Joshua Kimmich

— To był chyba nasz trzeci remis. Dzisiejszy był oczywiście zupełnie niepotrzebny. Zwłaszcza patrząc na przebieg drugiej połowy, moim zdaniem nie był to sprawiedliwy wynik. Ale czasami tak bywa w piłce. BVB się nie poddało i walczyło do końca. Ostatecznie musimy przyjąć ten punkt, choć oczywiście powinniśmy byli wygrać.

Konrad Laimer

— Mieliśmy wystarczająco dużo okazji, żeby zdobyć więcej bramek. Uważam, że Dortmund, szczególnie w drugiej połowie, właściwie nie miał innych szans poza tymi, po których strzelił dwa gole. Moim zdaniem po przerwie byliśmy nawet lepsi niż w pierwszej połowie. Graliśmy lepiej, sprawniej operowaliśmy piłką i stworzyliśmy sobie wiele okazji. Tyle że dzisiaj ich nie wykorzystaliśmy. Czasami tak się zdarza. A na koniec tracimy w 90. minucie taką bramkę, jakiej oczywiście nie możemy i nie chcemy tracić. Kończymy więc z remisem, który z pewnością bardziej cieszy Dortmund niż nas.

Max Eberl

— Ujmując to najprościej: po golu na 2-1 nie zdobyliśmy trzeciej bramki, choć zdecydowanie było to możliwe. Mieliśmy bardzo wiele okazji, zwłaszcza po wyrównaniu. Moim zdaniem od początku drugiej połowy graliśmy bardzo dobrze. Wprawdzie straciliśmy prowadzenie, ale dość szybko odpowiedzieliśmy golem na 2-1. To, że ostatecznie nie wygraliśmy, musimy w pewnym stopniu przypisać samym sobie, bo nie wykorzystaliśmy swoich szans.

Aaron Danks

— Uczucia są mieszane. Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego występu, szczególnie w drugiej połowie. Dobrze kontrolowaliśmy spotkanie. Dortmund ma bardzo dobre wyniki w defensywie, ale uważam, że znaleźliśmy dzisiaj wiele sposobów na tworzenie okazji. Oczywiście na koniec jesteśmy rozczarowani, że nie wygraliśmy. Muszę jednak również przekazać zawodnikom, że zagrali dobrze. Wiele rzeczy zrobiliśmy właściwie i wypracowaliśmy sobie odpowiednie sytuacje.

Nathaniel Brown

— To oczywiście bardzo boli. Koniecznie chcieliśmy tutaj wygrać, szczególnie przed własnymi kibicami. Pierwsza połowa nie była łatwa ze względu na kontuzje. Musieliśmy na nowo złapać rytm gry. Uważam jednak, że w drugiej połowie zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze. Taka jest piłka: czasami ma się pecha, a czasami szczęście. Mimo wszystko możemy być bardzo zadowoleni zwłaszcza z naszej gry po przerwie.

Jan-Christian Dreesen

— Oczywiście liczyliśmy na zwycięstwo. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że Dortmund w pierwszej połowie również miał kilka znakomitych okazji. Trzy kontuzje, których powagi nie potrafię jeszcze dokładnie ocenić, dodatkowo wystawiły nas dzisiaj na próbę. W każdym razie nikt nie może narzekać, że Bundesliga nie jest emocjonująca. Zobaczyliśmy dzisiaj prawdziwą walkę w klasyku, jakiej dawno nie oglądaliśmy. Teraz mamy na szczycie tyle samo punktów. Dlaczego więc walka o mistrzostwo nie miałaby być ciekawa? Osobiście wolałbym wprawdzie, żeby była nudna, ale chyba taka nie będzie.

Źródło fcbayern.com
Udostępnij