawet jeśli po sezonie, to i tak raczej pójdzie do Realu aniżeli miałby szukać czegoś u nas. Choć z Ulim i jego siłą perswazji werbalnej, kto wie, kto wie...
09.12.2023 21:45
Ten typo kompletnie odlatuje. Nie pamiętam, który ostatnio trener walił takie nonsensy i głupoty przy okazji wywiadów czy komentarzy przed/pomeczowych. Nawet Kovac nie sypał takimi głupotami z rękawa jak obecny wuefista. To już Pepa posiadanie, o którym tak często lubił wspominać o podkreślać przy okazji rozmów z dziennikarzami, było chociaż wymierzalne i nazwijmy to namacalne. Bo to jest rzeczywisty, policzalny czas posiadania piłki przez drużynę podczas meczu. A ten ziomo mówi o jakiejś oczekiwanej statystyce, liczbie którą wylicza komputer na podstawie zaprogramowanego wzoru. No to faktycznie, może niech trenejro zacznie wyliczać też możliwości zagrań jakie w głowie mieli zawodnicy. Na pewno w tej statystyce również befziemy górą nawet jakbyśmy znowu dostali 5 czy więcej goli.
Jak już pisałem kilka miesięcy temu - tak jak byłem zwolennikiem Tuchela, tak szybko zweryfikowałem swój stosunek do niego. Już cała końcówka zeszłosezonowej kampanii dała mi do myślenia, a pierwsze mecze tego sezonu to potwierdziły. To nie jest żaden geniusz, ani tym bardziej innowator, tylko gość kładący nacisk tylko i wyłącznie na punkty, bez względu na środki. Takie podejście często gęsto zadusza mentalnie zawodników. I tak dzieje się u nas od długiego czasu. Brak nowości, brak pomysłu brak schematów - podejście typu, mamy świetny skład i musimy wygrać za wszelką cenę. Już przypłaciliśmy za Tuchela wysoką cenę kilka razy. Teraz był kolejny, bolesny raz. Pytanie, ile jeszcze razy, my kibice, mamy dostawać takie policzki w twarz...
09.12.2023 20:44
Ciekawe, że znowu biorą się za rynek hiszpański, gdzie tamta myśl szkoleniowa i reprezentacja to już nie to samo co w latach 2010-2014. Bardziej patrzyłbym w kierunku Francji czy Anglii bo tam od pewnego czasu wychodzi talentów jak grzybów po deszczu. Tak czy inaczej oby ten chłopak wypalił.
06.12.2023 14:54
@Reeken89, jak tak, no to rzeczywiście im się nie chce w prawie każdym meczu. Oni od początku sezonu wyglądaja jakby im się nie chciało. W sumie wyglądają tak odkąd przyszedł Tuchel i nic praktycznie w tek kwestii się nie zmieniło. Zdobywają punkty, jakoś się ślizgają, ale gra jest nudna, toporna i ciężka dla oka. Wygrywamy klasą pojedynczych zawodników. A team spirit to tu nie ma za grosz.
29.11.2023 23:13
A czemu mój komentarz został skasowany? Przecież nic złego nie napisałem. Serio taka cenzura nawet tutaj wchodzi w życie?
29.11.2023 20:02
Dla nich ma spore znaczenie. Poza tym porównaj sobie podstawową 11 Realu i naszą. Tak czy inaczej postawa jego, agenta pokazuje jak bardzo są wdzięczni Bayernowi za wyjęcie go z niebytu piłkarskiego na salony i zrobienie porządnego piłkarza.
29.11.2023 11:49
Z całym szacunkiem do jego pobytu i osiągnięć w Bayernie, ale nie wiem czy chcę widzieć tu z powrotem gościa, który po takiej karierze w Bayernie po ledwo jednym meczu całował herb Realu. Jakoś mi się to nie klei...
22.11.2023 14:18
Panie chyba wzięły przykład z Panów, którzy też pozwolili sobie władować bramkę w doliczonym czasie gry w pucharze DFB. I to od trzecioligowca...
17.11.2023 19:10
@Ivan7, żal to mógłby mieć, jakby u nas po mega zajebistej grze, gdzie grał pierwsze skrzypce, został odstawiony na boczny tor i sprzedany do gorszego klubu i słabszej ligi. Natomiast sprawa wyglądała tak, że grał u nas dobrze, choć na pewno nie jakoś bardzo wyróżniająco się. Nieraz był nazywany holownikiem i spowalniaczem akcji. Wyróżniały go głównie dobre strzały z dystansu i celne, długie zagrania. Typowo pierwszoplanową postacią też nie był, bo jednak pierwsze skrzypce grał Schweinsteiger. Natomiast on grał na zmianę z Gustavo lub wyżej za Müllera gdy ten musiał iść na skrzydło przy braku Robbena. W przypadku przyjścia Martineza tracił praktycznie kompletnie szanse na pierwszy skład przy braku kontuzji.
Wracając jeszcze do jego gry. Nie ma co ukrywać, że gość przestał się u nas rozwijać i mówiło o tym wielu zarówno kibiców jak i ekspertów.
14.11.2023 00:36
@Ivan7, z tym, że różnica między nimi jest taka, że Alaba zawsze kochał i będzie kochać oraz będzie wdzięczny Bayernowi. Nigdy o klubie nie powiedział złego słowa. A Kroos nieraz kierował jakieś uszczypliwości czy przytyki w naszą stronę. Także ja Kroosa po tych kilku wypowiedziach przestałem kompletnie śledzić i interesować się nim. Widać, że ma jakieś kompleksy w stosunku do Bayernu...
13.11.2023 12:20
Zaś tracimy tyle bramek co chwila jakbyśmy grali ekstremalnym pressingiem jak za Flicka. A nie gramy...
11.11.2023 18:09
Ciekawe jakie rezultaty przyniesie ta decyzja ze zrobieniem obozu w tutejszych, europejskich, bądź co bądź bardziej surowych warunkach o tej porze niż na Bliskim Wschodzie. No i czym taka decyzja jest podyktowana. Oszczędnościami na okienko transferowe, w którym ma się ponoć dziać? Chęcią przygotowania zawodników w mmiej sprzyjających okolicznościach i wyrobienia w nich "jaj"? Czy może jakieś inne względy o tym zdecydowały. Tak czy inaczej dość ciekawe posunięcie mając na względzie udane obozy z ostatnich lat w tym miejscu i terminie...
09.11.2023 22:23
@Mistrz358, mam świadomość, że piłka nożna to nie łyżwiarstwo figurowe czy skoki narciarskie, i tu za styl punktów żadnych nie przyznają. Jednak mimo to oczekuję od takiej ekipy, pewnego poziomu to raz. A dwa utrzymywania tego poziomu przez jakiś czas. Nie mówię, że w każdym spotkaniu, bo tak się nie da. Natomiast poprzednie lata i trenerzy pokazali, że przy odpowiedniej strategii gry, mądrym zarządzaniu kadrą i konkretnych treningach przynoszących jakieś automatyzmy, schematy, a także rozwój zawodników - da się utrzymać wysoki poziom formy w wielu spotkaniach pod rząd. A po trzecie jak już pisałem, skoro już nie ma stylu czy stabilizacji formy to niech chociaż wygrywają TROFEA, a nie robią tylko zasłonę dymną żeby potem odpaść w mało oczekiwanym momencie.
Bo skoro mamy odpadać czy przegrywać ważne mecze tak czy inaczej, to wolę to dostać po ładnej grze niż męczeniu buły i braku jakichkolwiek charakterycznych cech, wyróżników zespołu.
Bo jak na razie z tej niby taktyki na wygranie Tuchela, która jakby nie patrzeć zaprowadziła PSG do finału LM i rok później Chelsea do jej zdobycia, tak u nas tego testu jego myśl szkoleniowa nie zdaje.
7 możliwych tytułów - 4 przegrane. 1 wygrany. 2 póki co nadal w grze.
Więc jak wspominałem, jeśli tendencja ma się utrzymać to ja wolę tak samo przegrywać, ale przynajmniej po pięknej grze. Zdania nie zmienię, ale jeśli to podejście taktyczne i filozofia zaprowadzą nas do Ligi Mistrzów, to chociaż nadrobi kilka z tych większych porażek.
Na razie jego kadencja to niestety spore rozczarowanie. A szkoda, bo byłem jednym ze zwolenników jego zatrudnienia. Jak widać, błędnie.
Bez względu na to co jeszcze tu osiągnie, ale na pewno nie zostanie zapamiętany jak tak Jupp czy Flick...
09.11.2023 04:03
@Mistrz358, z całym szacunkiem, ale jak na razie wszystkie główne testy niestety OBLEWAMY.
W zeszłym sezonie po bądź co bądź niespodziewanym zwolnieniu Julka, graliśmy nadal na trzech frontach. Zaraz po zmianie trenera odpadliśmy z Pucharu Niemiec, Ligi Mistrzów, a i w lidze ledwo ciągnęliśmy. I wygraliśmy tylko dlatego, że BVB dosłownie na ostatniej prostej, mając nas na widelcu, bo my przecież nie potrafiliśmy tego sami ogarnąć, włożyli się i podarowali nam tytuł. W ostatnim meczu ligowym.
Ten sezon również zaczęliśmy z "przytupem" przegrywając na dzień dobry jedyny, DECYDUJĄCY mecz o Superpuchar. W meczu gdzie mogliśmy godnie zacząć nowe rozgrywki, zmazać plamę po nieudanej drugiej połowie wiosennej rundy i zdobyć pierwsze trofeum sezonu dla klubu i dla Kane'a. Żeby było mało nadal graliśmy w kratkę, przepychając nie wszystkie, ale sporo meczy. Po to żeby wyłożyć się na KOLEJNYM meczu o być albo nie być w DFB Pokal. I tak oblaliśmy następny test czy jak wolisz decydujący mecz. Z trzecioligowcem przypominam. Tak więc choćbym chciał, i nie wiem jak kombinował, to nie wyliczę Ci tych meczy tudzież bilansu tych decydujących spotkań na plus. 2x odpadliśmy z pucharu (wcześnie), 1x odpadliśmy z Ligi Mistrzów (wcześnie) i 1x przegraliśmy Superpokal. 4 egzaminy NIEZDANE. I to w naprawdę miernym stylu. Baty na goły tyłek od City i Lipska, blamaż z drużyną 10x krotnie słabszą i przegrana z ligowym średniakiem (Freiburg, Puchar Niemiec 22/23). Jedyny ZDANY test to wygrana ligi, w cuglach, przy pomocy wiecznie zakompleksionego i przytyłoczonego Dortmundu.
W tym sezonie jeśli, powtarzam jeśli wygrają ligę, co przy obecnej dyspozycji Leverkusen wcale nie jest takie pewne. I do tego zdobędą Champions League, to tak czy tak w bilansie będzie NADAL 4 przegrane i 3 wygrane.
Także mimo wiary i dobrych chęci, nie ma co załamywać rzeczywistości, która jak na razie wypada bardzo niekorzystnie dla Tuchela i nie ma co na siłę tego upiększać :)
09.11.2023 01:40
Wiecie czego w tym wszystkim brakuje? Równej, dobrej, wysokiej formy w każdym meczu. Oni je wygrywają lub przepychają na zasadzie, że jeden meczyk zagrają dobry czy bardzo dobry, jak z Darmstadt czy Dortmundem. A w międzyczasie te dobre spotkania przeplatają takimi meczami jak oba z Galatą czy z 3 ligowcem w pucharze DFB.
Różnica jest taka, że za poprzednich trenerów potrafili mieć serie, tygodnie dobrej czy świetnej gry pod rząd w każdym pojedynku. Gdzie gnietli, cisnęli i tłamsili przeciwnika przez 90 lub prawie 90 minut. Co 3 dni lub co tydzień, bez różnicy.
Teraz grają w kratkę. Jeden mecz dobry z plusem albo sztos. A w następnym jakby całkowicie zapomnieli jak grali w poprzednim, ledwo kilka dni wcześniej. I kompletnie nie potrafią tego przełożyć na boisko. Na szczęście oprócz wyniku, a ten jest najważniejszy, więc chociaż chwała im za te punkty.
Choć pucharu długo, długo nie zapomnę...
P.S.
I Superpucharu też!
09.11.2023 00:17
Co za banialuki. Wygrał, to pewne. Drużyna się spięła i zrobiła co powinna. Ale jak można tak szybko przejść do porządku dziennego po takiej katastrofie jaka miała miejsce w środku tygodnia? Cztery lata z rzędu kompromitujemy się w tych samych rozgrywkach na podobnym etapie i nie wyciągamy z tego kompletnie żadnych wniosków, a wręcz zamatiamy sprawę pod dywan. Prawda w oczy kole. Większość z tego co powiedzieli Lothar i Didi to prawda. A w szczególności opinia nt rozwoju drużyny i zawodników, których to po prostu nie ma. I żadna wygrana z jak zawsze obs***** BVB nie powinna tego faktu przysłonić...
06.11.2023 19:27
@Matilegolas, zapewne. Jednak podejrzewam, że zarząd nie chce znowu dorzucać do gotującego się kotła. Wyciągają wnioski z ostatniej akcji. Poza tym nie pamiętam kiedy ostatni raz trener zatrudniony na stałe, był tak krótko jak miałby być Tuchel. Nie liczę rzecz jasna trenerów tymczasowych, ratowników jak Jonker, 2x Heynckes, czy Sagnol.
Wizerunkowo byłaby to katastrofa. Jednak czasem trzeba przecierpieć pewne okresy żeby potem dało to rezultaty. Pytanie czy nasz nowy-stary zarząd widzi, że to wszystko nie idzie w dobrym kierunku. Nie ma progresu pojedynczych zawodników, czy całej drużyny. Nie ma konkretnej taktyki czy wariantów gry. Jest trochę lepszy mental niż był, bo potrafią wyciągać końcówki, które za Nagelsmanna im kompletnie nie szły. Choć wczoraj tego kompletnie nie pokazali. Drużyna gra po prostu sflaczale, bez iskry, woli. Wewnętrznego ognia ani ducha drużyny nie ma tam za grosz.
Do tego Tuchel swoimi wypowiedziami w ogóle nie buduje pozotywnej atmosfery. Gada po prostu od rzeczy, nie broni zawodników. Po prostu plecie jak politycy. Jego metody trenerskie choć były znane, to też nie przynoszą za wiele za korzyści.
Okienko transferowe też nie polepszyło sytuacji. Plany na ostatnią chwilę, które nie wypaliły. W obliczu tak wielu (jak zwykle) niespodziewanych kontuzji i dość krótkiej ławki dochodzi do sytuacji, że mamy ledwo po jednym środkowym obrońcy i pomocniku.
Tak czy inaczej coby nie pisać wydaje mi się, że to nadal za mało by wyrzucić Tuchela. Jeśli odpadnie z Ligi Mistrzów zaraz po grupie czy w ćwierćfinale, a i w BuLi będzie szło jak po gruzie, to może wtedy dopiero sięgną po ten środek zapobiegawczy.
Na chwilę obecną byłby to dla nich przede wszystkim medialny strzał w stopę i niepotrzebny chaos przed końcem rundy i roku. Poza tym bądźmy szczerzy - aktualnie nie ma na rynku żadnego ciekawego nazwiska do wzięcia. Flick? Chyba nie teraz. Podejrzewam, że jeszcze odchorowuje reprezentację, a Bayern to nie miejsce na leczenie smutków. Szczególnie, że jego przygoda tu choć piękna, to nie zakończyła się jakimś happy endem.
Conte to dla mnie żaden temat. Juz mieliśmy niedawno jednego Włocha i wiadomo jak się skończyło. Dodatkowo ten w przeciwieństwie do Carlo jest furiatem, który odpala się kiedy nie idzie. Wtedy leci z każdym bez względu na koszty. Takich wariatów nam nie trzeba. A przynajmniej nie teraz.
Alonso nie do wyciągnięcia. Pewnie też on nie byłby na chwilę obecną zainteresowany iść do klubu, w którym zaczyna się palić, a liczą na każde sukcesy. Szczególnie, że jego projekt zaczyna się zazębiać i robić konkretną robotę.
Zidane nie zna języka. Poza tym on jest bardziej trenerem motywatorem jak kiedyś Klinsmann, aniżeli specem od taktyki i gościem mogącym naprawdę zmienić coś w grze zespołu oprócz poprawy mentalu.
Mourinho czy ten Haag to nawet nie ma co gadać. I tak poza nimi wszystkimi to nie ma kompletnie nikogo.
Ewentualnie zostaje Papszun:D
02.11.2023 20:43
@hoven, mental to mogli wczoraj pokazać. W lidze nawet gdyby przegrali czy zremisowali to mogą to odrobić. W pucharze już nie. Dlatego nawet jak wygrają, to ta wygrana cieszyć mnie jakoś bardzo nie będzie. Nie w takich okolicznościach.
Napisałem Ci też coś niżej, ale chyba nie przeczytałeś :)
02.11.2023 20:18
@hoven, a co to za "dobra zmiana"? :D Spoko, fajny avatarek, propsuję.
W każdym razie...
jak Matthäus czasem lubi odpłynąć w swoich wypowiedziach, choć nie tak bardzo jak Effenberg. Tak tym razem zgadzam się w 110% z tym co powiedział. Wszystko wygląda i jest dokładnie tak jak to opisał - wyniki są, jasne. I to w teorii najważniejsze. Jednak w praktyce nie ma schematów, automatyzmów, rozwoju.
Tak samo nie do końca zrozumiałe decyzje personalne we wczorajszym meczu. To wszystko tworzy naprawdę zły obraz, szczególne biorąc pod uwagę nie tylko ten sezon, ale i kilka miesięcy poprzedniego. Jak na razie cała kadencja Tuchela to jeden niesmaczny, nieświeży, ale jadalnie wyglądający produkt (mistrzostwo, punkty) i to tak naprawdę co go trzyma przy tej posadzie, niestety. Bo choć pewnie nie wszyscy byli jego zwolennikami, to osobiście miałem co do niego naprawdę duże oczekiwania i nadzieje. Już mniejsza o styl (choć i tu liczyłem na coś ładniejszego), ale sądziłem, że będzie spokojnie zdobywał kolejne trofea potrafiąc motywować zawodników na spotkania tego wymagające. Niestety jak na razie i tu jego bilans i dokonania są mizerne. Odpadł z pucharu DFB w zeszłym i teraz także obecnym sezonie. Odpadł z Ligi Mistrzów na stosunkowo wczesnym etapie. Mistrzostwo ligowe wygrał, a w sumie bardziej zdobył w cuglach. Dosłownie rzutem na taśmę. I to głównie dzięki nieudolności przeciwnika, a nie tylko swojej zasłudze.
Teraz póki co nadal nie mamy porażki w lidze, choć i tak nie jesteśmy liderem. W Champions League komplet zwycięstw choć też nie bardzo pewnych, raczej dyskusyjnych. Zawodnicy nie mają wysokiej ani nawet dobrej formy. Mają co najwyżej dostateczną, dopuszczalną. Na tyle żeby trzymać się na powierzchni. Ile to jeszcze będzie trwać? I nawet jeśli, co jest bardzo wątpliwe, nastąpią jakieś ruchy, to kim tego Tuchela zastąpić? Czy jest ktoś kto będzie potrafił zrobić coś z tym zespołem na nowo? Czy byłby to kolejny doraźny środek bez większego planu na przyszłość. Więcej pytań niż odpowiedzi...
02.11.2023 18:08
Jak Matthäus czasem lubi odpłynąć w swoich wypowiedziach, choć nie tak bardzo jak Effenberg. Tak tym razem zgadzam się w 110% z tym co powiedział. Wszystko wygląda i jest dokładnie tak jak to opisał - wyniki są, jasne. I to w teorii najważniejsze. Jednak w praktyce nie ma schematów, automatyzmów, rozwoju.
Tak samo nie do końca zrozumiałe decyzje personalne we wczorajszym meczu. To wszystko tworzy naprawdę zły obraz, szczególne biorąc pod uwagę nie tylko ten sezon, ale i kilka miesięcy poprzedniego. Jak na razie cała kadencja Tuchela to jeden niesmaczny, nieświeży, ale jadalnie wyglądający produkt (mistrzostwo, punkty) i to tak naprawdę co go trzyma przy tej posadzie, niestety. Bo choć pewnie nie wszyscy byli jego zwolennikami, to osobiście miałem co do niego naprawdę duże oczekiwania i nadzieje. Już mniejsza o styl (choć i tu liczyłem na coś ładniejszego), ale sądziłem, że będzie spokojnie zdobywał kolejne trofea potrafiąc motywować zawodników na spotkania tego wymagające. Niestety jak na razie i tu jego bilans i dokonania są mizerne. Odpadł z pucharu DFB w zeszłym i teraz także obecnym sezonie. Odpadł z Ligi Mistrzów na stosunkowo wczesnym etapie. Mistrzostwo ligowe wygrał, a w sumie bardziej zdobył w cuglach. Dosłownie rzutem na taśmę. I to głównie dzięki nieudolności przeciwnika, a nie tylko swojej zasłudze.
Teraz póki co nadal nie mamy porażki w lidze, choć i tak nie jesteśmy liderem. W Champions League komplet zwycięstw choć też nie bardzo pewnych, raczej dyskusyjnych. Zawodnicy nie mają wysokiej ani nawet dobrej formy. Mają co najwyżej dostateczną, dopuszczalną. Na tyle żeby trzymać się na powierzchni. Ile to jeszcze będzie trwać? I nawet jeśli, co jest bardzo wątpliwe, nastąpią jakieś ruchy, to kim tego Tuchela zastąpić? Czy jest ktoś kto będzie potrafił zrobić coś z tym zespołem na nowo? Czy byłby to kolejny doraźny środek bez większego planu na przyszłość. Więcej pytań niż odpowiedzi...
02.11.2023 17:44
@hoven, no jest Sarr czyli jednak mamy prawego obrońcę od kilku lat XD Tylko jakoś mało z niego korzystamy. Gdyby nie to, zostałby u nas prawdziwą legendą. A i tak mimo to zostanie w pamięci każdego kibica Bayernu już na zawsze xD
W każdym razie zobaczymy co przyszłość przyniesie. Pewnie jak mówisz - nawet porażka z Borussią czy kilka innych dodatkowych potknięć nie przyniesie zmiany na stołku trenerskim. Uli i jego wiara w TT to kolejny betonowy argument. Hoeneß nie lubi za bardzo przyznawać się do swoich błędów w kwestii zarządzania Bayernem.
Ale jakby dziś czy jutro rzeczywiście coś takiego miało miejsce, choć daję temu 0,000001%, to naprawdę "biorę najładniejsze panienki, najlepszy alkohol i tyle koksu ile potrafię unieść" i zaczynam świętować kolejny okres bawarskiego bezkrólewia, który trwa od dobrych kilku lat.
02.11.2023 02:19
Chyba w życiu nie oceniłem tak słabo zawodników. Nawet po bardzo bolesnych porażkach. Tu już było po prostu za grubo...
02.11.2023 02:03
Okej, przyjmuję taki argument z porównaniem sytuacji Zidane'a i Realu analogicznie do Flicka. Tylko nie wiem, jakoś mam w pamięci nadal ten drugi, już pełny w jego wykonaniu sezon i nie wspominam tego za dobrze. Fakt, wtedy już Hasan rządził na grubo, zaczęły się nieporozumienia i tarcia między nimi, nie dostał odpowiednich wzmocnień, ale jednak człowiek oczekiwał i obiecywał sobie o wiele więcej po tak tłustym sezonie poprzedzającym. Poza tym drużyna gra to co trener wskaże. Tam jednak plandemia miała duży wpływ na wynik końcowy. My akurat świetnie zaadoptowaliśmy się do panującej sytuacji. Kilka miesięcy później już nie było widać tej płynności, pressing nie był tak skuteczny bo drużyny nauczyły się przeciwko nam grać - długa laga za brutalnie wysoką linię obrony. I skończyło się Flickowanie. Teraz jest nawet gorzej, bo przy potencjalnym przyjściu, nawet na tryplet nie ma szans :(
Edytowano : 2023-11-02 02:00:25
No i trzeba podkreślić fakt, że choć medialnie ten powrót Zizou wyglądał ładnie, happy-endowo. Tak na papierze, i w gablocie już tak różowo nie było. Dwa lata pobytu i "zaledwie" 1x superpuchar i 1x mistrzostwo Hiszpanii. Porównując do pierwszej kadencji, ta druga wypadła po prostu blado.
Edytowano : 2023-11-02 02:00:27
No i trzeba podkreślić fakt, że choć medialnie ten powrót Zizou wyglądał ładnie, happy-endowo. Tak na papierze, i w gablocie już tak różowo nie było. Dwa lata pobytu i "zaledwie" 1x superpuchar i 1x mistrzostwo Hiszpanii. Porównując do pierwszej kadencji, ta druga wypadła po prostu blado.
02.11.2023 01:52
Zobaczymy kiedy dołączy. Na razie o tym tylko wszyscy gadają, ale nie ma żadnej oficjalki. A tu powinna być, i to szybko, bo nie ma na co czekać.
Więc tak zupełnie realnie wracając do trenera - kto? Conte to urojony pomysł na poziomie Mourinho. Z tym, że ten drugi potrafi wziąć winę na siebie i zdjąć presję z piłkarzy. Zidane? Bariera językowa o czym dopiero co wspominał w wywiadzie na pytania o ligę angielską. To co, zostaje tylko Flick? Już jakieś pierwsze źródła podają, że jutro Tuchel ma być zwolniony, ale biorę to z wielkim przymrużeniem oka.
02.11.2023 01:33
@hoven, jak nienawidzę Brazzo za jego poczynania w Bayernie na stanowisku dyrektora sportowego, choć osobiście wiadomo, że mi chłop nie zawinił bo i nie miał jak. Tak czy rzeczywiście tylko on jest odpowiedzialny za to wszystko? Czy to szereg zdarzeń doprowadził do tego wszystkiego co napisałeś? Mnie najbardziej boli fakt, że Kahn to był typ, który miał to wszystko trzymać w kupie i kontynuować ten trend, pielęgnować DNA klubu. Wierzyłem w to i czekałem na jego rządy. To był gość z jajami (Eier! Wir brauchen Eier!), charakterem, charyzmą. Oddany jednej drużynie przez ponad 90% kariery, kapitan. Świetny piłkarz, wręcz legenda na swojej pozycji. Do tego niegłupi choć nieprzewidywalny wariat. A po odwieszeniu korków na kołek pokończył specjalistyczne szkoły, kursy. Był wręcz idealnym kandydatem na tego rodzaju stanowisko.
A wyszło tak, że jednak to nie ta osoba, ogromne rozczarowanie, i że jeśli Uli i Kalle odejdą to Bayern się stoczy bo nikt nie potrafi tego po nich utrzymać. Teraz mają ręce pełne roboty, a nie wiadomo kiedy to wszystko naprostują. Tym bardziej jeśli Uli będzie trzymał się swego mniemania i wiary co do Tuchela, gdzie to jest akurat sciezka do nikąd. Jednak mylić może się każdy. Tak czy inaczej naprawdę nie wiem kto będzie ciągnąć ten wózek. Dziadki są już w podeszłym wieku i daj Panie Boże będą żyli 150 lat, ale przecież też nie będą nam tu panować wiecznie. Oby nie, ale są w takim wieku, że za przeproszeniem mogą się "zwinąć" w każdej chwili, i to nie zażywając porządnie emerytury, a my nie mamy kompletnie nikogo na ich miejsce. Mówię się o Lahmie, Müllerze. No, ale jednemu się do nas jeszcze nie pali, a drugi nadal kopie w pierwszej drużynie i raczej nie myśli o emeryturze. A przecież jak pokazał przypadek Kahna, nawet 2 lata nauki i uczenia się od najlepszych może nie wystarczyć.
Więc
02.11.2023 01:17
@hoven, przeczytaj sobie co napisał @Matilegolas, w komentarzu pod newsem dotyczącym dzisiejszej porażki. Ciekawe wnioski i warto się nad tym zastanowić. Choć też, aż tak skrajnie bym nie dramatyzował. Co myślisz?
02.11.2023 00:41
@Matilegolas, z tym trupem to bardzo brutalne określenie i chyba aż tak daleko bym się nie posunął. Jednak rzeczywiście sporo z tego co napisałeś na rację bytu, niestety...
02.11.2023 00:36
@hoven, jak z reguły - zgadzam się z większością. Tym razem oprócz jednego. Bundesliga według mnie w wygląda na wyjątkowo mocną i wyrównaną w przeciwieństwie do poprzednich sezonów. Po 1/3 sezonu między 1 a 5 miejscem jest zaledwie 5 punktów różnicy. To naprawdę bardzo mało. Kolejka, dwie mogą całkiem zmienić układ tabeli. Rzecz jasna do końca sezonu jeszcze sporo, ale nie zmienia to faktu, że właśnie Bundesliga jak narazie jest naprawdę mocna punktowo i nie rozjeżdża się to jakoś bardzo jak to bywało ostatnimi czasy :)
02.11.2023 00:27
@hoven, o ile niby dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, i jakoś tak osobiście nie widzę Flicka znowu. Bo pamiętając drugi, już pełny sezon w jego wykonaniu i fatalną przygodę z reprezentacją, gdzie trzon drużyny miałby ten sam co w Monachium to jakoś nie mam przekonania. Tak biorę pod uwagę sytuację z Brazzo z gdzie teraz miałby zupełnie inne warunki i komfort pracy. To Conte nie widzę kompletnie. To furiat, który robił syf w każdym klubie w którym pracował. Nigdy nie winił siebie. Zawsze wyzywał to na zarząd, to na piłkarzy. Dumny, egoistyczny. A i jego futbol to nie była piłka totalna, a już na pewno nic pasującego do nowego DNA Bayernu od czasów van Gaala.
Także z dwojga złego zdecydowanie Flick, ale ogólnie żaden z ich mi nie pasuje. Idąc tym tokiem myślenia, to Flick posiedzi u nas, nie pójdzie mu, i co? Po ME 2024 znowu Julek z powrotem? Nie, to nie ma sensu. Tu potrzeba kogoś bardzo świeżego. Kto chciałby stworzyć coś nowego taktycznie. Alonso byłby podejrzewam wyśmienitym wyborem na lata, ale raczej możemy o nim zapomnieć...
02.11.2023 00:11
@hoven, jasne że czytam, i bardzo sobie cenię Twoje opinie.
Odpowiadając - tendencja formy wizualnej jest zniżkowa. Nie ma schematów, płynności, automatyzmów. Nie ma, jak z resztą od kilku lat stabilności w obronie, balansu między formacjami i kontroli w fazach przejściowych. Gra nie cieszy oka. Większość zawodników zalicza raczej regres lub stagnację, ale na pewno nie progres. Z Sané jest najpewniej tak jak napisałeś - trener personalny, plus stabilizacja życia rodzinnego po skończonym remoncie/budowie chaty.
Natomiast póki co, chcąc nie chcąc, są punkty. W tym temacie jest regularność. Rekord punktowy i bramkowy od długiego czasu. A nie jesteśmy pierwsi bo Leverkusen też zalicza fenomenalny start. Nadal nie mamy porażki w lidze.
Jednak przegraliśmy z kretesem superpuchar i teraz po, kolejnym blamażu odpadliśmy z DFB.
W Lidze Mistrzów póki co też constans. Co prawda mecze na styku, mało przekonujące, ale jednak zwycięskie. Komplet punktów i rekord wygranych w fazie grupowej podtrzymany. Choćbyśmy chcieli, Tuchel na razie nie wyleci bo przemawiają za nim liczby, a to dla zarządu mimo wszystko najważniejsze.
02.11.2023 00:04
@Pir5, ale kto na jego miejsce? Tak realistycznie, na teraz. Bo każdy o tym pisze, ja tak samo myślę. Emocje, wiadomo. Ale tak na chłodno, kogo Bayern miałby za niego wziąć? Flicka? Mourinho? Na rynku trenerskim obecnie nie ma żadnych konkretnych, dobrych nazwisk. A Alonso jest nie do wyciągnięcia. Żaden klub nie puściłby swojego trenera, pod którym drużyna zaczęła grać nie tylko skutecznie, ale też widowiskowo i z pomysłem, i to nawet nie w środku sezonu. Chyba, że Bayern chciałby pobić rekord odstępnego za trenera i wywalić, nie wiem, z 50 mln euro. Bo jeśli już by doszło do jakichś rozmów, to myślę, że za mniej to Leverkusen by nawet nie siadało do rozmów. Nie licząc tego, że Alonso i Florek raczej są już po słowie, bo Ancelotti definitywnie odchodzi z Realu.
01.11.2023 23:50
@hoven, ja już nie wiem czyja to wina. Takie porażki mogą się przytrafić każdemu zespołowi. Blamaż, katastrofa, jakby tego nie nazwać. Po prostu najgorszy w tym wszystkim jest fakt, że znowu w tych samych rozgrywkach i na tym samym etapie.
Jest taki mecz, i czy to ekipa z 1 ligi i nawet czołowych miejsc, czy ekipa z Regionalligi - trzeba wygrać żeby być dalej. Skupienie, motywacja, ambicja to powinno być przede wszystkim.
W lidze dużo może się pozmieniać, więc można sobie pozwolić na chwilę słabości, nawet jak jesteś hegemonem. Bo mogą je później zniwelować swoją grą, albo słabą grą przeciwników z wyższych lokat. W pucharze niemieckim nie ma miejsca na takie myślenie i podejście. I to jest najgorsze, a oni jakby tego nie rozumieli...
01.11.2023 23:44
Rozumiem poniekąd wystawienie drugiego garnituru, mając w perspektywie mecz z odwiecznym rywalem, długi sezon, sporo kontuzji, krótką ławkę i tak dalej. Ale na litość. Przecież nasz 2 czy nawet 3 garnitur powinien to ogarnąć z palcem między pośladkami. Jeszcze jakiś czas temu w lidze grywały z nimi nasze młode rezerwy. 3 lata temu to była żenada, 2 lata temu kompromitacja, rok temu katastrofa. Na ten rok już brakuje określeń...
01.11.2023 23:35
Tam nie ma żadnego psychologa, czy kogokolwiek od motywacji. Nikt nie potrafił im przypomnieć, co się działo na tym etapie w tych rozgrywkach przez ostatnie 3 sezony? To chyba jakiś zły sen...
01.11.2023 23:30
Jakieś jaja XD Czwarty raz pod rząd w tych samych rozgrywkach na tym samym etapie...
01.11.2023 23:29