Jak już dobrze wiemy "Bawarczycy" pokonali swoich rywali 3:1, zaś szansę gry w końcówce drugiej części spotkania otrzymał wracający do klubu po wielu latach tułaczki Sandro Wagner.

Podczas rozmowy pomeczowej 30-letni wychowanek "Dumy Bawarii" wyjaśnił, że przed spotkaniem rozmawiał z Heynckesem, który wyjaśnił mu powody umieszczenia go na ławce. Wagner w żadnym wypadku nie ma za złe 72-latkowi.

– Jupp Heynckes rozmawiał ze mną i wyjaśnił mi dlaczego zacznę na ławce rezerwowych. Nigdy nie byłbym na niego zły. To mój pierwszy mecz po powrocie do domu, pierwsze zwycięstwo. Nie można prosić o więcej – wyjaśnił Sandro Wagner.

– Powróciłem do domu. Gram dla najlepszej drużyny w Niemczech i jednej z najlepszych na całym świecie. Gram dla swojej reprezentacji. Wiodę spokojne i szczęśliwe życie – zakończył 30-letni Niemiec.

Szansę na ponowne zaprezentowanie swoich możliwości Sandro Wagner będzie miał już za tydzień w niedzielę, kiedy to Bayern podejmie na własnym podwórku w ramach 19. kolejki ekipę Werderu Brema.

Źródło ZDF
Udostępnij