Wg mnie najważniejszym zadaniem Kompanego na najbliższy sezon jest zrównoważenie gry. Wiadomo, on (VK) pewnie zawsze będzie grał bardzo ofensywnie, ale to nie jest normalne że nasi obrońcy więcej czasu spędzają pod polem karnym rywali niż naszym, bo zwykły przechwyt, dwa-trzy podania i już ktoś wychodzi sam na sam z Neuerem. Ile już bramek tak straciliśmy a ile więcej by tego było gdyby nie Neuer ? Przecież i Real i PSG miały w tych dwu meczach lepsze okazje od nas a i bez nich władowali nam w sumie 10 bramek. Ja uważam że tu można wrzucić wspomnianego Maldiniego, Cannavaro, Thurama i Kohlera w ich primie razem wziętych a i tak pewnie niewiele by to pomogło jeśli filozofia trenera narzucała by im tak szalone dla obrony warunki gry. Środek ciężkości drużyny musi zostać trochę cofnięty względem tego co mamy w tym sezonie, bo jakkolwiek by to nie zabrzmiało to z taką grą jak obecnie będzie nam bardzo ciężko wygrać LM, bo pucharach zazwyczaj jest tak że im wyżej jesteś tym więcej potrzeba cynizmu i spokojnego rozsądku, bo za wrażenia artystyczne nikt w Europie pucharów nie przyznaje. Mam nadzieję że VK po tym sezonie to zrozumie.
@admin A innym mogą przeszkadzać wpisy typu "jedziemy", "teraz!!", "musimy", "ajjjj" itd, które - moim zdaniem - zaśmiecają forum, ale przecież każdy ma swoje podejście czy preferencje i jest to zupełnie normalne. Poza tym niektórzy już się w swoim życiu o Bayernie "napisali" i to od czasów prehistorycznych tej strony, kiedy to nawet pod najbardziej gorącymi newsami liczba wpisów rzadko kiedy dochodziła do 10. Popieram dudikova i jednocześnie chylę czoła że chce mu się to tłumaczyć.
Niestety ale ten mecz oddzielił mężczyzn od chłopców. Zasłużony awans PSG. Tak jak myślałem nie popełnili błędu z Paryża przy 5:2 i przez cały wczorajszy rewanż mieli mecz i awans pod kontrolą. Wygrała drużyna dojrzalsza i konkretniejsza. Nie lubię ani ich ani Arsenalu ale w finale będę kibicował PSG. Zasłużyli na końcowy triumf. A Kompany powinien dostać jeszcze jeden sezon szansy.
A mi się marzy żeby Bayern zagrał mądrze. To jest już taka faza sezonu że liczy się cynizm i skuteczność a nie fajerwerki, tymczasem jeśli my ponownie wyjdziemy na mecz z nastawieniem "huzia na józia" to możemy mieć po tym sezonie niedosyt. Tym bardziej że PSG zapewne nie zrobi już tego błędu co w Paryżu przy 5:2 i dziś będzie pilnowało wyniku, liczyło na kontry i stałe fragmenty. Rozegrajmy to mądrze, tak jak kiedyś Bayern to potrafił.
@tapczan Ja do wszelkich rankingów mam dystans, ot choćby w zapodanym przez ciebie wyprzedza nas tylko Real, który w ostatnich 10 latach 5 razy wygrał LM (statystycznie co drugi rok), a my tylko raz i to w pandemicznym roku. Niezależnie od rankingów wydaje mi się że jest takie poczucie że się jednak osuwamy i że to już nie jest "ten" Bayern (co widać choćby po wyborach piłkarzy).
Kluby (w tym Bayern) są same sobie winne. Coraz więcej grania, coraz więcej obciążeń, już nawet trudno się połapać kiedy kończy się jeden sezon a zaczyna drugi... Czy kiedykolwiek skończy się to szaleństwo z milionem meczów w sezonie ? I pomyśleć, że kiedyś wystarczał jeden mecz Pucharu Toyoty w Tokio i wszyscy byli zadowoleni (i kluby, i piłkarze, i UEFA, i Toyota).
Skupmy się na tym z czego słynelismy kiedyś, czyli na mądrych, rozsądnych, dyskretnych transferach. Williams nie chce do Bayernu i tu nie trafi. Nie poniżajmy się sami.
@KeeRay Dokładnie. To trochę tak jak z van Gaal'em, jednego meczu mu zabrakło by zostać pierwszym trenerem Bayernu z potrójną koroną (i wtedy też wszyscy wspominali by go bez wątpliwości i mniej mówili o legendarnym Juppie). Ale potoczyło się jak potoczyło, takie jest życie, taka jest piłka... Tymczasem my skupmy się na tym by ponownie zameldować się w 1/2 LM (jak za Tuchela).
Mieliśmy wtedy konkretną pakę, ale Arjen najwięcej radości sprawił mi kilka lat wcześniej fenomenalną bramką na 2:3 na Old Trafford, która dawała nam awans (tymbardziej że przegrywaliśmy tam już 0:3). Wyskoczyłem wtedy w górę jak głupi.
Bayern osuwa się od lat, bo covidowy Puchar Mistrzów to raczej wypadek przy pracy (zasłużony bo zasłużony, ale jednak wypadek - zresztą pamiętamy jak potem potraktowaliśmy ojca tego sukcesu). Od lat czołowi piłkarze BL wolą odejść do Anglii czy Hiszpanii (a nie do Bayernu) i od lat czołowi trenerzy nie chcą do nas przyjść (chyba że jacyś podupadli żeby się odbudować). Bayern to już nie jest ta jakość i przede wszystkim ten prestiż co kiedyś.
Szacunek dla drużyny, że wrócili w tym meczu do życia (i to w chwilę). Jednak nie można tak łatwo tracić bramek. Jeśli myślimy o poważnych sukcesach to nie może być tak, że notorycznie gramy w sposób gdzie praktycznie każda kontra rywali na 60-70 % oznacza dla nich bramkę. Kompany tu nie wyciąga wniosków i najwyraźniej nie rozumie tego, że kluczem do każdego poważnego sukcesu jest "zrównoważenie gry" - szczególnie między formacjami. Sezon się kończy i tego u nas nie ma.
Dokładnie. Mam w garażu plakat ze zdjęciem przedmeczowym z finału LM 1999 roku. Kahn, Effenberg, Basler, Jancker, Zickler... Ci piłkarze już samym wyglądem budzili strach i respekt. Jak patrzę na zdjęcia naszej obecnej drużyny to oni wyglądają jak ekipa nocnej zmiany w McDonaldze (i tak też grają). Szkoda gadać.
Nic nie jest rozstrzygnięte, ale Inter to genetycznie cwany i cyniczny gracz. Faworytem z pary - moim zdaniem - nadal Barcelona, ale ja kibicuję Interowi. Pozdrawiam.
Za każdym razem gdy patrzę na to zdjęcie to przepraszam, ale widzę takich trzech dudusiów zajmujących się głównie tłumaczeniem nam tego, że wcale nie jest tak źle oraz wiecznym wyciąganiem wniosków (czego po kolejnym meczu jak przychodzi co do czego zazwyczaj nie widać).
Harry, ale my mamy bardzo przeciętny sezon. Tak naprawdę bronicie się tylko mistrzostwem, którego zdobycie macie w swoich rękach. Kiedyś na tym etapie sezonu wszystko dla kibiców Bayernu dopiero zaczynało nabierać rumieńców, dziś od kilku lat bardziej już patrzymy na taki sezon jak na miniony.
@alien666 Zły i naiwny kierunek myślenia. Było wiadomo to co napisałeś w pierwszym wpisie, że Inter to zespół który nie gra (i chyba nigdy nie grał) spektakularnie, koncentruje się na obronie, przeszkadzaniu, dyscyplinie i już swoje największe sukcesy w historii (jeszcze w latach 60-tych) osiągał właśnie grając w ten sposób. Trudno było tego nie wiedzeć przed meczem. Awansowała drużyna piłkarsko słabsza, ale mądrzejsza i bardziej wyrachowana.
To znak firmowy Interu. Zrozumienie rywala zawsze jest jednym z pierwszych kroków do sukcesu. A tutaj zaskoczenie, że Inter zagrał tak jak od początku było wiadomo że zagra.
Szkoda, awans był możliwy, ale Inter był do bólu cyniczny. Podobnie jak przedmówcy nie rozumiem dlaczego nie było VARu przy ręce Lautaro. Natomiast nasz trener jest niezwykle oporny na naukę (swoją drogą Bayern to nie jest klub na naukę), mało wyciąga wniosków (chociaż ciągle o tym mówi) i naprawdę nie mogę już czytać jego wypowiedzi. Myślę, że zostanie i dopiero wiosną przyszłego roku dotrze do wszystkich że to był błąd i stracone kolejne dwa lata. Kontuzje kontuzjami, ale staliśmy się na arenie międzynarodowej po prostu średniakiem. Co do Interu to przypominam że w obecnej edycji LM na 12 meczów 9 wygrali i tylko 1 przegrali. Ja wiem że w 1/2 faworytem będzie Barcelona (która moim zdaniem ma przeciętną drużynę, ale jej niesamowitą wartością dodaną jest Flick) to jednak nie skreślałbym Interu, z jego cyniczną, przemyślaną i waleczną postawą. Pozdrawiam.
Europejsko przeciętny ten nasz Bayern.
Od przypadku do przypadku... Niby nie jest źle, bo jednak odpadamy w 1/4 LM i na 85-95 % mamy mistrzostwo Niemiec, ale jednak przykro... Kompany zostanie, eksperyment będzie trwał. Trudno, trzeba czekać na lepsze czasy...
Na razie nasz słaby mecz. Gramy z mocnym wiatrem a nie potrafimy oddać strzału. W drugiej połowie będzie dużo ciężej, bo to Inter będzie miał wiatr i może być konkretniejszy niż my. Bo my naradzie zero konkretów.
Nieoczekiwanie w Mediolanie silny wiatr niczym w Rotterdamie. Jak rozumiem Inter gra obecnie pod wiatr, a to oznacza że w II połowie my będziemy mieli pod prąd. Trzeba wykorzystać I połowę.
Pomimo kontuzji, wyniku pierwszego spotkania i gry na wyjeździe uważam, że możemy awansować, ale musimy zagrać tak jak rzadko gramy w tym sezonie, czyli... mądrze. Nie uważam Interu za jakiś strasznie mocny zespół, ale Inter zawsze dobrze bronił/przeszkadzał i zawsze dobrze grał z kontry, a my zazwyczaj właśnie w takich okolicznościach w tym sezonie przegrywamy.
Warto zauważyć, że nasi rywale zazwyczaj nie mają takich problemów. Najczęściej: jeden strzał - jedna bramka, dwa/trzy strzały - dwie bramki itd. I nikt u nas nie wyciąga wniosków, pomimo tego że po każdym meczu deklaruje, że to zrobi.
Kompany ma pomysł na Bayern, ale ten pomysł jest głupi a jego realizacja jest od przypadku do przypadku. Myślę, że mistrzostwo jednak zdobędziemy i to tyle z sukcesów.
@Sopariev Dokładnie. Po każdym meczu słyszę, że "wyciągniemy wnioski" tylko że nic takiego się nie dzieje, bo następny mecz znów próbujemy grać tak samo. Mamy obecnie słaby i - przepraszam adminów, ale muszę to napisać bo to prawda - głupi Bayern.
Van Gaal - moim zdaniem - wtedy doprowadził do finału LM najsłabszy Bayern jaki kiedykolwiek się tam znalazł every. A przy okazji wynalazł kilku ciekawych piłkarzy z których Bayern żył potem jeszcze przez lata.
Nie ma co płakać. Przejście Leverkusen w LM jest ważniejsze. Swoją drogą, gdybyśmy dzisiaj grali bardziej stabilnie (równoważnie) to być może zachęcilo by to Union do tego, by się trochę otworzyć. Ale nie, my musimy bezmyślnie dominować. Szkoda.
Niestety, to od kilku lat nasza "taktyka". Za czasów np. takiego Hitzfelda to na każdą pozycję mieliśmy 2-3 rywalizujących kandydatów. I wyniki były, i pieniądze mniejsze...
@Gwzd44 Zgadzam się, choć przed pierwszym meczem z Arsenalem większość tutaj obstawiała że 0:3 w plecy to będzie sukces. Polecam moje ówczesne wpisy...
Racja. FC Hollywood lub - dla mnie - raczej taki trochę mocniejszy "Klinsmann". Niestety na koniec sezonu na 90 % będziemy chełpić się mistrzostwem Niemiec, które dla 90 % kibiców w Europie w rękach Bayern nic nie znaczy. Takie czasy...
Ja myślę, że mimo wszystko przejdziemy ten "potężny" Celtic i awansujemy. Tylko pytanie: po co ? Bo dalej weryfikacja to może być już naprawdę brutalna.
@Reeken89 Wpisujesz się w szablon, który z grubsza opisałem... Odpowiadając i reasumując: grać mądrze i tą mądrą grą - a nie przypadkiem, jak dziś - osiągać pożądane wyniki.
Czytam komentarze i dla mnie jest to niesamowite jak bardzo obniżają się oczekiwania... Sam za nieco ponad pół roku będę miał 30 rocznicę razem z Bayernem i przez te wszystkie lata to naprawdę muszę powiedzieć, że rzadko kiedy to co się dzieje w Bayernie wywoływało u mnie takie obrzydzenie jak obecnie. Ja już nie tylko stoję "z boku", ja już coraz częściej patrzę "z oddali". Bayernie - ogarnij się !!! Po sezonie trampkarz Kompany out, a w jego miejsce poważny trener (marzeniem Kloop lub Alonso). Tylko tu jest wyjście z tej futbolowej "pułapki średniego rozwoju" w którą Bayern sam na własne życzenie popadł. A przecież Bayern to nie średniak i wysoko powinien mierzyć !
Właśnie o to chodzi, że Bayern wcale nie musi wygrywać wszystkiego po 5:0. Historia piłki pokazuje, że największe sukcesy odnosi się najczęściej (nie zawsze) mądrą i stabilną - najczęściej dopaswaną do przeciwnika - grą. My tak nie gramy, a dziś po prostu mieliśmy szczęście. Cieszy ten 1 pkt.
Wg mnie najważniejszym zadaniem Kompanego na najbliższy sezon jest zrównoważenie gry. Wiadomo, on (VK) pewnie zawsze będzie grał bardzo ofensywnie, ale to nie jest normalne że nasi obrońcy więcej czasu spędzają pod polem karnym rywali niż naszym, bo zwykły przechwyt, dwa-trzy podania i już ktoś wychodzi sam na sam z Neuerem. Ile już bramek tak straciliśmy a ile więcej by tego było gdyby nie Neuer ? Przecież i Real i PSG miały w tych dwu meczach lepsze okazje od nas a i bez nich władowali nam w sumie 10 bramek. Ja uważam że tu można wrzucić wspomnianego Maldiniego, Cannavaro, Thurama i Kohlera w ich primie razem wziętych a i tak pewnie niewiele by to pomogło jeśli filozofia trenera narzucała by im tak szalone dla obrony warunki gry. Środek ciężkości drużyny musi zostać trochę cofnięty względem tego co mamy w tym sezonie, bo jakkolwiek by to nie zabrzmiało to z taką grą jak obecnie będzie nam bardzo ciężko wygrać LM, bo pucharach zazwyczaj jest tak że im wyżej jesteś tym więcej potrzeba cynizmu i spokojnego rozsądku, bo za wrażenia artystyczne nikt w Europie pucharów nie przyznaje. Mam nadzieję że VK po tym sezonie to zrozumie.
@admin A innym mogą przeszkadzać wpisy typu "jedziemy", "teraz!!", "musimy", "ajjjj" itd, które - moim zdaniem - zaśmiecają forum, ale przecież każdy ma swoje podejście czy preferencje i jest to zupełnie normalne. Poza tym niektórzy już się w swoim życiu o Bayernie "napisali" i to od czasów prehistorycznych tej strony, kiedy to nawet pod najbardziej gorącymi newsami liczba wpisów rzadko kiedy dochodziła do 10. Popieram dudikova i jednocześnie chylę czoła że chce mu się to tłumaczyć.
Niestety ale ten mecz oddzielił mężczyzn od chłopców. Zasłużony awans PSG. Tak jak myślałem nie popełnili błędu z Paryża przy 5:2 i przez cały wczorajszy rewanż mieli mecz i awans pod kontrolą. Wygrała drużyna dojrzalsza i konkretniejsza. Nie lubię ani ich ani Arsenalu ale w finale będę kibicował PSG. Zasłużyli na końcowy triumf. A Kompany powinien dostać jeszcze jeden sezon szansy.
A mi się marzy żeby Bayern zagrał mądrze. To jest już taka faza sezonu że liczy się cynizm i skuteczność a nie fajerwerki, tymczasem jeśli my ponownie wyjdziemy na mecz z nastawieniem "huzia na józia" to możemy mieć po tym sezonie niedosyt. Tym bardziej że PSG zapewne nie zrobi już tego błędu co w Paryżu przy 5:2 i dziś będzie pilnowało wyniku, liczyło na kontry i stałe fragmenty. Rozegrajmy to mądrze, tak jak kiedyś Bayern to potrafił.
@tapczan No w ciągu ostatnich 10 lat akurat osiąga lepsze (1xLM, 2xfLM, 1xfLE).
Dokładnie, tu się nie ma nad czym zastanawiać.
@tapczan Moim zdaniem chociażby Liverpool.
@tapczan Ja do wszelkich rankingów mam dystans, ot choćby w zapodanym przez ciebie wyprzedza nas tylko Real, który w ostatnich 10 latach 5 razy wygrał LM (statystycznie co drugi rok), a my tylko raz i to w pandemicznym roku. Niezależnie od rankingów wydaje mi się że jest takie poczucie że się jednak osuwamy i że to już nie jest "ten" Bayern (co widać choćby po wyborach piłkarzy).
Brać go, bo znowu zostaniemy z niczym albo z jakąś rozpaczliwą opcją F za 50 mln.
Hehe, nasz "rozsądny" i nie lubiący ryzyka narciarz się odezwał.
@Reeken89 Dokładnie, jak puchar lata.
Śmiech...
Kluby (w tym Bayern) są same sobie winne. Coraz więcej grania, coraz więcej obciążeń, już nawet trudno się połapać kiedy kończy się jeden sezon a zaczyna drugi... Czy kiedykolwiek skończy się to szaleństwo z milionem meczów w sezonie ? I pomyśleć, że kiedyś wystarczał jeden mecz Pucharu Toyoty w Tokio i wszyscy byli zadowoleni (i kluby, i piłkarze, i UEFA, i Toyota).
Gi-ga-nie-wy-pał !
No tu 10:0 raczej nie będzie...
PS. Z rozrzewnieniem wspominam Toyota Cup zamiast obecnego cyrku.
Skupmy się na tym z czego słynelismy kiedyś, czyli na mądrych, rozsądnych, dyskretnych transferach. Williams nie chce do Bayernu i tu nie trafi. Nie poniżajmy się sami.
Taniocha. Nawet moja babcia (która nie wie o istnieniu Bayernu czy Kompanego) by w to nie uwierzyła.
@KeeRay Dokładnie. To trochę tak jak z van Gaal'em, jednego meczu mu zabrakło by zostać pierwszym trenerem Bayernu z potrójną koroną (i wtedy też wszyscy wspominali by go bez wątpliwości i mniej mówili o legendarnym Juppie). Ale potoczyło się jak potoczyło, takie jest życie, taka jest piłka... Tymczasem my skupmy się na tym by ponownie zameldować się w 1/2 LM (jak za Tuchela).
Im częściej Bayern po kogoś "rusza", tym częściej jest to "flop". Kiedyś była dyskrecja to i efekty były.
Mieliśmy wtedy konkretną pakę, ale Arjen najwięcej radości sprawił mi kilka lat wcześniej fenomenalną bramką na 2:3 na Old Trafford, która dawała nam awans (tymbardziej że przegrywaliśmy tam już 0:3). Wyskoczyłem wtedy w górę jak głupi.
Bayern osuwa się od lat, bo covidowy Puchar Mistrzów to raczej wypadek przy pracy (zasłużony bo zasłużony, ale jednak wypadek - zresztą pamiętamy jak potem potraktowaliśmy ojca tego sukcesu). Od lat czołowi piłkarze BL wolą odejść do Anglii czy Hiszpanii (a nie do Bayernu) i od lat czołowi trenerzy nie chcą do nas przyjść (chyba że jacyś podupadli żeby się odbudować). Bayern to już nie jest ta jakość i przede wszystkim ten prestiż co kiedyś.
Szacunek dla drużyny, że wrócili w tym meczu do życia (i to w chwilę). Jednak nie można tak łatwo tracić bramek. Jeśli myślimy o poważnych sukcesach to nie może być tak, że notorycznie gramy w sposób gdzie praktycznie każda kontra rywali na 60-70 % oznacza dla nich bramkę. Kompany tu nie wyciąga wniosków i najwyraźniej nie rozumie tego, że kluczem do każdego poważnego sukcesu jest "zrównoważenie gry" - szczególnie między formacjami. Sezon się kończy i tego u nas nie ma.
Mental godny reprezentantów Polski.
Dokładnie. Mam w garażu plakat ze zdjęciem przedmeczowym z finału LM 1999 roku. Kahn, Effenberg, Basler, Jancker, Zickler... Ci piłkarze już samym wyglądem budzili strach i respekt. Jak patrzę na zdjęcia naszej obecnej drużyny to oni wyglądają jak ekipa nocnej zmiany w McDonaldze (i tak też grają). Szkoda gadać.
Paryżan ?!?
@alien666
Taaa, Vincent to wie wszystko...
Nic nie jest rozstrzygnięte, ale Inter to genetycznie cwany i cyniczny gracz. Faworytem z pary - moim zdaniem - nadal Barcelona, ale ja kibicuję Interowi. Pozdrawiam.
Ja akurat obstawiałem Inter w finale, choć aktualnie nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte.
@Piter1985 Dokładnie. Dodajmy, że był to niezwykle ekspresyjny i charakterystyczny trener. Legenda TSV.
Za każdym razem gdy patrzę na to zdjęcie to przepraszam, ale widzę takich trzech dudusiów zajmujących się głównie tłumaczeniem nam tego, że wcale nie jest tak źle oraz wiecznym wyciąganiem wniosków (czego po kolejnym meczu jak przychodzi co do czego zazwyczaj nie widać).
Moim zdaniem nie ma za co przepraszać.
Harry, ale my mamy bardzo przeciętny sezon. Tak naprawdę bronicie się tylko mistrzostwem, którego zdobycie macie w swoich rękach. Kiedyś na tym etapie sezonu wszystko dla kibiców Bayernu dopiero zaczynało nabierać rumieńców, dziś od kilku lat bardziej już patrzymy na taki sezon jak na miniony.
Paterę raczej zdobędzie, więc następny sezon (przynajmniej do wiosny) niestety dostanie.
@alien666 Zły i naiwny kierunek myślenia. Było wiadomo to co napisałeś w pierwszym wpisie, że Inter to zespół który nie gra (i chyba nigdy nie grał) spektakularnie, koncentruje się na obronie, przeszkadzaniu, dyscyplinie i już swoje największe sukcesy w historii (jeszcze w latach 60-tych) osiągał właśnie grając w ten sposób. Trudno było tego nie wiedzeć przed meczem. Awansowała drużyna piłkarsko słabsza, ale mądrzejsza i bardziej wyrachowana.
To znak firmowy Interu. Zrozumienie rywala zawsze jest jednym z pierwszych kroków do sukcesu. A tutaj zaskoczenie, że Inter zagrał tak jak od początku było wiadomo że zagra.
Ale przecież właśnie taki jest Inter. To było wiadomo przed dwumeczem.
Interowi.
Szkoda, awans był możliwy, ale Inter był do bólu cyniczny. Podobnie jak przedmówcy nie rozumiem dlaczego nie było VARu przy ręce Lautaro. Natomiast nasz trener jest niezwykle oporny na naukę (swoją drogą Bayern to nie jest klub na naukę), mało wyciąga wniosków (chociaż ciągle o tym mówi) i naprawdę nie mogę już czytać jego wypowiedzi. Myślę, że zostanie i dopiero wiosną przyszłego roku dotrze do wszystkich że to był błąd i stracone kolejne dwa lata. Kontuzje kontuzjami, ale staliśmy się na arenie międzynarodowej po prostu średniakiem. Co do Interu to przypominam że w obecnej edycji LM na 12 meczów 9 wygrali i tylko 1 przegrali. Ja wiem że w 1/2 faworytem będzie Barcelona (która moim zdaniem ma przeciętną drużynę, ale jej niesamowitą wartością dodaną jest Flick) to jednak nie skreślałbym Interu, z jego cyniczną, przemyślaną i waleczną postawą. Pozdrawiam.
Europejsko przeciętny ten nasz Bayern.
Od przypadku do przypadku... Niby nie jest źle, bo jednak odpadamy w 1/4 LM i na 85-95 % mamy mistrzostwo Niemiec, ale jednak przykro... Kompany zostanie, eksperyment będzie trwał. Trudno, trzeba czekać na lepsze czasy...
Słaby Bayern w I połowie. Niby ma piłkę itd, ale urobku z tego żadnego. Teraz przez 45 minut wiatr będzie grał w drużynie Interu.
Niewiele ?
Dokładnie. A teraz przez 45 minut Inter będzie grał z wiatrem.
Na razie nasz słaby mecz. Gramy z mocnym wiatrem a nie potrafimy oddać strzału. W drugiej połowie będzie dużo ciężej, bo to Inter będzie miał wiatr i może być konkretniejszy niż my. Bo my naradzie zero konkretów.
Nieoczekiwanie w Mediolanie silny wiatr niczym w Rotterdamie. Jak rozumiem Inter gra obecnie pod wiatr, a to oznacza że w II połowie my będziemy mieli pod prąd. Trzeba wykorzystać I połowę.
Pomimo kontuzji, wyniku pierwszego spotkania i gry na wyjeździe uważam, że możemy awansować, ale musimy zagrać tak jak rzadko gramy w tym sezonie, czyli... mądrze. Nie uważam Interu za jakiś strasznie mocny zespół, ale Inter zawsze dobrze bronił/przeszkadzał i zawsze dobrze grał z kontry, a my zazwyczaj właśnie w takich okolicznościach w tym sezonie przegrywamy.
@bawaria42 Tymbardziej, że ostatnimi czasy nikt godny uwagi raczej u nas nie chce pracować.
Zamiast robić "topowe transfery" może po prostu róbmy mądre, tak jak kiedyś.
Warto zauważyć, że nasi rywale zazwyczaj nie mają takich problemów. Najczęściej: jeden strzał - jedna bramka, dwa/trzy strzały - dwie bramki itd. I nikt u nas nie wyciąga wniosków, pomimo tego że po każdym meczu deklaruje, że to zrobi.
Kompany ma pomysł na Bayern, ale ten pomysł jest głupi a jego realizacja jest od przypadku do przypadku. Myślę, że mistrzostwo jednak zdobędziemy i to tyle z sukcesów.
Wzmocnień to już za bardzo nie ma za co robić.
@Sopariev Dokładnie. Po każdym meczu słyszę, że "wyciągniemy wnioski" tylko że nic takiego się nie dzieje, bo następny mecz znów próbujemy grać tak samo. Mamy obecnie słaby i - przepraszam adminów, ale muszę to napisać bo to prawda - głupi Bayern.
Pierwszy celny strzał rywala i 0:1. Niestety klasyka w tym sezonie.
Van Gaal - moim zdaniem - wtedy doprowadził do finału LM najsłabszy Bayern jaki kiedykolwiek się tam znalazł every. A przy okazji wynalazł kilku ciekawych piłkarzy z których Bayern żył potem jeszcze przez lata.
@alien666 Nie widzę tu sprzeczności.
Nie ma co płakać. Przejście Leverkusen w LM jest ważniejsze. Swoją drogą, gdybyśmy dzisiaj grali bardziej stabilnie (równoważnie) to być może zachęcilo by to Union do tego, by się trochę otworzyć. Ale nie, my musimy bezmyślnie dominować. Szkoda.
Życie...
Jestem krytykiem Kompanego, ale jak dla mnie nic się nie stało. LM ważniejsza.
Jestem krytykiem Kompanego, ale jak dla mnie nic się nie stało. LM ważniejsza.
Dlaczego usuwacie może zgodne z regulaminem komentarze ?
@Bastille Jakoś są trenerzy, których drużyny robią jedną akcję i strzelają jedną bramkę.
@wojtekkkk Cenię ludzi z poczuciem humoru, ale nie przesadzaj.
Wątpię.
Chcesz go (obiad) zwrócić ?
@Gwzd44 Dokładnie, a odpadli o włos mając dużo słabszą kadrę i wielokrotnie mniejszy budżet !
A kto ma wpływ na formę ?
Niestety, to od kilku lat nasza "taktyka". Za czasów np. takiego Hitzfelda to na każdą pozycję mieliśmy 2-3 rywalizujących kandydatów. I wyniki były, i pieniądze mniejsze...
Ja sam po 30 latach mam polewkę. To trudne dla mnie doświadczenie, ale niestety Bayern mi go dostarcza.
@pawlo098 Zobaczymy.
@pawlo098 Naiwniak (pozdro dla AI).
To jest miara miejsca, w którym jesteśmy...
Niestety pudrowanie rzeczywistości przedłużone...
Ale wstyd...
@Gwzd44 To samce owcy tak pisały. I przestańcie testować tą mało inteligentną sztuczną inteligencję.
Relaks i zrelakswanie to od kilku lat znak firmowy naszych piłkarzy i działaczy. Po meczu Kompany wszystko wytłumaczy...
@Sopariev Nie mamy go, niezależnie od dzisiejszego wyniku.
Gdzie tak czytałeś ? Dzisiaj nawet jak przejdziemy Celtic (a myślę, że jednak przejdziemy) to i RM i MC łykają nas z palcem w tylnej części ciała.
My w Europie jesteśmy mistrzami w pokazywaniu "reakcji" (może jeszcze kadra Polski, co dobrze o nas nie świadczy).
Ebarl ma to w nosie.
Ja od 3-4 lat stoję z boku i nie utożsamiam się. A przykre to nawet dla mnie samego, bo we wrześniu będze 30 lat razem.
@Gwzd44 Zgadzam się, choć przed pierwszym meczem z Arsenalem większość tutaj obstawiała że 0:3 w plecy to będzie sukces. Polecam moje ówczesne wpisy...
Teoretycznie to Bayern istnieje już od kilku lat.
Teraz odkryłeś ?
Sarkazm.
@Alaba17 Ja 20 za samego Effenberga (z Kahnem 30).
Racja. FC Hollywood lub - dla mnie - raczej taki trochę mocniejszy "Klinsmann". Niestety na koniec sezonu na 90 % będziemy chełpić się mistrzostwem Niemiec, które dla 90 % kibiców w Europie w rękach Bayern nic nie znaczy. Takie czasy...
@misza Ciekawa koncepcja, będę obserwował.
@bawaria42
Po większe pieniądze, albo po dalsze pudrowanie rzeczywistości.
Ja myślę, że mimo wszystko przejdziemy ten "potężny" Celtic i awansujemy. Tylko pytanie: po co ? Bo dalej weryfikacja to może być już naprawdę brutalna.
Nie jedz tego syfu.
Moim zdaniem to był tzw. "efekt bazy". Po prostu po padace serwowanej przez Tuchela wszystko inne wyglądało lepiej.
Jesteśmy przeciętnym Bayernem, ale nawet przeciętny Bayern powinien pewnie wygrać u siebie z Cetikiem.
Nie no, jeśli jest zrelaksowany to niestety pasuje do Bayernu...
@Reeken89 Będzie to pytanie
: ile to znaczy ?
@Reeken89 Wpisujesz się w szablon, który z grubsza opisałem... Odpowiadając i reasumując: grać mądrze i tą mądrą grą - a nie przypadkiem, jak dziś - osiągać pożądane wyniki.
Czytam komentarze i dla mnie jest to niesamowite jak bardzo obniżają się oczekiwania... Sam za nieco ponad pół roku będę miał 30 rocznicę razem z Bayernem i przez te wszystkie lata to naprawdę muszę powiedzieć, że rzadko kiedy to co się dzieje w Bayernie wywoływało u mnie takie obrzydzenie jak obecnie. Ja już nie tylko stoję "z boku", ja już coraz częściej patrzę "z oddali". Bayernie - ogarnij się !!! Po sezonie trampkarz Kompany out, a w jego miejsce poważny trener (marzeniem Kloop lub Alonso). Tylko tu jest wyjście z tej futbolowej "pułapki średniego rozwoju" w którą Bayern sam na własne życzenie popadł. A przecież Bayern to nie średniak i wysoko powinien mierzyć !
Właśnie o to chodzi, że Bayern wcale nie musi wygrywać wszystkiego po 5:0. Historia piłki pokazuje, że największe sukcesy odnosi się najczęściej (nie zawsze) mądrą i stabilną - najczęściej dopaswaną do przeciwnika - grą. My tak nie gramy, a dziś po prostu mieliśmy szczęście. Cieszy ten 1 pkt.
"Bayern bez celnego strzału"... He, to z kim graliśmy ? Z Realem Zidane'a, Barceloną Guardioli czy Milanem Sacchi'ego ?
Cieszy 1 pkt. Poza tym obecny Bayern jest żałosny i żenujący.
Cieszy wygrana, ale pochwały za jej styl się nie należą.
Cieszy minimalna zaliczka i to, że nie trafiliśmy na MC. Tyle "pozytywów"...