52-latek po wczorajszym spotkaniu nie krył, że chciałby ponownie zmierzyć się z drużyna prowadzoną przez Sebastiana Hoenessa.

REKLAMA

— To byłoby odpowiednie, bo wygraliśmy z Stuttgartem Superpuchar, wywalczyliśmy z nimi mistrzostwo Niemiec. Byłaby z tego pewna seria — powiedział Eberl.

Drugim dzisiejszym półfinalistą jest SC Freiburg, który wraz z Bayernem reprezentuje Niemcy na arenie międzynarodowej i w walce o finał Ligi Europy zagra z Bragą. Niezależnie od tego, kto dzisiaj zwycięży, dla “Die Roten” najważniejsze jest, że wracają po sześciu latach do Berlina.

— Ostatnio byliśmy w Berlinie w 2020 roku i to zawsze był nasz marzenie. Zwycięstwo było absolutnie zasłużone. Teraz cieszymy się na Berlin — powiedział prezydent klubu Herbert Hainer.


Źródło Sport Bild
Udostępnij