Po wczorajszej porażce Niemców z Grekami, były pomocnik „Die Roten” stwierdził, że Niemcy nie należą już do ścisłej światowej czołówki.

– Nie jesteśmy już czołową drużyną. Dotarliśmy do przeciętności. Nie mamy już zawodników, którzy robią różnicę – powiedział Schweinsteiger.

Były reprezentant Niemiec wskazał przy tym na Konstantinosa Karetsasa, Christosa Tzolisa i Evangelosa Pavlidisa, którzy jego zdaniem byli takimi zawodnikami po stronie Grecji.

– Dla mnie to byli piłkarze, którzy robią różnicę. My takich po prostu nie mamy – dodał.

Z częścią tej oceny zgodził się Joshua Kimmich. Kapitan reprezentacji Niemiec przyznał, że ostatnie wyniki nie pozwalają obecnie nazywać jego drużyny jednym z najlepszych zespołów na świecie.

– Tak, trzeba to powiedzieć. Czołową drużynę poznaje się po tym, że pokonuje teoretycznie słabszych rywali, ale wygrywa także z najlepszymi. Nie pokonaliśmy Holandii, a dzisiaj przegraliśmy. W związku z tym obecnie nie jesteśmy czołowym zespołem. Na mundialu odpadliśmy bardzo, bardzo wcześnie.

– Nie jest jednak ważne to, czy obecnie jesteśmy czołową drużyną, tylko żebyśmy ponownie się nią stali – powiedział Kimmich.

Nieco inaczej do słów Schweinsteigera odniósł się Jonathan Tah. Obrońca Bayernu podkreślił, że zespół skupia się przede wszystkim na własnym rozwoju.

– Ocenę tego, jak jesteśmy postrzegani i klasyfikowani, zostawiam ludziom z zewnątrz. Dla nas chodzi o to – i jedna porażka niczego tutaj nie zmienia – żeby rozpocząć nowy rozdział i jako drużyna zbierać doświadczenia, z których możemy wyciągać wnioski.

– Jestem przekonany, że ponownie będziemy odnosić sukcesy. To, czy ktoś określa nas jako przeciętną drużynę, czy nie, nie ma dla nas znaczenia – stwierdził Tah.

Schweinsteiger zwrócił również uwagę na szczególną rolę Kimmicha w rozegraniu piłki. Jego zdaniem obecnej reprezentacji Niemiec brakuje innych zawodników, którzy potrafiliby w podobny sposób kreować grę od własnej bramki.

– Ogólnie widzę u nas problem, kiedy musimy rozgrywać piłkę od tyłu. Jedynym zawodnikiem, który potrafi wtedy zagrywać kreatywne podania, jest Kimmich. Kiedy go nie ma, robi się trudno – ocenił Schweinsteiger.

Mistrz świata z 2014 roku nie przekreśla jednak obecnego projektu reprezentacji. Jego zdaniem Juergen Klopp potrzebuje czasu, aby zbudować drużynę według własnej koncepcji.

– Juergen Klopp jest na etapie poszukiwań. To dopiero jego drugi mecz w reprezentacji. To wszystko wymaga czasu. Nie jest czarodziejem. Nie można oczekiwać, że drużyna wyjdzie tutaj, wygra z Grecją 4-0 i całkowicie zdominuje spotkanie.

– To ciężka praca. Juergen Klopp jest jednak odpowiednim człowiekiem do tego zadania. Piłkarze również muszą zadać sobie pytanie: czy to naprawdę wszystko, na co nas stać? – zakończył Schweinsteiger.

Źródło Sport1
Udostępnij