DieRoten.pl

FC Augsburg - FC Bayern

WWK Arena 19-10-2019, 15:30, Bundesliga, Kolejka - 8


2-2
(1-1)

  • 1'

    Gol Marco Richter

  • Zmiana Niklas Süle - David Alaba

    12'

  • Gol Robert Lewandowski

    14'

  • Żółta kartka Joshua Kimmich

    37'

  • Żółta kartka Thiago Alcántara

    42'

  • Gol Serge Gnabry

    49'

  • 63'

    Żółta kartka Marco Richter

  • 63'

    Zmiana Reece Oxford - Fredrik Jensen

  • 68'

    Zmiana Florian Niederlechner - Alfreð Finnbogason

  • 73'

    Żółta kartka Rani Khedira

  • Zmiana Philippe Coutinho - Thomas Müller

    80'

  • 82'

    Zmiana Marco Richter - Sergio Córdova

  • Żółta kartka Javi Martínez

    84'

  • Zmiana Serge Gnabry - Leon Goretzka

    86'

  • 90'

    Gol Alfreð Finnbogason

  • 90'

    Żółta kartka Tomáš Koubek

Koniec meczu

Bramkarz

  • 21 Tomáš Koubek

Obrona

  • 2 Stephan Lichtsteiner
  • 18 Tin Jedvaj
  • 19 Felix Uduokhai
  • 31 Philipp Max

Pomoc

  • 36 Reece Oxford
  • 23 Marco Richter
  • 14 Jan Morávek
  • 8 Rani Khedira
  • 16 Ruben Vargas

Atak

  • 7 Florian Niederlechner

Ławka:

  • 1 Andreas Luthe
  • 22 Iago
  • 6 Jeffrey Gouweleeuw
  • 32 Raphael Framberger
  • 24 Fredrik Jensen
  • 28 André Hahn
  • 27 Alfreð Finnbogason
  • 20 Julian Schieber
  • 9 Sergio Córdova

    Trener

    • TM. Schmidt

Bramkarz

  • 1 Manuel Neuer

Obrona

  • 32 Joshua Kimmich
  • 4 Niklas Süle
  • 5 Benjamin Pavard
  • 21 Lucas Hernández

Pomoc

  • 6 Thiago Alcántara
  • 8 Javi Martínez
  • 29 Kingsley Coman
  • 10 Philippe Coutinho
  • 22 Serge Gnabry

Atak

  • 9 Robert Lewandowski

Ławka:

  • 26 Sven Ulreich
  • 17 Jérôme Boateng
  • 27 David Alaba
  • 24 Corentin Tolisso
  • 14 Ivan Perišić
  • 18 Leon Goretzka
  • 19 Alphonso Davies
  • 25 Thomas Müller

    Trener

    • TN. Kovač
21% Posiadanie piłki 79%
9 Strzały 24
7 Strzały Celne 9
1 Strzały niecelne 11
1 Strzały zablokowane 4
7 Strzały z pola karnego 16
2 Strzały zza pola karnego 8
6 Interwencje bramkarzy 5
11 Faule 7
3 Żółte kartki 3
3 Rzuty rożne 7
3 Spalone 0
204 Podania 766
128 Podania celne 693
63% Celność podań 90%

W końcu! Druga w tym sezonie przerwa reprezentacyjna dobiegła już końca i w nadchodzącej ósmej kolejce niemieckiej Bundesligi możemy spodziewać się wielkich emocji.

Po dwóch tygodniach przerwy od piłki klubowej, do rutyny meczowej powracają zawodnicy rekordowego mistrza Niemiec, którzy już jutro późnym popołudniem w derbowym pojedynku ósmej kolejki niemieckiej Bundesligi zmierzą się z drużyną Augsburga.

Tym razem Manuel Neuer i spółka zagrają na wyjeździe. Początek meczu na WWK Arena dokładnie o 15:30. Biorąc pod uwagę ostatni wynik monachijczyków w lidze, podopieczni Niko Kovaca będą mocno zdeterminowani, aby zadośćuczynić za porażkę z TSG Hoffenheim (1:2 na własnym terenie).

Co więcej! Warto jeszcze mieć na uwadze, że dla wracających po przerwie reprezentacyjnej „Bawarczyków” będzie to ostatnia próba generalna przed starciem Ligi Mistrzów przeciwko Olympiakosowi Pireus (obecnie monachijczycy zajmują pierwsze miejsce w grupie z kompletem punktów).

Zespół prowadzony przez Martina Schmidta zanotował bardzo kiepski start w nowym sezonie, ale augsburczycy również będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony w nadchodzącym pojedynku, zwłaszcza że „Derby Bawarii” zostaną rozegrane przecież na ich terenie. Bayern nie ma zamiaru lekceważyć swoich rywali, jednakże ich głównym celem jest zwycięstwo i powrót na fotel lidera.

WWK Arena

Areną jutrzejszego derbowego pojedynku będzie otwarty 26 lipca 2009 roku stadion o nazwie WWK Arena. Obiekt, na którym swoje spotkania rozgrywa FC Augsburg, jest w stanie pomieścić dokładnie 30,660 widzów.

Na swoim stadionie bawarski zespół miał już okazję gościć wiele znakomitych zespołów zarówno z krajowego podwórka, jak i innych europejskich klubów (FCA miało okazję grać ponad cztery lata temu w rozgrywkach Ligi Europy).

Warto podkreślić, że WWK Arena jest oddalona od Allianz Areny o zaledwie 70 km, dlatego też podróż monachijczyków nie potrwa zbyt długo. Ponadto obiekt w Augsburgu był jednym z oficjalnych podczas  Pucharu Świata Kobiet U20 w 2010 roku oraz Pucharu Świata Kobiet w 2011 roku.

Wypadek przy pracy?

Choć po wielkim pogromie Tottenhamu w Lidze Mistrzów (mistrzowie Niemiec rozbili Anglików aż 7:2), można było odnieść wrażenie, że monachijczycy zmierzają w bardzo dobrym kierunku, to kilka dni później podopieczni Niko Kovaca byli zmuszeni (na własne życzenie) uznać wyższość rywali z Hoffenheim.

Pierwsza połowa na Allianz Arenie z całą pewnością nie zwiastowała tego, co wydarzyło się w drugich 45 minutach… Gospodarze dali sobie strzelić dwie bramki i choć zdobyli bramkę kontaktową, to ostatecznie ekipa „Wieśniaków” odniosła swoje pierwsze historyczne zwycięstwo nad FCB w Monachium.

Jedynego gola dla klubu ze stolicy Bawarii zdobył nie kto inny, a Robert Lewandowski, który ustanowił kolejny rekord w Bundeslidze – Polak jest pierwszym zawodnikiem, który w pierwszych siedmiu kolejkach ligowych 11-krotnie trafiał do siatki swoich rywali.  Z kolei katem mistrzów Niemiec okazał się Sargis Adamyan (jeszcze dwa lata temu występował w lidze regionalnej).

„Bawarczycy” co prawda dwoili się i troili, aby jeszcze wyrównać, ale próby „Dumy Bawarii” spełzły na niczym. Piłkarze „Gwiazdy Południa” mieli spore problemy ze skutecznością, ale decydujące okazały się liczne błędy…

1. połowa była przyzwoita, mieliśmy dobre okazje i powinniśmy wykorzystać je. Powinniśmy byli być bardziej zdeterminowani. W 2. połowie nie graliśmy już dobrze, popełnialiśmy zbyt wiele błędów i nie wywieraliśmy presji na rywalu. Koniec końców zwycięstwo Hoffenheim nie było niezasłużone – powiedział po meczu Kovac.

W wyniku niespodziewanej klęski sytuacja w tabeli ligowej uległa małemu przewrotowi. Na fotel lidera awansowała Borussia M’Gladbach, zaś Bayern spadł na trzecią lokatę. Dorobek FCB po siedmiu kolejkach to 14 oczek – na wynik ten przełożyły się 4 zwycięstwa, 2 remisy i porażka. Jeśli mowa o bilansie bramkowym, to monachijczycy strzelili 20 oraz stracili 8 bramek.

Najgorsza defensywa w lidze i kiepski start

Nie tylko kibice Augsburga, ale i również liczni piłkarscy eksperci z pewnością nie spodziewali się tak słabego startu FCA w nowym sezonie ligowym. Po pierwszych siedmiu kolejkach zawodnicy „Fuggerstaedter” ugrali raptem 5 z 21 możliwych do zdobycia punktów.

Na domiar wszystkiego w swoim ostatnim pojedynku augsburczycy doznali bardzo dotkliwej porażki z Borussią M’Gladbach. Podopieczni Martina Schmidta fatalnie rozpoczęli zawody na Borussia-Park, albowiem po zaledwie trzynastu minutach na tablicy wyników widniał już wynik 3:0 na korzyść „Źrebaków”…

Przed zmianą stron na 4:0 podwyższył jeszcze Plea, który wykorzystał ogromny błąd golkipera. Goście z Bawarii jedynego gola honorowego zdobyli na 10 minut przed końcem spotkania (za sprawą Niederlechnera). Kropkę nad i nieco później postawił Embolo, który dobił swoich rywali, ustalając wynik pojedynku na 5:1.

Nie wywarliśmy na nich odpowiedniej presji i popełnialiśmy błędy w ustawieniu. Nie wdawaliśmy się w pojedynki. W drugiej połowie poradziliśmy już sobie lepiej. Jako trener i piłkarz nie doświadczasz takich spotkań zbyt często – powiedział po meczu Schmidt.

Po rozegraniu pierwszych siedmiu kolejek ekipa z Augsburga zajmuje dopiero czternastą lokatę z dorobkiem 5 punktów – na wynik ten przełożyło się zwycięstwo, 2 remisy oraz 4 porażki. Podczas gdy FCA ustrzeliło 8 bramek, to w tym samym czasie piłkarze „Fuggerstaedter” stracili aż 19 goli, co jest najgorszym wynikiem w lidze (wespół z Paderborn).

Historia sięgająca lat 80’

Biorąc pod uwagę statystyki prowadzone przez bardzo dobrze znany nam portal „Worldfootball.net”, możemy dostrzec, że w swojej historii obie drużyny miały okazję rywalizować ze sobą 20-krotnie. Lepszym bilansem – co nie powinno raczej nikogo dziwić – mogą pochwalić się piłkarze rekordowego mistrza Niemiec.

Do tej pory zawodnicy „Gwiazdy Południa” odnieśli 17 zwycięstw nad ekipą „Fuggerstaedter”. Co prawda faworytami są monachijczycy, ale w przeszłości FC Augsburg kilkukrotnie napsuł już krwi „Bawarczykom” – pozostałe pojedynki kończyły się dwoma porażkami oraz remisem.

W przypadku bilansu bramkowego, to lepszymi liczbami również może pochwalić się klub ze stolicy Bawarii, albowiem mówimy o 54 strzelonych oraz 12 straconych bramkach. Średnia goli wynosi zatem 3,3 na mecz – w związku z tym jutrzejszego popołudnia możemy raczej spodziewać się kolejnego spektaklu strzeleckiego.

Sięgnijmy jednak pamięcią wstecz – po raz pierwszy Bayern spotkał się z FCA 7 października 1983 roku, kiedy to w ramach drugiej rundy Pucharu Niemiec zespół prowadzony przez legendarnego Udo Lattka rozbił swoich rywali aż 6:0! Bramki zdobywali wówczas Pfluegler, Kraus (2), Rummenigge oraz Mathy (2).

Ostatnie sześć spotkań:

Z grafiki zamieszczonej powyżej możemy dowiedzieć się, że po raz ostatni obie ekipy miały okazję mierzyć się ze sobą 15 lutego 2019 roku. Tamtego wieczoru podopieczni Niko Kovaca zapewnili swoim fanom niemały rollercoaster emocji. Na pierwszego gola nie trzeba było czekać zbyt długo, albowiem w pierwszej minucie do własnej bramki trafił Leon Goretzka.

Bayern odpowiedział bramką Comana, ale w 23. minucie gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie… Na całe szczęście przed przerwą Kingsley trafił na 2:2. Po zmianie stron „Bawarczycy” prezentowali się w defensywie już znacznie lepiej, zaś trafieniem na wagę zwycięstwa popisał się David Alaba.

Okiem eksperta, czyli Julia Kramek dla DieRoten.pl

Z wielką przyjemnością zapraszam Was również do zapoznania się z opinią i komentarzem Julii Kramek, która na co dzień zajmują się pisaniem dla największego i najlepszego w Polsce portalu o Borussii Dortmund, czyli Borussia.com.pl. Prywatnie Julia jest oddaną miłośniczką i fanką BVB.

− Augsburg ciągnie raczej ku dołowi niż ku górze i nie sądzę, by miało to zmienić się w meczu z Bayernem. Monachijczycy prezentują się bardzo dobrze i chyba znaleźli już swój rytm. Krytycy tylko czekają na każde najmniejsze potknięcie, więc raczej nie zlekceważą Augsburga.

Każdy inny wynik niż pewne zwycięstwo Bayernu będzie dla mnie sporym zaskoczeniem, mimo iż ten sezon jest pełen niespodzianek. Augsburg na pewno ma swoje ambicje, ale jeśli przegrywa się 1:5 z Borussią M'Gladbach, to trudno liczyć na komplet punktów z Bawarczykami – nawet grając u siebie.

Bayern z kolei ma powody ku temu, by wierzyć w okazałe zwycięstwo. Zawodnicy zapomnieli już raczej o chwiejnym starcie sezonu i po prostu grają swoje.

Goretzka bliski powrotu

Wyjściowa jedenastka Bayernu Monachium na jutrzejszy pojedynek z drużyną FC Augsburg jak zwykle owiana jest wielką tajemnicą, więcej informacji na temat składu z całą pewnością poznamy dopiero jutro na kilka godzin przed spotkaniem.

Podczas wczorajszej konferencji prasowej trener Bayernu Monachium potwierdził, że wszyscy zawodnicy powrócili ze zgrupowań swoich reprezentacji narodowych cali i zdrowi. Jednakże mimo wszystko pod znakiem zapytania stoi występ takich piłkarzy jak David AlabaLucas Hernandez oraz Leon Goretzka.

Podczas gdy Austriak odczuwa już niewielki ból, to w przypadku Niemca sytuacja z dnia na dzień wygląda coraz lepiej. Niewykluczone nawet, że już jutro pomocnik otrzyma kilka minut. W kwestii francuskiego defensora należy poczekać (w ostatnim meczu kadry narodowej rozegrał pełne 90 minut).

− David Alaba jest na dobrej drodze do odzyskania pełnej sprawności, wciąż jeszcze czuje swoje żebro, ale to już niewielki ból. Na treningu wyglądał dobrze, ale nie chcemy przyspieszać czegokolwiek. Spokojnie poczekamy. Jeśli nie będzie gotowy w 100%, to nie zagra – powiedział wczoraj Kovac.

− W przypadku Leona Goretzki również wygląda to bardzo dobrze. Doprowadzimy go do pełnej sprawności krok po kroku, musimy mu ułatwić zadanie i dawać minuty na boisku – mówił dalej Chorwat.

  

Jak można było się spodziewać podczas czwartkowej konferencji prasowej, obecni na sali dziennikarze nie mogli się powstrzymać od pytań związanych z Thomasem Muellerem. Kovac dał jednak jasno do zrozumienia, że wszystko zostało wyjaśnione, ale mimo to nie zdradzi żadnych szczegółów, co do wyjściowej jedenastki FCB.

− Nie mogę powiedzieć kto wystąpi w sobotę. Moje oświadczenie przed meczem z TSG było błędem. Źle się wtedy wyraziłem. Czasami tak się zdarza. Rozmawiałem na ten temat z Thomasem i zrozumiał to. Wszystko zostało wyjaśnione podsumował 47-latek.

Siebert rozjemcą zawodów w Augsburgu

Jutrzejszy derbowy pojedynek ósmej kolejki niemieckiej Bundesligi pomiędzy Augsbrugiem a monachijczykami poprowadzi doskonale nam znany Daniel Siebert, który w swojej dotychczasowej karierze 20-krotnie prowadził już spotkania z udziałem Bayernu Monachium.

Po raz ostatni 35-letni nauczyciel z Berlina miał okazję sędziować mecz drużyny rekordowego mistrza Niemiec 3 sierpnia 2019 roku, kiedy to „Bawarczycy” zostali pokonani w finale Superpucharu Niemiec przeze ekipę Borussii Dortmund 2:0...

Ogółem rzecz biorąc bilans spotkań FCB, kiedy arbitrem głównym był Daniel Siebert wypada bardzo dobrze, albowiem mowa o czternastu zwycięstwach, czterech remisach oraz dwóch porażkach (z BVB oraz z TSG Hoffenheim sprzed dwóch lat). W przypadku goli mówimy o 43 strzelonych i 14 straconych bramkach.

Swoją licencję DFB Niemiec otrzymał w 2007 roku, zaś jego debiut w 2. Bundeslidze przypadł dwa lata później. Z kolei w sezonie 2012/13 został mianowany arbitrem w 1. Bundeslidze. W 2015 roku nauczyciel z Berlina otrzymał licencję FIFA, co czyni go najmłodszym arbitrem FIFA z Niemiec. Na arenie międzynarodowej od tamtego okresu 35-latek miał już okazję poprowadzić wiele spotkań. Skład sędziowski na mecz prezentuje się następująco:

Arbiter główny: Siebert (Berlin)
Asystenci:
Koslowski (Berlin), Seidel (Hennigsdorf)
Czwarty arbiter: 
Foltyn (Wiesbaden)
Sędzia VAR: Jablonski (Brema)

Eksperci typują

Każdy z nas chciałby pewnie efektywnego i widowiskowego zwycięstwa Bayernu nad ekipą z Augsburga, ale co myślą osoby z zewnątrz? Poniżej znajdziecie kilka typów piłkarskich ekspertów, dla których futbol to chleb powszedni.

Julia Kramek (Borussia.com.pl): 4:0 dla Bayernu.

Tomasz Urban (Eleven Sports): 3:0 dla Bayernu.

Marcin Borzęcki (TVP Sport): 4:0 dla Bayernu. Dwa razy z rzędu Bayern położył moje przewidywania grając z outsiderem. Wróżyłem zwycięstwo kilkoma golami z Paderborn - pudło. Wróżyłem zwycięstwo kilkoma golami z Hoffenheim - pudło. Do trzech razy sztuka, a rywal idealny by pokazać, że i z drużynami defensywnie rozklekotanymi monachijczycy nie muszą odpuszczać i przeciwnika nie zlekceważą. Augsburg w tyłach przypomina może i zespół, ale co najwyżej pieśni i tańca. A mając w pamięci, jak lubi z tym rywalem grać Robert Lewandowski...

Maciej Iwanow (Podcast Fussballgott): 4:0 dla Bayernu. To powinna być rzeź. Nie dość, że Augsburg to jeden z najbardziej ulubionych rywali Roberta Lewandowskiego, to w bramce gospodarzy gra parodysta. Zwłaszcza, że dwa ostatnie ligowe mecze Bayernu były bardzo słabe i przydałoby się odpowiednio zareagować na krajowym podwórku. Mam nadzieję, że Kovac im w końcu wbił do głowy, że na dłuższą metę nie da się wygrywać spotkań na chodzonego i trzeba się jednak wysilić. Normalnie przewidywałbym jeszcze wyższe zwycięstwo, ale to Derby i praktycznie cały Bayern przebywał na zgrupowaniach.

Martin Huć (BayerLeverkusen.pl): 3:0 dla Bayernu. Augsburg razem z Paderborn stracił najwięcej bramek w lidze, tylko w ostatnich dwóch meczach z Gladbach i Leverkusen stracili ich 8. Nie ma innej opcji, jak wysoka wygrana Bayernu.

Mateusz Majak (Eleven Sports): 4:0 dla Bayernu.

Maciej Kruk (Eleven Sports): 2:0 dla Bayernu.

Michał Serafin (1. FC Kaiserslautern): 3:1 dla Bayernu. Bayern jest zbyt dobrym zespołem, aby nie wygrać z Augsburgiem.

LewanREKORDski w pogoni za kolejnym rekordem

Robert Lewandowski nie przestaje zaskakiwać swoją wysoką formą w sezonie 2019/20. Na domiar wszystkiego 31-letni snajper powraca do Monachium z bardzo dobrym humorem. Polak nie tylko zdobył dla Polski ostatnio 3 bramki i 2 asysty, ale i również poprowadził swoich kolegów do awansu na Euro w 2020 roku.

Wracając już jednak do piłki klubowej, to warto nadmienić, iż najlepszy strzelec „Gwiazdy Południa” rozegrał póki co 11 oficjalnych spotkań dla Bayernu, zaś jego dorobek może robić ogromne wrażenie, gdyż mówimy przecież o 15 trafieniach! To zarazem najlepszy wynik w pięciu topowych ligach w całej Europie.

Jeśli jednak mielibyśmy skupić się na Bundeslidze, to w siedmiu kolejkach Lewandowski ustrzelił łącznie jedenaście goli, co jest rzecz jasna rekordem w historii niemieckiej piłki, albowiem do tej pory żaden inny zawodnik nie miał na swoim koncie takiej liczby bramek (na tym etapie rozgrywek).

Jutrzejszego popołudnia Robert stanie przed szansą wyrównania kolejnego rekordu. Jeśli kapitan polskiej reprezentacji narodowej choć raz wpisze się na listę strzelców, to wyrówna rekord byłego napastnika Borussii Dortmund – Pierre’a-Emericka Aubameyanga – który w sezonie 2015/16 strzelał w pierwszych ośmiu kolejkach ligowych z rzędu.

Okoliczności ku temu są znakomite, albowiem rywalem mistrzów Niemiec będzie FC Augsburg, czyli jeden z klubów, przeciwko któremu „Lewy” w szczególności lubi strzelać. Do tej pory Polak wystąpił w 14 takich meczach, zaś jego dorobek to 18 goli!

Garść ciekawostek:

− Bayern w minionym sezonie zdobył mistrzostwo kraju po raz siódmy z rzędu!
− Bayern wygrał 22 z 29 ostatnich spotkań w rozgrywkach Bundesligi.
− Bayern jest niepokonany w 9 ostatnich meczach wyjazdowych w Bundeslidze.
− Bayern w rundzie jesiennej wygrał cztery spotkania, zremisował 2-krotnie i raz przegrał.
− Bayern na wyjazdach w tym sezonie BL ugrał 7 na 9 możliwych do zdobycia punktów.
− Bayern począwszy od 2000 roku wygrał Bundesligę 13-krotnie.
− Bayern póki co ugrał 14 punktów po siedmiu kolejkach i zajmuje 3. miejsce w tabeli.
− Bayern jest pierwszy w Bundeslidze pod względem oddanych strzałów w tym sezonie (121).
− Bayern może pochwalić się najlepszą skutecznością wykonanych podań w Bundeslidze (89%).
− Bayern pod względem przebiegniętych kilometrów tym sezonie BL jest dziesiąty (804,7 km).
− Bayern od momentu rozpoczęcia sezonu 2019/20 wygrał 7 z 11 spotkań (2 porażki i 2 remisy).
− Bayern strzelił co najmniej 3 bramki w 7 z 8 ostatnich meczach przeciwko Augsburgowi.
− Augsburg w swojej długoletniej historii ani razu jeszcze nie wygrał żadnego tytułu.
− Augsburg póki co ugrał 5 punktów po siedmiu kolejkach i zajmuje 14. lokatę w tabeli.
− Augsburg w rundzie jesiennej zanotował zwycięstwo, 2 remisy oraz 4 porażki.
− Augsburg na własnym podwórku w tym sezonie ugrał 4 z 9 możliwych do zdobycia punktów.
− Augsburg nie wygrał 10 z 11 ostatnich spotkań w rozgrywkach Bundesligi.
− Augsburg od momentu rozpoczęcia sezonu 2019/20 wygrał 1 z 8 spotkań (2 remisy i 5 porażki).
− W tabeli wszech czasów Bayern zajmuje pierwsze miejsce z dorobkiem 3.701 punktów.
− W tabeli wszech czasów Augsburg zajmuje 28. miejsce z dorobkiem 326 punktów.
− Bilans 6 ostatnich pojedynków Bayernu z Augsburgiem to 5 zwycięstwa oraz remis.
− W 6 ostatnich meczach pomiędzy FCB a FCA padło 25 bramek (z czego 20 zdobył Bayern).
− W 6 ostatnich meczach pomiędzy FCB a FCA sędziowie pokazali 19 żółtych kartek.
− Po raz ostatni Augsburg ograł monachijczyków 9 maja 2015 roku, kiedy to FCA pokonało FCB 1:0.
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi obecnie 1,17.
− Kadrę Bayernu Monachium wycenia się obecnie na sumę 882,65 milionów euro.
− Kadrę FC Augsburg wycenia się obecnie na sumę 139,75 milionów euro.
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze Bayernu jest Philippe Coutinho (90 mln €).
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze FCA jest Philipp Max (17 mln €).
− Niko Kovac być może będzie musiał radzić sobie jutro bez Fiete Arpa.
− Niko Kovac jako trener mierzył się z Augsburgiem 6 razy (2 zwycięstwa, 2 remisy i 2 porażki).
− Niko Kovac mierzył się z Martinem Schmidtem jako trener 4-krotnie (3 zwycięstwa i porażka).
− Martin Schmidt musi sobie jutro radzić bez Suchego, Gruezo, Goetze, Bazee i Richtera.
− Martin Schmidt jako trener mierzył się z Bayernem 7 razy (1 zwycięstwo, 2 remisy i 4 porażki).
− Najlepszym strzelcem Bayernu we wszystkich rozgrywkach jest Lewandowski (15).
− Najlepszym strzelcem Augsburga we wszystkich rozgrywkach jest Niederlechner (4).
− Obecnym królem strzelców Bundesligi jest Robert Lewandowski (11).
− Najlepszym asystującym w tym sezonie Bundesligi jest Jadon Sancho (5 asyst).
− Najczęściej oddającym strzały zawodnikiem w Bundeslidze jest Robert Lewandowski (34 strzałów).
− Najwięcej kontaktów z piłką zaliczył w tym sezonie ligowym Sven Bender (787 kontaktów).
− Lewandowski jest czwartym najlepszym strzelcem w historii rozgrywek niemieckiej Bundesligi.
− Lewandowski (213 bramek) do trzeciego Heynckesa traci tylko siedem goli.
− Neuer jest drugim najskuteczniejszym bramkarzem w historii Bundesligi (182 czystych kont).
− Tylko Oliver Kahn posiada więcej czystych kont na swoim koncie (204).
− Felix Goetze grał dla Bayernu w latach 2015-2018.
− Niederlechner dorastał na peryferiach Monachium, gdzie grał w kilku klubach, ale nigdy dla FCB.
− Philipp Max (2007-10) i Marco Richter (2004-2012) są produktami akademii Bayernu.

Stach Gabriel

Kursy bukmacherów: FC Augsburg (18.00), remis (8.25), FC Bayern (1.16)

Mecze Bayernu, Ligi Niemieckiej i wszystkie najważniejsze spotkania możecie obstawiać w serwisie naszego sponsora: PZBUK.

 

Bayern Monachium ma już za sobą dwunasty oficjalny mecz w ramach sezonu 2019/20. Tym razem drużynie prowadzonej przez Niko Kovaca przyszło rywalizować w pojedynku o kolejne punkty w rozgrywkach Bundesligi.

Dzisiejszego późnego popołudnia zespół prowadzony przez Niko Kovaca w ramach ósmej kolejki rozgrywek niemieckiej Bundesligi mierzył się na wyjeździe z ekipą Augsburga. Warto nadmienić, iż dla bawarskiego klubu było to dokładnie dwunaste spotkanie o stawkę w tym sezonie.

Koniec końców pojedynek na wypełnionej po brzegi WWK Arenie zakończył się remisem 2:2. Bramki dla FCB zdobywali kolejno Robert Lewandowski oraz Serge Gnabry. Niestety o grze monachijczyków ponownie nie można powiedzieć zbyt wiele dobrego, zaś ogrom niewykorzystanych sytuacji bramkowych był wręcz przytłaczający...

Przy okazji warto nadmienić, że nasz rodak wyrównał kolejny rekord. Strzelając na 1:1 31-letni snajper "Gwiazdy Południa" strzelił co najmniej jednego gola w pierwszych ośmiu meczach (wcześniej rekord ten samodzielnie dzierżył były już zawodnik BVB, a będąc dokładniej Pierre-Emerick Aubameyang).

Mistrzowie Niemiec na przygotowania do kolejnego spotkania będą mieli niewiele czasu. Dokładnie w najbliższy wtorek klub ze stolicy Bawarii czeka starcie w ramach trzeciej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Rywalem "Bawarczyków" będzie Olympiakos Pireus.

Mueller po raz szósty z rzędu na ławce!

W porównaniu do ostatniego pojedynku, w którym to piłkarze "Gwiazdy Południa" w ramach siódmej kolejki ligowej polegli na własnym podwórku z TSG Hoffenheim 2:1 (jedynego gola zdobył Robert Lewandowski), trener Niko Kovac zdecydował się dokonać łącznie dwóch zmian.

Poza kadrą meczową na dzisiejsze zawody z Augsburgiem znalazło się dokładnie dwóch zawodników i mowa jest o takich graczach jak Fiete Arp (złamana kość łódeczkowata w dłoni) oraz Mickael Cuisance, który nabawił się w środku tygodnia urazu przywodziciela.

Na całe szczęście do wyjściowej jedenastki powrócił przede wszystkim Lucas Hernandez, który opuścił ostatni mecz Bundesligi ze względu na problemy z kolanem. Niestety w pierwszej połowie chorwacki szkoleniowiec był zmuszony ściągnąć z boiska Niklasa Suele, który najprawdopodobniej nabawił się kontuzji kolana...

Mając na uwadze taką, a nie inną sytuację kadrową, monachijczycy dzisiejsze zawody na WWK Arenie w Augsburgu rozpoczęli w następującym ustawieniu: Manuel Neuer w bramce, Joshua Kimmich, Benjamin PavardNiklas Suele oraz Lucas Hernandez w obronie. W środku pomocy wystąpili natomiast Thiago & Javi Martinez.

Na skrzydłach podobnie jak przed dwoma tygodniami wystąpił duet Kingsley Coman oraz Serge Gnabry. Na szpicy tradycyjnie zagrał Robert Lewandowski, zaś za jego plecami Kovac postawił na Philippe Coutinho. Jeśli natomiast mowa o ławce rezerwowych, to zasiedli na niej Sven UlreichAlphonso DaviesThomas MuellerJerome BoatengDavid Alaba, Corentin Tolisso, Leon Goretzka oraz Ivan Perisic.

Lewandowski znowu strzela

Pojedynek w Augsburgu ułożył się dla gospodarzy wręcz doskonale, albowiem po nieco ponad 30 sekundach podopieczni Martina Schmidta wyszli na prowadzenie za sprawą Richtera, któremu dogrywał Khedira. Nieco później na monachijczyków spadł kolejny cios... Boisko z powodu urazu kolana był zmuszony opuścić Niklas Suele.

Na odpowiedź mistrzów Niemiec przyszło nam czekać do 14. minuty, kiedy to do siatki rywali trafił niezawodny w tym sezonie Robert Lewandowski. Polak wykorzystał dogranie Gnabry'ego i uderzeniem z główki pokonał Koubka. Gra nabierała rumieńców, zaś obie ekipy wymieniały cios za ciosem.

Na sześć minut przed końcem pierwszej połowy powinno być już 2:1, ale Gnabry po pięknym woleju trafił tylko w słupek i gospodarze odetchnęli z ulgą. Choć wydawało się, że wynik nie ulegnie już zmianie, to w samej końcówce mocnym uderzeniem popisał się Richter, zaś Neuer broniąc na raty uratował kolegów przed stratą drugiej bramki.

Zasłużony punkt Augsburga

Druga część spotkania dla gigantów z Monachium rozpoczęła się znakomicie, albowiem bardzo aktywny w tym meczu Gnabry w stylu legendarnego Arjena Robbena, zszedł do środka i pewnym strzałem zza pola karnego wpakował futbolówkę do siatki. Chwilę później Coutinho mógł podwyższyć na 3:1, ale tym razem golkiper FCA świetnie interweniował.

Z minuty na minutę podopieczni Niko Kovaca budowali sobie coraz to większą przewagę, jednakże niewiele z tego wynikało, albowiem skuteczność zawodziła na prawie każdym kroku. W 61. minucie dublet mógł skompletować Serge Gnabry, ale i tym razem Koubek popisał się udaną obroną.

Dominacja gości była aż nadto widoczna, jednakże Bayern w dalszym ciągu nie był w stanie odpowiednio dobrze kończyć swoich okazji bramkowych. Na dwanaście minut przed końcem Lewandowski zagrał idealnie do Comana, jednakże broniący dziś bardzo dobrze bramkarz Augsburga ponownie uratował kolegów.

Zespół prowadzony przez Schmidta nie zamierzał jednak tak łatwo się poddawać. Na dwie minuty przed końcem "Bawarczyków" uratował Manuel Neuer, zaś nieco później mistrzowie Niemiec zmarnowali dwie fenomenalne wręcz okazje... Decydujący cios nadszedł jednak w drugiej minucie doliczonego czasu gry, kiedy to Finnbogason z bliskiej odległości zdobył gola na wagę remisu.

Wynik nie uległ już zmianie i podopieczni Kovaca po raz drugi z rzędu pogubili punkty... Na regenerację i wyciągnięcie odpowiednich wniosków piłkarze "Gwiazdy Południa" będą mieli niewiele czasu, albowiem już we wtorek klub ze stolicy Bawarii zamierzy się z Olympiakosem w Lidze Mistrzów.