REKLAMA

Komentarze

100 wyników na stronie

Panowie mimo tych wszystkich obostrzeń i całego chaosu zachowajmy w sobie choć trochę optymizmu. Bez niego to wszystko co ma miejsce będzie siadało nam na głowę jeszcze bardziej i do tego niemiłosiernie wydłużało oczekiwanie na powrót normalności :)

Edytowano : 2020-03-30 01:16:17

Traktować sytuację poważnie i stosować się odpowiedzialnie do ograniczeń to jedno. A znowuż wyrokować już najgorsze i wpadać w dołek psychiczny to drugie. Zachowajmy rozsądek w ocenie, dbajmy o siebie i bliskich oraz myślmy trzeźwo. Teraz wiele podmiotów będzie chciało wykorzystać ten wrażliwy moment i przekonać nas do "słuszności" swoich racji.

@josh1982
Również wybrałbym pierwszą opcję. Mało tego, w tym przypadku nawet bez zastanawiania.

@Marienplatz
Też tak uważam i gdybym był na miejscu naszych włodarzy to uznałbym to za słuszne rozwiązanie. Jednak wykup tego.. tego czegoś?! U nas liczą każdy wydany cent. Ponoć są ambitne plany na kupno 2, 3 bardzo dobrych grajków. Więc pytam - po kiego grzyba inwestować w kontuzjogennego dziada, który nie dorasta do 1/4 umiejętności Robbery w tym samym wieku? Lepiej jak mówisz dołożyć te kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt milionów euro do zdecydowanie bardziej potrzebnych, opłacalnych i przede wszystkim wyczekiwanych transferów.

Rozumiem, że będzie pojawiać się coraz więcej kaczek dziennikarskich, a w obecnej sytuacji to już w ogóle. No, ale mimo wszystko po zeszłorocznym jakby nie patrzeć spartaczonym okienku, gdzie przed i w trakcie okienka miały miejsce tak buńczuczne zapowiedzi, kibice już nie tylko wyczekują, ale wręcz domagają się porządnych transferów, choć z drugiej strony obecna sytuacja nie zwiastuje dobrze wydawaniu dużych sum na piłkarzy przy tak mocno obciętych wpływach m in z dni meczowych, umowach/zobowiązaniach sponsorskich itp...

Słaby to człowiek, bez mentalności zwycięzcy skoro nie w smak mu ciągłe wygrywanie tytułów i gra o najwyższe cele, a woli odejść do wiecznie pokrzywdzonej drużyny drugiego sortu. Albo ktoś tu mocno ściemnia i nie chce ujawnić rzeczywistego powodu powrotu do byłej drużyny - czyli zbyt wielkiej dumy i także wątpliwości w swoją wartość, braku chęci rywalizacji o pierwszy skład. Albo no jak pisałem głowa do piłki nieodpowiednia jeśli tylko 3 mecze w sezonie wzbudzają w nim ekscytację. Coby nie było to tylko pokazuje, że to nie była odpowiednia postać dla Dumy Bawarii na długie lata mimo jego historii i związków z Bayernem i Monachium.

Kur*a no nie. No po prostu kur*a no nie! Boże czy ty to widzisz?!
Największy tłuk i gamoń, który przypomina czasy takich transferów jak Braafheid czy Pranjić ma zostać wykupiony i pozostać w drużynie, która ma się a przynajmniej robi się za taką wielką w świecie piłkarskim. To nawet nie jest już żenujące, na to po prostu brak słów. Już jednego z określanej przeze mnie "świętej trójcy jugoli" się pozbyli - Kovaca. Lej woda Brazzo niestety jest nie do ruszenia. Choć może to i dobrze, że ma iść wyżej w zarządzie bo wtedy zwolni miejsce dla kogoś bardziej rozgarniętego, kompetentnego i doświadczonego na to stanowisko. Oprócz jednego Bogu dzięki Daviesa (który de facto był kupiony wcześniej) to zasrał całe letnie okienko transferowe i ściągnął na potrzeby swojego kółeczka różańcowego takiego Ivana. Ivana, który ma się za skrzydłowego, ale tacy skrzydłowi to może mogli się tak nazywać z 25 lat temu. Surowy technicznie, powolny jak ślimak i do tego chce robić z siebie indywidualistę jak Robben bo w dogodnych sytuacjach woli strzelać i partaczyć zamiast oddać do lepiej ustawionych kolegów.
Nie dość, że wirus to jeszcze taka informacja na dobicie przychodzi.

KATASTROFA, PLAGA I TRAGEDIA!

@FanGraczyBayern
Masakra jakaś. Hiobowe wieści, to nie wróży niczego dobrego. Gość jest w takim gazie a tu przerwa, i to miesiąc. W dodatku w tak gorącym okresie...

Matko jedyna, jeszcze tego brakuje. To nie jest koncert życzeń a nawet jeśli ktoś mógłby sobie życzyć pozostania tutaj to na pewno nie ty. Won stąd i nie wracaj pokrako jedna!

Hahaha, wiem że lwią część z tych wszystkich pogłosek, plotek trzeba traktować z dużą dozą dystansu oraz przymrużeniem oka, ale o tych już wręcz "legendarnych" 200mln € czytam bodajże trzeci sezon z rzędu, i co? I nic. Owszem wydajemy, kupujemy raz lepiej (Davies), raz gorzej (Perisic, tfuu!!!), ale żadna taka kwota odkąd jest o niej gadane ani razu się nie przewinęła przez ręce naszych zarządców w celu transferów. Więc skoro kolejny raz jest to gadane, to można być na 95% pewien, że i tym razem są to po prostu mrzonki.
Poza tym to co czytam na temat Wernera to jakiś absurd i paranoja wręcz. Co chwilę jest łączony z Bayernem co jest dementowane przez nasze władze. Jakby tego było mało, niektórzy decyzyjni starają się go do nas zniechęcać wytykając mu to i owo. Mimo, że ewidentnie widać, że chłopak chciałby do nas dołączyć, i mało tego - mógł dołączyć za przyzwoitą jak na dzisiejsze warunki cenę w ostatnim letnim okienku to ta możliwość nie została wykorzystana. A teraz nagle gdy pojawia się zainteresowanie Liverpoolu to naszym władzom się to nie podoba? Przecież to jakiś żart, żenada i cyrk w jednym. To jakiś więzień czy kto, że ma grzecznie czekać aż Bayern się łaskawie decyduje lub zajdzie nagle potrzeba kupienia go? A póki co ma niby cicho siedzieć i nie próbować ruszać się z Lipska?
Tak jak wspomniałem, dystans do takich rzeczy, ale w każdej plotce jest trochę prawdy i w tej na pewno też, a to zakrawa już na bardzo zawyżony egoizm, butę, amatorszczyznę i wręcz bezczelność.
Kto ma Hasana w zarządzie klubu, ten się w cyrku nie śmieje.

@predator
Dokładnie tak. Tu chodzi głównie o stosunek ceny do jakości. A ten byłby idealny a może nawet odpaliłoby jeszcze więcej jakości. Poza tym był jeszcze Bergwijn i Werner także w dobrej cenie, ale no, no właśnie... Tak czy inaczej nie zakupienie tego piłkarza to strata dla drużyny, i pokazanie nieudolności transferowej na rynku. Jeden kumpel gadał o nim przez całe lato i choć co prawda jak większość miałem oczy przysłonięte całą tą szopką z Leroyem to gdy wypadł doszło do mnie, że na ten moment Ziyech to najlepsza możliwa opcja. Niestety przyszedł car Ivan I, i obudziłem się z ręką w nocniku. TFFUUU!

@predator
Wzorowa szydera, haha. Dawno się tak nie uśmiałem przed ekranem telefonu. Jak się kiedyś może spotkamy to stawiam piwko, widzę podobne poglądy w tych kwestiach :)
@Bayern022
Dużo, nawet bardzo dużo racji w tym ostatnim komentarzu.

Abstrahując od tej dywagacji na temat kto czego chce, oczekuje a kto nie. Powtarzałem to już wielokrotnie i nawet dzisiaj ponownie wypowiedziałem się na ten temat na jednym z zagranicznych fan-page'ów zaraz po ogłoszeniu transferu Hakima. Ziyech był bardzo ciekawą i relatywnie tanią jak na dzisiejsze warunki rynku opcją jako alternatywa dla niewypalonego transferu Sané. Mało tego. Byłby to transfer zdecydowanie na dłuższy okres gdyż przy naszym szklanym Comanie, niemniej kontuzjogennym Gnabrym i być może przyszłym Sané mielibyśmy bardzo solidnego, dobrego gracza, który mógłby odpowiednio wypełniać luki po wyżej wymienionych pikarzach, grać również w razie potrzeby na pozycji 10' a być może przy dobrych wiatrach zrobić niespodziankę i na dłużej dostać się do podstawowej jedenastki bo papiery na to niewątpliwie ma. Tak się jednak nie stało i nie stanie bo nasz zarząd postanowił wybrać gracza bez praktycznie żadnych atutów a nawet zadatków na skrzydłowego jakim mniema się Perisic.
Kompletnie surowy technicznie, powolny, niewnoszący nic na tą pozycję piłkarz, którego cena przy ewentualnym wykupie (OBY NIE) będzie wynosić 10-15mln € mniej niżeli wynosiłaby w tamtym nieszczęsnym okienku przy zakupie Ziyecha czy chociażby Bergwijna. Nie wspominając o tym, że to piłkarz już dość leciwy i na pewno nie jest melodią przyszłości. Jak dla mnie najgorszy transfer od wielu wielu lat (coś jak kiedyś wynalazki typu Pranjic itp), i w dodatku dokonany w dość mocno nieoczekiwanej i nieciekawej sytuacji dla klubu gdy drużyna i przede wszystkim kibice potrzebowali kogoś mogącego odpowiednio zastąpić tak bardzo wyczekiwanego Sané. Tak żeby nie było, że nie oglądam meczy - jego jedynymi, ale jednak atutami są gra w powietrzu i doświadczenie. To trochę mało, jak na gościa, który przy dwójce tak szklanych skrzydłowych ma dość częste miejsce w pierwszym składzie. Do dzisiaj nie potrafię zrozumieć jak mógł dostać tak wysokie noty za mecz z Herthą skoro z 60% jego podań i dryblingów było nieskutecznych. Na te żałosne próby zwodów (o zgrozo, Ribéry i Robben to na bank płaczą ze śmiechu jak to widzą) i samolubne strzały nie dało się patrzeć a asysta i gol tylko lekko podreperowały jego wizerunek w tym spotkaniu.
Już kończąc, i choć może mi nie wypada, nie powinno pozwolić sumienie bo to jednak obecnie nasz piłkarz, ale... cieszę się, że ten partacz z zarostem wyrostka złapał kontuzję i nie będę musiał go oglądać przez najbliższe tygodnie!

Już chyba nawet Nerlinger był lepszy w dyplomacji, a może i nawet w ruchach transferowych. Jednak póki co dzięki wielkie za Davies'a, ale co z niego ostatecznie będzie to się jeszcze okaże, choć póki co rokuje bardzo dobrze. No, ale Perisic to jest dno i muł rzeczny w najgłębszej postaci. Trzeba mieć tupet żeby przy niepowodzeniu tak wyczekiwanego transferu jak Sané ściągnąć jako "alternatywę" takiego kopacza jak Ivan. Naprawdę, w mojej całej obecności na tym serwisie nigdy nie zastanawiałem się nad zmianą nicku, ale już od dłuższego czasu myślę nad jakby nie patrzeć skopiowaną formą - KOANBRAZZO&PERISIC.
Trener i piłkarze proszą, wręcz domagają się transferów a ten upośledzony na słuch i wzrok człowiek twierdzi, że jest wszystko okej... Trzymajta mnie ludziska!

@Prezes42 W porządku, okej. Tylko po co wygłaszać takie tyrady publicznie? Nigdy nie wiesz kiedy taki zawodnik będzie się mógł przydać i pomóc. A takie wypowiedzi mocno ograniczają ruchy transferowe co do zawodnika. Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a kłamstwo w niektórych przypadkach - platyną. Ale do kogo ja to kieruję, do DSa, który sprawdza umiejętności i potencjał zawodników poprzez YouTube'a. Z czym do ludzi...

Ten parodysta i Nikodem Dyzma w jednym osiągnął kolejny niewątpliwy sukces. Ludzie wokół myślą, że jego zagrania, ruchy i wypowiedzi w świecie piłkarskim mają drugie lub nawet trzecie dno, i że to człowiek sukcesu z głową na karku. Niestety.. to zwykły, przeciętny człowieczyna, który powtarza tylko to co gdzieś zasłyszy lub przeczyta, bez krzty jakichkolwiek umiejętności managerskich. Nie bez przypadku zajmujemy w lidze obecnie takie miejsce oraz w zeszłym sezonie długo musieliśmy drżeć o końcowy sukcesem. Jest tylu wspaniałych ludzi do wzięcia i to związanych z Bayernem, a nam przyszło patrzeć na decyzje takiego tłumoka. Powiadam, złe czasy nadchodzą...

Jestem bardzo ciekaw jakie ruchy wykona nasz szanowny zarząd podczas zbliżającej się przerwy zimowej by zaradzić tej sytuacji...

Ani to już śmieszne, ani zabawne, ani żenujące a już na pewno nie interesujące. W sumie to takie nijakie te gale. Wiecznie jedno i to samo. Jakby karzełek strzelił tylko 15 goli to i tak by wygrał. To już naprawdę mogli dać temu van Dijk'owi. Szkoda słów...

To że Pep nie wróci do Bayernu, a bynajmniej nie teraz (choć w dalszej przyszłości jest to wysoce prawdopodobne) jest raczej pewne. Hiszpan nieraz zapewniał, że chętnie podjąłby pracę jako selekcjoner reprezentacji. Tam musi skupiać się na meczach co kilka miesięcy i raz na dwa lata na turnieju. W klubie musi mieć oczy dookoła głowy 24h/7d. Tym bardziej w Anglii gdzie ma wpływ na transfery itp. A że wszyscy wiemy jak Hiszpan zwariowany jest na punkcie futbolu, można powiedzieć wręcz, że ma obsesję tak odpoczywając rok po pracy w Anglii pójdzie trenować reprezentację gdzie nie będzie pod tak częstym stresem i presją pod jaką musi pracować w klubie...
Teraz gdy jako potencjalny kandydat do listy dołączył Pochettino z miejsca został wymieniany jako prawdopodobny wybór. Jednak jest to trener nie niemieckojęzyczny więc o ile Karl ma dobrą pamięć to powinien pamiętać, że trenerzy z taką dysfunkcją nigdy w Bayernie nie mieli łatwo.
Znów podniosła się dyskusja na temat Tuchela, który być może i dobrym fachowcem jest. Poza tym ma podobne spojrzenie na futbol jak Guardiola (ponoć są dobrymi kolegami) oraz jest Niemcem. Idealny kandydat według filozofii KHR, jednak nie można zapominać, że to trener, który nie jest typem człowieka nawiązującym głębokie i czułe relacje z piłkarzami. Więc również w tym aspekcie jest podobny jak Guardiola. Traktuje graczy jak pionki w grze, jak trybiki maszyny, zapominając o tym, że to są również tylko i aż ludzie. Mając tak bogatą kadrę PSG oprócz nabijania kolejnych szaf krajowymi trofeami na arenie międzynarodowej jego drużyna nie pokazuje nic szczególnego.
No i na koniec mój faworyt - ten Haag. Z pozytywów większość jest znana i logiczna: zna klub, język, ma pasujący do naszych wymagań ofensywny, efektowny i efektywny styl. Poza tym potrafi stawiać na młodzież i z nią pracować. Nie boi się wyzwań i ufa swoim piłkarzom, ale przy okazji wie jak ma z nimi rozmawiać i ich motywować.
Z negatywów: największy to chyba póki co dość niewielkie doświadczenie na arenie międzynarodowej oraz żadne jeśli chodzi o najmocniejsze ligi. Nie oszukujmy się, ale holenderska z całym szacunkiem do nich nie należy. Poza tym kolejny minus to brak doświadczenia w prowadzeniu drużyn z mocnymi osobistościami, gwiazdami. Piłkarzami, którzy na grze w danym klubie zjedli zęby, są pupilami kibiców lub zarządu. Zdecydowanie większa presja klubu, kibiców i całego świata piłkarskiego.
Mimo wszystko koniec końców postawiłbym na tego pana najchętniej z całej tej wymienionej trójki. Za każdym z nich coś przemawia, ale również coś dyskredytuje.
Pytanie jaką drogę obierze zarząd i czy w ogóle liczą się ze zdaniem kibiców. Dowiemy się tego najwcześniej na początku przerwy zimowej lub może i nawet w trakcie albo pod koniec całego sezonu. A może Hansi Flick ustrzeli tryplet i on zostanie trenerem na dłużej? Czeka nas bardzo ciekawy i intensywny okres a efekty i wyniki pozwolą nam bardziej szczegółowo domniemywać jaka ostatecznie decyzja zapadnie...

@lukaswaj
Rzeczywiście coś w tym jest. Oglądało się ich dzisiaj bardzo przyjemnie a szczególnie miły dla oka był ten ciąg na bramkę i próby dostania się pod pole rywala, ale za każdym razem innym sposobem a nie tylko milion wrzutek na aferę. Taki mecz mógł i powinien się podobać każdemu, nawet od dłuższego czasu niezadowolenemu kibiców Bayernu, i szczerze? Dla mnie osobiście było to bardziej przekonujące zwycięstwo niż 7:2 z Tottenhamem, poważnie.

Choć byłem bardzo dużym zwolennikiem odejścia Niko (jednak zdecydowanie bardziej chcę zwolnienia Brazzo), tak nie miałbym już nic przeciwko gdyby jego przygoda z Bayernem potoczyła się tak jak historia Juppa. Gdzie to przy pierwszym podejściu mimo dość długiego czteroletniego pobytu udało mu się "tylko" dwa razy wygrać mistrzostwo, a przy tym żadnego ważnego pucharu (oprócz jednego Superpucharu Niemiec). W sezonie poprzedzającym jego dymisję zdobył tylko wicemistrzostwo, po czym kilka miesięcy później został zwolniony po słabym początku sezonu, na co główny wpływ miały odejścia i kontuzje ważnych graczy.
Tak więc być może i tym razem historia zatoczy koło. Niko doszlifuje swój warsztat trenerski, dopracuje do perfekcji swoją koncepcję, styl gry oraz zyska niezbędne doświadczenie i zdobędzie wiele tytułów w innych europejskich klubach a co za tym, zbuduje mocną pozycję i markę w świecie europejskiej piłki. Jest przede wszystkim stosunkowo młody jak na trenera więc ma jeszcze sporo czasu by tego wszystkiego dokonać, a po czasie być może wrócić do nas w chwili kryzysu lub obejmując klub normalnie w spokojnej atmosferze, i dokończyć niezrealizowanego dzieła w Bayernie by odcisnąć swoje piętno w historii tego klubu. Powodzenia Niko!

@Janson
Ciekawa wypowiedź, daje do refleksji gdzie rzeczywiście tkwi problem...

@mdbayern
Zauważ, że dziwnym zbiegiem okoliczności Falk nagle stracił wiarygodność odkąd z drużyny odszedł Hummels. Takie to dziwne, ale bardzo realne...

Ojojoj, modlitwy zostały wysłuchane. Piękna niedziela się zapowiada. To powinno się skończyć zanim się w ogóle zaczęło. Jeszcze ten pseudo dyrektor sportowy i będę w raju

Kolejne męczarnie z tym trenerem. Co powinno się jeszcze stać i jak długo mamy na to patrzeć? Ta sytuacja jest po prostu przykra...

@GabrielStach
Poszedłem do programu nadawanego na TLC - "Tatutaż do poprawki", i zmieniłem jego wizerunek (Kovača, tatuażu) na kształt kwiatu lotosu i symbolu Yin-Yang. Ty już tam dobrze wiesz w których okolicach, ale powiem Ci, że prezentuje się co najmniej BOSKO!

@AdiFantasti
Według mnie, Uli to za to okienko transferowe i wstawianie się za tym patałachem (Kovacem) oraz ze względu na nieuchronnie zbliżający się zaraz koniec jego kadencji i w sumie kariery jako osoba decyzyjna powinien już nic nie mówić i nie mącić w sprawie wyboru nowego trenera. Niech zostawi to w gestii Karla, który zostanie nie tylko duchowym, ale również fizycznym spadkobiercą jego obowiązków. Bo nie oszukujmy się, ale nawet ktoś taki jak wieloletni szef Adidasa nie będzie miał praktycznie nic do powiedzenia w tak kluczowych dla Bayernu sprawach jak właśnie wyjście z kryzysu i wybór nowego szkoleniowca. Dawaj Kalle! Każdy wie, że masz zdecydowanie bardziej nowatorskie i zbliżone do oczekiwań kibiców podejście niż Uli. Nie ma co się dalej głaskać po głowie i klepać po plecach. Potem może być już za późno. Dałeś radę zwolnić przyjaciela to tym bardziej dasz radę byłego piłkarza. MIA SAN MIA!

Oby, oby. Nie mam urodzin w najbliższym czasie, ale zwolnienie tej chorwackiej bandy byłoby wspaniałym i przyjemnym wydarzeniem na ten smutny, jesienny okres. A więc powtórzę to samo co zacząłem odkąd zobaczyłem pierwszą połowę pierwszego sezonu - KOVAC OUT!

Weź ty chłopie zaparz sobie melisy, usiądź wygodnie w fotelu i zobacz powtórkę całego meczu minimum dwa razy, pomyśl kolejne trzy razy i zreflektuj swoją wypowiedź. Nie dość, że nie nadajesz i nigdy nie nadawałeś się na trenera Bayernu to i od zawsze mówca z ciebie był kiepski. Nigdy, ale to nigdy nie potrafiłeś wziąć winy na siebie. Tak jak robił to chociażby Mourinho (którego zdecydowanie również nie życzę sobie jako naszego trenera) czy Guardiola. Twój kunszt trenerski jest cienki jak sik komara a dyplomatyzm stoi na jeszcze słabszym poziomie. Co mecz to słychać jendi i to samo. Brak jakiejkolwiek samokrytyki, analizy spotkania czy poważnego podejścia. A to pogoda zła, a to atmosfera na stadionie nie przyjazna itd, itp. Dzięki Jugo, ale kończ waść l, wstydu oszczędź i zajmuj się tym czym najlepiej potrafisz czyli wyciąganiem ligowych średniaków na w miarę sensowny poziom. TSCHÜSS, SVE NAJBOLJE!

W końcu ludzie się budzą...

Kolejny bardzo słaby jakościowo mecz. Piłkarze nie mają kompletnie nic do pokazania oprócz ewentualnego obiegu w obrębie pola karnego z podaniem do obiegającego i rzuceniem piłki w kocioł pola karnego, a potem niech się dzieje. Tak się nie da wygrać ligi, tak się nie da wygrywać pucharów, tak się nie zdobywa serc fanów.
Powtórzę po raz kolejny - dziękujemy za wszystko co dobre, za te tytuły i za "utrzymanie" klubu na powierzchni podczas tej wymiany pokoleniowej. Jednak teraz nadszedł już odpowiedni czas by się rozstać z szanowną kliką z byłej Jugosławii. Trenerem, jego sztabem oraz najlepiej (i przede wszystkim!) dyrektorem sportowym. Oczywiście życzyć im powodzenia w przyszłości i pożegnać z wszelkimi honorami jak należy. A w międzyczasie zaangażować odpowiednich dla klubu tej klasy fachowców. Ludzi z pomysłem, doświadczeniem, inteligentnych, dyplomatycznych oraz mających pomysł na grę i motywację zespołu.

"Bratko, bratko - jebie kratko
Jugo, Jugo - jebie dlugo"
OBY NIE...

@zabson79
W obecnej sytuacji przydałby się człowiek z doświadczeniem, pomysłem na trzymanie dobrych morale zespołu oraz świadomością, wyczuciem kiedy trzeba zespół odpowiednio zmotywować a także umiejętnością dobitnego przekonywania potencjalnych nowych graczy do wybrania właśnie Bayernu i także ogólnej prezencji w mediach. Wyszczególniłem post niżej oraz podkreślam to także w każdym innym komentarzu dotyczącym obecnego dyrektora sportowego - chodzi o całokształt pracy a nie tylko o te niezrealizowane transfery. Już nie będę jak większość przytaczać jak większość przykładu Sammera (który choć serce ma w kolorach BVB to na tym stanowisku sprawował się u nas bardzo dobrze), ale jest tyle możliwości na wybranie innej osobowości związanej z Bayernem lub osoby z poza klubowego kręgu, ale po prostu będącej już obeznanym w tym fachu, że trzymanie Hasana na tym stanowisku tylko szkodzi Bayernowi. I podkreślam jeszcze raz - zauważ ile osób oprócz mnie sądzi podobnie. Że przytoczę ponownie, wystarczy spojrzeć na wyniki sondy zrobionej przez, któreś źródło medialne w Niemczech na temat oceny pracy Brazzo. Gościa negatywnie oceniła większa liczba kibiców...

@zabson79 Przeczytaj trzy razy wypowiedź i się do niej odpowiednio ustosunkuj.
Tak, Salihamidzic był piłkarzem dobrym co najwyżej. Nie był i nigdy nie został gwiazdą światowej piłki z autorytetem i graczem zapamiętanym przez futbolowy świat. Był po prostu niezłym rzemieślnikiem, wyrobnikiem i to wszystko. Nie podnoś sobie sam cukru tak jakbym napisał, że był słaby bo takie słowa nie padły i wcale tak nie myślę.
Jednak jeśli chodzi o jego kompetencje jako dyrektora sportowego to uważam dokładnie tak jak to odebrałeś - jest słaby. Nie potrafi trzymać gęby na kłódkę. A już na pewno nie wtedy kiedy sytuacja tego wymaga. Brak mu jakiegokolwiek wyczucia, taktu. Pucował się na lewo i prawo, i tak jak już koledzy wspomnieli niżej - nie załatwił ŻADNEGO obiecanego transferu, żadnego. Odoi został w Chelsea, z Sané czekał tak długo, że ten się wysypał itd...
Wracając, to piję do tego, że choć nie był piłkarzem złym czy kompletnie nic nie znaczącym w historii klubu to jednak mieliśmy mnóstwo o wiele lepszych graczy, którzy spokojnie mogliby wejść w jego buty. Którzy na pewno nie robiliby durnych uśmiechów do kamery, afiszowali się na siłę z emocjami podczas meczu (to jest bardzo żałosne) oraz więcej robili jak mówili. Niestety taka jest prawda, i ten pan jest przykrym nieporozumieniem na piastowanej przez niego funkcji. I o ile moglibyśmy pozwolić sobie na takie eksperymenty w czasach względnego spokoju, gdzie mielibyśmy ustabilizowaną, zbalansowaną i doświadczoną drużynę. Tak w obecnej sytuacji gdy przechodzimy wymianę pokoleniową, mamy trenera bez reputacji, autorytatywności, a przede wszystkim bez niezbędnych kompetencji w postaci doświadczenia oraz zmysłu taktycznego. Oraz gdy w klubie z każdym kolejnym dniem zwiększa się ciśnienie na zdobycie tytułu Ligi Mistrzów, na zrobienie w końcu porządnego transferu na poczet Robbery i patrząc jak zachowuje się Hasan to mam prawo z całą śmiałością twierdzić, że jest on kompletnym niewypałem zarówno wizerunkowo jak i zawodowo. Procent kibiców z Niemiec myślących w podobny sposób tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że jest to bardzo nieodpowiedni człowiek w jeszcze bardziej nieodpowiednim czasie. Pozdrawiam kolegę.

Wszyscy wiecie, wszyscy zdajecie sobie sprawę z obecnej formy, sytuacji jednak efektów poprawy jak nie było tak nie ma. Tottenham to był tylko taki wybryk natury, wypadek przy pracy. W
Aktualnie w Londynie w szatni jest katastrofa więc mentalnie stoją ledwo, ledwo. W dodatku trafili na "dzień konia" Gnabry'ego i ogólnie Bayernu, że akurat wchodziło wtedy wszystko. Niestety z długofalową formą nie miał ten występ nic wspólnego. Piłkarze z niższych drużyn Bundesligi mówią już otwarcie, że można nam wyszarpywać punkty i wcale nie jesteśmy tacy groźni jak to wygląda na papierze. Jeżeli coś tu się nie zmieni od zaraz - najlepiej trener, dyrektor sportowy, ale także podejście piłkarzy do meczy to będzie marnie to wyglądać. I gdyby nie to, że Lipsk i Dortmund też gubią punkty na potęgę to moglibyśmy w tym momencie oglądać plecy jakiegoś lidera w wysokości koło 10 punktów. Grać a nie gadać!

Edytowano : 2019-10-27 13:04:17

P.S.
Nie wspominając już o tym, że gdyby nie Robert to już w ogóle. Amba Fatima.

Czym sobie tak zasłużył i zagrabił taką przychylność naszego zarządu ten Dyzma futbolowego świata?
Transfery - bardzo przeciętne
Prezencja w mediach, wypowiedzi - zupełnie nie na poziomie
Wiarygodność - bardzo niska
Poparcie wśród kibiców, piłkarzy - znikome.
Ten człowiek nigdy nie powinien się w Bayernie na takim stanowisku pojawić a tym bardziej jeszcze mieć perspektywę awansu na szczebel zarządowy. Potrafi tylko lać wodę i robić z siebie klauna przed kamerami. Bayern miał tylu wspaniałych i inteligentnych piłkarzy w historii. Mamy w czym wybierać więc nie rozumiem dlaczego akurat ten człowiek. Piłkarzem był co najwyżej niezłym, może dobrym. A tak poza tym? No właśnie...
Cała nadzieja w Kahnie, choć jeśli on też przesiąknie Hasanen i Ulim to za dużo się tu i tak nie zmieni. Skoro piłkarze z przeciwnych drużyn już oficjalnie zaczynają mówić, że przyjeżdżają do nas po punkty bo nie ma się za bardzo czego bać, i że pamiętają Bayern z całkiem innej strony to znaczy, że naprawdę źle się u nas dzieje. Jeszcze do tego cała reszta tej jugosłowiańskiej bandy i kataklizm gotowy. Zaprawdę powiadam Wam, że złe czasy nadchodzą dla nas...

Podejście tego pana-trenera do kwestii samokrytyki jest cienkie jak sik węża. Obojętnie jak zagrają (choć grają cały czas padakę jak na potencjał składu) to ten pan zawsze widzi wszystko w różowych okularach. Dobrze, że chociaż Rummenigge widzi co się dzieje i za niedługo wyciągnie odpowiednie konsekwencje. Na to się nie da patrzeć...

Edytowano : 2019-10-26 23:15:08

Przy okazji pozdrawiam Gabriela Stacha. Ty już tam dobrze wiesz ocb :D

Trener trenerem. Po raz kolejny tracimy kluczowych zawodników i na dodatek z tej samej pozycji. Biada nam jeśli nic się nie zmieni od zaraz w kwestii ilości i jakości traconych bramek. A przypominam, że strzelają je ostatnio drużyny sporo od nas słabsze (prócz Tottenhamu) więc co będzie jeśli przyjdzie nam grać za niedługo z lepszymi ekipami...

@DonJupp4ever
A z czym niby przesadzam? Napisałem, że ledwo bo ledwo, ale punkty zdobywamy. Choć też nie ciągle, bo z Hoffe wiadomo jak się skończyło ???????? Jednak koniec końców tracimy mnóstwo bramek i to przez formację, która rzekomo została najbardziej odświeżona i ulepszona. A tak naprawdę? Póki co żadnych korzyści z tego nie mamy. Wyleciał teoretyczny szef obrony - Süle. Nie wiadomo co będzie po dzisiejszym meczy z Hernandezem, którego przypominam kupiliśmy za rekordową jak na Bayern kwotę, choć nie udowodnił swojej wartości jeszcze na pewno. Do tego wiecznie lekko lub średnio kontuzjowany Alaba, który nie ma za wiele wspólnego z gościem którego 5, 6 lat temu chciała posiadać chyba każda klubowa drużyna. Co najwyżej niezły Pavard (bez jakichś fajerwerków), i Kimmich, który więcej szumu robi na prawej obronie, ale usilnie jest próbowany w środku pola gdzie radzi sobie nijako, co nie powiedzieć, że przeciętnie. I Ty naprawdę masz jeszcze jakieś zastrzeżenia co do mojej wypowiedzi tudzież stylu Kovaca i podejścia do gry przez zawodników? Jak tak to naprawdę jestem chyba mało doświadczonym kibicem Bayernu i futbolu ogólnie...

Według wielu, mecz z Tottenhamem miał być takim przełomem jak niegdyś za czasów LvG mecz z Juventusem. Niestety od tego pogromu minęły już kolejne 3 mecze (2 ligowe i 1 LM), a my zamiast wzbudzać u rywali postrach, grozę i okazywać swój potencjał oraz siłę dajemy sobie wbić w piątym meczu z rzędu dwie bramki! Miało być tylko lepiej, pięknej a jest katastrofa. Choć póki co nie mylić tego słowa z kryzysem bo punkty ledwo bo ledwo, ale zdobywamy...
Atak, atakiem. Wkurwiają takie mecze jak ostatnia ligówka z Augsburgiem gdzie prócz goli mamy trzy setki (Coutinho, Coman, Müller) oraz dwie dobre szanse na akcję, a ich nie wykorzystujemy. Po prostu są takie dni jak z Tottenhamem właśnie, gdzie wchodzi wszystko, i są takie jak z Augsburgiem gdzie wchodzi mniej niż 30% dogodnych okazji. Ale na litość, Kovac przychodząc miał przede wszystkim ustabilizować i poprawić grę w obronie oraz uskutecznić i wzmocnić w kontrataku. Na razie z kontrataków bezpośrednich strzelamy nadal rzadko bo zawsze gdzieś zatrzymamy niepotrzebnie piłkę albo niektórym piłkarzom braknie dynamiki, szybkości lub dokładności. No, ale obrona to już Benny Hill i Latający cyrk Monty Pythona w jednym. Wpada nam tak wiele i to tak kuriozalnych bramek, że szkoda to jakkolwiek komentować. Po niecałych 10 kolejkach mamy straconych ponad 10 bramek. Idąc tym trendem to na koniec sezonu będziemy mieć straconych ponad 30 bramek... A co w tym wszystkim "najlepsze", że te gole wbijają nam przeważnie drużyny dwie klasy słabsze. Na razie ten sezon to jest rollercoaster, niestety z przewagą złego samopoczucia i ochoty zwrócenia. Niby chwilowo jest fajnie, niby jest zabawa, ale lepiej by było wchodzić na tą atrakcję na trzeźwo bez większych wymagań, ambicji, oczekiwań i możliwością zawodu.

Opowiem Wam kawał.
Na dyskotece podchodzi chłopak do dziewczyny i zagaja:
- Cześć, jak masz na imię?
- Joanna, a ty?
- Jo Achim, też ze wsi.
To tak tylko a propos kultury tego oto pana. I uprzedzając wszelkie zbędne bicie piany - nie mam nic do osób ze wsi itp :)

Tak więc odnosząc się do wypowiedzi tego zawistnego gbura i kontynuując swój hejt na niego spod postu o jego wypowiedzi na temat Ulego - skończ Pan, wstydu oszczędź. Swojemu klubowi oczywiście. Trzeba było nie sprzedawać Götze, namówić go na pozostanie i nauczyć się nie wpisywać tak śmiesznych klauzul odstępu. Po drugie i najważniejsze, jeżeli prezydent klubu oficjalnie wypowiada się o tym, że Polak nie może być najlepiej zarabiającym piłkarzem w niemieckim klubie to niech potem nie pierdzieli głupot o tym jak to pokrzywdzony został po odejściu tego zawodnika. Jakoś Bayern nie miał żadnych kompleksów by uczynić Lewego na powitanie jednym z najlepiej zarabiających w klubie, a dwa lata potem najlepiej opłacanym zawodnikiem nie tylko w klubie, ale również całej Bundeslidze.

Hmm, w takim razie panie Watzke skoro nie przyszedł pan "prosić" Bayern o pożyczkę, to jak to się stanęło? Umieścił pan ogłoszenie w prasie, wysłał do nas jakiegoś cichego agenta na rekonesans i dopięcie sprawy czy może to wręcz Bayern przyjechał do szanownego pana na włościa i zapytał czy może nie zechciałby otrzymać wsparcia finansowego na ratowanie klubu, bezterminowo? Szkoda czytać takich rzeczy. Poza tym fakt - Uli ma swoje za uszami i świętym raczej nie zostanie, ale nie można odmówić mu szczerości, lojalności i stawiania klub ponad wszystko. Pan natomiast jest zawistnym prezesem, któremu nie w smak konkurent o tak wielkiej renomie, i do dziś wspomina pan rzewnie czasy kiedy z ogromnym łutem szczęścia udało się wam zgarnąć dwa tytuły z rzędu. I o ile ten pierwszy sezon to rzeczywiście był efekt zaskoczenia (waszą, a w sumie Kloppa i jego młodzików grą), tak drugi sezon to tylko i wyłącznie brak konsekwencji i wiary w najważniejszych meczach naszych zawodników, np Robbena. Tak czy inaczej w kolejnym roku pięknie wam pokazaliśmy gdzie jest wasze miejsce, szczególnie trafiając w serce w finale LM.
Siedź pan cicho, licz pieniążki i staraj się konkurować. A poza tym to zamilcz panie Watzke.

Kolejne trzy bramki. Gościu jest niemożliwy w tym sezonie!

"Bayern oczywiście jest wielkim klubem, ale być może nie jest miejscem dla młodych piłkarzy, którzy nie rozmawiają po niemiecku. Renato potrzebuje czasu. Nie ma żadnej presji na nim".
A więc skoro tak, to dlaczego Coman i Tolisso jakoś potrafili się zaadaptować? Aktualnie bardzo szybko do drużyny wkomponowują się również Hernandez i Pavard. A również są młodzi, również zagrali bardzo dobry turniej międzynarodowy oraz także jak biedny Renato są z poza Niemiec i nie potrafią języka. A więc dlaczego jemu nie wyszło? Bo po prostu w swoim kraju był dobrym, choć nie wybitnym młodym zawodnikiem i trafił z życiową formą na duży turniej. To wszystko. Gdy ma się odpowiednią jakość to na początku nawet jak się nie zna języka, udowadnia się swoją przydatność i poziom na boisku. W jego przypadku te dowody można policzyć na palcach jednej ręki...

Nie potrafi godnie przyjąć wysokiej porażki. Słabe zachowanie jak na tak doświadczonego trenera.

@Rafaelo Lepiej niech Coman gra ile wlezie bo znając jego predyspozycje to za chwilę znowu złapie jakąś poważną kontuzję i nie powącha murawy przez kilka miesięcy.

Mhm, ambicje wielkie jak co roku. Szczególnie w zeszłym...

Jak zwykle wymówki, tłumaczenia i nic z tego nie wynika. A sezon ledwo się zaczął i już mamy stracone 4 punkty. Szkoda słów...

Widzę, że na stronie nadal panuje atmosfera - to początek sezonu. I co z tego, że mamy bilans 2-2. Wiecie, kiedyś oczekiwało się od tego klubu po pierwszych 5ciu meczach 5ciu zwycięstw. Dzisiaj każdy zadowala się 8 punktami z 12 możliwych i tłumaczy to na każdy możliwy sposób. Kibice dostosowali się do klubu - brak pazura, ambicji. W zeszłym sezonie to samo. I gdyby żółci tak nie sfrajerzyli to by było po tytule, Kovaca by nie było dawno i może za tym odbyły by się też jakieś konkretne ruchy transferowe, a nie wypożyczanie na podwójnie osłabione skrzydła jakiegoś 30 letniego laika z przeszłością u rywala. A także czekanie na ostatnią chwilę z historycznym transferem aż się gościu wysypie. Może też wtedy sami kibice zaczęliby więcej wymagać od klubu i zawodników. No, ale nic, toć to dopiero 4ty mecz i tylko 2 remisy więc jest dobrze. Oby tak dalej!

Przypomnę się w tej kwestii po raz kolejny - kiedy strona mobilna, a chociaż nawet strona normalna, ale otwierana na smartfonie będzie w ogóle pokazywać sondy i pozwalać w nich głosować?
Często gęsto wszystkie newsy z dieroten.pl czytam na mobilniaku, więc jeśli widzę, że pojawiła się nowa sonda to chcę oddać głos od razu, ale nie jest mi to dane z wyżej wymienionego powodu. Potem zapominam o wzięciu udziału bo kolejnym niestety newralgicznym punktem tych sond jest ich umieszczenie. Oczywiście nikt nie mówi, że ma ona widnieć na środku ekranu (i bardzo duży plus dla moderatorów za przypominanie o sondzie), ale podejrzewam, że znalazłoby się miejsce na przesunięcie jej w wyższe partie strony, tak by zdecydowanie bardziej rzucała się czytelnikom w oczy. Może i przez to ilość oddanych głosów również by się zwiększyła, bo na pewno obecne liczby biorących udział w głosowaniu nieadekwatnie oddają rzeczywisty stan rzeczy czyli liczbę kibiców będących aktywnych na stronie.
Dziękuję z góry jeśli ktoś się tym w końcu zajmie, pozdrawiam :)

UWAGA, DŁUŻSZE! WYPOWIEDŹ TYLKO DLA WYROZUMIAŁYCH :)

Powiem wprost - jak czytam co najmniej połowę tych komentarzy stąd (a połowa jest właśnie relatywnie pozytywnych) to nie wiem sam czy kibicujemy temu samemu klubowi. Już mniej więcej trzy lata temu pojawiały się podniesione głosy o nieuchronnie zbliżającej się wymianie pokoleniowej. Czytając dosadnie - zarząd globalnego superklubu już pod koniec rządów Guardioli w 2016 roku powinien zacząć rozglądać się za ALTERNATYWAMI (liczba mnoga!) na skrzydła, na których nie ma co ukrywać, od dobrych kilku lat opierała się strategia gry zespołu. Przychodzi rok 2019, pan Hoeneß zapowiada szumnie na przełomie lutego/marca, że Bayern ma zaklepane takie transfery, że nie może o nich mówić by nie siać fermentu w obecnym zespole. W międzyczasie zostaje ogłoszony "tylko" transfer Pavarda oraz Hernandeza. Nadciąga początek okienka (nadal w ofensywie nic ciekawego się nie pojawiło) - pan Rummenigge oznajmia okres wytężonej pracy na najbliższe dwa tygodnie po czym ma udać się wraz z dyrektorem sportowym na urlop. Mijają dwa tygodnie kolejnej posuchy a na obronę KHR wypowiada się ponownie UH oznajmiając, że będziemy mieli gotowy i wyśmienity skład na mecz Superpucharu Niemiec. Ww tytuł przegrywamy w praktycznie nieaktualizowanym składzie. Potem plotka goni plotkę na temat niezliczonej liczby potencjalnych graczy mogących zasilić Bayern. Ostatecznie na zasadzie Bayern zasila doświadczony piłkarz przed emeryturą (grający niegdyś u największego wroga ligowego), niemający nic wspólnego z wymianą pokoleniową, szybkością i finezją. Niechciany w Barcelonie piłkarz niemający nic wspólnego ze skrzydłem - Coutinho, również na zasadzie wypożyczenia. Oraz kilku mniej znaczących graczy jak wymuszający transfer na byłym klubie Cuisance zastępujący wymuszającym grę w podstawowym składzie Sanchesie. Jakbym nie był sobą i przeczytałbym takie coś jako kibic Bayernu a tym bardziej kibic innego klubu to po prostu złapałbym się za głowę i zaczął zastanawiać nad sensem istnienia.
Jakim prawem klub pokroju FCB może błagać o transfer niezdecydowanego dzieciaka. Po czym przy niepowodzeniu (ha, i to jak żałosnym i hańbiącym dla naszej polityki transferowej) tego zakupu NIE MIEĆ żadnej alternatywy albo tudzież nie mieć jaj by zakontraktować piłkarzy pokroju Ziyecha, Bergwijna, nie wspominając o J. Felixie i brać jakieś odpady z Interu. Jak ktoś myśli inaczej i uważa obecne okienko za udane oraz przede wszystkim, że zarząd klubu nas nie oszukał to chętnie spotkam się i zobaczę jak nieciekawą twarz ma taki delikwent. Żenada. Okienko tylko ze względu na ZAKUP Hernandeza 2/5. Szkoda gadki...

Było tyle zapowiedzi, tyle ciekawych nazwisk na rynku a tak de facto z powiedzmy no gwiazd i to jeszcze nie w pełni ukształtowanych to kupiliśmy tylko Hernandeza. Po odejściu Robbery NIE KUPILIŚMY ŻADNEGO skrzydłowego. I nie wypisujcie co po niektórzy farmazonów o Perisicu bo to co najwyżej niezłe wzmocnienie na ławkę powinno być. A tym bardziej nie piszcie o nie wypalonym transferze Sané bo gdzie tu profesjonalizm skoro starasz się nakłonić przez koło 2-3 miesiące młodego typka na transfer po czym nagle każdy łapie się za głowę bo o zgrozo gracz ten na chwilę przed niby zaklepanym transferem niepotrzebnie wchodzi w dość mało znaczącym meczu i łapie bardzo znaczącą i poważną kontuzję. Poza tym, haha. Odeszło dwóch najwyższej jakości i klasy piłkarzy i mamy w zamiarze ściągnąć tylko jednego na ich miejsce? Panie Hasan, kończ tą umowę i spływaj stąd szybciej niż dopływ Izary w Alpach. Kahn na twoim miejscu miałby 2 pewne alternatywy i na pewno nie dałby się tak wodzić za nos przez tak długi czas. My kibice zostaliśmy oszukani i nie zmienia tego żaden awaryjny transfer Coutinho, który de facto też jest również tylko na wypożyczeniu jak pożal się Boże Ivan oraz na pewno nie jest skrzydłowym. Okienko oceniam 5,5/10. Czuję się oszukany jako kibic przez zarząd.

Błazen. Było tyle zapowiedzi, tyle ciekawych nazwisk na rynku a tak de facto z powiedzmy no gwiazd i to jeszcze nie w pełni ukształtowanych to kupiliśmy tylko Hernandeza. Po odejściu Robbery NIE KUPILIŚMY ŻADNEGO skrzydłowego. I nie wypisujcie co po niektórzy farmazonów o Perisicu bo to co najwyżej niezłe wzmocnienie na ławkę powinno być. A tym bardziej nie piszcie o nie wypalonym transferze Sané bo gdzie tu profesjonalizm skoro starasz się nakłonić przez koło 2-3 miesiące młodego typka na transfer po czym nagle każdy łapie się za głowę bo o zgrozo gracz ten na chwilę przed niby zaklepanym transferem niepotrzebnie wchodzi w dość mało znaczącym meczu i łapie bardzo znaczącą i poważną kontuzję. Poza tym, haha. Odeszło dwóch najwyższej jakości i klasy piłkarzy i mamy w zamiarze ściągnąć tylko jednego na ich miejsce? Panie Hasan, kończ tą umowę i spływaj stąd szybciej niż dopływ Izary w Alpach. Kahn na twoim miejscu miałby 2 pewne alternatywy i na pewno nie dałby się tak wodzić za nos przez tak długi czas. My kibice zostaliśmy oszukani i nie zmienia tego żaden awaryjny transfer Coutinho, który de facto też jest również tylko na wypożyczeniu jak pożal się Boże Ivan oraz na pewno nie jest skrzydłowy. Auf Wiedersehen und bis niemals mehr!

Liczę, że teraz pocałuje w końcu herb i zmieni swoje nastawienie, że do klubu się nie przywiązuje. Wtedy to będzie idealnie. Życzę mu tej Ligi Mistrzów jak nikomu innemu z drużyny. Zasłużył na nią swoją lojalnością i wynikami. Piękna informacja :)

Powiem wam, że jak czytam niektóre komentarze to składam się ze śmiechu, naprawdę :D I nie z żenady tylko z tego jak śmiesznie niektórzy z Was to opisują, hahaha. Made my day!

@Moe Szkoda, szkoda. Czytanie nie boli a głupot nie napisałem. Spam to też nie jest ;)

KOPIUJĘ DRUGI RAZ MOJĄ WYPOWIEDŹ. ODNIEŚCIE SIĘ PROSZĘ! JESTEM CIEKAWY WASZEJ OPINII :)

Heh i wyszło na moje. Choć wolałbym nie to jednak pozostanie mi chociaż satysfakcja. Jestem ciekawy ilu z tu obecnych nadal będzie bronić kłamiącego prosto w oczy od pół roku zarządu? Kalle zamiast nazwiska Rummenigge powinien mieć Ruhenigge skoro taki spokojny jest o wszystko. To zakrawa na żenadę. Najpierw Ulrich i jego "zaklepane" transfery ogłoszone w marcu, potem gdy termin zapowiedziany przez Ulisia zbliżał się nieubłaganie, wyskoczył Karl ze swoim dwutygodniowym okresem ciężkiej, wytężonej pracy przed urlopem. Następnie gdy z jego wypowiedzi nic nie wyszło zatuszował go Uli obiecując gotowy i mocny skład na superpuchar. A teraz haha, teraz może lepiej już nic ani nikogo nie komentować. Najbardziej szkoda mi kolegów, fanów, którzy wierzyli i nadal wierzą w jakieś zajebiste transfery w ofensywie i smykałkę do interesów pana Hoeneßa. Jesteśmy udupieni. I żaden Ziyech, którzy jest wolniejszą kopią Mahreza, Bergwijn, Oyarzabal czy tymbardziej wiecznie kontuzjowany i skupiony na golfie Bale temu nie może zapobiec. Miały być gwiazdy, transfery, nie ma nic. I nie pier****** głupot, że mamy miesiąc (i to niecały) bo najlepsze i najciekawsze nazwiska z rynku już poszły. A Anglicy posiadając taki potencjał ligowy i finansowy nie muszą i nie będą sprzedawać nikogo mając zamknięte okienko i możliwość na sprowadzenie kogoś w zastępstwo. Kiedy Wy się obudzicie? Trąbię o tym od czerwca, że coś jest nie tak, że zawsze mieliśmy większość transferów klepniętych zanim zaczęły się jakiekolwiek treningi, a że teraz coś się dzieje niekoniecznie dobrego. To słyszałem tylko z każdej strony, że pieniądz lubi ciszę, że zarząd wie co robi, że to, że tamto - TAKIEGO WAŁA! Nic nie jest dobrze skoro przy potencjalnym transferze Sané nie potrafimy ogłosić innych niezbędnych zakupów. Dlaczego? Może ktoś mądry to wytłumaczy? :) No właśnie, nie wytłumaczy nikt. Oprócz kolejnych tekstów w stylu, że to pójdzie efekt domina po Sané itd. Pytanie po co? Szkoda gadać. Cieszę się tylko, że moja teoria, która zaczęła rodzić się w maju a utwierdziła się w czerwcu jest na wierzchu... Miłej wiary w zarząd Panowie i szczególnie tego nieudacznika Brazzo, że który nadaje się tylko do tarcia chrzanu, pchania karuzeli i trzepania worków po cemencie. Ten gość jest nieporównywalnie słabszy niż Nerlinger. Jedyne co robi lepiej niż tamten to uśmiecha w telewizji i leje wodę w wywiadach. Chciałbym widzieć miny Neuera i Lewego po tej informacji z Sané...

Heh i wyszło na moje. Choć wolałbym nie to jednak pozostanie mi satysfakcja. Jestem ciekawy ilu z tu obecnych nadal będzie bronić kłamiącego prosto w oczy od pół roku zarządu? Kalle zamiast nazwiska Rummenigge powinien mieć Ruhenigge skoro taki spokojny jest o wszystko. To zakrawa na żenadę. Najpierw Ulrich i jego "zaklepane" transfery ogłoszone w marcu, potem gdy termin zapowiedziany przez Ulisia zbliżał się nieubłaganie wyskoczył Karl ze swoim dwutygodniowym okresem ciężkiej, że wytężonej pracy przed urlopem. Potem gdy z jego wypowiedzi wyszło nic zatuszował go Uli obiecując gotowy i mocny skład na superpuchar. Teraz haha, ich teraz może lepiej już nie komentować. Najbardziej szkoda mi kolegów, którzy wierzyli i nadal wierzą w jakieś zajebiste transfery w ofensywie i smykałkę do interesów Pana Hoeneßa. Jesteśmy udupieni. I żaden Ziyech, którzy jest wolniejszą kopią Mahreza temu nie może zapobiec. Miały być gwiazdy, transfery, nie ma nic. I nie pier****** głupot, że mamy miesiąc bo najlepsze I najciekawsze nazwiska z rynku już poszły. A Anglicy mając taki potencjał ligowy i finansowy nie będę sprzedawać nikogo mając zamknięte okienko i możliwość na sprowadzenie kogoś w zastępstwo. Kiedy Wy się obudzicie? Trąbię o tym od czerwca, że coś jest nie tak, że zawsze mieliśmy większość transferów klepniętych zanim zaczęły się jakiekolwiek treningi. A teraz coś się dzieje niekoniecznie dobrego. To słyszałem tylko z każdej strony, że pieniądz lubi ciszę, że zarząd wie co robi, że to, że tamto - TAKIEGO WAŁA! Nic nie jest dobrze skoro bawst przy potencjalnym transferze Sané nie potrafimy ogłosić innych niezbędnych transferów. Dlaczego? Może ktoś mądry to wytłumaczy? :) No właśnie, nie wytłumaczy nikt oprócz kolejnych tekstów piosenek w stylu, że to pójdzie efekt domina po Sané itd. Pytanie po co? Szkoda gadać. Cieszę się tylko, że moja teoria, która zaczęła rodzić się w maju a utwierdziła się w czerwcu jest na wierzchu... Miłej wiary w zarząd Panowie i szczególnie tego nieudacznika Brazzo, że który nadaje się tylko do tarcia chrzanu, pchania karuzeli i trzepania worków po cemencie. Ten gość jest nieporównywalnie słabszy niż Nerlinger. Jedyne co robi lepiej niż tamten to uśmiecha w telewizji i leje wodę w wywiadach. Chciałbym widzieć miny Neuera i Lewego po tej informacji z Sané...

Drugi??? Haha, chyba oboje. Przecież my nawet tego pierwszego nie mamy. Sané nie przejdzie na 99%. Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa zarządu na każdym kroku...

@Apollo10 Dlatego spoko no, mamy czas. Kontuzja Gnabry'ego to wypadek przy pracy. Serge z Kingsley'em to piłkarze, którzy bardzo rzadko miewają kontuzje więc można na nich polegać przez 95% sezonu. Czekajmy nadal na transfer tak jak od dwóch miesięcy :)

@ares079 Heh jesteś kolego fantastycznym przykładem tego o czym niedawno wspomniałem. Czyli o tym, że w przypadku wygranej większość będzie mówiła, że zarząd dobrze postępuje robiąc transfery na ostatnią chwilę bez możliwości zgrania i zaaklimatyzowania potencjalnych nowych graczy lub gracza bo i tak wygrywamy z Dortmundem. Tak czy siak panowałoby ogólnie zadowolenie. Jednak tak w przypadku porażki nie jestem zdziwiony reakcją ponieważ dzieje się to co podejrzewałem czyli deprecynacja Superpucharu i ogólne wspieranie zarządu w ich ruchach i polityce. Szkoda słów. Dortmund dostał nagrodę za odpowiednio szybkie ruchy transferowe (nawet gdy ci kupieni nie zagrali), a my nadal w większości twierdzimy, że wszystko jest okej, przyjdzie Sané zbawca i jeb** Superpuchar. Dziękuję za takich współfanów.

Najlepiej udawać, że deszcz pada gdy plują ci w twarz...

Ma przejść test i wtedy będzie można określić czy będzie mógł zagrać w Superpucharze, ale jego występ w jutrzejszym finale z "Totkami" jest wykluczony. Kovac powiedział za to, że to nic poważnego i zmiana była tylko środkiem zapobiegawczym. Tak czy inaczej widać jak na dłoni, że nie ma skrzydeł. Coman jest jeszcze bardziej kruchy i kontuzjogenny niż Gnabry. Także skrzydeł potrzeba nam na już, na wczoraj nawet a zamiast tego KRH tonuje nastrój i optymistyczne wypowiedzi trenera co do kwestii transferu Sane. Będzie tak, że nie przejdzie przez tą swoją babę i wtedy będą dopiero cyrki. Nie dość, że cały piłkarski świat będzie się z nas śmiał, że czekaliśmy tak długo na odmowę piłkarza to i będziemy w pośpiechu szukać jakichś półśrodków w postaci innych piłkarzy. Szkoda gadki, naprawdę. Jak to się nie skończy i kto do nas nie przyjdzie, to i tak tego okienka na pewno nie będzie można nazwać dla nas pomyślnym czy fantastycznym. To podchodzi już pod kompromitację nawet...

Hahaha, i tak w koło Macieju. Koniec końców cała ta szopka zakończy się tak, że młodzian powie, że ma ambicje i chce powalczyć o swoje w City, ale gdyby mu nie wyszło to na przyszły sezon jest otwarty na propozycje z Monachium (I nie tylko) :D Swoją drogą naprawdę nie przypominam sobie by jakikolwiek zawodnik tak sobie z nami pogrywał, I żebyśmy my sami tak się prosili o podpis i czekali grzecznie na decyzję piłkarza. Jest zawodnik warty niemałych pieniędzy, na pewno z nieprzeciętnymi umiejętnościami, ale na litość boską co on takiego osiągnął by pozwalać sobie na takie zagrywki? Rozumiem gdyby to był Ronaldo, Messi czy jakikolwiek inny piłkarz ze ścisłej czołówki mogący pochwalić się galaktycznymi statystykami, mnóstwem trofeów itd. Ale tu? Heh, jak dla mnie to zachodzi zbyt daleko, i już dawno ktoś jak nie wszyscy z zarządu powinni uderzyć ręką w stół i dać jakieś ultimatum lub zrezygnować z zawodnika. Z nami się tak nigdy nie grało, i tak powinno pozostać. Nie wspomnę o reszcie transferów gdzie przy Roce bijemy się o to by nie wpłacić jak na ten wiek gracza dość niską klauzulę. Za Tolisso żal nie było a tu już jest, szkoda gadać. Ja już nie czekam na nic. Naprawdę zwisa mi kto dojdzie a kto nie. Może ten skład pociągnie znowu a może się Borussia po nas przejedzie. Nie wiem, nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć i co to w ogóle ma znaczyć. Jednak takie zagrania jak w tym okienku to zdecydowanie negatywa zmiana bo zawsze słynnęliśmy z tego, że 85% kadry była gotowa zaraz na początku okienka i tylko pod koniec robiliśmy jakiś fajny transfer last minute. Teraz, heh.. Może już nic nie powiem.

Uli, co Ty do ch**a wafla znowu pleciesz? Najpierw gadasz wszem i wobec na przełomie lutego i marca, że mamy zaklepanych super zawodników, tylko nie możesz powiedzieć kogo, ze względu na atmosferę w szatni i szacunek do piłkarzy. Potem gdy inne drużyny robią już polowania, ty siedzisz cicho, a na koniec uznajesz, że kadra musi być kompletna na początek sierpnia a nie w lipcu. Ciekawe tylko jak chcesz zintegrować te niby nowe nabytki z resztą drużyny? Bo owszem - Hernandez, Pavard i Arp mają na to czas, ale reszta? Wiadomo, że każdy robi zakupy do końca, ale po prostu przestań już pier***** od rzeczy, bo jeszcze do niedawna byliśmy znani i wychwalani z tego, że u nas wszystko zaplanowane jest na długo, długo przed i kadra jest kompletna w 95% zanim się na dobrze okienko rozpoczęło. Bardzo słaby blef z twojej strony w tym lutym. Do tego gubisz się sam w swoich wypowiedziach i raz mówisz tak, następnym razem inaczej. Naprawdę szacunek masz u nas wielki, ale odejdź starcze, odejdź i daj pracować młodszym lub chociaż bardziej konkretnym ludziom jak Kalle. Przestań mieszać i odpoczywaj na emeryturze.

@josh1982 A jakie to inne plany transferowe mamy? Uli poleciał w lutym z ładnym blefem bo żadnych zaklepanych transferów nadal nie widać. Sane zostanie w MC, Rodrigo już pewne, że tam pójdzie, Felix do Atletico. Mam nieodparte wrażenie, że u wielu piłkarzy spadliśmy mocno w rankingu atrakcyjności klubów. Niestety zarząd nadal uważa, że byle tylko pokażą piłkarzowi kontrakt z sygnaturą Bayernu, i z miejsca każdy pójdzie do Monachium jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Niestety te czasy się skończyły, ale Uli i jego marionetka Brazzo tego nie widzą, lub raczej nie chcą widzieć i trwają w swoim własnym przekonaniu. Kalle miałby zdecydowanie inne podejście, ale co on biedny sam może... Szkoda Bayernu, naprawdę.

@Den99koe Ale kolego zrozum, że mimo iż jesteśmy nadal czołowym klubem w Europie, to wśród piłkarzy nie jesteśmy już wyborem TOP 3 jak to miało miejsce jeszcze 5 lat temu. Inne kluby oferują wyższe kontrakty, wyższe odstępne za podpisanie umowy, i niestety choć to przykro brzmi, ale także wyższe ambicje. Każdy szanujący się piłkarz wie, że u sterów Bayernu jest nadal archaiczny Uli, i modernistyczny, ale jednak nie mający ostatecznego głosu Kalle. Dopóki ten pierwszy nie odejdzie, a Kahn nie zostanie dopuszczony do głosu to ciężko będzie zmodernizować politykę transferową. Harvetz jeśli będzie miał życzenie to poczeka na Bayern, a jeśli nie to po prostu chętnie przyjrzy się innym ofertom z tak samo zdecydowanych na jego zakup klubów i tyleśmy go widzieli. Hoeneß to człowiek blef. Byłby dobrym graczem w pokera, w którym to krótkotrwałe kłamstwo, gra na emocjach robi różnicę. Jednak na dłuższy dystans nie przynosi to żadnych pozytywnych rezultatów. Czyli - gdzie te obiecane, zaklepane na przełomie lutego i marca transfery? Ulrich, no gdzie? I obojętnie czy już przyjdzie Sané czy nie, chłop (Uli) jest po prostu skompromitowany

Zostało tylko odliczać - 2 miesiące bez 3 dni, 58 dób. Kto nie był niech nie zwleka z podjęciem decyzji! Nie ma lepszych i bardziej zorganizowanych zlotów w Polsce. Pozycja obowiązkowa w kalendarzu dla każdego kibica Bayernu. Tym bardziej dla tych, którzy nie mieli dotychczas możliwości, okazji spotkać się z ludźmi o takiej samej pasji...
Stern des Südens zaprasza!

Może mi ktoś wytłumaczy jedno. Jakiś kwartał lub dłużej temu Uli buńczucznie zapowiadał jakich to transferów nie mamy zapewnionych. Jest miesiąc po skończeniu ligi i choć oficjalnie okienko transferowe nie zostało jeszcze otwarte to większość klubów, m.in. Bayern potwierdziło transfery. I o ile taki Real Madryt w tym czasie zakupił m. in. Hazarda i Jovica, którzy mają wzmocnić dość słabą (w zeszłym sezonie) siłę rażenia z przodu, tak my potwierdzamy jedynie przejęcie już dawno wykupionego Arpa, tak samo Pavarda i jedynie z nowinek to Hernandez, ale nie oszukujmy się - nawet kupa kasy, ale jednak za obrońcę nie rozpala tak zmysłów jak transfery zawodników ofensywnych. Szczególnie gdy od dawna jest wiadome, którzy zawodnicy pożegnają się z klubem po sezonie. Ja się teraz pytam - gdzie te niby wielkie, obiecane, zaklepane transfery - "Gdybyście tylko wiedzieli kogo sobie zapewniliśmy od przyszłego sezonu... Jednak nie mogę tego powiedzieć, bo obecni zawodnicy mogliby się poczuć urażeni". No gdzie? Barca zaraz potwierdzi Griezmanna, Liverpool Pepe, a my co? Naprawdę myślą, że jednym Sané o ile w ogóle ten transfer dojdzie do skutku zwojują LM, BL i PN? I to i tak nie jest żaden zaklepany transfer swoją drogą bo sposobność na jego kupno pojawiła się całkiem niedawno. Także no szkoda słów, naprawdę...

@Marton Nie wiem kto. Ja napisałem, że tam może zagrać Tolisso, Thiago, Javi a i Kimmich domaga się gry w tej strefie. James może grać tylko i wyłącznie na 10 najlepiej przy ustawieniu 4-2-1-3. Na skrzydło za wolny, na ŚP zbyt delikatny i nie mający atrybutów defensywnych. O Sanchesie nie wspominam bo ten gość grywa u nas kilka meczy w sezonie.

@Marton No jeszcze lepsze. Od kiedy Tolisso czy Sanches to ŚPO? To są typowo środkowi pomocnicy mogący grać od biedy z przodu. Qke jedynymi typowo ofensywnymi pomocnikami jest Müller i James, na chama Thiago też się tam odnajdzie.

Z jednej strony miło się czyta co chwilę nowe doniesienia o potencjalnych zainteresowaniach klubu, transferach itd. Jednak z drugiej o ile ściągnięcie co najmniej jednego skrzydłowego, a najlepiej dwóch to najważniejszy cel i niepodważalny fundament na najbliższe okienko transferowe, tak zastanawiam się ciągle co z tym środkiem pola? Przecież jest Thiago, Goretzka i nadal mający jakość Javi. Po całosezonowej absencji wraca Tolisso a i Kimmich nieraz podkreślał, że jego celem jest gra w środku pola, nie na bocznej obronie. W dodatku za rok (lub może nawet i teraz) ma przyjść Havertz, i nie wyobrażam sobie, że też miałby nam uciec sprzed nosa jak kiedyś de Bruyne lub właśnie Sané. Więc już nie wchodząc w szczegóły typu kto, gdzie dokładnie będzie grał. Ja nie widzę po prostu miejsca na dwóch zawodników za takie pieniądze o podobnej charakterystyce. Chyba, że nie mam wizji trenerskiej lub jakiejś finezji, nie wiem...

@RedMistrzuPL Niestety racja, ale z drugiej strony to nie jest w porządku i uważam wręcz za przykre, że firma będąca akcjonariuszem, właścicielem części klubu kładzie większe pieniądze na inne kluby niż swój. Rozwój - rozwojem, marketing - marketingiem, ale szacunek - szacunkiem. Nie powinno się s*ać do własnego gniazda. A teraz Real dostanie oczywiście jeszcze lepszy Angebot niż MU. Choć swoją drogą czasem się zastanawiam czy aby przypadkiem Bayern nie dostaje od Adidasa jakiejś kasy pod stołem tytułem właśnie wyrównania tych oficjalnych kontraktów dla klubów sponsorowanych. Przecież to aż niemożliwe, że Uli dałby sobie na tym polu (w sensie ekonomicznym) tak w kaszę dmuchać.
Ale wracając jeszcze do Twojego pytania - w dzisiejszych czasach szczególnie wybrałbym ofertę wyższą, korzystniejszą. Ja tylko po prostu jestem ciekawy jak to rzeczywiście wygląda od strony kuluarów. Kto ile oferuje, na jakich warunkach itd... BMW jest matką Monachium i Bawarii, i głównie w tym kontekście tak chętnie widziałbym ich w roli nowego sponsora, współwłaściciela. Prywatne gusta i animozje oczywiście też odgrywają pewną rolę. Jednak choć tak czy inaczej w obecnej sytuacji to może zabrzmi dość trywialnie, to od zawsze uważałem, że Bayern powinien być wizytówką BMW, a BMW powinno być wizytówką Bayernu :)

@gorszcz Oj panie. Chyba masz mnie za kogoś co najmniej niepoważnego, skoro uważasz, że wypowiadałbym się na temat, na który nie miałbym zbyt wielkiego pojęcia. Ale mniejsza...
Tak więc po pierwsze - tak, wiem że Audi jest "bawarskie" lecz niestety marka nie wywodzi się bezpośrednio z Monachium jak to ma miejsce w przypadku FCB i BMW, a z Ingolstadtu ;) Natomiast po drugie i co najważniejsze - Audi zarabia jako marka, ale nie zarabia na siebie bezpośrednio jako firma ponieważ jest częścią koncernu Volkswagena, który to posiada mnóstwo innych marek samochodowych, jednak jak zapewne dobrze wiesz nie jest to zakład bawarski a dolnosaksoński.
Nie mam zamiaru wchodzić w szczegóły bo jak ktoś potrzebuje wykładu an tematy historii motoryzacji, to może skorzystać z internetu to nie boli. Ja akurat nie muszę. Napisałem tylko (wydaje mi się, że całkiem poprawnie i logicznie), że chciałbym żeby ta transakcja z "beemą" przebiegła pomyślnie. Wyraziłem zdanie i liczyłem na jakieś konkrety, ciekawą dyskusję. Może ktoś czytał jeszcze jakieś inne pogłoski na ten temat. Ot i tyle. Nie pisałem tego po to żeby udowadniać posiadaczowi Passata albo A4 z końcówki XX wieku, że to jest lepsze a to gorsze. Ale jak już zacząłeś, to powiem ci chociaż, że te rozciągające się rozrządy chociaż są na łańcuchu i a nie na średniowiecznych paskach od spodni ;) Mam nadzieję, że kiedyś będziemy mieli okazję się spotkać na zlocie i powymieniać poglądy na tego typu tematy :) Pozdrawiam.

@RedMistrzuPL
Zależy dla kogo ważne. Napisałem swoje zdanie, podkreślając na czym mi zależy. Nie mówię, że każdy ma tak myśleć. A co do rozpoznawalności marki to dyskusję możemy już zakończyć bo by się tu niepotrzebna debata zrobiła skoro twierdzisz, że BMW i Audi razem wzięte nie są tak rozpoznawalne jak tamte dwie marki. Poza tym to kompletnie dwa różne sektory - motoryzacja i szeroko pojętą elektronika. I nie znam szczerze mówiąc żadnej osoby z cywylizowanego środowiska, która nie wiedziałaby co to jest BMW lub Audi :)

Jeśli sprawa wygląda tak jak przedstawia to Bild (choć powszechnie wiadomo, że z wiarygodnością tego dziennika bywa bardzo różnie, z tendencją na niekorzyść), to wydaje mi się, że sprawa niekoniecznie musi być zakończona. Według mnie bezsensu jest przyjmowanie oferty, która jest niższa niż konkurencyjna. Dodatkowo przy wyborze propozycji BMW poza samymi finansami, zyskalibyśmy zdecydowanie bardzo dużo marketingowo - globalna marka z tego samego miasta jednoczy siły z jedną z największych firm piłkarskich na świecie. Poza tym uważam, że skoro ma to być jedno z pierwszych, kluczowych zadań Kahna w jego nowej roli, to Tytan nie odpuści tak łatwo i będzie dążył do tego by sprostać temu pierwszemu poważnemu wyzwaniu, doprowadzić finalnie ten "deal" do skutku i dzięki temu zbudować sobie pierwszy solidny fundament pod nową pozycję w klubie. Jednak z drugiej strony jeśli jest tak jak podało inne źródło, czyli że to Audi zaproponowało lepsze warunki niż BMW (podobno 1mld €) to nie będzie nic nadzwyczajnego w tym, jeżeli to właśnie oferta dotychczasowego partnera zostanie ostatecznie przyjęta i współpraca będzie kontynuowana. Choć osobiście życzyłbym sobie i klubowi by to właśnie BMW, zostało nowym udziałowcem oraz sponsorem technicznym Naszego klubu, to niestety ostatnie doniesienia nie napawają mnie optymizmem. Jednak póki nie ma żadnego oficjalnego stanowiska Naszego klubu w tej sprawie to pozostaje mi trwać w nadziei, że dopóki piłka w grze to wszystko jest możliwe, i że słynny Olli przyczyni się do tego, iż to "Bawarska Fabryka Silników" zawiąże współpracę z najjaśniejszą Gwiazdą Południa.

@josh1982 Sammer już jedną przygodę u nas przeżył i odszedł nagle w dość tajemniczych i nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. Poza tym co by nie było to człowiek z żółtym sercem, człowiek BVB. Effenberg natomiast jest zdecydowanie zbyt kontrowersyjną postacią by dawać mu władzę w takim interesie jakim obecnie jest Bayern. Poza tym jak dla mnie nie ma on smykałki biznesowo-ekonomicznej i nie jest odpowiednim człowiekiem do na to stanowisko. Prędzej Lothar, ale on lubuje się raczej w krytykowaniu niż wyciąganiu pozytywnych wniosków. Gracz wielki, ale sytuacja podobna jak ze Stefanem. Basler, hmm? Czy ja wiem czy to piłkarz na tyle zasłużony u nas w klubie by piastować tak ważne stanowisko - nie wydaje mi się. Pomijając brak bycia Bawarczykiem grał u nas ledwo 3 lata i nie zdobył niczego wielkiego wraz z zespołem (oprócz gola w i tak przegranym finale LM) ani też nie był sam w sobie nigdy zawodnikiem jakoś bardzo wyróżniającym się na tle reszty. Zdecydowanie nie ten poziom i nie ta postać by być prezydentem Bayernu.

@karl1985 no nie musi, ale masz kogoś innego, sensownego na myśli? Bo ja nie mam chyba innych propozycji póki co...

Ciekawe kogo ma na oku. Mam nadzieję, że nie Hasana bo i takie plotki już chodziły. To musi być ktoś kto dla klubu przysłużył się na przestrzeni koło 10 lat i wyróżniał postawą, charakterem i osiągnięciami. Takim kimś jest właśnie Kahn, ale skoro on ma zastąpić Kalle to ja na miejsce Ulego widzę na ten moment tylko dwóch ludzi, a i tak podejrzewam, że nie chodzi o nich lub jeśli nawet to nie obejmą tego stanowiska teraz ze względu na swój stosunkowo młody wiek - mam na myśli Lahma i Schweini'ego...

Tylko niech potwierdzą i jedno z moich życzeń transferowych się spełni

Sam nie wiem który lepszy - Hernandez czy De Light...

Myślę, że bardziej niż problemem z ich defensywą powinniśmy zająć się naszą obroną i tym, jak zniwelować atuty ich ofensywy, nie popełniać głupich błędów i nie opuszczać co w tym sezonie ma niestety miejsce niezwykle często...

Z jednej strony nie dziwię się gościowi bo ostatnio nie grał w ogóle w porównaniu do np zeszłego sezonu. A po drugie ponoć będzie zarabiał tyle ile Lewy u nas czyli koło 15mln€ więc jak na gracza tej klasy to kupa pieniędzy. Zapewniona spokojna przyszłość. Pogra 2 lata, może wróci jeszcze na 2, 3 sezony do BL i skończy karierę. Z drugiej jednak strony przychodząc do nas ponownie, wiedział na co się pisze i jaką rolę będzie odgrywał. I choć ambicje ma na pewno niemałe, to jednak nie powinien być sfrustrowany liczbą granych minut. Normalnie mógłby doczekać chociaż do końca sezonu. Tym bardziej, że różnie bywa a znając nasze świńskie szczęście do przeróżnych kontuzji przed ważnymi meczami (odpukać i splunąć 3x za siebie), to dobrze byłoby mieć w obwodzie jakąś typową 9tkę. Do tego przede wszystkim waleczną i oddaną klubowi. Po sezonie dojdzie kilku piłkarzy, a szatnia ma być przewietrzona, odmłodzona i uzupełniona. Jednak trzeba też mieć świadomość (i taką miał na pewno Sandro), że w lecie mógłby się po niego już nie zgłosić nikt, a na pewno nikt z taką ofertą. Szczególnie przy jego niezbyt częstych okazjach do gry a co za tym idzie pokazania swoich możliwości. Z punktu widzenia Sandro sercem pewnie chciałby zostać, ale rozum słusznie podpowiedział co będzie w tym momencie dla niego lepszym wyborem, może nie tyle sportowo (ze względu na poziom tamtych rozgrywek) co na pewno ekonomicznie. Czy to dobre rozwiązanie dla drużyny? To się okaże w trakcie sezonu. Być może dzięki temu będzie więcej okazji dla zaprezentowania się młodszych zawodników na skrzydle i w ataku. Ale nigdy nie wiadomo. A dla Nas, kibiców pozostaje tylko godnie i miło wspominać napastnika, który mimo swoich nie do końca wymarzonych przygód z Bayernem zawsze okazywał nam najwyższy szacunek i przywiązanie. W końcu to typowy Bawarczyk. Póki co powodzenia Sandro i być może do kolejnego zobaczenia!

Niepotrzebnie tylko narobił nadziei...

Szczerze mówiąc - po tylu latach niezmiennie bardzo dobrej gry, posiadania statusu gwiazdy, bycia liderem i kapitanem reprezentacji to ta nominacja należy się mu jak psu kość. Oczywiście bywały różne zamieszania itd, ale koniec końców jest nadal u nas i nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu a już na pewno nie na długi czas tak jak wielu innych.

Wydaje mi się, że tu nie chodzi do końca tylko o aspekt wzmacniania podwórkowego rywala, ale także o.. pieniądze. Co by nie mówić BVB posiada w klubie kilku facetów z głową na karku i właśnie ci panowie wyczaili, że przy obecnym trendzie transferowym znajdzie się wiele klubów za granicą, które są gotowe zapłacić za ich graczy ciekawe sumy. Natomiast my, Bayern wykorzystuje tylko okazje by zapłacić jak najmniej. Tu niska klauzula, tam koniec kontraktu. A tak to proszę: niesforny Dembélé - 115 mln €; siedzący na ławce Pulisic i kontrowersyjny Aubameyang za 64 mln €. Następnie Mkhitaryan za 42 choć po tamtym sezonie dzisiaj odszedłby za koło 70 mln. I dopiero potem nasz "złoty chłopiec" Götze za ledwie 38 mln €.
Także moi Panowie, chcąc nie chcąc żółci doszli do wniosku, że znajdą się naiwniacy mogący tudzież chcący zapłacić grube sianko za fakt faktem nie byle jakich piłkarzy bez względu na obecną sytuację i zachowanie. My natomiast z tego co pamiętam zrobiliśmy dobry interes tylko raz - sprzedając przeciętnego Hargreaves'a do MU za naprawdę duże jak na tamte czasy pieniądze. Swoją drogą Sir Alex Ferguson przyznał, że Owen był jego najbardziej nietrafionym i przepłaconym transferem w karierze :D

Tak jest, przyłączam się do protestu. Süle został sklasyfikowany zdecydowanie za nisko. Nim otworzyłem ranking a tylko przeczytałem tytuł pomyślałem, że Niklas jako jakby nie patrzeć nasz najbardziej stabilny obrońca w minionej rundzie znajdzie się spokojnie w Top 5. Przecież za stratę tylu goli jest winna co najmniej połowa drużyny i zdecydowanie nie powinno się to odbijać na tym piłkarzu. Najmniej prawidłowa ocena...

Super wywiad. Fajnie się czyta to co ma się mniej więcej na myśli (w zdecydowanie wulgarniejszej i niekulturalnej formie), i zdaje sobie sprawę, że albo coś się zmieni od zaraz albo to będzie tak słaby sezon jakiego w Monachium nie było od kilkunastu, kilkudziesięciu lat. Brawo panie Wilkowicz.

Bez języka Zidane będzie miał bardzo, bardzo ciężko u nas. Ale kto wie? Być może już niedługo rozpocznie naukę jak kiedyś Guardiola...

Nie to, że ci potencjalni gracze są słabi czy przeciętni, ale nie ukrywajmy - żaden z nich nie jest gwiazdą z TOPu, nikt. Czy naprawdę nie możemy sprowadzić jednego gracza pokroju Griezmann'a, Hazard'a czy Sane?

Jak niby transfer jednego defensywnego i co najwyżej dobrego piłkarza miałby wpłynąć na prezentowany wtedy styl (choć obecny jest chyba nawet gorszy), wyniki (te aktualnie są także podobne lub nawet słabsze) i przede wszystkim pozycję trenera w drużynie (która również jest na zbliżonej pozycji Jak wtedy), szczególnie wśród zbuntowanych (podobno) przeciw niemu piłkarzy. To musiało się tak skończyć i żaden Koulibaly by tego nie zmienił...

Panie Kovač. Przechodząc do tak medialnego i specyficznego klubu jak Bayern powinien być pan na "dzień dobry" nastawiony na wszelkie możliwe sposoby wychwalania i krytykowania przez mediów, kibiców i środowisko piłkarskie. Tym bardziej teraz gdy drużyna nadal nie gra tak skutecznie i składnie jak powinna, nie wspominając już o stylu w jakim to robią. Poza tym w Bayernie nawet gdy jest dobrze to znajdą się osoby, które będą szukać dziury w całym. Głowa do góry i szykować się na wojnę z BVB bo przy ich obecnej formie to może (choć naturalnie nie musi) skończyć się laniem jakim dostaliśmy od Mönchengladbach lub jakie wczoraj zebrało Atletico. Super Bayern!!!

Raczej nie zwolnią, bo tak to nie robiliby dwóch osobnych konferencji dla trenera i dla zarządu o różnych godzinach. Poza tym gdyby mieli go zwolnić to raczej zrobiliby to przed przerwą reprezentacyjną. No chyba, że Niko chce się podać sam do dymisji, ale w to wątpię bo to bałkański charakter więc tak łatwo się nie podda. Umowa sponsorska, hmm? Z jednej strony miałoby to sens ponieważ jeśli jak sugerują plotki mamy nawiązać partnerstwo z BMW to będzie to istotna zmiana w dotychczasowej strukturze ekonomicznej klubu bo jak wiadomo oprócz samego partnerstwa technicznego w postaci samochodów, Audi ma też jakiś procent akcji (bodajże 8%), więc byłaby to o wiele większa zmiana niż normalnie. Z drugiej jednak strony Bayern ma zazwyczaj ogłaszać nowych partnerów poprzez internet a nie zwoływać z tego powodu nadzwyczajne konferencje. Jestem naprawdę bardzo ciekawy co to się jutro wydarzy...

Jak myślicie? Zmiana dyrektora sportowego? Ogłoszenie końca ery któregoś z bossów? A może najzwyklejsza próba wyjaśnienia obecnej sytuacji w klubie tudzież formy zawodników i nakreślenie wytycznych na najbliższy okres? Ciekawe, ciekawe...

Heh, i mówi to ten, który sam był w czasach FC Hollywood jednym z głównym aferzystów i rozstawiał kiedyś dziennikarzy po kątach. Hipokryzja totalna Lothar...

Edytowano : 2018-10-09 15:00:23

głównych*

Dość tak oO Klasa Sanches!

Coś pięknego, oby, oby...

Klasyka gatunku - kluby uczą się na błędach w zarządzaniu, planowaniu kadrą, Bayern od kilku lat nie... Faul na Rafinhii był niebezpieczny i głupi, ale szczerze mówiąc to wcale nie głupszy od naszej tegorocznej (w sumie nie tylko) polityki transferowej, dzięki której nie kupiliśmy większej liczby zawodników, a dwóch już wypadło na kilka tygodni, ups przepraszam - miesięcy. Niech dojdzie jeszcze dwóch i będziemy 3/4 sezonu nadeksploatować stałą 15stkę graczy a gdy przyjdą coroczne momenty, tygodnie prawdy (kwiecień-maj) to jak zwykle nie będzie grać kim świeżym bo paru graczy będzie do końca sezonu leżeć w szpitalu, a inni nie będą mieć formy, tudzież będą zajechani sezonem. Dzięki Prezesie raz jeszcze. Mia san Mia :)

Owszem prezesie, faul na Rafinhii był niebezpieczny i głupi, ale szczerze mówiąc to wcale nie głupszy od naszej tegorocznej polityki transferowej, dzięki której nie kupiliśmy większej liczby zawodników, a dwóch już wypadło na kilka tygodni, ups przepraszam - miesięcy. Niech dojdzie jeszcze dwóch i będziemy 3/4 sezonu nadeksploatować stałą 15stkę graczy a gdy przyjdą coroczne momenty tygodnie prawdy (kwiecień-maj) to jak zwykle nie będzie grać kim świeżym bo paru będzie do końca sezonu leżeć w szpitalu, a inni nie będą mieć formy, tudzież będą zajechani sezonem. Dzięki Prezesie raz jeszcze. Mia san Mia :)

Takie wypowiedzi co do LM czytam co rok w początkowej fazie sezonu do czasów Guardioli. Niestety na nic się to zdaje, skoro co roku praktycznie odpadamy w tej samej fazie, przez te same błędy z których nie wyciągamy wniosków. Mam tu na myśli plagę kontuzji i absencję kluczowych graczy w szczytowym momencie sezonu. Do tego dochodzą błędy własne, znów odpadamy i znów karuzela kręci się od nowa a zarząd zamiast wyciągać wnioski to karmi nas po raz kolejny tą znaną, nudną i niesmaczną kiełbasą początkowo-sezonową...

Edytowano : 2018-09-12 22:56:17

Takie wypowiedzi co do LM czytam co roku w początkowej fazie sezonu od czasów Guardioli. Niestety na nic się to zdaje, skoro co sezon praktycznie odpadamy w tej samej fazie rozgrywek, przez te same błędy z których nie wyciągamy wniosków. Mam tu na myśli plagę kontuzji i absencję kluczowych graczy w szczytowym momencie sezonu. Do tego dochodzą błędy własne. Znów odpadamy i znów karuzela kręci się od nowa a zarząd zamiast wyciągać wnioski, to karmi nas po raz kolejny tą znaną, nudną i niesmaczną od dawna kiełbasą początkowo-sezonową...

Na pewno nastanie koniec pewnej epoki a czy pójdzie za tym również zmiana sposobu prowadzenia klubu? To się okaże, ale jak na mój nos, polityka klubu nie zmieni się od tak o 180°. Nastąpi raczej odpowiednia selekcja, która wyłoni nowego kandydata, kandydatów o podobnym sposobie myślenia i podejściu do spraw sportowo-ekonomicznych. Nie wydaje mi się by po odejściu Hoeness'a mielibyśmy się stać klubem, który co okienko miałby dokonywać transferów na miarę 60, 70mln€ i wzwyż. Nie u nas takie podejście czy kiedyś, teraz czy w przyszłości...

@josh1982 - będziesz na zlocie? Bo chciałbym poznać w końcu tak obszernie, intensywnie i co najważniejsze, ciekawie komentującego członka Fanklubu :)

Jak co roku w Monachium, gdy zaczyna się upał słychać wielki szum
Można spotkać Piniego agenta od Lewego, chce go sprzedać w ch..
Znów się będą rozbierać, nowe stroje przebierać - fanów przeszedł dreszcz
A Karl kłóci się z Ulim bo chce kasę wybulić, lecz Uli tuli cash...

To trochę słowa na wyrost według mnie. Faktycznie w reprezentacji Niemiec nie ma i nigdy nie było typowego magika pokroju Ronaldinho (który swoją drogą był jedyny w swoim rodzaju bo potrafił przenieść technikę użytkową z halówki na pełnowymiarowe boisko) młodego Ribéry'ego czy nawet CR. Jednak kompletnie nie zgodzę się z teorią, że Niemcy nie słyną z techniki bo o ile taką łatkę mieli przypiętą i to nie bez powodu aż do mundialu 2002 włącznie a nawet jeszcze Euro 2004, tak od 2006 kiedy to Klinsmann i Loew przejęli drużynę, zmienił się całkowicie ich styl gry, sposób atakowania i charakterystyka piłkarzy. Niemcy grają lżej, zdecydowanie przyjemniej i o wiele bardziej skutecznie niż kiedyś. Akcje kombinacyjne, niekonwencjonalne zagrania, błyskawiczne gdy trzeba przechodzenie z obrony do ataku oraz umiejętność totalnego zdominowania rywala to ich główne atuty. I za tą grę odpowiada kolektyw i oczywiście selekcjoner, który ma swój indywidualny sposób na prowadzenie tej reprezentacji już ponad 10 lat. Nie biorę oczywiście pod uwagę tej wielkiej wpadki z właśnie zakończonych MŚ ponieważ tu nie zagrało coś w drużynie wewnątrz (najprawdopodobniej to gloryfikowanie niekoniecznie będących w formie starszych, zasłużonych piłkarzy zamiast postawienie na młodych, w pełni zdrowych i głodnych sukcesów kolegów) a nie typowo jakość piłkarska, którą przecież mają ogromną. Götze kiedyś zapowiadał się na takiego gracza, ale jak się skończyło, to wiemy. Kto wie też na jakim poziomie znajdowaby się dzisiaj Reus gdyby nie ta jego ogromna podatność na kontuzje i wielki pech. Jest światełko w tunelu w postaci Sané, ale ma on jeszcze dużo do poprawienia, i szczególnie przeniesienia dyspozycji z MC do reprezentacji. Özil jest również graczem, który potrafił zrobić różnicę, ale jego największą ujmą od zawsze były braki szybkościowe, brak dynamizmu w koordynacji i oczywiście bardzo przeciętna tym bardziej jak na dzisiejsze czasy kondycja a z wiekiem jest z nim tylko gorzej...
Być może jednak nadejdzie czas w którym to i Niemcy wychowają sobie jakiegoś zachwycającego tłumy wirtuoza, który stylem gry będzie zachwycał cały piłkarski świat, i co więcej będzie to gracz Bayernu na dłuuuugie lata, który zostanie legendą FCB i reprezentacji Niemiec. Pozostaje wierzyć i liczyć na jak najszybsze spełnienie takiego scenariusza :)

Ta zmiana piłki z Adidasa na Derbystar (nie Derbstar redakcjo, poprawcie nazwę w tekście) to dość duża ciekawostka. Adidas jako niemiecka firma od lat premiuje najważniejsze rozgrywki piłkarskie (MŚ, ME, LM) swoimi produktami - piłki, stroje sędziowskie, a tu nagle w kraju pochodzenia firmy po wielo, wieloletnim partnerstwie władze decydują się na zmianę futbolówek na firmę również niemiecką, ale jednak zdecydowanie mniej prestiżową. Piłki Derbystar są używane TYLKO w lidze holenderskiej więc nie jest to liga nawet z TOP5. Jestem bardzo zaciekawiony jaki jest powód takiej decyzji, i nie wydaje mi się by chodziło o finanse...