Max Eberl potwierdził przed wylotem drużyny do Norwegii na jutrzejszy mecz Ligi Mistrzów, że sternicy “Die Roten” wciąż darzą dużym zaufaniem 40-letniego golkipera.
— Manu popełnił błąd. Przez te dwie dekady, odkąd gra zawodowo w piłkę, z pewnością już raz czy drugi mu się to zdarzyło. Dlatego nie mamy żadnych wątpliwości co do Manu.
— Mamy jasny pomysł. Realizujemy go już od mniej więcej półtora roku, dwóch lat. Manu jest naszym numerem jeden i nim pozostanie. A co wydarzy się w przyszłości, zobaczymy.
Eberl nie chciał jednak ujawniać, czy jutro zobaczymy w bramce Jonasa Urbiga, czy Neuera.
— Trener już to przemyślał. Dlatego nie chciałbym jeszcze uprzedzać jego decyzji.
Mecz z Vikingiem zostanie rozegrany na sztucznej nawierzchni. Eberl spodziewa się trudnego spotkania i zaznacza, że Bayern musi zachować czujność. Nie ma jednak informacji, aby sam rodzaj boiska miał skłonić Kompany’ego do oszczędzania konkretnych zawodników.
— Nie słyszałem dotąd, żeby z góry mówił: „Sztuczna murawa, więc tego czy tamtego zostawiam poza składem”.
— Musimy i chcemy wygrać ten mecz. Ten nowy format oznacza, że trzeba regularnie zdobywać punkty.




Komentarze [2]
REKLAMA
REKLAMA