DieRoten.pl

Za nami dziesiąta edycja towarzyskiego turnieju pod tytułem Telekom. Tym razem miejscem rozgrywania wszystkich spotkań była Espirit Arena w Duesseldorfie.

W zimowej edycji Telekom Cup 2019 mogliśmy oglądać takie zespoły jak Hertha BSC, Bayern Monachium, Borussia M'Gladbach oraz Fortuna Duesseldorf w roli gospodarzy. Jak zwykle odbyły się cztery spotkania − dwa półfinały, mecz o 3. miejsce oraz starcie finałowe.

Ostatecznie pierwsze miejsce zajęli mistrzowie Niemiec, którzy najpierw pokonali po rzutach karnych Fortunę, zaś w finale (również po konkursie jedenastek) ograli ekipę Borussii M'Gladbach. Jako ciekawostkę można nadmienić, iż monachijczycy jako jedyny zespół nie zdobyli bramki w regulaminowym czasie gry.

Dla zawodników Bayernu Monachium był to już dokładnie piąty triumf na Telekom Cup, co jednocześnie sprawia, że są oni pod tym względem absolutnymi rekordzistami.

Co prawda był to mało znaczący turniej, zaś mistrzowie Niemiec nie pokazali raczej zbyt dobrego futbolu, to warto mieć na uwadze, że takie małe zwycięstwo zawsze pozytywnie wpływa na piłkarzy i atmosferę w szatni. Do akcji zawodnicy "Dumy Bawarii" wracają już w najbliższy piątek, kiedy to przyjdzie im zagrać z TSG Hoffenheim.

Cztery spotkania i tylko 5 bramek

Zanim przejdziemy do krótkiego podsumowania, to należy zaznaczyć na samym wstępie, że zgodnie z przyjętym regulaminem każdy mecz trwał tylko 45 minut. W przypadku braku rozstrzygnięcia w regulaminowym czasie gry, o zwycięzcy danego spotkania decydował konkurs rzutów karnych.

Jak już wcześniej wspominaliśmy odbyły się cztery pojedynki, w których padło w sumie 5 trafień − najwięcej w starciu o trzecie miejsce pomiędzy Herthą BSC a Fortuną Duesseldorf. Królem strzelców z dorobkiem dwóch bramek został z kolei Marvin Ducksch (Fortuna).

Fortuna Duesseldorf 0:0* (7:8) Bayern Monachium

Turniej rozpoczął się od potyczki miejscowej Fortuny ze stałymi bywalcami Telekom Cup, czyli Bayernem Monachium. Jako że 45 minut nie wyłoniło zwycięzcy, to konieczny był konkurs rzutów karnych, które lepiej wykonywali podopieczni Niko Kovaca. Ostatecznie mistrzowie Niemiec zwyciężyli 8:7 i awansowali do finału.

Borussia M'Gladbach 1:0 Hertha BSC

Nieco później rozegrano drugi mecz półfinałowy, w którym to mierzyli się ze sobą piłkarze Borussii M'Gladbach oraz Herthy BSC. Na pierwszego i zarazem ostatniego gola w tym spotkaniu kibice zgromadzeni na Espirit Arenie nie musieli czekać zbyt długo, albowiem w 5. minucie atomowym uderzeniem popisał się Thorgan Hazard. Wynik nie uległ już zmianie i ekipa "Źrebaków" dołączyła do Bayernu w finale.

Fortuna Duesseldorf 3:1 Hertha BSC

W meczu o 3. miejsce przegrani poprzednich dwóch półfinałów, czyli Fortuna i Hertha dali kibicom sporą dawkę emocji. W 3. minucie dla berlińczyków trafił Kopke, ale w dalszej części starcia karty rozdawali gospodarzy, którzy trafiali do bramki swoich rywali 3 razy − najpierw trafił Karaman, po czym dwukrotnie na listę strzelców wpisywał się Ducksch. Mimo przegranego półfinału podopieczni Funkela pokazali się dziś z bardzo dobrej strony, choć był to tylko towarzyski turniej.

Bayern Monachium *0:0 (4:2) Borussia M'Gladbach

W porównaniu do składu z pierwszego meczu trener Niko Kovac zdecydował się na wiele zmian w wyjściowej jedenastce. Szansę debiutu otrzymał Alphonso Davies, zaś po kilkutygodniowej przerwie do akcji powrócił James Rodriguez. Na początku finału Gladbach wypracowało sobie niewielką przewagę, co przekuło się na dobrą okazję Hermanna, jednakże z drugiej strony bliski szczęścia był Sandro Wagner. W późniejszym okresie mecz wyrównał się, zaś każda z drużyn wymieniała cios za ciosem. Podobnie jak przy pierwszym meczu FCB starcie zakończyło się remisem, więc konieczne były rzuty karne. Ponownie lepsi okazali się monachijczycy, zaś wisienką na torcie była panenka Hummelsa, która zapewniła "Bawarczykom" ostateczne zwycięstwo.

Debiut Daviesa, dobry występ Jeonga

Jak już wcześniej mogliście się dowiedzieć w drugim meczu Niko Kovac dał szansę pokazania się Daviesowi, który z dniem 1 stycznia oficjalnie został nowym zawodnikiem rekordowego mistrza Niemiec. Kanadyjczyk co prawda momentami się gubił, ale nie można przecież zapominać, że to jego pierwsze minuty na boiskach w Niemczech.

18-latek kilka razy zagrał niecelnie piłkę, ale i również miał kilka zrywów. Z minuty na minutę "Phonzie" grał coraz pewniej, zaś w samej końcówce niemalże wywalczył rzut karny. Dla skrzydłowego był to nie tylko debiut w trykocie FCB, ale i pierwsze trofeum w karierze klubowej.

Spośród zawodników, których należy dziś wyróżnić za Telekom Cup jest między innymi Leon Goretzka, który był jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym piłkarzem z pola w zespole rekordowego mistrza Niemiec. Pomocnik rzadko się mylił i stanowił pewny punkt bawarskiego klubu.

Z bardzo dobrej strony pokazał się także młodziutki Woo-yeong Jeong. Koreańczyk po raz kolejny udowodnił, że klub może mieć z niego wiele pożytku w przyszłości. Skrzydłowy zaliczył kilka dryblingów, zaś na tle niektórych kolegów wyglądał o niebo lepiej. Pozostaje mieć nadzieję, że Jeong otrzyma więcej okazji w drugiej części sezonu.

źródło: Własne

KONKURS TYPERA

DieRoten.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z DieRoten. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (5)

reklama



15.01.2019 07:51
Po co ? W ramach treningu oraz przygotowań do rundy rewanżowej. Przecież wiadomo, że nikt nie odda zdrowia na boisku na tym turnieju oraz za ten tytuł :)
14.01.2019 18:11
Ja powiem szczerze że też nie wiem po co ten turniej jest rozgrywany? dla mnie szkoda czasu.
14.01.2019 14:26
Nie wiem po co taki turniej jak tak naprawdę poziom słaby jakby się nikomu nie chciało i nie wiem po co Bayern bierze w tym udział...FCBM!
14.01.2019 08:51
'Turniej' zwany jednostką treningową :)
13.01.2019 21:18
Nic sie nie strzelalo a sie wygralo. Dziwny turniej. Wazne ze kazdy troche minut dostal