Wśród tych klubów można wymienić między innymi Real Madryt czy też Bayern Monachium, który wedle różnych źródeł ma być poważnie zainteresowany zatrudnieniem Timo Wernera w przyszłości. Co więcej sam zawodnik kilka dni temu wypowiedział słowa, które przyjęto jako „flirt” z monachijczykami. Na słowa Niemca nie pozostał z kolei obojętny Rummenigge.
Mimo wszystko warto wspomnieć o słowach trenera RB Lipsk sprzed kilku dni. Ralf Rangnick w jednym z wywiadów poruszył kwestię transferu Wernera do innego klubu. Jak sam przyznał – napastnik znajduje się obecnie w najlepszych możliwych rękach, aby móc się dalej rozwijać.
− Wierzę, że powiedzieliśmy już wystarczająco na ten temat. Ma kontrakt ważny do 2020 roku, zaś na stole leży oferta przedłużenia umowy. Będzie miał na czas na przemyślenia podczas tej przerwy – powiedział trener „Byków”.
− Jeśli dobrze mu się radzi, co też zakładam, gdyż znam jego agenta od dłuższego czasu, to sam Timo doskonale wie co ma w Lipsku. Nie sądzę także, że rozwinąłby się tak samo w jakimkolwiek innym klubie. Dlatego zakładam, że zostanie z nami – mówił dalej.
− Zobaczycie co będzie miało miejsce w 3 lub 4 latach. Na ten moment Werner w RB Lipsk znajduje się w najlepszych rękach – podsumował Ralf Rangnick.
Wyceniany na 65 milionów euro 22-letni snajper może pochwalić się dość dobrymi statystkami w tym sezonie – Timo Werner rozegrał w sumie 21 spotkań, zaś jego dorobek to 13 bramek oraz 3 asysty. Przypominamy zarazem, że Niemiec może grać nie tylko w ataku, ale i na obu skrzydłach.




Komentarze [10]
REKLAMA
REKLAMA