Bayern zdobył Puchar Niemiec, ale Uli Hoeness wcale nie był w nastroju do świętowania. Honorowy prezydent FCB po meczu bez litości skrytykował zachowanie kibiców obu drużyn.
Zapytany przez reportera o to, jak zamierza świętować zdobycie tytułu, 74-latek zamiast o radości, zaczął ostro krytykować zachowanie kibiców zgromadzonych na trybunach.
– Muszę to teraz powiedzieć. Mecz i wynik były super, ale to, co pokazali dziś widzowie po obu stronach, to kompletna bezczelność. Totalnie zniszczyli ten mecz. Moja żona powiedziała mi, że w telewizji przez długi czas niczego nie było widać – stwierdził wyraźnie oburzony.
Hoeness nie ukrywał, że cała sytuacja mocno odebrała mu radość z tego wieczoru.
– Ja też nie mam żadnych problemów ze wzrokiem, a momentami w drugiej połowie w ogóle nic nie widziałem. Jeśli widzowie uważają, że to jest ich sposób na świętowanie, to ja w to nie wchodzę – dodał z rozgoryczeniem.
– Kluby, federacja DFB i politycy muszą podjąć stanowcze kroki, aby takie bezczelne zachowania więcej się nie powtarzały. DFB nie ponosi tu żadnej winy. To typowe dla naszego społeczeństwa, że zawsze patrzy się tylko w jednym kierunku, mimo że oni (DFB) w niczym nie zawinili.
Złość działacza była podyktowana wydarzeniami z drugiej połowy spotkania. To właśnie wtedy obie grupy kibicowskie – zarówno fani z Monachium, jak i ze Stuttgartu – zaprezentowały na trybunach transparenty wycelowane we władze niemieckiej federacji piłkarskiej.
Absolute scenes in the DFB Pokal Final 🤯🔥
— DAZN Football (@DAZNFootball) May 23, 2026
The smoke from the Bayern end got so thick the match was paused until visibility improved. ☁️☁️☁️ #DFBPokal pic.twitter.com/jkxAqXBLZl
W proteście odpalono na szeroką skalę ogromne ilości pirotechniki. Zadymienie stadionu było na tyle duże, że arbiter główny, Sven Jablonski, musiał na pewien czas całkowicie przerwać spotkanie.
Komentarze