DieRoten.pl

Zatrudnienie nowego agenta przez Roberta Lewandowskiego sprawiło, że w mediach rozpoczęła się wielka dyskusja co do przyszłości polskiego snajpera.

reklama

Serdecznie zapraszamy Was do przeczytania wywiadu z jednym z najbardziej znanych i cenionych polskich dziennikarzy w świecie sportu – Romanem Kołtoniem, który Bundesligę zna jak własną kieszeń.

Pana Romana mieliśmy okazję spotkać podczas sobotniego spotkania w ramach promocji książki Uliego Hesse pod tytułem "Bayern. Globalny Superklub". Podczas rozmowy poruszyliśmy wiele ważnych kwestii związanych nie tylko z Bayernem.

Nie mogło rzecz jasna zabraknąć pytań odnośnie przyszłości trzech zawodników, czyli Roberta Lewandowskiego, Francka Ribery'ego oraz Arjena Robbena. Pan Kołtoń odpowiadał również na wiele pytań odnośnie Bundesligi i jej obecnej sytuacji nie tylko w kraju, ale i na arenie międzynarodowej.

Gabriel Stach: Jak odniósłby się Pan do całej sytuacji z Robertem Lewandowskim i sprawy zatrudnienia nowego agenta?
Roman Kołtoń: 
Określiłbym to w ten sposób − zaczęła się gra.Ta gra zaczęła się już jakiś czas temu. Tuż przed finałami Euro 2016 Robert udzielił słynnego wywiadu dla „Der Spiegel”, w którym powiedział, że kontrakty nie są świętością. Powtórzył pewne tezy w następnym wywiadzie dla „Der Spiegel” we wrześniu ubiegłego roku, gdy bardzo wyraźnie akcentował, że chodzi mu o sukces, a sukces bierze się z pieniędzy, zaś Bayern za mało inwestuje. Robert tym samym skrytykował sytuację personalną Bayernu. Bardzo rzadko zdarza się, by piłkarz Bayernu krytykował sytuację personalną FCB, bo klub oparty jest po pierwsze na tradycji, a po drugie – na osobowościach. Osobowość Hoenessa, który rządził klubem od końca lat 70., jest nieprawdopodobna – to właśnie Uli chce dyktować warunki. Czasami oczywiście we współpracy z trenerami, dochodzi też do starć o to, kogo pozyskać, kogo nie, jak pracować, jak nie postępować, ale mimo wszystko bardzo rzadko zdarza się, aby piłkarz zabierał głos w sprawie polityki klubu. Nie mówię rzecz jasna, że nigdy do tego nie dochodziło, czego przykładem jest słynna sprawa Philippa Lahma, który udzielił kiedyś wywiadu dla „Sueddeutsche Zeitung” i został ukarany, bodajże kwotą 50,000 euro. Robert nie został ukarany, ale myślę, że jego wypowiedź krytykująca politykę Bayernu i wyjazdu klubu do Azji, sposobu przygotowań do sezonu, braku wielkich transferów – takich za sumę powiedzmy 100 milionów euro albo większych – spowodowała, że Bayern zaczął się dziś zastanawiać nad całą sytuacją.

Kontrakty mają dziś jeszcze jakieś znaczenie?
Pamiętajmy, że Robert ma długi i ważny kontrakt. Co do kontraktów – każdy z nich jest tam gdzieś umieszczony w sejfie czy szufladzie, ale tak naprawdę dopiero później okazuje się, że to właśnie rzeczywistość zmienia okoliczności i umowy przestają już być tak ważne.

Przykładem może być sytuacja Dembele czy Aubameyanga z Borussii Dortmund, którzy przecież wymusili transfer.
Dokładnie. Uli Hesse, z którym dziś bardzo długo rozmawiałem w ramach „Prawdy Futbolu”, powiedział mi: – Robert Lewandowski nie jest zawodnikiem, który będzie wymuszał transfer, ale biorąc takiego menedżera (Zahavi), pokazuje, że myśli o odejściu i jeśli będzie na to szansa, to może będzie chciał to zrealizować. Jednak jest to wyzwanie Realu Madryt… Zawsze powtarzam, że Bayern jest wielki, a Real jest większy. Nie chcę w żaden sposób umniejszać Bayernowi, bo to wielki klub poprzez swoją historię, niesamowite spotkania i niesamowite postacie. Wczoraj przeczytałem całą książkę Uliego Hesse i jestem pod wielkim wrażaniem, znałem już wcześniej historię Bayernu, ale dzięki tej książce odświeżyłem sobie wiele informacji, wiele sobie przypomniałem i dowiedziałem się też wielu nowych rzeczy. Muszę powiedzieć, że Bayern jest wielki, ale mit Realu to jednak 12 zwycięstw w Pucharze Europy. Poza tym „Lewy” to nie Thomas Mueller czy Philipp Lahm – chłopcy, dla których Bayern jest najważniejszą tożsamością. „Lewy” jest spod Warszawy, z Leszna. Zwiedzał różne kluby i będąc w Lechu, myślał o Dortmundzie, będąc w Dortmundzie, myślał o Bayernie.Teraz, będąc w Bayernie, myśli o Realu. Tożsamością Roberta nie jest jednak Bayern Monachium – dzisiaj służy „Bawarczykom”, ale to nie jest chłopak jednego klubu. Na globie są oczywiście tacy zawodnicy, ale coraz rzadziej się pojawiają. Jest na przykład Gigi Buffon jako symbol Juventusu, Iniesta i Busquets w Barcelonie czy Sergio Ramos w Realu. Takich piłkarzy jest mało w skali świata, większość na najwyższym poziomie myśli po prostu, żeby skakać z klubu do klubu, szukać sukcesu, pieniędzy i tak naprawdę czasami nie czują przywiązania do klubu.

Gdyby jednak Bayern zdecydował się sprzedać Roberta. Kogo widziałby Pan w Bayernie jako jego następcę? Timo Werner czy chociażby Mauro Icardiego?
Icardi jest napastnikiem pola karnego, na pewno bardzo skutecznym. Bayern jednak będzie chciał nadal postępować w ramach swojej filozofii. „Bawarczycy” często skupują najciekawszych, najfajniejszych i najlepszych niemieckich piłkarzy, dlatego Timo Werner jest dla mnie takim naturalnym następcą.

Tym bardziej że wpasowałby się do polityki Uliego Hoenessa…
Tak, właśnie! Dlaczego nie Timo Werner? Chłopak ma przecież dopiero 21 lat, wszystko przed sobą, potrafi strzelić bramkę z każdej pozycji. Ma niesamowitą łatwość strzelania bramek i jest piekielnie szybki. Bayern gra skrzydłami, można więc stworzyć kapitalny atak w oparciu o Timo Wernera. Dlatego byłby naturalnym rozwiązaniem, gdyby jednak Robert odszedł.

Pozostaje też kwestia przedłużenia umowy z duetem Robbery. Istnieje szansa na przedłużenie z nimi kontraktów? Będą dalej grać za rok czy jednak klub będzie starał się odmładzać swoją kadrę, stawiając na Comana, Gnabry'ego albo zupełnie kogoś nowego?
Ribery i Robben są wielkimi piłkarzami w skali historii Bayernu Monachium, natomiast to już trwa bardzo. Franck przyszedł do klubu w 2007 roku, a Robben trochę później, kiedy van Gaal go ściągnął. Powiem szczerze, że i tak jest to niesamowita historia. Obaj mają 34 lata, ale jest to jednak graniczny wiek dla takiego klubu jak Bayern. Nie neguję ich przydatności, Robert sam w ostatnim wywiadzie dla „Kickera” mówił przecież, że oni nadal mogą rozstrzygać spotkania Bayernu. I to jest prawda! Mogą zdarzyć się takie spotkania w ćwierćfinale czy półfinale Ligi Mistrzów, że to właśnie oni rozstrzygną losy awansu – albo Robben albo Ribery. Ale trzeba pamiętać, że już nie rozstrzygają meczów regularnie, tydzień w tydzień. Po prostu zdrowie im na to nie pozwala, siła fizyczna oraz konkurencja w składzie. Jest jednak kłopot z tymi zawodnikami w składzie, wiadomo też jakie mają ego.

Dokładnie, ławka nie jest przecież dla nich…
Oni po prostu nie lubią ławki (uśmiech), nie czują tego. Są piłkarze, którzy w pewnym wieku się godzą: – Dobra, mogę być zmiennikiem, mogę wejść raz na jakiś czas, ale ani Robben, ani Ribery nie pogodzą się z tym.

Wracając jeszcze do tematu „Lewego”. Gdyby jednak nie Real, który przecież interesuje się od dłuższego czasu Kane'em z Tottenhamu i nie chce ściągać zawodników powyżej 30. roku życia, to czy wtedy można mówić o transferze Roberta do PSG? Poczyni tam kolejny wielki krok czy jednak będzie to skok na pieniądze?
Nie. Uważam, że pieniądze odgrywają dużą rolę, bo Ci piłkarze czują po prostu „krew”.Dzisiaj w futbolu jest tyle pieniędzy i można tyle wyrwać od klubów, że piłkarze starają się wynegocjować jak najwięcej. Mając ważny kontrakt, walczą o nowy albo kokietują innymi klubami i tak dalej. Piłkarze walczą o pieniądze, ale też nie odbierajmy zawodnikom, Lewemu, chęci spełnienia ambicji. Jego ambicją jest wygranie Champions League. Mam takie absolutne przekonanie, i to przekonanie graniczące z pewnością, że Robert wybrał trykot Bayernu i jego herb dla Ligi Mistrzów. Wiedział, że Dortmund jest, nie chcę powiedzieć taką efemerydą, ale zjawiskiem wyjątkowym na krótko, że nie jest w stanie sprostać konkurencji Bayernu, a w Europie znaczyć przez lata. Wiedział, że BVB mu tego nie zagwarantuje. Jednakże zdawał sobie sprawę, że Bayern już tak i to się sprawdziło, prawda? Bayern z Guardiolą był trzy razy w półfinale Ligi Mistrzów. „Lewy”tych w dwóch półfinałach uczestniczył i później, jak przyszedł Ancelotti, to odpadł w ćwierćfinale LM z późniejszym triumfatorem w nadzwyczajnych okolicznościach. Mamy zatem półfinał, półfinał, półfinał i ćwierćfinał, a jakby było trochę więcej szczęścia, troszeczkę inaczej losy tej rywalizacji by się potoczyły, to być może Lewy z kolegami wdarłby się do tego finału, wygrał go. Robert świadomie zatem wybrał Bayern, aby wygrać Ligę Mistrzów, ale to się nie udaje, bo wygranie tych rozgrywek jest bardzo ciężkie.

Mogą zadecydować najmniejsze detale, potrzebne jest szczęście…
To co pokazała historia Ligi Mistrzów i jej finały, rola Atletico Madryt, które dwa razy wdarło się do finału i dwa razy nieszczęśliwie go przegrało… Real, który przez tyle lat bezskutecznie próbował wygrać dziesiąty raz, by nagle w ciągu ostatnich czterech lat wygrywać Puchar trzy razy, pokazuje tylko, że LM rządzi się prawami emocji, dzięki którym my kibice żyjemy futbolem i kochamy go. Rozgrywki te są trochę nieprzewidywalne. To, że „Lewy” przeszedłby do Paryża, być może dałoby bramki, które pozwoliłby wygrać Ligę Mistrzów. Oczywiście wcale też takiej gwarancji nie ma. Powiedziałbym tak − Paryż mnie fascynuje, jednak to klub, który zdominuje francuskie rozgrywki, tak jak Bayern dominuje w Niemczech, dlatego też wybór PSG były dla mnie niezrozumiały. Zrozumiałbym Roberta, gdyby wybrał Real, bo działa tam jednak ta magia. Powtarzam, że Bayern jest wielki, ale Real jest jeszcze większy przez swoją magię i blichtr bieżący się z historii i teraźniejszości. Nie ma jednak gwarancji, że odchodząc, wygra Ligę Mistrzów. Uli Hesse stawia tezę, że „Bawarczykom” w najbliższych 2-3 latach trudno będzie wygrać LM, gdyż czeka ich odmłodzenie kadry, ale Real również być może czeka odmłodzenie kadry. Być może to Paryż ma zespół, który wygra w następnym sezonie te rozgrywki?

Pozostając przy temacie Ligi Mistrzów. Manchester City Pepa Guardioli jest w stanie coś zdziałać?
Takie Paryż i City trochę mnie irytują przez te arabskie pieniądze. Wydaje mi się, że to są takie twory, które nie mają takiej tożsamości jak Bayern, bo bardzo go szanuję właśnie za tę tożsamość, natomiast świat kręci się wokół pieniądza i pieniądz ten powoduje, że łatwiej jest o sukces. To nie jest tak, że kiedyś tak nie było, bo przecież Real rywalizował z Barceloną i kupował piłkarzy, dzięki czemu kilka razy z rzędu wygrywał Puchar Europy. Jako przykład można tez podać Silvio Berlusconiego, który w oparciu o swoją potęgę finansową sprowadził Holendrów i zatrudnił Arrigo Sacchiego. Nie można zapominać, że w tym wszystkim był pomysł, bo często jest tak, że bez pomysłu, niezależnie od włożonego kapitału,nie da się wygrywać. Bayern często miał w swojej historii pomysł. Na spotkaniu autorskim z Ulim Hesse chciałem to właśnie uwypuklić, gdyż klub przeważnie zawsze sięgał po najfajniejszego trenera na rynku, mającego świetne pomysły, potrafiącego rozwijać młodzież jak Cajkovski czy van Gaala, który przecież odegrał wielką rolę. Pomysłem był na przykład Guardiola czy chociażby Klinsmann. Jeden udany, a drugi nie. Według mnie Pep był udanym projektem, jeśli chodzi o historię Bayernu, zaś Klinsmann w ogóle nieudanym. Zdarzały się też Bayernowi różne ruchy jak zatrudnienie Otto Rehhagela – „Bawarczykom” przytrafiały się różne dziwne ruchy, ale ich wybór zawsze padał na ciekawego czy najciekawszego trenera na niemieckim rynku, a dziś Bayern stać także na wzięcie trenera najciekawszego z rynku europejskiego. Dlatego trener jest bardzo ważny, gdyż samymi pieniędzmi nie da się wygrać, musisz mieć coś więcej.

Zajmijmy się teraz sprawą trenera. Hoeness przekona Juppa Heynckesa do przedłużenia umowy?
Myślę, że Heynckes jest już bardzo zmęczony pracą i chciałby już odpocząć. Już wcześniej nie chciał przecież wracać i pracować, ale mimo to wyjątkowo zgodził się na powrót. To niesamowite. Trochę mnie jednak przeraża, że Bayern nie ma idei i nie chce Tuchela. Jeśli go nie chce, to niech weźmie kogoś równie ciekawego. To nie jest tak, że nikogo nie ma. Rozumiem doskonale, że dani trenerzy są pod kontraktem, ale nikt przecież nie powie mi, że Hoeness nie jest w stanie dogadać się z właścicielem Hoffenheim w sprawie Nagelsmanna. Prawdopodobnie jednak Uli nie jest co do niego przekonany, być może brakuje mu doświadczenia, być może to właśnie powstrzymuje Bayern.

W końcu Liga Europy zweryfikowała Hoffenheim w tym sezonie…
Tak, nie jest łatwo. Ale myślę, że RB Lipsk też przekonało się na własnej skórze, że być wicemistrzem Niemiec to jedno, a zagrać potem w Lidze Mistrzów, to drugie. To nie jest takie proste. Dzisiaj RB gra w Lidze Europy, może jest jednym z faworytów do wygrania tych rozgrywek, ale w Lidze Mistrzów nie wyszedł nawet z grupy − to tylko pokazuje, jak trudne jest to wszystko. Liczy się też pieniądz. Takie historie jak z Leicester czy Dortmundem sprzed kilku lat nie powtarzają się zbyt często, ale tak wielki sukces sportowy może przecież sprawić, że uda Ci się zdobyć nie tylko tytuł, ale i pieniądze, które wyniosą Cię na zupełnie inne położenie.

Nie tak dawno mogliśmy się dowiedzieć, że Hoeness wspólnie z Rummenigge przyjął, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to Bayern dokona jednego transferu za nawet 100 milionów euro. Wierzy Pan w taki scenariusz?
Bayern ma tyle pieniędzy, że jeśli naprawdę na rynku pojawi się jakiś zawodnik, który rzeczywiście ich zainteresuje, będzie możliwy do wyjęcia oraz pomoże w zdobyciu trofeów, to też tak zrobi. Nie zapominajmy przecież, że w przeszłości klub już tak postąpił – z Riberym i Tonim. To było takie okienko transferowe, w którym rozbili bank i pokazali: – Dobra, teraz weźmiemy dwóch gigantów żeby wygrać. To nie jest tak, że Bayern nigdy wcześniej tak nie postępował w swojej historii. Oczywiście stawki stale rosną na rynku poprzez rosnący biznes, który jest w Anglii czy w oparciu o arabski kapitał. To wszystko sprawia, że te stawki są niebotyczne czy wręcz zwariowane. Być może Bayern powie, że warto za jednego zawodnika dać 100 milionów euro czy więcej.

Jeśli już Bayern miałby wydać na jednego zawodnika owe 100 milionów… To pańskim zdaniem o kim może być mowa? Jak to jest z tą ideą powrotu do niemieckiego Bayernu? 
Skrzydłowego? Powiem szczerze, że Barcelona zaskoczyła mnie transferami Dembele i Coutinho. Jednakże nie ma wcale gwarancji, że taki piłkarz za 100 milionów się sprawdzi. Dembele w tym sezonie w ogóle się nie sprawdził, głównie przez te kontuzje. Z kolei Coutinho to jeden z najciekawszych piłkarzy na świecie i szczerze suma jaką wydali włodarze Barcelony na jego transfer nie szokuje mnie wcale, bo moim zdaniem zrobili genialny interes biorąc pod uwagę, że Iniesta się kończy i być może rozgrywa swój ostatni wielki sezon. Dlatego pozyskanie Coutinho było ważne dla klubu. Kogo Bayern mógłby pozyskać? Powiem to tak − ja zawsze podaje przykład FCB na polskim rynku, że klub musi mieć właściwe proporcje i Bayern stara się przez ostatnie 20 czy 30 lat mimo szaleństwa, mimo globalizacji, mimo prawa Bosmana, mimo pieniędzy, którymi dysponuje, posiadać w swojej jedenastce połowę Niemców i połowę obcokrajowców. Najlepszych Niemców i najciekawszych obcokrajowców. I tą właśnie politykę Bayernu ja stawiam za wzór polskim klubom, które wariują na punkcie obcokrajowców zatrudniając ich po kilkunastu i wystawiając po siedmiu, ośmiu, dziewięciu obcokrajowców w pierwszym zespole. Nie rozumiem tego, bo jeśli któraś liga jest globalna, to jest to liga niemiecka i Bayern Monachium, a nie żaden inny polski klub. Gdyby Bayern chciał, to mógłby wystawić 11 zawodników spoza granic kraju w pierwszej jedenastce i mieć dziewięciu, czy iluś tam, na ławce, bo po prostu stać go na to, ma takie możliwości skautingu i finansowo jest niezależny, ale nie robi tego. Bayern rozumie, że buduje swoją tożsamość, zaś dla niemieckiego kibica ważne będzie to, aby grał Niemiec −jak największy młody kibic Schalke, czyli Manuel Neuer. On przecież chciał zdobywać trofea, dlatego też pogodził się ze swoją decyzją i wybrał Bayern, dołączył do niego. Teraz jest wielkim, o ile nie największym, bramkarzem na całym świecie ostatnich lat, dzięki grze dla Bayernu. To oczywiste, że gdyby został w Schalke, to nie zostałbym tak wielkim piłkarzem. Tak samo jak Gigi Buffon, przechodząc z Parmy do Juventusu... Myślę zatem, że Bayern, jeśli chce zachować tożsamość – a tak pewnie też myśli Hoeness, Rummenigge i ludzie, którzy są w FCB – to będzie sprowadzał do siebie nie tylko tych ciekawych obcokrajowców, ale i zawodników z Niemiec.

Będąc przy temacie skrzydłowych. Bailey czy jednak Pulisic? Jest jakaś szansa?
Obaj są bardzo ciekawi, obaj mają niebanalne umiejętności.

Co z Comanem? Będzie miał wtedy okazję do gry? Obecnie ma takie przebłyski, czy jednak może w przyszłości stać się nowym Riberym?
Coman jest dobry, Coman jest świetny! Jak ściągnie się Baileya, to Coman może grać, tak samo w przypadku Pulisica. Obaj (Bailey i Pulisic) są tak fantastycznymi zawodnikami, że gdyby Bayern zdecydował się na transfer któregoś z nich, to na pewno nie pożałowałby tego.

Zajmijmy się Bundesligą. Obecnie nie wygląda to zbyt dobrze. W europejskich pucharach grają obecnie zaledwie trzy niemieckie drużyny. Czy tendencja zniżkowa niemieckiej ligi będzie nadal widoczna w przyszłości czy jednak wkrótce powróci na swoje miejsce?
Nie, nie będzie zniżkowa. Pieniądze za prawa do telewizji znowu wzrosną i znowu będzie więcej pieniędzy do podziału. Poza tym Bundesliga ma zdrową strukturę − wydaje na szkolenie młodzieży 170 milionów euro rocznie i przy tych wszystkich szalonych sumach transferowych i płacach pozostaje wciąż zdrową strukturą. Kluby w Bundeslidze nie mają długów, dbają o szkolenia i mają strategię. Średnia wieku w lidze od 2002 roku spadła z 27,5 do 24 lat. Kadry zostały odmłodzone. Pytaniem zawsze pozostaje, co narzucą angielskie kluby i na co będzie je stać... Mimo wszystko to nie przeszkodzi niemieckim zespołom zachować swojej tożsamości i siły. Może ten sezon jest słabszy, może kolejny też będzie słabszy, ale może też się okazać, że Bundesliga ponownie zaatakuje.

Druga sprawa. W końcu pucharach teraz grały takie zespoły jak Kolonia czy Hertha.
Jasne. To niesamowite doświadczenie, obciążenie wynikające z połączenia gry na krajowym podwórku i na arenie międzynarodowej nie jest łatwe. Mimo wszystko to nie przesądza o sile Bundesligi. Ona cały czas jest jedną z czołowych lig. Oczywiście liga hiszpańska jest najpotężniejsza przez ostatnie lata, trofea za tym przemawiają. Liga angielska jest gdzieś na drugim miejscu, ale myślę, że Bundesliga może być na trzecim, bo też cała historia Bayernu pokazuje, że liczy się pomysł, a nie pieniądze. Bundesliga ma zaś pomysł na siebie.

Bayern zdominuje na kolejne lata Bundesligę czy jednak Borussia, Lipsk czy chociażby Schalke postawią monachijczykom poprzeczkę bardzo wysoko?
Myślę, że dla ciekawości ligi byłoby dobrze, gdyby ktoś rzucił wyzwanie Bayernowi. Bardzo się cieszyłem, kiedy był to Dortmund w przeszłości. Jest to jednak trudne w ostatnich latach, monachijczycy mają tak silną kadrę… Mimo wszystko to trochę zabija ligę w ostatnich latach. Moim zdaniem także zabija atrakcyjność dla kibiców Bayernu. 19 punktów przewagi? Przyznaj, co to za przyjemność? Wydaje mi się, że lepiej byłoby, gdyby Dortmund z Bayernem walczył o mistrzostwo czy powiedzmy, Schalke też włączyło się do walki.

Tuchel, Nagelsmann, Klopp?
Klopp jest nie do wyjęcia. Nagelsmann? Zaryzykowałbym. Tuchel jest bardzo trudnym człowiekiem, wkurzył przecież wszystkich ludzi w Dortmundzie. Nie odszedł przez słabość wyników, lecz przez charakter, więc myślę, że Bayern świadomie nie wziął go od razu po Ancelottim. Dlatego bardzo jestem ciekaw, jak to wszystko się potoczy.

Z Romanem Kołtoniem rozmawiał Gabriel Stach.

 

źródło: Własne

KONKURS TYPERA

DieRoten.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z DieRoten. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (148)

reklama



08.03.2018 14:33
Panie romanie ;) My juz Panu dziekujemy ;)
03.03.2018 13:31
Chłodnym okiem na to wszystko patrząc. Czemu dziwicie się o zachowanie Lewandowskiego? Jest klasyczną 9, która żyje z podań.. więc to chyba normalne, że go irytuje gdy wychodzi na dobrą pozycję i nie dostaje wtedy podania. Skoro krytykujecie Lewego; to co powiedzieć o takim Ronaldo, który czasami ma pretensje do np. Bale który zamiast podać do niego - strzela bramkę. Mówienie o polityce transferowej Bayernu to moim zdaniem; zwrócenie uwagi zarządu na problem jaki się w tym klubie pojawił. Mówią o tym eksperci w mediach niemieckich, że Bayernowi po prostu europejska piłka odjeżdża. Powiem więcej; Lewandowski grałby teraz w Realu Madryt gdyby nie osoba Pepa Guardioli. To właśnie trener i marka jaką ma klub przyciąga największych piłkarzy; stąd też moje obawy o przyszłość, gdy w kontekście Bayernu mówi się o trenerze Freiburga. Zamiast próbować ściągnąć takie gwiazdy, które są moim zdaniem jak najbardziej teraz do wyciągnięcia czyt. Hazard bądź Griezmann.. my interesujemy się Malcomem, który wgl mnie nie przekonuje. Może się myle, nie wiem. Nie kupuje go w każdym razie. Te jego zwody, to wszystko jest takie wolne bez tego czegoś. Od razu mówię.. nie oglądam meczy z jego udziałem, sugeruje się filmikami na youtube i nie sądze by wydanie 50mln na tego grajka było dobre, kiedy możesz wyciągnąć Griezmanna za załóżmy 80-90mln *MA WPISANĄ KLAUZULĘ ODSTĘPNEGO 100MLN*. Tak.. trzeba odmładzać skrzydła ale powiedzmy sobie.. czy wszyscy na tym forum będą zadowoleni jak ten zawodnik do nas dołączy? Gwarantuje on sukcesy? Da nam to co? Porównajmy go sobie do Baileya z Bayeru. Widząc Leona; widze szybkiego zawodnika z techniką i tą magią poruszania się na boisku. Widać ten błysk. Bayern od lat kupował najlepszych z ligi, więc dlaczego nie chcemy kupić Baileya. Zdaje sobie sprawę, że Bayerem nie zarzadzają idioci i wiedzą kogo mają w zespole, i za skrzynkę gruszek go sprzedać nie będą chcieli ale osobiście ten zawodnik jest warty swojej ceny. Dodatkowo; sprawdzony i ograny w lidze niemieckiej.

Letnie okienko wydaje mi się, że będzie stricte ustawione pod obstawienie skrzydeł. Środek obrony i pomoc mamy jako tako zapewnioną. W sytuacji kontuzji.. odpukać w niemalowane któregoś z trójki środkowych. Możemy załatać go Martinezem. Problem mamy na bokach obrony, szczególnie lewej. Alaba musi mieć zmiennika; chciałbym w Bayernie zobaczyć Hectora z Koeln. Oczywiście wiązałoby się to z odejściem Bernata. Kimmicha zamiast Rafinhy wolałbym zastapić w razie potrzeby zawodnikiem z młodszych drużyn, a Rafinha dzieki za grę ale to już nie to. Skrzydła? Marzy mi się Griezmann/Hazard i Bailey; byłbym w siódmym niebie.. zresztą jak każdy kibić tego klubu.

Panie Karl Heinz Rummenige i Panie Uli Hoeneß; chyba zapomnieliście o; Mia San Mia! Ten klub ma walczyć o LM w każdym sezonie, a sezon bez tego pucharu powinien być sezonem przegranym; bo przy obecnym stanie Bundesligi i reszty klubów; nie mamy konkurencji w lidze, więc co to za frajda wygrać ligę na starcie? Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta i podzieli się ze mną wnioskami.

Mia San Mia!
02.03.2018 13:03
Nie tacy napastnicy u nas już byli i jak skończyli bez zbędnych sentymentów się ich pozbywano/sprzedawano (patrząc na składy i z kim grali poszczególni napastnicy ciekawa statystyka):

Muller / Robert Lewandowski 181 meczy 139 bramek (nie ma zmiennika)
Muller / Mario Mandzukic 88 meczy 48 bramek (był Pizzaro) 2x Finał Ligi Mistrzów!
Muller / Mario Gomez 174 meczy 113 bramek (był Klose / Olic )
Muller / Luca Toni 89 meczy 58 bramek (był Klose / Podolski / Donovan)
Roy Makaay 183 meczy 103 bramek (....)
Giovane Elber 266 meczy 140 bramek (...)

Lewandowski gwarantuje tyle bramek bo nie ma zmiennika i nie ma kto grać za niego ja pamiętam jak Bayern miał 4 napastników w kadrze....
02.03.2018 12:58
Każdemu z graczy ofensywnych można coś zarzucić-a to machanie łapami,a to rzucanie w trenera koszulką bo postanowił kogoś zmienić przed końcem meczu,notoryczne kończenie akcji samodzielnie,czy też bieganie po gazetach i zarządzie z żalem,że nie ma się miejsca w pierwszym składzie,też nie jest zbyt chwalebne.
02.03.2018 12:35
Powiem wam długo zbierałem się do napisania tego postu, moje odczucia na temat Lewandowskiego i tego wszystkiego.
Nic nie ujmując klasie Robertowi jest to jeden z najlepszych napastników na świecie natomiast od dwóch lat zauważam, że sodówka trochę odwala widać to na boisku jak i poza nim i jest to syndrom z którym ciężko walczyć. Zwróćcie uwagę na Mateusza Borka jest to samo. Gość konkretny merytoryczny, ale czuć to jego gwiazdorzenie w wypowiedziach o czym też piszą ludzie pod filmami np z misji futbol.

Wracając do Lewego machanie rękoma, głupie wypowiedzi w prasie, że Bayern prowadzi zła politykę transferowa, że mu nie podawali itp. i teraz najważniejsze założę się, że jak Lewy odejdzie będą wychodzić brudy jak po Carlo. Teraz nikt nic nie mówi, bo trwa sezon aby nie psuć atmosfery natomiast czuję pismo nosem, że tak będzie. A ta sznurówka z treningu to pikuś jest.

Lewy musi trochę zejść na ziemię. Jest bdb klasy piłkarzem klasy światowej, ale to nie jest ani Messi ani Ronaldo.

Najgorsze to machanie rękoma i pretensje do całego świata. Gdyby nie te ponad 30 goli jakie nam gwarantuję to Bayern juz dawno by się go pozbył.
02.03.2018 08:58
Raczej na pewno Bayern zapłaci za niego więcej niż za Coco. Swoją drogą w dzisiejszych zwariowanych czasach ponad 40 milionów wydaje się małą kwotą transferową.
02.03.2018 08:27
@pele
Obstawiam że zrobią 45+15 albo 40+20.
I to będzie ten hit transferowy znając naszych :p
02.03.2018 08:17
Według Bilda Bordeaux chce za Malcoma 50 milionów euro + 10 mln w bonusach.
czyżby nowy rekord transferowy?czy zniżanie ile się da?
01.03.2018 23:44
Ten Kutinjo i Dembele oni potrzebują czasu, jak grają to jest chaos w drużynie FCB i granie na hurra, często wychodzi ale dziś Barca się skompromitowała z Las Palmas. Wracając do Bayernu to nasza polityka transferowa jest bardzo dobra, kupujemy naprawdę z głową, zdarzają się wpadki jednak kto błędów nie popełnia, nie da się wszystkiego przewidzieć. Bayernowi uciekło kilku znakomitych piłkarzy których Ulli powinien ściągnąć na AA, i darujmy sobie już te ograniczenia transferowe, bo to we współczesnym futbolu i realiach brzmi komicznie. Jest zawodnik klasowy, chce u nas grać a my potrzebujemy zawodnika właśnie na tą pozycję to wydajmy te 60-80mln.
01.03.2018 23:14
@Prezes
7-3-0 co nie zmienia faktu, że nie przegrała od długiego czasu w lidze więc mówienie iż słabnie to trochę na wyrost.
Po prostu jak mówił Tomasz Ć Atleti zaczęło mięć swój bardzo dobry okres, 10 spotkań i 8-1-1.
01.03.2018 22:54
Auba póki co ciężki start ma w Arsenalu. City zgodnie z przewidywaniami, pewne zwycięstwo, choć wynik chyba lepszy niż gra. Tak czy siak, mistrz Anglii jest już dawno pewny. Moga się skupić na LM I ciekawe czy taki komfort w lidze pomoże im w grze w Europie czy wręcz zaszkodzi poprzez brak konkurencji i zbyt duże rozluźnienie.
01.03.2018 22:50
@Xeremeleque
No rzeczywiście Barca słabnie w oczach ostatnie 10 spotkań w lidze bilans 8-2-0 Bramki 30:5 :)
01.03.2018 22:27
Jak na ławie się zaczyna z Coutinho oraz Demebele to tak jest :D
01.03.2018 22:22
Zaryzykuję stwierdzeniem, że Barcelona zaczyna powoli puchnąć, no ale wiadomo...błysk Messiego i z 1-1 zrobi się 1-3 ;p
Ale tak obserwując wyniki to zaczyna chyba słabnąć.
01.03.2018 22:15
A w lidze hiszpańskiej karny przeciwko Barcelonie.. pierwszy od dwóch lat :D jak nie wygrają to się ciekawie zrobi między nimi a Atletico
01.03.2018 22:01
Christoph Metzelder (ekspert Sky): "W kwestii transferu Lewandowskiego - nie ma żadnej finansowej 'granicy bólu' dla Bayernu, bo Lewy jest po prostu nie do zastąpienia. Na rynku transferowym nie ma dla Bayernu zbyt wielu opcji, dlatego Lewandowski latem nie odejdzie z klubu"
W kwestii transferu Lewandowskiego problemem może być suma odstępnego. Bawarczycy wycenili swoją gwiazdę na 150 mln euro, a tyle Perez płacić nie zamierza.
01.03.2018 21:59
Czyli BVB może tak źle nie zrobili sprzedając go :D
01.03.2018 21:56
hahaha Auba nie trafia z 11 xD
01.03.2018 21:56
Ja z tego co widziałem to cały świat chwali nasz klub za politykę transferową. Głównie chodzi o sprowadzanie dobrych zawodników za "śmieszne" kwoty. Nie powiem, że mi to odpowiada, ale z drugiej strony nie można przeginać w drugą stronę. Jeśli jakiś gracz jest wart 100 mln to dlaczego by go nie kupić? Oby Uli&Kalle nas zaskoczyli pewnego razu.
01.03.2018 21:48
Kolejne jajca z sędziego w meczu Barcy, taka ręka bramkarza a tam nic Haha :P
01.03.2018 21:48
Ale ich szejki gnoją xD
01.03.2018 21:35
podejrzewam że od groma ludzi w Niemczech i na świecie czeka na emeryturę Uliego i pojawienie się jakiegoś ambitnego prezydenta.
Mnie Uli załamał mówiąc że chce Bayern składający się głównie z Niemców
A nowa akademia piłkarska ma być odpowiedzią na szaleństwo transferowe
Fakt utalentowani Niemcy są ok ale tu można się kłócić że można kupić w podobnej cenie piłkarzy lepszych i tańszych niż np Goretzka,Wagner itd

Edytowano : 2018-03-01 21:42:23

Miałem na myśli kibiców Bayernu pisząc od groma ludzi.
01.03.2018 21:29
Chociaż wiadomo, że nie lubię City to widzieć taki Arsenal na kolanach bardzo przyjemnie :D

Goetze tez nie był zły tylko trochę kogoś innego potrzebowaliśmy a Karl ściągnął kogo chciał :]
01.03.2018 21:27
Na stronie Arsenalu zagrzmiało i poszły pioruny :)
01.03.2018 21:25
Ambicje pokazalismy kiedy Guardiola chcial Luiza, Sane i de Bryune a dostal Gotze na 10 ktora nie gral, Serdara Tasciego(!!!) i Coste (ktory okazal sie nie byc taki zly)
01.03.2018 21:24
Arsenal jest żałosny XD
01.03.2018 21:21
@reeken
Jak pamietam to był Karl a Liga Mistrzów to tylko dodatek, teraz będziemy w ćwierćfinale to chyba będzie spełniony mistrzostwo i ten etap?

Podoba mi się podejście Realu, tam zawsze każdy mówi o LM, PSG także to przyświeca nawet jak im nie wyjdzie w tym to będą się starali w następnym.
01.03.2018 21:16
Pełna zgoda, bo co to za satysfakcja jak zdobywa się BL w palcem nie napisze gdzie, a nie pamiętam już kto to powiedział, czy Uli czy Karl, że cel nr jeden to mistrzostwo i nic by w tym złego nie było, gdyby Bayern miał godnego rywala, ale rywale sami sobie winni i zarząd powinien obrać inny kierunek jeśli nadal ma być tak łatwo, bo zdobycie mistrzostwa w takiej sytuacji cieszyć już nie będzie...FCBM!
01.03.2018 21:15
Bayern wyleciał ze ścisłego topu w momencie odejścia Guardioli(a wraz z nim szansy na transfer KdB,Sane itd).Myślę,że Uli żałuje,że tak się to skończyło,co pokazały konsultacje z Pepem po wyrzuceniu Carlo.
01.03.2018 21:10
Jak głównym celem zarządu będzie cały czas BL to nic dziwnego, po co wzmocnienia jak mamy 20 pkt przewagi więc nie ma czego oczekiwać :]
01.03.2018 21:06
Jak Bayern ma być konkurencyjny jak na skrzydłach ma piłkarskich emerytów no bez obrazy, ale tak wielki klub jak Bayern opiera się na 34 i 35 letnich skrzydłowych których już od przynajmniej dwóch sezonów powinni zastąpić nowi skrzydłowi z TOPU, a i zapomniałem o młodziutkim Comanie który tak na prawdę dopiero wkracza do wielkiej europejskie piłki, ale jak to się mówi takie DNA Bayernu i trzeba się z tym pogodzić przynajmniej aż do momentu zmiany zarządu.
01.03.2018 21:06
Sane piękny slalom :]
01.03.2018 21:04
Sane wraz z Silva wlasnie zrobili 4rsenalowi Barcelone:D obaj byli w naszym zasiegu

@Pele Uli to szkodnik od dawna, targujac sie o kilka mln stracil Aguero, Hazarda i jak sie ostatnio okazalo Neymara. Do tego bawi sie w dyrektora sportowego i ze wpieprza w sklad wiadomo od dawna.
01.03.2018 20:58
@pele
To odkrycie zrobili ci dziennikarze :P
01.03.2018 20:43
Niemieckie media alarmują, że Bayern Monchaium oddala się od światowej czołówki. - Klub nie jest już konkurencyjny na arenie międzynarodowej .Uli Hoeness i Karl-Heinz Rummenigge mogli przegapić szansę na dotrzymanie kroku najlepszym międzynarodowym klubom, rezygnując z megatransferów - powiedział ekonomista Henning Zulch, cytowany przez "Sport1".
argumenty
Bayern wciąż żyje składem, który został zbudowany ponad pięć lat temu
Bawarczycy skupili się na utalentowanych niemieckich graczach, odpuszczając rynek międzynarodowy
Bayern zarabia również mniejsze pieniądze z tytułu praw telewizyjnych
Niemieckie media zauważają, że kluby takie jak Bayern, Borussia Dortmund, czy Schalke 04 skupiły się na wykupywaniu najlepszych niemieckich graczy

Ekonomista z Leipzig Graduate School of Management uważa także, że zmiana polityki klubu będzie możliwa dopiero wtedy, kiedy Uli Hoeness odejdzie na emeryturę. - Całkowicie przegapił możliwość zmiany przywództwa, które zrestrukturyzowałoby klub i doprowadziło go do nowej ery. Nie jest dla mnie dobrym menedżerem w tym względzie - zakończył
01.03.2018 20:38
Nie ma to jak liga angielska-po jednym angliku w wyjściowym składzie zarówno Arsenalu jak i City :P
01.03.2018 20:30
@JazGod
Twoje dokładne wyliczenie tylko pokazuje to czego nie wiedzą inni, że Bayern na tle takiego średniaka jak Arsenal na polu płac to mały chłopiec a przy takiej Borussii i pensji Auby to był prosty wybór jeśli chodzi o pieniądze i skok na Anglię :]
01.03.2018 19:53
@ DonJupp4ever - " ... Bayern powinien zrobić wszystko żeby zatrzymać Lewandowskiego, ... "

Lewy czekał do 31 stycznia by Zarząd zrobił wszystko by zatrzymać Lewandowskiego.
Ruchami transferowymi w okienku zimowym i Lewy się nie doczekał.
A przecież w sierpniu mówił co musi się zmienić - by mógł dalej grac w Bayernie.

Ale Zarząd olał jego słowa totalnie - to minął 31 stycznia i po tej dacie Lewy zmienił Agenta

Kiedy Uli siedział w więzieniu to czekałem z utęsknieniem by wrócił i zrobił porządek.

Niestety Uli mnie rozczarował.
01.03.2018 18:46
Też mi się wydaje że Real Asensio nie odda, nie ma szans, to przyszłość Realu i Reprezentacji Hiszpanii, jest jeszcze młody, przyjdzie czas że będzie grał w podstawie. Bayern powinien zrobić wszystko żeby zatrzymać Lewandowskiego, bo zastąpić go będzie bardzo trudno tym bardziej że Bayern nie wydaje ogromnych sum transferowych.
01.03.2018 17:34
GB:
stawka podatkowa rok podatkowy 2016/17 rok podatkowy 2017/18
stawka 0% (kwota wolna) do 11.000 GBP 0 GBP do 11.500 GBP
podstawowa 20.001 GBP do 32.000 GBP 11.501 GBP do 43.000 GBP
wyższa 402.001 do 150.000 GBP 43.001 do 150.000 GBP
najwyższa 45% powyżej 150.000 GBP powyżej 150.000 GBP
Niemcy :
Dochód Stawka podatkowa
Do 8.004 euro 0% (kwota wolna od podatku)
8.005 – 52.881 euro 14%
od 52.881 – 259.730 euro 42%
Od 259.731 euro 45000000456750000150000006750000 Tyle zarabia netto Lewy - 8250000

22000000 45 9900000
22000000 9900000 Tyle zarabia netto Auba - 12100000

Edytowano : 2018-03-01 17:38:33

15000000 45 6750000
15000000 6750000 Tyle zarabia netto Lewy - 8250000
01.03.2018 16:03
Wow. To dalej idź mieć mokre sny o tym jak przychodzi Bale, Asensio, i kto jeszcze Kroos, Varan a w zamian Lewandowski no i 150mln muszą dopłacić. Wątpie czy real da 100 mln za Lewandowskiego o ile w ogóle są nim zainteresowani bo mogą mieć Icardiego za 110 lub Kane za 200 a nie 30 letniego Lewego za 150 i oczywiście pół składu jeszcze muszą dorzucić według coniektórych hahaha
01.03.2018 15:43
@Daykun
Dobrze, że wyprowadziłeś nas z błędu, chociaż ja ich odróżniam po fryzurze : D
01.03.2018 15:04
Bale to nie Asensio xdxd
01.03.2018 15:03
I znowu widzę ze mowa o Timo..
01.03.2018 14:22
Bale ma także kontrakt do 2022 a połowa już mu ustala miejsce w składzie tutaj :]
01.03.2018 14:19
Asensio jaki Asensio, real przedłużył z nim kontrakt pół roku temu i podniósł klauzulę z 80 do chyba 500 zeby go teraz sprzedać? Przestańcie śnić bo to śmieszne. To nie FM xdxd
01.03.2018 14:14
Do tego Bale i mamy skrzydła na lata...dzisiaj Arsenal - City , kanonierzy u siebie, a kurs u buka na nich 4:D lol warto postawic:D
01.03.2018 14:03
Malcom a nie Malcolm, jest wielce prawdopodobne że Brazylijczyk będzie nasz.
01.03.2018 13:59
Na wszystkich stronach piszą, że Malcolm ma ułożona stope jak Robben i to wielki talent...dawać go i za rok mamy skrzydła obstawione:] , Coman,Malcolm,Gnabry i Robben/Ribiery/Bale? ...Timo zamiast Lewego i mamy super skladzik...:) ...
01.03.2018 13:19
Thiago musi zostać, on daje nam jakość w środku pola, chyba że przyjdzie Asensio no to wtedy możemy mu podziękować, Thiago + Vidal w środku, James z lewej, Robben z prawej, Tomek i Lewy w ataku to optymalne ustawienie. Gramy 4-4-2.
Pokaż więcej

reklama

reklama