DieRoten.pl

FC Bayern - Bor. M'gladbach

Allianz Arena 13-06-2020, 18:30, Bundesliga, Kolejka - 31


2-1
(1-1)

  • Zmiana B. Embolo - M. Thuram

    10'

  • 26'

    Gol J. Zirkzee

  • Gol B. Pavard (sam.)

    37'

  • Żółta kartka R. Bensebaini

    45'

  • Zmiana T. Jantschke - N. Elvedi

    46'

  • 62'

    Zmiana K. Coman - M. Cuisance

  • 62'

    Zmiana A. Davies - L. Hernandez

  • Żółta kartka S. Lainer

    69'

  • Zmiana O. Wendt - P. Herrmann

    70'

  • 77'

    Zmiana K. O. Wriedt - J. Zirkzee

  • Zmiana L. Benes - B. Embolo

    83'

  • 86'

    Gol L. Goretzka

  • 88'

    Zmiana J. Martinez - I. Perisic

Koniec meczu

Bramkarz

  • 1 Manuel Neuer

Obrona

  • 5 Benjamin Pavard
  • 17 Jérôme Boateng
  • 27 David Alaba
  • 21 Lucas Hernández

Pomoc

  • 32 Joshua Kimmich
  • 18 Leon Goretzka
  • 22 Serge Gnabry
  • 11 Michaël Cuisance
  • 14 Ivan Perišić

Atak

  • 35 Joshua Zirkzee

Ławka:

  • 26 Sven Ulreich
  • 19 Alphonso Davies
  • 8 Javi Martínez
  • 2 Álvaro Odriozola
  • 34 Oliver Batista Meier
  • 28 Sarpreet Singh
  • 42 Jamal Musiala
  • 29 Kingsley Coman
  • 38 Kwasi Okyere Wriedt

    Trener

    • TH. Flick

Bramkarz

  • 1 Yann Sommer

Obrona

  • 18 Stefan Lainer
  • 28 Matthias Ginter
  • 30 Nico Elvedi
  • 25 Ramy Bensebaini

Pomoc

  • 32 Florian Neuhaus
  • 6 Christoph Kramer
  • 7 Patrick Herrmann
  • 13 Lars Stindl
  • 23 Jonas Hofmann

Atak

  • 10 Marcus Thuram

Ławka:

  • 21 Tobias Sippel
  • 4 Mamadou Doucouré
  • 24 Tony Jantschke
  • 17 Oscar Wendt
  • 26 Torben Musel
  • 27 Famana Quizera
  • 22 László Bénes
  • 16 Ibrahima Traoré
  • 36 Breel Embolo

    Trener

    • TM. Rose
49% Posiadanie piłki 51%
10 Strzały 9
5 Strzały Celne 2
4 Strzały niecelne 4
1 Strzały zablokowane 3
8 Strzały z pola karnego 5
2 Strzały zza pola karnego 4
2 Interwencje bramkarzy 3
14 Faule 10
0 Żółte kartki 2
3 Rzuty rożne 1
2 Spalone 5
563 Podania 573
470 Podania celne 476
83% Celność podań 83%

Sezon 2019/20 rozkręcił się już na dobre. Bayern Monachium ma już za sobą nie tylko spotkania w ramach Bundesligi, ale i również Pucharu Niemiec oraz Ligi Mistrzów.

Od momentu wznowienia rozgrywek niemieckiej Bundesligi (od połowy maja) zawodnicy Bayernu Monachium, rozegrali już w sumie sześć spotkań. Jak doskonale wiemy przed dwoma dniami mistrzowie Niemiec pokonali u siebie Eintracht Frankfurt 2:1. Dzięki wygranej nad drużyną „Orłów” podopieczni Hansiego Flicka awansowali do finału DFB Pokal, gdzie 4 lipca na Stadionie Olimpijskim w Berlinie zmierzą się z Bayerem 04 Leverkusen. Podobnie jak ostatnio Monachijczycy nie mieli zbyt wiele czasu na przygotowania do kolejnego spotkania o stawkę.

Do akcji „Bawarczycy” wracają już jutro, kiedy to w ramach 31. kolejki rozgrywek ligowych podejmą u siebie na Allianz Arenie ekipę Borussii M'Gladbach. Początek starcia dokładnie o 18:30. Bukmacherzy nie mają wątpliwości i typują pewne zwycięstwo FCB, ale z uwagi na obecną sytuację kadrową Bayernu, zadanie będzie bardzo trudne.

Niemniej jednak zawodnicy „Gwiazdy Południa” nie zamierzają się poddawać tak łatwo i ich celem będzie kolejne zwycięstwo, zwłaszcza że patera mistrzowska Niemiec jest już na wyciągnięcie ręki. Z drugiej strony podopieczni Flicka będą dodatkowo zmotywowani faktem, że w rundzie jesiennej zostali pokonani przez „Źrebaków” 2:1.

Dublet coraz bliżej

Mistrzowie Niemiec nie zwalniają tempa w 2020 roku. Do tej pory piłkarze „Dumy Bawarii” rozegrali łącznie siedemnaście spotkań i mowa jest nie tylko o pojedynkach w ramach niemieckiej Bundesligi, ale i również rozgrywek Pucharu Niemiec oraz Champions League.

Co prawda Monachijczycy nie zawsze prezentowali się znakomicie, jednak ich skuteczny i przyjemny do oglądania styl gry może robić wielkie wrażenie. Bayern nie tylko strzela od groma bramek, sam tracąc przy tym niewiele, ale i również odnosi wiele jakże przekonujących zwycięstw, niejednokrotnie marginesem co najmniej 3 goli.

Ogółem rzecz biorąc liczby FCB w 2020 roku prezentują się następująco: 16 zwycięstw, remis oraz bilans bramkowy 54:10. Przed dwoma dniami w starciu półfinału DFB Pokal podopieczni Hansiego Flicka podejmowali na własnym podwórku Eintracht Frankfurt. Choć w pierwszych 45 minutach „Bawarczycy” całkowicie zdominowali swoich rywali, to w drugiej połowie można było zauważyć liczne oznaki wyczerpania ostatnimi tygodniami.

Niemniej jednak Bayern wywiązał się ze swoich obowiązków jak należy i pokonał ekipę „Orłów” 2:1. Bramki dla „Gwiazdy Południa” zdobywali kolejno Ivan Perisic oraz Robert Lewandowski. Wynik co prawda mógłby być większy, ale problemem mistrzów Niemiec tym razem była fatalna skuteczność. Z drugiej strony momentami monachijczycy momentami wyglądali niechlujnie.

‒ To był mecz pucharowy, nasi rywale dobrze na nas naciskali, momentami się motaliśmy. Koniec końców zasłużyliśmy na zwycięstwo. Powinniśmy byli wykorzystać swoje szanse i strzelić jedną czy dwie bramki więcej. Wówczas druga połowa wyglądałaby inaczej. Muszę jednak pochwalić mój zespół ‒ powiedział po meczu Flick.

Po rozegraniu trzydziestu kolejek „Bawarczycy” umocnili się na pozycji lidera Bundesligi. Na ten moment Bayern zgromadził 70 punktów, zaś liczby Monachijczyków prezentują się następująco: 22 zwycięstwa, 4 remisy, 4 porażki oraz najlepszy w całej lidze bilans bramkowy – 90 strzelonych i 30 straconych bramek.

Mieszana forma Gladbach

W przeciwieństwie do klubu ze stolicy Bawarii, podopieczni Marco Rose prezentują się raczej poniżej swoich możliwości kadrowych. Jeśli mowa o pojedynkach rozegranych od momentu wznowienia rozgrywek, to Borussia zdobyła w Bundeslidze raptem 7 na 15 możliwych do zdobycia punktów. Poza tym ich przeciwnicy wcale nie należeli do „najmocniejszych”.

Co prawda zespół „Źrebaków” zdołał pokonać Eintracht Frankfurt oraz Union Berlin, ale w międzyczasie piłkarze „Die Fohlen” zanotowali także dwie porażki oraz bezbramkowy remis z fatalnie prezentującym się w tym sezonie Werderem Bremą.

Przed tygodniem rywalem Gladbach w starciu w ramach 30. kolejki niemieckiej Bundesligi było SC Freiburg. Thuram i spółka co prawda dwoili się i troili, aby zdobyć upragnione 3 punkty, ale koniec końców bramka Nilsa Petersena przesądziła o wygranej Fryburczyków. Na domiar wszystkiego czerwoną kartkę ujrzał Plea oraz dyrektor sportowy ‒ Max Eberl.

Gratulacje dla SCF. W pierwszej połowie prezentowaliśmy się bardzo dobrze, ale w drugiej części meczu nasi rywale sprawili, że spotkanie stało się bardziej otwarte. Kiepsko się broniliśmy. Po czerwonej kartce było nam jeszcze trudniej. Jesteśmy rozczarowani i niezadowoleni ‒ powiedział po meczu Rose.

Sytuacja w tabeli niemieckiej pierwszej Bundesligi prezentuje się obecnie w miarę przejrzyście. Borussia M'Gladbach po rozegraniu 30 kolejek zajmuje 4. miejsce z dorobkiem 56 punktów. Na wynik ten przełożyło się – 17 zwycięstw, 5 remisów oraz 8 porażek, zaś w przypadku bilansu bramkowego mówimy o 57 zdobytych i 36 straconych golach.

Niemiecki klasyk z prawdziwego zdarzenia

Historia rywalizacji i tradycja związana z pojedynkami Bayernu Monachium z Borussią M'Gladbach jest niezwykle bogata. Jeśli pod uwagę weźmiemy statystyki i liczby zebrane przez dobrze nam znany serwis „WorldFootball.net”, to do tej pory rozegranych zostało 110 pojedynków pomiędzy tymi dwoma drużynami.

Zdecydowanie lepszym bilansem mogą pochwalić się mistrzowie Niemiec, którzy odnieśli w sumie 53 zwycięstwa (mając na uwadze wszystkie możliwe rozgrywki). Nie oznacza to jednak, że Borussia nie zna smaku triumfu nad „Bawarczykami” − pozostałe potyczki kończyły się 25 porażkami FCB oraz 32 remisami.

Warto jeszcze wspomnieć, że na korzyść „Gwiazdy Południa” przemawia także bilans bramkowy, albowiem mowa o 208 zdobytych oraz 137 straconych bramkach. Takie, a nie inne statystyki sprawiają, że średnia goli zdobywanych w meczach Bayernu i M'Gladbach wynosi dokładnie 3,10. W związki z tym fani niemieckiego futbolu już mogą zacierać ręce na kolejny wielki spektakl!

Sięgnijmy jednak pamięcią wstecz. Początek rywalizacji pomiędzy FCB a BMB nastąpił dokładnie 2 października 1965 roku, kiedy to zespół prowadzony przez Zlatko Cajkovskiego ograł na wyjeździe ekipę „Źrebaków” 2:1. Bramki dla Bayernu zdobywali wtedy kolejno Ohlhauser oraz Mueller. Jako ciekawostkę można nadmienić, iż w tamtym okresie bawarski klub reprezentowali jeszcze między innymi Maier czy też Beckenbauer.

Ostatnie sześć spotkań:

Jak więc wynika z grafiki zamieszczonej powyżej, po raz ostatni Bayern miał okazję rywalizować ze swoimi odwiecznymi rywalami w rundzie jesiennej, a będąc dokładniejszym 7 grudnia 2019. Koniec końców monachijczycy nie sprostali zadaniu i zostali pokonani przez swoich rywali 2:1.

Jedynego gola dla FCB zdobył wówczas Ivan Perisic. Mimo wszystko na uwadze trzeba mieć fakt, że wynik nie odzwierciedla tamtego spotkania, albowiem mistrzowie Niemiec prezentowali się bardzo dobrze, lecz ich głównym problemem była skuteczność pod bramką Sommera. Na domiar wszystkiego w samej końcówce rzut karny sprokurował Javi Martinez.

Okiem eksperta, czyli Michał Trela dla DieRoten.pl

Z wielką przyjemnością zapraszam Was również do zapoznania się z opinią i komentarzem Michała Treli − dziennikarzem newonce.sport”, który jest jednym z największych autorytetów w Polsce, jeśli mowa o niemieckim futbolu. Michał od czasu do czasu pisze także dla „Kickera” oraz „11Freunde”.

− Ostatnia przeszkoda. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że Bayern Monachium ósmy raz z rzędu zostanie mistrzem Niemiec. Pozostaje tylko pytanie, czy już w najbliższy weekend. To mało prawdopodobne, bo aby tak się stało, musiałaby się równocześnie potknąć także Borussia Dortmund. Może to i lepiej, bo świętowanie mistrzostwa bez Roberta Lewandowskiego i Thomasa Muellera wyglądałoby trochę nietypowo.

Nieobecność dwóch liderów ofensywy będzie dla Bayernu sporym utrudnieniem. Zwłaszcza że rywalem będzie jeden z nielicznych zespołów ligi, który potrafi w miarę regularnie urywać Bawarczykom punkty. Borussia już od czasów trenera Luciena Favre'a potrafiła być dla Bayernu niewygodna.

Zwykle sukcesy w starciach z monachijskim gigantem odnosiła na własnym boisku, ale przed rokiem potrafiła zdecydowanie wygrać także na Allianz Arenie. To był jednak zupełnie inny Bayern. Jesienią Bawarczycy pod wodzą Hansiego Flicka wprawdzie przegrali w Moenchengladbach, ale już wtedy było widać, że to wypadek przy pracy rozpędzającej się maszyny.

Od tego czasu Bayern nie przegrał w lidze ani jednego meczu. Tym razem, jak na warunki ligi niemieckiej, wydaje się, że Bawarczycy będą musieli się wysilić, by sięgnąć po trzy punkty. Wyglądają jednak na drużynę będącą w tak dobrej formie, że nawet bez Lewandowskiego i Muellera, nawet w starciu z rywalem walczącym o Ligę Mistrzów, który w dodatku niespecjalnie Bayernowi leży, i tak pozostają dla mnie faworytem.

Zirkzee od samego początku?

Wyjściowa jedenastka Bayernu Monachium na jutrzejszy pojedynek z ekipą Borussią M'Gladbach jak zwykle owiana jest wielką tajemnicą, więcej informacji na temat składu z całą pewnością poznamy dopiero jutro na kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania.

Jedno jest pewne − w nadchodzącym starciu Bundesligi, niemiecki szkoleniowiec będzie zmuszony radzić sobie bez co najmniej czterech zawodników. Mowa jest rzecz jasna o długo nieobecnym już Niklasie Suele, który z każdym dniem robi coraz to większe postępy i w najbliższym tygodniu powinien wznowić treningi drużynowe, podobnie zresztą jak Philippe Coutinho.

W kadrze meczowej zabraknie także Corentina Tolisso, który boryka się z kontuzją kostki. Czwartym nieobecnym jest Thiago, który przeszedł ostatnio operację pachwiny i wypada na 3 tygodnie. Jakby problemów było mało, to zawieszeni za żółte kartki są Thomas Mueller oraz Robert Lewandowski.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej trener Hansi Flick podzielił się z dziennikarzami zarówno negatywnymi, jak i pozytywnymi informacjami kadrowymi. Niewykluczone, że od samego początku w starciu z ekipą „Źrebaków” przyjdzie nam oglądać jutro w akcji Serge'a Gnabry'ego, który opuścił mecz z Eintrachtem z racji urazu pleców.

‒ Thiago przeszedł operację pachwiny. Będzie musiał pauzować trzy tygodnie. Zdecydowaliśmy się na ten krok teraz. Powinien być gotowy na finał Pucharu Niemiec. Gnabry z kolei trenował dziś z nami. Zobaczymy czy jutro zagra od początku ‒ powiedział Flick.

‒ Coutinho i Sule w przyszłym tygodniu wrócą do treningów z drużyną. Muszą przejść dwa testy na obecność koronawirusa. Pierwszy już za nimi, drugi w poniedziałek. Jeśli wszystko będzie dobrze, to po meczu z Werderem będą powoli wprowadzani. Z Tolisso jest coraz lepiej ‒ dodał Niemiec.

 

Niewykluczone, że szansę gry od samego początku otrzyma jutro utalentowany Joshua Zirkzee, który odbył nawet ostatnio osobisty trening z Flickiem. Jeśli mowa o pozycji nieobecnego Thomasa Muellera, to najpewniej zagra tam znajdujący się ostatnio w doskonałej dyspozycji Leon Goretzka.

‒ Zirkzee posiada dobre warunki fizyczne, jest bardzo zwinny, potrafi dobrze wykańczać akcje i holować piłkę. Takie cechy musi posiadać napastnik Bayernu. Jest na dobrej drodze i z pewnością Josh jest jedną z opcji na jutro. Ma moje zaufanie i swoich kolegów z zespołu ‒ podsumował Flick.

Zwayer rozjemcą zawodów w Monachium

Decyzją władz niemieckiej piłki jutrzejszy pojedynek 31. kolejki pomiędzy Bayernem Monachium a Kolonią  poprowadzi doskonale nam znany Felix Zwayer. Do tej pory agent nieruchomości z Berlina prowadził w swojej karierze 35 spotkań z udziałem zawodników „Gwiazdy Południa”.

Po raz ostatni 39-letni Niemiec miał okazję sędziować potyczkę klubu ze stolicy Bawarii 16 lutego 2020 roku, kiedy to „Bawarczycy” w meczu 22. kolejki niemieckiej Bundesligi rozbili wyjeździe ekipę 1. FC Koeln 4:1.

Niemiecki arbiter cieszy się sporą renomą nie tylko na krajowym podwórku, ale i na międzynarodowej arenie – dla przykładu w tym sezonie Zwayer gwizdał już w 5 spotkaniach Ligi Mistrzów. Jeśli pod uwagę weźmiemy bilans 39-latka z Bayernem, to mowa o 28 zwycięstwach FCB, 3 remisach, 4 porażkach oraz bilansie bramkowym 90:27.

Swoją licencję DFB agent nieruchomości z Berlina otrzymał w 2004 roku, podczas gdy pozwolenia na prowadzenie spotkań 2. Bundesligi otrzymał trzy lata później. Od 2009 roku Felix jest arbitrem pierwszej ligi. 3 lata po promocji do najwyższej klasy rozgrywkowej w Niemczech otrzymał licencję FIFA. W tym sezonie ligowym Felix Zwayer prowadził już 13 pojedynków w BL. Średnia not wystawionych mu przez niemiecki magazyn „Kicker” wynosi 2,50. Skład sędziowski na jutrzejszy mecz:

Arbiter główny: Zwayer (Berlin)
Asystenci: Schiffner (Konstanz), Achmueller (Bad Fuessing)
Czwarty arbiter: Brand (Unterspiesheim)
Sędzia VAR: Badstuebner (Windsbach)

Eksperci typują

Każdy z nas chciałby pewnie efektywnego i widowiskowego zwycięstwa Bayernu nad ekipą z Nadrenii Północnej-Westfalii, ale co myślą osoby z zewnątrz? Poniżej znajdziecie kilka typów piłkarskich ekspertów, dla których futbol to chleb powszedni.

Julia Kramek (Borussia.com.pl): Remis 1:1.

Marcin Borzęcki (TVP Sport): 3:1 dla Bayernu. Generalnie Borussia Moenchengladbach jest zespołem, z którym Bayernowi gra się wyjątkowo trudno, ale po tej samej Borussii widać trudy sezonu. Zespół bazujący na szybkiej, intensywnej grze, ma po przerwie spowodowanej pandemią spore problemy fizyczne, miewa zadyszki i to widać też po dorobku punktowym Źrebaków. Bayernowi też można wytknąć wahania, natomiast jeśli wrzucają wyższy bieg to bez większego problemu rozprawiają się z rywalem. Nie wiem, czy już w ten weekend Bawarczycy będą świętowali mistrzostwo Niemiec, to zależy i od nich, i od Borussii Dortmund, natomiast najpóźniej za 180 minut będą mogli celebrować.

Martin Huć (BayerLeverkusen.pl): 2:0 dla Bayernu. Tak po prostu, jako kibic Bayeru twierdzę: niech to Bayern wygra.

Maciej Kruk (Eleven Sports): Remis 1:1.

Michał Serafin (1. FC Kaiserslautern): 2:1 dla Bayernu.

Tomasz Urban (Eleven Sports): 2:1 dla Gladbach.

Michał Trela (Newonce.sport): 2:1 dla Bayernu.

Michał Jeziorny (Die Roten): 2:1 dla Gladbach. Zapowiada się ciężki, zacięty mecz. Ze względu na braki kadrowe typuję sercem 2:2, rozumem 1:2.

Jupp Heynckes − wielka legenda obu klubów

Szlagierowy hit 31. kolejki Bundesligi to prawdziwa uczta dla kibiców, zarówno tych młodych jak i starszych, którzy pamiętają dominację obu zespołów z przeszłości oraz zawodników, którzy wtedy reprezentowali barwy klubowe Bayernu i Borussii. Wielu z tych piłkarzy to zasłużone dla niemieckiej piłki legendy.

Bez wątpienia taką legendą jest były trener bawarskiego klubu – Jupp Heynckes – który w czasie swojej jakże bogatej kariery trenerskiej 4-krotnie sięgał po tytuł mistrzowski Niemiec z FCB. Co więcej w 2013 roku legendarny „Don Jupp” wraz ze swoimi podopiecznymi sięgnął po historyczny tryplet. Mimo wszystko 73-letni Niemiec to nie jedyna legenda i bohater pojedynków „Die Roten” z „Die Fohlen”. 

#1 Najlepsi strzelcy: Gerd Mueller jest najskuteczniejszym strzelcem Bawarczyków” w pojedynkach z Borussią − popularny Bomber der Nation” strzelił 14 bramek, zaś dla porównania najlepszym strzelcem Gladbach w historii pojedynków pomiędzy FCB a BMG jest nie kto inny, a Jupp Heynckes (dziewięć bramek). O jakości obu napastników, czyli Juppa i Gerda nie trzeba mówić zbyt wiele, albowiem w sezonie 1973/74 obaj panowie zdobyli po 30 bramek i musieli podzielić się tytułem króla strzelców.

#2 Wielki Jupp: Jupp Heynckes może pochwalić się nie tylko bogatą karierą piłkarską, ale przede wszystkim trenerską. Ulubienic kibiców Bayernu trenował w swojej karierze zarówno Gladbach jak i Bayern. Ponadto honorowy prezydent Bayernu, czyli Uli Hoeness oraz Jupp Heynckess to dwaj przyjaciele, którzy zawsze żyli ze sobą w znakomitych relacjach i dogadywali się jak mało kto, czego potwierdzeniem był powrót Don Juppa” na Allianz Arenę w roli trenera w sezonie 2017/18.

#3 Najwięcej występów: Sepp Maier jako bramkarz FCB w swojej jakże bogatej karierze wystąpił przeciwko Źrebakom” 28 razy! Zaś jeden z najbardziej znanych defensorów Gladbach i legenda niemieckiej piłki − Berti Vogts − rozegrał 24 meczów przeciwko „Dumie Bawarii.

Garść ciekawostek

− Bayern w minionym sezonie zdobył mistrzostwo kraju po raz siódmy z rzędu!
− Bayern wygrał 15 z 16 ostatnich spotkań w rozgrywkach Bundesligi.
− Bayern jest niepokonany od 21 spotkań (wszystkie rozgrywki).
− Bayern u siebie w tym sezonie BL ugrał 35 na 45 możliwych do zdobycia punktów.
− Bayern począwszy od 2000 roku wygrał Bundesligę 13-krotnie.
− Bayern póki co ugrał 70 punktów po trzydziestu  kolejkach i zajmuje 1. miejsce w tabeli.
− Bayern jest pierwszy w Bundeslidze pod względem oddanych strzałów w tym sezonie (556).
− Bayern może pochwalić się najlepszą skutecznością wykonanych podań w Bundeslidze (88%).
− Bayern pod względem przebiegniętych kilometrów tym sezonie BL jest jedenasty (3.473,8 km).
− Bayern od momentu rozpoczęcia sezonu 2019/20 wygrał 34 z 43 spotkań (5 porażek i 4 remisy).
− Bayern w rundzie wiosennej wygrał 16 z 17 spotkań (wszystkie rozgrywki).
− Bayern posiada najlepszą ofensywę w tym sezonie ligowym Bundesligi (90 strzelonych goli).
− Bayern posiada najlepszą defensywę w tym sezonie ligowym Bundesligi (30 straconych goli).
− Bayern jest jedyną niepokonaną drużyną w 2020 roku (zdobyli 46 z 48 możliwych punktów).
− Bayern zachował czyste konto w 5 z 7 ostatnich meczach ligowych.
− Bayern zdobył co najmniej 2 bramki w 8 z 9 ostatnich spotkaniach ligowych.
− Bayern wygrał 9 ostatnich spotkań ligowych z rzędu.
− Borussia w swojej długoletniej historii sięgała po mistrzostwo Niemiec 5-krotnie.
− Borussia od rozpoczęcia sezonu 19/20 wygrała 20 z 38 spotkań (11 porażek i 7 remisów).
− Borussia na wyjazdach tym sezonie ugrał 24 z 45 możliwych do zdobycia punktów.
− Borussia w rundzie wiosennej wygrała 6 z 13 spotkań (4 porażki i 3 remisy).
− Borussia póki co ugrała 56 punktów po 30 kolejkach i zajmuje 4. miejsce w tabeli.
− Borussia przed rokiem o tej samej porze zajmował 5. miejsce z dorobkiem 51 punktów.
− W tabeli wszech czasów Bayern zajmuje pierwsze miejsce z dorobkiem 3.757 punktów.
− W tabeli wszech czasów Borussia zajmuje szóste miejsce z dorobkiem 2.616 punktów.
− Bilans 6 ostatnich pojedynków Bayernu z Borussią to 3 zwycięstwa oraz 3 porażki.
− W 6 ostatnich meczach pomiędzy FCB a BMG padło 21 bramek (z czego 12 zdobył Bayern).
− W 6 ostatnich meczach pomiędzy FCB a BMG sędziowie pokazali 20 żółtych i 1 czerwoną kartkę.
− Po raz ostatni Borussia pokonała Bayern w grudniu 2019 roku w Bundeslidze (2:1 na korzyść BMG).
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi obecnie 1,54.
− Kadrę Bayernu Monachium wycenia się obecnie na sumę 756,58 milionów euro.
− Kadrę Borussii M'Gladbach wycenia się obecnie na sumę 249,53 milionów euro.
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze Bayernu jest Gnabry (72 mln €).
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze Borussii jest Zakaria (36 mln €).
− Hansi Flick musi sobie jutro radzić bez Muellera, Thiago, Lewandowskiego, Coutinho, Tolisso i Suele.
− Hansi Flick jako trener tylko raz mierzył się z Borussią M'Gladbach (porażka).
− Hansi Flick jako trener tylko raz mierzył się Marco Rose (porażka).
− Marco Rose musi jutro radzić sobie bez takich zawodników jak Plea, Strobl i Zakaria.
− Marco Rose jako trener tylko raz mierzył się z Bayernem Monachium (zwycięstwo).
− Najlepszym strzelcem Bayernu we wszystkich rozgrywkach jest Lewandowski (45 bramek).
− Najlepszym strzelcem Borussii we wszystkich rozgrywkach jest Thuram (14 bramek).
− Obecnym królem strzelców Bundesligi jest Robert Lewandowski (30 goli).
− Najlepszym asystującym w tym sezonie Bundesligi jest Mueller (20 asyst).
− Najczęściej oddającym strzały zawodnikiem w Bundeslidze jest Lewandowski (129 strzałów).
− Najwięcej kontaktów z piłką zaliczył w tym sezonie ligowym Joshua Kimmich (2916 kontaktów).
− Lewandowski jest trzecim najlepszym strzelcem w historii rozgrywek niemieckiej Bundesligi.
− Lewandowski (232 bramki) do drugiego w klasyfikacji wszech czasów Fischera traci 36 goli.
− Neuer jest drugim najskuteczniejszym bramkarzem w historii Bundesligi (193 czyste konta).
− Tylko Oliver Kahn posiada więcej czystych kont na swoim koncie (204).
− Bayern zdobył już 90 bramek po 29 kolejkach, co jest rekordowym wynikiem na tym etapie.
− Flick wygrał 24 z 27 spotkań jako trener Bayernu, co absolutnym rekordem klubu.
− Flick do tej pory jako trener Bayernu poniósł tylko porażki z Bayerem 04 i Gladbach.
− Tylko Werder (1896) ma więcej spotkań rozegranych w Bundeslidze niż Bayern (1870).
− Lewandowski i Mueller są odpowiedzialni za 66% wszystkich bramek Bayernu w BL.
− Thomas Mueller notuje obecnie rekordowy sezon w karierze pod względem asyst (24).

Stach Gabriel

Bayern Monachium ma już za sobą czterdziesty czwarty oficjalny mecz w ramach sezonu 2019/20. Tym razem drużynie prowadzonej przez Hansiego Flicka przyszło walczyć o punkty w rozgrywkach Bundesligi.

Zawodnicy rekordowego mistrza Niemiec pod wodzą Hansiego Flicka mierzyli się dzisiejszego późnego wieczoru na własnym terenie z drużyną Borussii M'Gladbach w ramach 31. kolejki Bundesligi. Warto przy okazji nadmienić, iż dla monachijczyków było to dokładnie czterdzieste czwarte oficjalne spotkanie o stawkę w tym sezonie.

Ostatecznie pojedynek na pustej (w wyniku pandemii i obostrzeń) Allianz Arenie w Monachium zakończył się wynikiem 2:1 na korzyść klubu ze stolicy Bawarii. Bramki dla FCB zdobywali kolejno Joshua Zirkzee oraz Leon Goretzka, który rzutem na taśmę w samej końcówce zapewnił swoim kolegom pełną pulę punktów.

Dzięki dzisiejszej wygranej nad ekipą „Źrebaków” monachijczycy umocnili się na pozycji lidera i już tylko jeden mecz dzieli ich od upragnionego tytułu mistrzowskiego (muszą wygrać w najbliższej kolejce lub Borussia musi ponieść porażkę).

Tym razem (podobnie zresztą jak ostatnio) drużyna rekordowego mistrza Niemiec nie będzie miała zbyt wiele czasu na przygotowania do kolejnego spotkania, albowiem w najbliższy wtorek czeka ich kolejna ligowa potyczka. Tym razem podopieczni Hansiego Flicka zagrają na wyjeździe z Werderem Bremą w ramach 32. kolejki (początek o 20:30).

Flick zaskoczył ustawieniem

W porównaniu do starcia sprzed trzech dni, kiedy to mistrzowie Niemiec w ramach półfinału Pucharu Niemiec pokonali na własnym podwórku Eintracht Frankfurt 2:1 (po bramkach Ivana Perisica oraz Roberta Lewandowskiego), trener Flick zdecydował się dokonać łącznie czterech zmian.

Poza szeroką kadrą na dzisiejsze zawody w Monachium znalazło się dokładnie sześciu zawodników. Mowa rzecz jasna przede wszystkim o kontuzjowanym od początku sezonu Niklasie Suele, który zerwał więzadło krzyżowe w kolanie (jeśli wierzyć słowom trenera, to w przyszłym tygodniu wznowi treningi z zespołem).

Ponadto poza wspomnianym wyżej defensorem, 55-letni szkoleniowiec „Gwiazdy Południa” był zmuszony radzić sobie również bez Philippe Coutinho oraz Corentina Tolisso, którzy borykają się z kontuzjami kostki. Z kadry wypadł także Thiago (kontuzja pachwiny), podczas gdy Thomas Mueller oraz Robert Lewandowski są zawieszeni za żółte kartki.

Na wstępie trzeba przyznać, że Hansi zaskoczył ustawieniem FCB. W związku z obecną sytuacją kadrową mistrzowie Niemiec dzisiejsze zawody na Allianz Arenie rozpoczęli w następującym ustawieniu Manuel Neuer w bramce, Benjamin PavardDavid AlabaJerome Boateng oraz Lucas Hernandez w obronie.

Jeśli mowa o pomocy, to wystąpili tam Joshua Kimmich, Leon Goretzka, Mickael Cuisance, Ivan Perisic oraz Serge Gnabry. Nieobecnego Lewandowskiego zastąpił w ataku z kolei Joshua Zirkzee. Na ławce rezerwowych zasiedli: Sven UlreichJavi MartinezAlvaro OdriozolaSarpreet Singh, Alphonso Davies, Kingsley Coman, Kwasi Okyere Wriedt, Jamal Musiala oraz Oliver Batista-Meier.

Szalone 45 minut w Monachium

Spotkanie na Allianz Arenie zaczęło się raczej dość spokojnie. Obie drużyny w pierwszych minutach starały się wyczuć swoich rywali, zaś na pierwszą dogodną okazję przyszło nam czekać aż do dwunastej minuty. Gospodarze popisali się świetną akcją, jednakże Cuisance pomylił się i strzelił obok bramki.

Chwilę później piłka wylądowała w siatce Neuera, po tym jak kapitan FCB został pokonany w sytuacji sam na sam przez Hofmanna. Radość piłkarzy z Moenchengladbach nie trwała jednak zbyt długo, albowiem po weryfikacji VAR sędzia główny nie uznał bramki z racji spalonego.

W 23. minucie powinno być 1:0 dla monachijczyków. Lucas Hernandez znalazł się w doskonałej wręcz sytuacji, jednakże jego uderzenie z kilku metrów zostało kapitalnie wybronione przez Sommera. Zaledwie 120 sekund później byliśmy świadkami kolejne szalonej sytuacji pod bramką. Tym razem pudłem sezonu popisał się Embolo, po tym jak wcześniej świetnie interweniował Neuer.

Jakby tego było mało, to w 26. minucie fatalny błąd popełnił golkiper Gladbach. Szwajcar podał wprost pod nogi Zirkzee, który bez chwili namysłu uderzył zza pola karnego do pustej bramki i zaliczył swoje 4. trafienie w tej kampanii ligowej. Kto powiedział jednak, że to koniec szaleństw w tym starciu na Allianz Arenie?

Na osiem minut przed zakończeniem pierwszej połowy samobójcze trafienie zaliczył Benjamin Pavard, zaś kilkadziesiąt sekund później kolejną dobrą okazję zmarnował Cuisance. W samej końcówce bliski szczęścia był Perisic, ale Sommer nie dał się pokonać i ostatecznie pierwsze 45 minut zakończyło się remisem 1:1.

Goretzka zapewnia 3 punkty

Na drugą część spotkania tylko Marco Rose zdecydował się na zmianę ‒ na boisku w miejsce Elvediego zameldował się Jantschke. Na pierwszą groźną akcję nie przyszło nam czekać zbyt długo, albowiem już w 48. minucie mogło być 2:1 dla gości, ale świetnym refleksem popisał się Manuel Neuer.

Cztery minuty później groźnym podaniem popisał się z kolei Kimmich, który posłał miękko piłkę do wybiegającego zza pleców obrońców Gnabry'ego. Niestety Niemiec nie wykorzystał bardzo dobrego dogrania swojego kolei i na tablicy wyników w dalszym ciągu widniał wynik 1:1. W 54. minucie kolejną świetną paradą popisał się Manuel Neuer, który wybronił uderzenie Hermanna z kilku metrów.

Po godzinie gry Flick zdecydował się wpuścić na boisko Comana i Daviesa, co wprowadziło do gry gospodarzy zdecydowane ożywienie. W 65. minucie bliski szczęścia był Pavard, ale futbolówka przeleciała tuż nad poprzeczką. Bayern nie zamierzał odpuszczać czego efektem była próba Gnabry'ego, lecz i tym razem Sommer wzorowo wywiązał się ze swoich obowiązków.

Borussia w pewnym momencie zaczęła się cofać i grała na utrzymanie remisu, podczas gdy „Bawarczycy” za wszelką cenę chcieli zgarnąć pełną pulę. Cierpliwość opłaciła się ‒ na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Pavard dograł piłkę z prawego skrzydła do Goretzki, który nie pomylił się i zdobył gola na 2:1! Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i podopieczni Flicka cieszyli się z 10. zwycięstwa z rzędu w lidze.

Zespół prowadzony przez Hansiego Flicka będzie miał teraz niewiele czasu na regenerację i przygotowania do kolejnego starcia. W najbliższy wtorek o 20:30, drużynę rekordowego mistrza Niemiec czeka pojedynek w ramach 32. kolejki niemieckiej Bundesligi z Werderem Bremą.