Zwolnienie Thomasa Franka z Tottenhamu postawiło pod znakiem zapytania przyszłość Joao Palhinhi. Sternicy londyńskiego klubu wahają się z wykupieniem Portugalczyka.
Jak informuje portal “TEAMtalk”, to właśnie Frank był głównym orędownikiem stałego pozyskania Palhinhi przez Tottenham. Teraz, gdy w szeregach “Kogutów” nastąpiła zmiana na stanowisku szkoleniowca, sytuacja reprezentanta Portugalii może się zmienić.
Tottenham dysponuje opcją wykupu w wysokości 30 milionów euro, ale — jak informują media — po odejściu Franka klub wstrzymał się z podjęciem decyzji. Przynajmniej do momentu wyboru następcy Franka.
Taki zwrot sprawy może być problematyczny dla “Die Roten”, którzy w drugiej linii są dobrze obsadzeni. Nawet odejście Leona Goretzki latem nie sprawi raczej, że zrobi się miejsce dla Palhinhi.
Na ten moment sytuacja jest patowa dla wszystkich zaangażowanych stron. Bayern czeka na ruch Tottenhamu, Tottenham czeka na nowego trenera, a sam Palhinha musi zastanowić się nad swoją przyszłością. Kluczowe będzie to, kto przejmie ławkę Spurs i jak oceni przydatność Portugalczyka. Do tego czasu niepewność będzie towarzyszyć zarówno klubom, jak i samemu zawodnikowi.
Joao Palhinha przyszedł do Bayernu latem 2024 roku za około 50 mln euro. Portugalczyk nie zdołał jednak wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie FCB i przed obecną kampanią został wypożyczony do Tottenhamu, gdzie w tym sezonie Premier League zdobył 3 bramki oraz zaliczył dwie asysty.
Komentarze