Jak informuje niemiecki “Bild”, po tym, jak w ligowym meczu z Hoffenheim poza kadrą znalazł się Kim Min-jae, tym razem los ten spotkał Nicolasa Jacksona.

Dla wypożyczonego z Chelsea napastnika to wyjątkowo bolesny policzek. Senegalczyk przychodził na Saebener Strasse z wielkimi nadziejami. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna, a Nicolas Jackson rozegrał łącznie zaledwie 637 minut, zdobywając pięć bramek i notując jedną asystę.

Symboliczny jest fakt, że w środę, gdy reszta drużyny jechała do hotelu “Infinity” na przedmeczowe zgrupowanie, Jackson trenował indywidualnie przy Saebener Strasse. 

Trzeba jednak zaznaczyć, że Vincent Kompany ma do dyspozycji całą kadrę i kogoś ten los musiał dotknąć. Niewykluczone, że Senegalczyk będzie mieć jeszcze w tym sezonie ważną rolę do odegrania…


Źródło Bild
Udostępnij