Mirko Slomka, który w 2006 roku dał mu zadebiutować w Bundeslidze w barwach Schalke Manuelowi Neuerowi, uważa dyskusję o przyszłości bramkarza za uzasadnioną.
— Widzimy jego błędy w Augsburgu i natychmiast pojawia się pytanie: czy Manuel Neuer przegapił właściwy moment na zakończenie kariery?
59-latek przypomniał, dlaczego przed laty postawił na młodego bramkarza Schalke. Jego zdaniem również dzisiaj podstawą oceny powinien być poziom sportowy.
— Wtedy mu zaufałem, ponieważ byłem przekonany do jego umiejętności. Miałem przed sobą wyjątkowego bramkarza. To kryterium musi obowiązywać także dzisiaj.
Były trener Schalke określił Neuera mianem “kanibala”, odnosząc się do jego ogromnego głodu sukcesów. Zaznaczył, że cechy pozwalające przez lata utrzymywać się na szczycie mogą jednocześnie utrudniać decyzję o odejściu.
— Tacy mistrzowie nauczyli się pokonywać wątpliwości, udowadniać krytykom, że się mylą, i przesuwać granice.
Zdaniem Slomki ważną rolę mają do odegrania trenerzy i władze klubu. To oni powinni obiektywnie ocenić, ile zawodnik daje obecnie zespołowi oraz czego potrzebuje drużyna. Muszą też otwarcie przekazać mu swoje wnioski, nawet jeśli będą dla niego trudne do przyjęcia.
— I muszą mu tę odpowiedź przekazać, nawet jeśli będzie bolesna.
Slomka nie przesądził jednak, czy Neuer powinien już zakończyć karierę. Swoją opinię podsumował jednoznacznym zastrzeżeniem:
— Dwa błędy nie kończą kariery. Ale wielka kariera nie może też dawać taryfy ulgowej.




Komentarze [4]
REKLAMA
REKLAMA