DieRoten.pl
REKLAMA


Złość Hoenessa po finale! Żąda surowych kar za zachowanie na trybunach

fot. Bernd Dittrich, Unsplash

Bayern zdobył Puchar Niemiec, ale Uli Hoeness wcale nie był w nastroju do świętowania. Honorowy prezydent FCB po meczu bez litości skrytykował zachowanie kibiców obu drużyn.

Zapytany przez reportera o to, jak zamierza świętować zdobycie tytułu, 74-latek zamiast o radości, zaczął ostro krytykować zachowanie kibiców zgromadzonych na trybunach.

REKLAMA

– Muszę to teraz powiedzieć. Mecz i wynik były super, ale to, co pokazali dziś widzowie po obu stronach, to kompletna bezczelność. Totalnie zniszczyli ten mecz. Moja żona powiedziała mi, że w telewizji przez długi czas niczego nie było widać – stwierdził wyraźnie oburzony.

Hoeness nie ukrywał, że cała sytuacja mocno odebrała mu radość z tego wieczoru.

– Ja też nie mam żadnych problemów ze wzrokiem, a momentami w drugiej połowie w ogóle nic nie widziałem. Jeśli widzowie uważają, że to jest ich sposób na świętowanie, to ja w to nie wchodzę – dodał z rozgoryczeniem.

– Kluby, federacja DFB i politycy muszą podjąć stanowcze kroki, aby takie bezczelne zachowania więcej się nie powtarzały. DFB nie ponosi tu żadnej winy. To typowe dla naszego społeczeństwa, że zawsze patrzy się tylko w jednym kierunku, mimo że oni (DFB) w niczym nie zawinili.

Złość działacza była podyktowana wydarzeniami z drugiej połowy spotkania. To właśnie wtedy obie grupy kibicowskie – zarówno fani z Monachium, jak i ze Stuttgartu – zaprezentowały na trybunach transparenty wycelowane we władze niemieckiej federacji piłkarskiej.

W proteście odpalono na szeroką skalę ogromne ilości pirotechniki. Zadymienie stadionu było na tyle duże, że arbiter główny, Sven Jablonski, musiał na pewien czas całkowicie przerwać spotkanie. 

Źródło: Sport1
admin

Komentarze

REKLAMA
Trwa wczytywanie komentarzy...