Jonas Urbig po znakomitym występie przeciwko Wolfsburgowi nie ukrywał radości ze wsparcia bardziej doświadczonych kolegów oraz uznania płynącego z otoczenia Bayernu.
Bayern Monachium wygrał z Wolfsburgiem 1:0, a jednym z największych bohaterów spotkania został Jonas Urbig. Młody bramkarz zachował czyste konto po kilku kapitalnych interwencjach i po meczu mógł liczyć na wyjątkowe słowa uznania.
22-latek zdradził, że zaraz po końcowym gwizdku wsparcie okazali mu najbardziej doświadczeni golkiperzy zespołu.
– Ulle podszedł od razu do mnie, Manu również. Obaj pogratulowali mi występu – powiedział z uśmiechem Urbig.
Mimo świetnego występu młody bramkarz podkreślał, że spotkanie było niezwykle wymagające.
– Wolfsburg rozegrał fantastyczny mecz i naprawdę mocno nas naciskał – przyznał Niemiec.
Urbig nie ukrywał także satysfakcji z pochwał, jakie usłyszał od legendy niemieckiej piłki, Lothar Matthaeus. Bramkarz odniósł się również do rozczarowania po odpadnięciu z UEFA Champions League.
– Cieszę się z każdej pozytywnej opinii. Pracuję bardzo ciężko każdego tygodnia i staram się rozwijać krok po kroku – mówił dalej.
– Środa była bolesna, ale życie toczy się dalej. Nie mieliśmy czasu rozpamiętywać PSG, bo czekał nas bardzo trudny mecz ligowy – wyjaśnił golkiper FCB.
Na koniec Urbig skomentował spekulacje dotyczące potencjalnego powołania od Juliana Nagelsmanna na mistrzostwa świata.
– Teraz skupiam się wyłącznie na Bayernie. Przed nami jeszcze liga i finał Pucharu Niemiec. Dopiero później będę myślał o reprezentacji – podsumował Jonas Urbig.
REKLAMA
Komentarze