DieRoten.pl

Eintracht Frankfurt - FC Bayern

Deutsche Bank Park 20-02-2021, 15:30, Bundesliga, Kolejka - 22


2-1
(2-0)

  • 12'

    Gol D. Kamada

  • 31'

    Gol A. Younes

  • Zmiana L. Goretzka - M. Roca

    46'

  • Gol R. Lewandowski

    53'

  • 56'

    Żółta kartka S. Rode

  • Żółta kartka H. Flick

    61'

  • 68'

    Zmiana R. Ache - L. Jovic

  • 68'

    Zmiana S. Ilsanker - S. Rode

  • 74'

    Zmiana A. Barkok - A. Younes

  • Zmiana J. Musiala - K. Coman

    83'

  • Zmiana L. Hernandez - M. Choupo-Moting

    83'

  • Zmiana J. Martinez - L. Sane

    90'

  • 90'

    Żółta kartka O. N'Dicka

  • 90'

    Zmiana S. Zuber - D. Kamada

Koniec meczu

Bramkarz

  • 1 Kevin Trapp

Obrona

  • 35 Tuta
  • 13 Martin Hinteregger
  • 2 Evan N'Dicka

Pomoc

  • 18 Almamy Touré
  • 20 Makoto Hasebe
  • 17 Sebastian Rode
  • 10 Filip Kostić

Atak

  • 15 Daichi Kamada
  • 32 Amin Younes
  • 9 Luka Jović

Ławka:

  • 23 Markus Schubert
  • 40 Elias Bordner
  • 30 Jetro Willems
  • 3 Stefan Ilsanker
  • 7 Ajdin Hrustić
  • 22 Timothy Chandler
  • 27 Aymen Barkok
  • 11 Steven Zuber
  • 21 Ragnar Ache

    Trener

    • TA. Hütter

Bramkarz

  • 1 Manuel Neuer

Obrona

  • 4 Niklas Süle
  • 17 Jérôme Boateng
  • 27 David Alaba
  • 19 Alphonso Davies

Pomoc

  • 6 Joshua Kimmich
  • 22 Marc Roca
  • 10 Leroy Sané
  • 13 Eric Maxim Choupo-Moting
  • 29 Kingsley Coman

Atak

  • 9 Robert Lewandowski

Ławka:

  • 39 Ron-Thorben Hoffmann
  • 20 Bouna Sarr
  • 21 Lucas Hernández
  • 42 Jamal Musiala
  • 8 Javi Martínez
  • 28 Tiago Dantas
  • 18 Leon Goretzka
  • 47 Armindo Sieb

    Trener

    • TH. Flick
40% Posiadanie piłki 60%
13 Strzały 22
6 Strzały Celne 6
4 Strzały niecelne 14
3 Strzały zablokowane 2
8 Strzały z pola karnego 15
5 Strzały zza pola karnego 7
6 Interwencje bramkarzy 4
12 Faule 7
2 Żółte kartki 0
6 Rzuty rożne 10
1 Spalone 1
378 Podania 537
279 Podania celne 436
74% Celność podań 81%

Sezon 2020/21 rozkręcił się już na dobre. Jeśli mowa o Bayernie Monachium, to klub ze stolicy Bawarii ma za sobą póki co 33 oficjalne spotkania o stawkę w nowej kampanii.

Choć od początku Nowego Roku minęło niewiele czasu, to klub ze stolicy Bawarii ma już za sobą wiele spotkań zarówno na podwórku krajowym, jak i również na arenie międzynarodowej (Bundesliga, Puchar Niemiec oraz Klubowe Mistrzostwa Świata).

Po ostatnim boju ligowym z Arminią Bielefeld, tym razem podopieczni Hansiego Flicka mieli nieco więcej czasu na odpoczynek i odpowiednie przygotowania do kolejnego spotkania. Monachijczycy do akcji wkraczają już jutro, kiedy to zagrają na wyjeździe w arcytrudnym starciu z rozpędzonym Eintrachtem Frankfurt.

Pojedynek w ramach 22. kolejki niemieckiej Bundesligi odbędzie się na Commerzbank Arenie, zaś początek zaplanowano na 15:30. Warto podkreślić, że dla mistrzów Niemiec będzie to zarazem ostatni test przed nadchodzącym wielkimi krokami meczem 1/8 finału Ligi Mistrzów z włoskim Lazio Rzym.

Choć „Bawarczycy” mają być prawo zmęczeni ostatnimi dwoma tygodniami i natłokiem spotkań, to jutrzejszego popołudnia można spodziewać się, że Robert Lewandowski i spółka będą zdeterminowani, aby zadośćuczynić za ostatnią stratę punktów. Niemniej jednak zadanie nie będzie należało do najłatwiejszych, zwłaszcza że SGE nie przegrało w lidze od 11 grudnia ubiegłego roku.

Commerzbank-Arena we Frankfurcie

Areną jutrzejszego starcia będzie Commerzbank-Arena, która jest w stanie pomieścić dokładnie 51,500 widzów (z racji pandemii i obostrzeń zabraknie kibiców). Warto na początku nadmienić, iż stadion Eintrachtu Frankfurt posiada niezwykle bogatą historię sięgającą połowy lat 20’ ubiegłego wieku.

Oddany do użytku w 1925 roku obiekt służył w przeszłości między innymi do wystąpień politycznych w czasie II wojny światowej. Po zakończeniu działań wojennych stadion w kolejnych latach przeszedł kilka modernizacji, jednakże najważniejsza z nich miała miejsce w latach 2002-2005, kiedy to w miejsce starej areny wybudowano nową.

Nowy stadion został zbudowany przede wszystkim na potrzeby Mundialu w 2006 roku – modernizacja w latach 2002-2005 pochłonęła ponad 150 mln euro. W tym okresie zburzono stary obiekt i odbudowano go na nowo od postaw. Teraz swoje pojedynki rozgrywa tutaj miejscowy Eintracht czy okazyjnie kadra narodowa Niemiec.

Poprzednia nazwa „Waldstadion” przetrwała do dziś i jest często używana w środowisku kibicowskim SGE.

Seria dobiega końca

Podczas gdy ostatnimi czasy gra Bayernu w obronie uległa zdecydowanej poprawie (5 czystych kont na 6 spotkań), to problemem monachijczyków stała się skuteczność oraz odpowiednie wykończenie sytuacji bramkowych, o czym mogliśmy się przekonać między innymi podczas Klubowych Mistrzostw Świata.

Co więcej po porażce z Holstein Kiel w Pucharze Niemiec, podopieczni Hansiego Flicka rozpoczęli nową serię zwycięstw, ale i ona dobiegła końca... Po 7 wygranych z rzędu, mistrzowie Niemiec zostali powstrzymani w ubiegły poniedziałek przez beniaminka z Bielefeld.

Piłkarze „Gwiazdy Południa” co prawda zaczęli swój mecz z Arminią bardzo odważnie i szybko wypracowali sobie okazję bramkową, ale pech i obfite opady śniegu pokrzyżowały plany „Bawarczykom”, którzy niespodziewanie schodzili do szatni po pierwszej połowie przegrywając 2:0...

Choć mistrzowie Niemiec szybko odpowiedzieli po zmianie stron golem Lewandowskiego, to chwilę później goście podwyższyli na 3:1. Niemniej jednak pracowitość i niezwykła mentalność Bayernu nie uległy zmianie na przestrzeni ostatnich miesięcy − koniec końców monachijczycy odrobili straty i zdołali doprowadzić do remisu 3:3 po bramkach Tolisso i Daviesa. Dla Flicka jako trener FCB był to szósty remis w karierze:

− 58 zwycięstw, 6 remisów i 5 porażek
− Bilans bramkowy 213:71
− Mistrz Niemiec, Liga Mistrzów, Puchar Niemiec, Superpuchar Europy i Niemiec, KMŚ
− Średnio 2,61 pkt na mecz
− Średnio 3,09 bramek na mecz

 

− Wiele rzeczy złożyło się w całość w pierwszej części tego spotkania. Nie broniliśmy się dobrze. Mentalność w drugiej połowie była rewelacyjna. Zawsze byliśmy przekonani, że możemy jeszcze odwrócić losy tego spotkania. Musimy być zadowoleni ze zdobytego dziś punkt − powiedział po meczu trener Flick.

W przypadku rodzimej Bundesligi, sytuacja monachijczyków prezentuje się bardzo dobrze. Po rozegraniu dwudziestu jeden kolejek w ramach nowego sezonu ligowego, klub ze stolicy Bawarii zajmuje pierwsze miejsce w tabeli z dorobkiem 49 punktów i bilansem bramkowym 61:29 (15 zwycięstw, 4 remisy i 2 porażki).

Rozpędzony Eintracht nie zwalnia

Jeśli mowa o najbliższych rywalach monachijczyków w Bundeslidze, to drużyna Eintrachtu może mówić obecnie o w miarę udanym sezonie 2020/21. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, to do tej pory klub z Hesji wygrał 11 z 23 spotkań (9 remisów i 3 porażki).

Na domiar wszystkiego frankfurtczycy nie przegrali w lidze już od początku grudnia 2020 roku, kiedy to zanotowali ostatnią klęskę ligową w meczu z Wolfsburgiem (2:1 dla VfL). Od tamtej pory ekipa „Orłów” z tygodnia na tydzień nabierała rozpędu i mimo pogromu z Bayerem 04 Leverkusen w Pucharze Niemiec, podopieczni Adiego Huettera spisywali się bardzo dobrze.

Po raz ostatni Frankfurt mierzył się w spotkaniu o stawkę w ubiegły weekend, kiedy to pokonał na własnym podwórku 1. FC Koeln 2:0. Choć pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, to po zmianie stron Eintracht podkręcił tempo i dwukrotnie odnalazł drogę do siatki „Kozłów” za sprawą niezawodnego Silvy i Ndicki.

− To absolutnie zasłużone zwycięstwo. Byliśmy wyraźnie lepszym zespołem. Cieszy mnie bardzo fakt, że zagraliśmy na 0 z tyłu. Niemniej jednak momentami zbyt długo wchodziliśmy do gry. Nie możemy sobie na to pozwolić z FCB w przyszłym tygodniu − powiedział po meczu trener Huetter.

Sytuacja w tabeli niemieckiej pierwszej Bundesligi prezentuje się obecnie w miarę przejrzyście. Eintracht Frankfurt po rozegraniu 21 kolejek zajmuje 3. miejsce z dorobkiem 39 punktów. Na wynik ten przełożyło się – 10 zwycięstw, 9 remisów oraz 2 porażki, zaś w przypadku bilansu bramkowego mówimy o 43 zdobytych i 29 straconych golach.

Historia sięgająca początku lat 30’

Zważywszy na niezwykle bogatą tradycję i historię pojedynków monachijczyków z frankfurtczykami, jutrzejszego popołudnia możemy z niecierpliwością wyczekiwać kolejnego widowiska i ciekawego starcia, które najpewniej będzie bogate w wiele bramek. Jak z kolei rywalizacja obu ekip prezentuje się liczbowo?

Jeśli weźmiemy pod uwagę statystyki prowadzone przez doskonale nam znany serwis „WorldFootball.net”, to FCB i SGE miały okazję rywalizować już ze sobą przy 145 okazjach – pod uwagę wzięto również pojedynki z lat 1945-63, kiedy to Bayern i Eintracht występowali w południowej Oberlidze.

O wiele lepszym bilansem tychże potyczek mogą poszczycić się „Bawarczycy”, którzy w sumie zwyciężyli przy 74 okazjach. Piłkarze z Hesji również znają smak zwycięstwa nad FCB, albowiem mowa o 41 zwycięstwach nad gigantami z Monachium. Jak więc łatwo policzyć pozostałe starcia kończyły się 30 remisami. Na korzyść zespołu prowadzonego przez Hansiego Flicka przemawia też bilans bramkowy – w dotychczasowych meczach obu klubów padło łącznie 482 goli, z czego 280 zostało strzelonych przez piłkarzy „Dumy Bawarii” (biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki).

Sięgnijmy jednak pamięcią daleko wstecz – do pierwszego pojedynku pomiędzy Bayernem a Frankfurtem doszło 12 czerwca 1931 w starciu o mistrzostwo Niemiec. Wówczas podopieczni Richarda Kohna pokonali swoich rywali 2:0 po bramkach Rohra i Krumma i zdobyli pierwszy w historii klubu tytuł mistrzowski.

Ostatnie sześć spotkań:

Jak więc wynika z grafiki zamieszczonej powyżej, po raz ostatni klub ze stolicy Bawarii miał okazję mierzyć się z Eintrachtem Frankfurt 24 października 2020 roku, kiedy to podopieczni Hansiego Flicka w ramach 5. kolejki rozbili swoich rywali z Hesji aż 5:0.

Spotkanie na Allianz Arenie zaczęło się dla mistrzów Niemiec bardzo dobrze, albowiem w 10. minucie na listę strzelców wpisał się Robert Lewandowski, który szesnaście minut później podwyższył na 2:0. Jakby tego było mało, to po godzinie gry Polak skompletował hat-tricka. Monachijczycy nie zamierzali jednak poprzestawać na trzech golach − do siatki trafiali jeszcze Leroy Sane oraz Jamal Musiala.

Wielkie osłabienia w Bayernie…

Jedno jest pewne − w nadchodzącym starciu Bundesligi, niemiecki szkoleniowiec będzie zmuszony radzić sobie bez co najmniej siedmiu zawodników. Wśród nich należy wymienić przede wszystkim Tanguya Nianzou, który do tej pory zagrał tylko w 1 meczu dla Bayernu.

Ponadto listę nieobecnych uzupełniają także następujący piłkarze: Alexander Nuebel (kontuzja kostki), Tanguy Nianzou (brak gotowości), Thomas Mueller (koronawirus), Serge Gnabry (kontuzja mięśniowa), Benjamin Pavard (koronawirus), Corentin Tolisso (zerwane ścięgno) oraz Douglas Costa (kontuzja stopy).

Na całe szczęście gotowi do gry powinni być tacy zawodnicy jak Jerome BoatengLeon Goretzka oraz Javi Martinez. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej trener Flick potwierdził, że cała trójka trenuje już normalnie, dlatego też powinni powrócić do kadry na mecz z Eintrachtem.

− Myślę, że Jerome znajdzie się w kadrze na mecz, podobnie jak Martinez i Goretzka. Jerome trenuje od pewnego czasu, Leon i Javi od wczoraj. Dziś trenujemy o 15:30 i nie spodziewam się żadnych problemów. Planuję kadrę z nimi – powiedział dziś Flick.

 

Hansi Flick zdaje sobie oczywiście doskonale sprawę z faktu, że sytuacja kadrowa monachijczyków nie jest najlepsza, co jest wielkim wyzwaniem nie tylko dla niego samego, ale i całego sztabu szkoleniowego oraz piłkarzy bawarskiego klubu.

− Mamy coraz mniej piłkarzy, co jest wyzwaniem dla nas wszystkich. Jednak Ci, którzy znajdą się na boisku, muszą dawać z siebie 100%. Wówczas nasza jakość będzie odpowiednia – dodał trener FCB.

− Oczywiście mamy braki w kadrze wskutek zakażeń czy kontuzji – trzy tygodnie mieliśmy jeszcze pełną kadrę. Ale tak to już bywa. W trakcie sezonu wiele się może wydarzyć. Dlatego to bardzo ważne, aby dobrze przez to przejść – podsumował Hansi Flick.

Garść ciekawostek

− Bayern w minionym sezonie zdobył mistrzostwo Niemiec po raz ósmy z rzędu!
− Bayern rozpoczął 56. sezon z rzędu w niemieckiej Bundeslidze (rekord).
− Bayern w minionym sezonie zdobył potrójną koronę po raz drugi w historii klubu!
− Bayern wygrał 28 z 34 ostatnich spotkań w rozgrywkach Bundesligi.
− Bayern począwszy od 2000 roku wygrał Bundesligę 14-krotnie.
− Bayern póki co ugrał 49 punktów po dwudziestu jeden kolejkach i zajmuje 1. miejsce w tabeli.
− Bayern jest pierwszy w lidze pod względem oddanych strzałów w tym sezonie (354).
− Bayern może pochwalić się drugą najlepszą skutecznością podań w BL (87%).
− Bayern pod względem przebiegniętych km tym sezonie BL jest piętnasty (2411,1 km).
− Bayern od momentu rozpoczęcia sezonu 2020/21 wygrał 25 z 33 spotkań (5 remisów i 3 porażki).
− Bayern posiada najlepszą ofensywę w całej Bundeslidze (61 strzelonych bramek).
− Bayern na wyjazdach w tym sezonie zdobył 25 z 33 możliwych do zdobycia punktów.
− Bayern jest niepokonany w 38 z 41 ostatnich meczach Bundesligi.
− Bayern wygrał 18 z 21 ostatnich spotkań wyjazdowych w Bundeslidze.
− Bayern jest niepokonany w 20 z 22 ostatnich spotkań z Eintrachtem (wszystkie rozgrywki).
− Bayern zachował czyste konto w 3 ostatnich meczach wyjazdowych BL z rzędu.
− Eintracht w swojej długoletniej historii wygrał tytuł mistrzowski w sezonie 1958/59.
− Eintracht w minionym sezonie uplasował się na 9. miejscu w 1. Bundeslidze (45 punktów).
− Eintracht póki co ugrał 39 punktów po 21. kolejce i zajmuje 3. miejsce w tabeli.
− Eintracht od momentu rozpoczęcia sezonu 2020/21 11 z 23 spotkań (9 remisów i 3 porażki).
− Eintracht przed rokiem na tym samym etapie zajmował 9. miejsce (28 punktów).
− Eintracht strzelił co najmniej 2 bramki w 10 ostatnich meczach ligowych.
− Eintracht wygrał 8 z 9 ostatnich spotkań w Bundeslidze.
− W tabeli wszech czasów Bayern zajmuje pierwsze miejsce z dorobkiem 3.818 punktów.
− W tabeli wszech czasów Eintracht zajmuje ósme miejsce z dorobkiem 2.375 punktów.
− Bilans 6 ostatnich pojedynków Bayernu z Eintrachtem to 5 zwycięstw oraz porażka.
− W 6 ostatnich meczach pomiędzy FCB a SGE padło 30 bramek (z czego 21 zdobył Bayern).
− Po raz ostatni Eintracht pokonał Bayern 2 listopada 2019 roku (5:1 na korzyść Eintrachtu).
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi obecnie 1,80.
− Kadrę Bayernu Monachium wycenia się obecnie na sumę 829,00 milionów euro.
− Kadrę Eintrachtu wycenia się obecnie na sumę 204,90 milionów euro.
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze Bayernu jest Kimmich (90 mln €).
− Najbardziej wartościowym graczem w kadrze Eintrachtu jest Silva (37 mln €).
− Hansi Flick będzie musiał radzić sobie m. in. bez Muellera, Nianzou, Tolisso i Gnabry’ego.
− Hansi Flick jako trener tylko 3 razy miał okazję mierzyć się z Eintrachtem (3 zwycięstwa).
− Adi Huetter jest zmuszony radzić sobie jutro bez takich graczy jak Ache, Irorere i Sow.
− Adi Huetter jako trener mierzył się z Bayernem Monachium 7-krotnie (6 porażek i zwycięstwo).
− Najlepszym strzelcem Bayernu we wszystkich rozgrywkach jest Lewandowski (30 bramek).
− Najlepszym strzelcem Eintrachtu we wszystkich rozgrywkach jest Silva (19 bramek).
− Obecnym królem strzelców Bundesligi jest Lewandowski (25 bramek).
− Najlepszym asystującym w tym sezonie Bundesligi jest Kimmich i Mueller (po 10 asyst).
− Najczęściej oddającym strzały zawodnikiem w Bundeslidze jest Lewandowski (86 strzałów).
− Lewandowski jest trzecim najlepszym strzelcem w historii rozgrywek niemieckiej Bundesligi.
− Lewandowski (261 bramek) do drugiego w klasyfikacji wszech czasów Fischera traci 7 goli.
− Neuer posiada najwięcej czystych kont w historii Bundesligi (198 czystych kont).
− Bayern nie przegrał jeszcze żadnego spotkania ligowego z Lucasem (32 spotkania).
− Alphonso Davies jest najszybszym piłkarzem w tym sezonie Bundesligi (35,94 km/h).
− Lewandowski strzela bramkę w Bundeslidze średnio co 67 minut.
− Coman rozgrywa swój najlepszy sezon w Bundeslidze (3 bramki i 9 asyst).
− Lewandowski zdobył 15 bramek w 18 spotkaniach z Eintrachtem (wszystkie rozgrywki).
− Sebastian Rode w przeszłości grał dla Bayernu (52 spotkania).
− Eintracht notuje obecnie najdłuższą serię w Bundeslidze bez porażki (10 spotkań).
− Spośród wszystkich TOP 5 lig w Europie, tylko Bayern jako broniący tytułu, zajmuje 1. miejsce.
− SGE przegrało tylko 2 mecze w tym sezonie ligowym, co jest wyrównaniem klubowego rekordu.
− 61 bramek po 21 kolejkach Bundesligi, to nowy rekord klubowy Bayernu.

Stach Gabriel

Bayern Monachium ma już za sobą trzydziesty czwarty oficjalny mecz o stawkę w sezonie 2020/21. Tym razem drużynie prowadzonej przez Hansiego Flicka przyszło mierzyć się w rozgrywkach niemieckiej Bundesligi.

Nie dalej jak dziś późnym popołudniem, drużyna Bayernu Monachium pod wodzą Hansiego Flicka, mierzyła się na wyjeździe w ramach 22. kolejki niemieckiej Bundesligi z zespołem Eintrachtu Frankfurt. Dla bawarskiego klubu był to zarazem trzydziesty czwarty bój o stawkę w tej kampanii.

Ostatecznie pojedynek na pustej Commerzbank-Arenie zakończył się w pełni zasłużoną porażką monachijczyków, którzy po raz kolejny spisali się poniżej swoich możliwości i przegrali 2:1. Jedynego gola dla FCB zdobył Robert Lewandowski.

Dzisiejsza strata punktów oznacza, że w najgorszym wypadku przewaga Bayernu nad drugim RB Lipsk może zostać zmniejszona do dwóch punktów. Jeśli mowa o ekipie Juliana Nagelsmanna, to RBL swoje spotkanie rozegra dopiero jutro o 15:30, kiedy to zagra na wyjeździe z Herthą BSC.

Mistrzowie Niemiec na przygotowania i odpowiednią regenerację będą mieli niewiele czasu, albowiem w najbliższy wtorek podopiecznych Hansiego Flicka czeka pierwsze spotkanie w ramach 1/8 finału rozgrywek Champions League − starcie z Lazio na Stadio Olimpico o 21:00.

Boateng, Goretzka i Martinez wracają

Tym razem w porównaniu do spotkania sprzed kilku dni, kiedy to mistrzowie Niemiec w ramach 21. kolejki niemieckiej Bundesligi zremisowali 3:3 z Arminią Bielefeld (bramki dla FCB zdobywali kolejno Robert LewandowskiCorentin Tolisso oraz Alphonso Davies), trener Flick zdecydował się na 3 zmiany.

Poza szeroką kadrą na dzisiejsze zawody w Monachium znalazło się aż siedmiu piłkarzy! Jak już wiemy od połowy grudnia niezdolny do gry jest Tanguy Nianzou, który od dłuższego czasu trenuje już indywidualnie i jest bardzo bliski powrotu do zajęć z kolegami.

Ponadto listę nieobecnych uzupełniają Alexander Nuebel (kontuzja kostki), Thomas Mueller (koronawirus), Serge Gnabry (kontuzja mięśniowa), Benjamin Pavard (koronawirus), Corentin Tolisso (zerwane ścięgno) oraz oraz Douglas Costa (kontuzja stopy). Na uwagę zasługuje fakt, że do kadry powrócili Jerome Boateng, Javi Martinez oraz Leon Goretzka.

Mając na uwadze taką, a nie inną sytuację kadrową, mistrzowie Niemiec dzisiejsze zawody na Allianz Arenie w Monachium rozpoczęli w następującym ustawieniu: Manuel Neuer w bramce, Niklas Suele, David AlabaJerome Boateng oraz Alphonso Davies w obronie. Duet środkowych pomocników tworzyli Joshua Kimmich oraz Marc Roca.

Na skrzydłach zagrali z kolei Leroy Sane i Kingsley Coman. Podczas gdy funkcję napastnika tradycyjnie pełnił Robert Lewandowski, to za jego plecami wystąpił Eric Maxim Choupo-Moting. Na ławce zasiedli: Ron-Thorben HoffmannLucas HernandezJamal MusialaBouna SarrTiago DantasArmindo Sieb, Javi Martinez oraz Leon Goretzka.

Fatalne 45 minut w wykonaniu Bayernu

Kibice z całą pewnością oczekiwali wielkiego widowiska na Commerzbank-Arenie we Frankfurcie, jednakże żaden z nas nie spodziewał się, że w pierwszych 45 minutach będzie to dość jednostronne spotkanie...

Już w 4. minucie monachijczycy mogli stracić bramkę po próbie Younesa, ale w ostatniej chwili został on zablokowany przez Alabę. Chwilę później kontuzji doznał sędzia techniczny i konieczna była zmiana arbitra. Przerwa trwała kilka minut, po czym wznowiono grę.

Na pierwszego gola nie przyszło nam czekać zbyt długo, albowiem w 12. minucie obrona gości została obnażona przez Kostica i Kamadę. Serb idealnie wypatrzył niepilnowanego Japończyka, który z łatwością wpakował piłkę do siatki Neuera. Mimo objętego prowadzenia, gospodarze nie odpuszczali i w dalszym ciągu próbowali atakować bramkę FCB.

Eintracht kilkukrotnie próbował szczęścia i mógł śmiało prowadzić 2:0, jednakże drugi gol dla frankfurtczyków padł w 31. minucie. Tym razem genialnym uderzeniem popisał się Younes, który idealnie przymierzył w okienko i pozostawił kapitana bawarskiego klubu bez szans na jakąkolwiek reakcję.

Mistrzowie Niemiec po stracie dwóch bramek podkręcili nieco tempo, ale w ich grze panował zbyt duży chaos i fatalna skuteczność. W 40. minucie bliski trafienia kontaktowego był Lewandowski, ale Trapp nie dał się pokonać, podobnie jak nieco później w przypadku prób Kimmicha i Comana. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i obie strony udały się na przerwę.

Bayern próbuje, ale to za mało...

Po zmianie stron goście z Monachium zaczęli prezentować się lepiej niż miało to miejsce w pierwszej części spotkania. Na pierwszą dogodną okazję dla FCB nie przyszło nam czekać zbyt długo, albowiem już w 48. minucie bliski szczęścia był Coman, ale piłka przeleciała tuż nad poprzeczką.

Monachijczycy nie zamierzali się jednak zrażać i raz za razem próbowali szczęścia atakując bramkę Eintrachtu. W 53. minucie przepiękną indywidualną akcją popisał się Leroy Sane, który zwiódł kilku graczy SGE i dograł idealnie do Roberta Lewandowskiego, który z zimną krwią wykończył akcję i wlał w serca kibiców nadzieję na zdobycie punktów we Frankfurcie, strzelając na 2:1.

Bayern z minuty na minutę rozpędzał się i całkowicie przejął kontrolę nad meczem, spychając swoich rywali do obrony. Niemniej jednak podopieczni Adiego Huettera skutecznie bronili się i nie pozwalali rywalom na zbyt wiele. W kolejnych minutach szczęścia próbowali między innymi Goretzka, Coman, Lewandowski, Kimmich oraz Sane, lecz bezskutecznie...

Flick próbował ratować jeszcze mecz dokonując kilku zmian, ale gospodarze nie dali sobie strzelić drugiego gola. W samej końcówce mistrzowie Niemiec kilkukrotnie stwarzali zagrożenie pod bramką Trappa, ale każda kolejna próba kończyła się niepowodzeniem (m. in. strzał Sane prosto w bramkarza czy główka Musiali nad poprzeczką).

Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i Eintracht pokonał FCB 2:1. Na wyciągnięcie wniosków i przygotowania do kolejnego starcia, podopieczni Flicka będą mieli niewiele czasu, albowiem w najbliższy wtorek czeka ich wyjazd do Rzymu, gdzie w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów zagrają z Lazio.