Choć monachijczycy nie mają zamiaru pozbywać się polskiego snajpera, to prezes bawarskiego zespołu zaznaczył jednak, że jeden z zawodników pierwszego składu będzie mógł opuścić Bayern w letnim okienku transferowym.

REKLAMA

Mowa rzecz jasna o Jeromie Boatengu − Rummenige w rozmowie z dziennikarzem "Bilda" dał jasno do zrozumienia, że jeśli stoper będzie chciał odejść i przyjdzie do klubu z taką prośbą, to mistrzowie Niemiec gotowi są rozważyć ofertę sprzedaży pod warunkiem, że kwota ewentualnego transferu będzie odpowiednio wysoka.

Z najnowszych doniesień "Sport Bilda" wynika, że Bayern miał poinformować agenta Boatenga, że ten będzie mógł opuścić Allianz Arenę, jeśli któryś z zainteresowanych klubów zaoferuję kwotę w wysokości od 50 do 60 milionów euro.

W przeciwnym wypadku − gdyby żadna z zainteresowanych stron nie zaoferowała takiej sumy pieniędzy, Jerome pozostanie w klubie na kolejny sezon. Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami sprzedaż Boatenga oznacza, iż drugim podstawowym stoperem zostanie Niklas Suele.

Władze bawarskiego zespołu są w pełni przekonani do Niklasa i jego występów w minionym sezonie. Co więcej trzecim środkowym obrońcom w klubie mógłby zostać 18-letni Holender z Ajaxu − Matthijs de Ligt − który znajduje się w sferze zainteresowań "Gwiazdy Południa" od dłuższego czasu.

Obecna wartość młodziutkiego Holendra to 40 milionów euro, zaś jego obecna umowa z amsterdamskim zespołem obowiązuje do 2021 roku. Powracając do tematu Boatenga i zainteresowanych klubów − dziennikarze "Sport Bilda" wspominają, że marzeniem JB jest gra dla Realu lub Barcelony, lecz zainteresowane kluby to PSG oraz oba Manchestery. Zgodzilibyście się na taki scenariusz ze sprzedażą Boatenga i sprowadzeniem De Ligta?

Źródło Sport Bild
Udostępnij