Darmowa willa w USA? Nawet to nie przekonało Uliego Hoenessa do wyjazdu na Mistrzostwa Świata. Honorowy prezydent FCB udzielił mocnego wywiadu, w którym gani organizatorów za kosmiczne ceny wejściówek.
74-latek w swoim stylu nie gryzł się w język, zapytany o opinie na temat tegorocznego mundialu. Co ciekawe, Hoeness miał dostać propozycję darmowego pobytu na Florydzie na trwania mundialu.
— Nie miałem najmniejszej ochoty jechać na te Mistrzostwa Świata. A
nawet gdybym miał, ochota by mi przeszła, gdy powiedziano mi, gdzie
dokładnie ten dom się znajduje — opowiedział Hoeness. Okazało się, że
nieruchomość była oddalona zaledwie kilka minut od rezydencji Donalda Trumpa.
— Uważam, że te Mistrzostwa Świata będą fiaskiem dla futbolu. Dwa tysiące dolarów za bilet na finał w średniej jakości miejscu…gdzie to się skończy? Zawsze byłem za komercją w piłce nożnej, ale nie w tej ekstremalnej formie. Nie chcę tego jeszcze dodatkowo wspierać, kupując bilety wstępu — stwierdził Hoeness.
Patron Bayernu podnosił ten temat jeszcze przed turniejem, ostrzegając, że finał Mistrzostw Świata nie może stawać się odpowiednikiem Super Bowl, gdzie loża na finale NFL ma kosztować nawet 1.5 mln. dolarów!
Hoeness od lat podkreśla, że piłka nożna musi pozostać sportem dostępnym dla każdego i Bawarczycy zdają się trzymać tej dewizy, oferując karnety w przystępnych cenach.
Komentarze